Dodaj do ulubionych

Linie wysokiego napięcia powodują białaczkę?

03.06.05, 07:46
Może ktoś po tym artukule chce się pozbyć działki budowlanej znajdującej się
w pobliżu linii wysokiego napięcia? Z symboliczną złotówkę uwolnię jego i
jego rodzinę od tego koszmarnego problemu. Ja będę miał problem, ale nie
martwcie się, jakoś sobie poradzę :-) . Działki najchętniej w Warszawie i
okolicach, ale nad innymi rejonami też mogę się zastanowić. Info proszę na
maila.


pozdrawiam rozsądnych - jasiek
Edytor zaawansowany
  • 03.06.05, 08:05
    Spojrzcie na rachunki za energię elektryczną. Ponad 60% opłat to opłaty za
    przesył , jakiś abonament itd.
    Czyli płacimy na dobre życie pasożytów w garniturach, którzy nas ogołacają z
    pieniędzy.
  • 03.06.05, 08:22
    A co to ma wspólnego z rzekomym chorowaniem na białaczkę ??


    pozdrawiam - jasiek
  • 03.06.05, 08:23
    W moim kraju. Tez sie uwaza ze w ciaze mozna zajsc od sikania pod wiatr. A
    kamery graniczne(kontrolujace) powoduja pomor bydla na podlasiu. Ludzie czy my
    zyjemy aby w XXI wieku i to w Eurounii ???
  • 03.06.05, 09:35
    "Takie ryzyko istnieje - dowodzą angielscy uczeni".

    To znaczy co? "Istnieje ryzyko", czy _sa dowody_ na to, ze wplyw linii
    energetycznych powoduje bialaczke?

    Istnieje tez ryzyko, ze na Marszalkowskiej przejedzie mnie transatlantyk.
    Chociaz jest to malo prawdopodobne...
  • 03.06.05, 09:40
    Pole o sile 0,4 mikrotesli (taka wartość pojawiła się w badaniach z 2000 r.)
    jest sto razy słabsze niż naturalne pole magnetyczne Ziemi.

    HAHAHA! To sa jakies jaja. Jaki ma sens to badanie?!?

    A co do Azyzmana:

    Masz racje, co innego pracowac W a co innego mieszkac 500 metrow obok. Prawio
    Biota-Savarta: Pole B generowane przez drut zanika z odlegloscia D jak 1/D.

    Poza tym praca w rozdzielniach to mnostwo innego ryzyka.

    We (wlasciwie) zupelnie nieszkodliwym rezonansie magnetycznym czlowiek znajduje
    sie zazwyczaj 40-100 minut i jest umieszczony w polu kilku Tesli. To jest: 5000
    razy wiecej niz pola od linii wysokiego napiecia.

    CO DO SAMEGO BADANIA:

    Przy liniach magnetycznych zazwyczaj mieszkaja ludzie ubozsi niz srednia. A tego
    czynnika nie wzieto pod uwage w badaniu.

    Oczywiscie nie mowie, ze nie nalezy wziac pod uwage ze "pole magnetyczne jest
    potencjalnym (CZYLI BYC MOZE) czynnikiem zwiekszajacym ryzyko raka", i pewnie
    nie nalezy sie tam budowac.

    Ale zapewniam Was, ze 10 papierosow wypalonych przez matke w czasie ciazy, (nie
    dziennie, 10 papierosow w n.p. pierwszych 3 miesiacach), albo jedna wizyta na
    imprezce z papierosami w powietrzu zwieksza to ryzyko duzo bardziej niz te
    (przeszacowane jak wyzej wyjasnilem) 70%.

    70% czyli z 1/2000 do 1/1200.

    --
    Laicki głos rozsądku w Twoim domu
  • 03.06.05, 09:41
    Sorki, zle zrobilem copy paste. W rezonansie pole jest 5 000 000 razy wieksze.
    --
    Laicki głos rozsądku w Twoim domu
  • 03.06.05, 10:30
    em który stwierdzał, że silne pola elektromagnetyczne mają korzystny wpływ na zdrowie.
  • 03.06.05, 10:34

    Mieszkam ok. 100m od linii. W życiu bym nie pomyślał że to czymś grozi moim
    dzieciom. Wiele nowych domów wielorodzinnych wokoło ustytuowano wzdłuż linii,
    na oko odległość linii od okien max 15m. Dlaczego gminy wydają warunki zabudowy
    na domy położone w odległości do 200m od linii?!?!? Czy za to nie powinno się
    należeć teraz jakieś odszkodowanie? A może zamiast odszkodowań takie linie w
    pobliżu zabudowań należałoby teraz przenieść np. pod ziemię i odpowiednio
    ekranować?
  • 04.06.05, 01:25
    gmsaxz napisał:
    > Mieszkam ok. 100m od linii. W życiu bym nie pomyślał że to czymś grozi moim
    > dzieciom.

    W wielu domach w scianach sa zainstalowane kable. Przez nie plynie prad
    elektryczny gdy w domu zostanie wlaczone jakiekolwiek urzadzenie elektryczne.
    Siedzac lub lezac w poblizu takiego kabla czlowieka naraza sie na wyzsze pole
    magnetyczne niz wytwarzane przez linie elektryczna odlegla o 100 m poniewaz
    natezenie pola maleje proporcjonalnie do odleglosci. Sugeruje wylaczyc
    wszystkie urzadzenia elektryczne w domu wlacznie z komputerem. Gdy urzadzenia
    sa wlaczone nalezy wyjsc z domu aby uniknac ryzyka.
  • 04.06.05, 02:24
    wieksza szanse zachorowania na bialaczke, nizli dzieci mieszkajace z dala od
    tych linii
    uk.news.yahoo.com/050603/140/fkcaj.html
    --
    Nie lej w gacie przed PiSuarem
  • 04.06.05, 14:05
    Tu nie chodzi o samo pole magnetyczne Polskie normy dotyczące budowy linii
    wysokich napięc z lat 70 ubiegłego wieku precyzowałay że nie nalezy mieszkać ani
    pracować w poblizu linii przesyłowych wysokiego napięcia . Takim łopatologicznym
    wyznacznikiem dla ludzi było powiedzenie "nie buduj domu w odległości mniejszej
    od linii przesyłowej niż 2,5 krotna wysokośc słupa . Oczywiści poza polem
    magnetycznym o którego szkodliwości juz wtedy podejrzewano sa jeszcze pola
    elektrostatyczne buczenie linii, upływności oraz samo niebezpieczeństwo
    wynikające z przebywania pobliżu urzadzeń wysoko napięciowych które jak to
    urządenia mogą sie uszkodzic np zerwanie linii . Wtedy napięcia zawane w normie
    napięciem krokowym pojawia się duze i najdziwniejszych miejsach.
  • 03.06.05, 09:05
    Nic szczegolnego. Nie od dzis wiadomo, ze mieszzkanie w poblizu linii jest
    szkodliwe.

    --
    Wygraj
    www.fajnekonkursy.pl
  • 03.06.05, 09:13
    To żadna nowość! Już kilkadziesiat lat temu energetyka polska nie przyjmowała
    np. do pracy w rozdzielniach wysokiego napięcia ludzi młodych. Warunkiem było,
    by był żonaty i miał co najmniej dwoje dzieci. Nikt potem nie mówił o
    szkodliwości, o chorobach zawodowych o wypłacaniu odszkodowań itp. Oczywiście
    wszystko zależy też od predyspozycji samego organizmu. MNie np. silne pole
    elektryczne nie przeszkadza, a mojemu synowi wystarczy przejść pod linią 110
    kV, by rozbolała go głowa - sprawdzaliśmy to kilkakrotnie. A więc Szanowni
    Dyskutanci nie wyśmiewajcie wszystkiego co przeczytacie! Tym bardziej, że warto
    wiedzieć, że szerokość strefy bezpieczeństwa po obu stronach linii wysokiego
    napięcia, w której nie wolno budować niczego, w Polsce jest znacznie szersza
    niz np. w Anglii. A to dlatego, że my przyjeliśmy przed laty normy...
    radzieckie, a w Rosji przy tamtych przestrzeniach nie trzeba było liczyć się
    oszczędnością gruntów ich wartością i ewentualnymi odszkodowaniami dla
    właścicieli.
  • 03.06.05, 09:25
    Pole o sile 0,4 mikrotesli (taka wartość pojawiła się w badaniach z 2000 r.)
    jest sto razy słabsze niż naturalne pole magnetyczne Ziemi.

    HAHAHA! To sa jakies jaja. Jaki ma sens to badanie?!?

    A co do Azyzmana:

    Masz racje, co innego pracowac W a co innego mieszkac 500 metrow obok. Prawio
    Biota-Savarta: Pole B generowane przez drut zanika z odlegloscia D jak 1/D.

    Poza tym praca w rozdzielniach to mnostwo innego ryzyka.

    I TAK NA ZAKONCZENIE:

    w (wlasciwie) zupelnie nieszkodliwym rezonansie magnetycznym czlowiek znajduje
    sie zazwyczaj 40-100 minut i jest umieszczony w polu kilku Tesli. To jest: 5000
    razy wiecej niz pola od linii wysokiego napiecia.
    --
    Laicki głos rozsądku w Twoim domu
  • 03.06.05, 09:26
    0,4 Mikro nie mili.

    Pole w rezonansie magnetycznym jest 5 000 000 razy silniejsze.
    --
    Laicki głos rozsądku w Twoim domu
  • 03.06.05, 09:30
    A z ciekawości zapytam : jak Twój syn reaguje na inne urządzenia, np
    gospodarstwa domowego, wytwarzające silne pole magnetyczne?

    >energetyka polska nie przyjmowała
    > np. do pracy w rozdzielniach wysokiego napięcia ludzi młodych

    O tym szczerze mówiąc nie słyszałem... energetyka polska to bardzo szerokie
    pojęcie... możesz podać konkretne przykłady?


    pozdrawiam - jasiek
  • 03.06.05, 09:27
    Na 100% linie wys napiecia sa szkodliwe - ja nie potrzebuje czekac na wyniki
    badan naukowcow - wystarczy ze sie przejde czy przejade samochdem POD taka linia
    i czuje bol glowy. Probowalem nawet jako pasazer zamknac oczy jakis kilometr
    przed linia i dokladnie gdy bylismy POD czulem ten bol - zawsze sie sprawdzalo!
  • 03.06.05, 09:38
    To bylo malo inteligentne z tym samochodem

    Jak wiadomo (z fizyki) ładunek rozchodzi sie po samochodzie. Nigdy nie dostaje
    sie do wewnątrz (zastosowanie klatki Faraday'a). Wiec bóle głowy są raczej
    spowodowane czym innym a nie liniamy napięcia. Pole magnetyczne w aucie może
    pochodzić jedynie od urządzen znajdujących się w samochodzie.
  • 03.06.05, 11:37
    Może on jeździ trabantem ;)
  • 03.06.05, 16:04
    Juz kolegom wyjasniam - on ma taki samochod (slyszalem na 100% od jednego
    znanego profesora co sie na tym zna) z antena (a ta antena ma wzmacniacz
    rezonansyjny a elektrody oczywiscie sa przyklejone do jego glowy) no i ten
    lancuch (od psa) jako uziemienie - teraz moi przedmowcy latwo zrozumieja, ze
    bol glowy spowodowany jest kwantowym dzialaniem ladunku tunelowego wprost
    proporcjonalnie do odwrotnosci grubosci uziemiajacego lancucha - no i wszystko
    jasne !!!
    A teraz serio - Czy ktos wie jakie natezenie pola magnetycznego istnieje 60 cm
    od ekranu monitora (CRT) PC ?
    No wlasnie....
  • 03.06.05, 16:57
    Nareszcie ktos wyksztalcony na forum.

    Ja podalem przyklad pola magnetycznego (stalego) w rezonansie magnetycznym -
    uzywanym w medycynie. Jest 5 000 000 razy silniejsze niz to w sieci
    energetycznej (0.4 \micro Tesli).
    --
    Laicki głos rozsądku w Twoim domu
  • 03.06.05, 19:30
    milqin nie powinna zabierać głosu w sprawach, na których sie nie zna, a już tym
    bardziej powołując się na fizykę. Cóż to za zdanie "Jak wiadomo..."? Klatka
    Faradaya chroni przed polem elektrycznym, a nie magnetycznym, które jest bardzo
    trudne do ekranowania.
    Pozdrawiam
    zdziwiony

  • 03.06.05, 09:35
    problem poruszany w artykule dotyczy mnie bezpośrednio. jestem bowiem
    samoistnym posiadaczem działki przez którą w odległości 2 metrów od budynku
    mieszkalnego znajduje się linia wysokiego napięcia. dlatgo z zainteresowaniem
    przeczytałem o kontrowersjach odnośnie tego, czy fakt zamieszkiwania pod lub w
    pobliżu takiej linni ma wpływ na moje zdrowie. czytając zdawałem sobie jednak
    sprawę z tego, że w grę wchodzą ogromne kwoty odszkodowań, jakie firmy
    przesyłowe (w tym Polskie Sieci Energetyczne jedna z największych firm w kraju)
    musiałyby wypłacić potencjalnym poszkodowanym.
    dlatego nie zdziwiłem się, iż wynikom jednych ekspertyz, będą przedstawiane
    wyniki innych.

