czy można kupić leki na receptę bez recepty? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • wiem,że pytanie w tytule brzmi idiotycznie,ale jestem kompletnie zielona w
    tych kwestiach;).chodzi mi o to,czy można kupić lek refundowany,wydawany na
    receptę (konkretnie Berotec,taki wziewny antyalergiczny),nie mając
    recepty,ale płacąc pełną cenę leku? (16 zł zamiast 4 zł)
    z góry dzięki:)
    --
    najnowsze kolczyki
    ja w Wylęgarni
    • Po to sa recepty, zeby leki nie byly sprzedawane bez recepty...
      • Tak samo jak możesz robić zakupy bez pieniędzy i zeszytu:)
        --
        www.tak.fm
        Gramy na TAK!
        • dzięki;)

          wbrew pozorom pytanie nie jest AŻ TAK GŁUPIE,na jakie wygląda...po prostu
          pamiętam sytuację,w której mój ojciec kupił jakies tabletki antyalergiczne
          (chyba Aleric) nie mając recepty,za pełną cenę,a posiadając receptę można je
          było kupić jako lek refundowany...z tym,że nie wiem/nie wiedziałam/,czy to
          wyjątek,czy reguła.
          nawiasem mówiąc-to co w takim razie kogo obchodzi pełna cena leku i po co to
          się podaje,skoro jest refundowany,można go dostać tylko na receptę i basta??
          --
          najnowsze kolczyki
          ja w Wylęgarni
          • Nie wiem jak to dziala w Polsce,
            ale po to sa recepty zeby wypisywal je lekarz, czyli 'fachowiec' ktory
            orientuje sie primo- o czym moga swiadczyc dane objawy u chorego secundo ew.
            jaki lek jest stosowny w tym przypadku.

            natomiast odplatnosc -pelna, czesciowa lub calkowite pokrycie- to juz sprawa
            ubezpieczenia jaki zaprowadzil rzad lub prywatna firma.


            Venus
          • Bo jesli recepte wypisze ci lekarz w gabinecie prywatnym to najczesciej placisz
            cala cene.
            --
            Iść, ciągle iść w stronę Słońca.....♥ ☼ ♥ ☼ ♥
            • diastema napisała:

              > Bo jesli recepte wypisze ci lekarz w gabinecie prywatnym to najczesciej placisz
              > cala cene.

              Wcale nie. Jezeli lekarz wypisal ci recepte na lek, za ktory zaplacilas cala
              cene, to albo nie mial z funduszem umowy na wypisywanie recept na leki
              refundowane albo niestety nie zna pojecia "tanszy zamiennik" i po prostu wcisnal
              ci drogi, nierefundowany lek.
              A co do pytania glownego, farmaceuta, zgodnie z obowiazujacym prawem (nie
              wliczajac tu sytuacji z receptami farmaceutycznymi, o ktorych ktos tu pisal) nie
              moze wydac leku na recepte bez recepty, bo w przypadku kontroli zaplaci za ten
              lek. Farmaceuci maja swoje sposoby na obchodzenie tych przepisow, ale to juz ich
              ryzyko.
              --
              PiSs off!
              • A dlaczego nikt nie zastanawia sie nad tym ze jest jakis powod, dla ktorego
                pewne leki sa dostepne na recepte? Cena nie jest zadnym wyznacznikiem
                dostepnosci a raczej sila i sposob dzialania. Lekarz i farmaceuta biora na
                siebie odpowiedzialnosc sprzedajac leki. Jezeli farmaceuta decyduje sie sprzedac
                cos bez Rx to robi to po rozwazeniu za i przeciw i w pelni odpowiada za
                ewentualne skutki dzialania i zdrowie pacjenta a na pewno nie zastanawia sie czy
                bedzie musial cos doplacac czy nie (nic nie musi chyba ze sprzeda ze znizka na
                niewazna Rx). DORODZY PACJENCI KASA TO NIE WSZYSTKO!!!
                • dokladnie tak to wyglada
                  to zalezy jaki to jest lek i jakie jest jego dzialanie, przeciez nikt nie wyda
                  lekow np psychotropow bez recepty nawet jak sie ze nia zaplaci cala sume a
                  swoja droga to sa leki ktore moga byc sprzedawane bez recepty nawet jesli sa na
                  recepte, np taki lek jak sandostatyna lar ktora sie podaje przy nowotworach i
                  na recepte kosztuje 4-6 zl (nie pamietam dokladnie) a bez recepty ok 4000.
                  Ladna roznica prawda?
                • tiaa, koteczki - Pyralgina a 6 tabletek możecie sobie kupić i 20 opakowań, ale
                  a 10 tabletek - na receptę, Allertec a 7 szt. można i 100 op. kupić, a 20 szt,
                  na receptę
                  No Spa 40 mg można i 100 op. kupić, No Spa forte a 80 mg niet
                  nie bujajcie fachowca o siłach działania etc.
                  a parę lat temu takie groźne specyfiki jak Hepatil czy Sylimarol też były na
                  receptę :)
                  Ranigast max a 150 mg czy Ranimax 150 -skolko ugodno, ale taki sam Ranigast 150
                  a 30 czy 60 szt. już na rp.
              • Mnie by sie w prywatnym gabinecie umowy z funduszem nie chcialo podpisywac i tak
                zazwyczaj jest wiec czesto placi sie za te recepty cala kwote bez refundacji.
                --
                Iść, ciągle iść w stronę Słońca.....♥ ☼ ♥ ☼ ♥
          • Pytanie nie jest głupie. Glupie mogą być tylko odpowiedzi.

            Są leki na receptę, które mozna kupić bez.
            W specyficznych przypadkach, np leki antyhistaminowe (antyalergiczne)
            najmniejsza dawka w najmniejszym opakowaniu może być sprzedawana bez recepty.
            Podział leków: RX - na receptę i OTC - bez recepty. Te leki o których
            wspomniałem wyżej oznaczone są symbolem RX*.
            Spytaj farmaceutę

            A
          • > nawiasem mówiąc-to co w takim razie kogo obchodzi pełna cena leku i po co to
            > się podaje,skoro jest refundowany,można go dostać tylko na receptę i basta??

            to proste: osoby ubezpieczone maja prawo do refuncacji, osoby nieubezpieczone
            musza placic 100% ceny
          • Nie mozna porownywac berotecu z alertekiem, berotec nie jest lekiem
            antyalergicznym!!!! Jest paramimetykiem, nieumiejetnie dozowany moze zabic.
          • Ja kupowałem Rotadine w ten włąśnie sposób - bez recepty dostałem w pełnej cenie
            - receptę zgubiłem.

          • > (chyba Aleric) nie mając recepty,za pełną cenę,a posiadając receptę można je
            > było kupić jako lek refundowany...

            czasem nie ma róznicy w cenie, a lek jest specjalistyczny i apteki NIE MAJą
            PRAWA sprzedać go bez recepty.
          • Twoje pytanie nie jest wcale glupie. Jest skierowane w zle miejsce.
    • Oczywiście, że można. Musisz trafic na sympatyczną aptekarkę :)
    • Można kupić taki lek za pełną cenę i to całkowicie legalnie. Recepta jest po
      to, żeby był tańszy, jeśli lekarz zdecyduje, że jest potrzebny. Natomiast,
      jeśli tylko Ty uznasz, że jest potrzebny, musisz zapłacić pełną cenę i wszystko.
      • > Można kupić taki lek za pełną cenę i to całkowicie legalnie. Recepta jest po
        > to, żeby był tańszy, jeśli lekarz zdecyduje, że jest potrzebny. Natomiast,
        > jeśli tylko Ty uznasz, że jest potrzebny, musisz zapłacić pełną cenę i
        wszystko

        Co za bzdura. Odplatnośc nie ma nic do tego czy lek jest na recepte czy bez.
        Jest wiele leków pełnoplatnych które są na recepte.
        Wykaz produktow leczniczych określa dostępność leku na receptę lub bez. Czasem
        farmaceuci wydaja leki bez recepty, ale to juz ich ryzyko. Jezeli komus sie cos
        stanie odpowiadaja za to. Są też kontrole, i nie kazdy chce ryzykować.

        • noemi9 napisała:


          > Co za bzdura. Odplatnośc nie ma nic do tego czy lek jest na recepte czy bez.
          > Jest wiele leków pełnoplatnych które są na recepte.
          > Wykaz produktow leczniczych określa dostępność leku na receptę lub bez.


          Nie bzdura, istnieją leki, tańsze na receptę, droższe bez recepty (refundacja),
          poza tym jest grupa leków, które można w ilości jednego opakowania sprzedać bez
          recepty, bez żadnych konsekwencji.
          Jeśli zamówię (przykładowo) Amizepin w hurtowni-zapłacę za niego,
          jeśli wypiszę receptę z literką "p" (choroba przewlekła) lek jest za darmo:)

          Co do ryzyka, jeśli ktoś zakupi sporą ilość Panadolu(bez recepty, w dowolnym
          kiosku) i go skonsumuje, to sprzedawca nie ponosi za to odpowiedzialności-prawda?

      • panprezes1982 napisał:

        > Można kupić taki lek za pełną cenę i to całkowicie legalnie. Recepta jest po
        > to, żeby był tańszy, jeśli lekarz zdecyduje, że jest potrzebny. Natomiast,
        > jeśli tylko Ty uznasz, że jest potrzebny,musisz zapłacić pełną cenę i wszystko

        No to kup morfinę.

        S.
        --
        Ciemno w tym państwie, gdzie łotry na świeczniku. S.J.Lec
    • w sytuacji zagrożnienia życia kierownik apteki może wystawić receptę
      farmaceutyczną na lek na receptę. bez narkotyków, psychotropów itd. iodpłatność
      100%.Berotec jest stosowany w astmie. atak astmy może być taką sytuacją.
      z tym, że jest to rozwiązanie stosowane tylko w wyjątkowych sytuacjach. zwykle
      pacjent może łatwo przewidzieć, kiedy skońcy się potrzebny i stale żażywany lek
      i zadbać o receptę za wczasu.
    • Mozna, ale tylko przez internet, i najczesciej tylko z zagranicy. Zazwyczaj z
      Indii albo Chin. Problem w tym ze w wiekszosci takich przypadkow, zaplacisz
      mniej niz normalnie, ale tak na prawde nie wiesz czy na prawde dostaniesz to za
      co placisz...
      --
      "Socialist view of the economy could be summed up in a few short phrases: If it
      moves, tax it. If it keeps moving, regulate it. And if it stops moving,
      subsidize it." - Ronald Reagan
      • Niekoniecznie. Są takie leki, które można kupić bez recepty i na receptę, np.
        Zyrtec. Bez recepty kupisz słabszy lek, z mniejszą ilością tabletek w
        opakowaniu. Silniej działający, w większej ilości - tylko na receptę.

        --
        "This is major Tom to ground control"
        • Berotec nie jest lekiem antyalergicznym tylko rozszerzającym oskrzela na
          zasadzie blokowania odpowiednich receptorów.To czy kupisz go tylko z receptą
          czy może uda się bez zależy od farmaceuty który stoi w okienku apteki.To jest
          kontrolowane ale jak już ktoś pisał można obejść to tak żeby bez ryzyka i
          recepty sprzedać.Kiedyś używałem Berotecu i chodziłem do lekarza po
          receptę.Zdarzyło się że nie miałem recepty ,poszedłem do apteki ,poprosiłem i
          pani zastanowiła się ,powiedziała że warunkowo w wyjątkowych sytuacjach może
          sprzedać bez recepty i sprzedała mi.Czyli da się.Teraz biorę Zafiron i
          Baclazone a Berotec od kilku lat omijam.Było też tak że mając przewlekłe
          zapalenie zatok (a może uzależnienie od kropelek?) używałem Rhinazinu.I w
          większości aptek w Lublinie kupowałem go bez recepty a w Warszawie bodajże
          powiedziano mi że bez recepty absolutnie nie można go sprzedać.Widać więc że
          kwestie na receptę czy bez nie są tak ściśle uregulowane ,przynajmniej co do
          niektórych leków.
          --
          Pozdrawiam
          Pi-Vo
    • Oczywiście, że można. Wszystko zależy od 'polityki' danej apteki oraz normalności danego aptekarza.
      Np. w moim rodzinnym mieście znam aptekę, która właściwie słynie z tego, że bez problemu można w niej nabyć leki normalnie sprzedawane tylko na receptę. Właściwie, wszytko o co klient zapyta: od antybiotyków, przez leki dla astmatyków po nasenne. Nie próbowałam tylko z psychotropami bo nie miałam takiej potrzeby. Ceny w tej aptece są jednak ok 10% większe niż w pozostałych. Ale jak przychodzi sezon pylenia roślin i kolejny raz mam zapalenie spojówek, to wolę iść tam z marszu i zapłacić 2 zł więcej za sprawdzone krople niż użerać się z państwową służbą zdrowia i prosić o recepty.
      Inna historia, z mojego obecnego miejsca zamieszkania: Po nagłym ataku woreczka żółciowego, lekarz w pogotowiu przepisał mojemu mężowi lek X. Tabletki pomogły, ale po pewnym czasie się skończyły. Więc poszłam do apteki i kupiłam takie same (nawet nie zastanawiając się, czy są na receptę...). I tak przez kolejne trzy miesiące. A potem w aptece przyjęli nową panią i okazało się, że nie ma zmiłuj - bez papieru tabletek nie dostanę. I gdzie tu logika?
      Na szczęście w naszym kraju nie możemy narzekać na brak aptek i wystarczy trochę poszukać, a na pewno znajdzie się taka, w której można kupić potrzebne leki bez zbędnych ceregieli z receptami.
      • Zgadzam się. Powinni w ogole zlikwidowac recepty :> Jak ktos sie uprze, to z
        recepta czy bez, zdobedzie co chce. Wiec niech Ci, ktorzy maja troche bardziej
        refleksyjne podejscie w razie potrzeby idado lekarza, a odwazniaki sami sie
        leczya, kupujac co popadnie w aptekach. Im mniej ludzi w kolejkach do gabinetow
        lekarskich, tym dla mnie lepiej, bo nie lubie czekac :P
    • To mi ostatnio wytłumaczył akurat pediatra mojego dziecka, że np. antybiotyk, który jest na receptę (i bez recepty go nie kupię) muszę wykupić w ciągu 7 dni żeby mieć refundację i zapłacić taniej. Jeśli receptę będę chciała zrealizować w późniejszym terminie to zapłacę pełną odpłatność za dany lek i właśnie po to są te ceny przed i po refundacji. I chyba to jest tak, że każda recepta ważna jest miesiąc od jej wystawienia ale żeby wykupić lek z refundacją to na dane grupy leków ustalony jest konkretny czasookres i tak np. antybiotyk trzeba wykupić w ciągu 7 dni, a np. Zyrtec (zażywa go moja córka) w ciągu 2 tygodni.

      Asia mama LENY (27-01-2005)

      A Lenka ma już...
      • johana19 napisała:

        > To mi ostatnio wytłumaczył akurat pediatra mojego dziecka, że np. antybiotyk,
        który jest na receptę (i bez recepty go nie kupię) muszę wykupić w ciągu 7 dni
        żeby mieć refundację i zapłacić taniej. Jeśli receptę będę chciała zrealizować w
        późniejszym terminie to zapłacę pełną odpłatność za dany lek i właśnie po to są
        te ceny przed i po refundacji.

        Akurat lekarzy nie powinnas sluchac, jezeli chodzi o przepisy dotyczace recept,
        oni nie maja o nich zielonego pojecia. Po terminie waznosci recepty nikt ci jej
        nie zrealizuje. Recepta na anntybiotyk wazna jest 7 dni, na inne leki - miesiac.

        --
        PiSs off!
        • No nie wiem, ja mialam robiona masc z antybiotykiem i poszlam po nia do apteki po uplywie tygodnia i normalnie mi recepte zrealizowali tyle tylko, ze pani sie zdziwila ze mnie lekarz nie poinformowal ze po tygodniu juz nie dostane refundacji... Wiec recepta jest wazna - nie wiem czy miesiac, ale na pewno wiecej niz tydzien - ale po tygodniu juz jest pelna odplatnosc po prostu.
      • > w ciągu 7 dni, a np. Zyrtec (zażywa go moja córka) w ciągu 2 tygodni
        dobry przykład na to, że lekarze się na tym niezbyt znają.

        apteka nie powinna zrealizować przeterminowanej recepty, jednak przy
        odpłatności 100% ewentualne konsekwencje nie są zbyt dotkliwe dla kieszeni
        apteki, wiec zwykle, jeśłi pacjent potrzebuje leku, to trochę przeterminowaną
        receptę zrealizujesz.

        jednak przykład przeterminowaną receptą na antybiotyk dla dziecka nie jest
        najlepszy- jeśli jest chore i lekarz dobrał odpowiedni antybiotyk, to trzeba go
        podać od razu a nie czekać miesiąc. a jeśli nie jest potrzebny, to w ogóle nie
        kupować antybiotyku, np. z myślą o samodzielnym użyciu kiedyś tam.
      • Nieprawda! Waznosc recept ksztaltuje sie nastepujaco:
        5 dni - recepty ambulatoryjne
        7 dni - recepty na antybiotyki
        pol roku pozostale recepty.
        Co innego z odplatnoscia. By dostac lek na znizke nalezy go wykupic do 30 dni (oczywiscie antybiotyku nie dostanie sie w 8 dniu)

        johana19 napisała:
        > To mi ostatnio wytłumaczył akurat pediatra mojego dziecka, że np. antybiotyk, k
        > tóry jest na receptę (i bez recepty go nie kupię) muszę wykupić w ciągu 7 dni ż
        > eby mieć refundację i zapłacić taniej. Jeśli receptę będę chciała zrealizować w
        > późniejszym terminie to zapłacę pełną odpłatność za dany lek i właśnie po to s
        > ą te ceny przed i po refundacji. I chyba to jest tak, że każda recepta ważna je
        > st miesiąc od jej wystawienia ale żeby wykupić lek z refundacją to na dane grup
        > y leków ustalony jest konkretny czasookres i tak np. antybiotyk trzeba wykupić
        > w ciągu 7 dni, a np. Zyrtec (zażywa go moja córka) w ciągu 2 tygodni.

        --
        Forum o piłce
        Wszystko płynie jak powiedział Pan Tarej! :-)
        Mój blog
        • > Nieprawda! Waznosc recept ksztaltuje sie nastepujaco:
          > 5 dni - recepty ambulatoryjne
          > pol roku pozostale recepty

          nieprawda.
          • Niestety - nie masz racji.
            Oczywiscie nie mowie tutaj o odplatnosci za leki, tylko o waznosci recepty.

            --
            Forum o piłce
            Wszystko płynie jak powiedział Pan Tarej! :-)
            Mój blog
            • na przyszłość przeczytaj sobie odpowiednie rozporzadzenie, zanim coś napiszesz,
              OK?

              w tym przypadku chodzi o rozp. ministra zdrowia z 28 wrzesnia 2004 w sprawie
              recept lekarskich. dz. ustaw nr 213 poz.2164
              paragraf 18.
              w skrócie: termin realizacji recepty nie może przekroczyć 30 dni od daty jej
              wystawienia.
              wyjątki:
              antybiotyki: 7 dni
              recepta wystawiona w ramach pomocy doraźniej 7 dni
              leki sprowadzane z zagranicy dla "użytkowników indywidualnych" (import
              docelowy) oraz preparaty immunologiiczne robione dla konkretnego pacjenta: 60
              dni
    • oczywiscie ze mozna..w wypadku naglego zagrozenia zycia..mowi o ty
      art.96.2.prawa farmaceutycznego-chodzi tu o leki ktore nalezy brac stale i
      nagle odstawienie moze spowodowac problemy zdrowotne(kardiologia ,astma)

    • Z moich doświadczeń - kiedy skończył mi się lek na jaskrę, mój lekarz był chory
      a nie chciałem płacić 80 zł za wizytę albo czekać cały dzień w przychodni tylko
      po to żeby dostać receptę - po priostu pozsedem do apteki , powiedziałem co i
      jak i spytałem czy mi sprzedadzą z pełną odpłatnopścią.
      W pierwszej aptece nie sprzedali, w drugiej tak.
    • wszystko zalezy od farmaceuty. nikt mi nie wmówi ze wszyscy są tacy służbiści
      ze nigdy niczego nie sprzedali bez recepty.
      ale i tak nie kupisz pewnych leków, szczególnie tych które w zwiekszonych
      dawkach mogą wywoływać halucynacje.
      a sama np widziałam jak pani w aptece sprzedała dwóm ewidentnie podejrzanym
      smarkaczom (ok 17-18 lat) acodin(tabletki na kaszel). skąd wiedziałm ze sa
      podejrzani, bo jak juz im dała te tabletki to nie mogli powsztrzymac tych
      uśmiechów od ucha do ucha. a kto sie cieszy z tego ze sobie tabletki na kszel
      kupił.
      z tego co czytałam na ulotce to w wiekszych niz zalecanych dawkach lub w
      przypadku przedawkowania chyba acodin daje jakies "wyskokowe" objawy.
      a co do twojego pytania, obstawiam ze wziewnego nikt ci nie sprzeda.
      • Po pierwsze.
        Nie ma róznych przepisów dla róznych aptek. W urzędowym wykazie lekow waznym w
        calej Polsce są oznaczenia Rx - na receptę Rx. - mozna wydac jedno op bez
        recepty o raz OTC - bez recepty. (pomijam Lzp - lecznictwo zamkniete i in)

        Po drugie.
        To, czy apteka wyda lek na recepte bez recepty nie zależy od tego, czy pani
        farmaceutka jest miła(no, moze trochę, w niektorych przypadkach), tylko od tego
        na ile silny jest to lek, na ile apteka boi się kontroli(moze być polecenie od
        kierownika, ze nic absolutnie nic nie moze byc wydane bez Rp jesli ma
        oznaczenie Rx - pracowalam kiedys w takiej aptece), lub na ile ma znajomości z
        Nadzorem Farmaceutycznym (czyli z tą wlasnie kontrolą).

        Po trzecie - zastanówcie się - jakis interes ma apteka, zeby NIE sprzedac
        jakiegos leku? Jesli znacie aptekę, ktora jest "fajna i w porządku bo tam mozna
        wszystko kupic bez recepty" to oznacza tylko tyle, ze ma znajomości w kontroli
        i sprzeda wszystko byle tylko zarobić. Lub (jak juz ktos napisal)-moze mieć
        znajomych lekarzy ,którzy potem wypiszą recepty. A jesli jeszcze są to recepty
        refundowane? - czysty zysk! Od pacjenta wezmą 100 procent(no bo na jakiej
        podstawie zniżka?), a lekarz wypisze z refundacją, czasem są to bardzo duze
        róznice.

        Po czwarte - Recepta na antybiotyk(oraz recepty z pogotowia) są wazne 7 dni
        lącznie z datą wystawienia. Na inne leki 30 dni (nie miesiąc!)-lącznie z datą
        wystawienia. Teoretycznie po tym czasie nie mozna leku wydac nawet na 100
        procent.

        Ja osobiście wydaję dosć czesto "leki na receptę bez recepty", zaznaczając na
        kartce udającej receptę np "dla siebie", "dla rodziny" lub "kontynuacja
        kuracji - lekarz na urlopie" itp, choć wszystko to nie podpada pod zaden
        przepis. Najpierw jednak upewniam się czy czloiwoek na pewno to bierze, czy nie
        pochrzanil dawki itp.
        A kontroli jeszcze nie bylo. Jak przyjdzie - nie wiem co będzie.

        Po piąte- faktycznie są mniejsze opakowania niektórych lekow(czasami maja tez
        mniejsza dawke), ktore mozna sprzedac bez recepty(wlasnie na takie awaryjne
        sytuacje) - są one drozsze.
        Oczywiście jest to ten sam lek i tak samo moze zaszkodzić, no ale nie wnikam
        czy jest to mądry, czy glupi przepis

        Po piąte - jak slyszę "Nieee, przecież to jest bez recepty" albo "w tamtej
        aptece to zawsze kupuję bez recepty" - to mi gul skacze, choc juz sie
        przyzwyczailam.

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
  • Kategorie tematyczne
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej wątków na ten temat
  • Tagi
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.