CZY WZYWAĆ POGOTOWIE DZIECKO MATEMP 39,9 Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mój synek poczul się raptownie źle, polożył się po pewnym czasie plakał że
    boli go glowa. Dziecko ma 9lat. Temperatura w ciągu godziny wzrosła z 38 do
    39,9 stopni. Dałam mu proszek na obniżenie temp. nie pomógł, robiezimne
    okłady - bez rezultatu. Chyba wezwe pogotowie?
    • Ja bym wezwala-szkoda dziecka.
    • jeżeli temperatura nie spadnie wzywaj pogotowie. mój synek miał kiedyś 40 już
      majaczył, czopki nie pomagały, rozebrałam go do naga owinełam mokrym, zimnym
      ręcznikiem kąpielowym, tak chwile polerzał - pomogło za godzinę już biegał. jak
      masz odwage to spróbuj to sposób od babci.
    • i dawaj mu pić żeby się nie odwodnił.
    • zamiast natychmiast dzwonić na pogotowie, do lekarza rodzinnego, do pediatry -
      matka siada do komputera...
      • no właśnie ..................
        • Taaaa. Ciekawe, czy chociaż poród odbył się w szpitalu, czy przy klawiaturze....
          - Czy mam przeć, poradzcie drogie internautki!
          • Iwona napisala wyraznie:

            >>Dzwonilam na dyzur w mojej przychodni, rozmawiałam z pediatrą. Jeżeli za
            godzine nie przejdzie. Mam przyjechac lub wezwac lekarza.<<<

            czytajcie zanim zacznienie krakac.

            A w ogole to chcialam zapytac co dalas na goraczke. ja podawalam mojemu dziecku
            paracetamol, i zawsze pomagalo. I na bol glowy i na temp.

            Venus

            • ...a ja smaruję kremem dynamicznym dłonie, podeszwy stóp a dgy jest kaszel to
              jeszcze plecy ("górne") i klatkę p. Po 20 minutach temperatura spada o 2
              stopnie. Potem to juz zalezy od temperatury. Albo jest jak jest albo leci dalej
              w dół. Wtedy trzeba pilnowac zmiany bielizny nocnej z mokrej na świeżą. Rano
              najczęściej jest osłabienie (już tylko). Trzeba to przetrzymac i nie udawac na
              siłę zdrowia. Od kiedy mam ten krem - nie chce mi sie używać metody B.S.M. (W
              razie gorączki). I to by było na tyle. Mam nadzieję, że chłopcu nic poważnego
              nie jest. Może zjadł coś niestrawnego, może inna przyczyna. Mocny organizm
              zawalczył ostro. Pewnie szybko bedzie zdrów jak rybka. >Co rano potwierdziłabym
              u lekarza. Jednak. Pozdrawiam, Żyrafa
              • Iwonesik, zajrzyj, proszę na pocztę. Żyrafa
              • zyrafa46 napisała:

                > ...a ja smaruję kremem dynamicznym dłonie, podeszwy stóp a dgy jest kaszel to
                > jeszcze plecy ("górne") i klatkę p. Po 20 minutach temperatura spada o 2
                > stopnie.
                >
                Co to jest krem dynamiczny? Nie słyszałam.





                • Aniu970, Pytasz, bo chcesz wiedzieć, czy znowu czeka mnie seria kpin, wyzwisk
                  itd. BARDZO przepraszam, to nie od CIEBIE. Jednak często mi tu zarzucaja różni
                  forumowicze, że zmuszam, że oszukuję, że głupoty opowiadam. Mam mało czasu. Gdy
                  czasem czytam smutne posty (o, chocby o tym chłopaczku z dużą temperaturą), to
                  już bym leciała z pomocą. Ten mój krem nosze zawsze w torebce i często na ulicy
                  (jak trzeba) obcym ludziom pomagam. Gdy kogoś bezpośrednio spotkam, pomagam i
                  już. Tu, na forum, właściwie nie wiem po co przyłaże. Choc MAM jedno
                  osiągnięcie, dwa nawet. Dwie osoby uwierzyły mi, że warto stosować metodę
                  B.S.M. Z kremem jest szybciej, gdyby Iwona była z Warszawy byłoby prosto.
                  B.S.M. równiez można wychłodzic chorego z temperaturą wysoką i tez go WYLECZYĆ.
                  Żeby nie chorował co chwilę. Pisałam na ten temat wiele razy. Oprócz 2 osób -
                  same kpiny. Jeszcze raz Cie przepraszam, to nie ty, albo nawet nie pamietam.
                  Ty, niety - nie wiem. Przepraszam każdego, z góry - komu robie przykrość. Teraz
                  zrobię inaczej. Tekst o B.S.M., kremie dynamicznym i innych moich "pomysłach"
                  napisze sobie w komputerze. Jak ktos będzie ciekaw, mąż (mój) nauczy mnie
                  przeklikac to na prywatna pocztę. Zadałas proste pytanie, a ja tu się wyżalam.
                  Krem dynamiczny kupuje sobie w hurtowni na Miodowej. Powiedziała mi o nim
                  znajoma z Krakowa. Reszta prywatnie. Głupio trafiło :-(. Żyrafa każdemu
                  chciałaby pomóc, doradzić a sama jest nadwrażliwa. Jak jej ktos dosunie to nie
                  odpowie tym samym bo nie lubi ale się maże jak baba. Mąż przeczytał ten mój
                  post i słusznie stwierdził, że nic nie będziesz wiedziała o co chodzi. Ale ja
                  już mam dość wątków na mój temat. Mam fobię:(. Z drugiej strony jak widzę, że
                  sie pali a mam kubeł z wodą w łapie - no to, no to daję o tym sygnal.
                  Wymyśliłam cos takiego; Puszczam sygnał, kazdy wie jak sie znależć w poczie, i -
                  niech sie dzieje co chce. Nie chcę i nie będę prowadzic wielopostowych
                  dyskusji. To jest forum ZDROWIE a nie kawiarnia czy co tam. Oj Aniu, ale sie
                  nagadałam. To zupelnie jakbys powiedzmy zapowiadała pogode a ja bym Ci zrobiła
                  karczemną awanturę za gradobicie na przykład. Przepraszam, Pozdrawiam
                  serdecznie, Żyrafa
    • Od kilku lekarzy wiem, że nie owija się dziecka ZIMNYM ręcznikiem lecz
      chłodnym, letnim. Ja owijam mokrymi pieluchami łydki (każdą osobno). Woreczek z
      mrożonką zawijam w pieluchę i przykładam na kark.
      Na jedno z moich dzieci nigdy nie działał Paracetamol. Musiałam podawać
      Pyralginę w czopku. Teraz dobrze zbija jej temp Ibum.
      Wezwałam kiedyś prywatnie do mocno gorączkującego dziecka lekarza (ordynator
      oddz pediatrycznego) i pan dr stwierdził, że całkiem niepotrzebnie przyjechał.
      Gorączka była jedynym objawem choroby i należało ją po prostu zbijać a do
      lekarza udac sie jak będzie trwał taki stan powyżej 3 dni. Tylko dziecko miało
      ok 2 lat i ja nie potrafiłam ustalic jednoznacznie, ze nic mu nie dolega.
      Innym razem gdy wezwałam pogotowie ponieważ do temp ok 39 trwającej dwa dni
      dołączył się nad ranem bardzo silny ból brzucha zostałam powaznie zbesztana
      przez chirurga, że dwa dni trzymałam w domu dziecko z temp. Tak więc zdania