    ale na logikę, wychodząc ponadto z własnego doświadczenia życiowego mój pogląd
    na sprawę jest następujący:
    Babcia, która wcześniej zamieszkiwała posesję umarła na raka, Dziadek też nie
    był okazem zdrowia. wsród sąsiadek na porządku dziennym są problemy z tarczycą,
    itd. nie wspominam już o tym, że w chwili gdy przez linnie przesyłany jest prąd
    (co nie ma na szczeście miesjca przez cały czas) monitor komputera zaczyna
    szwankować, tak samo jak komórka, telewizor i radio. nie mam dowodów na to, iż
    wszystko to wina słupów i prądu, ale ponieważ w grę wchodzi zdrowie moje i
    moich dzieci z chęcią zbył bym ową posesję i przeniósł się gdzie indziej. tu
    jest pewien problem - nie chce sprzedać jej za symboliczną złotówke, ale za
    tyle, abym mógł pobudować się gdzie indziej. a działka jest spora, z dobrą
    lokalizacją, pod Warszawą. problemem jest tylko to, że potencjalni nabywcy
    powołując się na fakt przechodzenia przez posesję problematycznej linni chcą za
    nią zapłacić znacznie mniej, niż bym się mógł spodziewac... widać ludzie
    jednak traktują tę sprawę poważnie (i wcale im sie nie dziwię)
    dodam jeszcze na koniec, że za owe słupy moi dziadkowie, za głębokiej komuny,
    otrzymali odszkodowanie jedynie za... szkody rolnicze, jakich dokonały koparki
    w ogródku, zaś jeden z sąsiadów który nie chciał dopuścić do postawienia słupów
    na swej posesji bez godziwego odszkodowania wylądował w... areszcie. takie
    kiedyś czasy były piękne...

    przed oddaniem sprawy o odszkodowanie do sądu powstrzymuje mnie wysokość wpisu
    od wartości przedmiotu sporu, fakt istnienia sprzecznych ekspertyz w zakresie
    szkodliwości linni i istnienie osób (nawet wsóród sędziów), którzy nie uznają
    owej szkodliwości, ale sami pod słupem mieszkać by nie chcieli...

    pozdrawiam dbających o zdrowie swoje i swoich dzieci.
  • 03.06.05, 09:37
    mozna juz kupic za 1 zlotych
  • 03.06.05, 09:38
    Przy liniach magnetycznych zazwyczaj mieszkaja ludzie ubozsi niz srednia. A tego
    czynnika nie wzieto pod uwage w badaniu.

    Oczywiscie nie mowie, ze nie nalezy wziac pod uwage ze "pole magnetyczne jest
    potencjalnym (CZYLI BYC MOZE) czynnikiem zwiekszajacym ryzyko raka", i pewnie
    nie nalezy sie tam budowac.

    Ale zapewniam Was, ze 10 papierosow wypalonych przez matke w czasie ciazy, (nie
    dziennie), albo jedna wizyta na imprezce z papierosami w powietrzu zwieksza to
    ryzyko duzo bardziej niz te (przeszacowane jak wyzej wyjasnilem) 70%.

    70% czyli z 1/2000 do 1/1200.
    --
    Laicki głos rozsądku w Twoim domu
  • 03.06.05, 09:59
    A linie średniego napięcia baby podnicają łokrutnie, a jak redahturka bedzie
    trzymać w torebce bateryjkę to łorgazmu dostanie niechybnie dnia nastepnego!
    Przestańcie ekscytować ludzi każdą bzdurą, na którą "nałukowce" chcą załapać
    kolejne dotacje!
  • 03.06.05, 10:11
    Ja uwazam, ze Wojciech Moskal (autor tego artykulu) powinien napisac dlugi
    artykul pod tytulem:

    "Czy Wojciech Moskal pobil wlasna matke?"

    Zaczac od statystyk dotyczac pobic w rodzinach.

    Pare wywiadow z sasiadami i na koncu na samym koncu powiedziec, ze nie wiadomo,
    bo sasiedzi rzadko odwiedzaja mieszkanie matki Moskala.
    --
    Laicki głos rozsądku w Twoim domu
  • 03.06.05, 12:10
    Zdumiewajace jak fakty ciężko się przebijają:

    Popatrzcie na listę z 2001 r.
    zdrowie.org.pl/diseases/wyswietl_vad/588 - Rodzaje czynników ryzyka
    rozwoju nowotworu

    Jest jak abel krowie w wkapicie "Czynniki fizyczne i chemiczne"
    ...Pod wpływem promieniowania jonizującego najczęściej powstają nowotwory
    układu limfatycznego i szpiku kostnego. Promienie nadfioletowe przyspiesza
    powstawanie raka skóry. Zawodowo narażone na powstanie tego nowotworu są osoby
    przebywające z racji wykonywanego zawodu często i długo na słońcu (np. rolnicy,
    marynarze, rybacy), ponieważ są szczególnie narażone na szkodliwy nadmiar
    promieniowania ultrafioletowego słońca.

    Dla niewtajemniczonych linie energetyczne także wytwarzają promieniowanie
    jonizujące.

    Smutna jest konkluzna artykułu: "wiem że nic nie wiem" ...

