Dodaj do ulubionych

ALVEO, alveo, alv..........

05.12.05, 10:35
Chciałbym prosić osoby, które zdecydowały się zaźywać ten kanadyjski preparat
ziołowy, o opinie na temat jego skuteczności. Ja posiadam dolegliwośc w
postaci kamicy nerkowej, spotkałem sie z sugestiami skuteczności jego
działania na tą dolegliwość. Zapoznałem się z opisami dot. tego leku i wynika
z nich, że skutecznie zwalcza on wszelkiego typu dolegliwości. To od razy
wzbudza we mnie wątpliwość. Czy mam może rację??
Edytor zaawansowany
  • fraaszka 05.12.05, 10:41
    masz rację
    zdecydowanie
  • papiok1 05.12.05, 11:05
    dlaczego?? Czy to tylko przypuszczenie?? A może zbytnia ostrożność? A może jest
    to nieuzasadniona ostrozność??
  • fraaszka 05.12.05, 11:35
    preparat,który według producentów i ich dystrybutorów jest antidotum na
    większość chorób (anemia,wrzody,trądzik,reumatyzm,rak prostaty,astma,kamienie itd)
    z zasady wzbudza we mnie podejrzenia co do jego cudownych właściwości
    i pewność,że chodzi tylko o kasę
  • 11111 28.04.06, 13:07
    dodam tylko to,ze jest kilka przeciwwskazan co do stosowania alveo i sa to
    informacje ze zrodel medycznych,
  • izzunia1 14.12.05, 04:30
    Jestem lekarzem i gdyby tak wszyscy zaczeli pic to alveo bylabym
    bezrobotna..Nie od dzisiaj wiadomo, ze czlowiek jest w stanie poswiecic
    oszczednosci swojego zycia w walce z choroba, bo w koncu co wazniejsze? ta
    prawde widac doskonale w praktykach firm farmaceutycznych, ktore przescigaja
    sie w produkcji kolejnych lekow generycznych, narzucajac ceny wziete nieraz z
    kosmosu ( co widac doskonale w momencie ustalania nowej listy lekow
    refundowanych - nagle okazuje sie, ze firma moze z powodzeniem opuscic cene
    leku nawet o 80%! byle tylko ministerstwo wrzucilo ich lek na liste). Strasznie
    mnie deneruje ta pazernosc oparta na ludzkim nieszczesciu. No i do tego Alveo.
    Jezeli firma jest rzeczywiscie uczciwa moze niech przedstawi uzasadnienie tak
    wysokiej ceny. Czyzby to byly laboratoria, badania kliniczne? Tylko na kim? Na
    kazdym? Bo prawie kazdy choruje na ktoras z dolegliwosci wymienionych w
    ulotce...A jezeli tak to jak sprawdzic dzialanie tego "cudu" w konkretnym
    przypadku, jezeli zamiast leczyc nadcisnienie wyleczy jaskre?
    Jestem nietypowym lekarzem bo wierze w ziola. Ale nawet ziola w swoim nie do
    konca nieraz zbadanym mechanizmie dzialania nie kryja tyle sprzecznosci.
    Zreszta to co pisze producent o bezpieczenstwie tego leku dla kobiet w ciazy
    jest zupelnym nieporozumieniem ( zeby nie powiedziec przestepstwem! Niektore z
    tych ziol nie powinny byc pod zadnym pozorem podawane ciezarnym i malym
    dzieciom.A gdzie dzialania niepozadane? Nic co moze zmienic homeostaze
    organizmu ( a wiec i wyleczyc) nie pozostaje bez wplywu na niego ( nawet
    rumianek podany niewlasciwie moze zaszkodzic).
    A Alveo i tak beda pili ludzie wobec ktorych konwencjonalna medycyna jest
    bezsilna i ktorzy bede probowali "wszystkiego". Ale na litosc boska dlaczego
    Akuna tak na nich zdziera!
  • snajper55 14.12.05, 10:09
    izzunia1 napisała:

    > Ale na litosc boska dlaczego Akuna tak na nich zdziera!

    Cena produkcji jest groszowa. Większość ceny płaconej przez klienta zabierają
    dystrybutorzy. Już bezpośredni sprzedawca bierze 40%. A wszak ma on w sieci
    swego starszego, który też ma procent od jego sprzedaży, ten ma z kolei swojego
    starszego, któy też dostaje udział, itd, itp. Taka jest charakterystyka
    sieciowej sprzedaży. Tani produkt, droga dystrybucja.

    Taka apteka ma małą marże na każdym produkcie, któego cenę windują kosztowne
    badania, certyfikaty, itp. Dystrybutor Alveo sprzedaje tylko jeden produjt. Aby
    było to opłacalne, marża na jednym opakowaniu musi być horrendalna.

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • piotrbbyd 26.04.06, 22:21
    Czy znasz marżę aptek że się wypowiadasz?
  • jacek1956 16.12.05, 08:48
    izzunia1 napisała:
    > Jestem lekarzem i gdyby tak wszyscy zaczeli pic to alveo bylabym
    > bezrobotna..
    Może właśnie w tym stwierdzeniu tkwi sedno niechęci światka medycyny
    akademickiej do medycyny naturalnej? :-D

    > Jezeli firma jest rzeczywiscie uczciwa moze niech przedstawi uzasadnienie tak
    > wysokiej ceny. Czyzby to byly laboratoria, badania kliniczne? Tylko na kim? Na
    > kazdym? Bo prawie kazdy choruje na ktoras z dolegliwosci wymienionych w
    > ulotce...A jezeli tak to jak sprawdzic dzialanie tego "cudu" w konkretnym
    > przypadku, jezeli zamiast leczyc nadcisnienie wyleczy jaskre?

    Odsyłam do oficjalnej strony firmy Akuna.A jeżeli te wątpliwości poważnie Cię
    intrygują to zawsze możesz skontaktować się z firmą w Kanadzie lub pogadać
    z twórcą preparatu

    > Zreszta to co pisze producent o bezpieczenstwie tego leku dla kobiet w ciazy
    > jest zupelnym nieporozumieniem ( zeby nie powiedziec przestepstwem! Niektore z
    > tych ziol nie powinny byc pod zadnym pozorem podawane ciezarnym i malym
    > dzieciom.A gdzie dzialania niepozadane? Nic co moze zmienic homeostaze
    > organizmu ( a wiec i wyleczyc) nie pozostaje bez wplywu na niego ( nawet
    > rumianek podany niewlasciwie moze zaszkodzic).

    W pierwszy swoim zdaniu przyznałaś się do swojej profesji.Przypadek,czy też
    chęć wzbudzenia zaufania do swoich opinii? Na jakiej podstawie zbudowałaś te
    opinie,na broszurce przeznaczonej dla klientów?
    Nie chcę być złośliwy ale czy możesz pochwalić się swoimi wynikami badań przeprowadzonych na tym preparacie? Wiesz,że swoimi stwierdzeniami podważasz
    wyniki wieloletnich badań,które zostały wielokrotnie potwierdzone przez
    wiele ośrodków badawczych i opiniotwórczych?Wiesz,że poddajesz w wątpliwość
    uzasdnienie przyznania certyfikatów ISO firmie i produktowi? A także
    kpisz z efektów praktyki lekarskiej polskich i innych specjalistów od pediatrii,
    psychologii,dermatologii i innych,z wieloletnimi stażami pracy(20-30letnimi)?
    Nie wspominając o pracy samego twórcy preparatu.
    Jeżeli możesz tych wszystkich ludzi "przebić" swoją wiedzą,osiągnięciami
    naukowymi i praktyką to masz mój wielki szacunek i powinnaś moim zdaniem
    oficjalnie zdementować ich wszystkie osiągnięcia w temacie Alveo.

    > Ale na litosc boska dlaczego Akuna tak na nich zdziera!

    Czy spotkałaś się z informacją,że chorzy nie są w stanie wykupić swoich
    recept? To czysty biznes.Ceny są ustalone(często absurdalnie wysokie)
    i są klienci,którzy mimo to kupują.
    Akuna także oszacowała,że cena jest taka,nie inna na jakiejś podstawie.Daje
    jednak wybór potencjalnemu konsumentowi preparatu.Moze go kupować w detalu
    albo z upustem.Akuna to nie organizacja charytatywna i aby produkować i
    funkcjonować potrzebuje środków a tych zawsze dostarczają i to w każdym wypadku
    klienci. Jakoś nie słyszałem ogólnopolskiej debaty dlaczego zdzierają ze
    swoich klientów właściciele sklepów z butami (marże sięgają nawet kilkuset %),
    sklepów z artykułami AGD i właściwie wszystkich pozostałych.Dlaczego rolnikowi
    płaci się w skupach groszowe stawki za jego produkty,gdy w sklepach ceny
    sięgają "nieba".
    Jacek
  • kinga742 24.03.06, 02:42
    Nie chcę być złośliwy ale czy możesz pochwalić się swoimi wynikami badań przepr
    > owadzonych na tym preparacie? Wiesz,że swoimi stwierdzeniami podważasz
    > wyniki wieloletnich badań,które zostały wielokrotnie potwierdzone przez
    > wiele ośrodków badawczych i opiniotwórczych?Wiesz,że poddajesz w wątpliwość
    > uzasdnienie przyznania certyfikatów ISO firmie i produktowi?
    To się trochę zagolopowałeś certyfikaty ISO potwierdzają tylko (z serii 9001)
    zgodność postępowania z przyjętymi procedurami, a dotyczyć mogą prawie
    wszystkiego. Np. że do każdej butelki wlewają to samo nic więcej !!!
  • nerwus6 27.04.06, 19:26
    kinga742 napisała:
    >... certyfikaty ISO potwierdzają tylko (z serii 9001)
    > zgodność postępowania z przyjętymi procedurami, a dotyczyć mogą prawie
    > wszystkiego.

    Moja wiedza jest nieco inna.Certyfikat o którym mowa to ISO 9001:2000,
    a to gwarancja świadczenia usług na najwyższym poziomie jakości. Świadczy o jakości produktu a także o jakości całego przedsiębiorstwa.
  • 11111 29.04.06, 21:48
    przeczytalem pani wypowiedz na temat alveo i mam pytanie do pani jako
    lekarza,ktore z ziol zawartych w alveo nie powinny byc podawane dla kobiet w
    ciazy,a ktore mozna podawac?
  • kajkai 05.12.05, 12:49
    JEden wielki badziew.
    Nie dziala na nic.
    Ma jednoczesnie obniżac cisnienie, podwyzszac cisnienie.
    Mozna go zazywac jak sie problemy z apetytem albo jesli chcemy się odchudzić.
    Wydalam kupe kasy na 2 butelki. I GUZIK !!!
  • zaba_pelagia 05.12.05, 12:57
    zaden guzik
    zmadrzałas
    nie dasz sie wrobic po raz drugi
    czysty zysk!
    --
    pada........ło ;-(
  • zyrafa46 05.12.05, 13:03
    A nie mówili Ci, ze masz to pić przynajmniej pół roku? Wtedy na pewno odczujesz
    efekt ;-). Dwie butelki to pryszcz.
  • zaba_pelagia 05.12.05, 13:04
    to moze niechg od razu podają kwote, ktora trzeba przepic, by zaczelo dzialać
    choroby lekkie - 2 tys.
    choroby cięzsze - 3 tys.
    --
    pada........ło ;-(
  • papiok1 06.12.05, 10:05
    I co z tego wynika?? Chyba się z Wami zgodzę. To chyba racja, że jeśli preparat
    leczy wszystko to w rezultacie nie leczy nic. Nie dam się naciągnąć, nie będę
    nikomu kiebzy nabijał. Dziekuję za opinie.
  • ruczaj86 24.04.06, 11:58
    A ja się dowiedziałam,że pomaga w okresie menopauzy
  • papiok1 07.12.05, 07:55
    Może ktoś jeszcze zdecyduje się dodać swoje trzy grosze??? Bardzo proszę!!!
  • ania970 07.12.05, 10:17
    Jeszcze wczoraj pisałeś, że nie dasz się naciągać, a dziś prosisz o więcej
    opinii:-)) Jednak jakieś wątpliwości? Powiem tak, na twoim miejscu spróbowałabym.
    Nie oczekuj efektów natychmiastowych, zioła działają powoli. Pij co najmniej
    dwie miarki dziennie (jedna wystarcza typowo profilaktycznie).
    Alveo na 100% nie zlikwiduje kamieni nerkowych, ale twój organizm oczyszczony
    i dożywiony przez Alveo może sobie z nimi poradzić.
    Pozdrawiam
  • kajkai 07.12.05, 10:58
    jasne 160 zl x 6 m-cy = 960 zl
    Gratuluje....
    ja juz sie nabrac nie dam. Znalazlam gdzies na forum wypowiedz pediatry, ze lek
    jest nieprzebadany i przyjmujemy go tylko i wylacznie na wlasna odpowiedzialność.
  • orissa 07.12.05, 12:14
    kajkai napisała:
    > Znalazlam gdzies na forum wypowiedz pediatry, ze lek
    > jest nieprzebadany i przyjmujemy go tylko i wylacznie na wlasna
    odpowiedzialność.

    Alveo nie jest lekiem.
    --
    Kanalia
  • kajkai 07.12.05, 15:21
    a czym ??? Złotym środkiem ? Zestawem zioł za 180 zł ?????
    TO nie moja wypowiedz, tylko lekarza - wybacz.
  • papiok1 07.12.05, 13:33
    Proszę bo trudno bazować na opinii jednej osoby. Myślałem, że może odezwie sie
    ktoś kto zażywałby ten specyfik przez okres jaki zalecają, a więc 4 miesiące i
    podzieli się swą opinią na temat jego skuteczności. Myślę, że specyfik ten
    jeśli nie pomoże to może nie zaszkodzi - choć zażywanie jego /mimo iż jest
    ziołowym specyfikiem/ przez okres conajmniej 4 miesięcy może mieć istotne
    znaczenie. Pozostaje jeszcze kwestia kasy, której nie można
    bagatelizować /zapomniałem!!! przecież zdrowia nie powinno przeliczać sie na
    pieniądze/.
  • papiok1 08.12.05, 09:16
    Może zechce ktoś jeszcze w tej sprawie zabrać głos??
  • aaj3 08.12.05, 12:05
    to i ja wsadzę swoje trzy grosze.piję alveo od około miesiąca pierwsza butelka
    i poza bólem głowy i nudnościami nie zauważyłam innych objawów.jestem po
    chemioterapi i alveo ma mi pomóc w regeneracji wyniszczonego organizmu a wtedy
    podobno organizm sam sobie poradzi z chorobą. Nie potrafię powiedzieć czy
    pomaga,nie czuję się lepiej ale może za mało wypiłam.Wiecie co,jeśli człowiek
    jest chory to czepia się każdej możliwości,bo poprostu chce żyć,a jeśli ludzie
    sprzedają złudzenia....No cóż...to ich sumienie
    --
    schronisko myśli
  • jacek1956 08.12.05, 12:34
    Alveo nie jest złudzeniem i na pewno wzmocni Twój organizm.Powinnaś pić min.2X
    dziennie i to przez kilka miesięcy.Wyniki badań wskażą Ci różnicę a wcześniej
    powinnas odczuć to sama. Wszyscy "dyskutanci-forumowicze" mający wątpliwości
    pochodzące z zasłyszanych opowieści mnie nie dziwią.To oczywiste,że podchodzimy
    z wielką rezerwą do czegoś co leczy wszystko.Taka nasza natura i wiedza
    pochodząca od lekarzy i reklam.Pijemy w rodzinie Alveo od prawie dwóch lat
    i dosyć dużo wiem na jego temat.
    Papiok1 ma konkretne pytanie. Moja dla Niego
    odpowiedź: pij po dwie miarki dziennie i odstawiaj do jakiegoś naczynia poranny
    mocz na kilka godzin.Zobaczysz,że po kilku tygodniach picia preparatu sporo osadu pojawi się w kolejnej porcji moczu.Rób to każdego dnia a sam poznasz kiedy
    kamienie będą zlikwidowane.Alveo nie tylko powoduje,że rozpuszczają się kamienie
    moczowe.Radzi sobie także z kamieniami żółciowymi.
    Na pewno zaraz pojawią się następni wątpiący i kpiący forumowicze.Nie
    zamierzam uczestniczyć w kolejnej przepychance słownej.Kto chce uzyskać ode mnie
    informację na temat preparatu zapraszam do swojej skrzynki emailowej.
    Jacek
  • kajkai 08.12.05, 12:36
    a jak w takim razie wytlumaczysz to ze jednoczesnie leczy:
    nadcisnienie i niedocisnienie
    oraz
    mozna go zazywac na odchudzanie i na brak laknienia ???
  • are.1 09.12.05, 17:11
    To handlarz ktorego od ponad roku nie mozna stad sie pozbyc. I wiele osob juz
    zaprosil na skrzynke.
  • papiok1 08.12.05, 12:54
    Cholera jasna!! I dalej nic nie wynika z tej naszej korespondencji. Ta wymiana
    poglądów chyba nie doprowadzi do jednoznacznego niepodważalnego stanowiska.
    Wydaje mi sie , że chyba trzeba będzie zaryzykować. Wszystkich serdecznie
    pozdrawiam i dziękuję!!!
  • rezurekcja 08.12.05, 13:03
    alveo nie jest lekiem tylko srodkiem wspomagajacym. Jendym pomaga - moze to byc
    takze efekt placebo, innym nie pomaga.
    W zaleznosic od doswiadczen lub przekonan ludzie beda Alveo bronic lub atakowac.
    Ziola rzeczywiscie dzialaja powoli, ale na rozne kamienie byly kiedys mieszanki
    ziolowe Herbapolu za mniejsze kwoty.
    No dodatek ziola nie dzialaja na wszystko.
    Ja nie znam tego specyfiku, ale podchodze do niego z nieufnoscia, spotegowaną
    przez cene.

    --
    Wy nam mówicie: Europa. A tu, co postawimy mleko na kwaśne, to skądś wyłażą
    garbate karzełki i szczają nam do garnków. (S. Mrożek, Z ciemności))
  • papiok1 08.12.05, 13:38
    w pełni zrozumiałem, ja mam takie same odczucie. Przepraszam za wysłaną
    wiadomość - cos mi sie pokręciło, czegoś nie zrozumiełem, gdzies tam
    niepotrzebnie kliknąłem.
  • dondon 08.12.05, 13:40
    nie znam tego preparatu i nie uzywalam.Tzn zapoznalam sie z oferta firmy ale
    nie testowalam.
    Jest jednak wiele prawdy w tym , że rzeczy naturalne pomagaja.Bardzo często
    to , że pomagac maja na wiele rzeczy ma ze soba scisly zwiazek.Tylko trzeba
    poznac pewne zasady zanim sie przystapi do zazywania preparatu.
    Preparaty naturalne nie powinny byc przyjmowane od tak sobie.
    Nalezy znac pory dnia i nawet roku , w ktorych powinno sie zazywac dany produkt.
    Jesli cos ma podwyzszac i obnizac cisnienie to chyba logiczne ze sluzy
    wyronaniu cisnienia.Tak jak jasne jest to , że gdy nerki dobrze funkcjonuja to
    i sercu lżej.I stad szerokie zastosowanie niektorych preparatow.
    --
    Ania-moderator SKLEPIKU
    Mama Starszego Brata (1997) i Mlodszej Siostry (2003)
    Moj email: golisek@epf.pl (gazetowych nie odbieram!)
  • kajkai 08.12.05, 13:45
    jasne - wszystko logiczne.
    A to ze pobudza laknienie i odchudza ??

    Kazdy jest wolnym czlowiekiem. Mozesz wydac kase jak masz.
    To byly tylko rady...
  • bursztyn10 09.12.05, 10:11
    Zioła działaja regulujaco a wiec przy nadmiernym apetycie mogą go obnizyć i
    odwrotnie podobnie z cisnieniem -tyle teorii.
    Osobiscie uwazam że jak cos jest na wszystko to raczej nie działa. Zakładajac,
    ze są tam wyciagi wszystkich opisanych ziół na pewno pic tego nie zaszkodzi ale
    w cuda wierzyc od razu ?
    Sprawdzone zródła!
    1-Trzy miesiace systematycznego picia - nie poprawiły problemów z wypróznianiem.
    2- pięc miesiecy picia (wręcz fanatyczny sprzedawca który nikomu nie popuscił i
    nawet choroby genetyczne tym chciał leczyc) guz mózgu -którego tam wczesniej
    nie było
    3-kilkumiesieczne picie młoda osoba, straszny tradzik,problemy z odpornoscia
    Siedze w takim gnieździe fanatyków Alveo i mam okazje obserowac ich od roku JA
    NIE ZAUWAŹAM POPRAWY - nie jestem jednak lekarzem ,
    Skonczyłam jednak towaroznastwo zielrskie i wiem ,ze zioła są zdrowe , tanie i
    dobre.
    Jezeli zdecydowałeś sie na leczenie ziołami to w naszych aptekach są bardzo
    dobre i tanie past np. fitolizyna .
  • jacek1956 09.12.05, 12:46
    Preparat ziołowy o którym się tu rozpisujemy przede wszystkim oczyszcza
    organizm z toksyn.Oczyszczony z toksyn i złogów,zaopatrzony w potrzebne składniki odżywcze organizm sam sobie zwykle radzi z chorobami.Problem nasz
    wynika z tego,że jesteśmy atakowani chemicznie z wielu kierunków i przez to
    nasze wątroby,płuca,nerki,skóra nie są w stanie ochronić nas przed truciznami.
    To tak samo jak z wszelkiego rodzaju filtrami-działają do jakiegoś momentu.
    Puźniej należy wymienić albo oczyścić wkład aby filtr dalej był przydatny.
    bursztyn10 napisała:
    > Osobiscie uwazam że jak cos jest na wszystko to raczej nie działa.
    Nie jesteś odosobniona w tej opinii.Jest to jednak opinia w przypadku tego
    preparatu nieuzasadniona.
    > Siedze w takim gnieździe fanatyków Alveo i mam okazje obserowac ich od roku JA
    > NIE ZAUWAŹAM POPRAWY - nie jestem jednak lekarzem ,
    Tak może być,że TY nie zauważasz poprawy.Nie sprawdzasz ich stolców (tak myślę),
    moczu,samopoczucia,nie przeprowadzałaś badania mózgu przed przystąpieniem
    do picia preparatu (guz mózgu)i nie znasz powodu występowania "strasznego trądziku".
    Skoro jednak skończyłaś " towaroznastwo zielrskie" to tak sobie myślę,że
    powinnaś lepiej od wielu z nas orientować się,że zioła działają zupełnie
    inaczej od aptecznych "prochów" i oczekiwanie natychmiastowych efektów jest
    nieporozumieniem.
    Poza tym pewnie wiesz także z jakich źródeł pochodzą rośliny lecznicze
    przerabiane następnie na pasty,syropy,nalewki i susz,prawda?
    Nie zawsze pochodzą z ekologicznych upraw,zgodzisz się z tym?
    I nie zawsze produkt finalny jest w 100% naturalny,prawda?
    O warunkach samego zbioru,przechowywania,transportu i obróbki ziół
    nie warto nawet pisać.Dlatego przy wszystkich zaletach ziół i ich
    wyższości nad produktami przemysłu farmaceutycznego warto,w miarę
    swoich możliwości (głównie finansowych)sięgać po sprawdzone i przebadane
    preparaty. Ale to tylko moja opinia.

  • mmagda12 09.12.05, 15:28
    Bo
  • ania970 09.12.05, 15:31
    Mój mąż pozbył się migrenowych bólów głowy dzięki Alveo i nie stało się
    to z dnia na dzień. Najpierw migreny zdarzały się rzadziej, potem były
    lżejsze, a ostatnią miał w maju. Nie ma innej możliwości, gdyby nie Alveo,
    cierpiałby nadal (nie chcę opisywać tutaj jak burzliwy przebieg miewały te
    migreny, bo ktoś mógłby starcić apetyt:-))
    Ostatnio spotkałam się z panią chirurg, również cierpiącą na migreny, która
    chętnie zdecydowała się spróbować Alveo, bo nic innego do tej pory jej nie
    pomagało i nie omieszkała wspomnieć, że jej koleżanki panie neurolog (leczące
    migreny zawodowo) pewnie też będą zainteresowane. Tak to medycyna konwencjonalna
    radzi sobie z pewnymi przypadkami.
    Pozdrawiam
  • bursztyn10 09.12.05, 19:13
    Gratuluję ! Wiem z doswiadczenia czym jest migrena :(
    Wiem tez ze Alveo to nie panaceum.Nawet placebo pomaga w wielu wypadkach
    (często nawet w schorzeniach nowotworowych).Nie jestem przeciwnikiem ziół mam
    pełne przekonanie ,ze mój mąz po chemioterapii i przexutach nowotworowych
    doszedł do siebie dzięki ziołom a szczególnie jemiole. Doceniam dary natury i
    chetnie z nich korzystam.
    Nie trawie tylko demagogii jaką uprawiaja napastliwi dystrybutorzy tego
    specyfiku i ceny zupełnie nie adekwaztnej do produktu.
  • snajper55 12.12.05, 20:21
    ania970 napisała:

    > Mój mąż pozbył się migrenowych bólów głowy dzięki Alveo i nie stało się
    > to z dnia na dzień. Najpierw migreny zdarzały się rzadziej, potem były
    > lżejsze, a ostatnią miał w maju. Nie ma innej możliwości, gdyby nie Alveo,
    > cierpiałby nadal

    A skądżeż ta pewność ??? Tak samo dobrze mogły migreny minąć i bez żadnych
    specyfików.

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • ania970 12.12.05, 21:55
    Najprawdopodobniej migreny przestraszyły się Alveo i uciekły :-)
  • bursztyn10 09.12.05, 19:03
    Tym razem prawie z Toba sie zgadzam (Jacek 1956)
    Ale Twoje argumenty działaja takze w druga stronę. Mam na mysli przerobke
    transport, przechowywanie. Głowy nie dasz prawda.....?
    Ja do Alveo mam tylko jedno zastrzeenie -CENA!
    Na temat sprzedawców i sprzedawcy nie bedę juz dyskutowac szkoda czasu.
    Pozdrawiam.
  • jacek1956 10.12.05, 16:38
    bursztyn10 napisała:
    > Ja do Alveo mam tylko jedno zastrzeenie -CENA!

    A komu z kupujących może podobać się ta cena? Mnie też nie zachwyca,ale
    nie mam na jej wysokość wpływu.Tak samo zresztą jak na wszystko co kupuję.
    Jednak to ja dokonuję wyboru:kupić czy też nie kupić.Jakoś w polskich domach
    nie dyskutuje się na temat wysokich cen lodówek,telewizorów.A już zupełnie
    na temat coca coli czy hot-dogów.Po prostu stać nas,mamy potrzebę to kupujemy
    i koniec.Kilka lat temu pamiętam ogólnonarodową dyskusję na temat firmy Amway
    i jej funkcjonowania.Często pojawiały sie takie same argumenty dotyczące cen.
    Tylko nie bardzo rozumiem jaki sens ma wysuwanie takich argumentów.
    Każdy towar ma swojego klienta.Jeden będzie szczęśliwy jeżdżąc maluchem,inny
    Lexusem ale przypuszczam,że ten z malucha chętnie by się przesiadł do Lexusa
    i nie ma pretensji do Toyoty,że sprzedaje swoje auta w tak wysokiej cenie.
    Pozdrawim
  • mmagda12 11.12.05, 15:48
    jacek1956 napisał:

    A komu z kupujących może podobać się ta cena? Mnie też nie zachwyca,ale
    > nie mam na jej wysokość wpływu.

    Klamiesz "w zywe oczy" ,nie masz zadnych znizek?
  • bekabe 11.12.05, 22:17
    Podobno marża sprzedawców Alveo wynosi conajmniej 30%!
  • snajper55 12.12.05, 20:24
    bekabe napisał:

    > Podobno marża sprzedawców Alveo wynosi conajmniej 30%!

    Lider, czyli ktoś z jaką taką praktyką dostaje 40%.

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • win-win 12.12.05, 01:11
    A mi sie podobaja ceny Amwaya :)

    Zamiast 10 ludwików za co najmniej 50zł ja mam 10 litrów płynu Dish Drops za 30 zł

    Zamiast 15 Ajaxów za 75 zł mam LOC na 300 użyć za 24 zł

    Zamiast 6 worków 3 kilowych Persila za łącznie około 200 zł ja mam 120 praniowy
    SA8 za 140zł.

