Dodaj do ulubionych

"DOBRODZIEJSTWO" SZCZEPIONEK

30.09.05, 19:32

Idea szczepień w świetle wiedzy XXI wieku.

"Ruchy antyszczepionkowe" czy walka z bezmyślnością.
Dr n.med Jerzy Jaśkowski
Przed około rokiem Forum Ekologiczne, Biuletyn Izby Lekarskiej oraz
Pielęgniarskiej zamieściły Raport Alana Philbiego na temat szkodliwości
masowych szczepień całych populacji. Szczepień tak na wszelki wypadek.
Niektórzy profesorowie np. p. prof. Wiesław Madzik z Warszawy zaczęli
obieżdżać Kraj z referatem o jakiś ruchach antyszczepionkowych w Polsce.
Wcześniej do żadnej z Redakcji które zamieściły ten referat nie przysłał ani
pisma z koreferatem ani żadnych uwag na temat danych podanych w Raporcie
Philipsa. Tak więc jeden artykuł urósł do ruchów antyszczepionkowych.
Przed kilku dniami natomiast, dotarł do mnie referat panów profesorów
Państwowego Zakładu Higieny z Warszawy poświęcony jakoby mojemu referatowi na
temat szczepień. Autorom zabrakło zwykłej odwagi cywilnej i zamiast przesłać,
jak to wynika z dobrych obyczajów Prawa Prasowego jak również Kodeksu Etyki
Lekarskiej ten koreferat czy to autorowi czy też do Redakcji która tekst
opublikowała, jeżdzą po Polsce, za pieniądze podatników, rozdają swoje
opracowanie, nie informując autora o tym fakcie. Jeszcze lepiej zachowują się
w Warszawie, podając na swoich kursach różne konfabulacje np, że tytuł
lekarza sobie przywłaszczyłem i tym podobne. No cóż, czym skorupka za młodu
nasiąknie tym na starość trąci.
Przechodząc do wymienionego opracowania, Panowie Profesorowie z PZH zachowują
się tak, jakby nie znali pojęcia ani czasu ani miejsca na ziemi. Już na
pierwszych stronach zażegnują się, że nie znają opracowania, które stanowi
podstawę referatu ale skoro dr. J. Jaśkowski je streścił to on jest autorem.
Jest to prosty chwyt socjotechniczny z archiwum KGB, no bo przecież nie
wypada atakować Departamentu Epidemiologii Stanów Zjednoczonych za podanie
danych, ale jakiegoś lekarza z Polski to można bezkarnie. Lepiej więc
przyznać się do nieznajomości opracowania amerykańskiego, aby tym skuteczniej
konfabulować na temat "opracowania" (w opracowaniu wyraźnie zaznaczono, że to
jest streszczenie raportu amerykańskiego) polskiego. Autorzy w swoim
koreferacie zachowują wszelkie zasady cywilizacji żydowskiej i turańskiej ;
nie ważne co mówi, ale kto mówi.
Poniżej omówione zostaną niektóre fragmenty koreferatu.
Przechodząc do szczegółów Profesorowie na stronie pierwszej podają: "W
krajach w których szczepienia ochronne przyczyniły się do dramatycznego
zmniejszenia się liczby zachorowań i zgonów z powodu chorób zakaźnych..." W
jednym zdaniu dwa nieporozumienia. Po pierwsze, jeżeli się wymienia kraje to
należałoby podać je z nazwy. Od kilku wieków poszczególne państwa mają swoje
nazwy i większość społeczeństwa nimi operuje. Chyba, że nie ma takich państw.
Po drugie, jeżeli nastąpiło zmniejszenie, to nie dramatyczne tylko
szczęśliwe. Tak przynajmniej powinien sądzić każdy lekarz. Przecież lekarzowi
zależy na zwalczaniu choroby. Płacze i dramatyzuje tylko kupiec, bo mu się
zmniejszył rynek zbytu a więc i zyski.
Na stronie trzeciej Profesorowie PZH podają, że w republikach byłego sojuzu
sowieckiego akcja byłego pracownika Instytutu Kontroli Szczepionek z Moskwy
dr G. Czerwonskowo, doprowadziła do zmniejszenia wykonania szczepień i
wybuchu epidemii w byłym ZSRR, a także w innych krajach w tym i w Polsce. I
znowu parę uwag. Dlaczego właśnie pracownik Instytutu Kontroli Szczepionek
wystąpił przeciwko szczepionkom? Nie wyjaśniono!!! Po drugie, w Rosji nie
szczepiono i wybuchła epidemia, teoretycznie wg starej ideologii, logiczne!
Ale w Polsce i innych krajach szczepiono w tym czasie w 99.9%, a także w
rejonach przygranicznych, gdzie kontakt z Rosjanami był łatwy wybuchła
epidemia. Dlaczego? Zapomniano wyjaśnić!!!
Po trzecie wiadomo wszystkim, jako tako śledzącym sytuację w byłym ZSRR, że
panuje tam głód, że przez pół roku i więcej nie wypłaca się pensji, że brak
pieniędzy na ubrania a co dopiero mówić o mydle i jako takiej higienie. W
tych latach przebywałem w tamtym rejonie i zapach szpitalny to był fenol i
amoniak (mocz). Podobny zapach był na dworcach kolejowych, pociągach i w
ogóle wszelkich publicznych pomieszczeniach. Tak, że oczywistym jest fakt
zaniedbań higienicznych i to nie od dziś ale od wielu lat. Nie należy
zapominać, że Rosja jest krajem zajmującym także czołowe miejsce zachorowań
na trąd i wiele innych chorób zakaźnych. Zawsze z higieną była na bakier.
Wystarczyło być w latach 70 czy teł 80 w np tamtejszych szpitalach. Nie
należy zapominać o higienie żywienia, ubikacjach itp. sytuacjach w życiu
publicznym w Rosji a wszystko stanie się jasne dlaczego będą wybuchały
okresowe epidemie.
Na stronie czwartej Profesorowie PZH podają, że jako kraj cieszymy się dobrym
stanem zaszczepienia dzieci w wieku poniżej dwóch lat przeciwko wirusowemu
zapaleniu wątroby B. No właśnie, wprowadzamy szczepienia przeciwko WZW B w
sytuacji kiedy Departament Epidemiologii USA ogłasza, że dzieci szczepione
przeciwko WZW chorują pięć razy częściej na zapalenia wątroby od dzieci nie
szczepionych. Ciekawe nieprawdaż! I to wprowadzamy szczepienia (1997 rok w
Gdańsku) kiedy wiadomo, że od 6 lat zachorowania na WZW zmniejszają się
systematycznie bez szczepień. Mało tego, wprowadza się szczepienia kiedy
wiadomo po pierwsze, że tzw wszczepienne zapalenia wątroby to jest nazwa
sprzed 30 laty i dzisiaj już studenci medycyny wiedzą, że zachorować na tę
chorobę można zarówno przy pocałunku jak i stosunku, że 10% małżeństw, z
których jeden z partnerów chorował zaraziło drugiego partnera.
Wprowadzają "nasi eksperci" szczepienia czyli obcogatunkowe białko do
organizmu rozwijającego się człowieka w sytuacji kiedy w całej Polsce nie
zamknięto ani jednego szpitala z powodu wyhodowania wirusa na sali
operacyjnej, kiedy powszechne w użyciu są wszelkiego rodzaju sprzęty
jednorazowego użytku. W tej sytuacji nie tylko, że brak podstaw do narażania
dzieci na powikłania ale także brak podstaw na naciąganie społeczeństwa na
dodatkowe wydatki. Bo albo wprowadzamy jednorazówki (wysokie koszta), albo
szczepienia, albo zmieniamy system sterylizacji. Ale nie możemy robić
wszystkiego jedocześnie. Tak nakazuje zdrowy rozsądek. Dodatkowy podatek od
społeczeństwa, którego spora część nie posiada pieniędzy na wykup lekarstw
ratujących życie, o czym szeroko donoszą specjaliści z ochrony zdrowia!!!
Jest to po prostu niemoralne.
W następnym akapicie koreferatu pojawia się lawina przymiotników, których z
powodu oszczędności lasów nie warto cytować ani ustosunkowywać się do nich.
"Ostatni Raport ŚOZ z 1996 r. bije na alarm i wyraźnie stwierdza, że choroby
zakaźne nadal pozostają wiodącą przyczyną zgonów, powodując co najmniej 17
milionów zgonów tj 33% zgonów rocznie. Wśród których prym wiodą...malaria)
brak strony). I to samo co powyżej, pomieszanie z poplątaniem. Po pierwsze
raport ŚOZ wyraźnie podaje gdzie te zgony występują. Dla Panów z Warszawy
Polska to taki kraj koło Afryki czy też Azji. Raport jasno podaje, że zgony z
powodu chorób zakaźnych występują głównie w krajach afrykańskich i
azjatyckich. Głównie w tych, w których toczy się wojna, istnieje głód i w
ogóle brak takich podstawowych zdobyczy techniki jak kanalizacja i wodociągi.
Niedostrzeganie takiej podstawowej różnicy pomiędzy Polską a tamtymi krajami
jest niewiedzą z zakresu szkoły podstawowej. I nie wymaga komentarza. Ponadto
dlaczego choroby zakaźne buszują w krajach które nie posiadają kanalizacji,
wodociągów, ale za to kupują masowo broń z Rosji i USA i innych krajów.
Wydatki na uzbrojenie wielokrotnie przewyższają wydatki na służbę zdrowia,
oświatę, naukę i opiekę społeczną razem wzięte. I proszę zauważyć nikt nie
występuje za wprowadzeniem zakazu sprzedaży uzbrojenia krajom afykańskim ale
martwimy się z powodu głodu i epidemii występujących w tych krajach. Należy
pr
Edytor zaawansowany
  • majkabis 30.09.05, 19:34
    Wydatki na uzbrojenie wielokrotnie przewyższają wydatki na służbę zdrowia,
    oświatę, naukę i opiekę społeczną razem wzięte. I proszę zauważyć nikt nie
    występuje za wprowadzeniem zakazu sprzedaży uzbrojenia krajom afykańskim ale
    martwimy się z powodu głodu i epidemii występujących w tych krajach. Należy
    przypomnieć, że zjawiska te występują w krajach radosnego socjalizmu, głównie
    tam, gdzie byli doradcy radzieccy. Gdzie lekarze z dyplomami z Moskwy, czy też
    Pragi, dowodzili oddziałami partyzantki przeciwko białym. A więc tym, którzy
    nieśli tam zdobycze ochrony zdrowia.
    "Dr J. Jaśkowski ochoczo kwalifikuje zespół nagłej niewytłumaczonej śmierci
    jako powikłanie poszczepienne. (str. 7)", kolejna dezinformacja. Po pierwsze w
    referacie A. Philipsa podano, że 100 milionowa Japonia zabroniła szczepić
    dzieci do drugiego roku życia. Było to w latach 70-ych.
    Ta decyzja spowodowała prawie wyeliminowanie nagłych zgonów u niemowląt. Czyli
    nie Jaśkowski a Rząd Japonii podjął decyzję takiego postępowania. Było nie było
    rząd Japoni to jest takiego cywilizowanego Kraju - zakazał wykonywania
    szczepień u dzieci do drugiego roku życia. Po drugie: "efektem tego było
    wyeliminowanie nagłych zgonów" A więc coś z czego powinien się cieszyć każdy
    lekarz. Nic innego nie zrobiono a zgony zmniejszyły się. Myślę, że warto to
    samo zrobić w Polsce. Ostatecznie to są nasze dzieci, a nie dokładać im
    szczepień w pierwszych miesiącach po urodzeniu. Na tym polega mądrość życiowa,
    aby korzystać z cudzych doświadczeń. Nieprawdaż!!!
    Hipoteza , wiążąca wrzodziejące zapalenie jelita ze szczepieniem przeciwko
    odrze jest rzeczywiście ostro krytykowana przez koncerny produkujące
    szczepionki. Jest to zrozumiałe. Nie tylko utrata rynku zbytu ale jeszcze
    wypłata odszkodowań. Jest więc o co walczyć. I na pewno znajdą się ludzie
    gotowi za ......... podważać tego rodzaju doniesienia. Faktem natomiast
    bezspornym jest, że ludzie szczepieni chorują 3 razy częściej na wrzodziejące
    zapalenie jelita, aniżeli ludzie nie szczepieni. Faktem jest, że odra to tylko
    wysypka skórna u dzieci a wrzodziejące zapalenie jelita to ciężka, nierzadko
    śmiertelna choroba. Wydawało się, że istniejące od ponad 20 lat dyrektywy ŚOZ,
    na które to dyrektywy powołują się moi adwersarze, mówiące o konieczności
    dbania o swoje zdrowie każdego człowieka indywidualnie, dotrze w końcu i do
    Polski. Niestety, jak to widać, tak mnie się tylko wydawało.
    Nie jest również prawdą twierdzenie Profesorów jakoby trudno było udowodnić
    związki pomiędzy szczepieniem a powikłaniem. Tak było przed wielu laty, ale od
    ponad cwierćwiecza istnieją takie maszynki zwane komputerami. I wystarczy tylko
    dostarczyć dane o powikłaniach, aby można tą zależność dokładnie obliczyć.
    Problem polega na zbieraniu danych. Jak już o tym pisałem większość placówek
    san-epidów nie tylko nie posiada odpowiednich druków obowiązujących w Polsce od
    1963 roku, ale punkty szczepień w ogóle nie wiedzą o takiej konieczności
    notowania powikłań. To jedna strona medalu. Drugą stroną jest fakt, że te same
    punkty zajmują się normalnym marketingiem - sprzedażą szczepionek tak samo jak
    butiki sprzedażą odzieży ,czy też domokrążcy sprzedażą kosmetyków.
    Dalej w referacie cała masa przymiotników więc trzeba je ominąć i przejść do
    konkretów.
    Otóż w jednym moi adwersarze się zgadzają z raportem Philipsa, że pomimo
    stosowania szczepień od prawie 200 lat, do dnia dzisiejszego nie stworzono
    systemu kontroli powikłań. To o czymś świadczy. Komu zależało na
    niedopuszczeniu do monitoringu powikłań?!!! Kto czerpie zyski ze sprzedaży
    szczepionek.
    I dlaczego w Polsce ta sama grupa ludzi wydaje zezwolenia na stosowanie
    szczepionki a następnie kontroluje skuteczność szczepienia oraz liczbę powikłań
    poszczepiennnych?!!!
    Jak to możliwe, aby gwoli elementarnego poczucia sprawiedliwości wydawanie
    pieniędzy i kontrola były w jednym ręku?!!! PZH nie dopuszcza nawet myśli, że
    kontrolą powikłań powinna zająć się zupełnie inna instytucja, niezależna od
    PZH. Profesorowie przyznają się, że dopiero w 1991 roku MZiOS wydało dodatkowe
    rozporządzenie zobowiązujące do zgłaszania powikłań poszczepiennych oraz
    cyt.: "W roku 1994 podjęto działania ożywienia systemu monitorowania
    niepożądanych odczynów poszczepiennych i od stycznia 1995 roku informacje takie
    są zbierane i analizowane przez PZH" koniec cytatu (ożywienie, żadne słowo
    tylko czyżby znaczyło, że system umarł). A jak może każdy osobiście sprawdzić,
    do dzisiaj w punktach szczepień brak druków zgłoszeń.
    Następnie znowu Profesorowie podają że "dr. J. Jaśkowski niefortunnie cytuje
    dane z USA". Być może niefortunnie ale nie Jaśkowski tylko Philips i to dane
    Departamentu Epidemiologii USA. Ale skąd o tym wiedzą skoro przyznali się, że
    nie czytali Raportu, pozostanie ich słodką tajemnicą. Poza tym może dla
    przemysłu szczepionkowego są one niefortunne ale one są. I na pewno dokładne.
    Na stronie 26 prezentowany jest wykres przedstawiający zapadalność na niektóre
    choroby zakaźne w Polsce. Od 1945 roku do 1997 praktycznie pomimo szczepień
    dzieci nie notuje się spadku zapadalności na tężec. Natomiast notuje się spadek
    zapadalności na błonice ale przed wprowadzeniem szczepień. A zapadalność na
    krztusiec, pomimo stosowania od 50-u lat szczepień przymusowych, to od około
    połowy lat 70-ych nie tylko zapadalność nie została zahamowana ale notuje się
    pewien jej wzrost w latach 1990. Jakże więc można mówić o skuteczności
    szczepień!!!? Podobnie notuje się w latach 90-ych wzrost zapadalności na
    błonice. Te same obserwacje przytaczał Philips. Tak więc pomimo kategorycznych
    zaprzeczeń obie tabele dają ten sam wniosek. Istnieją więc duże wątpliwości co
    do celowości stosowania niektórych szczepionek.
    Dalej moi utytułowani Koledzy podają jako wielki sukces szczepienie przeciwko
    ospie prawdziwej, które to szczepienie ich zdaniem wyeliminowało ospę. Czy aby
    takie rozumowanie chociaż w paru procentach opiera się na naukowej analizie. Ta
    akcja zwalczania ospy przy pomocy szczepionki trwała 176 lat, czyli prawie 7
    pokoleń. Otóż historia medycyny zna znacznie krótsze okresy zniknięcia jakiejś
    choroby z "rynku". I to tak dokładnego zniknięcia, że obecnie nie możemy nawet
    domniemywać co to było. Np. "angielskie poty", prawdopodobnie choroba wirusowa,
    która spowodowała na początku XVIII wieku zgon prawie 70% mieszkańców Gdańska.
    W sumie choroba ta z nawrotami istniała ok. 100 lat, czyli 4 pokolenia i nikt
    już nie wie o co chodziło. Czyli chorowały 4 pokolenia a nie 7. Można by
    powiedzieć, że z powodu szczepień ospa trwała prawie o sto lat dlużej.
    Po drugie, dlaczego w Polsce stosowano szczepienia przeciwko ospie 3 lata po
    tym, jak ŚOZ wycofała się z tych szczepień. Policzmy 600 000 dzieci rocznie po
    30 zł za szczepienie i razy trzy lata. I to wszystko poszło z kieszeni
    podatnika a przeznaczone było na poprawę warunków pracy służby zdrowia oraz
    leczenia pacjentów (sic!!!)
    Na str. 13 Pracownicy PZH zarzucają mi "sporą dozę ignorancji" ponieważ A.
    Philips podał, że "szczepionki wprowadza się do układu krwionośnego omijając
    system odpornościowy. Czyli wykluczając naturalne bariery odpornościowego
    systemu (skórę, błony śluzowe sok żołądkowy." i dalej, Profesorowie piszą
    cyt: "żadnych szczepionek nie wprowadza się bezpośrednio do układu kwionośnego,
    a ogólnie stosowane szczepionki wprowadza sią albo doustnie (Poliomyelitis)
    [tylko szczepionkę Koprowskiego - dopisek JJ] albo podskórnie lub domięśniowo
    [poliomielitis szczepionka Salka - JJ]. A ja naiwny myślałem, że fakt odkrycia
    przed prawie 300 laty systemu krwionośnego jest powszechnie znany już uczniom
    szkoły podstawowej. A nasi Profesorowie z Warszawy nadal twierdzą, że jak się
    podaje zastrzyk domięśniowo czy też podskórnie to nie dochodzi on do układu
    krwionośnego. I jak tutaj można prowadzić merytoryczną dyskusję!!!?
    A. Philips podał, że
  • majkabis 30.09.05, 19:37
    A. Philips podał, że brak do chwili obecnej prac, które wskazywałyby, że
    przeciwciała poszczepienne dają trwałą odporność. Najczęściej taka odporność
    trwa około 2 do 10 lat. Czyli zamiast zachorować w wieku dziecięcym, kiedy to
    tzw. dziecięce choroby nie powodują problemów, przesuwa się ten okres i po
    szczepieniu można zachorować w wieku lat 20 - 40, kiedy to problem zachorowania
    na "dziecięcą chorobę" jest znacznie poważniejszy. A zachorowanie na chorobę
    zakaźną w wieku dziecięcym daje trwałą odporność do końca życia.
    Poza tym takie przechorowanie stymuluje system odpornościowy a szczepionka
    niezupełnie.
    A tak na marginesie co powiedzą zwolennicy szczepień na wyraźny spadek
    zachorowań w latach 60 - 70 na kiłę i rzeżączkę. Przecież o ile mi wiadomo,
    żadnych dzieci się nie szczepi na te niewątpliwie groźne choroby. A jak to by
    było dobrze, jestem zaszczepiony i mi wolno... Bardzo dokładna analiza prac PZH
    za ostatnie 20 lat wykazała - że nie ma żadnej publikacji przez cały ten okres,
    która uzasadniałaby wprowadzenie szczepień albo ich skuteczność. Mało tego,
    większość prac to jest przepisywanie rocznika statystycznego GUS-u. Kto ma
    większe doświadczenie w opracowywaniu danych - statystycy czy też lekarze???
    Następnie znowu powołują się nasi zwolennicy szczepień na ŚOZ podając, że w
    krajach rozwijających się itd. Jak mnie uczono, to Polska od dawna do krajów
    rozwijających się nie zalicza.
    Po drugie, Autorzy nie rozumieją znaczenia wyrazu: obliczenie oraz szacunek. Wg
    słownika są to dwa różne wyrazy oznaczające zupełnie co innego. Czyli kłania
    się brak podstawowej wiedzy w zakresie semantyki. Trudno więc dyskutować. A
    dalej przez prawie dwie strony występuje naprzemienne mieszanie szacunków i
    faktów.
    Po trzecie, jak mi wiadomo, w Polsce kanalizacja w niektórych miastach istniała
    od 1000 lat (mołe się archeologowie mylą ale to inny problem) natomiast te
    kraje na które powołują się Pracownicy PZH, do dnia dzisiejszego kanalizacji
    nie mają. Wystarczy popatrzeć na dziennik telewizyjny, jak nie można inaczej
    się nauczyć. Czyli kochani adwersarze chcą porównywać dwie dowolne cechy,
    których nie potrafią zdefiniować. No cóż można i na tym poziomie.
    Na stronie 16 Autorzy koreferatu wracają do szczepionki przeciwko
    poliomielitis. Z zupełną beztroską przechodzą do danych Komisji Senatu Stanów
    Zjednoczonych oraz negują pisemne oświadczenie twórcy szczepionki Salka, który
    twierdzi, że zachorowania na polio występują u dzieci, które otrzymały
    szczepionkę doustną. Można zadać nieskromne pytanie, kto wie więcej o
    szczepieniu facet z Warszawy który nic nie stworzył, czy też twórca szczepionki
    przeciwko Polio. Ale to na marginesie. Panowie z Warszawy pomijają dwie lokalne
    epidemie polio, które wystąpiły właśnie wśród szczepionych dzieci w Polsce (nie
    słyszałem aby rodziny dostały odszkodowania). Po drugie, jeżeli twórca
    szczepionki przeciwko polio zeznaje przed komisją Senatu USA, że powikłania
    występują głównie u dzieci otrzymujących szczepienia doustne, to dlaczego w
    Polsce są tylko szczepienia doustne? Może są tańsze, może inne przyczyny to
    spowodowały, ale dlaczego nie robi się przetargu na zakup takiej czy też innej
    szczepionki. Podobno obowiązuje ustawa o państwowych zamówieniach. Dlaczego nie
    dotyczy ona szczepień. Dlaczego pacjent nie ma prawa wyboru tej szczepionki,
    którą chce a tylko tę, którą mu ofiaruje urzędnik zza biurka!!!?
    "W USA na 250 milionów ludzi po szczepieniach przeciwko polio choruje 5 -10
    osób rocznie" cytat z referatu . - połowa z nich to dzieci szczepione ostatnio,
    a pozostałe to zachorowania kontaktowe u wrażliwych osób." To znaczy, że
    chorują zarówno szczepieni jak i nie szczepieni.i to w tosunku 1:1.
    Na stronie 17 znajduje się stwierdzenie cyt: "Dr Jaśkowski mija się z prawdą
    twierdząc, że w Polsce praktycznie jedynym sposobem zwolnienia ze szczepień
    jest choroba dziecka. Polski program przewiduje szereg krótko - i długotrwałych
    przeciwskazań zdrowotnych oprócz ostrych chorób gorączkowych, nadmierną reakcję
    na poprzednią dawkę szczepionki, nadwrażliwość na składniki szczepionki,
    choroby ...."
    Są to zadziwiające stwierdzenia w ustach lekarzy. Po pierwsze podałem, że do
    zwolnienia kwalifikuje tylko choroba dziecka. Autorzy zaprzeczają po to, aby
    wymienić potem kilka nazwanych jednostek chorobowych. Kłania się semantyka.
    Wyraz "choroba" obejmuje zarówno chorobę ostrą gorączkową, jak również chorobę
    imunologiczną, jak również chorobę alergiczną, czy też ostrą alergię. To wie
    przeciętny student medycyny. W każdym bądź razie na Akademii Medycznej w
    Gdańsku. Nasuwa się więc pytanie, czy o tym wiedzą Pracownicy Państwowego
    Zakładu Higieny?
    A swoją drogą, jak sobie p. Profesorowie wyobrażają stwierdzenie u dziecka, czy
    jest wrażliwe na "składniki szczepionki"? Wniosek nasuwa się sam; po pierwsze
    zakładają, że jest to fakt powszechnie znany; istnienie wrażliwości na związki
    chemiczne zawarte w szczepionce. Sami publikowali na ten temat prace.
    Po drugie, można wyciągnąć również taki wniosek z powyższego twierdzenia, że
    najpierw trzeba zaszczepić dużą liczbę dzieci, aby stwierdzić czy wystąpią
    powikłania czy też nie. Czyli dzieci są rodzajem królików doświadczalnych. I
    znowu nie pracownicy sektora szczepionkowego ale dziennikarze ujawnili haniebne
    procedery testowania szczepionek w domach dziecka i szpitalach dla biedoty np w
    Australii. Czyli wracamy do pojęcia etyki. Czy kosztem zdrowia biednych dzieci
    w jednym kraju można tworzyć leki podawane w innym kraju, których celowość
    podawania nie jest jednoznacznie udowodniona!!!? No ale te wątpliwości dotyczą
    tylko członków wspólnoty cywilizacji chrześcijańskiej. Jak widać, wśród
    przedstawicieli innych cywilizacji one nie istnieją.
    P.S. z ostatniej chwili
    24 czerwca Ministerstwo Zdrowia wspólnie ze Światową Organizacją Zdrowia
    udawadniali polskiemu społeczeństwu, że szczepienia to wielka zdobycz medycyny
    i że są BEZPŁATNE. A ja naiwny myślałem, że tego rodzaju slogany umarły po
    wyborach w 1998 roku. Trzydzieści procent polskich rodzin żyje poniżej minimum
    socjalnego a tutaj znajduje się postawny pan, który twierdzi, że coś jest
    bezpłatne tylko... społeczeństwo tego nie rozumie. Skąd my to znamy?
  • majkabis 30.09.05, 19:37

    "Po ukazaniu się przed 3-ma miesiącami po raz pierwszy poniższego artykułu
    otrzymaliśmy całą masę zapytań i próśb o powtórzenie. W minionym okresie
    skontaktowaliśmy się z Instytutem Epidemiologii z Wiednia, z którego
    otrzymaliśmy kolejne dane podważające sens przymusowych szczepień całych
    populacji ludzkich. Jednocześnie pojawiły się liczne głosy protestu osób, o
    których możemy powiedzieć, że są zainteresowane pozamerytorycznie dalszym
    zwiększaniem liczby przymusowych szczepień, przeciwko publikacji tego rodzaju
    prac.
    Uważamy, że każdy jest kowalem swego losu i ma prawo do rzetelnej informacji.
    Musi mieć też prawo wyboru. Szczególnie jest to ważne gdy o postępowaniu
    decyduje moda. Nie należy zapominać, że nie tak dawno w skali historycznej,
    lekarze w majestacie prawa stosowali przez prawie dwieście lat wszystkim
    pacjentom lewatywy jako najlepszy środek leczniczy a inni lekarze, także w
    majestacie oficjalnej medycyny przez około 150 lat (a więc 6 pokoleń)
    upuszczali wszystkim krew, bez względu na chorobę pacjenta.

    Szczepienia - czyżby największa pomyłka medycyny XX wieku.
    Primum non nocer
    Omawiany poniżej problem dotyczy tylko i wyłącznie przymusowych szczepień. Nie
    jest dyskutowana celowość podawania szczepionki po ukąszeniu przez wściekłego
    psa czy też ludziom wyjeżdżającym w tereny objęte epidemią cholery.
    Jednym z czynników oceny skuteczności podawania szczepionek jest
    prawdopodobieństwo wystąpienia powikłań, czasami eufemistycznie zwanych
    efektami ubocznymi. Możliwości wystąpienia reakcji ubocznych po podaniu
    szczepionki DPT (przeciw błonicy, kokluszowi, tężcowi) są jak 1 - 1750, podczas
    gdy możliwość śmierci z powodu zachorowania na koklusz jest jak 1 - 5 000 000.
    Pomimo, że oficjalne autorytety w dziedzinie zdrowia publicznego zapewniają nas
    o bezpieczeństwie i skuteczności szczepień, to jednak Food and Drug
    Administration - FDA (odpowiednik Państwowego Zakładu Higieny w Polsce ale o
    wiele lepiej wyposażonego w argumenty prawne) oraz Centers for Disease Control -
    CDC przedstawiają doniesienia, które przeczą temu w sposób zdecydowany. W
    rzeczywistości spadek ilości zachorowań wyprzedził całą epokę szczepień.
    Natomiast lekarze donoszą o tysiącach wypadków reakcji ubocznych związanych z
    podawaniem szczepionek, a także o wypadkach zgonów z powodu szczepień.
    Jak można się zorientować, wprowadzenie szczepień i antybiotyków nie miało
    praktycznie znaczenia dla populacji. Spadek liczby zgonów na wymienione choroby
    zaobserwowano 4 pokolenia wcześniej.
    Pomimo bardzo dobrze udokumentowanych wypadków powikłań po szczepieniach nie
    informuje się pacjentów o możliwości ich wystąpienia. Pomimo, że szczepienie
    jest rękoczynem na ciele pacjenta, chory nie musi podpisywać zgody na wykonanie
    tego zabiegu, wręcz przeciwnie, jest zmuszany pod groźbą kary sądowej.
    Jak można prześledzić, choroby zakaźne mają coraz mniejsze znaczenie, jako
    przyczyna zgonów. Wyraźnie jest to widoczne przed erą antybiotyków i szczepień.
    Stwierdza się natomiast wzrost w sposób alarmujący udział chorób
    antropogennych. Również czas życia w minionym okresie trzech pokoleń nie uległ
    według danych WHO wydłużeniu.
    Poniżej przedstawiono kilka najczęściej funkcjonujących w społeczeństwie mitów
    na temat szczepień.
    Mit Pierwszy: "Szczepienia są całkowicie bezpieczne..."
    System Doniesień o Efektach Ubocznych Szczepień (VAERS) otrzymuje około 11000
    raportów rocznie o reakcjach ubocznych związanych z podaniem szczepionki. Około
    1% tych informacji to wypadki śmierci. Większość tych doniesień dotyczy
    szczepień przeciwko kokluszowi. Chociaż liczba ta jest bardzo duża to
    prawdopodobnie jest to tylko wierzchołek góry lodowej, gdyż FDA przypuszcza, że
    tylko 10% wystąpień alergii jest rejestrowanych (jeszcze gorzej jest w Polsce).
    Prawdopodobnie tylko ok. 0.1 do 0.001 przypadków jest rejestrowanych.
    Większość lekarzy w Polsce nie zna nawet kart, które trzeba wypełnić w
    przypadku zaobserwowania powikłania, pomimo obowiązku ich wypełniania od ponad
    25 lat. Przypuszcza się, że rocznie z powodu szczepień ginie w USA ponad 1000
    osób.
    Szczepienia przeciwko kokluszowi wprowadzono w okresie kiedy szczyt zachorowań
    już dawno minął.
    Zgodnie z raportem CDC rocznie dochodzi do 10 zgonów związanych ze szczepieniem
    przeciwko kokluszowi, przy czym pomimo szczepień epidemie kokluszu ponawiają
    się co 3 -4 lata.
    Stwierdzono również, że maksimum zgonów z powodu nagłego niemowlęcego syndromu
    śmierci - SIDS występuje u niemowląt pomiędzy 2 a 4 miesiącem życia, czyli
    dokładnie po pierwszych szczepieniach. Spowodowało to przesunięcie terminów
    szczepień w Japonii. W kraju tym we wczesnych latach 70-tych przesunięto
    granicę szczepień z dwu miesięcy na dwa lata. Po tej zmianie terminu szczepień
    gwałtownie zmalała ilość zgonów klasyfikowanych jako SIDS.
    Jak wiadomo w Polsce szczepi się dzieci nawet kilkudniowe.
    Pomimo tych doniesień oficjalnie zaprzecza się, że szczepienia mogą być
    niebezpieczne. W rzeczywistości w Anglii zaobserwowano spadek wystąpień
    kokluszu z 80% do 30% po zmniejszeniu liczby szczepień. Szwedzki epidemiolog B.
    Trollor skorelował śmiertelność dzieci związaną z kokluszem z niskim
    uprzemysłowieniem regionu.
    Szczepienia kosztują nas znacznie więcej niż zdrowie i życie dzieci. Tylko z
    powodu powikłań NVICP (Federal Governments National Vaccine Injury Compensation
    Program) był zmuszony do wypłacenia 650,6 miliona dolarów rodzicom dzieci
    poszkodowanych w wyniku szczepień.
    Prawda o szczepieniach :
    Szczepienia powodują znaczną ilość zachorowań i zgonów a także znaczne koszty
    dla rodzin i podatników.
    Mit drugi: "Szczepienia są bardzo efektywne"
    Odra, świnka, ospa, polio, epidemie tych chorób występują w społeczeństwach, w
    których wprowadzano system szczepień. CDC podała, że 98% zachorowań na odrę
    wystąpiło wśród dzieci szczepionych. Zachorowały nawet dzieci w regionach, w
    których nie notowano występowania tej choroby od wielu lat.
    W Japonii zanotowano wzrost zachorowań na ospę po pojawieniu się szczepień. W
    1892 roku zanotowano 29979 zgonów z powodu ospy. Wszystkie osoby były
    szczepione. Na początku XX wieku zanotowano wybuch epidemii ospy na Filipinach
    po zaszczepieniu 8 milionów ludzi.
    W 1989 roku w Omanie w sześć miesięcy po zaszczepieniu 98%, dzieci wybuchła
    epidemia polio.
    Wyraźnie można stwierdzić, że szczepienia wprowadzono w okresie spadku
    zachorowań. Praktycznie szczepienie nie miało znaczenia dla stanu zdrowia
    ludzi.
    Podobnie w Polsce notowane wzrosty zachorowań wystąpiły w latach 60-tych i 70-
    tych u dzieci szczepionych. Jest to bezpośredni dowód na to, że szczepienia
    wcale nie zapobiegają wystąpieniu choroby.
    Mit trzeci: "Szczepienia są główną przyczyną zmniejszenia ilości zachorowań w
    USA i innych krajach"
    Spadek liczby zachorowań wystąpił dużo wcześniej aniżeli wprowadzenie szczepień
    i antybiotyków. Spadek zachorowań na 11 podstawowych chorób zakaźnych nastąpił
    o trzy pokolenia wcześniej, aniżeli wprowadzenie szczepień i antybiotyków w
    populacji. Spadek ten, jak dowodzą analizy jest związany z wprowadzeniem wody
    wodociągowej w dużych aglomeracjach, poprawą sytuacji sanitarnej i
    podniesieniem poziomu higieny. Kraje europejskie, w których nie wprowadzono
    szczepień zanotowały także spadek zachorowań na odrę i polio, równolegle z
    krajami, które wprowadziły szczepienia.
    Raport Światowej Organizacji Zdrowia podaje, że nie ma korelacji pomiędzy
    wprowadzeniem procedury szczepień a śmiertelnością w krajach trzeciego świata.
    Notowany spadek śmiertelności związany jest z podnoszeniem się poziomu higieny
    i wprowadzeniem wodociągów oraz poprawą jakości odżywiania.
    Prawda o szczepieniach:
    Brak dowodów na określenie pozytywnego wpływu szczepień na zmniejszenie
    śmiertelności w tym stuleciu.
    Mit czwarty: "Szczepienia oparte są na solidnej teorii na temat odporności i na
    praktyce"???
    Jak wiadomo z histor
  • majkabis 30.09.05, 19:39

    Mit czwarty: "Szczepienia oparte są na solidnej teorii na temat odporności i na
    praktyce"???
    Jak wiadomo z historii, szczepienia wprowadzono przed ponad 130 laty. Nauka na
    temat odporności powstała przed około 20 laty. Tak więc wóz stoi przed koniem o
    co najmniej 4 pokolenia. Na długo przed tym, nim poznano w ogóle system obronny
    organizmów, wprowadzono szczepienia. Po pierwsze, wprowadzając szczepionkę do
    układu krwionośnego, omija się cały system odpornościowy. błon śluzowych,
    skóry, czyli wyklucza naturalne bariery odpornościowe systemu.
    Dobrym przykładem potwierdzającym wątpliwą wartość szczepień jest gruźlica.
    Największy rozwój tej choroby stwierdzono w czasie wojen napoleońskich i w
    bezpośrednim okresie po nich. Dopiero w 1882 roku udało odkryć się Kochowi
    przyczynę tej choroby. Musiały minąć jeszcze ponad dwa pokolenia aby w 1943
    roku po odkryciu streptomycyny znaleźć leki na tę chorobę. Czyli od
    strasznego "żniwa tej choroby do odkrycia leków minęło ponad 6 pokoleń.
    Po drugie dorobiona teoria systemu szczepień mówi, że szczepionki stymulują
    produkcję przeciwciał. Brak do chwili obecnej prac, które wykazałyby, czy takie
    przeciwciała powodują trwałą odporność. Okazuje się, że dzieci pozbawione
    gammaglobulin, co wg teorii powoduje niemożność powstawania przeciwciał,
    wracają do zdrowia równie szybko jak inne dzieci. British Medical Council
    podał, że nie znaleziono korelacji pomiędzy zachorowaniem na dyfteryt a
    poziomem przeciwciał. Naukowcy stwierdzili również brak zachorowań wśród ludzi
    z niskim poziomem przeciwciał oraz przeciwnie, ciężkie przebiegi zachorowań
    wśród ludzi z wysokim mianem przeciwciał.
    Badania dowiodły, że szczepionki pobudzając komórki do produkcji określonych
    przeciwciał, uniemożliwiają produkcję innych przeciwciał. Pełne szczepienia
    powodują wzrost zachorowalności. W stanie Minnesota (USA) stanowi epidemiolodzy
    stwierdzili pięciokrotnie większe prawdopodobieństwo zachorowania na żółtaczkę
    wśród dzieci szczepionych w stosunku do dzieci nie szczepionych.
    Jak wiadomo firmy farmaceutyczne, w związku z wycofywaniem się Zachodu z tego
    rodzaju szczepień, szeroko reklamują tę szczepionkę w Polsce. System
    totalitarny jest doskonałym partnerem do wprowadzania przymusowych szczepień a
    więc łatwego zysku dla wtajemniczonych. Nie trzeba przekonywać wszystkich
    lekarzy, wystarczy jednego decydenta.
    Jeżeli spośród 100 szczepionych osób zachoruje 5, uważa się, że szczepionka
    wykazuje 95% skuteczność. Jeżeli jednak tylko 10 osób spośród 100 szczepionych
    miało kontakt z chorymi, to skuteczność szczepionki wynosi tylko 50%. Ponieważ
    brak metody pozwalającej na stwierdzenie ile osób miało kontakt z chorobą, to
    brak również metody oceny skuteczności szczepienia. I tak, przez 120 lat nie
    opracowano metody pozwalającej obiektywnie ocenić wartość szczepień. To
    świadczy samo za siebie.
    Kolejnym zastrzeżeniem w stosunku do szczepień jest brak rozróżnienia
    skuteczności szczepień u dzieci ze względu na ich wiek. Dziecko 2 miesięczne
    ważące ok. 4 kg otrzymuje taką samą dawkę jak dziecko 5 letnie ważące ok. 20
    kg. Niemowlęta z niewykształconym systemem odpornościowym mogą otrzymywać aż
    pięciokrotną dawkę szczepionki (relatywnie do masy ciała) w porównaniu z
    dziećmi 5 letnimi.
    Stwierdzono także, że ilość jednostek szczepionki w dawce może wahać się od 0.5
    do 3 razy. Kontrole jakości dopuszczają szeroki margines błędu.
    Szczepionki są jedynymi preparatami medycznymi, które podaje się dziecku w tej
    samej postaci bez względu na wiek, masę ciała, rasę, nawyki żywieniowe i inne
    czynniki. Takie postępowanie spowodowało przed laty w Australii zgon 50 %
    aborygenskich dzieci po szczepieniu. Podobny przypadek odnotował New England
    Journal of Medicine. Szczepienia przeciwko polio spowodowały 8-krotny wzrost
    zachorowań wśród dzieci rumuńskich.
    Dodatkowe podawanie antybiotyków po szczepieniach również może być powodem
    licznych powikłań, do zgonu włącznie. Podanie zastrzyku antybiotyku nawet w
    miesiąc po szczepieniu powoduje 8 krotny wzrost zachorowań na polio. Podanie 9
    zastrzyków powoduje aż 20 krotny wzrost, a podanie powyżej 10 zastrzyków
    antybiotyku powoduje 182 -krotny wzrost zachorowań.
    Można więc stwierdzić, że przesłanki, którymi kierowali się wprowadzający
    szczepienia (oprócz chęci zysku) nie znalazły potwierdzenia w praktyce
    medycznej.
    Mit piąty: "Choroby wieku dziecięcego są niezwykle groźne"
    Większość chorób wieku dziecięcego nie ma groźnych następstw.
    Przechorowanie natomiast tzw. choroby wieku dziecięcego prowadzi do powstania
    trwałej odporności, w przeciwieństwie do odporności sztucznie wywołanej
    szczepieniem. Na ogół taki sztuczny okres odporności wynosi od 1 roku
    (szczepionki przeciwko kleszczom) do kilku lat. Szczepienie przeciwko ospie
    prowadzi do powstania odporności na 6 do 10 lat i nie trwa do wieku dorosłego.
    Właśnie w wieku dorosłym możliwość zgonu z powodu tego zakażenia jest 20
    krotnie większa. Ponadto wirus ospy może wywoływać, w późniejszym okresie
    objawy choroby podobne do wirusa opryszczki. Większość chorób wieku
    dziecięcego, szczególnie o etiologii wirusowej, nie wymaga żadnego postępowania
    lekarskiego.
    Zachorowanie na zakaźną chorobę powoduje zwiększenie odporności także w
    stosunku do szeregu innych chorób, nawet tych nie zakaźnych, jak np. choroby
    skóry, nowotworów, degenerację kości i zmiany szpiku. U osób szczepionych
    przeciwko odrze stwierdza się 4 krotnie częstsze występowanie choroby
    Leśniowskiego-Crhona.(wrzodziejące zapalenie jelita, a w grudkach w jelicie
    stwierdza się wtręty wirusowe).
    Należy jeszcze podać, że środki konserwujące szczepionki mogą same powodować
    odczyny alergiczne, jak również w szczególnych przypadkach prowadzić do zgonu.
    Można więc jednoznacznie stwierdzić, że niebezpieczeństwo związane z chorobami
    wieku dziecięcego są zdecydowanie wyolbrzymiane w celu zmuszenia rodziców do
    poddania dzieci niepewnej ale dochodowej procedurze.
    Mit szósty: "Polio jest jednym ze zwycięstw związanych ze szczepieniami"
    Podanie szczepionki Salka spowodowało wzrost zachorowań na polio w USA o 50% w
    latach 1957 - 1958 oraz o 80% w latach 1958-1959. Ponadto ujawniono
    manipulowanie statystykami zachorowań na polio w celu wykazania efektu
    dodatniego. Według CDC aż 87% zachorowań na polio w USA w latach 1973 - 1983
    wywołane było podaniem szczepionki. Jonas Salk - twórca szczepionki - zeznał
    przed senacką komisją przesłuchań, że prawie wszystkie przypadki zachorowań na
    polio wywołane zostały szczepionką doustną. Jak wiadomo w Polsce stosuje się
    tylko szczepionki doustne.
    Można więc postawić wniosek, że szczepionki przeciwko polio są obecnie jedną z
    przyczyn zachorowań na polio w USA i nie tylko. Jednoznacznie można także
    stwierdzić, że szczepionki przyczyniły się do wzrostu zachorowań na polio.
    Mit siódmy. "U mojego dziecka nie wystąpiły reakcje po szczepieniu, a więc nie
    ma powodu do zmartwień"
    Podanie szczepionki może spowodować wystąpienie długoterminowych reakcji
    ubocznych takich, jak zaburzenia układu oddechowego, zaburzenia układu
    immunologicznego, kłopoty z koncentracją, alergie, rak i wiele innych, których
    nie notowano 30 lat temu.
    Składnikami szczepionek są również znane kancerogeny takie jak: thimersol,
    fosforan duminy, formaldehyd.
    Dr Harris Coulter utrzymuje, że "szczepienia powodują występowanie zapaleń
    mózgu znacznie częściej, aniżeli władze chcą to przyznać. Mogą one występować u
    15 - 20 % przypadków"
    Miliony dzieci uczestniczą w tym eksperymencie a władze medyczne nie robią nic,
    by rozpoznać długoterminowe uboczne efekty szczepień
    Można więc stwierdzić, że długoterminowe negatywne efekty szczepień są w
    oczywisty sposób ignorowane przez odpowiednie służby medyczne, pomimo silnej
    korelacji szczepień i wielu chorób przewlekłych z kolagenozami włącznie.
    Mit ósmy: "Szczepienia są jedynym mołliwym sposobem
  • majkabis 30.09.05, 19:40


    Mit ósmy: "Szczepienia są jedynym mołliwym sposobem ochrony"
    Większość rodziców czuje się zmuszona do stosowania szczepień u swoich dzieci.
    Z jednej strony w niektórych krajach istnieje przymus fizyczny, w innych
    natomiast presja masmediów jest tak duża, że niedoinformowany rodzic uznaje
    szczepienie za mniejsze zło i dla świętego spokoju szczepi dziecko. Nie ma
    niestety środków zabezpieczających w 100% przed zachorowaniem. Podczas epidemii
    cholery w roku 1849 szpitale stosujące "oficjalną medycynę" notowały 48 - 60%
    śmiertelność, podczas gdy szpitale stosujący leki homeopatyczne notowały
    śmiertelność do 3 %. Jest to jeden z przykładów luk w naszej wiedzy.
    Wraz z wprowadzeniem antybiotyków i szczepień ani czas naszego życia nie uległ
    wydłużeniu, ani współczynnik zgonów nie zmalał. Zanotowano natomiast
    nienaturalny wzrost wydatków na służbę zdrowia. Innymi słowy pieniądze
    przeznaczone na poprawę naszego zdrowia i życia weszły do kieszeni biznesu.
    Wydatki dotyczą Stanów Zjednoczonych, kiedy po "zimnej wojnie", zdecydowano się
    nadmiar pieniędzy ulokować między innymi w lekach. W Polsce sytuacja nie
    wygląda tak różowo. Brak powszechny pieniędzy na środki czystości, papier
    toaletowy i maszyny do wyparzania naczyń, ułatwiają zakażanie. A można by
    poprzez wprowadzanie wyparzarek w szpitalach w istotny sposób ograniczyć np.
    zakażenie m.in. wirusem żółtaczki.
    Mit dziewiąty: "Szczepionki są zalecane czyli obowiązkowe"
    W USA możliwe są zwolnienia ze szczepień z trzech powodów:
    1. W 50-ciu stanach USA możliwe są zwolnienia od szczepień z powodu
    występowania chorób w rodzinie zwiększających możliwość występowania reakcji
    ubocznych.
    2. z powodów religijnych,
    3. z powodów filozoficznych związanych z prawem do wolności osobistej
    obywateli.
    Dzieci zwolnione od szczepień mogą uczęszczać do szkół podstawowych i
    ponadpodstawowych z wyjątkiem okresów występowania epidemii. W Polsce
    praktycznie jedynym sposobem zwolnienia ze szczepień jest choroba dziecka.
    Mit dziesiąty: "Władze medyczne zawsze stawiają zdrowie ponad wszystko inne"
    Szczepionki uważa się za zwycięstwo w walce z chorobami, podczas gdy w
    rzeczywistości powodowały nawroty chorób. Karty pacjentów były fałszowane z
    obawy przed cofnięciem dotacji. Obecnie również wielu lekarzy odmawia
    potwierdzenia na piśmie efektu powikłania po szczepieniu. Autorowi jest znanych
    co najmniej kilka przypadków w ostatnim roku wystąpienia powikłań lub
    eufemistycznie zwanych efektów ubocznych o różnym stopniu nasilenia, po
    szczepieniu, w których to sytuacjach lekarze nie wypełniali kart.
    Autorowi nieznane są przypadki w Polsce przesyłania raportów do Instytutu Leków
    z informacją o wystąpieniu powikłań po szczepieniu. Na prowadzonych kursach
    zawsze pytanie takie padało i nigdy nie otrzymano na nie odpowiedzi. Wielu
    lekarzy, nawet starszych, nie wiedziało w ogóle o obowiązku wysyłania takich
    raportów.
    Zgodnie z NVIC wynaleziono ok. 250 szczepionek, poczynając od środków
    antykoncepcyjnych a na środkach przeciwbiegunkowych kończąc. Około 100 spośród
    nich skierowano do stosowania. Poszukuje się nowych dróg wprowadzania
    szczepionek, topiąc miliardy dolarów. Dr Vera Scheibner po długotrwałych
    studiach uznała, że "nie ma żadnego dowodu, że szczepionki zapobiegają
    chorobie. Wręcz przeciwnie powodują szereg objawów ubocznych, których
    konsekwencje (np. choroba Leśniowskiego) są gorsze aniżeli pierwotna choroba.
    Za 20 - 30 lat może okazać się, że szczepionki były największą zbrodnią
    przeciwko ludzkości"
    Innym takim przykładem jest lansowana obecnie szczepionka przeciwko
    kleszczowemu zapaleniu opon mózgowych. Stara się firma wprowadzić ją jako
    niezastąpiony środek na tę chorobę. Jednakże w woj. gdańskim i słupskim od 40
    lat nikt nie rozpoznał tej choroby. Tak więc brak jest podstaw do stosowania
    szczepionki. Firma nie wspomina o możliwości wystąpienia powikłań. Po
    drugie ;szczepionka posiada "gwarancję" na rok po tym terminie trzeba
    zaszczepić się ponownie. Wydać kolejny milion złotych. I tak co trzy lata. A
    fizycy twierdzą, że perpetum mobile nie istnieje. Po trzecie pan, który w
    latach 70-tych opracował tę szczepionkę, był jednocześnie odpowiedzialny za
    kontrolę szczepień i pełnomocnikiem Rządu ds. szczepień. Austriak ten zarobił
    wieleset milionów szylingów. Podobnie firma Immuno AGH. Jak wiadomo z
    niepotwierdzonych źródeł tylko Leśnicy zakupili ponad 10 000 sztuk tej
    szczepionki po ponad 100 zł za dawkę. I pamiętajcie drodzy Leśnicy co trzy lata
    należy dawkę powtórzyć wg informacji producenta. Należy pogratulować firmie
    marketingu.
    Bez społecznego sprzeciwu będzie coraz więcej i więcej wymaganych szczepień.
    Tak długo jak szczepienia będą dawały tak olbrzymie zyski, życie ludzkie nie ma
    znaczenia. Nie wspominając o wielkim skandalu testowania szczepionek na
    upośledzonych dzieciach w Australii przez ostatnie 40 lat. Dzieciom szczepiono
    rozmaite wirusy i bakterie, aby potem stosować szczepionki."
    Opracował dr n.med. J. Jaśkowski na podstawie raportu Alana Philipsa ponad 60
    pozycji piśmiennictwa znajduje się w Redakcji
    Poniżej podajemy adres pod którym można uzyskać więcej informacji:
    National Vaccine Information Center 204 F Mill St. Vienna, VA 22180. tel. (703)
    938 - 3783

  • majkabis 30.09.05, 19:41
    Dr Jerzy Jaśkowski
    Problemy przemysłu szczepionkowego
    cz. I
    moda - zwyczaj, pęd, popularność (praktyczny słownik wyrazów bliskoznacznych).
    Przed kilku dniami ukazał się w Wieczorze Wybrzeża artykuł pt. Szczepionki. Jak
    wynikało z jego treści, przed rokiem w dwu czasopismach popularno- naukowych
    przedstawiono przedruk raportu Alana Philipsa opartego m.in. na danych
    Departamentu Epidemiologii Stanów Zjednoczonych. W związku z tym, że raport ten
    przedstawiał nieznane w Polsce informacje, uważałem za właściwe przedstawienie
    go szerszemu ogółowi czytelników. W myśl bowiem także deklaracji Praw Człowieka
    każdy powinien mieć dostęp do informacji dotyczących jego zdrowia.
    Zdziwiony i zaskoczony zostałem faktem, że wbrew zarówno Kodeksowi Etyki
    Lekarskiej, jak również dobrym obyczajom Prawa Prasowego znaleźli się ludzie
    odpowiedzialni za “przemysł szczepionkowy", którzy zamiast przysłać swoje
    wątpliwości dotyczące Raportu do redakcji, która zamieściła Raport, rozpoczęli
    kampanię objazdową w Polsce, oczywiście na koszt podatników.
    W związku z ucieczką “moich adwersarzy" od merytorycznej dyskusji, na łamach
    czasopism fachowych, prowadzimy ją otwartą dla wszystkich. Każdy jest kowalem
    swego losu i każdy powinien mieć prawo wyboru tej lub innej metody leczenia. Od
    ok. 20 lat zmienia się stosunek do ochrony zdrowia na całym świecie. To
    pacjent, rzeczowo poinformowany, powinien, dokonywać wyboru metody i sposobu
    leczenia a nie bliżej niezidentyfikowany urzędnik zza biurka.
    Takie decyzje zza biurka, przeżywaliśmy w minionym okresie komunizmu.
    Przykładem podawanie jodu po terminie i brak zabezpieczenia dzieci po
    katastrofie w Czarnobylu. Niestety stare przysłowie mówi “czym skorupka za
    młodu nasiąknie tym na starość trąci". Niektórzy nie mogą zrozumieć, że pacjent
    to też człowiek.
    Prof. Magdzik, jeżdżący po Polsce z tematem "Walka z ruchami
    antyszczepionkowymi" stosuje prosty chwyt socjotechniczny. Przyznaje na
    początku, że pomimo iż jest ekspertem krajowym, to nie zna danych Departamentu
    Epidemiologii USA, ale walkę toczy nie z tymi danymi z Depeartamentu
    Epidemiologii ale z lekarzem z Polski. Jest to sytuacja podobna do tej, w
    jakiej winą za zły list obarczamy pocztę, a nie nadawcę. Ale wycieczki po
    Polsce dotyczące danych Departamentu USA nie znalazłyby uzasadnienia. Natomiast
    wycieczki w związku z “ruchami" to co innego.
    Historia medycyny zna przypadki mody, która trwała znacznie dłużej aniżeli czas
    szczepionek. Np w XVI wieku lekarze w majestacie oficjalnej medycyny przez
    prawie 200 lat, a więc 8 pokoleń leczyli wszystkich pacjentów bez względu na
    chorobę lewatywami. Inni lekarze także przez ponad 100 lat leczyli chorych
    upustami krwi, wysyłając na tamten świat nawet królów. Tak więc mody nie są
    niczym nowym w medycynie. Zjawisko to nasila się ostatnio z powodu redukcji
    finansów przeznaczanych na służbę zdrowia. Każdy z czytelników może sprawdzić
    osobiście, że w przychodniach lekarskich zamiast czasopism fachowych dominują
    prospekty- reklamy firm farmaceutycznych. W liczbach oznacza to redukcję przez
    kolejne rządy piśmiennictwa medycznego - fachowego z 10 000 000 egzemplarzy do
    nieco ponad 2 000 000 egz., czyli o ponad 500 %. Wiadomo bowiem bezspornie, że
    czym mniej wiedzy z książek, tym więcej dezinformacji można posiać. Tak się
    dziwnie składa, że nikt poważnie nie traktuje reklamy z wyjątkiem tej, która
    dotyczy zdrowia i leków. A przecież zasada reklamy jest ta sama, trzeba
    sprzedać. Natomiast za zupełny sukces należy poczytać fakt sprzedaży w aureoli
    dobroczyńcy zdrowia. I o to chodzi.
    Kampania dotycząca szczepionek nie poruszała żadnych merytorycznych problemów,
    które były w Raporcie ale sprowadzała się do bezpośredniego atakowania
    personalnego mnie, chociaż autorem był zupełnie kto inny. Czyli zamiast ad rem
    to ad personam. Tak się zawsze postępuje kiedy brakuje argumentów. Jedynym
    autorytetem, na który powoływali się zwolennicy szczepień, był Andrzej
    Szczypiorski. Skąd inąd znana postać ale zupełnie bezwartościowa jako ekspert
    medyczny.
    W tej sytuacji nasuwa się pytanie: "Jeżeli mały artykuł narobił tyle
    zamieszania, to o co tutaj chodzi"?
    Moi adwersarze powołują się na dobro społeczne. Jest to stary wyświechtany
    slogan, szczególnie w tym przypadku. No bo po pierwsze: każdemu studentowi
    medycyny wiadomo, że przeciwciała powstają po kilkunastu dniach, najczęściej
    tygodniach od zaszczepienia. Jak więc w takiej sytuacji dopuszczono do
    szczepień w czasie powodzi. Osłabieni warunkami środowiskowymi ludzie byli
    narażeni na dodatkowe czynniki chorobotwórcze. Powodowało to możliwości
    wystąpienia istotnego pogorszenia stanu zdrowia u szczepionych. Tym bardziej
    wątpliwa była to akcja, ponieważ żadnego ogniska endemii w terenie powodzi nie
    było. Nie słyszałem, aby Państwowy Zakład Higieny, czy też podległe mu
    wojewódzkie San-Epidy, wystąpiły z zakazem szczepień w tych ciężkich i
    wyjątkowych warunkach (nigdzie na świecie nie stosowano takiej praktyki). Radio
    i prasa podawały wręcz odwrotne komunikaty, nawołujące do szczepień. Innymi
    słowy, opróżnianie magazynów z zaległych zapasów szczepionek nie było
    podyktowane dbałością o zdrowie społeczeństwa.
    Nie był to jedyny przypadek takiego postępowania. Światowa Organizacja Zdrowia
    bodajże w roku 1976 stwierdziła, że szczepienia przeciwko ospie mają być
    zakończone, bo ospy już nie ma. A co robią nasi specjaliści? Przez kolejne 2- 3
    lata nadal szczepią ponad 500 000 dzieci rocznie na ospę czyli na chorobę
    której już nie ma.
    Przed kilkoma dniami odbyło się w Gdyni spotkanie, na którym “ekspedycja
    warszawska" też poruszała problem szczepień. Mały Raport Alana Philipsa urósł
    wg organizatorów tej konferencji do ruchów antyszczepieniowych!
    Nadal dominowało pomieszanie danych, miejsc, i czasu odnośnie szczepień. Np.
    jako sukces szczepień prof. Magdzik podał fakt zniknięcia ospy prawdziwej jako
    choroby zakaźnej już po 176 latach stosowania szczepień. To jest po 8
    pokoleniach.
    Każdy kto samodzielnie umie myśleć musi przyznać, że trudno to uznać za sukces.
    Nauka zna fakty zniknięcia jakiejś groźnej choroby w znacznie krótszym okresie.
    Np. choroba zwana “angielskie poty", która zdziesiątkowała gdańszczan na
    początku XVIII wieku, trwała tylko ok. 4 pokoleń. No ale oczywiście szczepień
    wtedy nie było. Przykładów takich można podać bardzo dużo.
    Gruźlica, choroba która żniwo zbierała podczas wojen napoleońskich, dopiero po
    4 pokoleniach ofiar doczekała się odkrycia bakterii ją powodującą. Trzeba było
    czekać następne trzy pokolenia, aby odkryć lek na gruźlicę (streptomycyna 1943
    rok). A obecnie pomimo szczepień w Polsce mamy istotny wzrost zachorowań na tą
    ciężką chorobę. Podobnie płonnica, pomimo szczepień wykazywała w początku lat
    90-ych istotny wzrost zachorowań.
    Moi adwersarze podają, że brak w Polsce danych o powikłaniach. Naturalnie to
    prawda. Ale dlaczego w żadnym punkcie szczepień nie ma druków o powikłaniach?.
    Dlaczego rodzice nie dostają odpowiedniej informacji. Dlaczego każdy rękoczyn
    na ciele pacjenta wymaga podpisania zgody, z wyjątkiem wprowadzenia do jego
    organizmu obcych czynników.?!!!
    Wyrywkowa kontrola w punktach szczepień w Polsce wykazała, że ich pracownicy w
    ogóle nie widzieli tych druków. Po drugie, szczepienia wprowadzono pod koniec
    lat czterdziestych, a dopiero w 1991 Minister Zdrowia wydał rozporządzenie o
    konieczności ewidencji powikłań. Czyli przez 40 lat komuś było bardzo na rękę,
    aby tych powikłań nie ujawniać. A przecież jest to obowiązkiem właśnie m.in.
    autorów konferencji w Gdyni oraz Wojewódzkich Stacji Sanitarno
    Epidemiologicznych.
    Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że w okresie ostatnich 12 lat, instytucje
    zajmujące się szczepieniami nie przedstawiły ani jednej pracy naukowej
    uzasadniającej ich stosowanie. Natomiast produkują prace będące przepisywaniem
  • majkabis 30.09.05, 19:42
    Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że w okresie ostatnich 12 lat, instytucje
    zajmujące się szczepieniami nie przedstawiły ani jednej pracy naukowej
    uzasadniającej ich stosowanie. Natomiast produkują prace będące przepisywaniem
    roczników statystycznych.
    Dotyczy to nie tylko powikłań po szczepieniach czy też innych metodach
    leczenia. Sprawa utajniania była prosta w dobie przedkomputerowej. Bardzo
    trudno było udowodnić jakieś powikłanie. W obecnej sytuacji, gdzie każdy w domu
    może sobie sprawdzić, czy występowanie powikłań jest statystycznie częstsze czy
    też nie, utajnienie danej sytuacji jest trudniejsze. I to jest jedna z przyczyn
    tego szumu.
    Gdyby Wojewódzkim Stacjom Sanitarno - Epidemiologicznym zależało tak na
    ochronie zdrowia społeczeństwa, to by nie dopuściły do wprowadzenia szczepień
    przeciwko kleszczowemu zapaleniu opon mózgowych w naszym województwie, w którym
    od 40 lat nie notowano żadnego przypadku tej choroby. Państwowy Zakład Higieny
    w 1994 roku nie umiał podać uzasadnienia tej kampanii przeciwko kleszczowemu
    zapaleniu opon mózgowych. Nie umiał podać nawet zasad, którymi się kierował,
    zezwalając na masowe szczepienia. Gdyby naprawdę brano pod uwagę zdrowie
    społeczeństwa, to WSSE wielokrotnie informowałyby i ostrzegały mieszkańców
    województwa o nieużywaniu past do zębów zawierających fluor z powodu 300 - 700
    % przekroczenia norm skażenia fluorem. I tak wbrew zaleceniom Instytutu Matki i
    Dziecka z Warszawy (dane z 1995 roku) WSSE nadal popiera fluoryzację przymusową
    w szkołach.
    Wbrew kolejnym pismom Naczelnika Wydziału Ochrony Środowiska Gminy Gdańsk o
    konieczności wprowadzenia zakazu stosowania past z fluorem Wojewódzki Inspektor
    Sanitarny zachowuje dyplomatyczne milczenie. A pisma te, ostrzegające przed
    fluorozą, po raz pierwszy pojawiły się przed 4 laty. W woj. częstochowskim
    wprowadzono zakaz sprzedaży past z fluorem. A u nas nie!!! Tak więc jest to
    kolejny przykład mody a nie prowadzenia profilaktyki.
    Ale za to w Gdańskiem WSSE wprowadził promocję (rabaty) przy zakupie
    szczepionek przeciwko żółtaczce. Czyli innymi słowy traktuje się szczepionkę
    podobnie jak każdy inny towar np. kosmetyki czy biustonosze, na których można
    zarobić.
    Mało tego, WSSE wymagają szczepień przeciwko żółtaczce zakaźnej przed każdą
    operacją, co każdy chory doświadcza osobiście. To znaczy, że WSSE twierdzą, że
    na salach operacyjnych jest tak brudno, że pacjent może ulec zakażeniu. Tylko
    dlaczego nikt nie słyszał o wydanym zarządzeniu zamknięcia sali operacyjnej z
    powodu wyhodowania wirusów po sterylizacji?. Innymi słowy WSSE nie umie
    udowodnić zakażenia chirurgicznego ale znalazła uzasadnienie sprzedaży
    szczepionek. Chociaż wiadomo, że źródłem zakażenia z równym prawdopodobieństwem
    może być stosunek seksualny albo zakażony pokarm. Dawniejszy podział na tzw.
    żółtaczkę pokarmową i wszczepienną od ponad 15 lat jest nieaktualny. O tym
    wiedzą wszyscy zainteresowani. Ale nie znana jest żadna akcja WSSE zamykająca
    restauracje, które nie posiadają wypalarek do mycia naczyń. Nawet większość
    szpitali nie posiada takich urządzeń. A szkoły, a przedszkola? Czyli nie
    szczepienia są problemem ale czystość. O tym donosi Raport.
    Policzmy. Odpowiednie instytucje wymogły na Państwowych Lasach zakup 10000
    szczepionek przeciwko kleszczowemu zapaleniu opon mózgowych. Doprowadziły do
    tego, że nawet Urząd Wojewódzki w Gdańsku zakupił szczepionki. Jedna
    szczepionka kosztowała 120 złotych, co daje łącznie 1200 000 zł czyli dwanaście
    starych miliardów. Łącznie z poszczególnymi województwami może ta akcja
    przekroczyć sumę 50 miliardów złotych, które to pieniądze teoretycznie
    przekazano na służbę zdrowia.
    Ponad dwieście tysięcy szczepień w okresie powodzi po ok 30 zł daje tylko w
    okresie jednego miesiąca sumę 6 000 000 zł. ,czyli 60 miliardów starych
    złotych.
    Tak więc problem sprowadza się do pieniędzy, które można zarobić lub nie.
    Podaję tutaj dla przykładu dyrektorów rozmaitych przedsiębiorstw, do których
    zgłaszają się komiwojażerowie przemysłu szczepionkowego np. przeciwko grypie,
    namawiając do korzystnej transakcji. Tylko dla kogo ta transakcja jest
    korzystna?!!! Wiadomo, że prowizja dla sprzedającego wynosi co najmniej 10%
    wartości transakcji."

  • majkabis 30.09.05, 19:44
    Poniżej drukujemy pismo przesłane do Tygodnika Angora. Pomimo wydrukowania
    części materiałów dotyczących szczepień, Redakcja obawiała się postawić sprawę
    jasno i nie wydrukowała poniższych pytań.
    W.Sz.P.
    Piotr Różycki
    Redaktor Naczelny
    Tygodnik Angora
    W nawiązaniu do publikacji na temat szczepionek, dziękując za zamieszczone
    teksty proszę o podanie kilku uwag, tym razem całkowicie moich, na powyższy
    temat.
    Po pierwsze, o tym jak nabrzmiałym w społeczeństwie fachowym musi być temat
    szczepień, świadczy fakt, że zwolennicy tej metody bronią jej jak ksiądz
    Kordecki Częstochowy. W medycynie fachowej np. w kardiologii mniej więcej co 5
    lat zmienia się rodzaj leków i nikomu to nie przeszkadza, a tutaj taki szum, że
    aż ministerstwo musi reagować na przedruk artykułu z prasy zachodniej.
    Dlaczego?!!!
    Dlaczego zamiast fachowej dyskusji, same inwektywy i pomówienia znajdują się w
    ustach zwolenników szczepień. Jakby nie zauważali, że w Polsce obowiązuje od
    paru lat Deklaracja Praw Człowieka, której artykuł 19 gwarantuje wolność
    swobodnej wymiany myśli, bez względu na granice itd. Dlaczego w całym tym
    zamieszaniu nikt nie zwraca uwagi na łamanie praw pacjenta chociaż Ustawa taka
    w Polsce obowiązuje?
    Podane przez PZH (Państwowy zakład Higieny) informacje w rodzaju cyt: "na
    choroby, na które stosuje się szczepienia ochronne od lat, w 1997 roku w Polsce
    zachorowało 2467 osób, ale 16 spośród nich umarło... w tym samym czasie na pięć
    chorób, na które nie stosuje się szczepionek, zachorowało aż 405510 osób ale
    zmarło tylko 13". Gdyby nie daj Boże na te szczepione choroby zachorowało
    więcej, to żniwo śmierci byłoby tragiczne. Zwykła statystyka wykazuje, że
    prawdopodobieństwo zgonu dla osób szczepionych wg danych Ministerstwa
    cytowanych powyżej wynosi 0.65%, natomiast dla osób nieszczepionych 0.003% tj.
    o 20 000% częstsze.(różnica istotna statystycznie). No cóż, mnie Autor tych
    danych nie przekonał do szczepienia jako metody panaceum dla wszystkich.
    Tak więc należy przejść do sedna sprawy. Od pierwszego stycznia 1999 roku mają
    zacząć działać Kasy Chorych. Kasy te mają ponosić cały ciężar opieki medycznej.
    I tutaj jest pies pogrzebany. Urywa się źródło dochodów. Jeżeli Kasy Chorych
    mają pokrywać wszelkie koszty, to także szczepień. Czyli rodzi się pytanie, czy
    nadal ten sam urzędnik będzie narzucał "Bezpłatne szczepienia" (A swoją drogą
    kto obecnie taki infantylne slogany powtarza) poszczególnym Kasom. Czy też
    Minister Zdrowia zostawił sobie rezerwy finansowe na te szczepienia?. Czy też
    p. Balcerowicz będzie przyznawał dodatkowe pieniądze? Są to w sumie
    astronomiczne pieniądze. Jak podało Ministerstwo Zdrowia w Polsce wykonuje się
    ponad 10000 000 szczepień po 50 - 100 zł za zastrzyk, >a więc walka idzie o
    około 5 bilionów do ponad 10 bilionów starych złotych. I dlatego panuje takie
    rozsierdzenie.
    Jest więc o co się bić, bo przecież oficjalnie są to pieniądze przeznaczane na
    służbę zdrowia. To zamieszanie, ten strach przed utratą panuje szczególnie w
    sanitarno epidemiologicznych stacjach. Przecież te instytucje powołane do
    kontroli stanu sanitarnego od pewnego czasu zaczęły zajmować się handlem
    szczepionkami. Organizują dni promocji sprzedaży, zupełnie tak, jak podczas
    sprzedaży kosmetyków czy też biustonoszy. Jednocześnie nigdzie nie podano o
    zamknięciu jakiejkolwiek placówki z powodu brudu pomimo, że w szkołach brak
    odpowiedniej liczby ubikacji i mydła.
    Ad rem. Poniżej przedstawiam pytania, które powinny zostać publicznie zadane i
    na które powinna zostać udzielona publicznie odpowiedź przez odpowiednie urzędy.
    1. Kto i na jakiej zasadzie wprowadza na rynek polski nowe szczepienia?
    Dlaczego opracowania o wprowadzaniu nowych szczepień, ich konieczności są
    tajne, nigdzie nie publikowane, a PZH odmawia ich udostępnienia?
    2. Dlaczego ta sama grupa ludzi, która wprowadza szczepionki następnie
    kontroluje ich skuteczność i ocenia powikłania?
    3. Dlaczego wojewódzkie stacje sanitarno - epidemiologiczne i cały ten
    pion, z założenia utworzony do kontroli, zajmuje się handlem szczepionkami?
    Jest tajemnicą poliszynela, że zysk wynosi do 30% ! wartości szczepionki.
    4. Dlaczego w punktach szczepień w ogóle nie wiedzą o konieczności
    notowania powikłań oraz brak jest druków potrzebnych do wypełnienia? Dlaczego
    generalnie lekarze pediatrzy nie znają zasad zbierania informacji o
    powikłaniach poszczepiennych?
    5. Dlaczego system zbierania danych jest niezależny od systemu
    prowadzonego przez Instytut Leków? Czyżby szczepionka nie była lekiem?
    6. Kto i kiedy rozliczy sprzedaż leśnikom 10 000 szczepionek wartości 120
    zł każda przeciwko kleszczowemu zapaleniu opon mózgowych w województwach, w
    których od 40 lat nie notowano tej choroby. Innymi słowy przelano 1200 000
    nowych złotych bez uzasadnienia medycznego, społecznych pieniędzy do prywatnej
    kieszeni.
    7. Kto i kiedy rozliczy odpowiednich urzędników PZH z prowadzenia
    szczepień w czasie powodzi? Szczepienie w tym okresie nie tylko, że było
    bezzasadne ale nawet szkodliwe dla szczepionych. Uczy się o tym studentów, że
    przeciwciała po szczepieniu powstają dopiero po kilkunastu - kilkudziesięciu
    dniach. Czyli generalnie ok. 2 do 6 miesięcy po powodzi. A w okresie
    poszczepiennym następuje osłabienie odporności.
    Zysk dla przemysłu szczepionkowego w ciągu jednego miesiąca wyniósł około
    dziesięciu milionów nowych złotych czyli około stu miliardów starych złotych.
    Pieniądze te zostały wydatkowane z funduszy służby zdrowia w sytuacji ciągłych
    braków na podstawowe leki np. kardiologiczne.
    8. Dlaczego w Biuletynie Epidemiologicznym wydawanym przez PZH od prawie
    20 lat brak jakiejkolwiek pracy naukowej uzasadniającej stosowanie,
    wprowadzanie takiej a nie innej szczepionki.
    Jeszcze raz powtarzam, (tym razem J. Jaśkowski nie Philips) jest to bardzo
    poważny problem wydatkowania bez żadnej kontroli społecznej około 10 bilionów
    starych złotych, bez zgody sejmu, budżetu NIK-u itd. Czas najwyższy się temu
    przyjrzeć. Mówiąc o oszczędnościach w Służbie zdrowia Premier Balcerowicz ma w
    tym przypadku pełną rację.
    P.S.
    Jeżeli tak ma wyglądać reforma służby zdrowia przygotowywana przez powyższych
    decydentów to nie wróżę jej sukcesu. W całym tym bałaganie i chęci zysku zginął
    zupełnie pacjent. Przecież obowiązująca Ustawa gwarantuje pacjentowi możność
    wyboru takiej a nie innej metody leczenia w każdym przypadku z wyjątkiem
    szczepień jak się okazuje.
    Nie należy zapominać, że PZH to jest ten sam zakład który po wybuchu w
    Czarnobylu w podobny sposób zapewniał, że nic nam nie grozi.
    Dr n. med Jerzy Jaśkowski
    Gdańsk 1998.06.30
  • majkabis 30.09.05, 19:45
    Wbrew fizjologii- JACEK CZELEJ, doktor nauk medycznych, pediatra, organizator
    ochrony zdrowia, ojciec dwojga dzieci

    Spadek odporności organizmu może mieć bardzo różne przyczyny. Często nie
    bierzemy pod uwagę najprostszych, takich jak przegrzewanie dziecka czy
    niewłaściwa dieta, uboga w warzywa i owoce. Jeszcze trudniej zrozumieć
    rodzicom, że siły obronne organizmu osłabia ciągłe przesiadywanie przed
    telewizorem czy ekranem komputera (brak ruchu) i niepotrzebne stresy
    spowodowane m.in. oglądaniem telewizji.

    Żeby wzmocnić organizm malucha, sięga się najczęściej po rozmaite mało
    fizjologiczne metody czy preparaty. To sposób na doraźne zlikwidowanie skutków,
    lecz nie przyczyn kiepskiej kondycji pacjenta. Sukces jest więc na ogół
    krótkotrwały.

    Popularne szczepionki poliwalentne (wieloskładnikowe, podawane doustnie lub do
    nosa), które mają podnieść ogólną odporność dziecka, mogą rozchwiać jego system
    immunologiczny. Nie są dobrane do indywidualnych potrzeb, mogą więc dawać
    odczyny alergiczne i rozmaite powikłania. W rezultacie organizm staje się z
    czasem coraz bardziej bezbronny.

    Zagraniczne szczepionki uodporniające produkowane są na bazie lokalnej flory
    bakteryjnej, co zmniejsza ich skuteczność w naszych warunkach. Dlatego, jeśli
    już koniecznie chcemy podawać maluchowi preparat tego rodzaju, powinniśmy
    wybrać szczepionkę rodzimej produkcji.

    System immunologiczny dziecka i tak jest już obciążony szczepieniami
    obowiązkowymi. Każda dodatkowa ingerencja sprawia, że "trzeszczy on w szwach".
    Nie można bezkarnie faszerować dziecka wszystkimi możliwymi szczepionkami:
    przeciw nawracającym infekcjom, grypie, zapaleniu opon mózgowych itp.

    Nie jestem też zwolennikiem skojarzonej szczepionki przeciw śwince, odrze i
    różyczce. Ma ona potrójną "siłę rażenia", jest podawana pozajelitowo, może
    dawać doraźne i odległe powikłania, a przecież w naturalnych warunkach dziecko
    nie zapada na wszystkie te choroby jednocześnie. Zresztą szczepionka i tak nie
    chroni pacjenta przed zachorowaniem w stu procentach.

    Matki chętnie kupują witaminy i mikroelementy w tabletkach łatwiej podać
    maluchowi pastylkę, która zawiera "wszystko, czego dziecko potrzebuje", niż
    poświęcić trochę czasu i uwagi jego diecie. Tymczasem taka pastylka to czysta
    chemia plus, również sztuczne, dodatki smakowe. Znacznie lepiej służą dziecku
    witaminy pochodzenia naturalnego owoców i warzyw. Jeżeli matka koniecznie chce
    uzupełnić dietę malucha gotowym preparatem, radziłbym najpierw przeprowadzić
    proste badanie kosmyka włosów. Pozwoli ono lekarzowi ocenić ewentualne
    niedobory soli mineralnych i mikroelementów oraz dobrać odpowiedni preparat.
    Polecam w tych przypadkach preparaty pochodzenia naturalnego, dostępne bez
    recepty. Przy niedoborach magnezu i nadmiarze metali ciężkich można zastosować
    np. Homeomag w tabletkach do ssania, zaś przy niedoborach soli mineralnych i
    mikroelementów np. Rexorubię w granulacie"
  • majkabis 30.09.05, 19:46

    RAPORT /Filadelfia/

    “PODJĘCIE WYBORU OPARTEGO O INFORMACJE
    SZCZEPIONKI - TA DRUGA STRONA...

    "Jako rodzic spotkasz się może lub już się spotkałeś z bardzo ważnymi decyzjami
    dotyczącymi szczepienia Twojego dziecka. Amerykański model medyczny zachęca do
    szczepienia oraz sztucznego wspomagania systemu immunologicznego w celu
    zapobiegania pewnym chorobom oraz wyeliminowaniu epidemii. Federalna
    administracja zajęła się zalegalizowaniem obowiązkowych szczepień, co
    oczywiście pozbawia nas wyborów dotyczących ciała naszego dziecka!
    Ostatnie badania odnośnie połączenia między ciałem a umysłem podkreśla fakt, iż
    ciało jest zorganizowane i utrzymywane przez wrodzoną inteligencję.
    Inteligencja ta jest zdolna stworzyć, w przeciągu kilku krótkich miesięcy
    ciało, poczynając od 2 komórek, kończąc na idealnie ukształtowanym w pełni
    funkcjonującym organizmie. Ta sama inteligencja utrzymuje ciało w stanie
    homeostazy ze środowiskiem, pod warunkiem, że nie ma w nim zakłóceń i
    utrzymywane są zasady dobrego odżywiania, odpoczynku a także nie forsowania
    ciała poza granice jego możliwej adaptacji.
    Jest to opinia wielu, że zdrowe dziecko wychowywane w sanitarnych warunkach
    istniejących w naszym społeczeństwie będzie w stanie zwalczyć choroby. Jeśli
    nawet dziecko zarazi się chorobami, ogólnie uważanymi za niezłośliwe, to
    przejdzie ono łagodną formę owej choroby.
    Istnieje ciągle rosnąca ilość udowodnionych niebezpieczeństw oraz
    przeciwwskazań masowym szczepieniom. Długoterminowe efekty sztucznej stymulacji
    systemu immunologicznego w okresie wieku dziecięcego zaczyna ujawniać się wraz
    ze starzeniem się naszej populacji. Istnieje wiele pytań, na które nie ma
    adekwatnej odpowiedzi.
    Broszura ta została napisana w celu podania tobie informacji o tej drugiej
    stronie owego tematu z nadzieją, że wywoła u ciebie zastanowienie nad
    szczepionkami.
    Pomimo tego, że książka ta jest napisana z ewidentnym wyprzedzeniem, co do
    szczepionek w skali ogólnej to jednak statystyka oraz ciężkie fakty wywodzą się
    z dobrze udokumentowanych i niezawodnych źródeł. Zachęcam do skorzystania z
    dalej podanej informacji oraz z wszystkich wymienionych książek w spisie przy
    podejmowaniu decyzji. Jako poinformowana osoba będziesz mógł podjąć lepiej
    uzasadnioną decyzję odnośnie szczepienia swojego dziecka i nie tylko, dlatego,
    że “ktoś” powiedział ci, że to jest to, co się robi.
    Zadawaj pytania, zasięgnij informacji i dopiero wtedy podejmij decyzję.
    Są pewne pytania, które trzeba wziąć pod uwagę....
    Czy faktycznie szczepionki wyeliminowały epidemie, czy są też inne
    wytłumaczenia na spadek zachorowalności na pewne choroby?
    Dlaczego niektóre państwa stojące wysoko na skali Światowej Organizacji Zdrowia
    ( World Health Organization ) zdyskontowały używanie szczepionek?
    Dlaczego nie omawia się z rodzicami ubocznych efektów szczepionek przed
    wstrzyknięciem w ich dzieci obcej materii?
    Czy istnieje powiązanie między szczepionkami a Zespołem Nagłej Śmierci
    Niemowląt ( SIDS – sudden infant death syndrome )
    Czy istnieje pojęcie “minimalne uszkodzenie mózgu”, jeśli chodzi o twoje
    dziecko?
    Czy istnieje możliwość, że wzrost chorób degeneracyjnych, chorób raka oraz
    innych związanych z zaburzeniami systemu immunologicznego jest bezpośrednio
    związany z powszechnym używaniem szczepionek, które zaczęto stosować około 50
    lat temu?
    Do przynajmniej 6-go miesiąca życia nie podajemy zwykle jedzenia stołowego dla
    niemowląt ze względu na niedojrzały układ pokarmowy.
    Czy w takim razie jest sens w zaszczepianiu obcej substancji do organizmu
    noworodka w celu zaatakowania niedojrzałego systemu immunologicznego?
    Czy szczepionki są efektywne w stwarzaniu odporności? Na jak długo?
    Czy szczepionki są warte ryzyka niepożądanych reakcji od łagodnych do ciężkich
    a nawet śmierci?
    Przeglądając literaturę na temat szczepionek jest ważne zwrócić uwagę na ciągłe
    zarzuty naukowców o braku kontrolowanych badań odnośnie skutecznych terapii.
    Nie przeprowadzono badań kontrolowanych, podwójnych ( ślepych ) badań na temat
    szczepionek oraz długo i krótkoterminowych efektów sztucznego szczepienia przed
    wprowadzeniem szczepienia na skalę masową.
    Głównym pytaniem, aczkolwiek, jaki jest wpływ brak tej naukowej informacji ma
    na nasze dzieci. Na przykład w okresie 20 miesięcy kończąc w lipcu 1992 roku
    zgłoszono następujące reakcje na szczepionki do władz federalnych:
    ponad 17000 przeciw reakcji
    2525 ciężkich uszkodzeń
    360 przypadków śmiertelnych
    Lekarze medycyny podający szczepionki muszą zapisać do kartoteki szczepionkę,
    datę jej podania, nazwę producenta wraz z numerem szczepionki, imię i nazwisko
    oraz adres i tytuł osoby podającej szczepionkę. Zobowiązani są też do
    zgłoszenia niepożądanych reakcji.
    Program jaki nadał NBC wywiadu z David Kesslerem D.M byłym szefem FDA (
    Administracja Żywności i Leków ) oszacował on, że lekarze zgłaszają tylko 10%
    niepożądanych reakcji na szczepienia.
    Reakcje na szczepionki można podzielić na dwie grupy:
    natychmiastowe i opóźnione/stałe

    natychmiastowe: gorączka, ospałość, wrażliwość, wymioty, reakcje alergiczne,
    konwulsje

    opóźnione i stałe: epilepsja, upośledzenie umysłowe, problemy w nauce, paraliż,
    uszkodzenie systemu immunologicznego ( prowadzącego do Auto-Immune Disordes,
    zaburzenia auto – immunologiczne oraz uszkodzenie systemu nerwowego.
    Szczepionki preparuje się w różne sposoby i z pomocą różnych metod włącznie z
    żywymi wirusami. Wg książki Cynthia Cournoyer “O szczepionkach. Ujawnienie
    Filozofii Szczepionek” – “Żywe rozcieńczone wirusy używane są do szczepionek,
    wszczepianie do ludzkiego systemu genetycznego obcej materii o pochodzeniu (
    hodowanej ) tkanki zwierzęcej”.

    W niektórych przypadkach negatywne reakcje w organizmie dziecka mogą zajść nie
    w wyniku samego wirusa a na skutek składników jakie są używane podczas
    produkcji szczepionek.
    Podajemy listę niektórych składników:
    ACETON – rozpuszczalnik używany w zmywaczu do paznokci
    ALUN – konserwant
    ALUMINIUM I OLEJE ŚRODKÓW WSPOMAGAJĄCYCH – powodują raka u myszy laboratoryjnej
    ALUMINIUM FOSFAT – używanej w dezodorantach, trucizna
    FORMALINA – znany rakotwórczy składnik przeważnie używany do balsamowania ciał
    FENOL ( kwas węglowy ) - śmiertelna trucizna
    THIMEROSAL ( o pochodzeniu rtęciowym ) – trujący ciężki metal, ciężko wydalany
    przez organizm

    WAŻNE INFORMACJE O POSZCZEGÓLNYCH SZCZEPIONKACH
    KOKLUSZ

    Zdecydowanie najniebezpieczniejsza szczepionka o największej ilości
    udokumentowanych przypadków potwierdzających poważne, niepożądane reakcje.
    Co tydzień około 67000 dzieci przyjmuje szczepionkę DPT .
    W Stanach poważne reakcje u dzieci na DPT w ciągu roku to:
    35000 reakcji konwulsyjnych, zapaści lub cienki pisk
    11000 reaguje głębokimi atakami padaczki, przedwczesnym neurologicznym
    uszkodzeniem włącznie z opóźnionym rozwojem, zaburzeniami w zdolności uczenia
    się, nadpobudliwością, zaburzeniami zachowawczymi, głębokim upośledzeniem
    umysłowym, autyzmem oraz padaczką odporną na leki.

    Ilość przypadków zachorowalności na koklusz zmniejszała się naturalnie ,
    systematycznie przez 70 lat przed wprowadzeniem szczepionki

    Istnieje naturalny wzrost zachorowalności na koklusz co 3-4 lata nawet wśród
    ludności zaszczepionej
    Badanie FDA ( Administracja ds. Leków i Żywności ) przeprowadzone przy
    Uniwersytecie Californijskim w Los Angeles wykazało następujące reakcje u 875
    niemowląt
    Proporcja zgłoszonych reakcji na ilość dzieci:
    1 na 20 .....................bezustanny płacz
    1 na 66......................wysoka gorączka
    1 na 180 ..................cienki, głośny pisk
    1 na 350....................konwulsje
    1 na 22000................ostre uszkodzenie mózgu
    1 na 62000................stałe uszkodzenie mózgu
    1 na 71600................śmierć
    Wiele europejskich krajów porzuciło swo
  • majkabis 30.09.05, 19:47

    Wiele europejskich krajów porzuciło swoje programy szczepień
    Japonia opóźniła szczepienie do drugiego roku życia aby dać czas na rozwinięcie
    się naturalnego systemu immunologicznego.
    Istnieje znaczna ilość dowodów, która łączy “Zespół nagłej śmierci u niemowląt”
    ze szczepionką na koklusz.
    Szansa na śmierć spowodowana szczepionką na koklusz jest 94 razy większa niż
    śmierć w przypadku naturalnego zachorowania na tę chorobę
    Obliczenia wskazują na 10 zgonów rocznie spowodowanych przez naturalnie
    występujący krztusiec a 943 zgony spowodowane przez szczepionkę.
    DYFTERYT
    Bardzo rzadko spotykany; na przestrzeni ostatniego stulecia ilość przypadków
    znacznie spadła. Między rokiem 1900 a 1920 zachorowanie na dyfteryt spada o
    50%. Nastąpiło to przed erą szczepień W Niemczech podczas II wojny światowej
    szczepienia na dyfteryt były obowiązkowe.
    Podczas tego okresu ilość przypadków zachorowalności na tę chorobę wzrosło o
    17% a ilość zgonów o 600%. Po zaprzestaniu podawania szczepionek na dyfteryt po
    wojnie ilość incydentów spadła znacznie, mimo niedożywienia i złych warunków
    mieszkaniowych Ilość przypadków zachorowalności na dyfteryt spadała mniej
    więcej w takim samym tempie w krajach gdzie stosowano szczepionki jak i w
    krajach bez tej szczepionki. W Szwajcarii i Japonii nie było szczepionki na
    dyfteryt i choroba ta praktycznie zanikła w tym samym czasie jak i w krajach o
    wysokim szczepieniu jak Kanada W Stanach ostatnie raporty donoszą, że 1
    śmiertelny przypadek na 3 i 14 śmiertelnych przypadków z 23 nosicieli tej
    choroby są osobami zaszczepionymi.
    TĘŻEC
    Od roku 1976 mniej niż 100 przypadków tężca pojawiło się w Stanach. Większość
    tych przypadków wystąpiła u ludzi w wieku ponad 50 lat. Młodzi ludzie rzadko,
    kiedy chorują na tężec. Od 1985 – 1986 tylko 5% przypadków wystąpiło wśród
    ludzi poniżej 20 lat.
    Badanie przeprowadzone w Polsce wykazało, że u 13- stu z 17- stu dzieci którym
    podano szczepionkę DT ( dyfteryt i tężec ) wystąpiły znaczne zmiany w ich
    elektroencefalogramach. Po raz pierwszy pojawiła się aktywność padaczkowa lub
    natężyła poprzednio istniejąca aktywność.
    Tężec nie jest zakaźny a zaszczepienie nie jest gwarancją na całe życie. Tężec
    jest beztlenowym organizmem, który żywi się tylko na martwej tkance. Dobra
    ochrona przed tą chorobą to odpowiednia higiena zranionego miejsca.
    Alternatywne leczenie dla tych, którzy się nie szczepili: Istnieje szybki i
    efektywny sposób zapobiegania tej chorobie. Można zastosować globulinę
    przeciwtężcową na poważne rany lub przekłucie.
    HEINE – MEDINA
    W Stanach Zjednoczonych nie ma w ogóle ryzyka naturalnego zachorowania na Heine-
    Medina. Doustnie podany żywy wirus (OPV) może zarazić podatnego paccjenta i
    może też zarazić inne dziecko poprzez kontakt z kałem dziecka niedawno
    zaszczepionego.
    Martwy wirus “polio” ( IPV) nie powoduje Haine - Medina, ujemna strona to
    niższy poziom antyciał, więcej reakcji i potrzeba ponownego zaszczepiania w
    celu utrzymywania odporności. E-IPV (szczepionka o zwiększonym natężeniu –
    nieaktywna ) została wyprodukowana w celu zwiększenia efektywności IPV ale nie
    wyeliminowano jej niepożądanych reakcji ani potrzeb na dalsze zastrzyki
    podnoszące odporność. Wszystkie porażenia “polio” w Stanach w roku 1979
    spowodowane były albo przez doustną szczepionkę albo zarażeniem się poza
    granicami kraju.
    Od 1980-1985 zgłoszono 55 przypadków: 51 spowodowanych szczepionką, 4 przez
    podróże do obcych krajów. W krajach w których warunki higieniczne są słabe
    wirusy są wszędzie.
    Odporność u dzieci w tych krajach jest prawie 100% z powodu zakażeń we wczesnym
    wieku w wyniku czego dzieci te mają dużą ilość antyciał na tę chorobę. Nie są
    znane stany epidemiologiczne a przypadków porażeń jest niewiele. Jedno badanie
    ujawniło powiązanie między epidemią lat 1940- tych i 50- tych z przerwaniem
    karmienia niemowląt piersią podczas kiedy karmienie niemowląt z butelki stało
    się popularne.
    W Stanie Północnej Karoliny kiedy rekomendacje wielce szanownego lekarza,
    odnośnie zmniejszenia spożywania cukru zostały zastosowane, ilość przypadków
    spadła z 2,402 w 1948 roku na 214 przypadków w 1949 roku. Epidemie są cykliczne
    z natury i z chwilą wprowadzenia szczepionki na ww. chorobę zachorowalność na
    nią zbliżała się do naturalnie niskiej Informacje podane na zjeździe Zrzeszenia
    Amerykańskiego Zdrowia Państwowego ujawniły, że drastyczne zmiany w sposobie
    zgłaszania i diagnozowania tej choroby od chwili, kiedy zostały podawane
    szczepionki
    ODRA
    Szczepionka na odrę jest podawana przeważnie w połączeniu ze świnką i różyczką
    (MMR). Od kiedy zaczęto podawać szczepionkę w 1960 roku nastąpił stały wzrost
    zachorowalności wśród nastolatków i dorosłych, choroba ta jest bardzo
    niebezpieczna u dorosłych. Odporność nie trwa całe życie. Amerykańska Akademia
    Pediatryczna zaleca podanie drugiej dawki w 11 lub 12 roku życia.
    Centrum Kontroli nad Chorobami rekomenduje podanie drugiej dawki w chwili
    pójścia do przedszkola lub między 4-6 rokiem życia. Powyższe dwie rekomendacje
    nie zostały wsparte żadnymi badaniami. Obecnie pojawia się nietypowy zespół
    odry u dzieci, które były wcześniej szczepione.
    Nietypowy zespół jest bardzo groźny i charakteryzuje się przesadną wysypką,
    słabością mięśni, peryferyjnym obrzmieniem wraz z ogromnym bólem brzucha
    włącznie z wymiotami. Epidemie pojawiają się w całkowicie zaszczepionej
    populacji. Wnikliwy przegląd tej choroby występujący w Stanach w 1995-96
    odkrył, że 60% przypadków wystąpiło u osób zaszczepionych.
    Wirus odry jest w stanie wystymulować odruch samoodporności jeżeli zostaje w
    ciele jakiś czas. Badania przeprowadzone przez Rutgers University wykazały, że
    żywe wirusy używane przeciw chorobom takim jak grypa lub odra mogą w
    przyszłości stać się powodem innych chorób. Może to wystąpić w postaci
    stwardnienia rozsianego, artretyzmu, raka lub w innej postaci chorób
    degeneracyjnych.
    Reakcje na szczepionkę przeciw odrze to między innymi: poważne zaburzenia
    układu nerwowego włącznie z zapaleniem mózgu, retinopatie, ślepota a także
    zespół Guillain-Barre (paraliż mięśni i deficyt czułości nerwowej ) wraz z
    chorobą (IBS) zapalenia jelit
    ŚWINKA
    Od chwili szczepionek przeciw śwince choroba ta stała się chorobą nastolatków i
    dorosłych. Świnka była często pojawiająca się lekka choroba dziecięca, której
    nie zauważano nawet w 30% zanim nie zaczęto jej szczepić. Komplikacje w wyniku
    zachorowania u dorosłych są częstsze i poważniejsze. Odporność przez naturalne
    zachorowanie na tę chorobę trwa do końca życia.
    Szczepionka nie jest gwarancja na odporność, ponieważ dzieci wcześniej
    szczepione potrafią zachorować na świnkę. Najczęstsza reakcja uboczna to
    zapalenie opon mózgowych, spowodowane przez komponent połączenia (MMR)
    szczepionek na odrę, świnkę i różyczkę.
    RÓŻYCZKA
    Lekka choroba dziecięca bez poważnych komplikacji oprócz bardzo rzadkich
    przypadków. Efektywność szczepionki ocenia się na tylko 77%. Dowody wskazują,
    że choroba ta przeszła na starsza ludność. Reakcje na szczepionkę to: symptomy
    typu zapalenie mózgu, zapalenie opon mózgowych, Zespół Guilolian-Barre (paraliż
    mięsni i deficyt czułości nerwowej). U 12%-.0% kobiet zaszczepianych po okresie
    dojrzewania pojawiają się symptomy artretyzmu i potrafią trwać od kilku tygodni
    do miesięcy lub lat. U niektórych zmienia się to na reumatyzm artretyczny i
    trwa przez cale życie. Lepsza opcja byłaby zaprzestać szczepień dzieci a
    rozpowszechnić badania zwłaszcza dziewczyn na antyciała w latach dojrzewania
    lub przed planowaniem ciąży.
    OSPA WIETRZNA
    Dzieci naturalnie zakażone budują odporność na całe życie. Ospa wietrzna jest
    lekka chorobą dziecięcą o rzadkich komplikacjach. Zespól "Reyes" (niebezpieczna
    encefalopatia) jest rzadko spotykana komplikacja ospy wietrznej. Zachorowalność
    na ww. zespół jest praktyczni
  • majkabis 30.09.05, 19:48


    Obecnie pojawia się nietypowy zespół odry u dzieci, które były wcześniej
    szczepione.
    Nietypowy zespół jest bardzo groźny i charakteryzuje się przesadną wysypką,
    słabością mięśni, peryferyjnym obrzmieniem wraz z ogromnym bólem brzucha
    włącznie z wymiotami. Epidemie pojawiają się w całkowicie zaszczepionej
    populacji. Wnikliwy przegląd tej choroby występujący w Stanach w 1995-96
    odkrył, że 60% przypadków wystąpiło u osób zaszczepionych.
    Wirus odry jest w stanie wystymulować odruch samoodporności jeżeli zostaje w
    ciele jakiś czas. Badania przeprowadzone przez Rutgers University wykazały, że
    żywe wirusy używane przeciw chorobom takim jak grypa lub odra mogą w
    przyszłości stać się powodem innych chorób. Może to wystąpić w postaci
    stwardnienia rozsianego, artretyzmu, raka lub w innej postaci chorób
    degeneracyjnych.
    Reakcje na szczepionkę przeciw odrze to między innymi: poważne zaburzenia
    układu nerwowego włącznie z zapaleniem mózgu, retinopatie, ślepota a także
    zespół Guillain-Barre (paraliż mięśni i deficyt czułości nerwowej ) wraz z
    chorobą (IBS) zapalenia jelit
    ŚWINKA
    Od chwili szczepionek przeciw śwince choroba ta stała się chorobą nastolatków i
    dorosłych. Świnka była często pojawiająca się lekka choroba dziecięca, której
    nie zauważano nawet w 30% zanim nie zaczęto jej szczepić. Komplikacje w wyniku
    zachorowania u dorosłych są częstsze i poważniejsze. Odporność przez naturalne
    zachorowanie na tę chorobę trwa do końca życia.
    Szczepionka nie jest gwarancja na odporność, ponieważ dzieci wcześniej
    szczepione potrafią zachorować na świnkę. Najczęstsza reakcja uboczna to
    zapalenie opon mózgowych, spowodowane przez komponent połączenia (MMR)
    szczepionek na odrę, świnkę i różyczkę.
    RÓŻYCZKA
    Lekka choroba dziecięca bez poważnych komplikacji oprócz bardzo rzadkich
    przypadków. Efektywność szczepionki ocenia się na tylko 77%. Dowody wskazują,
    że choroba ta przeszła na starsza ludność. Reakcje na szczepionkę to: symptomy
    typu zapalenie mózgu, zapalenie opon mózgowych, Zespół Guilolian-Barre (paraliż
    mięsni i deficyt czułości nerwowej). U 12%-.0% kobiet zaszczepianych po okresie
    dojrzewania pojawiają się symptomy artretyzmu i potrafią trwać od kilku tygodni
    do miesięcy lub lat. U niektórych zmienia się to na reumatyzm artretyczny i
    trwa przez cale życie. Lepsza opcja byłaby zaprzestać szczepień dzieci a
    rozpowszechnić badania zwłaszcza dziewczyn na antyciała w latach dojrzewania
    lub przed planowaniem ciąży.
    OSPA WIETRZNA
    Dzieci naturalnie zakażone budują odporność na całe życie. Ospa wietrzna jest
    lekka chorobą dziecięcą o rzadkich komplikacjach. Zespól "Reyes" (niebezpieczna
    encefalopatia) jest rzadko spotykana komplikacja ospy wietrznej. Zachorowalność
    na ww. zespół jest praktycznie znikoma od chwili, kiedy zabrania się podawanie
    aspiryny małym dzieciom podczas choroby.
    U dorosłych choroba ta trwa dłużej, jest cięższa i niesie ze sobą więcej
    komplikacji. Naukowcy obawiają się dwóch możliwych, długo terminowych ubocznych
    efektów szczepionki: półpasiec, rak spowodowany ukrytym wirusem w komórce.
    Masowe zaszczepienie dzieci ta słabo sprawdzona szczepionka będzie
    eksperymentem o wielkiej proporcji. Choroba ta jest lekka i niezłośliwa w
    porównaniu do ewentualnych konsekwencji szczepionki, która może spowodować
    szkodę na cale życie w formie półpaśca lub raka.
    ŻÓŁTACZKA typu B:
    Żółtaczka jest chorobą wątroby spowodowanym wirusem. Choroba ta ukazuje się u
    nastolatków i u dorosłych aczkolwiek szczepi się na nią niemowlęta, aby
    zapobiec jej. Wysokim ryzykiem jest noworodek, którego matka jest zakażona.
    Poprzez sprawdzanie kobiet ciężarnych można temu zapobiec. 60%-70% tej choroby
    pojawia się wśród ludności o wysokim ryzyku.
    Ludność o wysokim ryzyku to:
    uliczni stosujący dożylnie narkotyki
    homoseksualiści płci męskiej z wieloma partnerami - ludzie z AIDS lub HIV
    prostytutki
    starsi uciekinierzy z Afryki i Azji - osoby po wielu transfuzjach
    seksualni partnerzy powyżej wymienionych grup
    Negatywne efekty to. Zespół Guillian-Barre, artretyzm, demielinacja systemu
    nerwowego, anafilaksja (reakcja typu szok). Szczepionka ta jest stosunkowo nowa
    i nie mamy wystarczającej informacji na temat jej długo terminowych efektów.
    Bardzo mało wiemy na temat efektów krotko terminowych z powodu, iż lekarze
    zgłaszają tylko 10% z epizodów poszczepionkowych.
    W 1992r. podczas seminarium Amerykańskiej Akademii Pediatrii, naczelny Dr
    George Peter zarekomendował szczepienie niemowląt przeciw Żółtaczce typu B ze
    względów następujących (pochylony druk to komentarze autorki)
    Żółtaczka typu B czasami pojawia się poza grupą wysokiego ryzyka.
    Grupy o wysokim ryzyku nie są łatwo dostępne i nie podporządkują się.
    Dzieci są dostępne!

    Koszt szczepienia dzieci jest mniejszy niż szczepień dorosłych, ponieważ jest
    potrzebna mniejsza dawka.

    Odporność ta nie jest na całe życie a więc, konieczne są dodatkowe szczepienia!
    Hemofilus Influenza Typ B (Hib) Zapalenie Opon:
    W Stanach Zjednoczonych ilość przypadków na rok: miedzy 8,000 a 15,000
    przypadków. Pojawia się najczęściej wśród 6 - 7 miesięcznych dzieci. Antyciała
    matki podawane przez karmienie piersią chronią niemowlę. Zapalenie Opon
    Mózgowych (Hib) kończy się śmiercią u 3% - 8% przypadków. Hemołilus influenza
    znajduje się w gardle u 30% zdrowych ludzi, co wskazuje, że ciało nasze ma
    naturalne sposoby uodpornienia się nawet u ludności nie szczepionej masowo.

    Przypadki zachorowalnosci na "Hib meningitis" zapalenie opon mózgowych wzrosły
    na przestrzeni ostatnich 30 lat, co może być spowodowane przez masowe
    szczepienie, które mogło osłabić system samoobronny. Badania wskazują, ze
    szczepienie jest nie efektywne i przeszkadza w tworzeniu odporności i w wyniku
    tego może powiększyć szanse, że dziecko zachoruje na nią.
    Poważne reakcje to: konwulsje, alergiczne reakcje anafilaktyczne, reakcje
    podobne do choroby surowiczej (ból w stawach wysypki i obrzmienie). Pomimo nie
    dokończonych rekomendacji sposobu stosowania DPT w zliczeniu z Hib pozwolenie
    to przeszło w 1993r. W porównaniu do historii reszty szczepionek Zapalenie Opon
    Mózgowych występuje znacznie częściej w wyniku zaszczepienia i tuż po
    zaszczepieniu.

    1) ACP Task Force on Adult Immunization and Infectious Diseases Society of
    America, Guide for Adult Immunization Second Edition, Philadelphia,
    Pennsylvania, American College of Physicians, 1990.
    2) Adverse Effects of Pertussis and Rubella Vaccines Washington D.C., National
    Academy Press, 1991.
    3) Baratosy, Dr. Peter, Them is Always An AlternątiJe Blackhead, NSSN 27ó5,
    Scheibner Publications, 1995.
    4) Black, Dean, Ph. D., Immunizations Compulsion or Choice', Tapestry Press,
    Springvilłe, iJtah, 1989.
    5) Chaitow, Leon, Vaccination and Imnumizations: _Daangers Delusions and
    alternatives, Es###; CB 10 I]P England, C.4Y Daniel Company Limited, 1987.
    6) Cleveland, Ashley, 13.A., D.C. Bradley. David Eck, B.S., D.C. immunization:
    A Cłose_Ląok, ICA Review, September/Oktober, 1995; Pg. 107-115
    7) Consumer Group Warns Against New Chicken Pox Vaccine, 'The Chiropractic
    Journal, July 1995, pg. 44.
    8) Coulter, Harris L., Vaccination, Social Violence and Criminality. Third
    Edition Revised, Berkeley, California. North Atlantic Books, t987.
    9) Coulter, Harris L., Fisher, Barbara Loe, A Shot in the Dark, Avery
    Publishing Group, 1991.
    10) Cournoyer, Cynthia, What About Immunizations Nelson's Books, Santa Cruz.
    California, 1987.
    11) Fisher, Barbara Loe, The Vacine_Reaction Newsletter, Vol. 1, March 1995, pg
    1- 6.
    12) Girdwin, Grace, Your Personal Guide Immunization Exemptions, Pittsburgh,
    Pennsylvania, Dorrance Publishing Co., lnc. 1992.
    13) Immunization: Doctor's Overview and Patient Information, Mothering, Spring,
    1944, pg. 54.
    14) Koren, Tedd, DC. Chicken Pox Vaccine-Know The Facts, The American
    Chiropractor, September / October; 1995, pg 30.
    15) Lanfranch
  • majkabis 30.09.05, 19:50
    SZCZEPIENIA - OSTRZEŻENIE PRZED NIEBEZPIECZEŃSTWEM
    Rodzicom chcącym nadal zdobywać informacje na temat szczepionek – polecam 2
    artykuły z gazety NEXUS Nr 2 i 3 z 2001r.
    Posłużę się cytatem dr Viery Scheibner:
    [...Jednak ten rodzaj “leczenia" był i jest stosowany bezkarnie na milionach
    niemowląt, dzieci, nastolatków i dorosłych w tak zwanych wolnych i
    demokratycznych krajach oraz w Trzecim Świecie. Tymczasem władze służby zdrowia
    odmawiają przyjęcia do wiadomości, że szczepionki powodują takie reakcje a
    nawet śmierć..]
    “ADJUWANTY – TRUCIZNA
    ZAWARTA W SZCZEPIONKACH
    Cz. 1
    Adjuwanty to chemiczne substancje dodawane do szczepionek w celu pobudzania lub
    zwiększania reakcji immunologicznej organizmu, jednak wiele z nich wywołuje
    szereg niebezpiecznych efektów ubocznych.
    ŚRODKI WSPOMAGAJĄCE, KONSERWUJĄCE ORAZ UTRWALACZE TKANKOWE W SZCZEPIONKACH
    Szczepionki zawierają szereg substancji, które można podzielić na następujące
    grupy:
    1. Mikroorganizmy, bakterie lub wirusy, które powodują, jak sądzimy,
    określone choroby infekcyjne i którym szczepionka ma zapobiegać. Są to białka
    całych komórek lub po prostu białka zniszczonych otoczek komórek, zwane
    antygenami.
    2. Substancje chemiczne, które mają wzmagać odpowiedź immunologiczną na
    szczepionkę, zwane środkami wspomagającymi lub adjuwantami.
    3. Substancje chemiczne działające jako środki konserwujące (konserwanty)
    i utrwalacze tkankowe, które mają hamować wszelkie dalsze reakcje oraz psucie
    się (rozkład lub namnażanie) żywych lub atenuowanych (lub zabitych)
    biologicznych składników szczepionki.
    Wszystkie te składniki szczepionki są toksyczne, przy czym ich toksyczność w
    różnych partiach szczepionki może być inna. W niniejszym artykule będzie mowa o
    adjuwantach (środkach wspomagających), ich spodziewanej roli oraz reakcjach na
    nie (działaniach ubocznych).
    ADJUWANTY
    Produkcja przeciwciał jest pożądaną reakcją immunologiczną na szczepionki i
    proces ten jest wzmacniany poprzez dodawanie do szczepionek określonych
    substancji. Nazywa się je środkami wspomagającymi - adjuwantami (od łacińskiego
    słowa adiuvare, które oznacza “pomagać").
    Chemiczna natura środków wspomagających, sposób ich działania i reakcje na nie
    (działania uboczne) są wysoce zmienne. Według Gupty i innych (1993) niektóre ze
    skutków ubocznych mogą być przypisane niecelowej stymulacji różnych mechanizmów
    systemu immunologicznego, podczas gdy inne mogą odzwierciedlać mniej lub
    bardziej spodziewane niepożądane działania spowodowane przez reakcje
    farmakologiczne.
    Istnieje kilka typów adjuwantów. Najpowszechniej stosowanymi obecnie środkami
    wspomagającymi w preparatach przeznaczonych dla ludzi są: wodorotlenek glinu,
    fosforan glinu i fosforan wapnia. Istnieje jeszcze szereg innych adjuwantów
    opartych na emulsjach olejowych, produktach uzyskanych z bakterii (ich
    syntetycznych pochodnych jak również liposomów) lub bakterii gramujemnych,
    endotoksynach, kwasach tłuszczowych, aminach alifatycznych, parafinie i olejach
    roślinnych. Ostatnio brane są również pod uwagę do stosowania w szczepionkach
    przeznaczonych dla ludzi: monofosforyl lipidu A, ISCOMs z Quil-A oraz Syntex
    adjuvant formulation (SAF) zawierające pochodne treonylu lub dwupeptyd muramylu.
    Chemicznie adjuwanty są bardzo różnorodną grupą związków, które mają jedną
    wspólną cechę: wzmacniają reakcję immunologiczną organizmu. Różnią się między
    sobą bardzo co do sposobu, w jaki wpływają na system immunologiczny, oraz tym,
    jak poważne są ich działania uboczne wynikające z nadmiernej aktywacji systemu
    immunologicznego.

    Chedid (1985) opisał sposób działania środków wspomagających jako: tworzenie
    depotu (porcji leku o przedłużonym działaniu) antygenu wolno uwalnianego w
    miejscu szczepienia; przedstawienie antygenu komórkom “immunokompetentnym" i
    wytwarzanie różnych limfokin (interleukin i czynnika martwicy nowotworów).

    Wybór któregokolwiek z tych adjuwantów odzwierciedla kompromis między
    wymaganiami wspomagania i akceptowanym możliwie niskim poziomem działań
    ubocznych.
    Odkrycie adjuwantów datuje się na lata 1925-1926, kiedy to cytowany przez Guptę
    i innych (1993) Ramon wykazał, że reakcja antytoksyny na tężec i dyfteryt
    została zwięk-szona dzięki wstrzyknięciu tych szczepionek razem z innymi
    składnikami, takimi jak agar, tapioka, lecytyna, olej skrobiosaponiny a nawet
    okruszki chleba.

    Termin adjuwant zaczęto stosować w odniesieniu do każdego materiału, który może
    zwiększyć humoralną i komórkową odpowiedź immunologiczną na antygen. W
    szczepionkach konwencjonalnych środki wspomagające stosuje się, aby wywołać
    wczesną, silną i długotrwałą reakcję immunologiczną. Nowo opracowane,
    oczyszczone podjednostki lub syntetyczne szczepionki, w których stosuje się
    biosyntetyki, rekombinanty i inną nowoczesną technologię, są słabymi
    wyzwalaczami reakcji immunologicznej i do jej skutecznego wywołania wymagają
    użycia adjuwantów.

    Stosowanie środków wspomagających umożliwia stosowanie mniejszej ilości
    antygenu, aby uzyskać wymaganą reakcję immunologiczną, co redukuje koszty
    produkcji szczepionki. Poza nielicznymi wyjątkami adjuwanty są obce dla ciała i
    powodują działania uboczne.
    Emulsje olejowe
    W latach 1960-tych stosowane jako środek wspomagający preparaty wody
    zemulsyfikowanej w oleju mineralnym i wody zemulsyfikowanej w oleju roślinnym
    wydawały się szczególnie obiecujące w dostarczaniu wysokiej “odporności" o
    długim okresie trwania (Hilleman, 1966).
    Rozwój środków wspomagających Freunda był następstwem badań nad gruźlicą. Kilku
    badaczy stwierdziło, że reakcje immunologiczne u zwierząt na różne antygeny
    były wzmocnione przez wprowadzenie do organizmu zwierzęcia żywych Mycobacterium
    tuberculosis (prątków gruźlicy). W obecności Mycobacterium uzyskano reakcję
    typu opóźnionego, przenoszoną z leukocytami.
    Freund dokonał pomiarów wpływ oleju mineralnego na powodowanie nadwrażliwości
    opóźnionego typu na zabite prątki. Stwierdził wyraźny wzrost w reakcji wiązania
    dopełniacza przeciwciała, jak również w opóźnionej reakcji nadwrażliwości.
    Środek wspomagający Freunda stanowi emulsję wody w oleju wodnego antygenu w
    parafinie (oleju mineralnym) o niskim ciężarze właściwym i niskiej lepkości.
    Jako środki emulgujące ogólnie stosowane są Drakeol 6VR i Arlacel A (mannide
    monooleate).
    Są dwa środki wspomagające Freunda: niekompletne i kompletne. Niekompletne
    środki wspomagające Freunda zawierają emulsję wody w oleju bez prątków,
    natomiast kompletne - te same związki, ale z dodatkiem 5 mg wysuszonych,
    zabitych przy pomocy podwyższonej temperatury, Mycobacterium tuberculosis lub
    związków kwasu masłowego.
    Mechanizm działania środków wspomagających Freunda jest związany z trzema
    następującymi zjawiskami:
    1. Umieszczenie porcji antygenu w formie stałej w miejscu wstrzyknięcia
    umożliwia stopniowe i stałe jego uwal-nianie w celu stymulowania przeciwciał.
    2. Zapewnienie środka przenoszenia dla zemulsyfikowanego antygenu przez
    system limfatyczny do oddalonych miejsc, takich jak węzły limfatyczne i
    śledziona, gdzie mogą powstać nowe ogniska tworzenia przeciwciał.
    3. Tworzenie i akumulowanie serii komórek mononuklearnych, które są
    właściwe dla produkcji przeciwciał lokalnie i w miejscach oddalonych.
    Patologiczne reakcje na środki wspomagające Freunda rozpoczynają się w miejscu
    wstrzyknięcia jako łagodne zaczerwienienie i opuchlizna, a następnie martwica
    tkanki, intensywne zapalenie oraz zwykłe przejście do tworzenia
    ziarniniakowatych uszkodzeń. Mogą powstać blizny i rop-nie. Reakcje obserwowane
    po podaniu pełnego środka wspomagającego są na ogół o wiele bardziej
    ekstensywne niż przy niekompletnym.
    Najwcześniejsza reakcja komórkowa jest polimorfonuklearna, następnie zmienia
    się w monomorfonuklearną, a później obejmuje plazmocyty. Emulsja środka
    wspomagającego może być szeroko rozsiana w ró
  • majkabis 30.09.05, 19:52
    Najwcześniejsza reakcja komórkowa jest polimorfonuklearna, następnie zmienia
    się w monomorfonuklearną, a później obejmuje plazmocyty. Emulsja środka
    wspomagającego może być szeroko rozsiana w różnych organach w zależności od
    drogi szczepienia z rozwojem ziarniniakowatych uszkodzeń w oddalonych
    miejscach. Różne mikroorganizmy gramujemne mogą wykazywać nasilające się
    działanie adjuwanta, podobnie jak ma to miejsce w przypadku prątków.
    Najwcześniej emulsje olejowe jako adjuwanty zastosował Friedwald w szczepionce
    przeciw grypie (1944), a zaraz potem Henle i Henle (1945). Po uzyskaniu przez
    nich obiecujących wyników eksperymentów przeprowadzonych na zwierzętach Salk
    (1951) przystąpił do badań z tego typu środkami wspomagającymi na żołnierzach
    pod auspicjami Komitetu Epidemiologicznego Sił Zbrojnych USA.
    Zastosował wysoko oczyszczony olej mineralny i opracował oczyszczony środek
    emulgujący Arlacel A, który był wolny od substancji toksycznych takich jak kwas
    olejowy powodujący jałowe ropnie w miejscu wstrzyknięcia, a następnie podawał
    szczepionkę drogą mięśniową. Następnie Miller i inni donieśli w roku 1956 o
    swoim niepowodzeniu wspomagania przeciwciał i reakcji ochronnej na typy 3, 4 i
    7 szczepionek przeciwko adenowirusom w oleju mineralnym jako środku
    wspomagającym, w porównaniu ze szczepionką w roztworze wodnym.
    Nie publikowane badania wykazały konieczność zastosowania odpowiedniej
    minimalnej ilości antygenu, aby wyzwolić reakcje przeciwciał na preparaty w
    postaci emulsji.
    Salk i inni (1953) zastosował środek wspomagający Freunda do szczepionki
    przeciwko poliomyelitis (polio), a następnie przeprowadził szerokie testowanie
    szczepionki z zabitych nie oczyszczonych, jak również oczyszczonych wirusów
    polio u zwierząt i ludzi, przy czym reakcje u ludzi uznano za mało znaczące.
    Grayston i inni (1964) donieśli o bardzo obiecujących wynikach uzyskanych ze
    szczepionką przeciwko jaglicy, w której jako adjuwanta użyto oleju.
    Jednak szczepionka przeciw jaglicy utraciła swoje znaczenie, ponieważ, jak
    wykazał Dolin i inni (1997), w ciągu 37 lat badań prowadzonych w pewnej wiosce
    w okolicach Sahary wystąpił wyraźny spadek występowania tej choroby - był on
    ściśle związany z poprawą warunków sanitarnych, dostawą wody, edukacją oraz
    dostępem do opieki zdrowotnej. Według Dolina i innych (1997) spadek zachorowań
    na jaglicę występował bez jakiejkolwiek specyficznej interwencji mającej na
    celu zwalczanie tej choroby.
    Alergeny występujące w środku wspomagającym Freunda wymagają specjalnej uwagi,
    ponieważ mogą być niebezpieczne. Niebezpieczeństwo obejmuje przedawkowanie, na
    przykład natychmiastowe wprowadzenie do organizmu wrażliwych osób większej niż
    tolerowana ilości odpowiednio zemulsyfikowanej szczepionki lub rozkład emulsji
    z uwolnieniem do organizmu całej lub części zawartych w niej alergenów w ciągu
    krótkiego czasu.
    Długoterminowo opóźniona reakcja obejmuje rozwój guzków, cyst oraz jałowych
    ropni wymagających cięcia chirurgicznego. Jest również prawdopodobne, że
    niektóre stosowane alergeny, takie jak kurz domowy lub pleśń, mogą działać jak
    prątki, wspomagając reakcję zapalną. Takie reakcje były redukowane z użyciem
    prawidłowo testowanych i standaryzowanych reagin.
    Trzeba także wziąć pod uwagę, że do pierwszych zastosowań środków
    wspomagających Freunda doszło w czasie, gdy współczesne koncepcje
    bezpieczeństwa nie istniały. I rzeczywiście, w niektórych krajach, z USA
    włącznie, adjuwanty z olejem mineralnym nie były zatwierdzone do stosowania u
    ludzi.
    Składniki mineralne
    Najczęściej stosowanymi mineralnymi adjuwantami w szczepionkach dla ludzi są
    fosforan aluminium i zasada aluminiowa (ałun). Innym tego typu środkiem
    wspomagającym używanym w wielu szczepionkach jest fosforan wapnia.
    Zaobserwowano też, że antygenowość toksyn zwiększają także takie sole mineralne
    metali, jak azotan ceru, siarczan cynku, koloidalny wodorotlenek żelazowy i
    chlorek wapnia, jednak najlepsze wyniki daje ałun.
    Ałun był stosowany ponad 70 lat temu przez Glenny'ego i innych (1926), którzy
    odkryli, że zawiesina precypitatu toksyny dyfterytu w ałunie ma znacznie wyższą
    immunogenność niż płynna anatoksyna.
    Chociaż wiele raportów stwierdzało że szczepionki z ałunem jako adjuwantem nie
    są lepsze od czystych szczepionek (Aprile i Wardlaw, 1966), zastosowanie ałunu
    jako środka wspomagającego jest obecnie dobrze określone. Najczęściej stosowany
    jest roztwór antygenu zmieszany z wodorotlenkiem aluminium lub fosforanem
    aluminium w warunkach kontrolowanych.
    Takie szczepionki nazywa się obecnie jako wspomagane aluminium. Są one jednak
    trudne do produkcji w fizyko-chemicznie powtarzalny sposób, co powoduje, ze
    poszczególne serie tej samej szczepionki różnią się od siebie. Także stopień
    absorbcji antygenu przez żel fosforanu aluminium i wodorotlenek aluminium jest
    zmienny. Aby zminimalizować zmienność i uniknąć braku powtarzalności, w roku
    1988 (Gupta i inni, 1993) jako standard wybrano specyficzne przygotowanie
    wodorotlenku aluminium (Alhydrogel).
    Środki wspomagające aluminium pozwalają na powolne uwalnianie antygenu
    przedłużając czas interakcji między antygenem i komórkami przedstawiającymi
    antygen a limfocytami. Jednak w niektórych badaniach potencja wspomaganych
    szczepionek kokluszu była wyższa niż czystych szczepionek kokluszowych, podczas
    gdy w innych nie stwierdzono żadnego efektu.
    Miano aglutynowe surowicy po zastosowaniu wspomaganych szczepionek kokluszu
    było wyższe niż przy szczepieniu czystymi szczepionkami, przy jednoczesnym,
    braku różnicy w odniesieniu do ochrony przeciwko chorobie (Butler i inni,
    1962). Mimo tych sprzecznych wyników, związki aluminiowe są ogólnie stosowane
    jako środki wspomagające w szczepionce DPT (dyfteryt-koklusz-tężec). Po ich
    podaniu donoszono o reakcjach nadwrażliwości, co może być związane z szeregiem
    czynników, jednym z których jest wytwarzanie IgE razem z przeciwciałami IgG.
    Sugeruje się, aby zamiast związków aluminium stosować polimeryzowane toksyny,
    takie jak tzw. oczyszczone aldehydem glutarowym toksyny tężca i dyfterytu. Są
    one stosowane w połączeniu ze szczepionką kokluszową inaktywowaną aldehydem
    glutarowym.
    Mimo... sprzecznych wyników, związki aluminiowe są ogólnie stosowane jako
    środki wspomagające w szczepionce DPT (dyfteryt-koklusz-tężec).
    Fosforan wapnia stosowany był jako adjuwant w równoczesnych szczepieniach
    przeciwko dyfterytowi, kokluszowi, tężcowi, polio, gruźlicy, żółtej febrze,
    odrze i zapaleniu wątroby B, również z alergenami (Coursaget i inni, 1986).
    Korzyści ze stosowania tego środka wspomagającego upatrywano w fakcie, że jest
    on normalnym składnikiem ciała i jest lepiej tolerowany i absorbowany od innych
    adjuwantów. Wyłapuje on bardzo skutecznie antygeny i umożliwia powolne
    uwalnianie się antygenu. Wytwarza ponadto duże ilości przeciwciał typu IgG i
    znacznie mniejsze - przeciwciał typu IgE (reaginowych).
    Produkty bakteryjne
    Jak wiadomo, mikroorganizmy w infekcjach bakteryjnych, podawanie szczepionek
    zawierających całe zabite bakterie, a także pewne produkty metaboliczne oraz
    składniki różnych mikroorganizmów wywołują jako odpowiedź powstawanie
    przeciwciał i działają jako immunostymulanty. Dodanie takich mikroorganizmów i
    substancji do szczepionek zwiększa reakcję immunologiczną na inne antygeny
    znajdujące się w takich szczepionkach. Najczęściej stosowanymi mikroorganizmami
    w całości lub w częściach są Bordetella pertussis, składnik o nazwie p40
    uzyskiwany z Coryne-bacterium, toksyna cholery i prątki.
    • Składniki Bordetella pertussis
    Zabite Bordetella pertussis (pałeczka krztuśca) dają silny efekt wspomagający w
    stosunku do toksyn dyfterytu i tężca w szczepionkach DPT. Jest jednak wiele
    uznanych i dobrze opisanych reakcji na nie, takich jak konwulsje, kurcze u
    niemowląt, epilepsja, syndrom nagłej śmierci niemowląt (SIDS), syndrom Re
  • majkabis 30.09.05, 19:53
    Zabite Bordetella pertussis (pałeczka krztuśca) dają silny efekt wspomagający w
    stosunku do toksyn dyfterytu i tężca w szczepionkach DPT. Jest jednak wiele
    uznanych i dobrze opisanych reakcji na nie, takich jak konwulsje, kurcze u
    niemowląt, epilepsja, syndrom nagłej śmierci niemowląt (SIDS), syndrom Reya,
    syndrom Guillian-Barre'a, poprzeczne zapalenie rdzenia i ataksja mózgowa. Nie
    trzeba wspominać, że istnienie związku przyczynowego między tym adjuwantem i
    tymi objawami jest często (jeśli nawet nie zawsze) poddawane w wątpliwość i na
    ogół uważane za “przypadkowe".
    Paradoksalnie, w jednym przypadku niemowlęcia z syndromem potrząsanego dziecka,
    u którego powstał krwotok podtwardówkowy i siatkówkowy spowodowany kokluszem,
    lekarze oskarżyli ojca o spowodowanie tych obrażeń i uparcie zaprzeczali, że
    koklusz może powodować i powoduje takie krwotoki, zapominając, że przede
    wszystkim właśnie to jest podstawowa przyczyna, dla której szczepionka
    kokluszowa została opracowana.
    Takie niszczycielskie działanie jest spowodowane przez toksynę kokluszową,
    czynnik powodujący chorobę (koklusz jest chorobą spowodowaną przez toksyny),
    stosowaną jako aktywny składnik we wszystkich szczepionkach kokluszowych
    zawierających całe komórki lub w bezkomórkowych (Pittman, 1984).
    Gupta i inni (1993) stwierdzili że PT jest zbyt toksyczny żeby podawać go
    ludziom, ale chemicznie detoksyfikowany lub genetycznie nieaktywny PT może nie
    wytwarzać działań wspomagających porównywalnych z nienaruszonym PT.
    • P40 pochodzące z Corynebacterium
    P40 jest frakcją cząstkową wyizolowaną z Corynebacterium granulosum
    (maczugowiec ziarenkowaty) składającą się z peptydoglikanu błony komórkowej
    związanego z glikoproteinami. U zwierząt wykazuje szereg takich działań, jak
    stymulacja systemu siateczkowo-śródbłonkowego, wzmaganie fagocytozy i aktywacja
    makrofagów.
    P40 znosi immunosupresję spowodowaną przez leki i zwiększa niespecyficzną
    oporność na bakteryjne, wirusowe, grzybicze i pasożytnicze infekcje. Indukuje
    tworzenie IL-2, czynnika martwicy nowotworów i interferonu alfa i gamma
    (Bizzini i inni, 1992). W badaniach klinicznych stwierdzono, że P40 jest
    skuteczny w leczeniu powracających infekcji układu oddechowego i układu
    płciowomoczowego. Twierdzi się, że alergeny sprzężone z P40 są pomocne w
    odczulaniu pacjentów alergicznych bez żadnych skutków ubocznych.
    • Liposacharydy (LPS)
    LPS jest środkiem wspomagającym, zarówno dla odporności humoralnej, jak i
    komórkowej. Zwiększa reakcję immunologiczną, zarówno na antygeny białkowe, jak
    i polisacharydowe. Jest zbyt toksyczny i gorączkotwórczy, nawet w znikomych
    dawkach, aby mógł być stosowany jako środek wspomagający u ludzi.
    • Prątki i ich składniki
    Jest rzeczą interesującą, że prątki i ich składniki były zgodnie z pierwotnymi
    ustaleniami zbyt toksyczne, aby je stosować jako adjuwanty u ludzi. Wskutek
    wysiłków pod-jętych w celu ich detoksyfikacji opracowano jednak N-acetyl
    muranyl-L-analyl-D isoglutaminę lub dwupeptyd muranylu (MDP). Podany bez
    antygenu zwiększa niespecyficzną odporność przeciwko infekcjom bakteryjnym,
    grzybiczym, pasożytniczym i wirusowym, a nawet przeciwko pewnym gu-zom
    (McLaughlin i inni, 1980). Jednak MDP są potencjalnie gorączkotwórcze (możliwe
    że dzięki temu mogą mieć skuteczne działanie przeciwko określonym guzom -
    komentarz autorki) i ich działanie nie jest całkowicie zrozumiałe, w związku z
    czym nie są zaakceptowane do stosowania u ludzi.
    *Toksyna cholery
    Główną wadą toksyny cholery jako śluzówkowego środka wspomagającego jest
    właściwa jej toksyczność.
    *Liposomy
    Liposomy są cząstkami składającymi się z koncentrycznych błon lipidowych
    zawierających fosfolipidy i inne lipidy w konfiguracji dwóch warstw
    oddzielonych przez komory wodne. Były stosowane pozajelitowo u ludzi jako
    nośniki biologicznie aktywnych substancji (Gregoriadis, 1976) i są uważane za
    bezpieczne.
    Kompleksy immunostymulujące (ISCOMs)
    ISCOMs (DeVries i inni, 1978; Morem i inni, 1990; Lovgren i inni, 1991)
    reprezentują ciekawe podejście do stymulacji humoralnej i komórkowej reakcji
    immunologicznej przeciwko antygenom amfipatycznym. Jest to stosunkowo stabilny,
    ale nie kowalentnie związany, kompleks saponinowego związku wspomagającego Quil-
    A, cholesterolu i antygenu amfipatycznego w stosunku cząsteczkowym około 1:1:1.
    Spektrum antygenów kapsydu wirusa i amfipatycznych antygenów niewirusowych o
    istotnym znaczeniu dla szczepionek przeznaczonych dla ludzi, jakie zawiera
    ISCOMs, obejmuje grypę, odrę, wściekliznę, gp340 z wirusa EB, gp120 z HIV,
    Plasmodium fal####rum i Trypanosoma cruzi.
    Wykazano, że ISCOMs pobudzają cytotoksyczne limfocyty T (CTL). Po podaniu
    doustnym niektóre typy CPL są znajdowane w gruczołach limfatycznych krezki i w
    śledzionie, ponadto może zostać pobudzona specyficzna reakcja IgA.
    ISCOMs są stosowane jedynie w szczepionkach weterynaryjnych, częściowo ze
    względu na ich działanie hemo-lityczne i pewne reakcje miejscowe, które
    odzwierciedlają aktywność detergentową cząsteczki Quil-A.
    Inne środki wspomagające: skwalen
    Skwalen jest polimerem organicznym z niektórymi determinantami antygenowymi,
    które mogą być wspólne z in-nymi polimerami organicznymi działającymi jako
    immunostymulatory. Był stosowany w eksperymentalnych szczepionkach od 1987 roku
    (Asa i inni, 2000) i w eksperymentalnych szczepionkach podawanych dużej ilości
    uczestników wojny w Zatoce. Obejmuje to też tych, którzy nie brali udziału w
    działaniach, ale otrzymali te same szczepionki.
    Działanie wspomagające niejonowego bloku kopolimera środków powierzchniowo
    czynnych zostało zademonstrowane, gdy podano je z dwuprocentową emulsją
    skwalenu w wodzie. Adjuwant ten spowodował jednak kaskadę reak-cji
    zwanych “syndromem wojny w Zatoce", które stwierdzono u żołnierzy biorących w
    niej udział. Symptomy, jakie u nich odkryto, obejmowały zapalenie stawów, bóle
    tkanki łącznej, powiększenie węzłów chłonnych, wysypki uczuleniowe, uczulenie
    na światło w postaci wysypki, wysypki w okolicy jarzmowej, chroniczne
    zmęczenie, chroniczne bóle głowy, nienormalną utratę włosów ciała, nie
    ulegające leczeniu ubytki skóry, owrzodzenia aftowe, zawroty głowy, osłabienie,
    utratę pamięci, napady, zmiany nastroju, problemy neuropsychiatryczne,
    uszkodzenia tarczycy, anemię, podwyższone OB, systemowy liszaj rumieniowaty,
    stwardnienie rozsiane, ALS (stwardnienie zanikowe boczne), zespół Raynauda,
    syndrom Sjórgena, chroniczną biegunkę, nocne pocenie i stany podgorączkowe.
    Ta długa lista reakcji wskazuje, jak wielkie szkody powodują szczepionki,
    szczególnie gdy ich działanie jest wspomagane przez bardzo silne “środki
    zwiększające reakcję immunologiczną", takie jak skwalen i inne adjuwanty.
    Interesujące jest, że osoby zajmujące się szczepionkami z zasady uważają, że
    takie problemy są niewytłumaczalne i że występują po podaniu szczepionek
    przypadkowo.

  • majkabis 30.09.05, 19:53
    Ponieważ podanie większości szczepionek rzeczywistym (i potencjalnym)
    uczestnikom wojny w Zatoce jest dobrze udokumentowane (w rzeczywistości
    weterani oświadczają, że podano im o wiele więcej, niż odnotowano w ich
    aktach), przytoczo-na lista zaobserwowanych reakcji obciąża dodatkowo
    odpowiedzialnością szczepionki jako czynnik, który spowodował te problemy.
    W niniejszym artykule występują liczne odniesienia do badań na zwierzętach.
    Pragniemy podkreślić, że Nexus nie usprawiedliwia ani nie popiera tego rodzaju
    doświadczeń."
    “ADJUWANTY – TRUCIZNA
    ZAWARTA W SZCZEPIONKACH4
    cz. 2
    Adjuwanty to chemiczne substancje dodawane do szczepionek w celu pobudzania lub
    zwiększania reakcji immunologicznej organizmu, jednak wiele z nich wywołuje
    szereg niebezpiecznych efektów ubocznych.
    ZASADY IMMUNOLOGII: REAKCJA PRZECIWCIAŁA
    Aby wyjaśnić działanie adjuwantów trzeba odwołać się do immunologii. Teoria
    skuteczności szczepionek oparta jest na ich zdolności do powodowania tworzenia
    przeciwciał. Wytwarzanie przeciwciał ma różną skuteczność w zależności od
    antygenu (antygenów) i ilości podanej substancji antygenowej.
    Jednakże mechanizm różnorodności reakcji immunologicznych jest skomplikowany i
    do dzisiaj nie jest do końca poznany i zrozumiany. Istnieje wiele teorii, z
    ulubioną, że reakcja powodująca powstawanie przeciwciał jest oznaką immunizacji
    (pozyskania odporności).
    Specyficzna odporność na określoną chorobę generalnie jest uważana za wynik
    dwóch rodzajów działań: przeciwciał humoralnych i wrażliwości komórkowej.
    Zdolność do wytwarzania przeciwciał rozwija się częściowo in utero (w macicy
    podczas życia płodowego) a częściowo po urodzeniu w okresie noworodkowym. W
    każdym przypadku, kompetencja immunologiczna - zdolność do reakcji
    immunologicznej na bodziec antygenowy - wydaje się pochodzić z aktywności
    grasicy.
    Grasica składa się początkowo głównie z prymitywnych elementów komórkowych,
    które zostają przesłane do gruczołów chłonnych i śledziony. Komórki te dają
    początek komórkom limfatycznym, powodując rozwój kompetencji immunologicznej.
    Grasica może także wywierać drugi wpływ produkując substancję podobną do
    hormonu o podstawowym znaczeniu dla dojrzewania kompetencji immunologicznej w
    komórkach limfatycznych. Takie dojrzewanie ma także miejsce w grasicy przez
    kontakt z jej komórkami.
    Stymulacja organizmu antygenem powoduje proliferację komórek limfatycznych,
    której towarzyszy tworzenie się immunocytów (komórek tworzących przeciw-ciała),
    a to prowadzi do wytwarzania przeciwciał. Pewne limfocyty i prawdopodobnie
    komórki retikulum (siateczki) mogą zostać przetworzone w immunoblasty, które
    rozwijają się w immunologicznie aktywne (“uwrażliwione") limfocyty i plazmocyty
    (komórki plazmy). Tworzenie przeciwciał wiązane jest z komórkami plazmy,
    podczas gdy reakcje odporności komórkowej są głównie limfocytarne.
    Żadna z teorii wytwarzania przeciwciał nie obejmuje wszystkich aktualnie
    dostępnych danych biologicznych i chemicznych. Jednak kilka głównych teorii
    było szczegółowo rozważanych.
    Tak zwana teoria instruktywna (instructive theory) utrzymuje, że antygen jest
    dostarczony do miejsca syntezy przeciwciała i tam powoduje w pewien sposób
    syntezę specyficznego przeciwciała z miejscami reaktywnymi, które są
    komplementarne w stosunku do antygenu.
    Teoria selekcji klonalnej (clonal selection theory) rozwinięta przez Burnetta
    (1960) zakłada wstępnie, że informacja konieczna do syntezy przeciwciał jest
    genetyczna. Podczas gdy organizm rozwija szeroki zakres klonów komórek koniecz-
    nych do pokrycia wszystkich determinantów antygenowych przez losową mutację
    podczas wczesnego embrionalnego okresu życia, klony, które mogą reagować z
    antygenami organizmu (własnego) zostają zniszczone. Pozostają jedynie te
    komórki, które nie są skierowane przeciw komórkom własnego organizmu. Wskutek
    stymulacji przez obcy antygen klony komórek odpowiadających na ten szczególny
    obcy antygen są pobudzane do proliferacji i do produkowania przeciwciał.
    Inni badacze wykazali, że co najmniej cztery różne antygeny są produkowane
    przez komórki potomne pojedynczej sklonowanej komórki. Dzięki temu mechanizmowi
    informacja dla syntezy przeciwciała jest zawarta w materiale genetycznym każdej
    komórki (DNA), ale normalnie jest hamowana.
    Tak więc antygen podejmuje rolę depresora i rozpoczyna syntezę RNA dla
    szczególnej informacji, wskutek czego produkowane są odpowiednie przeciwciała.
    Antygen niejako instruuje predysponowaną genetycznie multipotencjalną zdolność
    komórek do produkcji odpowiednich przeciwciał i może również spowodować
    proliferację komórek, z czego wyniknie powstawanie klonów odpowiednio
    poinstruowanych komórek.
    Możliwe są dwa mechanizmy eliminacji przeciwciał skierowanych przeciw własnym
    komórkom (przeciwko sobie): brak reakcji immunologicznej i paraliż
    immunologiczny. Istnieje kilka stanów braku reakcji immunologicznej; jeden z
    nich ilustruje wystawienie płodu lub noworodka na działanie antygenu, zanim
    rozwinie się jego zdolność do rozpoznania antygenu jako elementu pochodzenia
    obcego (niekompetencja immunologiczna).
    Paraliż immunologiczny wynika ze wstrzyknięcia kompetentnej immunologicznie
    jednostce bardzo dużej ilości antygenu. Dobrze znane jest również
    niespecyficzne stłumienie immunologiczne za pomocą kortyzonu, ACTH, iperytu
    azotowego oraz naświetlania.
    Wrażliwość komórkowa, znana również jako opóźniona lub nadwrażliwość komórkowa,
    zależy od rozwoju reaktywnych immunologicznie lub “wrażliwych" limfocytów i być
    może innych komórek, które reagują z odpowiednim antygenem dając typową reakcję
    opóźnioną po okresie kilku godzin, dnia nawet tygodni.
    Nadwrażliwość komórkowa zależy od początkowej stymulacji antygenowej i okresu
    utajenia i jest to reakcja specyficzna. Odczyn opóźnionej nadwrażliwości jest
    charakterystyczny dla reakcji organizmu na różne czynniki zakaźne takie jak
    wirusy, bakterie, grzyby, spirochety i pasożyty.
    Jest również charakterystyczny dla reakcji organizmu na różne chemikalia takie
    jak rtęć, endotoksyny, antybiotyki, różne leki i wiele innych substancji obcych
    dla organizmu.
    Wywołanie reakcji nadwrażliwości wymaga obecności w tkankach całego organizmu
    lub pewnych jego pochodnych, oprócz specyficznych antygenów takich jak lipid, w
    dodatku do białka prątka gruźlicy. Uczulenie na niezakaźną substancję wymaga
    pośrednictwa skóry lub błon śluzowych, co prawdopodobnie dostarcza dalszych
    koniecznych kofaktorów.
  • majkabis 30.09.05, 19:54
    Odczyn opóźnionej nadwrażliwości może zostać wzmocniony eksperymentalnie przez
    zastosowanie antygenu w adjuwancie - oleju mineralnym z dodatkiem Mycobactrium
    tuberculosis lub przez wstrzyknięcie antygenu bezpośrednio do układu
    limfatycznego.
    Odczynowi opóźnionej nadwrażliwości towarzyszy lekkie lub silne zapalenie,
    które może spowodować uszkodzenie komórek i martwicę. Odczyn zapalny, który
    powstaje w odczynie opóźnionej nadwrażliwości może nie mieć znaczenia
    ochronnego, a w wielu przypadkach może być nawet szkodliwy (na przykład
    odrzucenie prze-szczepu jest bezpośrednio związane z odczynem opóźnionej
    nadwrażliwości).
    IMMUNOPATOLOGIA REAKCJI NADWRAŻLIWOŚCI

    Nadwrażliwość natychmiastowa
    Jest to reakcja typu przeciwciała, która jest wtórną konsekwencją dobroczynnego
    skutku połączenia przeciwciała z jego antygenem.
    Reakcja typu Arthusa
    Reakcja ta wynika z wytrącania się dużej ilości antygenu wskutek połączenia z
    wysoce reaktywnym przeciwciałem w naczyniach krwionośnych, co prowadzi do
    uszkodzenia naczyń. Kaskada zdarzeń obejmuje spastyczne skurcze tętniczek,
    uszkodzenia śródbłonka, powstawanie zatorów leukocytarnych, wyciek płynów i
    komórek krwi do tkanek a czasami martwicę niedokrwienną.
    Guzkowe zapalenie okołotętnicze jest skutkiem podobnej reakcji antygen-
    przeciwciało i charakteryzuje się zapaleniem mniejszych tętnic i struktur
    okołotętniczych. Towarzyszy mu proliferacja wewnętrznej błony naczynia i dwa
    rodzaje okluzji:
    a) przez proliferację skrzepów
    lub
    b) przez tworzenie się guzków zawierających leukocyty obojętnochłonne i
    kwasochłonne.
    Anafilaksja
    Wstrzyknięcie antygenu i jego połączenie z przeciwciałem może spowodować
    uwolnienie z komórek (zwłaszcza z lekocytów zasadochłonnych przylepionych do
    komórek tucznych) substancji aktywnych biologicznie, takich jak histamina,
    serotonina, acetylocholina, substancji wolno reagujących (slow reacting
    substances; w skrócie SRS) oraz heparyny. Działają one na mięśnie gładkie i
    naczynia krwionośne i wywołują szok anafilaktyczny (nadwrażliwość), atak astmy,
    obrzęk alergiczny, katar lub katar sienny i nagromadzenie płynu w stawach.
    Atopia
    Odczyn zapalny, który powstaje w odczynie opóźnionej nadwrażliwości może nie
    mieć znaczenia ochronnego, a w wielu przypadkach może być nawet szkodliwy.
    Atopia jest spowodowana połączeniem antygenu – zwykle pyłku, kurzu, mleka,
    pszenicy i zwierzęcego łupieżu – ze szczególnym rodzajem przeciwciała
    (reaginą). Ta reakcja jest względnie cieplnie labilna i nie może być
    zademonstrowana w procedurze in vitro. Ma specjalne pokrewieństwo do skóry i do
    predyspozycji rodzinnej. Jednak reakcja jest podobna do innych wrażliwości
    szybko występujących, z uwolnieniem histaminy i ujawnianiem się głównie w
    postaci astmy (porażenie oddychania), kataru siennego, wysypki, obrzęku
    naczynioruchowego i egzemy dziecięcej.
    Odczyn opóźnionej nadwrażliwości
    Typowa patologia odczynu opóźnionej nadwrażliwości spowodowana czynnikiem
    zakaźnym pociąga za sobą okołonaczyniową infiltrację limfocytów i histiocytów
    ze zniszczeniem zawierającego antygen miąższu w infiltrowanym obszarze.
    Wizualne objawy mogą zmieniać się od lekkiego zaczerwienienia i obrzęku do
    gwałtownej reakcji z postępującym niszczeniem i martwicą tkanki. Reakcja
    miejscowa obejmuje różowe grudki wysypki tyfusowej, zapalenia mózgu, różnych
    chorób zakaźnych, wrażliwość na kontakt z roślinami i substancjami chemicznymi
    objawiającą się jako zaczerwienienie, po którym następuje powstanie grudki i
    tworzenie się pęcherzyka z wynikającym zniszczeniem tkanki i łuszczeniem się.
    Reakcje ogólnoustrojowe mogą towarzyszyć ciężkim reakcjom miejscowym lub mogą
    być skutkiem wdychania substancji alergizujących.
    Przeciwciała humoralne nie wydają się odgrywać roli w odczynie opóźnionej
    nadwrażliwości. Reaktywność jest przenoszona jedynie przez komórki,
    przypuszczalnie uczulone limfocyty, i jest mało prawdopodobne, aby histamina
    lub inne substancje aktywne fizjologicznie odgrywały rolę w reakcji. Reakcja
    rozciąga się na każdą lub wszystkie tkanki, w których agresywny antygen może
    się pojawić.
    Choroby izoimmunologiczne
    Są wynikiem reakcji immunologicznej członka danego gatunku na tkankę innego
    członka tego samego gatunku. Typowym przykładem jest transfuzja krwi u osoby,
    której podano krew niezgodną grupowo. Innym przykładem jest choroba
    erytroblastyczna noworodków, która jest spowodowana przeniesieniem przeciwciał
    przeciwko czerwonym krwinkom płodu do krążenia płodowego.
    Odrzucenie aloprzeszczepu (przeszczepu wewnątrzgatunkowego) tkanek lub organów
    między nieizologicznymi (nie będącymi bliźniakami) członkami gatunku jest
    również spowodowane reakcją immunologiczną.
  • majkabis 30.09.05, 19:55
    Choroby immunologiczne spowodowane adsorbcją obcych substancji
    W pewnych okolicznościach obce substancje, takie jak lekarstwa, mogą łączyć się
    z komórkami czyniąc je anty-genowymi. Późniejsze wystawienie na działanie
    takiej obcej substancji powoduje lizę, aglutynację lub inne działanie niszczące
    komórki. Taka reakcja może dotyczyć czerwonych krwinek (anemia spowodowana
    lekami), płytek krwi (plamica małopłytkowa) i leukocytozy (chyba leukopenii? -
    przyp. tłum.) (agranulocytoza spowodowana lekami).
    Bakterie lub wirusy mogą również zmienić powierzchnię, pokrywając ją lub
    demaskując antygeny przez działanie enzymatyczne, które może uczynić je
    podatnymi na destrukcję immunologiczną.
    Choroby autoimmunologiczne
    W pewnych okolicznościach organizm może odpowiadać immunologicznie w stosunku
    do własnych składników lub substancji wewnętrznych, które są związane
    antygenowo z własnymi tkankami gospodarza. Krążące przeciwciała lub wytwarzane
    przez organizm uczulone komórki są więc aktywne i przyczyniają się do uszkodzeń
    komórkowych tkanek lub organów organizmu zawierających odpowiedni antygen.
    Waksman (1962) zaproponował kilka mechanizmów autoimmunizacji, takich jak:
    1. Szczepienie antygenami swoistymi dla danego narządu wyizolowanymi z
    kanałów limfatycznych i krwioobiegu, które nie są rozpoznawane jako swoje,
    kiedy dochodzi do kontaktu z procesem immunologicznym. Są one reprezentowane w
    centralnym i obwodowym systemie nerwowym, soczewkach, błonie naczyniowej oka,
    jądrach, tarczycy (tyroglobulina), nerkach i innych organach.
    2. Szczepienie przeciwko składnikom tkanek, które zostały zmienione
    antygenetycznie (?) przez różne czynniki. Obejmuje to zawał serca, naświetlanie
    promieniami rentgenowskimi, zmiany enzymatyczne lub inne zmiany chemiczne oraz
    zmiany spowodowane przez choroby zakaźne lub leki. Erytrocyty, płytki krwi i
    leukocyty są komórkami najbardziej dotkniętymi. Dotknięte mogą być również
    różne narządy.
    3. Szczepienie antygenami obcego pochodzenia, które są dostatecznie różne,
    aby pozwolić na odpowiedź immunologiczną, ale dostatecznie podobne, aby
    reagować z antygenami występującymi, naturalnie.
    4. Zmiana aparatu immunologicznego powodująca nie rozpoznawanie siebie.
    Zdarza się to w przypadkach powstawania nowotworów układu limfatycznego i w
    eksperymentalnym przeszczepie immunologicznie kompetentnych obcopochodnych
    tkanek limfatycznych w warunkach, które tłumią odpowiedź immunologiczną
    gospodarza na przeszczep i wywołują na przykład “chorobę homologiczną"
    (“homologous disease").
    5. Możliwe dziedziczne lub inne immunologiczne anomalie. Reprezentowane są
    one przez nadreaktywność w stosunku do antygenów lub inne aberracje bez
    widocznych pobudzeń antygenowych. Takie mechanizmy mogą być związane z pewnymi
    formami “chorób kolagenowych", takich jak liszaj rumieniowaty układowy, w
    którym istnieją przeciwciała przeciw wielu organom.
    6. Eksperymentalnie, adjuwant Freunda - parafina (zwykle z dodatkiem
    prątków) - i pewne bakterie lub toksyny bakteryjne mogą tak zmienić gospodarza,
    że następuje gotowa odpowiedź na nie zmienione normalne tkanki homo-logiczne.
    Te “eksperymentalne autoalergie" obejmują wiele różnych organów i tkanek i są
    obecnie stosowane jako systemy modelowe w badaniu zjawisk autoimmunologicznych.
    Zarówno przeciwciała humoralne, jak i uczulone komórki mogą działać w chorobach
    autoimmunologicznych. Autoprzeciwciała wydają się uwikłane w reakcje z
    komórkami, które są łatwo dostępne, jak uformowane elementy krwi (w anemii
    hemolitycznej, leukopenii, trombocytopenii), śródbłonek naczyniowy, błona
    podstawna naczyń włącznie z kłębkami (w ostrym kłębkowym zapaleniu nerek) i
    komórki puchliny brzusznej (odporność nowotworowa).
    Powstawanie uszkodzeń w stałych unaczynionych tkankach wydaje się zależeć od
    reakcji opóźnionej nadwrażliwości z uczulonymi komórkami limfoidalnymi (takimi
    jak w alergicznym zapaleniu mózgu i rdzenia, zapaleniu tarczycy, zapaleniu
    jąder, zapaleniu nadnerczy i wielu innych chorobach).
    Jest obecnie całkiem oczywiste, że te same mechanizmy autoimmunologiczne są
    odpowiedzialne za te same choroby u ludzi że zakres takich uszkodzeń jest
    ogromny i stale się powiększa, z coraz większą liczbą szczepionek dodawanych
    do “zalecanego" kalendarza szczepień.
    Istotnie, szczepionki takie jak przeciw kokluszowi są obecnie używane do
    spowodowania choroby autoimmunologicznej u zwierząt laboratoryjnych, przy czym
    najlepszym i najbardziej nagłaśnianym przykładem jest tak zwane eksperymentalne
    alergiczne zapalenie mózgu i rdzenia (EAE). Kiedy zgodnie z przewidywaniem te
    nieszczęsne zwierzęta zapadają na EAE z powodu podania im szczepionki przeciw
    kokluszowi, związek przyczynowy nigdy nie jest poddawany w wątpliwość.
    Jednak kiedy u niemowląt po zaszczepieniu tą samą szczepionką powstają tak jak
    u zwierząt laboratoryjnych objawy EAE, zawsze zaprzecza się ich związkowi ze
    szczepionką i zwykle uważa się go za “przypadkowy".
    Ostatnio niewinni rodzice i inni opiekunowie zostali oskarżeni o spowodowanie
    objawów uszkodzenia poszczepiennego przez rzekome potrząsanie swoich dzieci.
    Liszaj rumieniowaty układowy jest jednym z niezliczonych rozpoznanych skutków
    ubocznych wielu szczepionek. Jeden z najlepszych artykułów (jeśli nie
    najlepszy) na ten temat napisali Ayvazian i Badger (1948), i nie stracił on nic
    ze swojej siły i znaczenia od czasu publikacji. Opisują oni trzy przypadki
    pielęgniarek, które zostały dosłownie zaszczepione na śmierć.
    Autorzy sprawowali nadzór nad grupą 750 pielęgniarek, które kształciły się w
    dużym szpitalu miejskim w latach 1932 i 1946 i wyszczególnili przypadek trzech
    pielęgniarek, które w pewnym okresie zostały szczepione wieloma szczepionkami i
    zapadły na uogólniony toczeń rumieniowaty.
    Te trzy pielęgniarki otrzymały następujące testy i szczepionki w krótkim
    odstępie: test Schicka; trzy dni później test Dicka; siedem dni później
    szczepionkę tyfusowo-paratyfusową; po kolejnych siedmiu dniach inną szczepionkę
    tyfusowo-paratyfusową (podwójną dawkę); siedem dni później trzecią szczepionkę
    tyfusowo-paratyfusową i siedem dni później czwartą szczepionkę tyfusowo-
    paratyfusową.
    Za każdym razem szczepiona osoba miała odczyn miejscowy w postaci
    zaczerwienienia i/lub gorączkę oraz złe samopoczucie, ale to nie odstraszyło
    lekarza od podania następnej serii szczepień w odstępie zaledwie czternastu dni
    od poprzedniej serii testów i szczepień tyfusowo-paratyfusowych.
  • majkabis 30.09.05, 19:56
    Następnie, po wszystkich tych zastrzykach, jednej z pielęgniarek podano
    pierwszy zastrzyk paciorkowcowej toksyny szkarlatynowej “bez złych skutków". W
    tydzień później podano jej następny zastrzyk toksyny streptokokowej, po której
    wystąpiły bóle stawów i gorączka. Nie zawiadomiła ośrodka zdrowia o tych
    reakcjach. Dziewięć dni potem powróciła i otrzymała trzeci zastrzyk poczwórnej
    dawki streptokoków, po którym rozwinął się silny ból stawów w palcach i
    kolanach oraz ból gardła. Hospitalizowano ją przez pięć dni i wypisano z
    adnotacją “reakcja po toksynie Dicka".
    Pięć dni później przystąpiono do dalszych szczepień, najpierw niewielkimi, a
    potem stopniowo coraz większymi dawkami, tak że seria obejmowała w całości 10
    zamiast zwykle podawanych siedmiu zastrzyków. Z każdym zastrzykiem tej
    streptokokowej toksyny i toksyny-antytoksyny podawano jej epinefrynę.
    Dwa miesiące po ostatnim zestawie pielęgniarka ponownie trafiła do szpitala z
    obrzękiem i bólem kostek i palców u nóg oraz tkliwością stawów obu dłoni, która
    utrzymywała się stale od czasu pierwszego testu Dicka wykonanego pięć miesięcy
    wcześniej. Diagnoza brzmiała: “reumatyczne zapalenie stawów''. Podawano jej
    aspirynę, ale w dwa tygodnie później ból powrócił wraz z dreszczami i gorączką,
    bólem gardła oraz kaszlem. Miesiąc potem pielęgniarka po raz kolejny trafiła do
    szpitala na dwa tygodnie i podczas tego pobytu zaczęto podawać jej małe dawki
    szczepionki streptokokowej, ale w związku z ciężką reakcją “odmówiła dalszego
    przyjmowania szczepionki".
    Diagnoza po przyjęciu: “reumatyczne zapalenie stawów i mononukleoza zakaźna".
    Cztery miesiące później pielęgniarka zauważyła wykwity skórne na nosie i obu
    policzkach, zaś jej ślina stała się cuchnąca. Skóra i policzki, górna warga i
    grzbiet nosa pokrywały czerwonofioletowe plamiste i stwardniałe wykwity
    wysypki. Dwa miesiące później wykwity pokryły większość jej ciała. Po roku
    pielęgniarka zmarła, co poprzedziły ciężkie objawy: wysoka gorączka,
    tachykardia, biegunka i anormalne wyniki badań krwi.
    Nie tylko ona zmarła. Doniesiono również o dwóch innych niemal identycznych
    przypadkach. Nigdy nie dowiemy się, ile z 747 pozostałych pielęgniarek nabawiło
    się mniej groźnych, niemniej niszczących zdrowie, reakcji.
    Jeśli ktoś powiedziałby, że ten rodzaj “leczenia" stosowano u więźniów
    nazistowskich obozów koncentracyjnych, nie byłabym zdziwiona. Jednak ten
    rodzaj “leczenia" był i jest stosowany bezkarnie na milionach niemowląt,
    dzieci, nastolatków i dorosłych w tak zwanych wolnych i demokratycznych krajach
    oraz w Trzecim Swiecie.
    Tymczasem władze służby zdrowia odmawiają przyjęcia do wiadomości, że
    szczepionki powodują takie reakcje a nawet śmierć.
    SZCZEPIENIA - OSTRZEŻENIE PRZED NIEBEZPIECZEŃSTWEM
    Wniosek, jaki wyłania się z badania znaczącej literatury medycznej i
    immunologicznej zajmującej się szczepionkami i używanymi w nich adjuwantami,
    mówi, że absolutne bezpieczeństwo tych substancji nigdy nie może zostać
    zagwarantowane. Według Gupty i innych (1993) toksyczność adjuwantów można
    przypisać w części niezamierzonej stymulacji różnych mechanizmów odpowiedzi
    immunologicznej. To dlatego bezpieczeństwo i stosowanie adjuwantów musi być
    równoważone, aby uzyskać maksymalną stymulację immunologiczną przy minimum
    skutków ubocznych.
    Według mnie taka równowaga jest niemożliwa do osiągnięcia, nawet jeśli w pełni
    zrozumiemy układ immunologiczny i pełne spektrum szkodliwych skutków obcych
    antygenów i innych substancji toksycznych, takich jak szczepionka i adjuwanty,
    leków i medykacji, jakie powodują one w systemie immunologicznym ludzi, a
    zwłaszcza w niedojrzałym systemie immunologicznym niemowląt i małych dzieci.
    Wstrzyknięcie jakiejkolwiek obcej substancji prosto do krwi spowoduje tylko
    reakcję anafilaktyczną (uczulającą). Natura w ciągu wielu tysięcy lat rozwinęła
    skuteczne odpowiedzi immunologiczne, ale człowiek bez szacunku dla niej w
    sposób dający się udowodnić powoduje więcej szkód niż pożytku.
    Produkcja szczepionek jest mocno politycznie motywowaną pseudonauką, której
    koryfeusze zainteresowani są jedynie wstrzykiwaniem licznych szczepionek bez
    zawracania sobie głowy wywoływanymi przez nie efektami. Zbieranie danych na
    temat reakcji na szczepionki to tylko gołosłowne deklaracje, a oczywisty brak
    ich skuteczności w zapobieganiu chorobom jest tuszowany.
    Fakt, że naturalne choroby infekcyjne mają dobroczynny wpływ na dojrzewanie i
    rozwój układu immunologicznego, jest ignorowany lub celowo zatajany.

    W rezultacie rodzice małych dzieci i wszyscy potencjalni pacjenci otrzymujący
    szczepionki i poddawani innemu ortodoksyjnemu leczeniu powinni być nieufni w
    stosunku do każdego członka służby zdrowia (która jest w gruncie rzeczy mocno
    upolitycznionym biznesem) wychwalającego nie istniejące zalety szczepień. Mimo
    iż australijskie prawo wymaga, aby lekarze ostrzegali pacjentów przed
    wszystkimi skutkami ubocznymi leków i procedur medycznych, bez względu na to,
    czy pacjent o to pyta, czy nie, lekarze z zasady nie przestrzegają tego ważnego
    prawa."

    O autorce:
    dr Viera Scheibner jest emerytowanym doktorem nauk przyrodniczych. W czasie
    swojej kariery naukowej napisała trzy książki i opublikowała około
    dziewięćdziesiąt artykułów w liczących się czasopismach naukowych. Od połowy
    lat osiemdziesiątych, kiedy to przyczyniła się do rozwoju techniki
    monitorowania oddechu dzieci, które wykazują czasami oznaki zatrzymania go na
    pewien czas (SIDS), prowadziła również intensywne badania nad szczepionkami i
    ich wpływem na organizm dziecka. W roku 1993 wydała książkę na ten temat
    Vaccination: The Medical Assault on the Immune System (Szczepionki - atak
    medycyny na system immunologiczny), a w połowie roku 2000 następną Behavioural
    Problems in Childhood: Link to Vaccination (Prob-lemy behawioralne u dzieci -
    związek ze szczepieniami). Jest często powoływana przez sąd jako biegły w
    sprawach dotyczących uszkodzeń ciała mogących być następstwem szczepień, poza
    tym prowadzi regularne wykłady na ten temat.
    Przełożyła Elżbieta Pląskowska”
    dr Viera Scheibner
    Copyright 2000
    178 Govetts Leap Road
    Blackheath, NSW 2785
    Australia
    tel.: +61 (0)2 4787 8203
    fax: +61 (0)2 4787 8988
    źródło: SDSI
  • majkabis 30.09.05, 19:57
    o powikłaniach neurologicznych z powodu szczepień:

    www.google.pl/search?hl=pl&q=%22Poszczepienne+powik%C5%82ania+neurologiczne+u+dzieci%22&lr=

    o zanieczyszczeniach szczepionek:

    sonia.low.pl/sonia/ono/9sz.htm
    Koklusz atakuje w Polsce, a szczepionka nie działa:

    serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,2468117.html

    Skąd pozyskiwane sa tkanki do hodowli wykorzystywanych do szczepień?
    Tu znajdziesz odpowiedź:
    www.life.net.pl/?a=pages&id=44








  • renste 01.10.05, 19:06
    No Majkabis jestem pod OGROMNYM wrażeniem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Ilość materiału mnie pozytywnie przytłoczyła:).Skopiuję sobie na pulpit bo
    argumenty są piorunujące!
    Wielkie dzięki za arcyciekawą lekturę:)
  • dmuchawiec6 02.10.05, 23:59
    Dzięki Ci Makajbis za tyle starania. Słyszałam o tym coś kiedyś,pobieżnie,
    teraz mogę się rzeczywiście zapoznać z problemem. Pozdrowienia.
    --
    <Definicja Zła przez negację: Zło = brak Dobra>
  • g012 03.10.05, 20:32
    Robi wrażenie, dzięki
  • zaba2004 23.11.06, 22:17

    up
  • jacek1956 04.10.05, 08:23
    Majkobis.
    Wykorzystałem Twoją pracę poszukiwawczą i już sobie wydrukowałem,także skopiowałem pliki. Te publikacje są potężnym potwierdzeniem tego,co
    od dawna wiem.Jednak moje materiały w tym względzie to raptem mało rozbudowane
    opinie uzasadniające opinię "ANTY".
    Dziękuję.Właśnie zabarwiłem Cię na zielono.
    Trzymaj się.
    J.
  • liowa 04.10.05, 19:24
    Jestem w szoku!!!!!Nie wiem kiedy przez to przebrnę,ale takiego referatu sie nie
    spodziewałam.Opowiem Wam o pewnych imieninach na których byłam.Wsród gości
    ok.połowa to byli lekarze,a ponieważ grono dość swojskie zapytałam ich
    wszystkich wprost;Szczepić rodzine na grypę czy nie?.Gremnialnie wszyscy
    powiedzieli ,że zrobię jak uważam,ale oni nie szczepią!!!!!
  • majkabis 04.10.05, 20:24
    Szukałam w necie, czy tego Horowitza skazano za jakies pomówienia, albo
    publikowano sprostowania i NIE ZNALAZŁAM NIC!!! Jesli więc znajdzie ktoś jakąś
    konstruktywna odpowiedź na zarzuty Horowitza, to proszę o zamieszczenie- to, co
    ujawnia Horowitz LEPIEJ, żeby było nieprawdą. Szczególnie w kontekście
    szczepien przeciwko WZW B...



    ZANIECZYSZCZENIE SZCZEPIONEK


    Zapis wywiadu przeprowadzonego 15 marca 1998 roku przez dra Rogera G. Mazlena,
    gospodarza programu stacji radiowej CFS, z drem Leonardem G. Horowitzem

    www.cfsaudio.4biz.net/cfsprev.htm

    Dr Roger G. Mazlen: Naszym gościem jest dr Leonard Horowitz, absolwent
    Harvardu, niezależny badacz i światowy autorytet w dziedzinie edukacji zdrowia
    publicznego, autor bestsellera Emerging Viruses: AIDS & Ebola (Pojawienie się
    wirusów AIDS i Ebola). Dlaczego rozmawiamy z drem Horowitzem? Otóż dlatego, że
    chorzy na zespół chronicznego zmęczenia1 mają osłabiony układ odpornościowy.
    Cierpią na brak odporności. Mają immunosupresję. Są łatwym łupem dla każdego
    nowego wirusa, zwłaszcza dla wirusów ze zdolnością do niszczenia układu
    odpornościowego. Tak więc nie wdając się w dalsze dywagacje witamy pana w
    naszym programie, drze Horowitz.


    Dr Leonard G. Horowitz: Dziękuję drze Mazlen. Udział w pana programie to dla
    mnie wielki zaszczyt i przyjemność.


    Dr Mazlen: Cieszymy się bardzo, że może pan dzisiaj z nami rozmawiać. Może
    zacząłby pan od ogólnego zapoznania nas ze swoją książką.


    Dr Horowitz: Zgoda. Spędziłem 3 lata na badaniu wniosku Ministerstwa Obrony z
    roku 1970 o wyasygnowanie 10 milionów dolarów na pięcioletnie badania, których
    celem miało być stworzenie mikroorganizmów niszczących system immunologiczny.
    Miały one służyć jako broń biologiczna. Z początku nie mogłem uwierzyć, że to
    naprawdę oficjalny dokument. Ostatecznie podążyłem tropem pieniędzy, literatury
    naukowej i dokumentów sądowych i odkryłem, że pieniądze trafiły do organizacji
    o nazwie Litton Bionetics. Czy słyszał Pan kiedykolwiek o kuchenkach
    mikrofalowych Littona?


    Dr Mazlen: Oczywiście.


    Dr Horowitz: Otóż, są oni również powiązani finansowo z wielkimi korporacjami
    zbrojeniowymi i mają firmę medyczną Litton Bionetics. W końcu lat
    sześćdziesiątych i na początku siedemdziesiątych byli na szóstej miejscu listy
    firm związanych finansowo z producentami broni biologicznych. To oni
    dostosowali wiele mikroorganizmów niszczących system immunologiczny do celów
    wojny biologicznej. Otrzymywali ponad 2 miliony dolarów rocznie na badania i
    rozwój tego typu mikroorganizmów, a także na badania nad rakiem oraz
    szczepionkami. I to jest główny temat mojej książki. Emerging Yiruses: AIDS &
    Ebola opowiada o tym, kto doprowadził do powstania wirusów w rodzaju AIDS i
    Ebola, jak i dlaczego je wyprodukowano - cały proces ich tworzenia. A potem, co
    wydaje mi się najbardziej nieprawdopodobne, odkryłem i przedrukowałem w formie
    fotokopii kontrakty rządowe pokazujące, ile pieniędzy amerykańskich podatników
    idzie na te badania.


    Dr Mazlen: Ta sprawa bardzo interesuje naszych słuchaczy, zwłaszcza tych,
    którzy cierpią na zespół chronicznego zmęczenia, a także tych, którzy
    podejrzewają, że go mają, i tych, którzy nie są tego pewni, jako że każdy nowy
    wirus mający zdolność osłabiania odporności immunologicznej stanowi dla nich
    oraz dla całego społeczeństwa poważne zagrożenie. Na 134 stronie swojej książki
    pisze pan: "Składając te wszystkie fakty razem, rozumiem obecnie, jak łagodny
    dla ludzi małpi wirus DNA, taki jak SV-40... i inne pospolite retrowirusy
    zanieczyszczające szczepionki, takie jak SFV, mogły po dziesiątkach lat stać
    się retrowirusami RNA, które poprzez skażone szczepionki rozprzestrzeniły się
    na miliony ludzi na całym świecie". Czy mógłby Pan nieco rozwinąć tę sprawę i
    przybliżyć ją naszym słuchaczom?


    Dr Horowitz: Oczywiście. Istotą tej książki i zarazem zawartym w niej
    ostrzeżeniem jest to, że mamy Urząd ds. Leków i Żywności2, który nie mówi
    lekarzom naukowcom i lekarzom praktykom ani też społeczeństwu prawdy o
    skażonych szczepionkach oraz metodach ich produkcji. Na przykład doustna
    szczepionka przeciw polio [choroba Heinego-Medina] do dzisiaj przygotowywana z
    wykorzystaniem tkanek małpich nerek, które są skażone nie tylko małpimi
    wirusami, ale również wirusami opryszczki, takimi jak na przykład małpi
    cytomegalowirus, wirus choroby Epsteina-Barra czy wirus opryszczki typu B, o
    których wiadomo, że należą do grupy wirusów niszczących układ immunologiczny.
    Wiemy też, że szczepionką, która najprawdopodobniej przyniosła światu AIDS, a
    być może nawet syndrom chronicznego zmęczenia, gdyż obie te choroby pojawiły
    się w tym samym 1978 roku, była wyprodukowana w roku 1974 w laboratoriach firmy
    Merck, Sharpe & Dohme przy wsparciu Centrum Chorób Zakaźnych i Urzędu ds. Leków
    i Żywności eksperymentalna szczepionka przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby
    typu B. Szczepionka ta była przygotowana częściowo z wykorzystaniem zarażonych
    małp sprowadzonych przez firmę Litton pracującą nad broniami biologicznymi na
    zlecenie Ministerstwa Obrony. Wiemy już dziś na pewno, że małpy, które
    wykorzystano do przygotowania tej szczepionki, były zarażone. Mamy nawet
    stosowne oświadczenie na ten temat złożone przez człowieka, który stworzył te
    szczepionki. Nazywa się on dr Maurice Hilleman i był szefem produkcji
    szczepionek w firmie Merck, Sharpe & Dohme. Tak więc produkowali te szczepionki
    częściowo na zarażonych zwierzętach, a potem podawali je ludziom. W ten sposób
    doszło do tego, że mamy obecnie różne schorzenia związane z układem
    odpornościowym, a także dziwne odmiany raka oraz dziwne choroby
    autoimmunologiczne, których skala jest tak duża, że możemy już mówić o epidemii.


    Dr Mazlen: To wszystko rodzi wiele pytań, niemniej chciałbym ponownie wrócić do
    pana książki, w której przytacza pan wywiad dra Edwarda Shortera z drem
    Hillemanem [str. 484-485], podczas którego Hilleman powiedział: "w rzeczy samej
    w tych szczepionkach było 40 różnych wirusów, które były nieaktywne" - na co
    Shorter odrzekł: "Ale nie zneutralizowaliście [SV-403]..." "Tak, to prawda" -
    przytaknął Hilleman i nawet dodał: "A szczepionka przeciwko żółtej febrze
    zawierała wirusa białaczki, ale wie pan, to było w czasach, kiedy wiedza na ten
    temat była jeszcze bardzo niedoskonała". Z tego oświadczenia dowiadujemy się
    teraz, że w szczepionkach były nie tylko wirusy uszkadzające układ
    odpornościowy, ale wywołujące również białaczkę. Mówi pan o tym w swojej
    książce. Mówi pan o przypadkach białaczki dotyczącej limfocytów T. Co mógłby
    pan powiedzieć na ten temat? Czy nadal istnieje jakieś związane z tym ryzyko?


    Dr Horowitz: Uważam, że tak, drze Mazlen. Jestem głęboko przekonany, że to
    ryzyko nadal istnieje. Aby to uzasadnić, posłużę się przykładem. Urząd ds.
    Leków i Żywności, który ma chronić nasze zdrowie, musi przymykać oko na skażoną
    doustną szczepionkę przeciwko polio, którą musimy rzekomo zgodnie z prawem
    podawać naszym dzieciom, mimo iż każda jej dawka zawiera około 100 wirusowych
    zanieczyszczeń pochodzących od małp. Mówię "rzekomo", gdyż nie jest to prawda.
    Są bowiem od tego przymusu wyjątki podyktowane względami duchowymi i
    religijnymi, tak że w rzeczywistości to szczepienie nie jest obecnie
    obowiązkowe. Mimo to tworzy się atmosferę, że nie można wysłać swojego dziecka
    do szkoły lub nie można pracować np. w służbie zdrowia bez poddania się temu
    szczepieniu. Jest to oczywista nieprawda. Wie pan, Urząd ds. Leków i Żywności
    musi przymykać oko na te 100 wirusowych zanieczyszczeń każdej dawki tej
    szczepionki, ponieważ ma ręce związane prawami własności i umowami tajności
    narzuconymi przez przemysł farmaceutyczny. Innymi słowy, producenci leków
    nałożyli im kaganiec, w związku z czym nie mogą oni powiedzieć innym naukowcom,
    jaki jest prawdziwy rozmiar skażenia i ryzyko związane ze szczepionkami. Tym
  • majkabis 04.10.05, 20:26

    Wie pan, Urząd ds. Leków i Żywności musi przymykać oko na te 100 wirusowych
    zanieczyszczeń każdej dawki tej szczepionki, ponieważ ma ręce związane prawami
    własności i umowami tajności narzuconymi przez przemysł farmaceutyczny. Innymi
    słowy, producenci leków nałożyli im kaganiec, w związku z czym nie mogą oni
    powiedzieć innym naukowcom, jaki jest prawdziwy rozmiar skażenia i ryzyko
    związane ze szczepionkami. Tym sposobem lekarze, których szkolenie medyczne
    opłacane jest w większości przez przemysł farmaceutyczny, nigdy nie poznają
    prawdy i w rezultacie widząc zakatarzonego pacjenta i mówiąc mu, że te
    szczepionki "są dla pańskiego dobra" lub "dla dobra pańskich dzieci", wierzą w
    to. Zostali po prostu poddani zwykłemu praniu mózgów. Są jak wyznawcy kultu,
    którzy w wielu przypadkach nie wiedzą nawet, kim są jego przywódcy.


    Dr Mazlen: Przyznaję, że na uczelniach medycznych nie podaje się żadnych
    istotnych informacji na temat technologii produkcji szczepionek. To znaczy,
    chcę powiedzieć, że nie ma nic na ten temat w programie. Nie pamiętam z
    programu nauczania niczego, co dałoby się tu zastosować. Mówi ci się po prostu,
    że masz to zrobić. Tak więc wiesz, że to jest dobre i robisz to. To zmienia
    cały obraz, gdyż w dobrej wierze nie podałbyś pacjentowi czegoś, o czym
    wiedziałbyś, że jest to skażone czymś szkodliwym. Pomówmy teraz trochę o pracy
    dra W. Johna Martina i o tym, dlaczego wspomina pan o niej w swojej książce. Dr
    W. John Martin napisał do niej przedmowę i jest w niej ustęp, w którym mówi pan
    o jego pracy w Urzędzie ds. Leków i Żywności, gdzie był on dyrektorem Wydziału
    Wirusologii Onkologicznej podległego Biuru Badań Biologicznych [obecnie Ośrodek
    Biologii, Oceny i Badań]. Twierdził, że był informowany o skażeniu szczepionek
    małpim cytomegalowirusem (CMV). Jest to ważne, gdyż donosił on o przypadkach
    wykrycia utajonego wirusa CMV z rodziny herpeswirusów w rejonie pustyni Mojave
    w Arizonie, który rozprzestrzeniał się we wszystkich kierunkach przenikając do
    głównych miast i centrów mieszkalnych. Czy mógłby pan to skomentować?


    Dr Horowitz: Oczywiście, drze Mazlen, bardzo chętnie. Informacje te pochodzą
    przede wszystkim z osobistych rozmów z drem Martinem. Dr Martin jest
    rzeczywiście autorem przedmowy do mojej książki Emerging Viruses i opowiedział
    mi o tym, czego był świadkiem, kiedy pracował na stanowisku testera szczepionek
    w Biurze Badań Biologicznych oraz na swoim obecnym stanowisku, gdzie jest
    odpowiedzialny za badanie ludzi zakażonych w wyniku szczepień prowadzonych w
    latach 1976-1980. Twierdzi, że nie ma powodu, aby te szczepionki pozostawały
    skażone, że władze mają możliwości i technologie ich oczyszczenia, ale nie
    robią tego. Widzę, że chyba zapuściłem się w socjopolityczne szczegóły tej
    sprawy, więc na tym poprzestanę, jako że z braku czasu nie chciałbym się
    dzisiaj nad tym rozwodzić w pana programie, niemniej pozwolę sobie przytoczyć
    jeden przykład. Kiedy dr Martin znalazł w szczepionkach niektóre z obcych
    wirusów DNA i RNA, poszedł do swojego przełożonego w Urzędzie ds. Leków i
    Żywności i powiedział: "Wie pan, mamy problem z tymi szczepionkami" - na co
    jego szef odrzekł: "Przestań się tym martwić. Za każdym razem, gdy zjadasz
    jabłko, połykasz obce DNA". Tak odpowiedział.


    Dr Mazlen: To nie jest zbyt pocieszające. Ten komentarz rzeczywiście może
    wzbudzić poczucie niepewności w stosunku do szczepionek. Któregoś razu
    gościliśmy w tym programie ludzi poważnie zastanawiających się, czy powinni
    podać szczepionkę swoim dzieciom lub osobom z zespołem chronicznego zmęczenia.
    I trudno mi było im coś doradzić, ponieważ naprawdę nie wiemy, jak to wszystko
    w rzeczywistości wygląda. Nie wdając się w szczegóły, dr Martin podaje, tak jak
    i pan w swojej książce, że nosicielstwo SV-40, który znajdował się w doustnej
    szczepionce przeciwko polio, jest obecnie szeroko rozpowszechnione w
    społeczeństwie i systematycznie rozprzestrzenia się.


    Dr Horowitz: To prawda. Nie dalej jak trzy tygodnie temu Joumal of American
    Medical Association opublikował pierwszy artykuł wykazujący, że już w roku 1961
    wiedziano, że małpi wirus 40 [SV-40], czterdziesty według kolejności odkrycia
    małpi wirus, stanowił skażenie obydwu szczepionek przeciwko polio, zarówno
    Salka, jak i Sabina, które podano ponad 100 milionom ludzi na całym świecie,
    głównie w Rosji. Według Hillemana, którego wywiad z Sorterem mamy nagrany na
    taśmie, dowcipem roku 1961 stało się powiedzenie, że rosyjscy atleci pojawią
    się na olimpiadzie pokryci nowotworami, ponieważ tą skażoną szczepionką
    zaszczepiono głównie Rosjan. Zatem jak pan widzi, nigdy ich nie oczyścili, to
    znaczy nie całkowicie. Do dziś podajemy ludziom małpie wirusy. Artykuł w JAMA
    omawia specyficzne typy raka - "unikalne raki", jak je nazywają - twierdząc
    przy tym, że społeczeństwo nie powinno się tym martwić. Jestem innego zdania.
    Uważam, że to powinno być powodem najwyższego niepokoju. Myślę, że należy
    wprowadzić oficjalne moratorium na stosowanie popieranych przez rząd Stanów
    Zjednoczonych szczepionek, przynajmniej do czasu, przeprowadzenia dogłębnego,
    niezależnego naukowego dochodzenia, jak również, miejmy nadzieję, dochodzenia z
    ramienia Kongresu obejmującego wszystkie udokumentowane fakty. Artykuł w JAMA
    mówi jednak, że tylko owe "unikalne" raki mają związek z SV-40. Jeden z
    wcześniejszych artykułów mówi, że 25 procent mieszkańców Włoch jest nosicielami
    tego małpiego wirusa. Uważam, że w Stanach Zjednoczonych ten procent jest
    wyższy. Dr bakteriologii Bernice Eddy odkryła [w 1954 roku wraz z badaczką raka
    Sarah Stewart] szczególnego wirusa, którego nazwano początkowo SE polyoma.
    Odkryła go w skażonych szczepionkach przeciwko polio i wykonała zdjęcia
    kilkunastu małp, które przewróciły się i zmarły lub zostały sparaliżowane po
    ich podaniu im. Jej przełożony z Narodowych Instytutów Zdrowia skonfiskował te
    zdjęcia, po czym zdegradował ją i odebrał fundusze. Po 10 latach dochodzenia
    sprawiedliwości w roku 1972 stanęła przed członkami Kongresu Stanów
    Zjednoczonych i powiedziała: "Jeśli nadal będziecie pozwalać na obecność na
    rynku tych skażonych szczepionek, to gwarantuję wam, że w ciągu 20 następnych
    lat będziecie mieli taką epidemię raka, jakiej świat dotąd nie widział". I to
    jest dokładnie to, co mamy dzisiaj.


    Dr Mazlen: To prawda, jeśli wliczy się w to wirusa AIDS. Nic ma co do tego
    wątpliwości. W swoich dociekaniach, które przedstawia pan w książce - myślę, że
    każdy, kto ją przeczyta, będzie pod wrażeniem ogromu pracy, jakiej pan dokonał -
    poświęcił pan sporo miejsca rozważaniom, z których wynika, że wirus AIDS mógł
    powstać na drodze syntezy, zmieszania kilku zabójczych wirusów w celu
    stworzenia wirusa niszczącego układ immunologiczny. Kiedy to się stało?


    Dr Horowitz: Badania te mające na celu zmutowanie i zhybrydyzowanie SV-40 i
    innych małpich wirusów ze zwierzęcymi wirusami rakotwórczymi zaczęły się we
    wczesnych latach sześćdziesiątych. Z umowy przedstawionej w Emerging Viruses
    wynika, że realizacja Specjalnego Programu Wirusów Rakowych rozpoczęła się 12
    lutego 1962 roku. Był to hojnie finansowany tajny program, którego efekty
    poznano po tym, jak ludzie z Narodowych Instytutów Zdrowia zdali sobie sprawę,
    że zaszczepili ponad 100 milionów ludzi na całym świecie szczepionkami
    zawierającymi wirusy raka. Kiedy do tego przystępowali, jawiło się to jako
    podstawa możliwości wielkiego interesu w tej dziedzinie, przeto rozpoczęli
    szeroko zakrojone badania nad mutowaniem małpich wirusów, aby zobaczyć, co
    będzie w połączeniu z nimi powodować raki, a potem zapewne jak można je leczyć
    szczepionkami lub w inny sposób. Tak więc w latach sześćdziesiątych, a
    zwłaszcza pod ich koniec, kierowani przez dra Roberta Gallo badacze Litton
    Bionetics oraz Narodowego Instytutu Raka zdobyli dużą biegłość w pobieraniu
    małpich wirusów i łączeniu ich
  • majkabis 04.10.05, 20:29


    Dr Horowitz: Badania te mające na celu zmutowanie i zhybrydyzowanie SV-40 i
    innych małpich wirusów ze zwierzęcymi wirusami rakotwórczymi zaczęły się we
    wczesnych latach sześćdziesiątych. Z umowy przedstawionej w Emerging Viruses
    wynika, że realizacja Specjalnego Programu Wirusów Rakowych rozpoczęła się 12
    lutego 1962 roku. Był to hojnie finansowany tajny program, którego efekty
    poznano po tym, jak ludzie z Narodowych Instytutów Zdrowia zdali sobie sprawę,
    że zaszczepili ponad 100 milionów ludzi na całym świecie szczepionkami
    zawierającymi wirusy raka. Kiedy do tego przystępowali, jawiło się to jako
    podstawa możliwości wielkiego interesu w tej dziedzinie, przeto rozpoczęli
    szeroko zakrojone badania nad mutowaniem małpich wirusów, aby zobaczyć, co
    będzie w połączeniu z nimi powodować raki, a potem zapewne jak można je leczyć
    szczepionkami lub w inny sposób. Tak więc w latach sześćdziesiątych, a
    zwłaszcza pod ich koniec, kierowani przez dra Roberta Gallo badacze Litton
    Bionetics oraz Narodowego Instytutu Raka zdobyli dużą biegłość w pobieraniu
    małpich wirusów i łączeniu ich z czymś takim jak koci wirus RNA białaczki, co
    wywoływało całą gamę objawów identycznych z objawami osób chorych na AIDS.
    Innym ich ulubieńcem, którego używali do mutowania małpich wirusów, był kurzy
    wirus leukaemii sarcoma RNA, który powodował wyniszczenie organizmu,
    immunosupresję i śmierć. Potem stwierdzili, że aby otrzymać wirusa, który
    mógłby łatwo przejść z jednego gatunku na drugi i zaodoptować się do ludzkich
    organizmów, w ramach jednych badań hodowali go w ludzkich białych krwinkach, a
    ramach innych w ludzkich płodach. Dzięki temu mógł on wytworzyć to, co nazywa
    się "aparatem zaczepienia". Są to unikalne białka, takie jak na przykład gpl20.


    Dr Mazlen: Zanim zakończymy dzisiejszy program, chciałbym wspomnieć o kilku
    bardzo ważnych rzeczach. Pierwsza, czy krwiodawstwo jest bezpieczne, jeśli krew
    nie jest badana na obecność małpich wirusów SV-40 i CMV?


    Dr Horowitz: Nie sądzę. Uważam, że to bardzo nagląca sprawa, w której również
    powinno być przeprowadzone niezależne naukowe dochodzenie oraz dochodzenie z
    ramienia Kongresu. Widzi Pan, bankierzy krwi - międzynarodowi "banksterzy"
    krwi, jak ich zwykłem nazywać - to ludzie, którzy dopuścili do tego, że 10000
    chorych na hemofilię w USA otrzymało krew skażoną wirusem HIV. Ostatnio
    poinformowano nas także, że jeśli mieliśmy w latach 1997-1999 transfuzję krwi,
    to lepiej przebadajmy się na obecność rakowej bomby zegarowej, jaką jest wirus
    zapalenia wątroby typu C. To ci sami ludzie dopuścili do tego. Są oni mocno
    powiązani finansowo oraz w inny sposób z firmami produkującymi skażone
    szczepionki. Niepokoi mnie, że poprzez system ochrony zdrowia robią wielkie
    fortuny na ludzkim cierpieniu i że właśnie dlatego ludzie umierają na tej
    planecie. Co ciekawe, pokrywa się to z bardzo jasnym i wyraźnie sformułowanym,
    dobrze udokumentowanym programem redukcji ludzkiej populacji. Bardzo mnie to
    niepokoi.


    Dr Mazlen: Mam nadzieję , że spotkamy się jeszcze z panem innym razem, aby
    pomówić o niektórych z tych problemów. Ponieważ wiele osób będzie, jak sądzę,
    zainteresowanych pana książką i pana badaniami, pod jakim numerem telefonu mogą
    się z panem skontaktować?


    Dr Horowitz: Materiały można otrzymać dzwoniąc pod bezpłatny [w USA] numer
    18885084787. Łatwo go zapamiętać jako 1888-50-VIRUS. Miło mi również
    zakomunikować, że mimo iż przez ponad półtora roku wszystkie największe sieci
    sklepów odmawiały przyjęcia Emerging Viru-ses: AIDS & Ebola do sprzedaży,
    inaczej mówiąc bojkotowały ją, cztery miesiące temu jej wydanie w twardej
    oprawie zostało uznane za bestseller pod względem liczby sprzedanych
    egzemplarzy. W tym tygodniu Crown Books złożyło w końcu u nas pierwsze
    zamówienie. Prawdopodobnie dziś można już ją kupić w sieci księgarń tej firmy.


    Dr Mazlen: Proszę przyjąć nasze gratulacje. Chciałbym jednak zapytać pana, czy
    bada pan nadal, co się dzieje z niektórymi z tych rzeczy, które pan opisał? Dał
    pan do zrozumienia, że szczepionka przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu
    B mogła być w pewnym okresie skażona. Czy jest skażona nadal?


    Dr Horowitz: Oczywiście. Właśnie niedawno wróciłem z Francji, gdzie spotkałem
    jednego z czołowych wirusologów świata, który zajmuje się problemem raka i
    swego czasu współpracował z Gallo i Montagnierem. Nazywa się Merko Valjenski.
    Dał mi pewne naukowe dokumenty dowodzące, że obecnie stosowana szczepionka
    przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B nadal zawiera silnie rakotwórczy
    enzym, którego władze dotąd nie usunęły.


    Uwaga:

    Książka dra Leonarda G. Horowitza Emerging Viruses: AIDS & Ebola - Nature,
    Accident or Intentional? wydana została w roku 1996 przez Tetrahedron
    Publishing Group (adres: Tetrahedron Publishing Group, 20 Drumlin Road,
    Rockport, MA 01966, USA;

    strona internetowa: www.tetrahedron.org

    Przełożyła Elżbieta Strózik

    NEXUS

    Przypisy:

    1. Chronić Fatigue Syndrome; w skrócie CFS. - Przyp. tłum.

    2. Food and Drug Administration; w skrócie FDA.

    3. Skrót od słów Simian Virus 40 (małpi wirus 40).

    Pragnę serdecznie podziękować redakcji NEXUS'a za umożliwienie wykorzystania
    redakcyjnych materiałów.

  • zubr_zalogowany 05.10.05, 19:08
    > Przełożyła Elżbieta Strózik

    gratulacje - takie kwiatki pochodza chyba od tlumacza:
    > kurzy wirus leukaemii sarcoma RNA

    choc rozmowcow tez nie posadzam o nazbyt wygorowany poziom
  • malamysza 06.10.05, 10:47
    Czytam ten wywiad i nie mogę się otrząsnąć z wrażenia. Pomijam fakt, ze to
    zapis z audycji i pewnie dlatego wiele rzeczy tam niepotrzebnych, ale chodzi mi
    o sam f-a-k-t czy te szczepionki były faktycznie zanieczyszczone? Bo
    dyskutujecie o jego kompetencjach czy kwiatkach tłumacza, ale nie znalazłam
    Waszych argumentów przeciwko tym horowitzowym opiniom o zanieczyszceniu
    szczepionek! Podawał nawet nazwy koncernów, nazwiska- czy faktycznie jest to
    prawda? Czy te osoby albo koncerny wytoczyły mu jakies procesy? Cos o nich
    wiecie? Przeciez gdyby to była prawda, to faktycznie pozostaje tylko homeopatia
    (przynajmniej nie zaszkodzi!).
  • myelegans 05.10.05, 20:42
    Wg mnie dr Leonard Horwitz jest populista, reklamuje sie jako niezalezny
    naukowiec, bo nie jest zatrudniony przez uniwersytet czy instytut badawczy.
    Jego doktorat to nie PhD tylko DMD, bez stopnia lekarza medycyny, takie troche
    popluczyny i tytul nie na miare PhD (Doctor of Philosophy. NIE MA WYKSZTALCENIA
    MEDYCZNEGO, nie ukonczyl studiow medycznych, tylko wydzial "public health" na
    Harvardzie, zrobil po drodze jeszcze 2 magisteria.
    Jego "prace naukowe", ktorych zreszta nie mozna znalezc z zadnej medycznej
    bazie danych, bo nie przechodza przez review process, jak wszystkie szanujace
    sei prace naukowe, sa oparte na spekulacji i teorii spisku rzadow i
    miedzynarodowych koncernow.
    Swoja dzialalnosc finansuje z "sensacyjnych" ksiazek, na miare "Da Vinci Code"
    czy "Angels and Demons" Dana Browna, ktore tylko z pozoru wydaja sie
    prawdopodobne i faktologiczne, ale jak poskrobac glebiej to maja wiele
    niescislosci. Horwitz ma swoj populistyczny program radiowy, takie nasze show,
    wlana, darmowa linie tel. na ktora mozna dzwonic i zamawiac materialy. Jezdzi
    po kraju z wykladami i odczytami i ma grupke wiernych mu. Wysyla rowniez listy
    do Kongresu USA, lubi robic duzo szumu wokol wlasnej osoby. A ze USA to kraj
    wolnosci slowa i mnostwa naiwnych ludzi (teoria intelligent design jest
    nauczana w szkolach, jako przeciwwaga ewolucjonizmu) to ma bardzo poddatny
    grunt. Zamiast szczepien Horwitz proponuje m.in. homeopatie i duzo wiary (!!!!)
    Jest niewatpliwie inteligentny i blyskotliwy.
    Sami wyciagnijcie wnioski czy jest wierzytelny.
    Jest wielu dobrych autorow science fiction, ktorzy pisza calkiem wiarygodne
    ksaizki.
    Tutaj jest jego strona internetowa i autoreklama

    www.tetrahedron.org/aboutus.html
  • darq 05.10.05, 18:42
    Zasadniczo robi wrażenie.

    Ale długość tekstu nie bardzo przechodzi w jakość. Chciałem to nawet komuś
    polecić, ale styl wypowiedzi dr Jaśkowskiego czyni jego argumenty łatwymi do
    skontrowania lub przylepienia etykietki oszołoma. Bo tak:
    - sporo niepotrzebnych dygresji (KGB, kultura żydowska, ataki personalne na
    adwersarzy itd.),
    - potok faktów, z których wiele sprawia wrażenie wyrwanych z kontekstu (w tej
    postaci raczej przekłamują rzeczywistość niż ją objaśniają),
    - i wrażenie braku obiektywizmu - że autor chce udowodnić z góry założoną tezę,
    a nie przedstawić uczciwie fakty za i przeciw,
    - oddziaływanie bardziej na emocje niż na rozum, czyli dokładnie to samo, co
    robią producenci szczepionek,
    - chaos przekazywanych treści - może spowodowany ich nadmiarem, a może brakiem
    dbałości o czytelność tekstu.

    Generalnie - facet sprawia wrażenie nawiedzonego i trzeba mieć sporo
    samozaparcia, żeby go czytać (miałem, do pewnego momentu). Szkoda, bo w wielu
    punktach jego uwagi są chyba trafne; ale sposób formułowania myśli odrzuci
    większość potencjalnych czytelników. A że coś jest na rzeczy, to widać nawet
    w "zwykłych" artykułach: wirusolog z PZH woli się nie szczepić.
  • do.ki 05.10.05, 18:54
    > A że coś jest na rzeczy, to widać nawet
    > w "zwykłych" artykułach: wirusolog z PZH woli się nie
    szczepić.

    Ta, ten sam wirusolog, ktory woli sie nie szczepic, stwierdza:

    "Szczepionka nie jest panaceum - dodaje Marcin Przybylski z Zakładu Wirusologii
    AMG w Warszawie. - To po prostu swoiste pobudzenie odporności. Można zarzucać,
    że to nikła ochrona, ale lepszej nie mamy. Domowych sposobów "na grypę" znamy
    mnóstwo, od czosnku, herbaty z malinami, po napary z ziół. One pomagają jednak,
    gdy już grypa nas dopadnie, nie uodparniają na nią."

    A inny stwierdza:

    "Jedynym znanym nam najtańszym sposobem obrony przed wirusami klasycznej
    ludzkiej grypy jest szczepionka - uważa prof. Brydak. - Pozwala jeśli nie
    uniknąć, to złagodzić przebieg choroby i zmniejszyć powikłania."

    Dla mnie to niespojne. Znaczy, przyznajemy, ze JEST ochrona, ale jednak wolimy
    sami z niej nie korzystac?

    --
    Area of abdominal romance–where the head of the pancreas is enfolded in the arms
    of the duodenum, and the liver is nestled around. =Sir William Osler=
  • majkabis 09.10.05, 19:19
    Dokształc się z mozliwych powikłań poszczepiennych- zrozumiesz, co to jest
    powikłanie poszczepienne i jakie obowiązki ma lekarz, jesli jest to powikłanie.
    Nieutulony płacz czy nawet goraczka po 10 dniach od szczepienia (np. po DPT)
    JEST powikłaniem po szczepieniu, podobnie jak zapalenie mózgu czy opon m-rdz.:

    www.abc.com.pl/serwis/du/2002/2097.htm
    No i co- całkiem niewinne sa te powikłania?


    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • baabcia 12.11.05, 19:15
    nie czytałam jeszcze tego co jest w tym wątku, ale smyknęłam do pliku i przeczytam.
    Mogę powiedzieć co wiem ze swojego doświadczenia:
    już 30 lat temu wiedziałam, ze ginekolodzy potrafili odbierać porody swoich
    dzieci w domu, zeby nie szcepić gruź.
    moja córka po szczepieniu odry dostała umiarkowanej goraczki ale wystąpiły
    drgawki, na szczeście ten jeden raz już potem ograniczyłam szczepienia i np nie
    szczepiłam ospy a była jeszcze obowiazkowa ale wiedziałam, ze już nie ma
    zachorowań na świecie.
    Mój wnuczek w zeszłym miesiącu po szczepieniu swinka różyczka i odra - /szkoda,
    ze nie pytali babci o nic - na pewno lepiej wiedzieć więcej przed podejmowaniem
    decyzji/ w ciagu tyg. dostał zapalenia oskrzeli był leczony antybiotykiem w
    zastrzykach i to robionych w domu bez lekarza.
    Drugi wnuczek w podobnym wieku jest prowadzony przez homeopatę i szczepienia
    niezbędne / pewnie po przeczytaniu i to się przewartościuje/ są poprzedzane
    zabiegami ochronnymi przed negatywnymi skutkami szczepień.
    A coś co ostatnio przeczytałam: jeśli przechorowanie grypy nie daje trwałej
    odporności to po co takim wirusem szcepić,/ bo nowego i tak nigdy nie ma natura
    jest szybsza niż producent/ dlaczego szcepienie ma bardziej chronić niż
    przechorowanie.
    Ciekawe jak to się ma do treści powyższych? Jak przeczytam na pewno coś dopiszę.
    Super, że ludziom chce się cos upowszechniać. A przywędrowałam tu z wątku o
    nadżerkach tam też jest ciekawie
  • majkabis 13.11.05, 17:19
    dziekuje, ze dopisałas sie do "mojego ' watku. Mój syn tez jest ofiara "w pełni
    bezpiecznych" szczepionek- gdybym wtedy wiedziala o nich połowę tego, co teraz,
    to nie szczepiłabym w ogóle.

    Wklejam przykład na "w pełni bezpieczne" szczepinki"

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=24492518&a=24579644
    Aż się włos jezy :(
    Co do podejścia homeopatów- dobry homeopata wskaże niezbedne szczepionki i
    przygotuje do nich dziecko, by jak najmniej zaszkodziły.

    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • miljas 31.12.05, 13:53
    majkabis super robota!!!
    Książkę o szczepieniach mam już w domu i prawie wszystkie powyższe artykuły
    czytałam dzieki innym forom ;-)) Ale i tak uważam, że im więcej i głośniej się
    mówi o nieprawidłowych odczynach (reakcjach) posczepiennych tym lepiej!!!
    Ja jestem matką dwójki dzieci (2 latka i pół roczku) i NIE CHCĘ szczepić więcej
    swioch skarbów, nie chcę narażać ich na ryzyko (uważam, że leczenie choroby, np
    krztuśca, odry, różyczki czy innych) rozpoczęte w porę niosą bardzo małe ryzyko
    powikłań!!! Nadmieniam, iż świnka, odra, różyczka to choroby wieku dziecięcego,
    które moje pokolenie (trzydziestolatków) przechodziło!!!
    Chciałabym poruszyć jeszcze jeden ważny dla mnie temat: wiem, że na wątku
    HOMEOPATIA dużo było o sczepieniach a raczej rezygnacji z nich i ja właśnie mam
    już zaległe szczepienia i jednego z dzieci. Dzieciaki są zdrowe, nie ma wskazań
    do zaprzestania szczepień i tutaj właśnie tkwi problem. Szukam kontaktu z
    osobami, które również mają dzieci "nieobciążone" a zrezygnowały z trucia
    własnych szkrabów. Boję się całej przeprawy z sanepidem. Szukam sprzymierzeńców
    w walce!!!

    Ps. Przepraszam, że napisałam tak chaotycznie, ale mam nadzieję, że kto zechce
    to zrozumie ;-))

    Pozdrawiam Noworocznie!!!!!
  • majkabis 01.01.06, 13:58
    Bardzo, bardzo rzadko lekarze KAŻĄ szczepić dziecko. Najczęściej nie robią
    żadnego rabanu o to, że ktoś nie zaszczepi dzieci przeciwko różyczce czy śwince-
    może Twój strach ma tylko wielkie oczy? A coż do tego ma sanepid? jesli
    zgłosisz się do lekarza w terminie szczepień i przedyskutujesz z nim tę sprawę,
    to sanepid niczego nie bedzie wiedział (lekarz wtedy cos tam wpisuje w karty )
    i masz z głowy. Natomiast jesli nie pójdziesz do lekarza, to ta sprawa musi byc
    zgłoszona do sanepidu i wtedy faktycznie możesz miec nieprzyjemności, jesli
    uprzesz się sprawę załatwiac z nimi, a nie z lekarzem. To naprawde nie jest
    tak, że wszyscy lekarze są bezwzględnymi zwolennikami WSZYSTKICh szczepień,
    większośc zachowuje jednak rozsądek :)
    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • miljas 03.01.06, 12:41
    Majkabis, dzięki za odzew ;-))
    Ale chyba nie do końca się zrozumiałyśmy, mi chodzi o to, żeby w ogóle nie TRUĆ
    moich dzieci (a głównie maluszka, który ma pół roczku). Myślę, że nie chodzi
    tylko o przedyskutowanie faktu z lekarzem. Przecież tak naprawdę to on nie może
    nam powiedzieć "Ma pani rację, lepiej niech pani nie szczepi". Czytałam na
    innych forach, że obowiązkiem sanepidu jest "trzymać pieczę" i czytałam również
    o pzreprawach mam dzieci, które ucierpiłay w skutek NOP a i tak toczyły boje z
    sanepidem. Owszem spotyka się lekarzy, którzy w to za bardzo nie ingerują, ale
    uwierz mi to naprawdę rzadkość (z tego co słyszałam oczywiście)
    Pozdrawiam serdecznie
  • emml 03.01.06, 13:06
    Ukazała się ksiązka o szczepieniach cała prawda polecam:www.jut.pl/
  • ryba1967 13.10.06, 14:53
    Odmawiam szczepień moich dzieci - jakie grożą mi sankcje wobec tego?Czym mam się przedstawic ,czy muszę to udokumentowac,mam dośc słuzby zdrowia z tej obowiązkowej strony szczepień !Powiedz proszę czy i jak mogą mnie do tego zmusic ?Mam dosc -chcę miec na to wpływ ,boję się !-córka ma alergię,po spożyciu jaja kurzego reagowała Obrzekięm Quinckiego, po niektórych lekach miewa pokrzywki oprócz tego była dzieckiem z syndromem nagłej śmierci kołyskowej ,mamy stały kontakt z neurologiem po nie dotleniniach z tego okresu,była zwolniona z krztuśca,odry, świnki ,różyczki ,w styczniu skończy 12 lat bombardują mnie o szczepienie przeciw różyczce-bo może już nie jest uczulona-czy oni są normalni -ja mam na własnym dziecku wypróbowac...czy może się uda a może nie ...może przezyję to szczepienie -czego oni nierozumieją..dośc się na patrzałam na moją córkę gdy po końskich dawkach hydrocortyzonu ledwo uszła z życiem...oni sadzą że to pryszcz i będę eksperementowac?!Poza tym nie była szczepiona na świnkę no i co ...przechorowała ją łagodniej niż koleżanka z klasy ,która a jakże była zaszczepina przeciw tej chorobie i co wystąpiły powikłania i trafiła do szpitala .Przezyłam też śmierc syna ...miał prawie 8 lat na swój wiek komplet szczepień..na sali operzcyjnej podczas usuwania trzeciego migdałka ...gwałtowna i nagła śmierc ...może to błąd medyczny ...może udusił się z braku tlenu..ale narazie biegły powiedział że to wstrząs anafilaktyczny...nie masz pojęcia co przeżyłam on już nie wyszedł z gabinetu ...Boję się tak strasznie się boję nie mogę robic eksperymentów !Pomijam tu już to wszystko jak psychika moja siadła ..niema nic gorszego niż śmierc zdrowego dziecka ...ze strachu że może to środki do znieczulenia zabiły syna ,córce usuwałam ząb na bloku operacyjnym....mam jeszcze 5 letnią coreczkę...i tę nieszczepię już od 3 lat ma niepełne szczepienia dtper -nie mogę ich świadomie narażac -przecież mają taki sam procent szns na zachorowanie co i dzieci szczepione.Najmłodsza była szczepina na odziale szpitalnym z wenflonem w rączce ...ale zdaję sobie sprawę z zagrożenia jakie niesie szczepienie niechcę ryzykowac że może się uda ...a jeśli nie to mam wizję smierci ewentualnie groźnych powikłań.Ja tego nie przeżyję już raz to się wydarzyło -ledwo wróciłam do społeczeństwa po tej tragedii!Proszę pomóż co mam zrobic nie będę szczepic!Pozdrawiam!
  • majkabis 24.11.05, 11:26
    Mam nadzieje, że jednak jakiegos porządnego, zdroworozsądkowego lekarza ruszy
    sumienie i wypowie się nt. powikłań po szczcepieniach. Po fali nagonki
    jesiennej na szczepienie p/ grypie sa juz pierwsze "efekty":

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=32388805&a=32388805
    A co z tymi, którzy swoich dolegliwosci nie wiążą ze szczepieniem?
    Na topie kolejna akcja - tym razem chodzi o pneumokoki i "rewelacyjną" metodę
    ochrony przed nimi- oczywiście szczepienie. Kolejny koncern chce z nas wyciąnąć
    pieniążki. W końcu wzorowy rodzic dba o swoje dziecko. szkoda tylko, że nie
    wie, iz w ten sposób dba przede wszystkim o wpływy koncernu i chce ochraniac
    dziecko czyms, co nie ma potwierdzonego bezpieczeństwa (badania finansuja
    koncerny, które je wytwarzają.
    Wypada więc ufac wirusologo, którzy się nie szczepią- także na grypę, bo
    wiedzą, że wytworzenie szczepionki, która by odpowiadała ciągle mutujacym się
    wirusom, jest niemozliwe.

    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • majkabis 30.12.05, 17:07
    "Szczepienia- ukrywane fakty":

    www.jut.pl/fakty-historyczne.html
    Lekarze jak zwykle bedą przekonywać machając pod nosem swoim dyplomem z AM.
    Jakby byli wyrocznia i wiedzieli najlepiej.
    Niech tylko przy okazji nie zapomna, że fakty z książki są sprawdzalne, a w
    dodatku autorem ksiązki jest także absolwent medycyny.
    Cytaty nt. szkodliwości szczepień pochodzą z wypowiedzi lekarzy- nawet
    profesorów.
    Przyjemnej lektury!


    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • snajper55 30.12.05, 17:47
    O szczepieniach i ich dobrodziejstwach ukazało się już wiele ksuiążek, jak
    choćby:
    www.medbook.com.pl/medhome/product.php?pline=2&code=4692

    Podobnie o wartości warzyw ukazało się już wiele książek, choć pewnie kiedyś
    ukaże się także pierwsza książka o ich śmiertelnej szkodliwości. ;))

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • majkabis 30.12.05, 18:45
    Jesli chcesz podyskutowac o statystyce powikłań po szczepieniu (i tych
    wczesnych, i tych późnych)- zebranej i opisanej w książce, do której JA dałam
    link, to najpierw musisz zapoznac się z FAKTAMI, które tam sa zawarte. FAKTY te
    możesz w każdej chwili zweryfikować, klikając na strony internetowe
    niezależnych, rządowych instytucji badawczych w wielu krajach :)

    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • snajper55 30.12.05, 18:49
    majkabis napisała:

    > Jesli chcesz podyskutowac o statystyce powikłań po szczepieniu

    Zapoznaj się najpierw z danymi o dobrodziejstwach szczepionek. Wtedy nie
    będziemy mieli o czym rozmawiać.

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • majkabis 30.12.05, 19:16
    Chodzi ci o to "dobrodziejstwo" po polio ?
    A może widzisz jakies dobrodziejstwa po szczepieniu p/ gruźlicy w Polsce?
    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • snajper55 30.12.05, 20:02
    majkabis napisała:

    > Chodzi ci o to "dobrodziejstwo" po polio ?
    > A może widzisz jakies dobrodziejstwa po szczepieniu p/ gruźlicy w Polsce?

    Zmniejszenie ilości zachorowań. Wystarczy ?

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • majkabis 30.12.05, 20:39
    snajper55 napisał:

    > majkabis napisała:
    >
    > > Chodzi ci o to "dobrodziejstwo" po polio ?
    > > A może widzisz jakies dobrodziejstwa po szczepieniu p/ gruźlicy w Polsce?
    >
    > Zmniejszenie ilości zachorowań. Wystarczy ?

    ???
    Polio? Toz po wprowadzeniu szczepionek odnotowano gwałtowny wzrost zachorowań-
    jako powikłanie poszczepienne, ale nie tylko.
    Co do gruźlicy- czy masz jakieś uzasadnienie, aby nadal szczepić?

    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • snajper55 30.12.05, 20:49
    majkabis napisała:

    > snajper55 napisał:
    >
    > > majkabis napisała:
    > >
    > > A może widzisz jakies dobrodziejstwa po szczepieniu p/ gruźlicy w Polsce?

    > ???
    > Polio? Toz po wprowadzeniu szczepionek odnotowano gwałtowny wzrost zachorowań-
    > jako powikłanie poszczepienne, ale nie tylko.\

    Brednie.

    "CO TO JEST CHOROBA HEINEGO I MEDINA?
    Jeszcze 50 lat temu wirus polio był głównym zabójcą dzieci, ale w roku 2002
    Europa została uznana za wolną od tej choroby.

    JAK ZAPOBIEGAĆ CHOROBIE?
    Skuteczną ochroną przed nagminny porażeniem dziecięcym są szczepienia ochronne.
    www.szczepienia.pl/mmw/82,Poliomyelitis__polio

    > Co do gruźlicy- czy masz jakieś uzasadnienie, aby nadal szczepić?

    Już pisałem:

    > > Zmniejszenie ilości zachorowań. Wystarczy ?

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • majkabis 30.12.05, 21:04
    Jeszcze 50 lat temu wirus polio był głównym zabójcą dzieci, ale w roku 2002
    > Europa została uznana za wolną od tej choroby.

    I co- już nie szczepi sie w Polsce przeciwko POLIO???

    > Co do gruźlicy- czy masz jakieś uzasadnienie, aby nadal szczepić?
    >
    > Już pisałem:
    >
    > > > Zmniejszenie ilości zachorowań. Wystarczy ?

    Powaznie??? Gruźlicy płucnej nie ma u nas OD DAWNA, ale nadal się szczepi. To
    tak na jakąś ewentualność?
    Tutaj sobie podyskutuj:
    www.whale.to/vaccines/risk.html
    Miłej lektury.


    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • wisienka36 30.12.05, 21:07
    Gruźlicy płucnej u nas nie ma od dawna? - skąd Ty bierzesz takie wiadomości???
    Może odwiedź szpital chorób płuc. Tylko uważaj na chorych prątkujących, bo
    skoro sie nie szczepisz ...
  • majkabis 30.12.05, 21:12
    wisienka36 napisała:

    > Gruźlicy płucnej u nas nie ma od dawna? - skąd Ty bierzesz takie
    wiadomości???

    To "wyprostowałam" juz- przejęzyczenie, chodzilo o narządowa.

    > Może odwiedź szpital chorób płuc. Tylko uważaj na chorych prątkujących, bo
    > skoro sie nie szczepisz ...

    Ha! A co mi da szczepienie, skoro ono ma ponoc chronic przed gruźlica
    narządowa, a nie płucną???

    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • alergenzb 03.01.06, 02:16
    Bardzo słusznie wisenka36.
    Nawet w tv krzyczy się o zagrożeniu gruźlicą i powrotem tej choroby.
    Mimo że szczepi się wszystkich na nią.
  • majkabis 30.12.05, 21:10
    Sorry- chodzilo mi rzecz jasna o gruxlice narządową, a nie płucna, bo ta
    ostatnia akurat jest na topie :(
    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • jef_f 31.12.05, 06:07
    majkabis napisała:

    > Sorry- chodzilo mi rzecz jasna o gruxlice narządową, a nie płucna, bo ta
    > ostatnia akurat jest na topie :(

    Chodzilo ci rzecz jasna o rozpropagowanie ksiazki za ktora chcecie wziasc kase
    "altruistko":)))))
    A jak sie czuja opty-cwaniaczki z Kalisza ?
    Mam nadzieje, ze w nowym roku dopadnie ich wreszcie jakis "sympatyczny" wirus
    grypy kurczakow tajwanskich:)

    Zenada, zalosne "dochtory" od siedmiu bolesci:))
  • magdallena27 31.12.05, 14:28
    Gruźlica płucna jest jak najbardziej i coraz częściej się ja spotyka- choruja
    nie tylko osoby biedne, bezdomne itp. a wręcz przeciwnie młodzi, zestresowani z
    obnizoną odpornością a narządowa gruźlica też się zdarza sama widziałąm
    pacjenta z zajętym osierdziem, drugiego z gruźlica kości, i trzeciego z zajętym
    śródpiersiem i opłucną. A szczepienie tak naprawde proszę Państwa nie chroni
    przed zachorowaniem tylko w przypadku zachorowania ( każdy z nas może ją mieć)
    przebieg u zaszczepionych ejst łagodniejszy, lepiej się ja leczy itp. A jesli
    chodzi o szczepienie na Polio, w tej chwili stosuje sie tylko szczepionkę
    martwa jak najbardziej bezpieczną dla dzieci. Szczepienia są ważne i każde
    dziecko powinno je przebyć i tyle!!!!
  • tolaat 31.12.05, 21:31
    Gruzlica pozaplucna (to co nazywasz narzadowa) nadal wystepuje w Polsce i nie
    jest taka rzadka, bo stanowi okolo 10% wszystkich przypadkow gruzlicy. Wiekszy
    odsetek zachorowan spotuka sie w krajach Europy zachodniej i USA, a
    prawdopodobnie dlatego ze maja lepsze mozliwosci diagnostyczne np. PCR.
    Szczepienia przyniosly spadek zachorowan na ciezkie postaci gruzlicy, czyli na
    prosowke i gruzlicze zapalenie opon mozgowo-rdzeniowych, co czesto zwiazane
    bylo ze zgonem chorego. Ciekawie wyjasnila to Magdalena27 i chyba nie trzeba
    tego komentowac.

    Dyskusja o zaprzestaniu szczepien przeciw gruzlicy w Polsce zwiazana jest ze
    spadkiem zachorowan oraz z utrudnieniem diagnostyki. Jak na razie jest to
    sprawa otwarta. Kiedys juz byla o tym dyskusja na Forum Zdrowie, wiec nie chce
    sie powtarzac.

    Kilka postow wyzej zamieszczasz link do wykresow. Mam nadzieje, ze to Twoj brak
    wiedzy, a nie zla wola, bo jest to manipulacja. Krzywa spadku smiertelnosci na
    gruzlice wyglada nieco inaczej i jej ksztalt jest zwiazany z pojawianiem sie
    lekow, czyli PAS i pozniej streptomycyna w latach 50-tych oraz tym o czym sie
    czesto zapomina - wymieraniem populacji zakazonej. Krzywe dotyczace gruzlicy sa
    zbyt uproszczone, wiec jezeli opierasz sie na takich danych, to nic dziwnego,
    ze wypisujesz rozne bzdury np."Gruźlicy płucnej nie ma u nas OD DAWNA, ale
    nadal się szczepi". Na stronie WHO znajdziesz dane dotyczace zachowalnosci i
    smiertelnosci na gruzlice. Znajdziesz tam dane mowiace, ze w Wielkiej Brytanii
    dochodzi do wzrostu zachowowan na gruzlice, czego nie pokazuja Twoje wykresy.

    Zastanawia mnie jak porownac smierc dziecka z powodu choroby zakaznej z
    powiklaniem poszczepiennym u innego - to chyba nie jest mozliwe. Moze wiec
    spierajmy sie pieknie i nie bedziesz pozwalac sobie na rozne przykre slowa.

    Pozdrawiam cieplo i zycze wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
  • majkabis 01.01.06, 13:53
    Hej, ja nie jestem przeciwnikiem wszystkich szczepień! Ja chcę tylko, by było
    to uzasadnione! Jesli w USA czy GB nigdy nie szczepiono na gruźlicę, to dla nas
    tez to może coś oznaczac. A jak sam piszesz- ryzyko jest juz OBECNIE
    zdecydowaie mniejsze, niż np. 30 lat temu, diagnostyka bardziej dostepna, a to
    szczepienie i tak nie chroniło nawet w 80%, więc OBECNIE nie ma juz
    uzasadnienia szczepień przeciwko tej chorobie.
    Kiedyś nie było ani rozwiniętej diagnostyki ani nowoczesnych leków, a i warunki
    zycia sprzyjały rozpowszechnianiu się gruźlivy, więc WTEDY szczepienia miały
    sens.
    Aha- i to nie są MOJE wykresy :)

    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • majkabis 02.01.06, 11:54
    tolaat napisał:

    >Krzywa spadku smiertelnosci na
    >gruzlice wyglada nieco inaczej i jej ksztalt jest zwiazany z pojawianiem sie
    >lekow, czyli PAS i pozniej streptomycyna w latach 50-tych oraz tym o czym sie
    >czesto zapomina - wymieraniem populacji zakazonej.


    te wykresy przeciez nie są szczególowe- mają przedstawić pewnie tylko problem
    bardzo ogólnie, ale jak sam zauwazyłeś- spadek śmiertelności zawdzięcza się
    własnie postepom w leczeniu- a zagorzali zwolennicy tego szczepienia wmawiaja,
    że to zasługa szczepień.

    Idea tych wykresow to moim zdaniem- wskazanie, że szczepienia rozpoczeto JUZ po
    znacznym SPADKU zachorowalności na poszczególne choroby, czyli szczepienia nie
    mogły wpłynąć na to, co uzyskano kilkanaście czy kilkadziesiąt lat wcześniej
    (spadek zachorowalności), a więc dzisiaj trudno jest tak naprawdę oszacować
    rzeczywisty wpływ szczepien na mniejszą zachorowalność.

    Co do porównania sierci dziecka z powodu choroby w stosunku do powikłań
    poszczepiennych. Otóz jesli jedyne ryzyko po szczepieniu to mało nasilone
    objawy ogólne czy miejscowe, to nie jest to żadne ryzyko, ale jesli powikłaniem
    ma być śmierc dziecka albo sepsa czy zapalenie opon m.- rdz. z całym
    nastepstwem, to jednak moim zdaniem warto się zastanowić, czy ryzyko
    zachorowania na daną chorobę i jej mozliwe powikłania są większe, niż
    szczepienie.
    Na pewno tego sie nie da porównać i nie ma jednej odpowiedzi. Jako matka
    dziecka z powikłaniami poszczepiennymi, które zaprzepaściły prawidłowy rozwój
    mojego dziecka i uczyniły go niezdolnym do samodzielnej egzystencji, wiem jedno-
    szczepić trzeba tylko wtedy, gdy jest to absolutnie uzasadnione i konieczne, a
    w obowiązującym w Polsce kalendarzu większośc szczepień nie spełnia tych
    kryteriów (chocby odra, świnka i rózyczka w 13-14 m. ż. czy tężec u
    niemowlęcia).
    Pozdrawiam noworocznie.
    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • majkabis 01.01.06, 14:06
    Magdalleno- ja tylko w kwestii polio: skoro od 2002 mamy ogloszone przez WHO,
    że tej choroby nie ma juz w Europie, to jaki jest sens kontynuowania tych
    szczepień, zwłaszcza, że w innych krajach tego nie szczepią?
    Co do szczepień u dzieci- niektóre, tylko nieliczne, są faktycznie konieczne.
    Ale bez urazy- świnka u dziewczynek czy rózyczka u chlopców to PRZESADA1
    Albo tężec u niemowlęcia- a jakąż to drogą może sią zarazic taki berbeć? Matka
    obetnie mu paznokcie nozyczkami, którymi wczesniej pracowała w ogrodzie? Albo w
    łóżeczku zakłuje się zardzewiałym gwoździem? No chyba cos tu jednak nie gra.
    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • magdallena27 01.01.06, 19:24
    a czy wiesz cos na temat tężca z porodów tzw ulicznych? tzn przenoszonego przez
    kikut pępowiny? a szczepienia przeciwko tężcowi wykonane we wczesnym
    dziecinstwie uodparniaja na dłuzej czyli takze na okres czasu keidy dziecko
    jezdzi na rowerze, przewraca się, obija itp. jesli chodiz o szczepienie
    przeciwko różyczce i śwince u dziewczynek i chłopców to jestem jak anjabrdziej
    za szczepieniem: dziewczynki w wieku dojrzewania sa potencjalnymi matkami( jak
    wiadomo dojrzewanie i podejmowanie współzycia jest coraz szybsze) a szczepionka
    przeciw różyczce chroni własnie przed różyczką wrodzoną, która konczy się
    tragicznie. Jesli chodzi o świnkę i chłopców to powikłanai świnki
    przechorowanej w wieku dodrsłym czy młodzieńczym wiąże się najczęściej w
    wieloma powikłaniami tylko u chłopców moze skonczyć sie niepłodnością.
    A odnosnie Polio- to wydaje mi się,że prezentuje sie tu typowo polskie
    beznadziejne myslenie- chorobva została wyelimonowana bo są szczepienia , a kto
    wie czy drobnoustroje gdzieś nie krąża w srodowisku, ze nie ma mutacji
    namanzania, a my nie chorujemy bo się szczepiliśmy a teraz przestańmy szczepić
    a potem leczmy ansze dzieci i młodzież.
    Ja myslę,ze kalendarz sczepień nie został wymyslony tak o.przez jakiegos
    człowieka, który się na tym nei zna... zrobił to ktoś z głową i pomyslunkiem
    tak by panstwo stać było na szczepienie.
    Na zachodzie szczepi sie także dzieci, tylko tam są szczepionki złozone tzn
    przeciw kilku chorobom w jednym arzie, ale Poslki na arzie na atkie nie stać i
    kto chce tak zaszczepić dziecko musi sobie kupić w aptece.
  • majkabis 02.01.06, 12:45
    magdallena27 napisała:

    > a czy wiesz cos na temat tężca z porodów tzw ulicznych? tzn przenoszonego
    przez
    >
    > kikut pępowiny?

    Nie, ale wiem cos na temat porodów ulicznych w naszym województwie z ostatnich
    5 lat :) te kilka przypadków na pewno nie świadczą o konieczności podawania
    szczepionek p/ tężcowi u wszystkich noworodków, chocby z tego powodu, że
    podanie szczepionki nie powoduje NATYCHMIASTOWEJ odporności na daną chorobe;
    potrzeba na to kilku tygodni czy kilkunastu dni, a zwłaszcza u noworodków,
    które maja jeszcze całkiem niedojrzały układ odpornościowy (i tu jest wyższość
    podawania gotowych globulin, co właśnie się robi przy takich porodach).

    a szczepienia przeciwko tężcowi wykonane we wczesnym
    > dziecinstwie uodparniaja na dłuzej czyli takze na okres czasu keidy dziecko
    > jezdzi na rowerze, przewraca się, obija itp.

    Jasne, tylko nie ma żadnego uzasadnienia to, że te szczepionki podaje się NA
    WyROST tak małym niemowlętom, które posiadają niedojrzały i bardzo wrazliwy
    układ odpornościowy :) Kiedy zacznie jeździć na rowerze, to mija spoooro czasu
    i zawsze mozna wtedy zaszczepić :)



    jesli chodiz o szczepienie
    > przeciwko różyczce i śwince u dziewczynek i chłopców to jestem jak
    anjabrdziej
    > za szczepieniem:

    Ty chyba nie bardzo zrozumiałaś, o co chodzi mi z tym szczepieniem. Obowiązkowo
    jest szczepienie na odrę- świnke- rózyczke w 13-14 mż. Jaki jest sens podawania
    tej szczepionki obu płciom???? Potem szczepi sie tylko odrę w 7 r.ż., a w 13
    r.ż. rózyczke- tylko dziewczeta. Jesli ta szczepionka byłaby bardzo doskonała
    (a nie wiem i nie sądze- krótkie odstepy między dawką podstawową a
    przypominającą), to jej działanie uodparniające utzrymywałoby sie tylko co
    najwyżej 11 lat, co oznacza, że: nie chroni chłopców w wieku szkolnym przed
    świnką, a koniec działania szczepionki p/ rózyczce wypada przed okresem
    największej rozrodczości, czyli po 25 r.ż. (ale świadomośc przebytego
    szczepienia JEST, więc po co sprawdzac odporność przed planowaniem dziecka? A
    co z nieplanowanymi ciążami, których jest przynajmniej połowa?)

    Świnka daje powikłania, jesli nie ma odpowiedniego postepowania w trakcie jej
    trwania. Nie chorowało nawet 30% populacji chłopców w okresie, kiedy tych
    szczepien nie było. Dlatego powinien byc wybór, czy szczepic, czy nie!

    Rózyczka - pzrechorowanie w dzieciństwie chroni na całe życie, a szczepionka
    NIE, czyli- szczepiąc dziewczynki niejako zwiększa się ryzyko zachorowania na
    óżyczke podczas nieplanowanej ciąży w wieku "doroslejszym". Rózyczka nigdy nie
    była uważana za ciążką chorobe- tym bardziej teraz, kiedy mamy leki i taki
    rozwój medycyny, a więc ryzyko powikłan jest znikome.

    dziewczynki w wieku dojrzewania sa potencjalnymi matkami( jak
    > wiadomo dojrzewanie i podejmowanie współzycia jest coraz szybsze)

    Zgadza się, z tym, że większość stosuje antykoncepcje, stąd młodociane matki to
    nadal nieliczna grupa matek w Polsce i te kilkaset porodów rocznie nie powinny
    wpływac na decyzje dotyczące całej populacji dziewcząt (odwrócę- kilkaset
    powaznych powikłań poszczepiennych, wymagających hospitalizacji, nie stanowi
    przeciez oficjalnych wskazań do ich zaprzestania). Na różyczke choruja przede
    wszystkim dzieci z przedszkola i młodszych klas podstawówki- te nie zostaja
    matkami na BANK :) jedyna logiczna droga postepowania, to szczepienia
    dobrowolne, a gdzieś w liceum- obowiązkowe, jesli dziewczyna nie zachoruje
    wsześniej.

    Co ciekawe- jest zapis w kalendarzu szczepien, że przebycie czy to rózyczki,
    czy śwonki przed szczepieniem, nie stanowi przeszkody do zaszczepienia na te
    choroby. Jest to zapis pozbawiony jakiejkolwiek logiki i świadczy o dobrym
    zabezpieczeniu interesów firm, produkujących te szczepionki.

    Jesli chodzi o świnkę i chłopców to powikłanai świnki
    > przechorowanej w wieku dodrsłym czy młodzieńczym wiąże się najczęściej w
    > wieloma powikłaniami tylko u chłopców moze skonczyć sie niepłodnością.

    Po pierwsze- szczepionka nie jest "ważna" przez całe dorosłe życie mężczyzny
    (co nie oznacza, że za chwile firmy nie będą robic wody z mózgu i wskazywac na
    koniecznośc jej stosowania :) Po drugie- niepłodnośc jest nastepstwem zapalenia
    jąder- sprawdź w statystykach, ile takich powikłań wystapiło w ciągu roku :)

    > A odnosnie Polio- to wydaje mi się,że prezentuje sie tu typowo polskie
    > beznadziejne myslenie- chorobva została wyelimonowana bo są szczepienia , a
    kto
    >
    > wie czy drobnoustroje gdzieś nie krąża w srodowisku, ze nie ma mutacji
    > namanzania, a my nie chorujemy bo się szczepiliśmy a teraz przestańmy
    szczepić
    > a potem leczmy ansze dzieci i młodzież.

    Nic innego nie pozostaje, jak powrót do szczepień na ospe prawdziwa czy
    wścieklizne :)))
    No i sporo państw przed nami zaprezentowało takie nasze typowe polskie
    myslenie :)))

    > Ja myslę,ze kalendarz sczepień nie został wymyslony tak o.przez jakiegos
    > człowieka, który się na tym nei zna... zrobił to ktoś z głową i pomyslunkiem
    > tak by panstwo stać było na szczepienie.

    Otóz własnie to- ostatnie zdanie wyraza sedno sprawy :)) Gdyby zalezało na
    fakycznie na zdrowiu, to taki ktos wziąłby pod uwagę przede wszystkim sytuacje
    epidemiologiczna naszego kraju :)

    > Na zachodzie szczepi sie także dzieci, tylko tam są szczepionki złozone tzn
    > przeciw kilku chorobom w jednym arzie, ale Poslki na arzie na atkie nie stać
    i
    > kto chce tak zaszczepić dziecko musi sobie kupić w aptece.

    Na szczęście! Sami pediatrzy są przeciwni szczepieniom skojarzonym, bo powikłań
    po nich o wiele więcej, niz po pojedynczych!


    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • alergenzb 03.01.06, 02:09
    Masz w pełni rację.
    > Chodzi ci o to "dobrodziejstwo" po polio ?
    Moje dziecko ciężko po nim zachorowało (doustna szczepionka) jak było malutkie.
    Obecnie prawie 5 lat i nie kończące się ciągłe leczenie.
    Tak samo było ze szczepionką PREVENAR tylko trochę gorzej.
    Jak przyszło do wyjaśnień to okazało się że ta szczepionka nie była testowana w
    Europie na dzieciach poniżej 5 roku życia i nikt ( nie będę pisać instytucji)
    nie potrafił pomóc dziecku, ponieważ nikt nic nie wiedział o tej szczepionce (
    szczepienie w sierpniu 2003 roku)
    Dopiero producent na naszego e-maila przesłał dane kliniczne leku plus dane
    poprawione, wydrukowane i skopiowane na dyskietce zostały dostarczone
    pediatrze. WSPANIAŁY Pediatra leczył dziecko objawowo, ponieważ najwyższe
    instytucje medyczne, które przepisały szczepionkę, stwierdziły że nie wiedzą co
    zrobić, ponieważ była pierwszym dzieckiem w tym wieku zaszczepionym, trochę
    niższe Instytucje, pytały nas rodziców co to za szczepionka?. skutki są do
    dzisiaj. A przecież miała zabezpieczyć dziecko przeciwko Pneumokokom.
    Dobrze że producent miał trochę serca i natychmiast przesłał dane leku. Mimo że
    wiele objawów było poza wykazem. Niedługo powinniśmy zaszczepić dziecko drugą
    dawką, ALE NIGDY JUŻ NIE BĘDZIEMY SZCZEPIĆ TĄ SZCZEPIONKĄ!!!!!!!!!
    Nawet pediatra po tym wszystkim co przeszedł z dzieckiem, stwierdził że nie
    będzie szczepić tą szczepionką naszego dziecka.
    Efekt po 2,5 roku po szczepieniu NADAL ZAPALENIA DOLNYCH I GÓRNYCH DRÓG
    ODDECHOWYCH, tyle że częściej jak były wcześniej tzn. przed szczepieniem.
    Zero poprawy a pogorszenie. Bele ktoś z katarem, zimny wiatr itd. to nasze
    dziecko ma zapalenie oskrzeli lub płuc lub itd.
    Zaszczepiliśmy ponieważ miało pomóc dziecko i zabezpieczyć i co mamy?.
    Jestem matką dziecka i nie polecam nikomu tej szczepionki.
    Dziwne że producent wiedząc że dziecko tak zachorowało nie proponuje badań
    kontrolnych w celu pomocy dziecku. Przecież produkując szczepionkę i
    wprowadzając na rynek,powinni być zobowiązani do stałej kontroli tych dzieci,
    szczególnie że wtedy nie wielu nią szczepiono. Może rzeczywiście tylko biznes
    się liczy. Ja sądziłam że skoro coś produkujemy to ponosimy skutki choćby badań
    tych dzieci. Niestety pomyliłam się!!!
    Jak słyszę dzisiaj na forum przedszkolaków że rodzice chcą zaszczepić dziecko,
    tą szczepionką,ponieważ słyszeli reklamę o niej, to dech mi zapiera. My
    przeszliśmy wielepo tej szczepionce i przechodzimy.
    Nie winiem rodziców, ponieważ każdy chce jak najlepiej dla dziecka, ale nie
    powinno się wykorzystywać ich miłości do dziecka zarabiając pieniążki.
    Nie jest to żadna publikacja, tylko prawda jaką przyżyliśmy z dzieckiem.
    Tylko dziękować Bo... że mamy tak wspaniałego pediatrę.
    Dla nas jest człowiekiem WIELKIEGO szacunku. Jest mądrym i rozsądnym lekarzem i
    jego uwagi są przez nas wysoko cenione, ponad tych wszystkich "wielkich
    profesorów"
    Przepraszam jeżeli kogoś uraziłam, ale tak uważam, ponieważ jak jest z
    dzieckiem źle ( bardzo chore) to oni na urlopach, szkoleniach lub wyjazdach,
    pozostaje tylko pediatra. Jak zdrowe to przypominają o wizycie.
  • alergenzb 03.01.06, 21:43
    Tak to ta szczepionka. PREVENAR
    Modlę się kiedy to się skończy. Czasami mam ciężkie chwile kiedy patrzę na
    swoje dziecko jak śpi.
    Dlaczego zgodziłam się na decyzję lekarza pracującego w poważnej Instytucji.
    Przekonał nas że tylko to może pomóc!!! córeczce.
    Czuję się winna, że zgodziłam się. Lekarz nas przekonał i wypisał receptę.
    Nie wiem jak teraz ale jak my kupywaliśmy to był import docelowy tej
    szczepionki.
    Nawet w wypisie ze szpitala mamy zalecone podanie szczepionki PREVENAR.
    Uznalismy że to pomoże dziecku.
    To co przeszliśmy i przechodzimy dzisiaj z dzieckiem nikt nie jest sobie w
    stanie wyobrazić. Wizualnie doszło nam po 15 lat więcej. Nie kończące się
    szpitale i siedzenie przy dziecku dobę na okrągło na krześle w szpitalu.
    Nigdy nie zgodzimy się podać drugiej dawki przypominającej.
    Modlę się tylko, aby przyszedł dzień kiedy się to skończy, a nasze dziecko
    wróci do zdrowia.
  • alergenzb 03.01.06, 21:45
    Jak znajdziesz jeszcze jakieś informacje to bardzo proszę na e-mail lub na
    forum.
    Bardzo dziękuję za link, ale to prawda!!!.
  • izzunia1 31.12.05, 21:04
    Ciekawa tylko jestem gdzie to szanowny pan profesot to przeczytal?

    Departament Epidemiologii USA ogłasza, że dzieci szczepione
    > przeciwko WZW chorują pięć razy częściej na zapalenia wątroby od dzieci nie
    > szczepionych.

    www.cdc.gov/mmwr/preview/mmwrhtml/00022832.htm
    Problem lezy nie w tym ze szczepionka jest bee tylko, ze nikt w Polsce nie
    wykonuje obowiazkowo oznaczen anty Hbs u ciezarnych. Ale najprosciej jest
    manipulowac faktami i krzyczec,ze koncerny spiskuja przeciw spoleczenstwu -
    takich nowin kazdy chetnie poslucha...
  • majkabis 01.01.06, 13:48
    Może tu znajdziesz odpowiedzi:
    www.whale.to/vaccines/risk.html
    Na końcu jest Hepatitis- przeczytaj uważnie, a potem otwórz- na tej nowej
    stronie pod koniec 5. punktu znajdziesz to, co Cie interesuje odnośnie WZW B i
    śmiertelnosci małych dzieci w wyniku szczepień.
    W Polsce każda ciężarna ma oznaczony HBS- jakbyś nie wiedziała, bo to jedno z
    obowiązkowych badań.
    A zdrowe dzieci rodzą nawet ciężarne z HBS dodatnim- bo akurat tą drogą wcale
    nie tak łatwo jest się zarazić.W dodatku po porodzie podaje się immunoglobulinę.
    Problem nie w tym, by szczepić wszystko- jak to pokazuja koncerny wytwarzające
    szczepionki, ale by wybrac to, co jest konieczne, np. WZW b czy tężec (w
    odpowiednim wieku, bo nie widze żadnego uzasadnienia na szczepienie p/ tęzcowi
    dopóki dziecko nie chodzi).
    Wystarczy przejrzec kalendarze szczepień kilku najbliższych krajów Polski i
    nasze- różnice sa ogromne i w żaden sposób nie mozna tego wytłumaczyć sytuacja
    epidemiologiczna, bo te akurat mamy podobne (nie mam na myśli wschodnich
    sąsiadów).
    No i przykład Japonii- tam zakazano szczepienia dzieci do ukończenia 2 roku
    zycia i nic nie zmieniło się na gorsze, a zdecydowanie spadł wskaźnik
    śmiertelności dzieci z powodu IDS np.
    Pozdrawiam noworocznie :)
    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • izzunia1 02.01.06, 04:41
    No niezupelnie...
    W linku, w ktorym podalam powyzej jest mowa, ze matki majace dodatni HBs rodza
    70-90% dzieci zakazonych a ponad 90% dzieci staje sie nosicielami HBV (wiadomo
    czym to sie konczy).
    Z tym autyzmem tez nie jest tak prosto - bardziej nalezaloby wynic trimerosal
    niz samo MMR. Przy DTP, no coz- najlepiej byloby podawac sam tezec - ale jak na
    razie to niemozliwe. Przy pozniejszym podaniu ( czyli w razie mozliwosci
    zakazenia) bardzo czesto wystepuja powazne reakcje alergiczne.
    Gruzlica jak widac wraca.
    Moze i dobra ta Twoja misja bo warto wiedziec co sie podaje dziecku - ale
    wylewanie dziecka z kapiela to nie jest najlepszy pomysl..
    A dopoki szczepienia sa obowiazkowe - nie chce dziecku ograniczac wyboru, bo
    jak wymysli sobie w przyszlosci, ze chce mieszkac np. w USA to wielu
    pracodawcow moze go nie przyjac ( nie beda go mieli gdzie ubezpieczyc bo
    wiekszosc firm ubezpieczeniowych wymaga obowiazkowych szczepien). Nie chce
    slyszec potem, ze nie szczepiac go odebralam mu wybor...A jak na razie nie
    zanosi sie na jakiekolwiek zmiany pod wzgledem obowiazku szczepien.
    Co oczywiscie nie znaczy, ze nie warto wiedziec czegos wiecej o szczepionkach :)
  • majkabis 02.01.06, 12:11
    Co do WZW B to pewnie by się zgadzało- niewielki jest odsetek noworodków czy
    nimowlat, chorujących na ZWZ B, choc nie wiem, czy faktycznie jest az takie
    niebezpieczeństwo zarażenia wewnatrzmacicznego zakażenia płodu, bo gdyby tak
    było, to nie sądzę, by tak wiele kobiet chorych przewlekle decydowało sie
    świadomie na ciążę. Tu piszą coś wręcz odwrotnego:

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=690
    Nie zgłebiałam tematu autyzmu i szczepein- mysle, że na ten temat to jednak
    najwięcej wiedzą rodzice tych dzieci.
    A co do ograniczania wyboru dla dziecka w przyszłosci i pracy - żaden
    pracodawca nie wymaga książeczki zdrowia dziecka :))) Chocby z tego powodu, że
    w życiu dorosłym nie ma juz śladów po tych szczepieniach z dzieciństwa (średnio
    najlepsze szczepionki osiagają 11 lat, jesli chodzi o zachowanie odporności). A
    jesl chodzi o szczepienia dorosłych obowiązkowe choćby w USA- to własnie jest
    już wybór doroslego dziecka :)
    Wg mnie wiedza nie szkodzi i właśnie trzeba problem znac z wielu stron,
    zwłaszcza, że tu chodzi o zdrowie naszych dzieci.

    Pozdrawiam noworocznie :)
    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • wgra 09.02.06, 14:16
    Jestem mamą 3 latka i ostatnio kilka razy wpadły mi w rece artykuły o
    powikłaniach poszczepiennych.Moje dziecko otrzymało wszystkie obowiązkowe
    szczepienia.W czasie szczepień pani doktor lub pielęgniarka zawsze informują
    rodziców,że np.rączka lub nużka mogą potem spuchnąc i nalezy robić okłady z
    rumianku lub rywanolu lub,że może wystąpić temperatura,lub dziecko będzie przez
    kilka godzin płaczliwe.Czy takie objawy można już zakwalifikować jako
    powikłania poszczepienne bo jeśli tak to wielu rodziców nie zgłasza nawet
    takich faktów traktując to jako normę,zwłaszcza,że wcześniej zostali uprzedzeni
    o możliwości wystapienia takich objawów.U dziecka mojej koleżani wystąpiła
    opuchlizna i duże zaczerwienienie po szczepieniu i pani doktor przez telfon
    zaleciła okłady,mówiącze po kilku dniach samo przejdzie.
  • emml 01.01.06, 15:40
    www.jut.pl/ tu jest link gdzie jest o tej książce.Polecam dla dobra
    dla nas i naszych dzieci.
  • jef_f 01.01.06, 16:09
    emml napisała:

    > www.jut.pl/ tu jest link gdzie jest o tej książce.Polecam dla dobra
    > dla nas i naszych dzieci.

    hehehehehe.....dla dobra opty-sS_beckiej sekty z Kalisza przede wszystkim....
    Interes na optydietce podupada, bo naiwnych frajerow juz mniej??
  • emml 03.01.06, 13:14
    mhh przepraszam czymożesz mi napisać coś więcej bo ja na tą książkę natrafliam
    przypadkiem a że jestem jak najbardziej przeciwna szczepienią więć sie pod nia
    podpisąłam. Możesz napisać do mnie priva,dzieki
  • naszezdrowie 01.01.06, 20:49
    Dobrze mówisz.Proszę o kontakt w celu wymiany opinii
  • majkabis 22.06.06, 09:41
    czyżby mi umknęły informacje o epidemii grypy w Polsce, która miała wiosną tego
    roku szalec i dziesiątkować ludność, a o której tyle się mówiło w mediach,
    nawiływało do szczepień, podpierając się autorytetami naukowymi? Może nie było?
    A z jakiego powodu? Zaszczepiło się niemal 100% Polaków, czy może nie
    zapowiadała się żadna epidemia? To w takim razie ja dziękuję
    takim "naukowcom", "autorytetom" i ich "rewelacjom" na temat kolejnych epidemii
    i konieczności szczepień, będących na usługach koncernów szczepionkowych.


    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • wawan1 22.06.06, 10:01
    Ja się nie szczepiłam, ani moja rodzina, jakoś nie uległam namowom medialnym.
  • majkabis 25.07.06, 17:57

    serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3495579.html
    No i czyje racje były? Lobby farmaceutycznego!
    A dzieci cierpiały niepotrzebnie, a kaska państwowa płynęła strumieniem do
    koncernów szczepionkowych.
    Gdzie tu miejsce dla racji matek, które od dawna walczyły o nieszczepienie
    swoich dzieci m.in. tych świństwem? Głupie baby do garów? Okazały się
    mądrzejsze, niż się co niektórym śniło!
    Ile jeszcze przekrętów trzeba,aby wreszcie człowiek w pełni władz umysłowych
    mógł decydować o losach swojego dziecka?????

    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • majkabis 25.07.06, 18:01

    Przez ostatnie lata niepotrzebnie kilkakrotnie szczepiono dzieci przeciwko
    gruźlicy. Okazało się, że obawiano się reakcji rodziców, a korzystały na tym
    firmy farmaceutyczne


    Antoni właśnie skończył siedem lat. Jego mama już kilka miesięcy temu dostała
    wezwanie do przychodni - chłopiec miał dostać trzecią dawkę szczepionki BCG,
    która zapobiega gruźlicy. - Rana po szczepieniu czasem bardzo długo się goi i
    nie można jej moczyć w wodzie, a Antoś uwielbia kąpiele, więc zwlekałam -
    tłumaczy kobieta. - Teraz, gdy zadzwoniłam do przychodni na poznańskich
    Winogradach, dowiedziałam się, że w nowym kalendarzu szczepień gruźlicy już nie
    ma.

    Skuteczność na 50 procent

    Do tej pory dzieci były szczepione przeciwko gruźlicy dwu-, trzy lub nawet
    czterokrotnie (zaraz po urodzeniu, w 12. miesiącu, w siódmym i 12. roku życia).
    Rezygnacja z drugiej, trzeciej i czwartej dawki szczepienia BCG to
    najważniejsza zmiana w nowym kalendarzu szczepień. Czym podyktowana? Okazało
    się, że nie ma żadnych dowodów, by kolejne dawki szczepionki zwiększały
    odporność na gruźlicę ponad to, co daje pierwsza dawka.

    - Przyjmuje się, że w przypadku gruźlicy płucnej skuteczność szczepionki wynosi
    50 proc., a w przypadku gruźliczego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych - od 70
    do 95 proc. Dla porównania: skuteczność szczepionek przeciwko innym chorobom
    zakaźnym przekracza 95 proc. - tłumaczy Ireneusz Szczuka, kierownik Zakładu
    Epidemiologii Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie. Dodaje, że ani w
    USA, ani w Holandii szczepionki - poza pierwszą dawką - nigdy nie były podawane
    rutynowo.

    Teraz polskie dzieci szczepione będą tylko raz, w pierwszej dobie życia. Ta
    dawka ma zapobiegać zachorowaniu przede wszystkim na gruźlicze zapalenie opon
    mózgowych i mózgu, a nie na gruźlicę płuc.

    Nie wywołać paniki

    Jak się dowiedzieliśmy, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) rekomendowała tę
    zmianę już w 2001 r., jednak do tej pory z powtórnych szczepień BCG nie
    zrezygnowały tylko niektóre kraje byłego Związku Radzieckiego - Kazachstan czy
    Uzbekistan. Dlaczego też w Polsce tak długo zwlekano? - Były obawy o reakcje
    społeczne - twierdzi prof. Ewa Bernatowska, członek Światowego Komitetu
    Doradczego ds. Bezpieczeństwa Szczepień WHO. Jej słowa potwierdza Szczuka. -
    Środowisko pediatryczne opierało się. Obawiano się oskarżeń o próby robienia
    oszczędności na dzieciach - tłumaczy.

    Anna Malinowska, rzecznik głównego inspektora sanitarnego odpowiedzialnego za
    kalendarz szczepień, dodaje: - Chodziło o to, by nie wywoływać paniki wśród
    rodziców. Poza tym musieliśmy tę zmianę uzgodnić z Radą Sanitarno-
    Epidemiologiczną i krajowymi konsultantami.

    Takimi wyjaśnieniami oburzeni są rodzice szczepionych dzieci. - Niepotrzebnie
    je kłuto - denerwuje się mama siedmioletniego Grzesia, któremu rana po
    szczepieniu przeciwko gruźlicy goiła się przez kilka miesięcy.

    - Nie zauważyłem, żeby matki szczególnie niepokoiły się mniejszą liczbą
    szczepień - mówi Tadeusz Grześkowiak z przychodni Fortis na ul. Filipińskiej w
    Poznaniu.

    A firmy lobbowały

    Ale nie tylko względy społeczne opóźniły wycofanie szczepionki. Zdaniem Anny
    Malinowskiej wpływ na to miał również lobbing firm farmaceutycznych, które
    produkują i sprzedają szczepionki BCG oraz tuberkulinę (substancję
    wykorzystywaną do sprawdzania odporności na gruźlicę). Potwierdził to nam
    wieloletni pracownik Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc, który prosił o
    niepodawanie nazwiska.

    Był jeszcze jeden argument za kilkakrotnym podawaniem szczepionki przeciwko
    gruźlicy. - W centralnym magazynie były duże zapasy preparatu BCG. Szkoda było
    je wyrzucić, tym bardziej że musielibyśmy jeszcze ponieść koszty ich
    utylizacji - mówi Malinowska.

    Tej informacji nie potwierdza jednak Ministerstwo Zdrowia. - Ponad 9 mln zł
    wydano na szczepionki w latach 2001-2005. W ubiegłym roku - 2,4 mln zł, a w
    tym - 800 tys. - informuje Paweł Trzciński, rzecznik MZ. Dodatkowo w latach
    2001-2005 na tuberkulinę poszło ponad 10 mln zł.

    Coraz mniej gruźlicy

    Czy zmiana częstotliwości szczepień oznacza, że gruźlica przestała być w Polsce
    problemem? - Obserwujemy ciągłą tendencję spadkową, ale i tak zachorowalność na
    tę chorobę jest u nas dwukrotnie większa niż np. w Niemczech. Szacuje się, że w
    skali kraju mamy 24-25 zachorowań rocznie na każde 100 tys. mieszkańców.
    Najlepsza sytuacja jest w Wielkopolsce - ok. 14 na 100 tys. mieszkańców - mówi
    Szczepan Cofta, pulmunolog i lekarz naczelny poznańskiej kliniki przy ul.
    Długiej.

    Prof. Andrzej Zieliński, konsultant krajowy ds. epidemiologii: - Stosunkowo
    niewysoka zachorowalność nie oznacza, że gruźlica przestała być groźna, ale z
    epidemiologicznego punktu widzenia wystarczy profilaktyka i odpowiednie
    leczenie, kilkukrotne szczepienia nie są konieczne.


    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • panix2 07.09.06, 22:34
    Mam pytanie, może coś wiesz na temat szczepionki HAVRIX 720 JUNIOR
    Moja córka, przed szczepionką była wesołym zdrowym dzieckiem.
    Po otrzymaniu szczepionki jakieś 10-15 min zaczeła jej drżeć lewa rączka,
    wieczorem silne bóle głowy, wymioty do rana. Kiedy ustąpiły wymioty (dieta
    ścisła) utrzymywał się ból głowy i brzuszka w okolicy wątroby, żołądka, i po
    lewej stronie.
    W pozycji leżącej, jak podnosiła główkę miała silne bóle głowy i całego
    brzuszka.
    Jest już 7 dzień po szczepieniu i nadal utrzymują się objawy.
    Proszę o jakieś informacje na temat tej szczepionki.
    Sprawa pilna
  • 5_monika 08.09.06, 09:32
    napiszę na pocztę
  • alergenzb 08.09.06, 11:19
    Ok.
    Bardzo dziękuje.
  • majkabis 03.10.06, 11:59
    Bo sezon polowań na ludzką naiwność własnie otwarto.
    U nas w aptece już parę tygodni temu była szczepionka przeciwgrypowa w
    promocji. Znikła po paru dniach. A to, że nieaktualna, to mały pikuś- nie ma to
    jak biznes!
    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • zaba2004 05.10.06, 21:52

    Slyszałam, że duże firmy szczepią swoich pracowników przeciw grypie. Koncerny
    farma zacierają rączki, koniunktura jak złoto:)
  • majkabis 06.10.06, 09:23
    Biznes is biznes.
    Widocznie firmy mają forsę, aby się tak nawzajem wspierać.
    Ale tak to jest- wystarczy nagłośnić problem, wyrobić w ludziach przekonanie,
    że to szczepionka wszystko załatwi i pieniążki same się pomnożą. I jeszcze do
    tego dodać ptasią grypę- chorobę, która wśród ptactwa jest obecna od lat i jest
    czysty zysk!
    A naiwniacy szczepią się, a i tak chorują, bo sa przekonani, że to panaceum na
    wszystko. Tymczasem okazuje się, że wystarczy zadbać o swoją odporność i nie
    złapiemy nawet żadnego przeziębienia, a tym samym - i grypy. A zaszczepieni-
    owszem, może na grypę się nie rozłożą, ale na inne- czemu nie.

    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • zaba2004 06.10.06, 22:59

    Majkabis, nic dodać, nic ująć.
  • ryba1967 13.10.06, 14:56
    Proszę o odpowiedź -ryba 1967.
    Moja korespondencja jest dużo wyżej .
  • ryba1967 14.10.06, 18:20
    majkabis proszę przeczytaj moją korespondencję ...będę wdzięczna za odpowiedź!
  • majkabis 15.10.06, 13:12
    Zaglądam w miarę posiadanego czasu, czyli bardzo rzadko.
    Tu znajdziesz odpowiedź:

    www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi?act=ST&f=12&t=154

    Jesli dziecko chodzi już do szkoły, to nie ma problemu- zanosisz do
    pielęgniarki szkolnej oświadczenie, że o terminie szczepienia zdecydujesz wraz
    z lekarzem prowadzącym i już. Pielęgniarce muszą się po prostu zgadzac kwity i
    dlatego ściga. Jesli ma podkładkę, to dla służb, które ją kontrolują, jest w
    porządku.
    Można prosić lekarza kwalifikującego do szczepienia o oświadczenie, że w wyniku
    szczepionki nie pojawią sie żadne powikłania, a jesli tak, to bierze za nie
    odpowiedzialnośc- nie słyszałam, aby jakiś lekarz to podpisal. Ta propozycja
    jest raczej dla maluchów, które nie chodza jeszcze do szkoły. Poza tym- sankcje
    karne, którym podlega nieszczepienie, są obecnie niewykonalne- prawo w UE
    gwarantuje wolność, więc nie można nikogo do niczego w tym zakresie przymuszać.

    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • ryba1967 15.10.06, 16:16
    Jestem ci ogromnie wdzięczna za to że tyle piszesz o szczepieniach za to że otwierasz ludzią oczy na te sprawy ...jestem wdzięczna za to że cię znalazłam -dziękuję że tym się zajmujesz -teraz wiem co mmam zrobic jak sie zachowac-dzięki za adresy stron-teraz wiem ze nie tylko ja mam wątpliwości ale są rowniez osoby które dawno zrezygnowały z szczepień.Pięlegniarki w moim ośrodku zdrowia straszą mnie karami Sądami wręcz zaczepiają na ulicy.Dziękuję ci że jesteś że tym się zajmujesz bo już sama nie wiedziałam gdzie i jak dac temu kresu.Pozdrawiam cię -nie wiem kim jesteś :lekarzem -dziennikarzem-mamą która żałuje iż zaszczepiła włase dziecko,ale powiem ci że to kawał dobrej roboty,społeczeństwo musi o tym wiedziec,a potem może świadomie wybierac.Naprawdę cieszę się że spotkałam ciebie na swojej drodze życzę ci dużo zdrowia i dziekuję że znalazłaś chwilę aby mi odpisac.
  • jef_f 15.10.06, 16:57
    ryba1967 napisała:

    > Jestem ci ogromnie wdzięczna za to że tyle piszesz o szczepieniach za to że otw
    > ierasz ludzią oczy na te sprawy ...jestem wdzięczna za to że cię znalazłam ,,,

    (ciach)

    hmm....wydaje mi sie, ze emocje wziely u ciebie gore nad rozsadkiem...
    ...te twoje posty sa dla mnie dosc szokujace, bo osobiscie nie potrafie
    zrozumiec ludzi ktorzy az tak bardzo bezkrytycznie wierza zupelnie nieznanym
    ludziom piszacym na publicznych grupach dyskusyjnych...dodam tylko, ze uwazam,
    iz "majce" bardziej zalezy na sprzedaniu ksiazki ktora w ten sposob
    popularyzuje i dlatego prowadzi od kilku miesiecy kryptoreklame na tym forum.

    ...."majka" zapomina niestety o jednym, ze dzisiaj wiekszosc dzieci sie jednak
    szczepi i jesli sie swojego dziecka nie zaszczepi, to istnieje duze
    prawdopodobienstwo, ze dziecko moze sie zarazic wirusem lub bakteria od dziecka
    zaszczepionego...takie przypadki niestety tez sie juz zdarzaja...hmmm...
  • majkabis 15.10.06, 17:04
    Facet- spadaj.
    > iz "majce" bardziej zalezy na sprzedaniu ksiazki ktora w ten sposob
    > popularyzuje i dlatego prowadzi od kilku miesiecy kryptoreklame na tym forum.

    Może powiesz wprost, o co Ci chodzi z tą książką???????????

    > ...."majka" zapomina niestety o jednym, ze dzisiaj wiekszosc dzieci sie jednak
    > szczepi i jesli sie swojego dziecka nie zaszczepi, to istnieje duze
    > prawdopodobienstwo, ze dziecko moze sie zarazic wirusem lub bakteria od
    dziecka
    > zaszczepionego...takie przypadki niestety tez sie juz zdarzaja...hmmm...

    Hmmmmmmmmmmmmm........ To naprawdę fantastyczne odkrycie! Ludzie, szczepcie
    się, bo się zarazicie od szczepionych!
    Rozumiesz, jaki idiotyzm Ci wyszedł?

    Zwłaszcza Tobie szczególnie polecam ten fragmencik:

    Czy istnieje związek ZGB
    ze szczepieniami ochronnymi?
    Pierwszych, i jak dotąd najbardziej przekonujących, danych epidemiologicznych,
    przemawiających za związkiem szczepień ochronnych z ZGB, dostarczyła analiza
    zachorowań w Stanach Zjednoczonych w sezonie grypowym 1976/77, kiedy to
    zanotowano 532 zachorowania na ZGB w ciągu kilku tygodni po podaniu szczepionki
    przeciwko wirusowi grypy szczepu A/New Jersey [19]. Analiza epidemiologiczna
    wykazała ryzyko zachorowania w ciągu 6 tyg. po szczepieniu zwiększone 7,6 razy
    w porównaniu z populacją ogólną i rosnące wraz z wiekiem, co odpowiadało
    wystąpieniu w przybliżeniu jednego dodatkowego zachorowania na 100 tys.
    zaszczepionych osób [19]. Statystyczny związek szczepień przeciwko grypie z
    zachorowaniami na ZGB potwierdzono w grudniu 1976r., na skutek czego program
    szczepień został wstrzymany [19].
    19. Schonenberger L.B., Bregman D.J., Sullivan-Bolyai J.Z. i wsp. Guillain-
    Barré syndrome following vaccination in the national influenza vaccination
    program, United States, 1976-1977. Am J Epidemiol 1979; 11: 105-123.

    Tamta szczepionka też była przebadana i uznana za bezpieczną.
    Całość tekstu jest tutaj:

    www.termedia.pl/magazine.php?magazine_id=15&article_id=3316&magazine_subpage=FULL_TEXT


    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • jef_f 15.10.06, 17:07
    majkabis napisała:

    > Facet- spadaj.

    ...no i prosze, wspolczuje ludziom ktorzy tobie uwierza:)))
  • majkabis 15.10.06, 17:10
    Mnie???????????????
    Ja tylko linki podaję. Badania i opinie na temat szczepień nie są moim wymysłem-
    jesli tego nie zdążyłes zauważyć, to Twój problem.
    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • jef_f 15.10.06, 17:19
    majkabis napisała:

    > Mnie???????????????
    > Ja tylko linki podaję. Badania i opinie na temat szczepień nie są moim wymysłem

    ...taaak? ...tylko linki podajesz? ...a te pseudonaukowe rozwazania to kto tu
    wypisuje od kilku miesiecy7... Gucio?

    > -
    > jesli tego nie zdążyłes zauważyć, to Twój problem.

    ..problem to wyraznie masz ty, ...ale ze sprzedaniem tej watpliwej jakosci
    ksiazki, o czym zreszat swiadczy twoja niekulturalna reakcja na moje
    uwagi....mysle, ze jestes osoba nieodpowiedzialna ktora przeczytala jakas
    pojedyncza ksiazke i teraz zupelnie bezkrytycznie glosi swoje objawienia..:))
  • majkabis 15.10.06, 17:24
    Kto myślący i potrzebujący informacji, to znajdzie to czego szuka- np. rodzice
    z wątpliwościami odnośnie szczepień.
    A osoba nieodpowiedzialną jestem- oczywiście. Jako matka powinnam obowiązkowo
    wiedzieć, co mojemu dziecku zaserwowano pod skórę. Powinnam np. przejrzeć
    internet nie po fakcie, ale przed nim. Dzisiaj nie miałabym dziecka-roślinki po
    podaniu bezpiecznej (kuźwa!) szczepionki.

    Nie mam ochoty z Tobą gadać.
    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • jef_f 15.10.06, 17:34
    majkabis napisała:

    > Kto myślący i potrzebujący informacji, to znajdzie to czego szuka- np. rodzice
    > z wątpliwościami odnośnie szczepień.
    > A osoba nieodpowiedzialną jestem- oczywiście. Jako matka powinnam obowiązkowo
    > wiedzieć, co mojemu dziecku zaserwowano pod skórę. Powinnam np. przejrzeć
    > internet nie po fakcie, ale przed nim. Dzisiaj nie miałabym dziecka-roślinki po
    > podaniu bezpiecznej (kuźwa!) szczepionki.

    ..przepraszam, ale nie bierz ludzi na litosc, bo kazdy moze wypisywac tego typu
    historyjki na forum...

    > Nie mam ochoty z Tobą gadać.

    ...kobieto, nie histeryzuj bo ja ci i tak nie wierze, matka ktora miala problemy
    ze swoim dzieckiem tak sie nie zachowuje jak ty tu prezentujesz na tym forum:))
  • majkabis 15.10.06, 18:13
    jef_f napisał:

    > ..przepraszam, ale nie bierz ludzi na litosc, bo kazdy moze wypisywac tego
    typu
    > historyjki na forum...

    I co z tego wynika?
    Jaki cel miałabym w straszeniu ludzi? Jakoś zarobiłabym na tym? Uważam, że
    warto widzieć obie strony medalu, a nie tylko tę jedna prawdę, sprzedawaną
    przez tych, którzy zyski czerpią z procederu szczepionkowego.


    > ...kobieto, nie histeryzuj bo ja ci i tak nie wierze, matka ktora miala
    problem
    > y
    > ze swoim dzieckiem tak sie nie zachowuje jak ty tu prezentujesz na tym
    forum:))

    A co mnie to obchodzi? Wierz sobie, w co Ci się żywnie podoba. To Twoja sprawa
    i Twój problem.

    Zauważ, że podbijasz wątek :) I dobrze- więcej osób go zauważy i poczyta.

    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • jef_f 15.10.06, 18:44
    majkabis napisała:

    > jef_f napisał:
    >
    > > ..przepraszam, ale nie bierz ludzi na litosc, bo kazdy moze wypisywac teg
    > o
    > typu
    > > historyjki na forum...

    > I co z tego wynika?
    > Jaki cel miałabym w straszeniu ludzi? Jakoś zarobiłabym na tym?

    ;)))


    >Uważam, że warto widzieć obie strony medalu, a nie tylko tę jedna prawdę,
    sprzedawaną
    > przez tych, którzy zyski czerpią z procederu szczepionkowego.

    ...tak, owszem warto, a nawet nalezy znac obydwie strony medalu, ale forma
    przekazu ktora ty sie poslugujesz jest przesadna i przez to malo wiarygodna...

    ...ponadto kazdy w koncu z czegos czerpie zyski..jedni np. ze sprzedazy
    szczepionek, a drudzy z ..krytykowania tychze szczepionek:))



    > >...kobieto, nie histeryzuj bo ja ci i tak nie wierze, matka ktora miala
    > problem
    > > y
    > > ze swoim dzieckiem tak sie nie zachowuje jak ty tu prezentujesz na tym
    > forum:))
    >
    > A co mnie to obchodzi? Wierz sobie, w co Ci się żywnie podoba. To Twoja sprawa
    > i Twój problem.
    >
    > Zauważ, że podbijasz wątek :) I dobrze- więcej osób go zauważy i poczyta.
  • jef_f 15.10.06, 18:50
    majkabis napisala:

    > > >...kobieto, nie histeryzuj bo ja ci i tak nie wierze, matka ktora mi
    ala problemy
    > > > ze swoim dzieckiem tak sie nie zachowuje jak ty tu prezentujesz na
    > tym forum:))

    > > A co mnie to obchodzi? Wierz sobie, w co Ci się żywnie podoba. To Twoja
    sprawa i Twój problem.

    ...no pieknie, coraz lepiej:))

    > > Zauważ, że podbijasz wątek :) I dobrze- więcej osób go zauważy i poczyta.

    ...moze zauwazy ?;)
    ...i nie bedziesz w koncu musiala np.pisac po innymi nickami:))

  • majkabis 15.10.06, 20:11
    jef_f napisał:

    >...tak, owszem warto, a nawet nalezy znac obydwie strony medalu, ale forma
    przekazu ktora ty sie poslugujesz jest przesadna i przez to malo wiarygodna...

    No cóż... Nie mam takich funduszy, jak np. GSK.
    Ale zapraszam do nas:

    www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi?act=ST&f=12&t=154
    Może taka forma bardziej przypadnie Ci do gustu?


    > ...moze zauwazy ?;)
    > ...i nie bedziesz w koncu musiala np.pisac po innymi nickami:))

    Doprawdy, cóż za śledczy z Ciebie. Nie sądź innych wedle siebie.
    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • jef_f 15.10.06, 17:12

    ...och, bylbym zapomnial:) ...zobacz kobieto z ktorego roku cytujesz prace...
    dzisiaj mamy rok 2006...a badania nad szczepionkami nie stoja w miejsu, to dla
    ciebie wyraznie czas sie zatrzymal....

    > Czy istnieje związek ZGB
    > ze szczepieniami ochronnymi?

    > Pierwszych, i jak dotąd najbardziej przekonujących, danych epidemiologicznych,
    > przemawiających za związkiem szczepień ochronnych z ZGB, dostarczyła analiza
    > zachorowań w Stanach Zjednoczonych w sezonie grypowym 1976/77, kiedy to
    > zanotowano 532 zachorowania na ZGB w ciągu kilku tygodni po podaniu szczepionki
    >
    > przeciwko wirusowi grypy szczepu A/New Jersey [19]. Analiza epidemiologiczna
    > wykazała ryzyko zachorowania w ciągu 6 tyg. po szczepieniu zwiększone 7,6 razy
    > w porównaniu z populacją ogólną i rosnące wraz z wiekiem, co odpowiadało
    > wystąpieniu w przybliżeniu jednego dodatkowego zachorowania na 100 tys.
    > zaszczepionych osób [19]. Statystyczny związek szczepień przeciwko grypie z
    > zachorowaniami na ZGB potwierdzono w grudniu 1976r., na skutek czego program
    > szczepień został wstrzymany [19].
    > 19. Schonenberger L.B., Bregman D.J., Sullivan-Bolyai J.Z. i wsp. Guillain-
    > Barré syndrome following vaccination in the national influenza vaccination
    > program, United States, 1976-1977. Am J Epidemiol 1979; 11: 105-123.


  • majkabis 15.10.06, 17:17
    Masz rację- rok jest bardzo, bardzo ważny. Za kilka, kilkanascie lat dowiemy
    się, czym pachną dzisiaj serwowane bezpieczne szczepionki.Bo jest przecież
    niemożliwe, aby teraz mieć wyniki z badań prospektywnych.
    Powtarzam- ZAWSZE SERWOWANO SZCZEPIONKi, które w ówczesnych czasach były
    reklamowane jako bezpieczne. To zupełnie tak samo, jak dziś.
    Dalszego dobrego samopoczucia życzę.
    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • jef_f 15.10.06, 17:31
    majkabis napisała:

    > Masz rację- rok jest bardzo, bardzo ważny. Za kilka, kilkanascie lat dowiemy
    > się, czym pachną dzisiaj serwowane bezpieczne szczepionki.Bo jest przecież
    > niemożliwe, aby teraz mieć wyniki z badań prospektywnych.
    > Powtarzam- ZAWSZE SERWOWANO SZCZEPIONKi, które w ówczesnych czasach były
    > reklamowane jako bezpieczne. To zupełnie tak samo, jak dziś.
    > Dalszego dobrego samopoczucia życzę.

    ...nie jestem zwolennikiem wszystkich szczepionek, np. uwazam, ze tzw. laczone
    szczepionki ktore podaje sie malym dzieciom nie sa dobre, ponadto powinno sie
    szczepic dzieci w nieco pozniejszym wieku tak np. jak sie to robi w Japonii...
    ...twierdze takze, ze nalezy dokladnie przebadac system odpornosciowy malych
    dzieci przed szczepieniami...to tak z grubsza jesli chodzi o moje zdanie na
    temat szczepienia dzieci...

    ...a tak juz na marginesie, nie tak dawno glosna byla sprawa mlodej kobiety
    ktora przed wyjazdem do Afryki zlekcewazyla prewencyjne szczepienie przeciwko
    jednej z chorob tropikalnych....dzisiaj juz jej nie ma miedzy zywymi...

    ..zastanow sie wiec dobrze kobieto co ty proponujesz tak zupelnie beztrosko
    ludziom...
  • majkabis 15.10.06, 18:09
    jef_f napisał:
    > ...nie jestem zwolennikiem wszystkich szczepionek, np. uwazam, ze tzw (...)

    A to dobre jest.Ty masz prawo do własnych opinii, a ja i inni- nie. Doprawdy,
    zastanawiające.

    > ..zastanow sie wiec dobrze kobieto co ty proponujesz tak zupelnie beztrosko
    > ludziom...
    W przeciwieństwie do Ciebie uważam, że każdy ma własny rozum i nie potrzebuje
    namawiania, a jedynie informacji, z którą sam zrobi, co uzna za stosowne.



    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • jef_f 15.10.06, 18:38
    majkabis napisała:

    > jef_f napisał:
    > > ...nie jestem zwolennikiem wszystkich szczepionek, np. uwazam, ze tzw (..
    > .)

    > A to dobre jest.Ty masz prawo do własnych opinii, a ja i inni- nie. Doprawdy,
    > zastanawiające.

    ..co cie zastanawia? ..to, ze mam wlasna opinie na ten temat, nie jest
    rownozmaczne z prowadzeniem bezkrytycznej krucjaty takiej, jaka ty tu
    przeprowadzasz..

    > > ..zastanow sie wiec dobrze kobieto co ty proponujesz tak zupelnie beztros
    > ko
    > > ludziom...

    > W przeciwieństwie do Ciebie uważam, że każdy ma własny rozum i nie potrzebuje
    > namawiania, a jedynie informacji, z którą sam zrobi, co uzna za stosowne.

    ...mylisz sie, gdyby tak bylo jak piszesz to nie istnialaby nachalna reklama i
    inne triki marketingowe...

    ...i akurat to co ty tutaj robisz ma wiecej wspolnego z marketingiem anizeliz
    rzetelna, naukowa informacja...
  • majkabis 15.10.06, 20:07
    jef_f napisał:


    >
    > ..co cie zastanawia?

    To, że odmawiasz np. mnie tego prawa.

    ..to, ze mam wlasna opinie na ten temat, nie jest
    > rownozmaczne z prowadzeniem bezkrytycznej krucjaty takiej, jaka ty tu
    > przeprowadzasz..

    Aha, moja krucjata byłaby w porządku, gdyby była zgodna z Twoją?

    >
    >
    > ...mylisz sie, gdyby tak bylo jak piszesz to nie istnialaby nachalna reklama i
    > inne triki marketingowe...

    Np. powiązanie nieodpowiedzialności rodzicielskiej z brakiem szczepień HiB?
    >
    > ...i akurat to co ty tutaj robisz ma wiecej wspolnego z marketingiem anizeliz
    > rzetelna, naukowa informacja...

    Niestety, nie spotkałam nigdzie rzetelnych długofalowych badań nad skutkami
    szczepionek. Sa natomiast, i owszem, takie, które obejmują okresy max 6 tygodni
    od szczepień. A to, że np. u 85% dzieci z autyzmem w komórkach jelit znajdują
    się aktywne wirusy odry z tego samego szczepu, co w sławnej potrójnej
    szczepionce, to już zapewne mój wymysł...
    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • majkabis 20.10.06, 18:50

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=50639802
    Czy naprawdę tym "naukowcom" już się w głowie poprzewracało?
    Skoro nawet dzięki hiszpance ludzie nie wymarli, to jak można straszyć smiercią
    w wyniku grypy dzisiaj, kiedy np. odżywienie czy poziom higieny jest
    nieporównywalny, pomijając zupełnie możliwości medycyny?

    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • majkabis 27.11.06, 19:56

    Co do wpływu szczepionki odry na autyzm:

    www.dzieci.bci.pl/strony/autism/index.html


    "1. Niektóre dzieci mają osłabiony system odpornościowy.

    2. Te dzieci otrzymują szczepionki z thimerosalem, a następnie szczepionkę MMR.
    Niektóre z tych dzieci otrzymują szczepionki bez thimerosalu, a następnie
    szczepionkę MMR (większość szczepionek po roku 2001 bez thimeosalu).

    3. Po szczepieniu MMR w błonie śluzowej jelita cienkiego rozwija się uporczywa
    infekcja wirusowa (wirus odry ze szczepionki), która powoduje uszkodzenie
    (rany) jelita. Może zmniejszyć się wchłanianie witaminy B12.

    4. Chora błona śluzowa jelita przepuszcza do organizmu za wiele substancji - do
    organizmu przenika więcej toksyn i peptydy (z kazeiny i glutenu). Rozwija się
    zapalenie jelita + wysoki poziom cytokines.
    5. Jeśli dziecko był szczepione szczepionkami z thimerosalem to wywołuje on
    zakłócenia metabolizmu.

    6. Nasila się stres oksydacyjny i nasila się zapalenie jelit + podwyższony
    poziom cytokines.

    7. W wyniku zaburzeń metabolicznych brakuje potrzebnych produktów methylation
    (np. melatonin). Zmniejsza się napływ energii do sieci neuronów.

    8. Neurony tracą koordynację - nie są zsynchronizowane ze sobą.

    9. Informacje ze świata zewnętrznego napływające za pośrednictwem zmysłów stają
    się nieczytelne. (np. "Cześć Cyprian" zamienia się w niezrozumiały szum).
    Uwaga, percepcja i reakcje wydają się nieobecne. Cała osoba traci kontakt z
    innymi i z otoczeniem -> AUTYZM.

    CZY TEN SCENARIUSZ DOTYCZY WASZEGO DZIECKA ?
    ABY TO SPRAWDZIĆ TRZEBA ZROBIĆ ODPOWIEDNIE BADANIA.
    Trochę teorii:
    (uw .tłumacza : Autyzm zaczyna się na poziomie każdej komórki i terapia autyzmu
    to terapia na poziomie komórek).
    ODRA, ZAPALENIE I CHOROBA JELITA

    Co może przyczynić się do zablokowania zdolności komórek do komunikacji, do nie
    reagowania przez komórki na sygnały zewnętrzne? W niezwykłych okolicznościach
    WIRUS może w znacznym stopniu przyczynić się do zablokowania zdolności komórek
    do komunikacji.

    Wirusy są bardzo małe (ich wielkość jest miedzy wielkością protein a bakterii).
    Mieszkają wszędzie : w organizmach zwierząt, w roślinach a nawet w bakteriach.
    Niektóre wirusy zawierają wirusowe DNA, inne tylko RNA.

    Celem większości wirusów jest znalezienie komórki - gospodarza, aby w niej
    zamieszkać i wykorzystywać ja do życia i reprodukcji.

    Wirus posiada specjalne proteiny na swym zewnętrznym płaszczu, które
    przyczepiają się do receptorów na powierzchni komórek. Zazwyczaj konkretny
    wirus może przyczepić się do konkretnych typów komórek i w rezultacie wywołuje
    konkretną chorobę w organie zawierającym wiele takich komórek. Np. wirus
    zapalenia wątroby atakujący komórki wątroby. Niektóre wirusy po prostu stapiają
    się z komórkami, które atakują. Inne przyczepiają się do błony komórkowej i
    czekają aż komórka wchłonie cześć swej zewnętrznej powierzchni (endocytosis).
    Następnie wirusy wykorzystują różne strategie, aby skłonić komórkę do
    reprodukcji wirusowego RNA lub DNA.
    W autyzmie zajmujemy się szczególnie, lecz nie wyłącznie, wirusem odry.
    Dr Andrew Wakefield stwierdził istnienie ran w błonie śluzowej jelita cienkiego
    dzieci z autyzmem i z innymi zaburzeniami rozwoju. W tych ranach znajduje się
    wirus odry (ten sam typ, co w szczepionce MMR).
    Spowodowane przez wirus odry uszkodzenia jelita cienkiego przyczyniają się do
    zwiększonej przenikalności jelita ("dziurawe jelito') i do przenikania do
    organizmu toksyn i peptydów (z kazeiny i glutenu).
    Ponadto wiadomo, ze neuroprzekaźniki w układzie pokarmowym są takie same jak w
    mózgu (jeden amerykański lekarz określa jelito jako "drugi mózg"), chociaż ich
    cele i funkcje są różne. Nerwy komunikują się bezpośrednio z jelita do mózgu,
    wiec problemy w jelicie stają się alarmującą sytuacja w mózgu.
    W autyzmie cześć funkcji mózgu zajmujących się percepcją i reagowaniem może
    zajmować się chorobą i zapaleniem jelita.
    Istnieją z pewnością wystarczające dowody na to, ze infekcja wirusowa wywołana
    przez wirus odry jest jednym z mechanizmów, które mogą sprawić, ze komórki i
    cały organizm stają się autystyczne.
    Dzisiejsze dzieci mają osłabiony system odpornościowy z powodu nadmiernej
    ilości rtęci (thimerosal) pochodzącej ze szczepionek, z powodu gorszej diety
    (junk food), z powodu zbyt wielu wyzwań dla systemu odpornościowego w
    niemowlęctwie i we wczesnym dzieciństwie. U dzieci austycznych może istnieć
    także predyspozycja genetyczna, prowadząca do słabości detoksyfikacji.

    Warto zaznaczyć, ze trzy wirusy związane historycznie z autyzmem znajdują się w
    jednej szczepionce (MMR).
    Profesor Vjendra Singh (USA) zbadał krew dzieci autystycznych i stwierdził, że
    poziom przeciwciał przeciw wirusowi odry był wyższy u tych dzieci niż u dzieci
    bez autyzmu. U tych samych dzieci stwierdził obecność przeciwciał przeciw
    Myelin Basic Protein (podstawowa proteina myelin). Myelin jest bardzo ważna -
    stanowi osłonę dla nerwów.
    Prof. Singh stwierdził, ze 90% dzieci z podwyższonym poziomem przeciwciał
    przeciw odrze miało przeciwciała przeciw Myelin Basic Protein.
    W istocie mamy szczepionkę (MMr), która jest za silna dla niektórych dzieci (
    do 0.5% dzieci).
    W 2003 roku prof. Singh przeprowadził ponowne badania - stwierdzono podwyższone
    przeciwciała przeciw wirusowi odry ze szczepionki u 83% dzieci autystycznych.
    Podwyższonych przeciwciał nie stwierdzono u żadnego normalnego dziecka.
    Badanie dzieci autystycznych (Dr Bradstreet, 2004) :
    Wirus odry ze szczepionek znaleziono w płynie znajdującym się w kręgosłupie i w
    czaszce. Wirus odry ZNALAZŁ DROGĘ DO CENTRALNEGO SYSTEMU NERWOWEGO DZIECI
    AUTYSTYCZNYCH.

    Wirus odry jest jednym z czynników wywołujących autyzm u wielkiej grupy,
    prawdopodobnie u większości, dzieci autystycznych.


    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • majkabis 27.11.06, 19:58

    Bardzo niebezpieczne są zwłaszcza szczepionki zawierające żywe szczepy
    oraz
    szczepionki skojarzone. Naukowcy zajmujący się profesjonalnie autyzmem
    informują, iż niezaprzeczalnie stwierdza się „istnienie związku między
    leczeniem dzieci antybiotykami i szczepionkami we wczesnym etapie życia i
    późniejszym występowaniem u nich zachowań autystycznych”
    (Źródło: PAP - Nauka w Polsce - Waldemar Pławski 04.01.2006)

    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • dottore1 09.03.07, 13:59
    Tiaaa....
    np. cukier jest też b. szkodliwy
    i wychodzenie z domu jest niebezpieczne i wcale nie konieczne
    Z jakże wielu rzeczy mozna zrezygnowac dla swego dobra.
    Asceza i medytacje drodzy Państwo a osiągniecie szczeście!
  • jeanne72 09.03.07, 14:07
    Ludzie, po co odpisujecie na takie posty? Wszak najlepszą bronią jest
    obojętność...
  • maga_luisa 22.03.07, 18:22
    Szczepienie spowodowało jak rozumiem powiększenie serca i zgon?
    Skąd to wiesz?
    Jakim prawem zamieszczasz relację zrozpaczonej matki, aby innych zniechęcić do
    szczepień?
    Masz poczucie "misji", tak?
    Czytałaś kiedyś o dzieciach, które umierały na błonicę albo tężec?
    --
    Tylko w milczeniu słowo
  • majkabis 03.04.07, 11:08
    To źle zrozumiałaś. Gdyby nie szczepienie, dziecko miałoby szanse- tak zresztą
    pisała sama mama.
    > Jakim prawem zamieszczasz relację zrozpaczonej matki, aby innych zniechęcić do
    > szczepień?
    Bo też jestem matką, która rozpacza i nigdy sobie nie podaruje, że zaszczepiła
    swoje dziecko. Moje nie umarło, ale stało się roślinką i teraz wszyscy mają to
    w dupie, bo chodziło tylko o to, aby producent miał zarobek.
    Nigdy nie pisałam o tym, ze wszystkie szczepienia są be- ta przeciwtężcowa jest
    jedną z najrozsądniejszych, ale za żadne skarby nie jestem w stanie zrozumieć,
    dlaczego trzeba szczepić nią tak małe dzieci- przecież one nie mają styczności
    z rezerwuarem zarazków. O rozsądek mi chodzi, maga, o rozsądek. dziecko próbuje
    chodzić i zbliża się wiosna, to go zaszczepić. Chyba, że ma stały kontakt z
    brudnymi widłami, zardzewiałymi, starymi gwoździami czy ma przycinane paznokcie
    nożyczkami, którymi pracuje się w ogrodzie. Tylko wtedy trzeba zacząć od
    likwidacji problemu- jego źródła, a nie od działań mniej skutecznych.
    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • connie1 03.04.07, 12:23
    Przepraszam ,ale czy widzisz jakikolwiek logiczny związek przyczynowo-skutkowy
    z wystapieniem kardiomiopatii a szczepieniem? Bo pomimo najszczerszych chęci
    nie mogę takiego znależć
    --
    Zapraszam!
    Forum Wady serca!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35361
  • majkabis 03.04.07, 12:55
    Bo takiego związku nie ma i nigdzie o tym nie pisałam. To nie szczepienie
    spowodowało przeciez zgon, tylko sama kardiomiopatia. Jak pisała sama mama, z
    tym można byłoby żyć, gdyby nie dodatkowe obciążenie po szczepieniu. Ciała dali
    lekarze, którzy "opiekowali się" dzieckiem i nie zauważyli niczego złego. I
    tyle. Także ten, który kwalifikował do szczepienia. Jak ma tak wyglądać
    kwalifikacja, to tym bardziej dziękuję. Nie ma żadnej możliwości, aby określić,
    czy dziecko jest całkowicie zdrowe, bez zadnych predyzpozycji rodzinnych i tym
    podobnych i szczepienia mu nie zaszkodzą.
    --
    **********************************
    "Dobrodziejstwo" szczepionek
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=29794265
  • maga_luisa 03.04.07, 14:07
    Szczepienie nie jest dla dziecka większym obciążeniem niż infekcja wirusowa;
    trudno zatem wywodzić twierdzenie, że "gdyby nie szczepienie, dziecko by z tym
    żyło".
    Z powodu Twojego dziecka serdecznie Ci współczuję, mimo to jednak uważam, że
    Twoja "krucjata" jest nieuzasadniona. To tak, jakby odwodzić od znieczuleń do
    zabiegów, bo przecież samo znieczulenie niesie ze sobą nieznaczne ryzyko zgonu.
    Życie jest niebezpieczne Majka, i tyle.
    --
    "Poza najdalszym zachodem, tam gdzie kończą się lądy, mój lud tańczy na
    skrzydłach innego wiatru"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.