      wśród lekarzy podzielone. Ale gdy dziecko mające wysoką temp źle się czuje co
      jako matka na pewno rozpoznasz to dzwon po lekarza.
      Pozdr. Majka.
      • Moj maly kuzyn który był akurat u nas w odwiedzinach gdy dostał wieczorem
        wysokiej goraczki potem w nocy goraczka skoczyła do 40 stopni wiec
        postanowilismy z siostra wezwac pogotowie.Niestety pani dyspozytorka powiedziała
        nam przez telefon że do goraczki nawet wysokiej karetka nie jeżdzi.Połaczyła nas
        wiec z lekarzem-pediatra który miał dyzur i lekarka powiedziała ze przy tak
        wysokiej temperaturze poza podaniem srodkow na zbicie temperatury należy dziecko
        włozyc do wanny z woda o temperaturze niższej o 2 lub 3 stopnie niż ta ktorą to
        dziecko ma.Rzeczywiscie pomogło temp po 15 minutach znacznie sie obnizyła o
        jakieś 1,5 stopnia.Rano pojechalismy do lekarza i okazało sie że Mateusz
        przechodzi ostra infekcje wirusową.Teraz jak tylko Mateusz wyglada niewyrażnie,
        żle sie czuje siostra idzie z nim od razu do lekarza.
    • Oczywiście bez pogotowia się nie obyło.Temperatura po 23.30 wzrosła ponownie do
      40stopni.Dostał ibuprofen i pyralginę w czopku(tylko na receptę).
      Niemadodatkowych objawów więc pewnie będzie to 2-3 dniowa gorączka. Dziś ma
      37,2 jest osłabiony. Dziękuje za radę i szybką odpowiedź.Dla osób ziejących
      jadem, informacja że miałam włączony komputer ponieważ, ponieważ mam taką pracę
      iż muszę dużo czasu spedzać w domu przy komputerz i wprowadzać dane. Przy
      okazji wpisałam się na forum. Poza tym nie muszę sie tłumaczyć!
      • A niech gęgają. Z tym pogotowiem to tak jest. Wezwę - histeryczka, nie wezwę -
        szkodzę dziecku. Co dziwnego, że czlowiek szuka rady. Aha, też mam chłopca na
        którego nie działał paracetamol, a przy kazdej parze zębów/wyrzynających się/
        miał gorączkę. Dobrze, że jeszcze wtedy nie wiedziałam jak niebezpieczna jest
        pyralgina.
      • W pogotowiu też pracuja ludzie, w tym matki małych dzieci, i naprawdę sto razy
        lepiej wykręcić trzy dziewiątki niż narazić dziecko np. na drgawki.
        Miałam w swojej pracy zawodowej epizod pogotowiarski, i naprawdę nikt nie robił
        nikomu awantury, gdy w grę wchodziło zdrowie dziecka! Potrafiliśmy jednak
        dobrze się rozedrzeć w sytuacji kiedy wzywano nas do pijaków czy stanu
        podgorączkowego osoby dorosłej.
    • ciesze sie ze sie wszystko ulozylo.
      chcialam tylko napisac takie jedno moje doswiadczenie:
      jak moj chlopak raz mial temp 40.5 trzesac sie zwe starchu zadzwonilam na
      pogotowie, a pani na to: od kiedy do goraczki musi jechac karetka? wiec
      tlumacze jej jak chlop krowie w rowie, ze jak na moj gust od 41 (wybaczcie
      ignorancje) czy troche wiecej mozna umrzec. nigdy nie bylam tak zdenerwowana
      jak wtedy, ona to wyczula w glosie i mowi: jak pani bedzie sie tak emocjonowac
      to ta karetke wyslemy do pani. wiec ja do niej krotko SP******** i rzucam
      sluchawka, nastepnie ona do mnie oddzwania i co mowi? ze jestem
      niewychowana!!!! tracic czas na taka czcza dyskusje podczas gdy moj chlopak
      dogorywa, no sorry
      nie dzialo sie to w polsce tylko we wloszech, w kazdym razie jest to dowodem na
      to ze ludzie niekompetentni sa na calym swiecie.
      sorry, wiem ze post OT ale nie moglam sie powstrzymac, jeszcze jestem zgorszona
      tym calym zajsciem

      mam tylko jedno pytanie: jaka musi byc goraczka zeby dzwonienie na pogotowie
      mialo sens? tzn zeby to nie bylo tylko przewrazliwieniem


      --
      Nie płaczmy dlatego, że umarł.
      Cieszmy się, że żył.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.