    A poza tym podoba mi się to, ze amwayowcy, którzy prowadzą biznes zgodnie z
    zaleceniami i plityką firmy, nie bniorą marży, tylko polecają kupowanie bez
    pośredników, od producenta bezpośrednio, a sami czerpią zyski z kontraktów z
    firmą, nie z podbijania cen, lecz zdla klientów je obniżają o 30% na początek i
    zjeżdżają w dół w miarę "lojalności" klienta :)
  • papiok1 12.12.05, 07:17
    Z dyskusji wynika podstawowy chyba wniosek: producenci i dystrybutorzy w swym
    działaniu dązą do uzyskania celu swego działania tj. zysku. O cenie zaś w
    głównej mierze decyduje podaż i popyt. Zdarzają się również przypadki /mysle w
    tym miejscu o alvoe/ iż cena tak jakby nie uwzględniała popytu /poziom popytu
    taki sobie a mimo tego cena wysoka/. Nie zapominajmy jednakże iż cena produkcji
    może byc dośc wysoka. Klient jednak oczekuje skuteczności działania specyfiku
    adekwatnej do ceny. Czy się mylę??
  • mmagda12 12.12.05, 08:21
    alveo.ezoteria.pl/Zarabiaj_z_Alveo.html
    Nie reklamuje ,ae powinnas sobie poczytac ,jak zarabiaja akwizytatorzy itp
    Jacus swoimi wypowiedziami juz dawno udowodnil ,ze nalezy do nich
  • jacek1956 12.12.05, 09:57
    Z wypowiedzi Mmagdusi12 wynika,że zupełnie nie orientuje się w zasadach
    handlu,czyli właśnie podaży i popytu.Skupia się z uporem na cenie zakładając
    z góry,że jest za wysoka i że sprzedawanie bezpośrednie to nabijanie kupującego
    w przysłowiową butelkę a zyski sprzedającego kwalifikują się do sądowej debaty-
    tak przynajmniej wynika z tonu jej wypowiedzi.No cóż,wiedza to potęga.
  • mmagda12 12.12.05, 15:15
    butelke" to sa Twoje slowa .Ja to nazywam inaczej "Jelenie sa w terenie"

    Piszesz,ze "wiedza to potega" ,ja mawiam zawsze ,"niewiedza kosztuje i wiedza
    tez"
    Mow mi Magda:DD
  • ania970 12.12.05, 11:52
    mmagda12 napisała:

    > alveo.ezoteria.pl/Zarabiaj_z_Alveo.html
    > Nie reklamuje ,ae powinnas sobie poczytac ,jak zarabiaja akwizytatorzy itp
    > Jacus swoimi wypowiedziami juz dawno udowodnil ,ze nalezy do nich

    Czy ta informacja o cenach miała wzbudzić sensację? Ceny Alveo nie są jakimś tabu.
    Dla mnie pocieszające jest to, że ceny wahają się od 175zł do 105zł. To duża
    różnica i cieszę się, że mogę kupować Alveo po 105zł. Co w tym złego?
    Współpraca z Akuną nie przeszkadza mi w korzystaniu z dobroczynnego działania
    Alveo i polecania go innym. Pewnie za chwilę pojawią się głosy, że polecam,
    bo chcę zarobić. Otóż polecanie na forum nie daje nikomu możliwości
    zarobku, bo niby jak? A znam tyle osób, którym Alveo pomogło lub pomaga, że
    dlaczego nie mam o tym pisać?
    Pozdrawiam
  • jacek1956 12.12.05, 12:42
    Aniu mmagda12 lubi wyszukiwać sensacje tam gdzie ich nie ma pokazując absolutny brak zrozumienia tematu.
    Pozdrawiam
    Jacek
  • papiok1 12.12.05, 13:28
    No cóż - przecież w samym poleceniu komuś jakiegoś produktu nie kruje się nic
    złego /jeśli tylko w ofercie nie kryje się jakiś podstęp, lub też jeśli cena
    nie jest aż nazbyt nieprzyzwoicie wygórowana/. To tylko w podświadomości
    ewemtualnych nabywców pojawia się sygnał dający impuls do przemyśleń, że jeśli
    oferuje to coś jest nie tak!!!! Dlaczego tak sie dzieje???? W końcu przecież to
    czytelnik oferty podejmuje ostateczną decyzję. A może to tylko moja
    podświadomość jest skręcona?????
  • jacek1956 12.12.05, 14:15
    "Między wierszami" takiej postawy jaką prezentuje m.in.mmagda12 mieści się niechęć do domokrążców i nieuczciwych dystrybutorów sprzedających swój towar
    bez właściwego przygotowania fachowego i oszukujących klientów.Pożywką dla takiej postawy najczęściej są historie przekazywane z ust do ust i natarczywi
    uliczni sprzedawcy.Ma to swoje odbicie na forum przez co gubiony jest zasadniczy temat wątku.
  • mmagda12 12.12.05, 15:08
    A wiec "odkryj swoje karty"
    Wiemy juz,z domokrazcza nie jestes,ulicznym sprzedawca tez nie.Mozna sie szybko
    zoorientowac ,ze masz "fachowe przygotowanie" ,a wiec?
  • jacek1956 12.12.05, 18:55
    mmagdusiu12 wyluzuj,bo żyłka Ci jeszcze jakaś pęknie i rodzina będzie miała
    kłopot.Skupiaj się na meritum wątku a czarownic szukaj w innym miejscu.
    Twoja argumentacja jest żałosna i niczego konstruktywnego do wątku nie wnosi.
  • mmagda12 12.12.05, 19:13
  • 50v7 25.12.05, 03:04
    papiok1 napisał:

    > No cóż - przecież w samym poleceniu komuś jakiegoś produktu nie kruje się nic
    > złego /jeśli tylko w ofercie nie kryje się jakiś podstęp, lub też jeśli cena
    > nie jest aż nazbyt nieprzyzwoicie wygórowana/. To tylko w podświadomości
    > ewemtualnych nabywców pojawia się sygnał dający impuls do przemyśleń, że
    jeśli
    > oferuje to coś jest nie tak!!!! Dlaczego tak sie dzieje???? W końcu przecież
    to
    >
    > czytelnik oferty podejmuje ostateczną decyzję. A może to tylko moja
    > podświadomość jest skręcona?????

    Tak i tu trzeba się zgodzić nie ma problemu jak chącemu krzywda się nie
    dzieje, i nic złego też nie ma jak wszystko jest w otwarte karty, ale ten
    produkt nie ma tu żadnego znaczenia, mogłby to by być doskonale przysłowiowy
    guzik oderwany od fartucha pielegniarki pomyłkowo zjedzony przez chorego
    pacjeta i jaki skuteczny, wiadomo chodzi o pzyskanie dużej kasiory za wcale nie
    tani produkt, widzę że pomaga już po siedmiu miesiącach picia, tak średnio
    jedna w miesiącu a jedna buteleczka w granicach 150zł i jak za taką kasę ma nie
    pomagać - Prawda?
    Nie nie przesadzam, sam byłem świadkiem gdzie jedna pani obecna National
    Network Director ca. przed laty będąc w kraju zabrała potłuczoną płytę
    pażdzierzową by sprzedać jako skuteczny lek na raka (kadzidło z egzotycznego
    kraju Holand- Polang- Rosja) za kupę dolarów, twierdząc że takiego produktu tam
    nikt nie zna, tylko czyste drzewo klonowe , bo któżby nie chciał być zdrowy,
    silny, młody i bogaty, a tym państwo się nie przejmujcie pomoże napewno albo i
    nie. Jak na chorego psychicznie to nie żle dokopałem - Prawda? jak Sołżenicyn.
    A zyjemy w Państwie Prawa trochę w falandyszowskim stylu może obecny rząd coś
    zmieni na europejski rozmiar, myślę że jednak wielu polityków takie strony też
    czyta i czerpie inspiracje, czego już doswiadczyłem, może ludzie Ministra
    Ziobry to dostrzegną i zajmą się tym problemem tak to nazywam, znam to od
    kuchni, może jakiś prokurator się tym zajmie i narobi mi kłopotów, że ośmielam
    się tak pisać, moje IP ogólnie jest znane, dla ułatwienia nawet z listy
    Katyńskiej, ale mimo wszystko interesującym się tym wątkiem składam życzenia
    Zdrowych Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i by się nie rozwodzić zbytnio
    polecam stronę www.akuna.net/index.php?typ=AUI&showid=1
    i pożyteczną lekturę której czytać nie wolno temat tabu
    www.kulty.info/psychomanipulacja/index.php i inne ważne rzeczy w tym
    temacie ale ba przyszłość sekty.sluzew.dominikanie.pl/pr/referat.html
    jeżeli komuś sprawiłem przykrość to tymbardziej jest mi też w myśl zasady w
    samym poleceniu komuś jakiegoś produktu nie kruje się nic
    > złego /jeśli tylko w ofercie nie kryje się jakiś podstęp. Do miłego.
  • 50v7 25.12.05, 03:17
    papiok1 napisał:

    > No cóż - przecież w samym poleceniu komuś jakiegoś produktu nie kruje się nic
    > złego /jeśli tylko w ofercie nie kryje się jakiś podstęp, lub też jeśli cena
    > nie jest aż nazbyt nieprzyzwoicie wygórowana/. To tylko w podświadomości
    > ewemtualnych nabywców pojawia się sygnał dający impuls do przemyśleń, że
    jeśli
    > oferuje to coś jest nie tak!!!! Dlaczego tak sie dzieje???? W końcu przecież
    to
    >
    > czytelnik oferty podejmuje ostateczną decyzję. A może to tylko moja
    > podświadomość jest skręcona?????


    papiok1 napisał:

    > No cóż - przecież w samym poleceniu komuś jakiegoś produktu nie kruje się nic
    > złego /jeśli tylko w ofercie nie kryje się jakiś podstęp, lub też jeśli cena
    > nie jest aż nazbyt nieprzyzwoicie wygórowana/. To tylko w podświadomości
    > ewemtualnych nabywców pojawia się sygnał dający impuls do przemyśleń, że
    jeśli
    > oferuje to coś jest nie tak!!!! Dlaczego tak sie dzieje???? W końcu przecież
    to
    >
    > czytelnik oferty podejmuje ostateczną decyzję. A może to tylko moja
    > podświadomość jest skręcona?????

    Tak i tu trzeba się zgodzić nie ma problemu jak chącemu krzywda się nie
    dzieje, i nic złego też nie ma jak wszystko jest w otwarte karty, ale ten
    produkt nie ma tu żadnego znaczenia, mogłby to by być doskonale przysłowiowy
    guzik oderwany od fartucha pielegniarki pomyłkowo zjedzony przez chorego
    pacjeta i jaki skuteczny, wiadomo chodzi o pzyskanie dużej kasiory za wcale nie
    tani produkt, widzę że pomaga już po siedmiu miesiącach picia, tak średnio
    jedna w miesiącu a jedna buteleczka w granicach 150zł i jak za taką kasę ma nie
    pomagać - Prawda?
    Nie nie przesadzam, sam byłem świadkiem gdzie jedna pani obecna National
    Network Director ca. przed laty będąc w kraju zabrała potłuczoną płytę
    pażdzierzową by sprzedać jako skuteczny lek na raka (kadzidło z egzotycznego
    kraju Holand- Polang- Rosja) za kupę dolarów, twierdząc że takiego produktu tam
    nikt nie zna, tylko czyste drzewo klonowe , bo któżby nie chciał być zdrowy,
    silny, młody i bogaty, a tym państwo się nie przejmujcie pomoże napewno albo i
    nie. Jak na chorego psychicznie to nie żle dokopałem - Prawda? jak Sołżenicyn.
    A zyjemy w Państwie Prawa trochę w falandyszowskim stylu może obecny rząd coś
    zmieni na europejski rozmiar, myślę że jednak wielu polityków takie strony też
    czyta i czerpie inspiracje, czego już doswiadczyłem, może ludzie Ministra
    Ziobry to dostrzegną i zajmą się tym problemem tak to nazywam, znam to od
    kuchni, może jakiś prokurator się tym zajmie i narobi mi kłopotów, że ośmielam
    się tak pisać, moje IP ogólnie jest znane, dla ułatwienia nawet z listy
    Katyńskiej, ale mimo wszystko interesującym się tym wątkiem składam życzenia
    Zdrowych Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i by się nie rozwodzić zbytnio
    polecam stronę www.akuna.net/index.php?typ=AUI&showid=1
    i pożyteczną lekturę której czytać nie wolno temat tabu
    www.kulty.info/psychomanipulacja/index.php i inne ważne rzeczy w tym
    temacie ale ba przyszłość sekty.sluzew.dominikanie.pl/pr/referat.html
    jeżeli komuś sprawiłem przykrość to tymbardziej jest mi też w myśl zasady w
    samym poleceniu komuś jakiegoś produktu nie kruje się nic
    > złego /jeśli tylko w ofercie nie kryje się jakiś podstęp. Do miłego.

  • tom_kedar 28.01.06, 18:30
    Co mogę powiedzieć na temat alveo - wodny, naturalny preparat ziolowy i tyle.
    Czy poprawia
    zdrowie? Jezeli w to wierzymy to tak. Czy mozemy rekomendowac alveo osobom
    chorym jako srodek leczniczy? Jeszcze tak, ale bylbym ostrozny i powiedzial -
    nie! Mialem okazje uczestniczyc w kilku spotkaniach i prezentacjach tego
    produktu oraz tego biznesu. Wiekszosc dystrybutorow wie , ze przy budowaniu
    biznesu akuna, bardzo pomocne sa roznego rodzaju opinie, ekspertyzy, swiadectwa
    a w szczegolnosci historie chorob osob trzecich i ich slowne lub pisemne wyrazy
    wdziecznosci za srodek ktory ich wyleczyl. I wydawaloby sie , ze wszystko jest
    fajnie, ale? Narazie w Polsce wszystko gra - biznes rosnie dosc szybko -
    poprawia samopoczucie aktywnym dystrybutorom (czy chorym obiektywnie -
    niewiadomo) i jest fajnie. Ale zobaczmy co sie dzieje u zachodnich sasiadow?
    PONIŻSZY TEKST POCHODZI Z 4 NUMERU NETWORK MAGAZYNU

    Nowe wejście Akuny

    Od 1 lutego 2005 roku oficjalnie rozpoczęła działalność Akuna Deutschland GmbH.
    Dla niemieckich dystrybutorów firma przygotowała dwa korzystne, promocyjne
    warianty warunków na uzyskanie kwalifikacji osobistej za 1 Euro. Warunki są
    ważne wówczas, gdy wszystkie zakupy niezbędne do nominacji bezpośrednich
    partnerów zostaną dokonane w Akuna Deutschland GmbH. Ponadto, wariantów nie
    można ze sobą łączyć.
    Należy wybrać jeden z nich. W Niemczech ruszyła także promocja samochodowa dla
    dystrybutorów, a wraz z nią korzystne warunki uzyskania dotacji na leasing
    samochodu. Wszyscy menedżerowie pragnący rozpocząć działalność w Niemczech
    powinni pamiętać, iż funkcjonowanie firm branży wellness utrudniają tam
    przepisy, albowiem według obowiązującego prawa, reklamy środków leczniczych nie
    mogą być stosowane w połączeniu ze środkami uzupełniającymi codzienny tryb
    żywienia oraz innymi naturalnymi produktami, nawet, jeśli one naprawdę leczą.
    Według przepisów: reklama środków niebędących lekarstwami, dotyczących terapii
    oraz przedmiotów spoza fachowego koła medycznego nie może opierać się na
    rozpoznawaniu, usuwaniu lub zmniejszaniu dolegliwości lub chorób. Nie można ich
    także reklamować używając różnego rodzaju opinii i ekspertyz, świadectw,
    naukowych albo fachowych publikacji. Nie można w żadnym wypadku nawet wskazywać
    na nie.

    Zakazana jest także reklama poprzez przekazywanie historii osób, wypowiedzi
    osób trzecich oraz używając dokumentów, w których osoby polecają lub dziękują
    za pomoc. Należy jednak pamiętać o tym, że produkty Akuny służą profilaktyce i
    dobremu samopoczuciu. W przeciwieństwie do chorób są to same pozytywne rzeczy,
    które przyciągają ludzi - dlatego róbmy interes na zdrowiu, pozostawiając
    interes na chorobach farmaceutyce, lekarzom i aptekom.

    Branża network marketingu przeżywa od kilku lat w Niemczech zauważalny spadek
    wyników sprzedaży. Z drugiej strony dziedzina wellness bardzo szybko rozwija
    się w Niemczech a firmy network marketingowe są konkurencją dla handlu
    wysyłkowego, drogerii i aptek. Jak powiadają ludzie sukcesu: "fortuna należy do
    odważnych" i "nie ryzykujesz - nie zyskujesz".

    (Opracowanie: K.P.).


    Czy w takim przypadku Niemcy maja latwy i przyjazny biznes w reku? Czy w Polsce
    dystrybutorom Akuny nie wprowadza za czas jakis podobnych zakazow prawnych
    pozbawiajac ich tym samym glownego atutu? Ale jak wie kazdy dobry
    marketingowiec - nie ma sytuacji bez wyjscia Poczekamy zobaczymy. Pozdrawiam
    Tom
  • 50v1 29.01.06, 23:33
    tom_kedar napisał:
    Czy w takim przypadku Niemcy maja latwy i przyjazny biznes w reku? Czy w Polsce
    > dystrybutorom Akuny nie wprowadza za czas jakis podobnych zakazow prawnych
    > pozbawiajac ich tym samym glownego atutu? Ale jak wie kazdy dobry
    > marketingowiec - nie ma sytuacji bez wyjscia Poczekamy zobaczymy. Pozdrawiam
    > Tom

    A to, to co? już w aptekach i ....straciliśmy rynek zbytu.

    www.akuna.net/index.php?typ=AUH&showid=187&id=234891
    Zarzad Akuna Polska informuje
    Zarzad Akuna Polska informuje,
    Z dniem 1 stycznia 2006 wprowadzamy bezwzgledny zakaz sprzedazy naszych
    produktów za posrednictwem aptek, sklepów oraz innych miejsc publicznych.
    Zabrania sie jakiejkolwiek „sprzedazy z lady, z pólki lub z samochodu”. Zabrania
    sie równiez sprzedazy Alveo za posrednictwem internetu oraz ogloszen w prasie,
    radio i telewizji.
    Jednoczesnie pragniemy wszystkim Wam przypomniec o zawartej umowie oraz prosic o
    powtórne jej przeanalizowanie i wyciagniecie wniosków.
    Problemem trwajacym juz jakis czas jest sprzedaz Alveo w cenach niezgodnych z
    systemem znizek, który to system jest jasny i klarowny. W tej kwestii nie ma
    mowy o zadnych odstepstwach od ustalonych zasad. Cena detaliczna 175 zl oraz
    ustalony system znizek nie zmienia sie i obowiazuje nas wszystkich!
    W celu "uzdrowienia" wielu sytuacji wprowadzamy równiez regule dotyczaca
    sponsoringu.
    Jezeli obydwaj z malzonków zechca stac sie Dystrybutorami Akuny to moga wystapic
    tylko dwie opcje:
    1. Maz bedzie sponsorem zony
    2. Zona bedzie sponsorem meza.
    Nie dotrzymywanie w/w warunków wspólpracy bedzie traktowane jako natychmiastowe
    wypowiedzenie Umowy Dystrybucujnej przez Dystrybutora lub przez firme Akuna.
    Zarzad
    Akuna Polska Sp. z o.o.
  • 50v7 25.12.05, 03:10
    ania970 napisała:

    > mmagda12 napisała:
    >
    > > alveo.ezoteria.pl/Zarabiaj_z_Alveo.html
    > > Nie reklamuje ,ae powinnas sobie poczytac ,jak zarabiaja akwizytatorzy it
    > p
    > > Jacus swoimi wypowiedziami juz dawno udowodnil ,ze nalezy do nich
    >
    > Czy ta informacja o cenach miała wzbudzić sensację? Ceny Alveo nie są jakimś
    ta
    > bu.
    > Dla mnie pocieszające jest to, że ceny wahają się od 175zł do 105zł. To duża
    > różnica i cieszę się, że mogę kupować Alveo po 105zł. Co w tym złego?
    > Współpraca z Akuną nie przeszkadza mi w korzystaniu z dobroczynnego działania
    > Alveo i polecania go innym. Pewnie za chwilę pojawią się głosy, że polecam,
    > bo chcę zarobić. Otóż polecanie na forum nie daje nikomu możliwości
    > zarobku, bo niby jak? A znam tyle osób, którym Alveo pomogło lub pomaga, że
    > dlaczego nie mam o tym pisać?
    > Pozdrawiam

    papiok1 napisał:

    > No cóż - przecież w samym poleceniu komuś jakiegoś produktu nie kruje się nic
    > złego /jeśli tylko w ofercie nie kryje się jakiś podstęp, lub też jeśli cena
    > nie jest aż nazbyt nieprzyzwoicie wygórowana/. To tylko w podświadomości
    > ewemtualnych nabywców pojawia się sygnał dający impuls do przemyśleń, że
    jeśli
    > oferuje to coś jest nie tak!!!! Dlaczego tak sie dzieje???? W końcu przecież
    to
    >
    > czytelnik oferty podejmuje ostateczną decyzję. A może to tylko moja
    > podświadomość jest skręcona?????

    Tak i tu trzeba się zgodzić nie ma problemu jak chącemu krzywda się nie
    dzieje, i nic złego też nie ma jak wszystko jest w otwarte karty, ale ten
    produkt nie ma tu żadnego znaczenia, mogłby to by być doskonale przysłowiowy
    guzik oderwany od fartucha pielegniarki pomyłkowo zjedzony przez chorego
    pacjeta i jaki skuteczny, wiadomo chodzi o pzyskanie dużej kasiory za wcale nie
    tani produkt, widzę że pomaga już po siedmiu miesiącach picia, tak średnio
    jedna w miesiącu a jedna buteleczka w granicach 150zł i jak za taką kasę ma nie
    pomagać - Prawda?
    Nie nie przesadzam, sam byłem świadkiem gdzie jedna pani obecna National
    Network Director ca. przed laty będąc w kraju zabrała potłuczoną płytę
    pażdzierzową by sprzedać jako skuteczny lek na raka (kadzidło z egzotycznego
    kraju Holand- Polang- Rosja) za kupę dolarów, twierdząc że takiego produktu tam
    nikt nie zna, tylko czyste drzewo klonowe , bo któżby nie chciał być zdrowy,
    silny, młody i bogaty, a tym państwo się nie przejmujcie pomoże napewno albo i
    nie. Jak na chorego psychicznie to nie żle dokopałem - Prawda? jak Sołżenicyn.
    A zyjemy w Państwie Prawa trochę w falandyszowskim stylu może obecny rząd coś
    zmieni na europejski rozmiar, myślę że jednak wielu polityków takie strony też
    czyta i czerpie inspiracje, czego już doswiadczyłem, może ludzie Ministra
    Ziobry to dostrzegną i zajmą się tym problemem tak to nazywam, znam to od
    kuchni, może jakiś prokurator się tym zajmie i narobi mi kłopotów, że ośmielam
    się tak pisać, moje IP ogólnie jest znane, dla ułatwienia nawet z listy
    Katyńskiej, ale mimo wszystko interesującym się tym wątkiem składam życzenia
    Zdrowych Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i by się nie rozwodzić zbytnio
    polecam stronę www.akuna.net/index.php?typ=AUI&showid=1
    i pożyteczną lekturę której czytać nie wolno temat tabu
    www.kulty.info/psychomanipulacja/index.php i inne ważne rzeczy w tym
    temacie ale ba przyszłość sekty.sluzew.dominikanie.pl/pr/referat.html
    jeżeli komuś sprawiłem przykrość to tymbardziej jest mi też w myśl zasady w
    samym poleceniu komuś jakiegoś produktu nie kruje się nic
    > złego /jeśli tylko w ofercie nie kryje się jakiś podstęp. Do miłego.

  • snajper55 12.12.05, 22:16
    papiok1 napisał:

    > Z dyskusji wynika podstawowy chyba wniosek: producenci i dystrybutorzy w swym
    > działaniu dązą do uzyskania celu swego działania tj. zysku. O cenie zaś w
    > głównej mierze decyduje podaż i popyt. Zdarzają się również przypadki /mysle w
    > tym miejscu o alvoe/ iż cena tak jakby nie uwzględniała popytu /poziom popytu
    > taki sobie a mimo tego cena wysoka/.Nie zapominajmy jednakże iż cena produkcji
    > może byc dośc wysoka.

    Cena produkcji jest groszowa. Większość ceny płaconej przez klienta zabierają
    dystrybutorzy. Już bezpośredni sprzedawca bierze 40%. A wszak ma on w sieci
    swego starszego, który też ma procent od jego sprzedaży, ten ma z kolei swojego
    starszego, któy też dostaje udział, itd, itp. Taka jest charakterystyka
    sieciowej sprzedaży. Tani produkt, droga dystrybucja.

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • papiok1 12.12.05, 07:19
    A może ktoś miał okazję korzystać z takich prearatów ziołowych jak: urofort,
    nefrol??
  • snajper55 12.12.05, 20:21
    jacek1956 napisał:

    > bursztyn10 napisała:
    > > Ja do Alveo mam tylko jedno zastrzeenie -CENA!
    >
    > A komu z kupujących może podobać się ta cena? Mnie też nie zachwyca,ale
    > nie mam na jej wysokość wpływu.

    Ależ masz, Jacusiu. Przecież ogromna część tej ceny to Twoja prowizja.

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • jacek1956 13.12.05, 06:59
    snajper55 napisał:
    > Ależ masz, Jacusiu. Przecież ogromna część tej ceny to Twoja prowizja.
    .....Już myślałem,że wyemigrowałeś.....
    Na Twoje insynuacje Snajperku odpowiem krótko.
    Brak Ci wiedzy w tym temacie.Zresztą to stała Twoja praktyka-zabierać głos
    w tonie autorytatywnym nie mając do tego podstaw.Albo to znaminuje
    zarozumialstwo,albo chęć siania fermentu.Uważam,że i jedno i drugie.
  • kajkai 13.12.05, 12:50
    Drogi Jacku !
    Zauważylam, ze nie dasz nikomu dać się wypowiedzieć.
    Jesli ktos mowi, ze ALVEO nie dziala to od razu zarzucasz mu BRAK wiedzy.
    Nie możesz przyjąc do wiadomości ze ALVEO nie dziala na wszystko ?? Inaczej, ten
    co to wynalazł dostalby NOBLA.
    Poczytaj opienie lekarzy na forum gazety.
    Ja do niedawna dawalam dziecku ALveo, licząc ze moze w koncu przestanie
    chorowac. Moja mama też zaufala temu "cudowi natury". Miało jej niby obniżyc
    cisnienie, pomoc schudnac.
    Niestety... Wydalam mnostwo pieniedzy i nic...
    Coz - dzisiejszczy świat dyktuje nam takie a nie inne zasady zarabiania pieniedzy.
    Mozesz mi teraz zazucic brak wiedzy na temat ALVEO. Wybacz, nie chodzilam na
    szkolenia jak niektorzy z nas.
    Dla mnie ALVEO mialo dzialac i tyle.
    Niestety !
  • papiok1 13.12.05, 13:27
    A może Ty i Twoi krewni jesteście np. genetycznie odporni na ten specyfik?? Są
    przecież tacy na których preparat działał!! A może Oni to wszyscy
    dystrybutorzy?? Nie wierzę!!!!
  • mmagda12 13.12.05, 13:40
  • papiok1 13.12.05, 13:49
    niemożliwe???? dlaczego???
  • jacek1956 13.12.05, 14:23
    Miła Kaju
    Każdy może i ma prawo się wypowiadać pod warunkiem,że nie będzie to rażąco
    odbiegać od prawdy przy autorytatywnym tonie.Jeżeli używany w Twojej rodzinie
    preparat był zgodnie z prawidłami to nie uwierzę,że nie podziałał.
    Sam wyregulowałem sobie niedociśnienie a żona ogromne nadciśnienie i to
    po kilu tygodniach.Kilka osób z mojego otoczenia ma takie same doświadczenie.
    Następna kwestia to choroba Twojego dziecka.Nie piszesz jak długo i na co
    chorowało.Poza tym nie napisałaś jak długo podawałaś Alveo.Opinie lekarzy?
    Mogę Ci przesłać już na Twoją skrzynkę opinie wielu lekarzy polskich
    i zachodnich,którzy do swojej praktyki włączyli ten preparat uznając jego
    wartość i przydatność,którzy publikują swoje doświadczenia i wyniki badań.
    Wejdź na strony i poczytaj sobie o wynikach badań w instytutach,o atestach
    i certyfikatach.Znajdziesz wyniki badań z Polski,Czech,Angli,USA,Kanady.
    Jeżeli nie znajdziesz to zawsze możesz o nie poprosić osobę,która Ci zapewniała
    dostęp do preparatu.Wiedza także jest potrzebna do przyjmowania tego preparatu
    i dyscyplina własna aby się do wytycznych stosować,również cierpliwość.
    Myślisz,że choroba,która rozwija się latami zostanie zlikwidowana w kilka
    dni,tygodni? Przecież medycyna konwencjonalna w ogóle sobie z nimi najczęściej
    nie radzi a liczysz na natychmiastową reakcę i pozytywne efekty?

  • ania970 13.12.05, 14:44
    kajkai napisała:

    >
    > Ja do niedawna dawalam dziecku ALveo, licząc ze moze w koncu przestanie
    > chorowac.
    >

    Zaciekawiło mnie powyższe zdanie. Czy naprawdę nie zauważyłaś poprawy odporności
    dziecka? A jak długo piło i czy właściwie dobrałaś dawkę? Ważne też jak często
    i na co chorowało? Moje dzieci bardzo dobrze reagują na Alveo i chorują
    naprawdę bardzo rzadko. Ewentualne infekcje są o wiele krótsze i łagodniejsze.
    Po prostu widać, że organizm dobrze sobie z nimi radzi. A wierz mi, przy trójce
    dzieci zdarzały się w domu epidemie :-) Czy nie za szybko zrezygnowałaś? Poprawa
    odporności następuje stopniowo.
    Pozdrawiam
  • gosiek70 15.12.05, 14:38
    A dlaczego zaczęłaś podawać Alveo dzieciom? W jakim są wieku? Ja od miesiąca
    daję córce Alveo (5lat). Chodziło mi o pozbycie się kłopotów skórnych. Niby
    stwierdzono u niej AZS, ale testy niczego nie wykryły. Przez ok. 1 roku
    męczyliśmy się z wysypkami i leczyliśmy je Elidelem (też niezła cena). Odkąd
    zaczęłam podawać Alveo nie stosuję Elidelu, skóra jakby stała się czysta. Ale
    niestety 4 dni temu wysypał ją łupież różowy (mam nadzieję, że nie wskutek
    Alveo). Nie wiem co robić dalej. Ciągnąć to Alveo (nie mogę powiedzieć, że nie
    działa), czy dać jej odpocząć. Jak długą przerwę zrobić? Może coś mi
    doradzicie. Pozdrawiam. G.
  • ania970 15.12.05, 16:18
    Witaj
    Moje dzieci zaczęły pić Alveo zapobiegawczo, dla zwiększenia odporności.
    Mają obecnie 11, 9 i 3 lata. Piją od dwóch lat. Najmłodsza była najbardziej
    chorowita, a teraz bardzo rzadko dopada ją przeziębienie.
    Problemów skórnych moje dzieci nigdy nie miały, więc nie mam doświadczenia
    w leczeniu tych schorzeń. Cieszę się, że twojej córce Alveo pomaga. Przyznam się,
    że o łupieżu różowym do tej pory nie słyszałam, ale przeczytałam w internecie,
    że jest to choroba wirusowa, która trwa około tygodnia, więc myślę, że Alveo
    absolutnie nie wywołało jej. Podawanie Alveo może jedynie pomóc w zwalczeniu
    choroby, podnosząc odporność i wzmacniając organizm. Jeśli jednak uważasz
    inaczej, możesz w każdej chwili przestać podawać córce Alveo. Ja bym nie
    przerywała kuracji, tym bardziej, że widzisz pozytywne efekty.
    Pozdrawiam
  • gosiek70 15.12.05, 18:40
    dzięki, mam jeszcze jedną butelkę więc podaję dalej. Pozdrawiam. G.
  • snajper55 13.12.05, 14:37
    jacek1956 napisał:

    > Na Twoje insynuacje Snajperku odpowiem krótko.
    > Brak Ci wiedzy w tym temacie.

    Oto wiedza:

    "Lider posiada 40% zniżki
    cena butelki 105,00 zł - zysk na jednej butelce 70,00 zł"
    akuna.softenet.pl/?l=partner&PHPSESSID=f77dd444f730a8eb4118a7e509a99f31

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • mmagda12 13.12.05, 16:03
    w dziedzinie Customer Care, prowadzącym zajęcia w sposób interaktywny?
    Jestes asertywny,wiesz co mowi klient poza slowami ,Twoje slowa "poza
    wierszami",szybko rozpoznajesz stan emocjonalny klienta itd
    Posiadasz duzo cech przemawiajacych za tym ,ze umiesz rozmawiac z trudnym
    klientem.To narazie tyle
  • bekabe 13.12.05, 19:44
    Czytałem gdzieś,wynurzenia człowieka, jak się okazało, utrąconego
    z "wierchuszki" Alveo, jak to sporo trzeba było "zainwestować" w uzyskanie
    certyfikatów, czy opinii specjalistów, czy miarodajnych instytucji i jakie były
    mechanizmy tych działań.
    Nie jestem przeciwnikiem Alveo, też zamierzam go nabyć i stosować przez dłuższy
    czas na moje dolegliwości, mimo dziwnie wysokiej ceny, jak na leki ziołowe.
    Jeśli choć część prawdy jest w metodach "uwiarygodniania" tego preparatu - to
    wątpliwości zaczynają narastać.
    Sposób polemiki Jacka z ludźmi zainteresowanymi Alveo, ale jeszcze do niego nie
    przekonanymi - też mi nie odpowiada. Ludzie dociekliwi mają prawo do
    niewygodnych pytań i nie muszą się zadowalać gładkimi ogólnikami.
  • snajper55 13.12.05, 21:32
    bekabe napisał:

    > mimo dziwnie wysokiej ceny, jak na leki ziołowe.

    Cena produkcji jest groszowa. Większość ceny płaconej przez klienta zabierają
    dystrybutorzy. Już bezpośredni sprzedawca bierze 40%. A wszak ma on w sieci
    swego starszego, który też ma procent od jego sprzedaży, ten ma z kolei swojego
    starszego, któy też dostaje udział, itd, itp. Taka jest charakterystyka
    sieciowej sprzedaży. Tani produkt, droga dystrybucja.

    Taka apteka ma małą marże na każdym produkcie, któego cenę windują kosztowne
    badania, certyfikaty, itp. Dystrybutor Alveo sprzedaje tylko jeden produjt. Aby
    było to opłacalne, marża na jednym opakowaniu musi być horrendalna.

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • jacek1956 14.12.05, 08:12
    bekabe napisał:
    > Czytałem gdzieś,wynurzenia człowieka, jak się okazało, utrąconego
    > z "wierchuszki" Alveo, jak to sporo trzeba było "zainwestować" w uzyskanie
    > certyfikatów, czy opinii specjalistów, czy miarodajnych instytucji i jakie
    > były mechanizmy tych działań.
    Nie czytałem,ale słyszałem o przypadkach "utrącenia" a raczej o rozwiązaniu
    umowy z takimi osobami.Zawsze powodem było nieetyczne postępowanie wobec
    innych konsumentów i współpracowników firmy.Byli zawsze nastawieni na
    szybki i duży zysk a to jest sprzeczne z przyjętymi przez Akunę zasadami.
    Działanie etyczne dla nas Polaków zawsze było i jest problemem a ich nieliczni zwolennicy są traktowani jak dziwacy.


    > Sposób polemiki Jacka z ludźmi zainteresowanymi Alveo, ale jeszcze do niego
    > nie przekonanymi - też mi nie odpowiada. Ludzie dociekliwi mają prawo do
    > niewygodnych pytań i nie muszą się zadowalać gładkimi ogólnikami.

    To bardziej popisówka niż polemika.Mmagda12 i snajper55 to od dawna
    moi adwersarze i nie tylko moi.
    Negują wszystko co nie mieści się w ich percepcji i robią to w stylu,
    który z elegancją nie ma nic wspólnego.Staram się jedynie nie być im dłużny.
    Zadawanie pytań przez ludzi dociekliwych wygląda zupełnie inaczej moim zdaniem
    nawet jeżeli są to pytania "niewygodne" dla udzielającego odpowiedzi.
    Poza tym ludzie dociekliwi mają dosyć szerokie możliwości dotarcia do intrygujących ich zagadnień.Pisząc na forum muszą mieć dostęp do netu
    a ten z kolei umożliwia kontakt osobisty bądź wirtualny z samą firmą
    lub jej przedstawicielami jak to określiłeś z "wierchuszki".
    To tyle co ja sądzę na ten temat.
  • jacek1956 14.12.05, 08:19
    Wiedza powierzchowna i błędne wnioski wynikające właśnie z tej powierzchwności.
  • kajkai 14.12.05, 09:56
    Drogi JAcku,
    Może moja rodzina jest faktcznie "inna" :))
    Moje dziecko zaczeło chodzic do przedszkola od wrzesnia tego roku. Od tamtej
    pory przymjmuje alveo i od tamtej pory choruje co 2 tygodnie.
    Pediatra , ktory polecil nam alveo powiedzial, ze powinno zadzialac po 2
    tygodniach, potem zmienil zdanie i stwierdzil ze moze zacznie dzialac po 2
    butelkach. Teraz się poddal :)
    Na forum czytam, ze minimum pół roku !!!
    Zrezygnowalam i dalam dziecku środek, ktory polecila moja kolezanka. Nazwy nie
    pamietam. Kupuje sie go RAZ - nie kosztuje 180 zl. Daje się przez 2 tygodnie i
    spokoj.
    Nie mam cierpliwości i brak mi WIARY.
    Jestem klientem a klient kupuje produkt i chce zeby on dzialal !!!
  • snajper55 14.12.05, 10:07
    kajkai napisała:

    > Jestem klientem a klient kupuje produkt i chce zeby on dzialal !!!

    Ależ masz wymagania ! A gdzie satysfakcja z kupna tak drogiego specyfiku jak
    Alveo ? A gdzie zadowolenie, że dałaś zarobić akwizytorowi ? A gdzie duma, że
    stać Cię na tak absurdalnie drogie ziółka ? To czy działa, czy nie działa jest
    w tym momencie najmniej istotne. ;)))))

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • jacek1956 14.12.05, 10:13
    Kaju
    Twoja rodzina na pewno nie jest inna. Być może pediatra niewiele wie na temat
    preparatu,albo niewiele Tobie przekazał informacji.Być może Twoje oczekiwania zbudowane na podstawie jego informacji były zbyt wygórowane.W dalszym ciągu
    nie piszesz jakiego rodzaju choroby trapią Twoją pociechę.Jestem pewien,że
    na ten temat możemy pogadać za pośrednictwem naszych skrzynek - zapraszam.
    Przy okazji może uda mi zrozumieć dlaczego Tobie zabrakło cierpliwości i wiary.
  • kajkai 14.12.05, 10:36
    Jak to w przdszkolu.
    Infekcja za infekcją anginą pogania.
  • snajper55 14.12.05, 10:59
    kajkai napisała:

    > Jak to w przdszkolu.
    > Infekcja za infekcją anginą pogania.

    W takim razie trzeba było stosować Alveo aż dziecko nie poszłoby do szkoły. ;)))

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • jacek1956 14.12.05, 11:15
    Jesteś "kajkai" czy "jacek1956"?
    Bo chyba nie Ciebie ta wymiana zdań dotyczy,nie uważasz?
  • snajper55 14.12.05, 11:28
    jacek1956 napisał:

    > Jesteś "kajkai" czy "jacek1956"?
    > Bo chyba nie Ciebie ta wymiana zdań dotyczy,nie uważasz?

    Nie, nie uważam. To jest forum i swoje wypowiedzi mogę zamieszczać tam, gdzie
    mi się podoba.

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • jacek1956 14.12.05, 11:12
    Proponowałem emaila. Wolisz dyskusję na Twoje prywatne tematy w tym miejscu?
    OK! Odpowiedz sobie na poniższe pytania a potem ewentualnie napisz mi emaila.
    1. jak długo podawałaś preparat dziecku,w jakich ilościach i jak często?
    2. czy przypadkiem nie za ciepło,lub lekko jest ubierane?
    3. czy było wcześniej leczone antybiotykami,sterydami?
    4. jest uczuleniowcem?
    5. czy w czasie swojej ciąży chorowałaś,przyjmowałaś lekarstwa,jaka była
    Twoja dieta?
    6. czy warunki i opieka w przedszkolu są na właściwym poziomie?
    7. jaka jest jego dieta?
    Infekcje i anginy postępujące po sobie wskazują na znaczne osłabienie
    odporności organizmu. Przyczyn może być "skolko godno".Często alergiczne
    dzieci mają tego typu problemy.Właśnie czytałem o takim przypadku.Dziecko
    było leczone na zatoki(podobno chłopiec ten 4 lata, miał zatoki osoby 18
    letniej chodzącej bez czapki)inny lekarz chciał wycinać mu migdałki.W walce
    używane były antybiotyki.Wszystkie działania były bezskuteczne.W końcu
    okazało się,że jest uczulony na siedemnaście z 20 sprawdzonych alergenów.
    W jego wypadku to były przyczyny częstych infekcji.Zmiana diety i podawanie
    Alveo spowodowało,że chłopiec już tych problemów nie ma.Pije stale Alveo od lutego 2003roku.
    Teraz już jest jasne dla Ciebie co miałem na myśli pisząc o cierpliwości i
    wiedzy?
    Alveo nie jest preparatem czyniącym cuda.Potrzebuje czasu i spełnienia
    odpowiednich warunków aby dotrzeć do przyczyny choroby i ją zlikwidować.
    Jeżeli to się zrobi przyjdą także efekty.
    Apteczne lekarstwa także potrzebują pewnych warunków mimo,że najczęściej
    maskują jedynie objawy choroby. Boli Cię głowa,połykasz tabletkę i ból mija prawda?
    A co z powodem wywołującym ten ból,został usunięty?Na pewno nie i za jakiś czas
    znowu się pojawi i to w nasilonej zazwyczaj formie.
  • snajper55 14.12.05, 11:32
    jacek1956 napisał:

    > Proponowałem emaila. Wolisz dyskusję na Twoje prywatne tematy w tym miejscu?
    > OK! Odpowiedz sobie na poniższe pytania a potem ewentualnie napisz mi emaila.
    > 1. jak długo podawałaś preparat dziecku,w jakich ilościach i jak często?
    > 2. czy przypadkiem nie za ciepło,lub lekko jest ubierane?

    Jeśli dziecko ubierzesz za ciepło lub za lekko, to Alveo nie będzie działać.

    > 3. czy było wcześniej leczone antybiotykami,sterydami?

    Podobnie, jeśli dawałaś dziecku jakiekolwiek leki. W szczególności antybiotyki
    lub sterydy. Antybiotyki zabijają widocznie te dobroczynne żyjątka, które są w
    ziołach Alveo i leczą wszystkie choroby.

    > 4. jest uczuleniowcem?

    Wtedy też Alveo nie dbędzie działać.

    > 5. czy w czasie swojej ciąży chorowałaś,przyjmowałaś lekarstwa,jaka była
    > Twoja dieta?

    Także wtedy, gdy w czasie ciąży przyjmowałaś jakiekolwiek lekarstwa. Jak
    mogłaś, wyrodna matko ! Trzeba było opijać się ziółkami Alveo kupionym
    koniecznie u Jacusia. Jego są najskuteczniejsze.

    itd

    itp

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • jacek1956 14.12.05, 12:13
    Taaaa......
    Co za wnikliwa analiza?
  • kajkai 14.12.05, 12:13
    Problem w tym, ze ubieram dziecko normalnie.
    Podkoszulka, bluza albo sweterek i kurtka. Nigdy nie chodzi spocone i raczej nie
    skarzy się ze jest mu zimno...
    Nie jest tez uczuleniowcem, nie bralam ZADNYCH lekow oprocz materny...
    Ciąża przebiegala bezproblemowo.
    Antybiotyki przyjmowala w listopadzie bo miala angine.
    Wczesniej raczej nie chorowala.
  • jacek1956 14.12.05, 13:05
    Jedno wydaje się być pewne.Twoja córka(?)ma osłabiony układ odpornościowy.
    Co go spowodowało w ten sposób nie określimy.Warto sobie uzmysłowić,że komórki
    odpornościowe,podobnie jak inne komórki naszego organizmu,mają identyczne
    zapotrzebowanie na substancje odżywcze.MUSZĄ być zaopatrzone w odpowiednią
    ilość tlenu,glukozy,aminokwasdów,witamin i minerałów.Bez tych substancji
    nie będą w stanie walczyć o zdrowie organizmu.Antybiotyki skutecznie osłabiają układ odpornościowy i wszystkie inne chemiczne "lekarstwa". Niewłaściwa
    dieta - chipsy,coca cola,żarło od Mc Donalda (ulubione przez dzieciaki)
    też robią niezłe spustoszenie.To wszystko mogło spowodować,że Alveo potrzebowało
    więcej niż oczekiwałaś czasu na naprawienie i uzupełnienie braków.
    Powtarzam, to moje domniemania i właściwie nie chce mi się dalej drążyć
    tego tematu na forum.Głównie z powodu "złotych myśli" snajpera55.
  • snajper55 14.12.05, 13:42
    jacek1956 napisał:

    > Powtarzam, to moje domniemania i właściwie nie chce mi się dalej drążyć
    > tego tematu na forum.Głównie z powodu "złotych myśli" snajpera55.

