Dodaj do ulubionych

Amerykański chirurg uratował polskiego pacjenta

30.06.06, 01:03
Pewnie ten chirurg z USA juz dawno zostal wcielony w kamasze zgodnie z
zaleceniami min Dorna - bo to najlepszy sposob na poprawe kompetencji sluzby
zdrowia. Dzieki kamaszom to my bedzimy jezdzic i uczyc innych jak operowac.
Obserwuj wątek
      • oldfart Re: Łaski nie zrobił! 30.06.06, 02:49
        aska9661 napisała:

        > Amerykańcy mają w nas wiernych sojuszników.
        > A my w nich?
        > polecam: www.narodowy.eblog.pl

        To nie ma nic wspolnego z polityka, moze tobie i innym jest to ciezko zrozumiec,
        ale w usa rzad robi swoje i indywidualnosci robia swoje. Jak by rzad go zmuszal
        i on nie chcial tego zrobic... to by tego nie robil. Pieniadze to juz jest
        zupelnie inna sprawa.
    • fpitt Re: Amerykański chirurg uratował polskiego pacjen 30.06.06, 02:53
      .. czasem, ktos wygrywa TotoLotka. Ale, czy to oznacza ,ze wszyscy sa
      szczesliwi??? no, bo niby czemu? Reszta jest milczeniem? Jak u tego faceta, jak
      mu bylo- Szekspir (czy jakos tak). A tak w ogole- kto i jak decyduje o Zyciu
      Pacjentow? kto jest do Odstrzalu - a kogo nalezy ratowac? Kto ma prawo glosu? i
      za ile? Moze nareszcie sie dowiemy? oby.
    • inter71 Re: Amerykański chirurg uratował polskiego pacjen 30.06.06, 03:17
      Wiem cos o takiej tykajacej bombie w klatce piersiowej. Siedem lat zylem z
      peknieta aorta i jakas forma tetniaka, wiem ze teraz wszyscy z usmiechem
      traktuja to co powiedzialem, ale taka jest prawda. Badania przedoperacyjne
      wykazaly ze mam pekniata aorte i w jakis tylko nie znany nikomu sposobu ciagle
      mam krazenie krwi w organizmie.

      Przeszdelem dokaldnie taka sama operacje w 1998 roku, ktora przeprowadzil Dr.
      David (rowniez wybitny doktor zaliczany do waskiego grona najlepszych w swiecie
      chirurgow sercowych) w General Hospital Division w Toronto. Mialem duzo
      szczescia ze trafilem w rece takiego specjalisty. W polsce rozne choroby mi
      przypisywali jedni z najwazniejszych i najmadrzejszych wroclawskich
      specjalistow. Jedni mowili ze mama raka pluc z powodu cienia na plucach jakie
      dawal tetniak, jeden profesor po ogladnieciu zdjecia pluc smial sie i twierdzil
      ze przynioslem zdjecie osoby bardzo zawansowanej wiekiem i w szpitalu musieli
      zamienic przez pomylke zdjecia, a inny wybitny doktor wyganial mnie ze szpitala
      mowiac zebym sobie choroby nie wmawial. Szczesliwie w Toronto, po rutynowym
      zdjeciu klatki piersiowej wyslali mnie na CAT Scan i pozniej jeszcze na
      bardziej szczegolowe badanie aorty. Operowany bylem kilka miesiecy przed
      ustalonym terminem bo zaczelo sie ze mna zle dziac. Ostatecznie wycieto mi 8 cm
      aorty przy sercu i wstawiono sztuczna. Dzisiaj biegam, plywam, chodze do
      silowni i zyje normalnie jak kazda zdrowa osoba a o operacji zapomnialem juz
      dawno. Zyje tak jak bym jej nigdy nie mial, jedynie duze ciecie na plecach mi o
      niej przympomina.

      Jarek tez wroci do zdrowia, szybciej niz przypuszcza i tego mu zycze, wiem
      przez co przeszedl. Miejmy nadzieje ze polscy chirurdzy szybko dojda do
      swiatowych standardow i jeszcze wiele osob w podobnym stanie uratuja, oby w jak
      najszypszym czasie.
      • sulineczka Re: Amerykański chirurg uratował polskiego pacjen 30.06.06, 03:52
        A gdziez ci polscy chirurdzy mieli sie takich operacji nauczyc, gdy w Polsce
        przez cale dziesieciolecia sprzetu w szpitalach nie wymieniano oraz bardzo
        dbano, zeby lekarze ( tak jak i reszta spoleczenstwa )nie dostawali paszportow
        do " niewlasciwych"krajow. Swiatowa literatura medyczna nie napisana jest po
        polsku, a iluz polskich lekarzy zna dobrze angielski ??
        Klaniaja sie zaniedbania sprzed wielu lat.
      • linetrol Re: Amerykański chirurg uratował polskiego pacjen 30.06.06, 03:57
        inter71 napisał:

        > Jarek tez wroci do zdrowia, szybciej niz przypuszcza i tego mu zycze, wiem
        > przez co przeszedl. Miejmy nadzieje ze polscy chirurdzy szybko dojda do
        > swiatowych standardow i jeszcze wiele osob w podobnym stanie uratuja, oby w
        jak
        >
        > najszypszym czasie.



        Brawo! Brawo za taki komentarz i zycze ci zdorwia!!!
    • ksg06 Amerykanski szpital, ktory nie chce ratowac Polki? 30.06.06, 04:52
      expatpol.com/index.php?stsid=27272&kid=35&cktst=1
      Ta historia stala sie pretekstem w mediach do rozmow o spolecznych
      ubezpieczeniach. Jeden z lekarzy twierdzi, ze w Stanach umiera 18 tys. ludzi z
      powodu braku pieniedzy na opieke lekarska.
      Efektywnosc powszechnej sluzby zdrowia jest kiepska i porownywalna np. do
      polskiej..
      Natomiast (uslyszane w radio) utrzymywanie Joanny przy zyciu juz pochlonelo
      polowe kosztow oczekiwanej operacji. Podano wiele niewesolych sprzecznosci
      dotyczacych decyzji i porad szpitalnych wzgledem pacjentki.
    • ksg06 Amerykanski szpital, ktory nie chce ratowac Polki? 30.06.06, 04:52
      expatpol.com/index.php?stsid=27272&kid=35&cktst=1
      Ta historia stala sie pretekstem w mediach do rozmow o spolecznych
      ubezpieczeniach. Jeden z lekarzy twierdzi, ze w Stanach umiera 18 tys. ludzi z
      powodu braku pieniedzy na opieke lekarska.
      Efektywnosc powszechnej sluzby zdrowia jest kiepska i porownywalna np. do
      polskiej..
      Natomiast (uslyszane w radio) utrzymywanie Joanny przy zyciu juz pochlonelo
      polowe kosztow oczekiwanej operacji. Podano wiele niewesolych sprzecznosci
      dotyczacych decyzji i porad szpitalnych wzgledem pacjentki.
      • linetrol Oj Ludzie........................... .. 30.06.06, 05:28
        Tak z tym jest, ze ludzie dpszukuja sie nieprawidlowosci w tym ze lekarz
        przyjachl i uratowaz lycie pocajetowi. Tak z tym jest, ze poslka "smierdzi" ze
        tak powiem, burdem zaklamaniem, krytyka, nierobstwem, korupcja, korupcja i
        jeszcze raz korupcja...

        Ludzie z tym nic nie robia bo sie przyzwyczaili, ale do krytykowania, zazdrosci
        sie tez przyzwyczili.

        Tak z tym jest, ze nikt nic nie robi, tylko narzeka....
        Tak z tym jest, ze jak czytam porum, to sam sie dziwie czemu ci kometujacy nie
        zostali skazani na jakas kare za swojw druny, pusty, i idiotyczy sposob
        myslenia, pisania i komentowania....

        Ze szczesiem (bo z Bogiem ciezko) zycze........
        ................................................................................
        ...............
      • henryad Re: Ja myslalam ze amerykanie to durnie... 30.06.06, 05:56
        Jest trochę wybitności ale masy amerykańskich lekarzy są niedouczone i niemal
        bez serca w swoim zawodzie, pieniądze, pieniądze.
        Sam doświadczałem od nich braku nieraz minimalnych kwalifikacji i ludzkiego serca.
        Niemniej jest także wielu z pasją i miłością do człowieka w co wierzę.
        Natomiast w środowisku w którym się znalazłem w USA takich przypadków nie
        spotkałem i nie słyszałem o nich. Większość raczej narzeka na lekarzy w USA,
        którzy raczej pracują dla wielkich korporacji farmaceutycznych niż leczą
        pożądnie ludzi. Po lichwiarskich bankach w USA przemysł farmakologiczny i
        medyczny ma największe zyski, profity, a społeczeństwo amerykańskie jest jednym
        z najbardziej zchorowanych społeczeństw na świecie. Tu w USA jest największa na
        świecie zachorowalność na raka, cukrzycę prostratę itd itd. I także największa
        otyłość.
        Chore społeczeństwo. Procentowo za dużo lekarzy z żydowskim pochodzeniem.

        • linetrol Re: Ja myslalam ze amerykanie to durnie... 30.06.06, 06:00
          henryad napisał:

          > Tu w USA jest największa na
          > świecie zachorowalność na raka, cukrzycę prostratę itd itd. I także
          największa
          > otyłość.
          > Chore społeczeństwo. Procentowo za dużo lekarzy z żydowskim pochodzeniem.


          Czemu ? Bo maja za dobrze... Obrzeraja sie, nic nie cwicza... itd... Nie
          dlatego ze maja glupich lekarzy, ale dlatego ze sami nie mysla.......
        • levitan4 Re: Ja myslalam ze amerykanie to durnie... 30.06.06, 06:13
          henryad napisał:

          Tu w USA jest największa na
          > świecie zachorowalność na raka, cukrzycę prostratę itd itd. I także największa
          > otyłość.

          To ostatnie to oczywiscie prawda. Ale jesli chodzi o pozostale rzeczy -
          wierutna bzdura! Juz nie mowiac o tym, ze wyleczalnosc tych chorob stawia USA
          daleko przed reszta krajow. Polecam oficjalne statystyki, a nie opinie kolesi z
          Jackowa czy Greenpointu
        • masonic Re: Ja myslalam ze amerykanie to durnie... 30.06.06, 06:53
          Jest trochę wybitności ale masy amerykańskich lekarzy są niedouczone i niemal
          > bez serca w swoim zawodzie, pieniądze, pieniądze.
          Taaa, tylko troche wybitnosci, bowiem wszyscy wiedza, ze w medycynie licza sie
          tylko polskie nazwiska: Koch, Hirszfield...Misiu co ty wypisujesz za brednie.
          Poza dr (nie pamietam nazwiska) tym co w Texasie moczem z neoplastonow leczy
          polskich nazwisk w swiatowej medycynie sie raczej ostatnio nie spotyka.No
          chyba, ze o takich mowisz.

          > bez serca w swoim zawodzie, pieniądze, pieniądze
          No jasne, przeciez lekarz ma miec powolanie i jak ta zgnila kapitalistyczna
          gnida moze zarabiac wiecej od zrywcza azbestu ? ^To po prostu niedopuszczalne,
          az dziw bierze, ze sie ta hameryka jeszcze nie rozwalila. Chyba ze dzieki takim
          jak tym zbieraczom azbestu kiedys zniknie z pow Ziemi.

          > Niemniej jest także wielu z pasją i miłością do człowieka w co wierzę.
          I tym nalezaloby zosatwic 1/10 uposazenia zeby z czystym sumieniem leciec Ci z
          pomoca kiedy zatrzymaja ci sie gazy w okreznicy i mowiac po ludzku przyjdzie
          taki dzien ze nie bedziesz mogl sobie pierdnac.


          Misiu:
          primo: zrywanie azbestu szkodzi
          duo: musisz sie pogodzic ze jako posiadacz przedawnionej wizy turystycznej masz
          szczescie ze Immigration Office jeszcze cie nie namierzylo
          tertio:edukacja widac tez nie jest twoja mocna strona (podobnie jak zdolnosc do
          percepcji otaczajacej cie rzeczywistosci).Myslenie samodzielne to nastepny etap.
          Wracaj do swojej norki na Jackowie, i modl sie zebys tam nie zachorowal
          sierotko po komunizmie.

          >Procentowo za dużo lekarzy z żydowskim pochodzeniem<
          Fee, swintuszek, zagladasz doktorkom w USA do rozporkow? nalogowo?
          Niech ci mamusia z Polski nie owija salcesonu w Nasz Dziennik, kiepska farba i
          z olowiem. olowicy mozgu dostaniesz.


          • meerkat1 Re: Ja myslalam ze amerykanie to durnie... 30.06.06, 08:20
            GW: "W łódzkich szpitalach brakuje 3 tys. pielęgniarek. Władze Uniwersytetu
            Medycznego chcą sprowadzić na studia pielęgniarskie do Łodzi dziewczyny z
            Malezji, a potem zatrudnić je w łódzkich szpitalach.

            Ze statystyk Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych wynika, że w Łodzi pracuje
            17 tys. pielęgniarek. Do prawidłowej opieki nad pacjentami już teraz brakuje 3
            tys. osób. Szpitale funkcjonują tylko dlatego, że siostry pracują w kilku
            miejscach i więcej niż 8 godzin dziennie. Normą staje się podkradanie ich za
            100 zł podwyżki.

            - Absolwentki studiów pielęgniarskich wolą pracę na Zachodzie, a ściąganie
            sióstr zza wschodniej granicy to mit, bo jeśli mają emigrować, to będą wolały
            pojechać kilkaset kilometrów dalej na zachód, gdzie płace są bez porównania
            lepsze - tłumaczą dyrektorzy szpitali."


            I jak tu sie nie zgodzic ze "amerykanie to durnie"?


            P.S. Czy ktos wie gdzie teraz "lecza" w Lodzi dr Pavulok i dr Potasik?
    • poticzok Re: Amerykański chirurg uratował polskiego pacjen 30.06.06, 05:44
      W Stanach Zjednoczonych blisko polowa spoleczenstwa nie ma zadnego
      ubezpieczenia medycznego. Byc moze, ze 18000 ludzi umiera rocznie z powodu
      braku opieki medycznej ale z powodu "radosnej" dzialalnosci opieki zdrowotnej
      umiera okolo 90000 wedle danych statystycznych usa /and how do you like that!/
    • icc217 Zamiast wdziecznosci 30.06.06, 11:21
      narzekanie, biadolenie i wyzwiska - bo lekarzem byl akurat Amerykanin.
      I tlumaczenia, ze 'polski lekarz' z braku paszportu i literatury (w latach
      poprzednich) nie potrafi tego i tamtego. Podobnie jest z innymi zawodami -
      "informatycy" + wroclawskie "komputery". Mysl techniczna, ummiejetnosci,
      cala "Nauka" z nadymanymi profesorami, UJotami itp. o d... rozbic.
    • agpol1 Re: Amerykański chirurg uratował polskiego pacjen 30.06.06, 15:19
      Wiecie, tak czytam te komentarze i w wielu sytuacjach zastanawiam sie o co wam
      chodzi??? Jestem żoną tego pacjenta i dla mnie, dla niego i myslę, że dla wielu
      ludzi w podobnej sytuacji zupełnie nie jest ważne kto tę operację zrobił, czy
      był to Polak, Amerykanin, czy obrzezany albo kastrat. W momencie kiedy nie
      można liczyć na rodzimą służbę zdrowia, najważniejsze dla nas jest to, że się
      udało! Piszecie, jacy nasi lekarze są nieszczęśliwi z powodu braku możliwości
      samodoskonalenia...wierutna bzdura, bo nawet jeśli trafia się szansa wyjazdu za
      granicę z pacjentem, to poprostu nie ma nikogo, kto byłby tym zainteresowany. W
      ciągu całego okresu, kiedy próbowaliśmy przeforsować wyjazd do Niemiec-ci,
      którzy powinni chcieć pomóc-lubelscy lekarze z szefową oddziału na czele, na
      każdym kroku rzucali jedynie kłody pod nogi. Nie macie pojęcia jak to jest czuć
      się bezsilnym, mając równocześnie świadomość, że istnieje realna szansa na
      leczenie.
      Nie wiem, co nas jeszcze czeka, nie wiem, czy mój mąż wróci do zdrowia, czy nie
      wystąpią komplikacje, ale wiem, że wszystko, co było możliwe do zrobienia-
      zostało zrobione.
      I jeszcze małe sprostowanie do artykułu
      1. Pierwszy tętniak nie był pęknięty, była to jak najbardziej planowa operacja
      2. Nie wykonywał jej doc.Kapelak, tylko doc.Pfitzner-świetny chirurg, a przy
      okazji wspaniały człowiek, życzliwy i ciepły, pomomo bardzo surowego wyglądu.I
      w tym miejscu chciałabym jeszcze raz podziękować personelowi krakowskiego
      szpitala za fachową opiekę i za to,że nigdy nie zostaliśmy "spławieni"
      • bjde Serdeczne pozdrowienia 02.07.06, 20:55
        dla Męża, dla Ciebie - i srdeczne wyrazy podziwu dla Waszej dterminacji, dla
        hartu ducha - i sadząc po Twoim poście - dla Waszej jedności. Trzymajcie się!
        A odnosząc sie do listów na forum - mam wrazenie , ze połowa odpowiadających
        nie ma pojecia o rzeczywistosci polskiej "Słuzby zdrowia" - szczególnie
        widzianej d strony tej służby. Nie jestem lekarzem, mam w rodzinie jedna
        lekarkę (becnie na stażu po studiach) ale z tego co wiem, od niej, ze swoich
        obserwacji, naweet z ogólnie dostępnych danych - to im szybciej stąd wszsycy
        wyjedziemy, zostawiając to miejsce naszym władcom - tym lepiej i tym szybciej
        ędziemy mogli tu wrócić.
        Odpowiadzając Tobie - cudownie, ze się udało. Tylko , dlaczego to musi
        być "cudownie" ? Twojemu Mężowi i Tobie się udało - super, wspaniale, naprawdę
        to cieszy. Tylko dlaczego Panu Kowalskiemu obok - nie? Nie miał szczęścia?
        Fakt - ale czy zawsze trzeba mieć szczęscie - przeciez nie wszyscy wygrywają w
        totka? Nie zrozum mnie źle - ja chciałabym po prostu, aby każdy w Polsce mógł
        liczyc na takie leczenie , jakiego potrzebuje, i aby nie było to loterią...
        Tymczasem - z Polski lekarze wyjeżdżaja - bo płacimy im gorzej niż
        sprzątaczom... W Warszawie już brakuje, jak piszą , ok. 2 tys pielegniarek. I
        myśli się o sprowadzeniu nowych z Wietnamu czy Ukrainy . A czemu nie chce się
        podnieść płac polskim pielęgniarkom - czy wtedy wyjeżdzałyby tak chętnie?..
        SZkoda gadać....
        • venus22 Re: Serdeczne pozdrowienia 03.07.06, 00:43
          >>>Odpowiadzając Tobie - cudownie, ze się udało. Tylko , dlaczego to musi
          być "cudownie" ? Twojemu Mężowi i Tobie się udało - super, wspaniale, naprawdę
          to cieszy. Tylko dlaczego Panu Kowalskiemu obok - nie? Nie miał szczęścia<<

          obawiam sie ze to nie jest kwestia szczescia

          lub wystarczajacej ilosci specjalistow umiejacych wykonywac tego typu
          operacje, tylko pewne przypadki medyczne sa albo stosunkowo rzadkie albo/i tak
          niebezpieczne do zoperowania ze malo kto podejmuje sie ryzyka bo nikt nie ma
          wystarczajco praktyki aby to wykonywac rutynowo. Nie ma praktyki bo tak malo
          przypadkow.
          Co innego jak wiele takich przypadkow zjezdza sie do jednego lekarza.

          nie jestem pewna czy dobrze pamietam ale nie tylko polscy ale w ogole w
          zachodniej Europie nikt nie chcial podjac ryzyka. I tez nie wszyscy z USA
          podejmowali sie tego zrobic.
          Kowalski obok mogl miec mniej niebezpieczna sytuacje.

          taka sama sytuacja jest w np. USA, i na pewno wszedzie. Jest
          kilku 'wyspecjalizowanych' specjalistow w danej dziedzinie podejmujacych sie
          operacji tak skomplikowanych ze inni z tej samej dziedziny specjalisci boja
          sie ryzykowac.
          Zjezdaja sie do nich chorzy z calego USA aby poddac jakiemus wyjatkowo
          niebezpiecznemu zabiegowi.


          Tak samo jak w swoim czasie dr Barnard byl jedynym ktory dokonywal
          przeszczepow serca. czy to znaczy ze pozostali kardiolodzy byli niedouczeni?

          Venus

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka