Dodaj do ulubionych

wszawica łonowa?? jak używać Jacutin?? :((((

02.12.05, 11:05
Mam wstydliwy i - jak dla mnie - obrzydliwy problem :(( Otóż wczoraj
znalazłam na wzgórku łonowym takie płaskie "zwierzątko" z łapkami, chyba
wesz :((((((( Miało to kolor jakby czerwony, taki krwawy, było malutkie i
poruszało łapkami :((((( Pierwsza moja myśl: kleszcz. Ale skąd niby w środku
miasta, w środku zimy?? ;/ Zgoliłam więc włosy i znalazłam drugie takie
samo "zwierzątko". Jestem zdruzgotana. Bo mam stałego partnera (mój pierwszy
i jedyny), przestrzegam higieny, nie siadam nigdy na publiczne deski
klozetowe ;/ Skąd ja to mam i co z tym zrobić??!! Ratunku :(((((

Wyczytałam w necie wczoraj, że leczy się to płynem Jacutin. Kupiłam sobie ten
plyn dzisiaj, ale nie wiem, jak go używać, bo w ulotce jest napisane, żeby
wysmarować całe ciało tym ;/ Ale ja nie mam tych "zwierząt" na całym ciele,
tylko w miejscu intymnym. Więc mam posmarować tylko "tam", czy też wysmarować
się cała?? Błagam, niech mi ktos poradzi, kto się na takich rzeczach zna,
albo sam to przechodził. Jestem załamana i w wielkim szoku. I w ogóle
podejrzewam, że mój facet też to może mieć i mnie pewnie zaraził, od wczoraj
zastanawiam się, czy on mnie nie zdradził w ogóle ... :(((( Bosh :(((
Obserwuj wątek
    • martta_k Re: wszawica łonowa?? jak używać Jacutin?? :(((( 02.12.05, 12:23
      dobrze zrobiłaś sie że się wygoliłaś no i chyba skoro masz wszy tylko tam to
      tylko tam smaruj, proponuje Ci też wyprać całą bielizne, można nawet wygotować
      (na pewno nie zaszkodzi), wyprasować no i pościel również.
      A z facetem chyba musisz porozmawiać...
      Pozdrawiam i 3maj sie Marta
      • barbarat25 Re: wszawica łonowa?? jak używać Jacutin?? :(((( 02.12.05, 13:50
        Dzięki Marta!! Dzisiaj posmaruję się tym Jacutinem i wyparzę całą bieliznę :((
        Z facetem próbuje rozmawiać, on twierdzi, że nic takiego nie ma :/ Jakoś mu nie
        wierzę :(
        Zastanwiam się jeszcze, czy to na pewno wesz? Czy może to być coś inego? Może
        cos od kota??? - bo mam 2 koty w domu, ale one nie mają kontaktu z innymi
        zwierzętami i nie wychodzą z domu.
        Podobno wszawica łonowa bardzo swędzi... Mnie swędzi tak sobie i rzadko, zawsze
        to swędzenie wiązałam z tym, że odrastają włoski, które golę co jakiś czas.
        Wstydzę się iść z czymś takim do lekarza, dlatego próbuję szukac jakichs porad,
        pomocy na forum.
        Aha, i jeszcze jedno, oprócz tych 2 egzemplarzy, które znalazłam wczoraj, nic
        więcej nie widzę :/ Ja sobie wyobrażam, że jak się ma wszy łonowe, to one sobie
        są i jest ich dużo?? A ja miałam "tylko" (??) dwie!! Czy one zyja pod skórą
        może??
        bardzo prosze o pomoc!! :((
    • barbarat25 up 02.12.05, 18:04
      Może ktos jeszcze miałby jakieś sugestie? czy to na pewno są wszy? po czym
      poznać, że to wszy? Please, pomocy!!
        • barbarat25 Re: wszawica łonowa?? jak używać Jacutin?? :(((( 02.12.05, 19:17
          A w głowie 1000 myśli złych :(( Skąd ja to mam??? Czy to znaczy, że mój chłop
          tez to ma?? I czy on mnie zdradza?? bo przeciez do takiego wniosku można dojść
          w takiej sytuacji :((( Wiem, że to trochę nie na to forum rozważania, ale tak
          mi źle:(((

          A jeszcze zapytam się o ten Jacutin : czy ja mogę tego bezpiecznie uzywać,
          stosując to w miejscach intymnych?? Bo rozumiem, że wystarczy, że tam sie
          posmaruję tym żelem??
          I jeszcze jedno krępujące pytanie : czy mam też smarowac tym żelem okolice
          odbytu? to nie jest jakos szkodliwe??
          Jeśli ktoś się jeszcze nade mną zlituje i odpowie, to będę bardzo wdzięczna.
    • barbarat25 Re: wszawica łonowa?? jak używać Jacutin?? :(((( 02.12.05, 21:30
      Aaaa, juz pół dnia mija od kiedy posmarowałam się trochę tym Jacutinem, włąsnie
      zdjęłam dwa obleśne stwory z siebie :// brrr, ble :/

      I tak się zastanawiam, czy te wszy łonowe moga powodowac jakies choroby? Bo w
      sumie nigdzie się nie doczytałam o tym. W tych artykułach, na które trafiłam w
      necie, pisano raczej, że wszy łonowe nie przenoszą żadnych chorób - czy to
      prawda??
      A jesli przenoszą coś, to ewentualnie, co?
      Proszę, niech mi jakiś lekarz odpowie. I czy ja sama się z tego wyleczę, czy
      musze do dermatologa iść??
      :(((((((((((((((((((((
          • jutro22 Re: wszawica łonowa?? jak używać Jacutin?? :(((( 07.12.05, 10:43
            Ja bym na Twoim miejscu poszła do ginekologa. Dyskusje tutaj to jak lanie wosku-
            do nieczego nie doprowadzą. Po pierwsze zapytaj czy dobrze sie leczysz, czy
            taka "przypadłość" nie spowoduje dalszych negatywnych konsekwencji dla Ciebie,
            zapytaj jak leczyć partnera i dowiedz się jak mogłaś sie zarazić. Lekarz jest
            po to aby Ci pomóc, nie obawiaj sie że coś złego może o Tobie pomyśleć. Idź i
            szczerze porozmawiaj. Być moze grozi Ci coś wiecej nioż wsza łonowa, bo jeśli
            (zakładam) Twój facet przyniósł Ci coś takiego to następne może być HPV lub
            HIV. Sory ale takie rzeczy nie biorą sie z powietrza i abstynencji sexualnej
            poza zwiazkiem. Od kotów również nie- bo pchła zwierzęca nie bytuje na
            człowieku jeżeli ma jak żywiciela smaczniejszy kąsek (kota0. Poza tym
            mosiałabyś tej pchle stworzyć warunki aby przeskoczyła sobie na Ciebie a
            łatwiej byłoby jej wejść na głowę. Tak więc skończ z teoriam i weź sie do
            załatwienia sprawy.
            • jutro22 Re: wszawica łonowa?? jak używać Jacutin?? :(((( 07.12.05, 10:55
              Acha jeszce mi sie coś przypomniało. Znam bardzo blisko podobną historię.
              Kiedyś uczciwa, wierna kobieta znalazła u siebie wesz łonową. Maż tłumaczył, ze
              nie wie skąd to się wzięło, może z materaca na którym on śpi w pracy. Kobieta
              przyjęła to tłumaczenie a wtamntych czasach nie było powszechne bieganie do
              ginekologa żeby oświecił człowieka. Po wielu latach okazało się że facet od lat
              przyprawiał jej rogi z połową miasta. Straszne... bo zmarnował jej życie.
              Rozstali sie dopiero jako starzy ludzie ale ona powinna była zastanowić się już
              wtedy gdy była dwudziestoparoletnią kobietą. To moi rodzice...
              • krolik-ok Re:wszawica łonowa?sugeruje kontakt z weterynarzem 07.12.05, 13:33
                Poniewaz hoduje zwierzeta od zawsze, to kiedy cos zywego , a nieznajomego
                znajde w domu /na podlodze, na sobie, na dziecku/ ide z tym czyms w sloiczku do
                weterynarza, oni na 100% wiedza jak wyglada jaki insekt, gdzie bytuje, z kogo
                na kogo przechodzi itd. Weterynarze sa z reguly bardzo mili i zyczliwi i
                zapewne w takim przypadku udzieliliby rady oraz wskazowek, co z tym robic i czy
                mozliwe jest zakarzenie od kotow, pewnie zasugerowaliby ewentualne zrodlo
                zakarzenia. Kiedys uu moich znajomych ni z tego ni z owego w czysciutkim domu
                pojawily sie pchly , za moja rada poszli do weterynarza, biorac ze soba pchla
                parke w sloiczku, weterynarz udzielil wszelkich rad, rowniez wobec dalszego
                postepowania z dziecmi, ktore byly w zapchlonym domu, a wizyta u pediatry nic
                nie dala.Weterynarz wpadl tez na pomysl, skad sie te pchly mogly wziac i to sie
                potwierdzilo. Dlatego radze wizyte u weterynarza. Pewnie masz jakiegos, skoro
                masz koty, porozmawiaj z nim.
                • waztre Re:wszawica łonowa?sugeruje kontakt z weterynarze 07.12.05, 13:55
                  Po prostu szczyt głupoty!!! Kobita znalazła wszę na swoim łonie i co ma iść do
                  weterynarza i sie zwierzać?? Może jeszcze weterynarz ma ją dokładnie obejrzeć??
                  LUDZIE!!! Problemem nie sa koty tylko fakt, że prawdopodobnie jej mąż ją
                  zdradził i przyniósł do domu ewidentny dowód (oby tylko taki). Jeżeli odbył
                  stosunek z laską, która ma wszy łonowe to nie wiadomo co jeszcze....
                  Pędź natychmiast do ginekologa, niech Cię dokładnie przebada i da skierowanie
                  na inne badania pod kątem chorób, które są przenoszone drogą płciową. Od kotów
                  ABSOLUTNIE nie pojawiły się na Twoim łonie wszy- zapomnij wogóle o tej teorii
                  bo jest niedorzeczna!!
                  • rezurekcja weterynarz 07.12.05, 14:27
                    bedzie wiedzial, czy to od zwierzecia, bo insekty zwierzece widuje czesciej
                    niz ludzkie.
                    --
                    Wy nam mówicie: Europa. A tu, co postawimy mleko na kwaśne, to skądś wyłażą
                    garbate karzełki i szczają nam do garnków. (S. Mrożek, Z ciemności))
                  • robaczekbis Re:wszawica łonowa?sugeruje kontakt z weterynarze 07.12.05, 15:35
                    Glupoty to ty piszesz, nie widzisz, ze ona wyraznie pisze, ze NIE WIE CO TO
                    JEST, to moze by to ktos zobaczyl, to zyjatko, a kto je odrozni od innych
                    zyjatek, oczywiscie, ze weterynarz, nikt nie mowi, zeby mu sie zwierzala, tylko
                    pokazala i spytala skad to jest na czym i na kim bytuje, jak sie to to tepi, w
                    koncu moze powiedziec, ze gdzies to znalazla w domu np. na poscieli.
    • barbarat25 Re: wszawica łonowa?? jak używać Jacutin?? :(((( 08.12.05, 09:47
      Dzięki wszystkim za Wasze rady - za te poważne i za te śmieszno-kpiarskie
      (miałam niezły ubaw, jak czytałam o tych weterynarzach i zoo:))))))).
      Smarowałam się tym Jacutinem, wygotowywałam bieliznę i pościel, no i chyba już
      nie mam tego paskudztwa. Ale do ginekologa wybieram się wkrótce, żeby się
      upewnić.
      Facet mój smarował się ze mna tym Jacutinem, ale zgolic się nie chciał :/ No i
      twierdzi, że on absolutnie tych wszy nie ma i nie miał :/
      Będzie groteskowo, jak przez wszy rozpadnie się mój związek :/

      Pozdrawiam Was:))
      • venus22 Re: wszawica łonowa?? jak używać Jacutin?? :(((( 08.12.05, 10:07
        No wiesz Barbaro jak ktos slusznie zauwazyl z powietrza one sie nie wziely..
        jesli twoj zwiazek istotnie sie rozpadnie to zebys wiedziala ze nie ma czego
        zalowac- na pewno nie kogos kto przywlokl mendy (i oby tylko to!) i potem
        nawet nie mial na tyle charakteru zeby sie przyznac i przeprosic.

        Zycze zdrowia i powodzenia :)


        Venus
        ps a daj znac co dr powie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka