Dodaj do ulubionych

Afrodyzjaki dla kobiet

22.10.05, 13:28
Czytajac o tych lekach odnosze wrazenie
ze są tylko o 1 poziom bardziej zaawansowane
od ludowej medycyny;-)))
Czyli pocz.XX w.

Pewnie purytanizm wpłynął
na słabe zaangazowanie agresywnych
w innych dziedzinach korporacji
farmaceutycznych.
--
Malypankracy
Edytor zaawansowany
  • pestka1973 22.10.05, 13:56
    To prawda, a na dodatek są tak samo skuteczne!!!! Stosowałam dwa z nich i
    niestety prócz ogromnej dziury w budżecie nie zanotowałam żadnej zmiany!!!! Są
    do niczego - przynajmniej w moim przypadku.
  • filo_de_putino 22.10.05, 14:22
    Jak czuję, że kobieta go ma, to nie umiem się powstrzymać od wyrażenia zachwytu...

    --
    www.gazeta-bawarska.pl
  • marek_m_pl 22.10.05, 14:24
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • verushka1 22.10.05, 17:54
    to zaopatrzaj sie w sexshopie a nie w aptece. jest masa proszkow, masci kremow
    etc ktore dzialja lepiej i nie szkodza na glowe tak jak srodki hormonalne.
    jesli nie przeszkadza ci ze to jakies chemikalia a nie twoje cialo.
  • lucerka 22.10.05, 18:58
    zaopatruj sie nie zaopatrzaj!dgzie sie podziala poprawna polszczyzna?
  • marek_m_pl 23.10.05, 01:18
    Czyli co wcieram laseczce ten SEXIMEL (tani i dobry :P) .. Ale w CO ??
    eehhehee - w karmazyn słodkie usteczka, (pod pozorem kremu na mróz ??)
    jagodą maliną poziomą pachnące ?? hehehe i Co za 5 minut będzie moja ?? Czad !!

    tylko jak to tak szybko wetrzeć .. hmmm :/ tego w instrukcji nie piszą .. :/

    iii czy to aby Legalne ?? Booo Ja mam np orgazm z 3 razy dzinnie .. k ..
    iii jusz mi sie nudzi .. :D i Problem leży chyba nie w ukrwieniu WADŻAJNY !!
    AAa w wyrachowanym kupczeniu kuperkiem .. i smutnym tego konsekwencjom :/

    Leciwe paniusie z drżącym sprzedajnym ciaŁem Swem .. chodźcie do mnie ja was wyryćkam !
    ..
  • monia57 22.10.05, 14:48
    Jak kobieta nie ma ochoty na sex to jej już nic nie pomoże nawet trzęsienie ziemi !!! :( Najlepszy afrodyzjak to kochanek, na którego się ma ochotę nawet jak go nie ma obok !!!! ;) Nie potrzeba wtedy, żadnych leków, które i tak mają masę skutków ubocznych /jak każde leki/. Wystarczy tylko troszkę dobrych chęci i popuścić wodze fantazji. No ale jak ktoś jest oziębły jak kamień to mu nawet leki nie pomogą i to dotyczy zarówno kobiet jak i mężczyzn.
  • karindomek 22.10.05, 18:02
    Najlepszym afrodyzjakiem dla kobiety jest odpowiedni mężczyzna...
  • pyosalpinx 22.10.05, 18:08
    ...na potencje jest skuteczna. Wyprobowalem niedawno Viagre...5godzin i 20
    minut mowie wam. Juz nie bede bral...ze wzgledu na te 20 minut.
  • oliwka30 22.10.05, 18:56
    Co do skuteczności lub jej braku niektórych z środków można znaleźć komentarze
    na forum „(Brak) seksu w małżeństwie” w wątku:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=20401891
    Nie dopatrzyłam się tam zbyt wielu ochów i achów.
  • 1europejczyk 22.10.05, 19:16
    zadne srodki nie pomoga przez najblizszy tydzien. Podobnie jest zreszta z
    wiekszoscia reklam opartych na eksploatacji seksu: wulgarne, w zlym guscie
    odbieraja ochota nie tylko na seks ale w ogole do zycia.
  • mniklas5 22.10.05, 20:05
    trafic,ona musi by wypoczeta, stworzenie romantycznej atmosfery i mowic,
    kobiety lubi jak sie do nich mowi, no przeciez to wszytko jest wiadome, po co
    ja to pisze, no to calusy
  • dor.moss 23.10.05, 01:51
    mniklas5 napisał:

    > trafic,ona musi by wypoczeta, stworzenie romantycznej atmosfery i mowic,
    > kobiety lubi jak sie do nich mowi, no przeciez to wszytko jest wiadome, po co
    > ja to pisze, no to calusy

    zagadałbyś na śmierć
    nie mój drogi
    nie wszystkie kobiety lubia jak się gada
    zamiast gadać to działajcie
    i nie sugerujcie się jakimis stereotypami
    każda kobieta woli coś innego
    wygląda na to że nie takie to wiadome
  • wj_2000 22.10.05, 21:40
    ale muszę sie swoimi przemyśleniami podzielić.
    Większość zwierząt (szczególnie większych ssaków) maksymalizuje szanse
    doskonalenia gatunku przez zaangażowanie do płodzenia potomstwa wszystkich
    samic i NAJLEPSZYCH SAMCÓW!!!!
    Jeden samiec (który pokona rywali) obsłuży wiele samic ku chwale i jakości
    potomstwa.
    Podobnej selekcji u samic robic się nie opłaca, bo one maja małą wydolność.
    Klacz, kobyła, czy kobieta jest w stanie urodzić kilkoro, kilkanaścioro dzieci
    w ciągu całego życia. Gdyby pozwolić rozmnażać się co 10-tej, liczebność
    gatunku szybko by malała aż do zaniknięcia. Bon.

    Jeszcze nie tak dawno (kilka zaledwie pokoleń temu) ten wyścig urodzeń z
    trudami życia trwał.

    W przypadku człowieka, ewolucyjny sukces szedł w parze z rozwojem mózgu i
    procesem uczenia. Powoduje to szalone obciążenie rodziców. Trzeba się całe lata
    opiekować - i to nie jednym, a gromadką dzieci różniących się wiekiem o rok.
    Niedźwiedzica ma prościej. Odchowa jedno (rok, może dwa) i gotowa rodzić i
    kłopotac się z następnym.
    Kobieta nie miała szans samodzielnie odchować potomstwo. By gatunek istniał, w
    proces wychowania musiał włączyć się mężczyzna. Stąd te grupy pierwotnych
    hominidów, gdzie pojawił się mechanizm monogamii, przy którym PARA rodziców
    zajmuje się dziećmi przez wiele lat, rozpleniły się utrwalając tę cechę.

    ALE, monogamia jest sprzeczna z optymalizacją cech genetycznych!
    Natura wymyśliła rodzaj strategii mieszanej. Dorodni mężczyźni, w aktach zdrady
    małżeńskiej "siali" swoje geny, a mężowie uwodzonych przez nie kobiet,
    przymykając na to oczy, opiekowali się nimi.

    I teraz najważniejsze. Co trzymało mężczyznę przy kobiecie, gdy (być może)
    większość jej dzieci nie była jego? SEKS. Ciągła potrzeba seksu.
    Człowiek jest jedynym gatunkiem, gdzie mężczyzna jest prawie stale podniecony,
    stale gotowy do seksu, niezależnie od tego czy kobieta jest w okresie
    płodności, czy nie!! Żaden jeleń, czy niedźwiedź, czy lew dysponujący
    wywalczonym haremem ani myśli o seksie, gdy nie zapachnie mu samica w rui.
    Kobiecie radośc z seksu nie jest - biologicznie - potrzebna! Ona radość życia
    czerpie z rozwoju swojej gromadki dzieci. Oddaje się mężczyźnie "płacąc" mu za
    upolowanego zwierzaka którym nakarmi swoje dzieci.
    NIE MA żadnego biologicznego interesu gatunku, by kobieta całeżycie myślała o
    seksie!!!!! I nie ma analogicznych (czy analogicznie silnych) mechanizmów
    biochemicznych, które by kobietę do seksu popychały.
    Dlatego też trudno wyprodukować afrodyzjaki.
    W dzisiejszych czasach, wszystko stanęł na głowie. Czym to się skończy nie wiem.
    Ale fundamentalne różnice w stosunku kobiey do seksu wykształcone przez
    dziesiątki ( a może setki) tysięcy lat przez procesy maksymalizacji korzyści
    rozrodczych, są oczywistością.
    Aprioryczne zakładanie równości (teza feministek) jest czystą demagogią.
  • seagool 22.10.05, 23:41
    nie, jesli przeczyta sie Twoj wywod bez emocji...
    bo to, co piszesz jest logiczne, choc moze malo przyjemne w odbiorze
    (fakty i konkluzje sa przedstawione bez owijania w bawelne = rzeczowo).
    nie czuje sie urazona (bo niby na kogo mam sie obrazac- na Stworce??) i zgadzam
    sie z ta teoria. co wiecej, mysle, ze to chyba dobrze, ze "wszystko zostalo tak
    pomyslane". ale to juz ina historia.
  • chinique 23.10.05, 01:06
    Z wielu systematyk feminizmu istnieje np. podział na feminizm równości (twoje
    "aprioryczne zakładanie równości") i feminizm różnicy, dwie skrajności, z
    których każda feministka w innym stężeniu czerpie tezy. Tymsamym śpieszę
    wyjaśnić, że "teza-demagogia", o czym piszesz to uogólnienie. A moda na dowody w
    stylu soc-bio z którego czerpiesz, już minęła, bo okazuje się, że cywilizacja
    powoli, ale coraz skuteczniej odcina wszystkie sznureczki, wiążące nas z naszymi
    przodkami, którzy zeszli z drzewa. Bo np. feministka różnicy mogłaby ci
    powiedzieć, że łechtaczka jest o rząd wielkości lepiej unerwiona niż twoja
    pyszna żołądź.
  • marek_m_pl 23.10.05, 01:25
    CHYBA TWÓJ,
    PYSZNA KASZTAN .. eeeeeEEHEHEHEHE :P
    Szczuka to Ty ..?? - KAZIMIErHAAAA ??
  • chinique 23.10.05, 03:50
    Dużo czytasz, ale mało rozumiesz, napisałem, że NA PRZYKŁAD tak mogłaby
    powiedzieć feministka różnicy, czy to znaczy, że ja nią jestem? Ale jak widać
    podjarała cię wyłącznie anatomia ...

    Co do Kazi, to mimo swego prymitywizmu masz rację (you are right for the bad
    reasons), otóż w jednym z teleturniejów naśmiewała się z kolesia, który
    niewyraźnie (za szybko) mówił, przy czym sama nie mówi wyraźnie (niemiecke eR),
    to było troszkę nieładne, masz prawo do zemsty. Cieszę się zatem, że chociaż
    jedno twoje słowo ("KAZIMIErHAAAA") miało jakiś głębszy sens.
  • marek_m_pl 23.10.05, 14:11
    Otóż kochanieńka .. Widzę żę też oglądasz RhozrHywkę przez dużę erH ..
    na najwyższym poziomie ba diapazonie - too może małe figo-fago ?? :P
    eehehee. A na poważnie ..(Stop talking this f.. ing english
    to me.. its not a f.. United Kingdom, ya know .. okkeeeey ?)
    and second ..
    tfU! a po drugie ..wiedz iż dumny jestem ze swojego wew. Idioty ..
    i jeśli mówi ci coś nazwisko von Trier , to powinnaś to
    wiedzieć jako tYpowa pseudointelektu .. - mądrala !! iż
    o niebo Lepiej jest być Prymitywem niż PseudoIntelektem ..
    Buziaczki !P
  • chinique 23.10.05, 14:40
    Twój mistrz Trier, jako "pseudointelekt" he he dawno już zapomniał o tym
    projekcie. Poza tym dawanie upustu wewnętrznemu idiocie, to jedynie forma
    obronna dla jednostek, które nie radzą sobie z życiem w społeczeństwie,
    eksperyment, który może jest skuteczny dla jednostki, ale niestety nie da się go
    zastosować na szerszą skalę. Cieszę się, że spotkało mnie takie szczęście iż to
    ja akurat trafiłem akurat na świadomego idiotę, który dumnie pozorowany idiotyzm
    obrał jako drogę życia i mam nadzieję przy niej pozostanie. Powodzenia poczciwy
    wojaku Szwejku.
  • marek_m_pl 23.10.05, 01:23
    BRAVO DLA
    TEGO PANA !! :P
  • ania_te 23.10.05, 02:36
    wj_2000napisał:
    > Kobiecie radośc z seksu nie jest - biologicznie - potrzebna! Ona radość życia
    > czerpie z rozwoju swojej gromadki dzieci. Oddaje się mężczyźnie "płacąc" mu
    za
    > upolowanego zwierzaka którym nakarmi swoje dzieci.
    > NIE MA żadnego biologicznego interesu gatunku, by kobieta całeżycie myślała o
    > seksie!!!!!

    czlowieku, a co z kobietami, ktore nie maja dzieci i o nich wcale nie
    mysla..czy ja i moje znajome wmawiamy sobie codziennie ochote na seks?! na boga!
    to za co ja sie odplacam moim mezczyznom, skoro nie ma mowy o potomstwie?
    no pewnie ze nie ma biologicznego interesu, zebym myslala o seksie bez przerwy,
    bo seksu dzisiaj nie uprawia sie w interesie gatunku, tylko zazwyczaj dla
    przyjemnosci, jakbys myslal o interesie gatunku, to kazdy twoj stosunek
    powienien konczyc sie tak samo- zygota, no i na co nam wtedy srodki
    antykoncepcyjne:))
    nie no, nie moge! niech zyja socjobiologiczne wyjasnienia moich i moich
    partnerow motywow uprawiania seksu!
  • tghyt 18.11.06, 21:52
  • tghyt 18.11.06, 22:04
    Pleciesz kochasiu. Twoje wtwody sa pseudo-naukawe. Wogole nie bierzesz pod uwage
    czynnika kulturowego/obyczajowego. Zrownales czlowieka z innymi gatunkami -
    gratuluje!!!!! W ktorychs z Internetowych artykulow wyczytalam, ze z badan
    statystycznych/wywiadow wynika, ze 60% wspolmalzonkow nie widzialo SWEGO
    partnera nago! To wystarczy za wszystkie argumenty. Panowie, "ozieblosci" kobiet
    sa winni: mężczyżni, KK i polska sredniowieczna "kultura". Jesli jestescie
    "boorokami" co to uprawiaja tylko "WWW" (wszedl, wyr....ł, wyszedł) to nie
    dziwcie sie, ze na taka Arsamandi kobiety nie maja ochoty!!!! Wiekszosc z was
    (wasze kobiety tez) nie czyta, nie interesuje sie, jak w innych kulturach ludzie
    doznaja rozkoszy. Sex pochodzi z mozgu - to powiedzenie nie oznacza, ze tam sa,
    tylko, zakonczenia nerwowe, to znaczy, ze TAM jest inteligencja, wiedza i
    PRZEDEWSZYSTKIM w y o b r a z n i a. Gdybyscie czesciej czytali literature
    piekna, poezje, opowiadania erotyczne, to moze by wam zaczela wyobraznia, choc
    troszke , dzialac. DLATEGO mowi sie, ze sex jest w mÓZGU. Udanych, szalonych
    nocy zycze (dni i zapalonego swiatla - też). AnnaMaria.
  • kozaczek3 22.10.05, 23:14
    I ja już wiem co ona kombinuje!!!!!!!!!!
    Bara bara i rum cyk cyk.
    Patelacha, lody na ciepło i normalne rżnięcie, a na koniec buzi, buzi.
    I to trwa już trzydzieści lat.
    Amen.

    --
    Niech będzie pochylony.
  • ant07 22.10.05, 23:55

    "Slabe", roslinne, tradycyjne, znane od setek lat, średnio lub mało skuteczne,
    maję i tę zaletę, że mało szkodzą. "Nowoczesne", chemiczne to i owszem,
    potrafią zrujnować organizm. Coraz głosniej mówi się, że afrodyzjaki, podobnie
    jak narkotyki, działaja destruktywnie na układ odpornościowy, co może prowadzic
    do AIDS. Środowiska gejowskie coś o tym wiedzą. Może dlatego firmy
    farmaceutyczne nie palą się do takich wynalazków, pewnie boją się ewentualnych
    procesów. Viagra to nie afrodyzjak.
  • marek_m_pl 23.10.05, 01:28
    .. U OJCA RYDZA TO SŁYSZAŁEŚ ?.. a komary mają syfa a krasnoludy szczają do
    mleka .. ?
    OOOOczywiiiścieeEEE ..
  • kozaczek3 23.10.05, 02:35
    Pierwszą minetkę robiłem z czekoladą.
    Wyobraźcie sobie moją twarz po.
    Zbiegiem czasu tym kwaskowatym smaczekiem zacząłęm się delektować.
    Tak mi to zostało.
    Mam mniemanie że minete przedkładam nad je..ie.
    Amen.
    --
    Niech będzie pochylony.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka