Dodaj do ulubionych

AFTY- od 2 miesięcy nie mogę się uporać...

15.07.05, 16:57
po przebytej bardzo ciężko mononukleozie (ponad tydzień w szpitalu), od
początku maja mam afty. łapię też inne rzeczy ciągle (mam nadal podwyższone
OB, od 4 miesięcy), ale akurat afty nie chcę zniknąć już tyle czasu, mimo że
stosowałam Aphtin, Daktarin, Corsodyl, ostatnio płuczę usta czerwonym winem,
jak poradził mi lekarz, i rzeczyiwście szybciej znikają, ale po paru dniach
pojawiają się znowu:( już nie wiem czego jeszcze mogę użyć, znacie coś
skutecznego?
pzdr.
Edytor zaawansowany
  • 15.07.05, 17:08
    witamina B complex i płukanie ust sodą. Powinno pomóc. Dodatkowo proponuję
    jeszcze bakterie w kapsułkach i będzie dobrze.
  • 15.07.05, 22:23
    Citrosept do płukania ust i do picia.
  • 15.07.05, 22:44
    Z wszystkim co pojawia sie na blonie sluzowej jamy ustnej i nie chce zejsc mimo
    leczenia przez okolo 2 tyg powinnas zostac skierowana przez swojego stomatologa
    na dalsze badania bo to moze byc cos powazniejszego:(
  • 16.07.05, 10:34
    ja zawsze stosuje vagotyl miejscowo. silny srodek ale skuteczny po jednym
    uzyciu, poza tym afty sa czasto wynikiem oslabienia ( jestes po ostrej
    infekcji) dlatego lekarz powinnien zaleci ci kuracje witaminowa ...tak mysle
  • 16.07.05, 17:58
    Spróbuj sprawdzoną na odziałe onkologicznym mieszankę---1 amp.wit.B12,krople
    APHTIN wlać do przygotowanego wcześniej roztworu NYSTATYNY(kupuje się zawiesinę-
    proszek i dolewa określoną ilość wody).-wstrząsnąć i smarować miejsca chorobowo
    zmienione.Pozdrawiam!
  • 16.07.05, 21:50
    dzięki Wam. spróbuję tych różnych metod i jak nie pomogą, to pójdę z tym znowu
    do lekarza... a mam jeszcze takie pytanie- jakie badania się robi w celu
    zdiagnozowania takich rzeczy i co to może być, jeśli nie zwykłe afty? tak z
    ciekawości pytam, wiem, że lekarz mi powie, ale chciałabym się zorientować
    teraz:)
    pzdr.
  • 16.07.05, 21:56
    Afty to nic innego jak grzybica,proponuje zrobic wymaz z jamy ustnej w kierunku
    grzybow.Jezeli wyjdzie wzrost to odpowiednio leczyc.
  • 17.07.05, 22:36
    Przechdziałm mononulkeozę, wiem o co chodzi. Nigdy w zyciu nie płucz ust
    alkoholem na afty!!!Kup sachol i stosuj konsekwentnie - znikną, gwarantuje!
  • 18.07.05, 23:38
    a, kojarzę Cię z jakiegoś posta o mononukleozie:) też miałaś takie uporczywe
    afty? co do takich środków stosowanych miejscowo, to dla mnie jest to jakieś
    nielogiczne- znikną te, które już są, ale za parę dni pojawią się następne, bo
    przecież trudno całą jamę ustną smarować czymś tak profilaktycznie przez jakiś
    czas po zniknięciu... mam nadzieję, że jasno się wyraziłam;) czy źle myślę?
    wystarczy smarować Sacholem i nowe też przestaną się pojawiać?
    pzdr.
  • 22.07.05, 13:37
    Ja mam od 10 lat, nawracaja.
    Sachol jest najskuteczniejszy.
  • 21.07.05, 17:38
    Nie chce Cie martwic ale tak naprawde bardzo trudno jest sie pozbyc aft. Chociaz
    to zalezy od tego jak one wygladaja. Afty to choroba na lata, mam nadzieje ze
    nie sa bolesne i nie przeszkadzaja w jedzeniu. Bardzo czesto zdarza sie tak ze
    zakazenie obejmuje takze organy wewnetrzne, w takim wypadku powinnas stosowac
    antybiotyki, ktore oczywiscie tez nie pomoga ale zawsze sprobujesz:D Jak
    jednak, którys ze specyfików pomoze to pochwal sie. A swoja droga to ciekawe ile
    masz lat, bo juz myslalem ze tylko male dzieci na to choruja:P
  • 21.07.05, 20:55
    wszystkie objawy ci mina jak odzyskasz odpornosc. moj 18letni syn tez chorowal w tym roku na mononukleoze i ciezko ja przechodzil. on dla odmiany cierpi od ponad miesiaca na inne swinstwo. na odzyskanie odpornosci mial homeopatyczna kuracje uodparniajaco-oczyszczajaca. teraz pije tran. tez dlugo mial afty, leczyl je wszystkimi dostepnymi srodkami i metodami ale pomagala mu tylko whisky, niestety. zycze cierpliwosci i duuuuuuuzo zdrowka
  • 21.07.05, 21:45
    no tak... ob podwyższone mam nadal a chorowałam w marcu:( mam nadzieję, że w
    końcu się coś poprawi, bo mam też grzybicę (stóp), choć nigdy mi się to nie
    zdarzało wcześniej. i krwotoki z nosa, to też podobno przez ten brak
    odporności. też znam 2 osoby, które niedawno miały mononukleozę (też ciężko
    przechodziły) i afty mają nadal... jedna chorowała rok temu i pojawiły się
    dopiero teraz, fatalnie że tak długo wraca się do formy po tym świństwie.
    problem właśnie w tym, że afty mam bolesne i utrudniają mocno jedzenie:/
    najczęściej pojawiają się po kilka i w zależności od miejsca są mniej lub
    bardziej uciążliwe.
    dzięki, mam nadzieję, że w końcu coś poskutkuje... aktualnie zniknęły, ale nie
    ma się z czego cieszyć, bo mając na względzie doświadczenie, za parę dni
    spodziewam się następnych...
    a wiecie może, jak wzmocnić tę odporność, tak naturalnie, bez specjalnych leków
    (bo muszę wątrobę oszczędzać)? citrosept? może coś innego?
    pozdrawiam
  • 22.07.05, 13:38
    bzzzk napisała:

    > (bo muszę wątrobę oszczędzać)? citrosept? może coś innego?

    powtarzam: sachol
  • 22.07.05, 17:33
    ale ja pytałam (w tamtym zdaniu akurat) o coś na wzmocnienie odporności, a nie
    konkretnie na pozbycie się aft:) może powinnam bardziej skupić się na usunięciu
    przyczyny...
    sachol mam, jak nowe wyskoczą, to je nim potraktuję:)
    pzdr.
  • 23.07.05, 12:57
    No na wzmocnienie odpronosci proponuje biegac, wypocisz szkodliwe toksyny a poza
    tym poprawia nastroj, co sie przyczynia do poprawy zdrowia. A co do odnowy flory
    bakeryjnej to proponuje jesc jogurciki i pic kefiry. No i grunt to zdrowe
    odzywianie, bez picia, palenia i innych. A na stopy lamisilat, jak nie chcesz
    biegac po scianach :> A no i z mydlem tez rozsadnie :P
  • 23.07.05, 13:29
    od paru dni stosuję lamisilat, mam nadzieję że pomoże:) a co do biegania, to
    niestety nie da rady:( w ogóle wysiłek fizyczny odpada, jak już wspominałam
    jestem po mononukleozie i mam znacznie powiększoną śledzionę, lekarz zabronił
    sportu, bo jak upadnę, to może się pokruszyć... poza tym nawet jakbym się
    uparła i była bardzo ostrożna, to nie mam kompletnie siły, pospaceruję trochę
    wolnym krokiem i padam, bardzo szybko się męczę. ponoć powrót do pełnej
    sprawności po ten chorobie może trwać i ze 2 lata... fakt, jogurty to dobry
    pomysł:) a jakieś witaminy może?
    pzdr.
  • 05.08.05, 01:06
    i muszę się podzielić tą radosną nowiną;) tzn. mam nadzieję, że już nie
    wrócą... jeśli ktoś miałby kiedyś ten sam problem- nie wiem co konkretnie mi
    pomogło, może wszystko naraz;) słyszałam niedawno, że komuś jeszcze lekarz
    zalecił płukanie winem, więc może to jednak jest jakaś bezpieczna metoda... mam
    wrażenie, że w dużej mierze mi pomogło jednak... oby to już był koniec. teraz
    została mi walka ze stopami;)
    pzdr.
  • 05.08.05, 01:09
    tzn. wiem, że przy każdym osłabieniu odporności będą wracały... ponoć jak raz
    się coś takiego miało, to już będzię się pojawiać zawsze... ale ufam, że choć
    na jakis czas da mi spokój:) najem się przynajmniej;)
  • 05.08.05, 21:17
    To może słowo dziękuję dla tych, co dawali dobre rady.
    A co do odporności- to mam smutne wieści: po mononukleozie musi wrócić sama i
    odbedzie sie to z wielkim trudem. Proponuje po 2 latch zacząć chodzić na basen-
    dla odporności rzecz jasna!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.