15.08.06, 22:41
Wime ze ten temat przewijal sie juz kilkakrotniea a nawet kiladziesiat... Od
jakis2 tyg mam zatkane ucho, tzn sama nie wiem czy zatkane mam wrazenie
jakbym cos w nim miala. Ktoregos dnia poprostu sie tak obudzilam. W sumie nie
slysze jakos slabiej na nie ale jak tylko soc mowi to mam wrazenie jakbym
mowila od srodka, slysze siebie tak jakby przytlumiona. Probowalam juz
kropli, plukania ciepla woda, nawet wosku i nic nie pomaga. Nie wiem co mam
robic, w chwili obecnej jestem za granica, bez ubezpieczenia. Lekarze licza
sobie tutaj niezla sumke za nawet konsultacje. Zostalo mi jeszcze do
odebebnienia 4 tygodnie. Pomocy !
Obserwuj wątek
    • j2334 Re: Ucho. 15.08.06, 23:23
      no ,niestety sama to ty sobie ucha nie przepluczesz,a ten maly zabieg bardzo by
      ci pomogl.z pewnoscia doszlo do zatkania woskowina,sama to mozesz tylko ja
      jeszcze glebiej wepchnac.Mialam to samo,bardzo to utrudnia normalne zycie.czemu
      jadac za granice nie wyrobilas sobie karty na leczenie w NFZ? Nie pozostaje ci
      nic innego jak poszukac w miare taniego lekarza,bo moze byc jeszcze
      gorzej.poprostu do ucha trzeba zajrzec,zeby jeszcze z tego nie zrobil sie jakis
      stan zapalny,bo wtedy jeszcze dojdzie ci leczenie.Tyle tylko moge Ci
      poradzic .powodzenia
    • norka84 Re: Ucho. 16.08.06, 22:37
      Juz nie moge, nie mam sily to mnie wykancza. Jutro beda 2 tyg. Chyba jednak
      zdecyduje sie na tego lekarza... Wywale gruba kase, ale z drugiej strony boje
      sie ze mi to nie pomoze, wkoncu probowalam juz tylu rzeczy... :(((((

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka