Dodaj do ulubionych

Skolioza - operacja - jedyny ratunek? :(

12.09.06, 02:01
witam
moja dziewczyna ma 21 lat i zaawansowana skolioze. Namawiam ja na operacje w
LORO, ale bardzo sie boi i obawia. Staram sie ja zrozumiec, chociaz nie
potrafie bo nie jestem nia. Na jej miejscu (prawdopodobnie) poddalbym sie
operacji, gdyz istnieje duza szansa na jej wylecznie/zmniejszenie i normalne
zycie. Mnie jej skolioza w ogole nie przeszkadza w kochaniu jej jako osoby, i
dla tego tylko z milosci i z troski wkolko probuje ja namowic, zeby cos z tym
robila. Wiem, ze jesli zostawi ten problem i nic nie zacznie dzialac to za
20-30 lat bedzie strasznie cierpiala. Jednak z drugiej strony czytam tez na
forum opinie ludzi ktorzy wlasnie 10-20 lat po operacji w narzekaja na
okropne bole (i to juz nie tylko kregoslupa ale nog i rak).
Pomozcie, czy operacja moze naprawde pomoc, jesli tak do jakiego lekarza sie
zglosic? Czy ktos ma jakies doswiadczenie w tej sprawie? Czy jesli nie podda
sie operacji to bole kregoslupa nasila sie a skolioza poglebi?

Ciezko napisac mi w tej chwili "pozdrawiam"...
Edytor zaawansowany
  • 12.09.06, 13:47
    Doświadczenia nie mam żadnego w tym temacie (na szczęście), ale powodowany Twoim wątkiem znalazłem coś w necie.Poniżej podaję link
    www.scoliosis-stop.com/
  • 16.09.06, 21:29
    hej radze jednak zeby corka sie zgodzila na ta operacje LORO ma naprawde bardzo
    dobra opinie.Ja tez mam skolioze nie zoperowana a przy tym przeszlam 3 operacje
    dyskopatii i zamiast zalozyc mi prety to nie pomysleli a teraz wszyscy mowia ze
    jest za pozno mam 34 lata.Wybiore sie jeszce moze do ordynatora LORO na wizyte
    prywatna moze on cos mi doradzi i pomoze bo wyje doslownie z bolu kregoslupa i
    nog a kazdy mowi ze skolioza sie do tego przyczynia.jak bedzie potrzeba to
    mozna do mnie pisac na email sloneczko9@o2.pl bo tam najwiecej otwieram i moge
    sue podzielix wiadomosciami pozdrawiam
  • 16.09.06, 23:40
    Nie namawiaj jej... To bardzo powazny zabieg. Taką decyzje musiałaby podjac
    sama i musiałaby bardzo tego chcieć. Ewentualne komplikacje = np.kalectwo.
    Jeżeli Twoja dziewczyna nie chce zabiegu to nie naciskaj, tym bardziej, że ona
    w końcu może odebrac to opacznie, tzn. pomysli że jej nie akceptujesz... a
    skolioza to potworny kompleks. Jako dorosła juz kobieta sama musi tego chcieć,
    a determinacja przydaje sie w pierwszych dobach po zabiegu...:)
  • 17.09.06, 02:02
    a ile stopni wg Cobba ma to skrzywienie ?

    pozdrawiam
  • 17.09.06, 10:36
    witam, nie namawiaj- znam z doswiadczenia, ze to dziala na odwrot, sama przez
    to przechodzilam, ona musi tego chciec. Ja nie zdecydowalam sie na operacje i
    na razie nie zaluje. mam pytanie- co to jest LORO i gdzie? Nie slyszalam...PZDR
  • 17.09.06, 11:54
    cd.action1 nikt nie odpowiada na Twoje pytania. Powinieneś wiedzieć jakim
    schorzeniem jest skolioza tym bardziej jeśli masz powazne plany ze swoja
    dziewczyną. Oczywiście operacja moze pomóc, chociaz na tym forum są ogromni
    przeciwnicy operacji. Co by nie powiedzieć skolioza jest schorzeniem
    postępującym, pogłebia sie cały czas... z wiekiem bóle sie nasilają a do tego
    dochodze inne problemy związane z tym schorzeniem, cierpi przeciez cały
    organizm, uciskane i deformowane narządy wewnetrzne, serce, płuca itd.
    Mam dużo starszą od siebie koleżanke, ma skolioze. Obserwuję przez lata jak sie
    zmienia, zewnętrznie. Deformacje przez ostatnie 10 lat powiękrzyla się bardzo,
    garb się powiękrzyl, skrócił tułw, juz prawie utyka na jedną noge. Jak ją
    poznałam skolioza byla widoczna ale mogła ją maskować strojem, włosami itd.
    Traz na zabieg jest już za póxno bo ma 45 lat... Ja przeszłam zabieg w wieku 24
    lat tj. 8 lat tmu. Moje życie sie zmieniło, nie ma bólu, nie ma kompleksu bo po
    skoliozie 55 stopni zostala tylko cieniutka blizna i lekko odstająca łopatka.
    Nie ma głupich spojrzen na plaży, nie ma problemów z zakupami ciuchów, moge
    nosic wszystko i co najważniejsze NIE BOLI! Nawet jeśli za kilkanaście lat ból
    powróci to teraz żyje bez bólu i jestem szczęliwa, że się zdecdowałam. Było
    warto.
    A wracając do sprawy dobrze jeśli sie zdecyduje, ale musi to byc jej potrzeba i
    decyzja. Pozdrawiam:)

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.