Re: Puchna mi nogi -pomocy !!!!

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • IP: *.walbrzych.dialog.net.pl

    Od wielu lat puchna mi bardzo nogi w kostkach.Stosowalam rozne leki,masci ale
    bezskutecznie.Lekarze tez nie moga pomoc.Wiem ,ze jest to zle krazenie,ale w
    dzisiejszych czasach zeby nie bylo na to skutecznego leczenia.Moze ktos ma
    podobny problem i zna skuteczne leczenie.Takie tam nogi w gorze to niewiele
    daje,tabletki odwadniajace na krotko i znow to samo a przy tym oslabiaja
    organizm.
    • 15.08.02, 22:48 Odpowiedz
      robilas badania nerek?
      Puchniecie nog jest objawem zatrzymania wody w organizmie
      np. przy chorych nerkach
      • IP: *.szpitaljp2.krakow.pl

        Gość: Connie 15.08.02, 23:26 Odpowiedz
        Przede wszystkim musisz trafić do dobrego lekarza internisty- obrzeki kończyn
        dolnych sygnalizują cały szereg chorób- układu krążenia, nere, chorób
        endokrynologicznych , przemiany materii.
        Napisz więcej szczegółów , spróbuje pomóc.
        Pozdrawiam
        • IP: *.walbrzych.dialog.net.pl

          Gość: Ewa 27.08.02, 21:51 Odpowiedz
          Dziekuje za odpowiedz,ale wlasnie nie wiem gdzie szukac tych dobrych
          lekarzy,skoro wszyscy rozkladaja rece,przynajmniej Ci do ktorych trafilam.Kazdy
          sugeruje,ze moze zle krazenie,bo wyniki moczu te podstawowe mam dobre,wiec niby
          nie nerki,EKG w normie,innych badan nie mialam robionych.Takie leki jak
          Venoruton,kremy masci uszczelniajace naczynia sa malo skuteczne.Zauwazylam,ze
          gdybym caly dzien lezala np.na plazy,plywala to jest duzo lepiej a gdy jestem
          wiecej na nogach to okropnie puchna i bola tak jakby ta woda niepotrzebnie sie
          zatrzymywala w kostkach stop.Mysle,ze medycyna wspolczesna jest bezsilna na w/w
          dolegliwosci.
    • IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl

      Gość: iza 18.08.02, 20:42 Odpowiedz
      wiem, ze to zabrzmi idiotycznie, ale sprobuj codzienni stac na glowie!
      Jest to hmmm...porada calkiem serio i sprawdzona! Powinno ci przejsc po paru
      tygodniach.
    • 20.08.02, 13:01 Odpowiedz
      To prawda, że dla przeciętnie zdrowego człowieka główną przyczyną puchnięcia nóg na wysokości kostek jest
      niewydolność krążenia. I dokąd nie ograniczy (bo pewnie usunąć się nie da) tego schorzenia, ani maści czy żele, ani
      leki, a także stanie na głowie nie pomogą. Nie koniecznie trzeba leżeć z nogami do góry ale należy je oszczędzać, a to
      na to samo wychodzi. Ewo, mając złamaną nogę ograniczałem chodzenie (zrozumiałe) ale równocześnie często
      moczyłem stopy (miałem czas) w naparze z siana i sieczki i z kuracji byłem zadowolony. Zwróć uwagę, że odezwała
      się do Ciebie jakaś służba zdrowia z Krakowa, ktora chce Ci pomóc. Co prawda jak w ich metody
      terapeutyczne nie wieżę ale Ty to wykorzystaj i odezwij się bo masz podany adres. JEKON
    • IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl

      Gość: bolewora 30.08.02, 20:16 Odpowiedz
      Moja 17 letnia córka ma ten sam problem z tym że u niej została zdiagnozowana
      niewydolność zastawek żylnych oraz pourazowe zwłóknienie naczyń limfatycznych
      po wielu wizytach u specjalistów trafiłyśmy do profesora Noszczyka, który
      zalecił noszenie rajstop uciskowych / ale takich specjalistycznych i kupowanych
      na rozmiar / lecz jak sam słusznie stwierdził nie ma mowy aby nastolatke
      namówić na coś takiego poradził aby córka jak to tylko możliwe choć na kilka
      chwil ale kilka razy dziennie kładła nogi wyżej, w czasie siedzenia
      ma "pompować" stopami tak jakby naciskała pedały w samochodzie i jeżeli to
      możliwe zalecił kupienie aparatu do przemiennego pneumatycznego masażu jest to
      spory wydatek rzędu kilku tysięcy ale zdecydowaliśmy sie go kupić bo córka z
      powodu nóg ma kompleksy nie wiem na ile będzie on skuteczny ale podobno daje
      świetne rezultaty
    • IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl

      Gość: wojtek 30.08.02, 23:18 Odpowiedz
      podałaś zbyt małodanych: wiek waga wzrost. na co chorują rodziceitp. W ciemno
      p oleciłbym Ci Detralex plus "amerykański styl układania nóg " Podaj więcej
      szczegółów.
    • IP: proxy / *.kliper.pl

      Gość: Jadwiga 19.11.02, 08:27 Odpowiedz
      Od dwudziestu paru lat puchną mi nogi. Nie zliczę lekarzy u których byłam.
      Nikt nie był mi w stanie pomóc. Zauważyłam, że opuchlizna znika gdy jestem nad
      morzem, więc jedna lekarka poradziła mi bym się tam przeprowadziła. Od tej
      chwili dałam sobie spokój z lekarzami. Pomaga mi, gdy wracam z pracy leżę ok.
      30 minut z nogami opartymi o ścianę. Ponadto używam aparatu Automeridian.
      Stumuluje on prądem odpowiednie punkty na ciele - coś jak akupunktura, ale
      zamiast igieł - prąd. Zabieram go zawsze na wszelki wycieczki autokarowe i
      mimo wielogodzinnego siedzenia stopy mi ni puchną.Usuwa on tylko skutki, nie
      przyczynę, którą jest prawdopodobnie złe krążenie.
      • IP: *.walbrzych.dialog.net.pl

        Gość: Ewa 19.11.02, 09:14 Odpowiedz
        Ja tez zauwazylam,ze jak jestem nad morzem to jest znacznie lepiej,ale mysle,ze
        to dlatego bo wiecej sie wypoczywa,lezy na lezaku na plazy,chodzi po slonej
        wodzie morskiej itp.Ale po 8-godzinnej podrozy samochodem nogi puchna mi
        bardzo,dopiero po kilku dniach jest troche lepiej.Wiele lat mam takie problemy
        i wiem,ze medycyna jest bezsilna w tym zakresie.
        • IP: proxy / *.dial.proxad.net

          Gość: feline 27.12.02, 20:11 Odpowiedz
          Ja bym wam przebadala funkcje tarczycy; jej niedoczynnosc "lubi" sie
          manifestowac obrzekami, m.in podudzi twarzy i powiek.No i ta ulga nad morzem,
          kiedy korzysta sie z dodatkowej dawki jodu...
    • IP: *.corp.redshift.com

      Gość: RN 19.11.02, 09:40 Odpowiedz
      Ewa, czy masz nadwage? w jakim wieku jestes? Czy mialas badania krwi na
      wydolnosc nerek? Problemy z oddychaniem?
      • IP: *.acn.waw.pl

        Gość: marlenkasu 19.11.02, 12:29 Odpowiedz
        mam ten sam problem. pognalam do lekarza po nieskutecznym wyprobowaniu
        wszelkich masci i chlodzacych zeli. zrobilam ekg i echo serca i wiele innych
        badan. lekarz patrzac na swietne wyniki badan stwierdzil ze po prostu taka moja
        uroda, polecil mi brac rutinoscorbin i tyle. a ja szczegolnie mecze sie w
        lecie, po calym dniu mam nogi jak slonica. w kazdym razie nie poddaje sie,
        plywam i zaczelam uprawiac joge, moze to pozytywnie wplynie na stan moich nog.

        pozdrawiam
      • IP: *.walbrzych.dialog.net.pl

        Gość: Ewa 27.12.02, 14:22 Odpowiedz
        Mam 48 lat,mam tez nadwage przy wzrosie 162 waze 78 kg.Jesli chodzi o
        wudolnosc nerek to nie wiem,podstawowe wyniki mam dobre.Nie wiem jakie badania
        nerek wskazuja na wydolnosc?Jesli podstawowe wyniki sa dobre to czy innne
        bardziej szczegolowe badania nerek moga byc zle,w takiej sytuacji lekarze
        nigdy nie kieruja na dokladniejsze badania.
        • IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl

          Gość: Maria 27.12.02, 18:41 Odpowiedz
          Idź koniecznie do chirurga naczyniowego. Masz prawdopodobnie niewydolność
          żylną kończyn dolnych. I tak jak ktoś napisał w poprzednim poście dobrze na
          takie obrzęki robi Detralex, ale o tym może tylko zadecydować lekarz.
          Mam podobne problemy. U mnie jest to przypadłość rodzinna.
          Pozdrawiam - Maria
          • IP: *.luzyckie.sdi.tpnet.pl

            Gość: Miki 04.01.03, 10:50 Odpowiedz
            Mam taki sam problem. Najgorzej jest, gdy długo siedzę. Latem byłam w górach
            i całkiem dobrze się czułam, jeśli chodzi o nogi, ponieważ albo chodziłam, albo
            leżałam, gdyż pokoje w schroniskach są na ogół małe i miejsc siedzących prawie
            nie ma. Szczupłe nogi mam też wtedy, gdy choruję, wtedy też długo leżę. Stosuję
            oczywiście różne leki, ale wyleczenia nie ma. Raz jest lepiej, raz gorzej.
            I nie mogę zaobserwować, dlaczego stan się okresowo pogarsza. Ulgę przynosi mi
            układanie nóg w pozycji "diuretycznej", jak to określil mój lekarz, tzn. wyżej
            niż serce.
            Pozdrawiam wszystkich cierpiących na tę dolegliwość!
            • IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl

              Gość: Maria 04.01.03, 19:57 Odpowiedz
              Miki radzę Ci abyś poszła do chirurga naczyniowego, być może cierpisz na
              niewydolność żylną kończyn dolnych. Czy w Twojej rodzinie ktoś cierpi na
              podobną dolegliwość, bo bardzo często są to predyspozycje rodzinne.
              Z pozdr. - Maria
              • IP: *.luzyckie.sdi.tpnet.pl

                Gość: Miki 05.01.03, 01:11 Odpowiedz
                Nie pamiętam, aby ktoś z najbliższych miał kłopoty tego rodzaju. Mama co prawda
                miała kłopoty z krążeniem pod koniec swojego życia - zmarła na zawał mając
                85 lat - i wtedy to narzekała na opuchnięte nogi, ale jej nogi były,
                w porównaniu z moimi, co najwyżej opuchnięte w stopniu lekkim. Przy następnej
                wizycie u lekarza wspomnę mu o chirurgu naczyniowym, zobaczę co powie. Lekarz
                twierdzi, że moje kłopoty, to nieszczelność naczyń limfatycznych
                i kłopoty krążeniowe. Mam też nadciśnienie, obecnie niewielkie. Leki, które
                biorę są również lekami odwadniającymi i one pomagają mi na tę opuchliznę. Moje
                kłopoty z opuchniętymi nogami zaczęły się w młodych latach, nawet bardzo
                młodych.
                Mario, dziękuję za radę i również pozdrawiam.
                Miki
    • IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl

      Gość: eddi 04.01.03, 18:29 Odpowiedz
      poprubuj pijawek
    • 05.01.03, 09:30 Odpowiedz
      Zgadzam się z powyzszymi postami ,że pomaga morze.Ja będąc młodą osobą miałam
      straszne kłopoty z nogami,miałam poprostu balony takie że nie mogłam włożyć
      żadnych butów,mogłam włożyć tylko japonki to takie klapki z dwóch
      pasków.Dostałam się do szpitala i lekarze też mi nie mogli momóc,zostałam
      wypisana z propozycją leczenia się prywatnie .Spróbowałam prywatnie i nic.
      Pewnego lata wyjechałam na wakacje z przyjaciółmi nad morze i odziwo po kilku
      dniach nogi miałam tak chude,że aż miło było patrzeć jak wróciłam do domu
      kłopoty się skończyły.Wyjazd powtórzyłam kilka razy i mam spokój do dzisiaj.
      Obecnie przy przemęczeniu nogi mi trochę tylko puchną,ale to nic z porównaniem
      z tym co było.
      Zyczę zdrówka
    • IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl

      Gość: Bogdan 05.01.03, 13:46 Odpowiedz
      Po przeczytaniu wszystkich postów jako analityk i czujny obserwator ,a nie
      medyk mam nastepujace wnioski;
      1/Przyczyna poprawy stanu puchnięcia nóg u niektórych forumowiczów nie została
      przez żadnego z wypowiadających się wyjaśniona co nie pozwala na wiarygodną
      terapię.
      2/Fakt,że w jednym przypadku pomogły góry,a w drugim morze mój wniosek z pkt1/
      potwierdza.
      3/Puchnięcie nóg jest wynikiem złego krążenia krwi i w konsekwencji
      niedotlenienia tkanek.Bez tlenu nie ma ognia nie ma też ludzkiego życia.
      4/Brak tlenu to nie przyczyna puchnięcia,a tylko skutek dlatego trzeba szukać
      dalej przyczyn lub dorażnie powodować dotlenienie kończyn lub zmniejszenie
      zapotrzebowania na tlen.
      5/Leżenie z nogami w górze to jeden ze sposobów zmniejszenia zapotrzebowania na
      tlen.
      6/Chodzenie nad morzem lub kąpiele to okresowe poprawienie krążenia krwi jakie
      można uzyskać biorąc prysznic gorący naprzemian z zimnym.
      7/Słabe krążenie może być wynikiem słabej pracy serca.
      8/Miażdzyca[zmnieszenie przekroju] naczyń krwionośnych też powoduje pogorszenie
      krążenia krwi.
      9/Prawdziwa przyczyna wszystkich dolegliwości i chorób [w przytłaczjących
      wypadkach] bierze się z niewłaściwego odżywiania.Podobno człowiek jest
      zaprogramowany na 140 lat,a to że żyje krócej to zawdzięcza swojej
      bezmyślności, pędowi do przyjemności i lenistwu oraz wielu naszym medykom nie
      pozbawionych tych wad.Taka jest natura człowieka i jej nie krytykuję,ale zawsze
      pamiętam,że życie to nasze wybory.Co kto wybierze to ma.
      • IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl

        Gość: Bruford 05.01.03, 21:19 Odpowiedz
        Obrzęki nóg wymagają systematycznej diagnostyki na wielu poziomach.W większości
        przypadków udaje się wytłumaczyć ich przyczynę choć pozostaje grupa ludzi o
        konstytucjonalnej tendencji do niewielkich obrzęków w ok kostek co tłumaczy się
        zwiększoną przepuszczalnością drobnych naczyń żylnych.Tak czy inaczej trzeba
        przeprowadzić kompleksową diagnostykę nie tylko pod katem zaburzeń krążenia.Co
        do 140 lat życia to oczywista nieprawda.Średnia przeżycia w czasach
        przedmedycznych to 35-40 lat,kościec starzeje się od 25 roku życia.
        • IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl

          Gość: Bogdan 05.01.03, 21:39 Odpowiedz
          Zdrowemu łatwo jest radzić,aby chory systematycznie wykonywał kompleksowe
          badania.Jak chory zacznie biegać za tymi badaniami to dopiero spuchną mu nogi.W
          sytuacjach nie zagrażajacych życiu takie badania nie maja sensu.Trzeba zaczynać
          od rzeczy najprostrzych i stopniowo eleminować.Np.zbadać co i ile się je.
          Kościec rzeczywiście szybko rozleci się jak siłą napędową organizmu będą
          głównie słodkości.

    • 25.06.03, 13:15 Odpowiedz
      Miałam to samo (po wielokrotnych skręceniach stawu skokowego noga jak balon).
      Pomogło mi pływanie na przemian z aqua-aerobikiem - jedna godzina dziennie, a
      czasami nawet dwie godziny. Opuchlizna znika fantastycznie i co ważne nie
      wraca, nawet po męczącym dniu i w upały. Teraz chodze na basen dwa-trzy razy w
      tygodniu na wszelki wypadek i nie ma problemu. Może mój spodób się komuś
      przyda. Pozdrawiam :-)
      • 26.06.03, 09:55 Odpowiedz
        W moim "ślicznym" mieście nie ma basenu, na który możnaby pojść bez
        obrzydzenia :(( po wizycie w takim "przybytku" masz murowaną grzybicę,
        brodawki, i inne chorob skóry!!! Dziękuję za taką radę, potem bym nie wyleczyła
        tych przypadłości przez całe wieki!
        • 27.06.03, 09:55 Odpowiedz
          mysza333 napisała:

          > W moim "ślicznym" mieście nie ma basenu, na który możnaby pojść bez
          > obrzydzenia :(( po wizycie w takim "przybytku" masz murowaną grzybicę,
          > brodawki, i inne chorob skóry!!! Dziękuję za taką radę, potem bym nie
          wyleczyła tych przypadłości przez całe wieki!

          No tak, jak nie ma przyzwoitego basenu, to nie ma co się narażać na grzybka...
          Mój basen na szczęście jest nowy i w miarę przyzwoity (na razie). Polecam,
          zwłaszcza Zoliborzanom (W-wa) - jest to basen przy Potockiej. Woda wreszcie bez
          chloru, więc i kostium kąpielowy sie nie rozłazi po miesiącu, a w godzinach
          wieczornych nie ma tłoku. A na obolałe nózie - jak znalazł :-)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj



WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.