    Lista czynników jest długa, moze linie energetyczne nie są największym ale dla
    kogoś kto kilkanaście lat mieszka w ich pobliżu moze poczuć sie trochę
    zagrożony, Pomyślcie o tym zwłaszcza gdy słyszycie taki charakterystyczny
    dzwięk skwierczenia. To prawdopodobnie izolator na słupie ma upływność.

    Janusz / Gdańsk
  • 03.06.05, 12:36
    Dla wtajemniczonych:

    Linie nie wytwarzaja promieniowania jonizujacego.


    --
    Laicki głos rozsądku w Twoim domu
  • 03.06.05, 21:59
    Na moją inticję, słuch i węch:
    Te syczenia, które czasami słychać w liniach WN 110 i 220 kV to,miktoskopijne
    łuki elektryczne, a łuki elektryczne wytwarzają sporo promieniowania UV ...
    a co zatym idzie - jonizują powietrze.

    A więc może problemem są być może te linie które mają szczególnie duże straty
    przesyłu.

    Pozdrawiam każdy głos rozsądku. Niekoniecznie tylko laicki.

    Janusz / Gdańsk
  • 03.06.05, 12:41
    Drodzy rodacy!
    Pisze najzupelniej powaznie,(choc lubie robic jaja).
    Kolega mojego syna urodzil sie i wychowal...pod slupem wysokiego napiecia,
    220kv,tak,tak na ich back yardzie..."rosnie" slup.
    Nie raz kosilismy trawe,robiac 8-ki kosiarka.
    ...Aby im pokazac jaka energie "sieje"ta linia,polozylem na slupie, circa 5m
    nad ziemia swietlowke 40 w.Swietlowka swieci pieknie,bez zadnych kabli.
    ...a koles i jego matka,sa zdrowi jak przyslowiowy byk.
    Jedyny problem jaki maja,to - popalaja za durzo marychy.
    ...Lecz wyzej wzmiankowana,wyrosla pod tymi samymi drutami.
    FAKTY SA PRAWDZIWE !!!
    Moge je udostepnic tym nalogowym naukowcom.

    Podkreslam!!!

    To jest najprawdziwsza prawda.

    Ps.Moj dziadek mawial:"Jak ktos jest chory,to i mleko mu zaszkodzi"
  • 03.06.05, 13:13
    eh stara sprawa i nigdy nie będzie jednoznacznie rozstrzygnięta bo za duze
    interesy wchodzą tu w grę, podobnie jak kwestia GSMów, akrylamidów w chipsach
    itp. Prawdą jest że silne pola e-m unicestwiają komórki organizmów żywych, a
    jak działają słabe pola - pewnie moga być czynnikiem mutagennym - na ile
    skutecznym zależy od konkretnego osobnika i jego predyspozycji oraz innych
    czynników tego typu... może twoi znajomi są zdrowi bo tyle jarają ;)) a może
    mają silne i zdrowe geny i mało im szkodzi to promieniowanie. za to oświetlenie
    ogrodu mogą mieć za da
  • 04.06.05, 01:44
    tylkoniepis napisał:
    > Prawdą jest że silne pola e-m unicestwiają komórki organizmów żywych.

    To prawda, ze silne fale elektromagnetyczne o wysokiej czestotliwosci np.
    promieniowanie gamma zabija organizmy zywe. Ale pole 0.4 mikrotesli jest 100x
    slabsze od magnetycznego pola ziemskiego, ktorego natezenie wynosi od 30 do 60
    mikrotesli. Po drugie czestotliwosc jest 50 Hz, a fale elektromagnetyczne gamma
    jest rzedu 1E18 Hz.

    Czyli wynik opublikowanych badan to czysty przypadek bez zadnego uzasdnienia
    fizycznego. Gdyby badano wplyw koloru kota lub psa lub tapety w domu na szanse
    zachorowania to badajac dostatecznie dlugo i dostatecznie wielu czynnikow przez
    czysty przypadek pewne wykazalyby korelacje ze zdrowiem. Dlatego wiadomo, ze
    czarny kot przynosi nieszczescie. Rowniez przechodzac pod drabina czlowiek
    naraza sie na bol glowy. Autentycznie takie przypadki zdarzyly sie i wiele
    wiele innych. W Stanach gazety opisujace te przypadki nazywa sie tabloid, a w
    Polsce chyba brukowiec, nieprawda?
  • 03.06.05, 14:05
    ...przynajmniej babcia tak zawsze mówiła
  • 03.06.05, 19:41
    Nie chce mi się dalej szukać, ale mam kilka opracowań na ten temat napisanych
    kilka lat temu.
    Tych paru "mądrych inaczej", którzy wyśmiewają problem zapraszam do przejrzenia
    literatury na ten temat zanim się wypowiedzą.

    64.233.183.104/search?q=cache:zzy4eb4l76kJ:www.fip.elbi.pl/pdf/pomiary_zmiennego_pola_elektrycznego_w_miejscu_zamieszkania_czlowieka.pdf+Wp%C5%82yw+linii+energetycznych+na+zdrowie&hl=pl&lr=lang_pl
  • 03.06.05, 21:02
    Sam jesteś "mądry inaczej". Podany przez Ciebi link prowadzi do pseudonaukowego
    bełkotu, który świadczy o niekompetencji autora (Jarosław M. Szymański).
  • 03.06.05, 22:44
    doktorku traskorku:
    przejrzałem PDF'a i napewno jego jakosc jest lepsza niż artykuł GW i wszystkie
    tutejsze komentarze.

    Skoro wiec preferujesz naukowe podejscie to krytyke powinienes poprzec
    przykladami, inaczej jestes tylko krzykaczem i sam uprawiasz bełkot.

    Janusz
  • 03.06.05, 22:51
    Prosze bardzo. Moj komentarz: "WSZYSTKO WYJASNIONE TUTAJ."

    Prosze odniesc sie do niego. Skrytykowac, podwazyc argumenty. Cokolwiek.
    --
    Laicki głos rozsądku w Twoim domu
  • 04.06.05, 00:00
    Czytam to i czytam i oto moje uwagi (tym razem serio chociaz juz pierwsze slowa
    mnie rozweselaja):

    1. "Pomiary wykonano przy użyciu samodzielnie skonstruowanego miernika PM"
    (Pole Magnetyczne rozumiem)
    No prosze - Polak potrafi - a i kalibrowal to swoje ustrojstwo w piwnicy - jak
    sam pisal) zpewnie sam, a ja glupi mojego "Fluka" wysylam co roku do kalibracji
    do Bostonu i place $200 :)))

    2. Artykol dotyczy POLA ELEKTRYCZNEGO a nie MAGNETYCZNEGO (pomiar autor
    dokonuje w "ustrojstwie" w jednostkach hmmm niekonwencjonalnych cyt "pomiar
    sygnału o natężeniu powyżej 1 V/m " Wiec jak to tak - albo PM albo V :?

    3. A wiec w tym wypadku klatka faradaya by zadzialala - hahahah:))) Artykol GW
    zaczyna sie: "spośród znanych czynników ryzyka mieszkanie w pobliżu źródeł pola
    MAGNATYCZNEGO nie jest główną - jeżeli w ogóle jest - przyczyną białaczki...
    Czyli znowu mowimy o PM a nie o polu ELEKTRYCZNYM z tego nieszczesnego PDF-u

    4. Pole MAGNETYCZNE mierzy sie w Teslach (Mili teslach lub Guassach
    (Miliguasach) czyli ten caly PDF jest zupelnie na inny temat...

    Ja rozumiem ze niektorym "expertom" na tym forum pole magnetyczne i elektryczne
    zlewa sie w jedno a prad i napiecie to "to samo" ale jak sie chce o czyms pisac
    i cytowac jakies linki to warto chociaz troche znac sie na temacie...
    No i nie wszczynac paniki - pamietajcie ze zwykle opalanie sie na plazy da wam
    taka dawke promieniowania ze rak skory jak w banku...
    Ze o "Wyborowej" i marskosci watroby juz nie wspomne...
    Ech - ide napic sie czerwonego wina - ponoc zawiera antyoxygeny i pomaga trawic
    (nawet ten bzdurny artykol) - przy okazji wyskaluje mojego Fluka tak jak
    opisane a za zaoszczedzone tak fundusze kupie wiecej antyoxygentow marki Merlot
    z Kaliforni.. :)))
  • 04.06.05, 00:33
    Jeśli poprzedni link Ci nie pasował to poczytaj sobie ten.....
  • 04.06.05, 00:48
    Z cala odpowiedzialnoscia stwierdzam, ze nie ma Pan (anty5) pojecia o czym pisze.

    Prosze zrozumiec:
    co to jest pole elektromagnetyczne?
    jak sie ma do pola magnetycznego?
    co to jest pole wolnozmienne/quasistacjonarne?
    czym sie rozni promieniowanie jonizujace gamma od beta (fotony od elektronow)?
    co to jest "rzad wielkosci"?

    Potem prosze przeczytac artykul:
    spawdzajac:
    rzad wielkosci pola magnetycznego od linii przesylowej
    rzad wielkosci pola magnetycznego ziemi
    rzad wielkosci pola magnetycznego w mieszkaniu

    Prosze sie nauczyc:

    pole quastistacjonarne: 50 Hz w sieci to indukcja magnetyczna quasistacjonarna,
    wiec zadnej jonizacji nie ma.

    Pole magnetyczne "pod linia przesylowa" jest rzedu wielkosci pola magnetycznego
    ziemi, dla porownania pole magnetyczne w rezonansie magnetycznym (najczesciej
    mozgu) jest 5 000 000 razy silniejsze.

    Pole magnetyczne od monitora i telewizora jest znacznie silniejsze.

    CO DO SAMEGO BADANIA:

    Przy liniach magnetycznych zazwyczaj mieszkaja ludzie ubozsi niz srednia. A tego
    czynnika nie wzieto pod uwage w badaniu.

    Oczywiscie nie mowie, ze nie nalezy wziac pod uwage ze "pole magnetyczne jest
    potencjalnym (CZYLI BYC MOZE) czynnikiem zwiekszajacym ryzyko raka", i pewnie
    nie nalezy sie tam budowac.

    Ale zapewniam Was, ze 10 papierosow wypalonych przez matke w czasie ciazy, (nie
    dziennie, 10 papierosow w n.p. pierwszych 3 miesiacach), albo jedna wizyta na
    imprezce z papierosami w powietrzu zwieksza to ryzyko duzo bardziej niz te
    (przeszacowane jak wyzej wyjasnilem) 70%.

    --
    Laicki głos rozsądku w Twoim domu
  • 04.06.05, 12:50
    Poczytaj mądralo i inne artykuły
    faktem jest, że dyskusja na ten temat trwa - energetycy mówią swoje (w końcu
    dbają o swój interes), ale nie udowodnili, że mają rację. Jeśli pojawiają się
    argumenty za szkodliwością pól elektromagnetycznych, które wytwarzają urządzenia
    elektryczne (w tym napowietrzne sieci przesyłowe) to wypadałoby się wgłębić w
    problem , a nie wieszać psy na każdym kto ma inn zdanie na ten temat.
    www.gze.pl/bezpieczenstwo/b_sieci.htm
    ise.pl/info/?pid=74
    www.ledziny.pl/ogloszenia/ochrona_promieniowanie_niejonizujace.pdf
    www.pse.pl/03/biuletyn.php?d=752&f=
    ja w każdym razie nie kupiłbym domu w najbliższym sąsiedztwie linii przesyłowej
    - powody?
    1. Nie mam zamiaru przekonywać się na własnej skórze o prawdziwości w tym
    temacie badań
    2. Jet to konstrukcja wytworzona przez ludzi i ma prawo się zepsuć - nie mam
    zamiaru oglądać urwanego przewodu z 220.000 [V] na moim domu lub podwórku
    3 Walory estetyczne.
    Ty jak chcesz możesz zamieszkać nawet w działającej rozdzielni 15 kV, a na
    transformatorze możesz smażyć jajka, twój problem - twoje życie - twoja choroba. :-)
  • 04.06.05, 13:22
    anty5 napisał:
    > Poczytaj mądralo i inne artykuły
    > faktem jest, że dyskusja na ten temat trwa

    Gdziez ta dyskusja? Ludzie probuja zarabiac na zycie na rozne sposoby. Jedni
    wroza z reki i strasza smiercia spowodowana krotka linia zycia, a inni mierza
    pole elektryczne i strasza chorobami, ktore moga byc spowodowane przez to pole.
    Powoluja sie oni na smiertelne fale mikrofalowe - fakt, ze szczur wsadzony do
    kuchenki zdycha w czasie krotszym niz minuta. Problem, ze kuchenka mikrofalowa
    to zupelnie inny zakres fal elektromagnetycznych niz 50 Hz z sieci
    energetycznej. Szczur wrzucony do ogniska tez zdechnie ale ludzie siedzacy przy
    tym ognisku nie umieraja.

    Jest to tzw. gdybanie. Gdyby pole zmienialo sie milard razy szybciej lub bylo
    milion razy silniejsze to zabiloby czlowieka. Ale tak nie jest i te artykuly
    nie maja nic wspolnego z nauka z wyjatkiem, ze ich autorzy pretenduja, ze sa
    naukowcami.

    Na forum zabieraja glos ludzie nie odrozniajacy pola elektrycznego od
    magnetycznego. Kazdy ma prawo glosu i dyskusji. Natomiast glupoty pisane przez
    pseudonaukowcow to marnowanie pieniedzy podatnikow, z ktorych pieniedzy ktos im
    placi pensje.
  • 04.06.05, 16:23
    Nie mowiac juz o smiertelnie groznym promieniowaniu elektromagnetycznym w
    zakresie 400-700 nm. Czyli swietle.
    --
    Laicki głos rozsądku w Twoim domu
  • 04.06.05, 18:43
    Jeżeli za argument w dyskusji używa się artykuł opracowany przez ucznia szkoły
    w Marcinkowicach to świadczy o braku argumentów. Podany wcześniej link do
    artykułu o pomiarach przy użyciu miernika zrobionego domowymi metodami też
    świadczy o całkowitym braku wiedzy nt. pomiarów pola. A co do sposobów pomiaru,
    budowy mierników i ich skalowania to nie ma co wymyślać "nowości" tylko trzeba
    sięgnąc do odpowiednich norm (np. dla pola elektrycznego do IEC60833 ... ale
    czy to coś komuś mówi?) No i tyle... i nie ma się co zaperzać,
    bo "nawiedzonych" w tej dziedzinie jest wielu. Doniesienia angielskie trzeba
    traktować tak, jak na to zasługują czyli poważnie. Nie ma ich co potępiać "w
    czambuł" jak i przyjmować bez jakiejkolwiek krytyki i refleksji. Każde następne
    doniesienie wzbogaca naszą wiedzę, więc zobaczymy co będzie dalej (nie należy
    bowiem wierzyć "nieomylnym", których w tych dyskusjach na forum internetowym
    nie brakuje).

    Pozdrawiam
    Jak zawsze Wasz
    ZDZIWIONY
  • 05.06.05, 19:40
    Oczywiscie, ze mi nie pasowal i nie bawmy sie prosze w licytacje artykolami bo
    mogl bym Cie zasypac linkami o tym ze powinienes nosic zdrowotne magnesy (czyli
    PM LECZY :))) Albo nawet specjalistycznymi badaniami na temat pola
    magnetycznego i jego wplywu na organizy zywe. Jesli znasz angielski to zrobie
    to bardzo chetnie.
    Tak sie sklada, ze mam do czynienia (zawodowo) z poami magnetycznymi (nie nie
    na slupie :)). Prosil bym tylko o to by nie przyjmowac za pewnik czegos, co
    nam "pasuje" a co pojawia sie w internecie od czasu do czasu.
    Prosze tez o rozgraniczenie tego CO SIE WIE a tegow W CO SIE WIERZY.
    Wiara i nauka jnie zawsze ida w parze... Wiary nie morzna udowodnic naukowo a
    nauki zastapic wiara... CNU
  • 05.06.05, 19:43
    To byla moja odpowiedz do Anty5
  • 04.06.05, 02:22
    dzisiaj calkiem odwrotnie: dzieci rodzace sie i dorastajace pod liniami
    wysokiego napoiecia maja "tylko" 70% wieksza szanse zachorowania na bialaczke,
    nizli dzieci, ktore przy tych liniacvh nie mieszkaja - ryzyko spada wraz z
    odlegloscia od linii. Nie zwariowalem, oto kawalek:
    "Children who live near high voltage overhead power lines may be at an
    increased risk of leukaemia.A new study reveals that those living within 200
    metres of the lines were about 70% more likely to develop leukaemia compared to
    those who lived beyond 600 metres.Those living between 200 and 600 metres of
    the high voltage pylons also had around a 20% increased risk.

    But scientists have stressed they do not understand the biological reason for
    the findings and point out that the results could be a coincidence.

    Factors such as the type of environment where pylons are located or the type of
    family that lives in those areas could be behind the findings.

    The research was carried out by Dr Gerald Draper and colleagues from the
    Childhood Cancer Research Group at Oxford University and Dr John Swanson, a
    scientific adviser at National Grid Transco."
    uk.news.yahoo.com/050603/140/fkcaj.html
    Trabia o tym dzisiaj WSZYSTKIE brytyjskie media. I albo GW broni interesow
    energetyki, albo w GW angielskiego nie znaja ;)

    --
    Nie lej w gacie przed PiSuarem
  • 04.06.05, 10:22
    jasiek111 napisał:

    > Może ktoś po tym artukule chce się pozbyć działki budowlanej znajdującej się
    > w pobliżu linii wysokiego napięcia? Z symboliczną złotówkę uwolnię jego i
    > jego rodzinę od tego koszmarnego problemu.

    Masz rację. Ten artykuł chyba sponsorują deweloporzy, aby tanio budować grunt
    pod nowe osiedla.

    Interesujące materiały są pod tym adresem:

    www.pse.pl/03/?branch=0318
    www.pse.pl/03/?branch=0318
    Zachować spokój
  • 07.06.05, 14:59
    Linia 4-torowa, 70-metrowa przed moim domem! Chcemy walczyć z PSE! Są
    nadużycia, łamanie prawa, rada miejska przekupiona?!, burmistrz umywa ręce,
    starosta obiecuje, ludzie protestują. Chcesz wiedzieć więcej?
    www.kamionki.snap.pl
    Szukamy pomocy w mediach, u prawników, u władz... Czy kolos wygra z ludźmi?

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.