    No i dzieki Bogu.

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • mmagda12 14.12.05, 15:12
    Odpowiadasz na :
    jacek1956 napisał:

    > Powtarzam, to moje domniemania i właściwie nie chce mi się dalej drążyć
    > tego tematu na forum.Głównie z powodu "złotych myśli" snajpera55
    Naprawde to jedyny powod?
  • v.ci 14.12.05, 13:07
  • jacek1956 14.12.05, 13:18
    pytanie nieprecyzyjne.
    Osoba dorosła,która myśli,że jest zdrowa może preparat stosować profilaktycznie
    i w takim wypadku butelka wystarcza na miesiąc codziennego picia po 1 miarce.
    Osoby chore i przewlekle chore powinny przyjmować od min 2 miarek do 5 dziennie
    a nawet więcej.
    Dla zdrowych dzieci obowiązuje wzór: 28mlxwaga dziecka podzielone
    przez 70 (zakładana waga dorosłej osoby.Ten wzór to efekt wieloletnich doświadczeń. Chorym można dawkę podwoić.W związku z tym,że skład jest w 100%
    naturalny i w odpowiednich ilościach i stosunkach przedawkowaniem nie grozi.
  • snajper55 14.12.05, 13:45
    jacek1956 napisał:

    > W związku z tym,że skład jest w 100%
    > naturalny i w odpowiednich ilościach i stosunkach przedawkowaniem nie grozi.

    No i co z tego, że skład jest w 100% naturalny ? Czy to gwarantuje
    nieszkodliwość ??? To zjedz w 100% naturalnego muchomora sromotnikowego lub
    wypij choćby wywar z 100% naturalnej naparstnicy.

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • jacek1956 14.12.05, 13:51
    Z każdą chwilą Twoja mądrość i przenikliwość rośnie.
    Jestem pod wielkim wrażeniem.Hi,hi hi.
  • snajper55 14.12.05, 13:54
    jacek1956 napisał:

    > Z każdą chwilą Twoja mądrość i przenikliwość rośnie.
    > Jestem pod wielkim wrażeniem.Hi,hi hi.

    Nie odpowiedziałeś na proste pytanie. Spadek inteligencji ? Napij się Alveo.

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • kajkai 14.12.05, 14:48
    Jacku,
    czy możesz zdradzić skąd u CIebie tak poteżna wiedza na temat ALVEO ?
    K.
  • snajper55 14.12.05, 14:51
    kajkai napisała:

    > Jacku,
    > czy możesz zdradzić skąd u CIebie tak poteżna wiedza na temat ALVEO ?

    Z kursu dla dystrybutorów.

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • mmagda12 14.12.05, 15:05
  • papiok1 14.12.05, 15:13
    sic!!!
  • jacek1956 14.12.05, 17:57
    Prawie dwa lata picia,czytania materiałów,własnych doświadczeń i udzielania
    się na forum,które wymaga ciągłego uzupełniania wiedzy.
  • lidia.lila1 14.12.05, 18:36
    Chetnie sprobuje .Zapraszam do mojej skrzyneczki .Bedzie milo
  • jacek1956 14.12.05, 20:10
    I wzajemnie
  • izzunia1 14.12.05, 19:00
    W związku z tym,że skład jest w 100%
    > naturalny i w odpowiednich ilościach i stosunkach przedawkowaniem nie grozi.
    To tak jak z woda...
  • mmagda12 14.12.05, 21:36
  • jacek1956 15.12.05, 11:44
    Tak na dobrą sprawę można się doszukać analogii.
    Jeżeli wypijesz za dużo wody - więcej niż potrzebuje organizm to wtedy
    po prostu wydalisz jej nadmiar.To samo dotyczy Alveo.Szkoda tylko kasy.
    Sikanie preparatem Alveo to drogie rozwiązanie i niepotrzebne
  • snajper55 15.12.05, 11:47
    jacek1956 napisał:

    > Tak na dobrą sprawę można się doszukać analogii.
    > Jeżeli wypijesz za dużo wody - więcej niż potrzebuje organizm to wtedy
    > po prostu wydalisz jej nadmiar.To samo dotyczy Alveo.Szkoda tylko kasy.
    > Sikanie preparatem Alveo to drogie rozwiązanie i niepotrzebne

    Analogia jest pełniejsza niż myślisz. Woda ma takie same właściwości lecznicze
    jak Alveo.

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • jacek1956 15.12.05, 13:56
    Ty,Snajper może do jakiegoś kabaretu się zapisz?
    Będą miały tam ujście Twoje "złote myśli"!
    Tylko nie wszystko złoto co się świeci,prawda?
  • snajper55 15.12.05, 15:57
    jacek1956 napisał:

    > Ty,Snajper może do jakiegoś kabaretu się zapisz?
    > Będą miały tam ujście Twoje "złote myśli"!
    > Tylko nie wszystko złoto co się świeci,prawda?

    Kabaret to Ty mi tutaj oranizujesz. Zabawę mam po pachy. ;))

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • mmagda12 15.12.05, 16:33
    snajper55 napisał:

    > jacek1956 napisał:
    >
    > > Ty,Snajper może do jakiegoś kabaretu się zapisz?
    > > Będą miały tam ujście Twoje "złote myśli"!
    > > Tylko nie wszystko złoto co się świeci,prawda?
    >
    > Kabaret to Ty mi tutaj oranizujesz. Zabawę mam po pachy. ;))
    >
    > S.
    Ja rowniez:DD
    Z forum "doszly mnie sluchy" ,ze Jacus poszerzyl "swoja dzialalnosc" o Forum-
    Osteoporoza.Jak narazie nie ma zwolennikow.Ale kto to wie?
  • snajper55 15.12.05, 18:04
    mmagda12 napisała:

    > Ja rowniez:DD
    > Z forum "doszly mnie sluchy" ,ze Jacus poszerzyl "swoja dzialalnosc" o Forum-
    > Osteoporoza.Jak narazie nie ma zwolennikow.Ale kto to wie?

    Ciekawe dlaczego zostawia odłogiem forum Medycyna Naturalna. Czyżby Alveo nie
    było naturalne ? Oh mein Gott ! ;))))

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • jacek1956 16.12.05, 09:20
    snajper55 napisał:
    > Kabaret to Ty mi tutaj oranizujesz. Zabawę mam po pachy. ;))

    Tylko po pachy? Jestem rozczarowany! :-(
    Ja to się czasami aż turlam po podłodze po przeczytaniu Twoich wypocin.
    To dopiero jest zabawa i przepona pracuje i trochę innych mięśni.
    Polecam i koniecznie zrób to w towarzystwie Twojej fanki "Mmagdusi",będziecie
    mieć jeszcze więcej zabawy.Wiesz,śmiech to zdrowie.Cieszę się,że mogę Ci
    dostarczyć trochę radości w Twoim smutnym życiu.
  • mmagda12 16.12.05, 09:59
    jacek1956 napisał:

    > snajper55 napisał:
    > > Kabaret to Ty mi tutaj oranizujesz. Zabawę mam po pachy. ;))
    >
    > Tylko po pachy? Jestem rozczarowany! :-(
    > Ja to się czasami aż turlam po podłodze po przeczytaniu Twoich wypocin.
    > To dopiero jest zabawa i przepona pracuje i trochę innych mięśni.

    Jacus,uwazaj ,zebys sobie krzywdy nie zrobil:D
    > Polecam i koniecznie zrób to w towarzystwie Twojej fanki "Mmagdusi",będziecie
    > mieć jeszcze więcej zabawy.Wiesz,śmiech to zdrowie.
    Mozesz jasniej okreslic co to za zabawa:DD

    Cieszę się,że mogę Ci
    > dostarczyć trochę radości w Twoim smutnym życiu.
    Smutne zycie? Mowisz o sobie? Pa
    Mow mi Magda
    A snajper jest The best Pozdro
  • kajkai 16.12.05, 10:12
    JAcku,
    mylisz się. Wodę można przedawkować.
    Znasz historię jak się gość założył, ze wypije wiadro wody ??
    Niestety - trafil do szpitala.
  • snajper55 16.12.05, 10:22
    jacek1956 napisał:

    > Cieszę się,że mogę Ci dostarczyć trochę radości w Twoim smutnym życiu.

    Ja ze swojego życia jestem zadowolony. Jakos wcale smutne ono nie jest. No, ale
    ja nie jestem akwizytorem. ;)

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • bursztyn10 17.12.05, 20:05
    Nie miałam przez kilka dni dojscia do sieci teraz dopiero nadrabiam zaległsci.
    No i jak zwykle Jacek tu bryluje - dlaczego mnie to nie dziwi?Szczególnie jakos
    tak zawziety chyba dlatego,ze wspiera go Ania. Ale facet nie odpuszcza -
    czytaliscie pewnie moje wczesniejsze wpisy na temat fanatyzmu graniczacego z
    obsesja dystrybutorów firmy Akuna?
    No więc Jacku do Ciebie teraz piszę:
    Nawet czystą, nisko zmineralizowaną wode mozesz przedawkować a co dopiero
    wyciagi ziołowe. Szczególnie wyciagi ziołowe. To sa przeciez leki pochodzenia
    naturalnego niemniej jednak. I nie ma tu nic do rzeczy stosunek mieszanki.
    Opowiadajac takie rzeczy wykazujesz sie komplenta nieznajomoscia tematu.
    Jezeli faktycznie od dwóch lat zdobywasz wiedzę -to gratuluję tego stwierdzenia.
    Tylko kompletny ignorant sprzedaje wyciagi ziołowe i gada takie bzdury.
    Ale byc moze się myle bo;
    _owszem szkolisz sie w technikach sprzedaży ,i innych socjotechnikach i
    powtarzasz ukute slogany bez znajomosci meritum problemu,
    - lub pomimo zapewnień zawartośc tego "srodka spozywczego" (jak pisze na
    ateście PZH) jest takla ,ze rzeczywiscie nie zaszkodzi i nie pomoze.
    Przeanalizuj sobie te wypowiedzi na forum z dystansu i nie wchodx w pyskówkę z
    kazdym kto ma inne zdanie. Bo my mamy prawo do swojego zdania a ty udowodniłes
    jedynie, ze jesteś furiatem. Dowiedz się na tych swoich "mądrych" szkoleniach
    przejawem czego jest zwracanie sie do swoich dyskutantów w formie zdrobniałej.
    pozdrawiam NIECH ALVEO BĘDZIE ZTOBĄ! :)))))))))))))))
  • snajper55 17.12.05, 20:20
    bursztyn10 napisała:

    > Nawet czystą, nisko zmineralizowaną wode mozesz przedawkować a co dopiero
    > wyciagi ziołowe.

    Zwracam uwagę, iż Jacuś napisał: "w ODPOWIEDNICH ILOŚCIACH i stosunkach
    przedawkowaniem nie grozi."

    Czyli: przedawkowanie nie grozi, jeśli nie przedawkujesz. ;)))))))))

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • mmagda12 18.12.05, 11:34
    "pzesiakniety tym specyfikiem",ze nie dociera do niego nic ,wrecz
    krzyczy "NIECH ZYJE ALVEO " itp, a chetnych zawsze znajdzie i jest zawsze "do
    przodu" i to jest najgorsze .
  • jacek1956 19.12.05, 09:49
    bursztyn10 napisała:
    > No i jak zwykle Jacek tu bryluje - dlaczego mnie to nie dziwi? Szczególnie
    > jakos tak zawziety chyba dlatego,ze wspiera go Ania.

    bryluje? A co powiesz na snajpera i mmagdę? Nie uważasz,że to moje wg Ciebie
    "brylowanie" jest potyczką z tą parą? Reszta moich postów to tylko dyskusja
    i chyba to dosyc wyraźnie jest widoczne.Zawzięty? Chyba w mniejszym stopniu
    jak wymieniona przeze mnie para,nie uważasz? Zresztą jak widać po Twoim poście
    "sadzić się",olśniewać też lubisz.
    > Opowiadajac takie rzeczy wykazujesz sie komplenta nieznajomoscia tematu.
    > Jezeli faktycznie od dwóch lat zdobywasz wiedzę -to gratuluję tego
    > stwierdzenia

    W poście,w którym napisałem o przedawkowaniu napisałem też do ilu miarek
    preparatu można podawać.I w tym kontekście należało na tę informację ocenić.
    > Tylko kompletny ignorant sprzedaje wyciagi ziołowe i gada takie bzdury.
    > Ale byc moze się myle bo; _owszem szkolisz sie w technikach sprzedaży ,i
    > innych socjotechnikach i powtarzasz ukute slogany bez znajomosci meritum
    > problemu,

    Odpowiem w tym samym tonie: tylko kompletny ignorant może takie opinie
    budować o innych,oparte na swoich wyłącznie domysłach.
    Wiem,że przedawkować można zioła. Jednak chyba nie postawisz w jednym szeregu
    suszu osobiście zbieranego lub zakupionego z przygotowanym i gotowym do spożycia
    złóżonym preparatem,który został właśnie tak zrobiony aby m in.nie powodował
    tego typu problemów.Odsyłam po wiedzę do firmy lub kilku polskich oraz
    zachodnich instytucji.
    > Przeanalizuj sobie te wypowiedzi na forum z dystansu i nie wchodx w pyskówkę z
    > kazdym kto ma inne zdanie.
    To samo Tobie proponuję.Przeanalizuj sobie wypowiedzi snajpera55,sekundującej mu
    mmagdy12,moje reakcje na ich wypowiedzi.Przeczytaj i przeanalizuj
    wypowiedzi ani70,gosi70,doszedł lukas2332.Porównaj je.Chyba dostrzegasz różnicę polegającą na wiedzy i przekonaniu wynikających także z naszych,własnych
    doświadczeń a wyimaginowanymi opiniami,które może mają gdzieś swoje podstawy,ale
    nie w kontekście tego preparatu.
    > Bo my mamy prawo do swojego zdania a ty udowodniłes
    > jedynie, ze jesteś furiatem. Dowiedz się na tych swoich "mądrych" szkoleniach
    > przejawem czego jest zwracanie sie do swoich dyskutantów w formie zdrobniałej.
    Odbierasz mi prawo do swojego zdania uważając równocześnie,że Wy je macie?
    To ciekawa postawa,nie uważasz?
    Jeżeli pod określeniem furiat ukryłaś fascynata to owszem,jestem fascynatem
    ale niebezpiecznym dla otoczenia? To znaczna przesada i nie uważam abym
    sobie zapracował na takie określenie.Oczywiście nie wskażę komu moim
    zdaniem można by przypisać tę inwektywę.
    Co zaś dotyczy formy zdrobniałej....Gdybyś z irracjonalnych powodów
    prześledziła historię moich potyczek z oczywistymi już forumowiczami to
    niewątpliwie byś dotarła do pierwszego użycia tej formy i zapewniam Cię,
    że nie ja byłem jej autorem.
    Kończąc wreszcie tę tyradę namawiam Cię do tego samego,czyli wyważania
    swoich opinii.Nie jestem jednym z Twoich znajomych z "gniazda fanatyków Alveo"-
    to Twoje słowa,niezależnie od tego jakimi są ludźmi.
    Pozdrawiam i dziękuję za Twoje życzenia
  • lukas23232 18.12.05, 20:07
    papiok1 napisał:

    > Chciałbym prosić osoby, które zdecydowały się zaźywać ten kanadyjski preparat
    > ziołowy, o opinie na temat jego skuteczności. Ja posiadam dolegliwośc w
    > postaci kamicy nerkowej, spotkałem sie z sugestiami skuteczności jego
    > działania na tą dolegliwość. Zapoznałem się z opisami dot. tego leku i wynika
    > z nich, że skutecznie zwalcza on wszelkiego typu dolegliwości. To od razy
    > wzbudza we mnie wątpliwość. Czy mam może rację??
    Witam alveo pije juz 6 miesiac mimo iż uważam sie za zdrowa osobę ,
    zaitersowałem sie tym produktem gdyż widziałem co zrobił ten preparat własnie
    z moim kolega który cierpiał na nerki , miał "rodzić" kamyczka czekał go
    zabieg, o alveo dowiedział sie od mojego jak sie okazłao znajomego i mimo złego
    nasawienia do ziól spróbował pic na poczatku nieregularnie ale gdy mój znajomy
    profesionalnie poiformował go o mozliwościach preparatu kolega ten postanowił
    że zacznie go pic codziennie . po niecałych 4 tygodniach zadzwonił do tego
    znajomego z informacja ze potrzebna jest mu kolejna butelka bo czuje ze cos
    sie w nim dzieje , a ponadto zauwazył że ból coraz zarziej go atakował ,jak
    sie okazało Alveo wypłukiwało z niego kamienie nerkowe co sam zauwazył
    odstawiajac poranny mocz do analizy widział jakis nalot na dnie kubka, po 2
    miesiacach picia alveo badania które zrobił nie wykazały juz kamieni , kumpel
    skakał z radości ja widzac to zaczelem sie interesowac tematem szerzej ,dzis
    Alveo na stałe juz jest w programie mojego dnia , mojej mamie pomogło na
    migrene na która nic innego nie pomagało a ja to pije bo wiem ze to jest dobre
    i polecam kazdemu znajomemu , pozdrawiam i jezeli chiałby pan sie dowiedziec
    czegos wiecej o akunie i Alveo to zaporaszam chetnie udziele wszelakich
    informacji
  • snajper55 18.12.05, 21:03
    lukas23232 napisał:

    > papiok1 napisał:
    na tą dolegliwość. Zapoznałem się z opisami dot. tego leku i wy
    > nika
    > > z nich, że skutecznie zwalcza on wszelkiego typu dolegliwości. To od razy
    >
    > > wzbudza we mnie wątpliwość. Czy mam może rację??
    > Witam alveo pije juz 6 miesiac mimo iż uważam sie za zdrowa osobę ,
    > zaitersowałem sie tym produktem gdyż widziałem co zrobił ten preparat
    własnie
    > z moim kolega który cierpiał na nerki , miał "rodzić" kamyczka czekał go
    > zabieg, o alveo dowiedział sie od mojego jak sie okazłao znajomego i mimo
    złego
    >
    > nasawienia do ziól spróbował pic na poczatku nieregularnie ale gdy mój
    znajomy
    > profesionalnie poiformował go o mozliwościach preparatu kolega ten
    postanowił
    >
    > że zacznie go pic codziennie . po niecałych 4 tygodniach zadzwonił do tego
    > znajomego z informacja ze potrzebna jest mu kolejna butelka bo czuje ze cos
    > sie w nim dzieje , a ponadto zauwazył że ból coraz zarziej go atakował ,jak
    > sie okazało Alveo wypłukiwało z niego kamienie nerkowe co sam zauwazył
    > odstawiajac poranny mocz do analizy widział jakis nalot na dnie kubka, po 2
    > miesiacach picia alveo badania które zrobił nie wykazały juz kamieni , kumpel
    > skakał z radości ja widzac to zaczelem sie interesowac tematem szerzej ,dzis
    > Alveo na stałe juz jest w programie mojego dnia , mojej mamie pomogło na
    > migrene na która nic innego nie pomagało a ja to pije bo wiem ze to jest
    dobre
    >
    > i polecam kazdemu znajomemu , pozdrawiam i jezeli chiałby pan sie dowiedziec
    > czegos wiecej o akunie i Alveo to zaporaszam chetnie udziele wszelakich
    > informacji


    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • kajkai 19.12.05, 10:55
    Jak przeczytlam ostatni post skojarzylo mi się od razu z tysiącem maili, ktore
    kiedys krążyly po sieci typu... "Dostales tego maila bo widocznie twoja dusza
    tego potrzebuje. Musisz go teraz przekazać 10 innym osobom bo inaczej trafi CIę
    szlag w ciągu 10 dni.
    Wujek Bazyl zignorowal tą wiadomość i teraz leży w grobie, Ciocia Józia nie
    uwierzyla i nie trafila w totka..."

    Jacku - nie przekonales mnie do picia alveo. Kimkolwiek nie jestes. Wiernym
    klientem czy wierzącym dystrybutorem, Twoje argumenty do mnie nie trafily.
    Buzka.
  • jacek1956 19.12.05, 11:58
    Dlaczego odpisując snajperowi zwracasz się do mnie?
    Nie miałem najmniejszego zamiaru przekonywać Cię do czegokolwiek,zresztą
    nikt tego nie dokona jeżeli sama nie będziasz chciała się przekonać.
    Gdybyś chciała szukać argumentów przemawiających za preparatem to źródłem
    nie byłoby forum.Widocznie szukałaś argumentów "przeciw" i w takim
    wypadku forum jest dobym źródłem i pewnie taka postawa posłuży Twojemu zdrowiu.
  • kajkai 19.12.05, 12:22
    Jacek - nie najezdzaj na mnie.
    Szukalam tam gdzie wsyzscy szukają odpowiedzi na nurtujące je pytanie.
    Najprosciej - internet. Chyba nie sądzisz ze powinnam szukac na stronie firmy
    produkującej specyfik :))

    Znowu robisz się wsciekly jak ktos ma inne zdanie niz ty. Na nerwicę jak widać
    ten środek nie dziala.. :))
    Wiecej uśmiechu na codzień...
    A odpowiadać bede tak jak mi wygodnie !
  • jacek1956 19.12.05, 13:29
    Ani mi w głowie najeżdżać na Ciebie - to tylko wolne wnioski.Pisałaś zdaje się,że podajesz swojemu dziecku Alveo,prawda? Sugeruję nieśmiało abyś zwróciła
    się do swojego zaopatrzeniowca z prośbą o udostępnienie publikacji niewątpliwych
    fachowców z dziedziny polskiej medycyny akademickiej,różnych specjalizacji
    wypowiadających się na tematy sobie bliskie.
    > Znowu robisz się wsciekly jak ktos ma inne zdanie niz ty. Na nerwicę jak widać
    > ten środek nie dziala.. :))
    > Wiecej uśmiechu na codzień...
    Skąd te zaskakujące myśli? Wściekły,nerwica,brak uśmiechu?
    Po trzykroć pudło.Ani wściekły,ani znerwicowany a uśmiech i owszem często
    gości na mojej twarzy,zwłaszcza jak czytam posty wybranych autorów.
    Przed tego typu doznaniami i schorzeniami zabezpiecza mnie Alveo i moje cechy charakteru. :-D

  • snajper55 19.12.05, 13:13
    jacek1956 napisał:

    > Gdybyś chciała szukać argumentów przemawiających za preparatem to źródłem
    > nie byłoby forum.

    To po co na forum w kółko reklamujesz ten specyfik ? Aby ludzi do niego
    zniechęcić ? ;)))))

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • jacek1956 19.12.05, 13:35
    A ty po co produkujesz swoje komentarze dot specyfiku? Aby ludzi do niego
    zachęcić?
    W równym stopniu te pytania są absurdalne co Twoje
  • snajper55 19.12.05, 13:40
    jacek1956 napisał:

    > A ty po co produkujesz swoje komentarze dot specyfiku?

    Aby Twoje pełne zachwytu pienia miały przeciwwagę. Oraz żeby poinformować
    niedoinormowanych, że nie jesteś w swych pochwałach bezinteresowny.

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • jacek1956 19.12.05, 13:53
    Rozumiem taki sposób myślenia.Jednak mylisz się co do mojej interesowności.
    Wystarczy wejść na jakikolwiek adres internetowy z tematem związany i tam każdy uzyska możliwość zaopatrzenia się w preparat i otrzyma potrzebne informacje.
    Fakt ten jednoznacznie przekreśla Twoje kolejne błędne domniemania.
  • kajkai 19.12.05, 13:59
    Jacku, chyba nie sądzisz, ze dostawca leku poda mi obiektywne informacje ???
    ZLituj się !
  • jacek1956 19.12.05, 14:12
    Po pierwsze to nie jest lek.
    Po drugie,jeżeli jest legalnym "dostwacą" to powinien mieć legalne periodyki.
    (W nich znajdziesz duuużo informacji o zasadach funkcjonowania organizmu,
    utrzymania i pielęgnacji zdrowia,oraz dlaczego Alveo działa w wielu kierunkach.)
    I w jego interesie jest m.in. abyś miała do nich dostęp.Jak przeczytasz
    to dopiero oceniaj,wyciągaj wnioski,nie na odwrót.
    A co do tego litowania....
    Raczej sama zlituj się nad sobą
  • kajkai 19.12.05, 14:40
    Oj Jacek Jacek...
    ty tez sie nad soba zlituj....bo jak nie ty, to już nikt się nie zlituje :)))
    NERWUS !
  • snajper55 19.12.05, 15:30
    kajkai napisała:

    > NERWUS !

    Nie nerwus, fanatyk. To tak jakbyś rozmawiała z działaczem Amwaya.

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • snajper55 19.12.05, 14:01
    jacek1956 napisał:

    > Rozumiem taki sposób myślenia.Jednak mylisz się co do mojej interesowności.

    Zarabiasz na sprzedaży tego specyfiku ? Zarabiasz. No to Twoje reklamiarstwo
    nie jest bezinteresowne.

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • lukas23232 19.12.05, 14:02
    nie to nie jacek pisał tego posta jestem nowym użytkownikiem na forum i tak po
    prostu napisałem ,do dyskusji nie chce sie tu właczac bo temat jest jak rzeka
    kto chce pic Alveo to bedzie pił kto nie chce niech nie pije, swoja opinie i
    zdanie na ten temat zawsze mozna miec różne ,jedno tylko chiałbym wam
    uświadomić to że ktoś podejmuje sie picia alveo to jest efektem wiedzy na ten
    temat która zastała mu profesionalnie przekazana a nie wiary ,człowiek sam sie
    musi przekonac co to z nim zrobi, pozdrawiam wszystkich i zycze wesołych i
    zdrowych swiąt
  • orissa 19.12.05, 15:49
    Wystarczy tych przepychanek. Proszę pisać zgodnie z Netykietą, której jeden z
    zapisów mówi:

    - Nie obrażaj i nie atakuj personalnie swoich rozmówców.

    a także:

    - Nie publikuj wątków niezgodnych z tematyką danego forum.

    Jak widać, bez interwencji moderatora, sami nie potraficie przestarzegać
    podstawowych zasad Netykiety. W związku z tym, jeśli nadal będą tu pojawiać się
    posty atakujące personalnie współrozmówców, wątek zostanie przeniesiony na Oślą
    Ławkę.
    --
    Stać Cię na to!
  • bursztyn10 19.12.05, 16:22
    Orissa - oczywiscie masz rację.
  • bursztyn10 19.12.05, 16:27
    Aby podsumowac to co powinno być kwintescencja tej dyskusji.
    Alveo w jakieś mierze jest na pewno dobre.
    ALE JEŻELI JEST DOBRE NA WSZYSTKO TO ZNACZY ZE NIE POMAGA NA NIC.
  • jacek1956 20.12.05, 10:59
    bursztyn10 napisała:
    > ALE JEŻELI JEST DOBRE NA WSZYSTKO TO ZNACZY ZE NIE POMAGA NA NIC.
    To powinno wyjaśnić dlaczego powyższe stwierdzenie jest błędne w kontekście
    tego właśnie preparatu:
    zacznę od podstawy
    Osłabienie systemu odporności jest powodem chorób a nie bakterie,wirusy,grzyby.
    Silny system odpornościowy nie dopuści do powstania choroby-tak twierdzą lekarze
    Powodów osłabienia jest wiele,ale najważniejsze to powszechnie stosowana
    dieta wysokowęglowodanowa,pełna toksyn żywność,siedzący tryb życia
    nadużywanie chemicznych farmaceutyków,palenie,alkohol,zanieczyszczenie wody i powietrza,smog elektromagnetyczny,stres psychiczny i fizyczny.

    Najlepiej wzmacniać system odpornościowy poprzez:
    -zmianę sposobu odżywiania
    -oczyszczenie przewodu pokarmowego poprzez odblokowanie kosmków
    jelitowych biorących udział we wchłanianiu składników pokarmowych
    -likwidację pasożytów
    -usunięcie toksyn nagromadzonych w całym organizmie,głównie
    jednak w wątrobie,nerkach,śledzionie
    -oczyszczenie układu krążenia ze złogów wapiennych i
    cholesterolowych,które zmniejszają średnicę żył i pogarszają
    dotlenienie i odżywienie tkanek.
    -oczyszczenie okrężnicy z masy kałowej
    -dużo ruchu na świeżym powietrzu

    Jest tego sporo i wygląda skomplikowanie,ale nie sposób się z tym(moim zdaniem)
    nie zgodzić.
    Za wyjątkiem ruchu na powietrzu,pozostałe punkty realizuje preparat Alveo
    i stąd jego wyjątkowa wartość i moja fascynacja tym preparatem.
    Oczywiscie zamiennikiem mogą być inne preparaty pochodzenia naturalnego,
    które można kupić w sklepach zielarskich. Moooże będzie wtedy taniej.
    Aby je bezpiecznie używać jest jednak potrzebna duża wiedza:co z czym łączyć,
    kiedy i jak przyjmować,jaka żywność jest zdrowa i gdzie można ją kupić itd.itp.

    PS. A Orissa oczywiście ma rację i może jej post spowoduje,że nie będę
    zmuszany odpowiadać na personalne "wycieczki" kilku forumowiczów.
    Jacek

  • snajper55 20.12.05, 16:52
    jacek1956 napisał:

    > Za wyjątkiem ruchu na powietrzu,pozostałe punkty realizuje preparat Alveo
    > i stąd jego wyjątkowa wartość i moja fascynacja tym preparatem.

    Brednie. Tak twieerdzą wszystcy dystrybutorzy wszystkich cudownych preparatów
    na wszystkie choroby świata. W rzeczywistości obiecują gruszki na wierzbie. Do
    dziś nie ma ŻADNEGO specyfiku zdolnego do likwidacji blaszek miażdżycowych.
    Światło naczyń poszerza się za pomocą stentów lub omijając zwężone miejsca
    poprzez bypassy. Gdyby były nieinwazyjne metody, byłyby one stosowane zamiast
    ryzykownych jak by nie było zabuegów operacyjnych. Podobnie przedstawia się
    prawdziwość pozostałych stwierdzeń dystrybutorów cudownych środków. Ja
    rozumiem, aby sprzedać i zarobić muszą oowiadać bajki. Jednak oszukiwanie ludzi
    chorych jest dla mnie skrajną podłością.

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • jacek1956 21.12.05, 08:31
    Snajper nigdy nie masz dosyć? Od nowa zaczynasz się nakręcać? Wyobrażasz sobie,
    że te wszystkie informacje są wypocinami dystrybutorów?
    Bredniami nazywasz opinie wielu lekarzy z 20-30 letnią praktyką,którzy zbudowali
    je na podstawie swoich wieloletnich badań naukowych prowadzonych właśnie w tym kierunku?! Masz odwagę przekreślać dorobek naukowy ludzi i instytucji,o których nawet nie słyszałeś?
    Jesteś pewien,że Twoje argumenty są słuszne a Oni ogłaszają brednie i dalej
    wykonują swoje zawody? To zaskarż ich do izb lekarskich,pozwij do sądów!
    Może uda Ci się pozbawić Ich prawa do wykonywania zawodu?Razem z dystrybutorami
    wyjdą na idiotów,wiele firm przestanie istnieć,posypią się odszkodowania,
    forum będzie uwolnione od takich jak ja a Ty będziesz chodził w glorii i wreszcie MOŻE usatysfakcjonowany,albo.....
    Wejdź na stronę www.akuna.pl. Może uda Ci się wejść na tamtejsze forum
    i może uda Ci się przekonać kogoś z tam piszących,że ich wyzdrowienie
    to iluzja,że choroby tarczycy,guzy,nerwice itd.z których powychodzili to
    efekt wyłącznie ich pobożnych zyczeń albo działania placebo nazywającego się
    Alveo.Przekonaj mnie,że moje i zony choroby samoistnie zniknęły bo elfy
    nam aplikowały niepostrzeżenie lekarstwa.
    Myślę,że tym wyczerpałem swoją dobrą wolę w stosunku do Ciebie.

  • snajper55 21.12.05, 10:31
    jacek1956 napisał:

    > Snajper nigdy nie masz dosyć? Od nowa zaczynasz się nakręcać? Wyobrażasz
    > sobie,że te wszystkie informacje są wypocinami dystrybutorów?

    Oczywiscie, że nie. Oni by nie byli w stanie takich bredni wymyślić.

    > Bredniami nazywasz opinie wielu lekarzy z 20-30 letnią praktyką,którzy zbudo
    > wali je na podstawie swoich wieloletnich badań naukowych prowadzonych właśnie
    > w tym kierunku?! Masz odwagę przekreślać dorobek naukowy ludzi i instytucji,o
    > których nawet nie słyszałeś?

    Żaden kardiolog nie będzie twierdził, że jakaś mieszanka ziołowa likwiduje
    blaszki miażdżycowe, aby się już tego przykładu bredni trzymać.

    > Wejdź na stronę www.akuna.pl. Może uda Ci się wejść na tamtejsze forum
    > i może uda Ci się przekonać kogoś z tam piszących,że ich wyzdrowienie
    > to iluzja,że choroby tarczycy,guzy,nerwice itd.z których powychodzili to
    > efekt wyłącznie ich pobożnych zyczeń albo działania placebo nazywającego się
    > Alveo.Przekonaj mnie,że moje i zony choroby samoistnie zniknęły bo elfy
    > nam aplikowały niepostrzeżenie lekarstwa.

    A Ty idź do kościoła i przekonaj modlących się tam ludzi, że nie ma Boga, że
    modlą się bez sensu bo niczego nie wymodlą.

    > Myślę,że tym wyczerpałem swoją dobrą wolę w stosunku do Ciebie.

    Dobrą wolę ????

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • 50v7 25.12.05, 01:40
    snajper55 napisał:

    > jacek1956 napisał:
    >
    > > Za wyjątkiem ruchu na powietrzu,pozostałe punkty realizuje preparat Alveo
    > > i stąd jego wyjątkowa wartość i moja fascynacja tym preparatem.
    >
    > Brednie. Tak twieerdzą wszystcy dystrybutorzy wszystkich cudownych preparatów
    > na wszystkie choroby świata. W rzeczywistości obiecują gruszki na wierzbie.
    Do
    > dziś nie ma ŻADNEGO specyfiku zdolnego do likwidacji blaszek miażdżycowych.
    > Światło naczyń poszerza się za pomocą stentów lub omijając zwężone miejsca
    > poprzez bypassy. Gdyby były nieinwazyjne metody, byłyby one stosowane zamiast
    > ryzykownych jak by nie było zabuegów operacyjnych. Podobnie przedstawia się
    > prawdziwość pozostałych stwierdzeń dystrybutorów cudownych środków. Ja
    > rozumiem, aby sprzedać i zarobić muszą oowiadać bajki. Jednak oszukiwanie
    ludzi
    >
    > chorych jest dla mnie skrajną podłością.
    >
    > S.
    Tak snajper masz słuszną racje ci ludzie są obłąkani rządzą pieniądza utopili
    kupę forsy dziś zioła jutro inne wynalazki, te zioła znam od lat jak jeszcze
    tej Akuny nie było na naszym rynku, ale interes dobry butelka ok 150 zł z czego
    połowa to zarobek jak się utrzyma na progu ale trzeba dużo tego opylić, a
    frajerów coraz mniej może i to alveo pomaga i dobrze jakby ludziom nie
    szkodziło. Na stronie akuna.net pod flagą kanadyjską w j.a. na zakładce
    ludzie sławy (hal of fame)widnieją sami polacy miesięczni dyrektorzy leaderzy w
    śród których są mi znane nazwiska dzieci mieszkających w polscse mających po
    kilka lat dosłownie (takie kombinacje by uciec z podatkiem chyba) a ich rodzice
    mieszkają w kraju w skrajnym ubóstwie, handlując tymi różnymi wynalazkami od
    kilkunastu lat i tym ustrojstwem też, tych handlowców sieciowych postrzegam jak
    osła z przywiązaną tyczką do pleców z zawieszoną marchewką blisko przed ryjem
    jeden krok dzieli od wielkiego sukcesu. Tak nie kłamię Filip ma 4 lata, Konrad
    12, Olga 14 jeszcze dodać coś, może o długach, albo wyrokach, tak ludzie po
    kilku latach kończą podobnie najczęściej bankructwem zawsze można im to
    wytłumaczyć,że za mało zrobili za mało dali z siebie . Takie grupy destrukcyjne
    na ten temat ładnie napisano www.kulty.info/psychomanipulacja/index.php
    ale po latach to nawet w aspekcie prawnym wygląda podobnie jak na
    sekty.sluzew.dominikanie.pl/pr/referat.html#21 tylko jak tym ludziom
    wytłumaczyć, takim działaniom należy się przeciwstawić siłą, choć truno bo kto
    by nie chciał być zdrowy młody i bogaty i dobrze szybko i dużo sprzedając
    cudów których sam nie stosuje mieszkać na Wyspach Kanaryjskich by rzesze
    motłochu na nich pracowało. serdecznie pozdrawiam i do dziełam mamy przewagę
    tamtym ludziom czytać takich rzeczy nie wolno, tematy tabu itd itp.. Dzięki za
    postawę rozsądnego człowieka. możesz pisać na priv, temat rzeka.
  • gosiek70 19.12.05, 16:29
    Popieram.
    Dodać tylko chcę, że jestem użtkownikiem Alveo, bo wiem, że komuś bardzo
    pomógł. Jest to osoba mi znana od 15 lat. Została zarażona żółtaczką
    wszczepienną w szpitalu. Po latach choroba się ujawniła, a ona trafiła na
    leczenie w szpitalu jakąś straszną chemią. Nie pomogło. Więc szukała innych
    sposobów. Alveo pije od maja - pierwszy efekt poczuła się lepiej (placebo?
    może), drugi efekt poprawiły się jej wyniki,a była poprostu wyniszczona.
    Zaczęli pić całą rodziną, jej mąż pozbył się refluksu i schódł na oko 20kg. Ja
    mam nadzieję, że Alveo pomoże mojej córce w oczyszczeniu organizmu z toksyn, bo
    ciągle ją coś wysypuje, a sami pijemy profilaktycznie. Aha, nie jestem
    dystrybutorem. Próbuję bo mam już dość pochłaniania chemii i smarowania córki
    chemią (elidel - bagatelka mała tubka 90 zł starczała mi na tydzień).
    Pozdrawiam wszystkich. G.
  • gosiek70 20.12.05, 12:08
    Proszę powiedz coś na temat pozbycia się pasożytów/Alveo. Zainteresowało mnie
    to. G.
  • jacek1956 20.12.05, 13:52
    Nie mam teraz dostępu do swoich materiałów aby rzeczowo odpowiedzieć na to
    pytanie,ale może to będzie odpowiedzią:
    stara chińska mądrość poucza- "To czego nie mogą wydalić pęcherz i nerki,musi
    być usunięte przez jelito.Czego nie może usunąc jelito,muszą wydalić płuca.
    czego nie mogą wydalić płuca,musi wydalić skóra a to czego nie wydali skóra
    prowadzi do śmierci". Chyba tak to idzie?
    A teraz moja interpretacja. Alveo oczyszcza,odżywia,tonizuje.Doprowadza
    organizm do homeostazy.W efekcie pasożyty tracą środowisko w którym mogą żyć
    i mnożyć się,obumierają i są wydalane.
  • izzunia1 20.12.05, 15:45
    "W efekcie pasożyty tracą środowisko w którym mogą żyć..."
    czyli co, traci sie jelita?
  • jacek1956 21.12.05, 08:40
    Może raczej one (pasożyty)tracą źródło pokarmu,może ich bezposrednie otoczenie
    zmienia się z kwaśnego na zasadowe,albo odwrotnie?Może organizm uruchamia
    procesy,które doprowadzają do ich wyniszczenia-usunięcia? Może to jest tak
    jak z rybą wyciągniętą z wody-pozbawioną swojego środowiska?
    Wiesz nie znam się na tym,powtórzyłem tylko lekarską opinię w przekonaniu,że zawiera prawdę i ktoś z tego będzie chciał skorzystać.
  • snajper55 20.12.05, 16:53
    jacek1956 napisał:

    > A teraz moja interpretacja. Alveo oczyszcza,odżywia,tonizuje.Doprowadza
    > organizm do homeostazy.W efekcie pasożyty tracą środowisko w którym mogą żyć
    > i mnożyć się,obumierają i są wydalane.

    Pasożyty najlepiej się czują i rosną w zdrowym, odżywionym organiźmie.

    S.
    --
    Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania.
  • nerwus6 25.04.06, 12:21
    snajper55 napisał:
    > Pasożyty najlepiej się czują i rosną w zdrowym, odżywionym organiźmie.

    Brednie.W przyrodzie (a my jesteśmy elementem przyrody)osobniki zdrowe,dobrze
    odżywione są odporne na choroby,także pasożyty.Dobrym przykładem może być
    las.Pasożyty atakują drzewa osłabione:np połamane przez wiatr,zniszczone przez
    ogień,przez człowieka albo obgryzione przez zwierzęta.Każdy leśnik to powie.
    Tak samo dzieje się z człowiekiem.Źle odżywiony,osłabiony chorobą,silnym stresem
    i użytymi lekarstwami,przyjmowanymi używkami, stanowi otwartą bramę dla
    pasożytów.
  • legbry 25.04.06, 14:27
    Zgadzam sie z tobą nerwus6! Oczywiście, że na pochyłe drzewo to i koza wskoczy:)
    A poza tym bardzo mnie dziwi nagonka na jakiekolwiek osoby, które śmią przyznać
    się do zarabiania. No cóż rozumiem, że cała reszta nie zarabia? Ciekawa tylko
    jestem do jakich produktów doliczane są koszty ich pracy? Może do plastiku,
    który dodaje się do pożywienia, a którego zjadamy jakieś 8kg rocznie? A może to
    sprzedawca w sklepie, który sprzedaje alkohol nieletniemu, a ten potem traci
    życie? Przestańcie! Wszyscy coś sprzedają, nawet ci którzy piszą, że są
    bezinteresowni bo tylko piją. A gdzie dobre samopoczucie? A może zrobili źle.
    Sprzedają tę informację bo chcą kupić przekonanie o swoim dobrym postępowaniu!
    ITD...
  • zyrafa46 01.05.06, 01:09
    nerwus6 napisał:

    > snajper55 napisał:
    > > Pasożyty najlepiej się czują i rosną w zdrowym, odżywionym organiźmie.
    ===============
    Brednie.W przyrodzie (a my jesteśmy elementem przyrody)osobniki zdrowe,dobrze
    odżywione są odporne na choroby,także pasożyty.Dobrym przykładem może być
    las.Pasożyty atakują drzewa osłabione:np połamane przez wiatr,zniszczone przez
    ogień,przez człowieka albo obgryzione przez zwierzęta.Każdy leśnik to powie.
    Tak samo dzieje się z człowiekiem.Źle odżywiony,osłabiony chorobą,silnym
    stresem i użytymi lekarstwami,przyjmowanymi używkami, stanowi otwartą bramę
    dla pasożytów.<
    ==============================================================================
    Skoro jestem zdrowa i dobrze odżywiona, to nie muszę już (po przeczytaniu
    światłej uwagi - patrz wyżej) myć rąk przed jedzeniem, po przyjściu do domu, po
    zabawie z zarobaczonym (a skąd mam wiedzieć, że nie?) psem sąsiada. Nie będę
    się na nic szczepiła przed wyjazdem do Afryki i będę się śmiać ze strachulców
    co sie ameb boją.
    Pozdrawiam Cię Newrrrwusie(przepraszam za dodatkowe literrrki).:-)
    Żyrrrafa

    PS
    trochę chyba jednak przesadziłam he he
    Żyrafy maja długie nogi to przesadzają


  • zyrafa46 01.05.06, 00:55
    > Pasożyty najlepiej się czują i rosną w zdrowym, odżywionym organiźmie.<

    Jednak przeczytałam coś. Gdybym była pasożytem też bym tak pomyślałajak S.
    Myślę, że tym drobnym zwierzątkom nie można odmówić logiki. Każdy chciałby żyć
    dostatnio, he he.
    Żyrafa
  • zyrafa46 01.05.06, 00:49
    Przeczytałam sobie post Orissy (bo czerwony, he he) i ----- odechciało mi sie
    czytać resztę. Dawno TU nie byłam. A TU ciągle te same WIELKIE PROBLEMY.
    Żałosne. Przepraszam za dosadność i dosłowność i bryknę sobie w jakieś
    ciekawsze miejsce.
    Żyrafa

    Pozdrowienia dla WSZYSTKICH :-)))


    Acha, acha - o kamicy słyszałam, że są na nią inne (też naturalne) metody niż
    bohater tego wątku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.