Dodaj do ulubionych

szkodliwe dzialanie herbaty??

10.10.06, 00:18
czy moze wystapic jakies szkodliwe dzialanie duzej ilosci herbaty?? ba ja w wolnych chwilach lubie pic herbate a slyszalam ze procz uzaleznienia moze to miec zly w plyw na zolaadek... Czy to prawda? jesli tak to na czzym to polega?i co mam pic jesli nie herbate...

--
Ludzie ktorzy pija sa dla mnie niczym...
...niczym bracia :))
Edytor zaawansowany
  • 10.10.06, 02:01
    Przekonałem się ze herbaty liściaste takie jak Earl Grey albo Yunan są bardzo
    szkodliwe na nerki, nawet w niewielkich ilościach. Ale żołądek mnie nie bolał.

    --
    uk !
  • 10.10.06, 06:49
    Te nerki, to chyba nie zaleza od herbaty. Ja pije ogromne ilosci herbaty (ale
    przyznaje, ze glownie zielona) i na nic nie narzekam (mam 40 lat).
    --
    "Po co wasze swary glupie, wnet i tak zginiemy w zupie"
  • 10.10.06, 09:44
    Gdy byłem dzieckiem ciągle słyszałem od swojej Mamy, że cherbatę powinno się pić
    w kolorze słomy. Mocniejsza podobno wysusza(wysuszała?) śluzówkę. Miała wykształcenie medyczne i była dla mnie autorytetem. Dzisiejsze herbaty (zwłaszcza tanie) mają rózne domieszki,które mogą w jakiś sposób zaszkodzić.
    Poza tym liście herbaty zawierają teinę,którą producenci usuwają wielokrotnym płukaniem w roztworach chemicznych.Niestety, każdy z tych płuczących związków pozostawia po sobie ślad, co nie jest bez znaczenia dla naszego zdrowia.
    Najlepiej pić czystą, niegazowaną wodę
  • 10.10.06, 18:11
    Na ulotce któregoś z suplementów żelaza, nie pamiętam którego, albo hemoferu
    albo sorbifenu czytałam ostatno coś takiego, żeby bezpośrednio po przyjęciu
    takiego leku nie pić herbaty, bo może ona upośledzać wchłanianie żelaza przez
    organizm. Wiele osób z mojej rodziny woli rodzaj zwykłej, taniej herbaty
    ekspresowej od drogich gatunków renomowanych firm, które ponoć szkodzą ich
    żołądkom. Mnie szkodziła herbata wypita rano na czczo więc pijam kawę
    rozpuszczalną, w ogóle raczej ją wolę, choć miałam okresy zauroczenia jaśminową
    herbatą zieloną, pu erh, jakąś indiańską wersją herbaty itd...
    --
    <Definicja Zła przez negację: Zło = brak Dobra>
  • 10.10.06, 18:38
    dmuchawiec6 napisała:

    > Na ulotce któregoś z suplementów żelaza, nie pamiętam którego, albo hemoferu
    > albo sorbifenu czytałam ostatno coś takiego, żeby bezpośrednio po przyjęciu
    > takiego leku nie pić herbaty, bo może ona upośledzać wchłanianie żelaza przez
    > organizm.

    Tak. Tanina zawarta w herbacie uposledza wchłanianie żelaza. Także tego z
    preparatów branych w celu podwyższenia poziomu żelaza.

    S.
    --
    Ciemno w tym państwie, gdzie łotry na świeczniku. S.J.Lec
  • 11.10.06, 03:30
    >>>Przekonałem się ze herbaty liściaste takie jak Earl Grey albo Yunan są bardzo
    szkodliwe na nerki, nawet w niewielkich ilościach.<<,

    co za bullshit. (kupka krowia, a dokladnie bycza)

    ja takowe pije w duzych ilosciach - ok litra dziennie a nieraz wiecej- od 15
    lat i jakos nerki dobrze pracuja. dokladnie earl grey i czasem yunnan. z Earl
    Grey firma twinnings mi najlepiej podchodzi. koniecznie listki.

    po prostu masz problemy z nerkami, wiec je lecz, a herbaty zostaw w spokoju..

    jedyna prawda o herbacie w ogole to taka ze rzeczywiscie uposledza wchlanianie
    zelaza i dlatego ci co maja anemie nie powinni jej pic, lub pic niewiele i nie
    popijac nia tabletek "z zelaza"..

    Venus
  • 11.10.06, 16:04
    > co za bullshit. (kupka krowia, a dokladnie bycza)

    O, wypraszam sobie takie porównania. Zgodzę się z tym że jesli ktoś nigdy nie
    nadużywał takich herbat (mierząc w gramach suszu a nie litrach naparu) to
    narazony jest na duzo mniejsze ryzyko dolegliwości nerek. Lecz jeśli ktoś
    odczuwa takowe, powinien sprawdzić czy odstawienie herbat liściastych przyniesie
    mu ulgę. Tak jak mnie, kiedy przesadziłem z Earl Grey.

    --
    uk !
  • 11.10.06, 19:51
    Ale ja nie pijam herbatki o kolorze slomy (jak ma byc taka, to juz lepiej po
    prostu tylko postawic pudelko z herbata kolo szklanki goracej wody i patrzac
    sie na owo pudelko popijac sama wode) tylko normalna.

    W dalszymm ciagu uwazam ze dolegliwosci nerek wiaza sie z calkiem czym innym i
    byl to przypadek ze akurat podczas picia Earl Grey rozbolaly.
    Dlaczego akurat zreszta Earl Grey??

    Venus
  • 11.10.06, 20:29
    venus22 napisała:

    > Ale ja nie pijam herbatki o kolorze slomy (jak ma byc taka, to juz lepiej po
    > prostu tylko postawic pudelko z herbata kolo szklanki goracej wody i patrzac
    > sie na owo pudelko popijac sama wode) tylko normalna.

    Tak, tak. :) Herbata, to musi być herbata, a nie jakieś siki. ;)

    S.
    --
    Ciemno w tym państwie, gdzie łotry na świeczniku. S.J.Lec
  • 12.10.06, 08:29
    Venus, Snajper z pewnością widzieliście na filmie tradycyjne chińskie parzenie i picie herbaty? Zakładam,że tak. Wychodząc z tego założenia domyslam się także,że widzieliście kolor naparu.
    Poza tym intensywność barwy naparu zależy od gatunku herbaty.Zielona ma kolor słomki i nic w tym zdrożnego. Idąc z kolei w skrajność proponuję Wam - zwolennikom mocniejszego naparu, zaparzyć połowę niedużej paczki i wypić ten płyn. Doświadczycie ciekawych doznań (także smakowych).Taka herbatka również ma swoich zwolenników ;-)
  • 12.10.06, 15:23
    co ten internet robi ze światem:) szkoda, że się nie da głosować przez internet,
    bo wykształciuchy są coraz leniwsze i tylko w sieci się uzewnętrzniają.. w tym
    wątku akurat o herbacie (piję dużo zielonej, jaśminowej-nic mi chyba nie jest,
    chociaż czasami mam napady lęku o demokrację.. wpływ herbaty?)..
    jak już będzie można głosować przez internet.. to dopiero będzie demokracja:D

    _________________________________________________________________________________
    po co komu internet jak ma radio ma.ryja?
    ---------------------------------------------------------------------------------
    znakomity rocznik 1981
  • 12.10.06, 15:24
    przy zawodach gdzie operuje sie glosem(wtedy tylko woda), powoduje tez
    uzaleznienei od teiny,ale nie wie na ile to szkodliwe,ponoc podnosi tez
    cisnienie tak jak kawa. Ja pijam głownie zieloną herbatę i czuję się o wiele
    lepiej niż jak byłam czarną (a pijam ok 5-6 szklanek dziennie),popijam też czerwoną.
  • 12.10.06, 19:17
    ja piję dziennie jakieś3 litry herbaty! i nie narzekam :)
  • 13.10.06, 13:24
    Teina? Taki zwiazek chemiczny nie istnieje.
    W herbacie jest wiecej kofeiny niz w kawie.
    Wystepowanie takich samych zwiazkow chemicznych w roslinach oddalonych
    znacznie od siebie w systematyce nazywa sie korwengencja chemiczna.

    M.
  • 12.10.06, 15:38
    Dodajcie jeszcze troche pasty do zębów. Odlot gwarantowany!
  • 13.10.06, 09:48
    Prow-or chińskiej czy japońskiej herbaty, produkowanej na ICH rynek nie da się zrobić w innym kolorze niż słomkowy, podobnie jak rumianku na przykład. Tamte liście nie są fermentowane, nasze owszem.
    Co do wielbicieli najtańszych herbat, to gratuluję, te najtańsze to zazwyczaj odpadki po produkcji tych lepszych. Choć trzeba przyznać, że najtańszy Earl Grey to też te samo odpadki tylko z dodatkiem aromatu. Na dobrą herbatę, podobnie jak na dobrą kawę, czy dobre buty trzeba wydać troche więcej.
  • 13.10.06, 13:33
    lucusia3 napisała:

    > Prow-or chińskiej czy japońskiej herbaty, produkowanej na ICH rynek nie da się
    > zrobić w innym kolorze niż słomkowy, podobnie jak rumianku na przykład.

    To się wie Lucusiu.
  • 13.10.06, 16:28
    Herbata jest dobra, bardzo dobra, a już całkiem niekiepska - może być nawet
    ulung, czyli zwykłe zmioty - pod warunkiem, że do 1/4 szklanki wywaru doda się
    co- kto lubi: może być 3/4 szklanki rumu, a może być whiski. Na upartego, żeby
    znajomych nie wk..., że z nas takie paniska to się raz w tygodniu kupuje
    spirytus u ruskich, rozcieńcza kranówą, żeby posmak oleju napędowego rozcieńczyć
    bardziej albo smak gumy, jeśli przdwożony jest w oponach. I tym się częstuje
    tego dnia, co dociekliwszych klientów. Jak kto ma termos do herbaty, mówię o
    dobrych, nawet bardzo dobrych smakoszach herbaty , to on mu sam wystarczy.
    Poprostu bierze się termos, wlewa doń w/w dodatki do herbaty i po prostu raczy
    się nim, pełnym termosem, aż do fajerantu.
  • 12.10.06, 17:48
    Nie denerwuj sie bez powodu...Nie wypowiadam się na temat bo pije tylko kawę.

    Co dobrego over there?
    --
    The only normal people are the ones you don't know very well (Joe Ancis)

    ♥Moje szakale vel dzieciuchy♥
  • 13.10.06, 09:44
    Herbata jest bardzo zdrowa.
    Należy ją pić systematycznie.
    Szczególnie herbata zielona, czerwona - najzdrowsze są herbaty jak najmniej
    poddawane przeróbkom technologicznym.
    Wniosek - najzdrowsza jest herbata naturalna - czyli zielona.
    Ma korzystny wpływ niemal na wszystko w organizmie - ale najważniejsze -
    eliminuje zły cholesterol, eliminuje wolne rodniki sprzyjające rozwojowi
    komórek nowotworowych.
    Herbata na nic nie szkodzi - podnosi lekko ciśnienie krwi - ale w sposób
    umiarkowany, bez gwałtownych skoków.
    Słowem, to napój Bogów.
    Pijcie herbatę - a a będziecie dłużej żyć w zdrowiu.
  • 12.10.06, 18:39
    Tak gwoli scislosci Yunan moze btc tez earl grey. Yunan to odmiana herbaty
    pochadzaca z prowincji o tej nazwie, Earl grey to herbata aromatyzowana
    oleikiem z bergamoty. Yunnan tez mozna aromatyzowac.
    (Prosze wybaczyc -jestem uczulona. Mieszkam w kraju, w ktorym kultura picia
    herbaty jest marna i w 99% kawiarniach usiluja mi wcisnac earl grey jak prosze
    o czarna, niearomatyzowana.)

    Herbata zawiera kofeine (oraz teine, ktora wyglada i dziala bardzo podobnie)
    oraz garbniki (taniny) wiazace zelazo (uposledzaja jego wchlanianie) i mogoce
    podrazniac sluzowke.
  • 13.10.06, 14:40

    Cholera zawsze miałem dobrą hemoglobinę ,ale mi spadła poniżej dolnej
    granicy ,może to od herbaty.(piję ok 8 szklanek dziennie)
  • 13.10.06, 09:38
    Moja babka przez cale zycie od 16 roku pila 3-4 filizanki herbaty lisciastej
    zaparzanej z 3 lyzeczek listkow i dozyla 101 lat .Nigdy nie skarzyla sie na
    dolegliwosci zaladkowe, przeciwnie czula sie zle gdy herbaty nie wypila.Ja mam
    69 lat i od malego pije herbate z 2 lyzeczek.Nigdy nie mialem dolegliwosci
    gastrycznych. Przeciwnie moj zoladek po herbacie pracuje znakomicie. Polecam
    herbate - mocna.
  • 12.10.06, 15:54
    Poza zmianami koloru zębów i moczopędem nie zauważam, a piję praktycznie "czaj":)
    Uzależnienie, owszem ale słabsze niż kawa czy też papierosy.
    Kawy nie piję, mocna herbata albo Yerba wystarczy
  • 12.10.06, 16:03
    Najpoważniejszym skutkiem ubocznym jest negatywny wpływ na wchłanianie żelaza,
    dlatego nie zaleca się popijania herbatą posiłków. Tyle przeczytałem w jakiejś
    książce o zdrowiu/jedzeniu :)
  • 12.10.06, 17:30
    Objawem braku żelaza jest anemia? Ja jej nia mam, może jakieś inne skutki to się
    zdiagnozuję:)
  • 12.10.06, 16:07
    Pije 3-4 kubki mocno zaparzonej herbaty dziennie. Nie zauwazylem jej szkodliwego

    dzialania poza tym, ze od czasu do czasu dostaje "herbatowstretu" - musze
    przestac ja pic. Pije wtedy mleko i kawe prawdziwa z mlekiem, a wiec nie
    rozumiem tzw. uzaleznienia od teiny.
  • 13.10.06, 08:47
    ...organizmu. Też uważałem, że nic mi nie jest, chociaż piłem ok. litra herby
    dziennie. Odstawiłem jakoś w styczniu (za namową żony) i jakoś mniej sikam
    (piję tyle samo albo i więcej wody czystej niegazowanej), za to zatwardzenia
    jakoś zniknęły. Co rano wypijam też półtorej szkalnki mocno ciepłej wody
    (reguluje pracę układu pokarmowego).

    Ogólnie czuję się lepiej. Zdarza mi się wypić herbatę, ale czarna już mi nie
    smakuje (wolę zieloną). Polecam zaparzanie lasek cynamonu - kolor słaby, ale
    jaki smak! (można posłodzić) Jedna laska starcza na ponad tydzień.

    Żona po odstawieniu herby przestała narzekać na suchą skórę i częste zaparcia.
    Też się lepiej czuje.
    --
    Forum o Puszczy Kampinoskiej
  • 12.10.06, 16:03
    a czy mozliwe jest ze herbata wyplukuje magnez z organizmu? pije duzo herbati a
    ostatnio, choc diety nie zmienilam i zazywam magnez w tabletkach, strsznie
    skurcze mnie lapia. Czy ktos wie cos na ten temat?
  • 12.10.06, 16:16
    Skoro przy herbacie jest problem z wchłanianem żelaza, to warto by też wypić
    napar z pokrzywy i po problemie, pokrzywa ułatwia wchłanianie żelaza.
    Albo wersja hard: popić mocną herbatą tabletki z wyciągiem z pokrzywy, hahaha.
    Ale macie problemy.
  • 12.10.06, 16:19
    jeżeli łapią cie skurcze w łydki to masz za mało potasu, postaraj się zjeść 2,
    3 pomidory, a potem przynajniej jeden dziennie jak nie pomoże to apteka :-)
  • 12.10.06, 16:56
    najważniejsze ,zeby BEZ cukru

    a poza tym... nadmiar wszystkiego moze zaszkodzić
  • 12.10.06, 20:52
    dzieki. nie pomyslalam o pomidorach:) ale wcinalam banany. Mam nadzieje, ze
    pomidory w Kopenhadze sa na studencka kieszen...
  • 12.10.06, 21:14
    quistista napisała:

    > dzieki. nie pomyslalam o pomidorach:) ale wcinalam banany. Mam nadzieje, ze
    > pomidory w Kopenhadze sa na studencka kieszen...

    A ziemniaków nie możesz ?

    S.
    --
    Ciemno w tym państwie, gdzie łotry na świeczniku. S.J.Lec
  • 13.10.06, 09:37
    jem ziemniaki, ale chyba to nie wystarcza. A wiecej ziemniakow juz w siebie nie
    wcisne:)
  • 13.10.06, 16:25
    quistista napisała:

    > jem ziemniaki, ale chyba to nie wystarcza. A wiecej ziemniakow juz w siebie
    > nie wcisne:)

    JEŚLI musisz jeść dużo potasu, to jedz ziemniaki pieczone, a nie gotowane. Z
    wodą wylewasz potas.

    S.
    --
    Ciemno w tym państwie, gdzie łotry na świeczniku. S.J.Lec
  • 12.10.06, 16:58
    Zawarta w herbacie kofeina-teina wydziela się do naparu przez pierwsze około 3-
    4 minuty zaparzania. Później związki chemiczne blokujące kofeinę są w naparze w
    takim stężeniu, że napar już nie pobudza, czasami wręcz uspokaja.
    Zaparzanie do 4 minut - herbata pobudzająca;
    zaparzanie > 4 minut - herbata niepobudzająca.
    Napar zawsze zawiera także garbniki, w tym taninę i teobrominę, czyli
    substancje dające efekt wysuszonej błony śluzowej i efekt diuretyczny
    (moczopędny). Garbniki występują w naparze w tym większej ilości, im dłużej
    trwało zaparzanie. Garbniki aglutynują białka śluzówki. W ustach i gardle
    niewiele to szkodzi, lecz w żołądku śluzówka ma chronić ściany narządu przed
    enzymami rozkładającymi mięso i przed kwasem solnym. Jeśli garbniki wywołują
    dysfunkcję śluzówki, to sprzyjają powstawaniu wrzodów żołądka (stąd ból po
    wypiciu mocnej herbaty na czczo). Kawa nie zawiera prawie wcale garbników, więc
    nie wywołuje tego efektu.
    Earl Grey to nazwa herbaty, rozpowszechnionej przez lorda, który tak się
    nazywał, a zawierającej dodatek w postaci aromatycznego olejku bergamotowego.
    Dzisiaj często (w nienajdroższych herbatach) stosuje się syntetyczny olejek,
    który zawiera ślady składników i katalizatorów używanych do syntezy. Jednak i
    sam olejek jest substancją, mającą odstraszać owady roślinożerne i robi to
    skutecznie - taka jest jego biologiczna rola. W herbacie daje aromat i smak.
    Ale jeśli spożywa się go w zbyt dużych ilościach na raz, to zaczyna działać na
    nas, jak na te owady - szkodzi. Drażni przewód pokarmowy, obciąża wątrobę i
    nerki.
    Co do typów herbaty... Zwracam uwagę, że Chińczycy generalnie nie pijają
    czarnej. Ona służy do odkażania ran, płukania włosów. Oni pijają białą
    (kosztowna), zieloną i półfermentowane (Pu-erh i Oolong). Godna polecenia jest
    zwłaszcza ta ostatnia.
  • 13.10.06, 08:26
    co za bzdury!!! sam to wymyśliłeś? garbniki nie sprzyjają wrzodom-wręcz
    przeciwnie ułatwiają ich gojenie chyba że sie ich spożywa jakieś koszmarne
    ilości ale musałbyś mie podłączonę chyba kroplówkę dożołąkową z herbatą zeby
    takie stężenie osiągnąc. Garbniki wykorzystuje się w leczeniu wrzodów i zapaleń
    skóry,innych uszkodzeń słuzówki itd. Poczytaj troszkę to przestaniesz może
    rozwijac swoją wyobraźnię a bardziej ludzi informowac. Kawa właśnie sprzyja
    rozwojowi wrzodów bo jest to działanie kofeiny. W herbacie jest jej zdecydowanie
    mniej (teina to inaczej kofeina tylko taka herbaciana- kwestia nazwy, związek
    ten sam) i właśnie wpływ garbników neutralizuje ewentualną szkodliwosc herbaty
    na przewód pokarmowy. Zatem nie chcesz mie wrzodów - odstaw KAWE i przerzuc sie
    na herbate (najlepiej nie czaj).
    --
    rkkrakow
  • 13.10.06, 21:15
    Gdy już są wrzody to garbniki ułatwiają aglutynację krwi, zasklepienie rany
    itp. Masz pod tym względem rację.
    Jednak na zdrowoą śluzówkę nie działają zbyt korzystnie.
  • 13.10.06, 10:29
    wolt-r napisał:

    > półfermentowane (Pu-erh i Oolong). Godna polecenia jest
    > zwłaszcza ta ostatnia.

    Oolong owszem smaczna ale ... wzmaga pragnienie. Im wiecej jej pijesz, tym
    bardziej chce ci sie pic. Zupelnie jak sledzie. A Pu-erh to nawet smakuje jak
    sledzie.
  • 12.10.06, 17:04
    Herbata czarna czy zielona to ta sama herbata. zbierana herbata jest zielona
    ale poddawana drobnemu siekaniu utlenia sie i czernieje. jesli bedziemy herbate
    przechowywac w lisciach nie pocieta bedzie utrzymywac kolor zielony, a potem
    ciecie,szybkie pakowanie i zapobieganie utlenianiu i mamy herbate zielona.
    Podobnie jest z papryka, gdy ta dluzej dojrzewa zmienia kolor od zielonego
    poprzez pomaranczowy do czerwonego.
  • 12.10.06, 17:18
    To nie to samo, co dojrzewanie owocu.
    Herbata zielona może być poddana fermentacji w wilgotnych kadziach. Wtedy
    ciemnieje, zmienia skład i smak. Jeśli wcześnie się to przerwie i herbatę
    wysuszy to powstaje h.czerwona (Pu-erh, Oolong). A jeśli fermentacja trwa
    bardzo długo to h.czarna.
    Natomiast nie wiem, jak uzyskuje się różnicę między "gazowaną" Oolong
    a "ziemistą" Pu-erh.
  • 12.10.06, 18:52
    Oolong jest rzeczywiscie herbata "polfermentowana". Pu-erh (zwana h. czerwona
    lub torfowa) ,ozna nazwac "przefermentowana" - proces ten trwa znacznie dluzej
    niz w przypadku czarnej herbaty. W dodatku (w wersji orginalnej) do jej
    produkcji urzywa sie starszych lisci, a po procesie fermentacji, brykiety z
    niej powinny "dojrzec". Mozna spotkac wiec herbaty pu-erhktore maja po 20-30
    lat (oczywiscie sama fermentacja trwa jakies dwa tygodnie).
  • 12.10.06, 18:25

    Za Wikipedią:

    "Yerba mate, herba mate, mate, indiańskie caa mati, caa mate – wysuszone,
    zmielone liście ostrokrzewu paragwajskiego (Ilex paraguariensis), niekiedy
    również świeże, przygotowane do robienia naparu popularnego głównie w krajach
    Ameryki Południowej (Argentynie, Paragwaju, Urugwaju, Brazylii), także w
    niektórych krajach Bliskiego Wschodu, głównie w Syrii i Libanie.
    Nazwa yerba mate, wymyślona najprawdopodobniej przez jezuitów, pochodzi od
    przekształconego łacińskiego słowa herba – zioło i mati co w języku keczua
    oznacza tykwę, którą wykorzystuje się do parzenia zioła. Indiańska nazwa naparu
    to caa.
    Jest ona herbatą o leczniczych właściwościach, dzięki temu, że posiada dużo
    witamin i minerałów, takich jak sód, potas, magnez czy wapń. Zawiera substancje
    z grupy ksantyn, m.in mateinę. Mateina stymuluje centralny układ nerwowy i, w
    przeciwieństwie do pozostałych ksantyn, nie powoduje "nawyku". Mateina także
    redukuje ciśnienie krwi. Ponadto korzystnie wpływa na cały organizm, zwłaszcza
    na układ nerwowy, wzmacnia ciało i umysł, pomaga zwalczyć stres i zmęczenie.
    Może też służyć jako napój ożywczy.
    Picie mate jest swoistym "rytuałem", w Ameryce Południowej wita się nią nawet
    nieznanego przybysza. Mate spożywa się przez bombillę – metalową słomkę, bardzo
    często posrebrzaną lub pozłacaną. Słomkę taką wymienia się co 3-4 miesiące.
    Niektóre słomki są wykonane z czystego złota, srebra czy innego szlachetnego
    metalu i nie wymagają wymiany."

    Ulotka:
    "W dzisiejszych czasach intensywność życia sprawiła, że ludzie muszą być w
    formie i mieć dużo energii. Yer-Vita uznana jest na świecie jako napój przeciwko
    depresji i zmęczeniu. Napój ten jest doskonałą ochroną przed negatywnymi
    wpływami współczesnej cywilizacji. Oczyszcza organizm z toksyn, zwiększa
    sprawność umysłową i fizyczną, leczy anemię, wyczerpanie nerwowe, poprawia
    nastrój w przypadku depresji. Regeneruje siły w okresie rekonwalescencji.
    Poprawia przemianę materii i odbudowuje zniszczone tkanki żołądka i jelit.
    Działa wspomagająco w kuracjach odchudzających.

    Działanie fizjologiczne:
    +(zwiększa, podwyższa): puls, częstotliwość oddychania, działanie systemu
    nerwowego, odporność fizyczna, działalność seksualna, przyswajanie pokarmu, pamięć


    -(zmniejsza, obniża): temperatura ciała, zmęczenie, depresja, melancholia,
    anemia, wyczerpanie, pociąg do napojów alkoholowych


    Ponadto reguluje ciśnienie.
    Zawiera: witaminy A, B1, B2, C, E, fosfor, magnez, potas, sód, wapń, żelazo."
  • 12.10.06, 19:44
    onan_barbazynca napisała:

    >
    > Za Wikipedią:
    >
    > "Yerba mate, herba mate, mate, indiańskie caa mati, caa mate – wysuszone,
    > zmielone liście ostrokrzewu paragwajskiego
    > (...)
    > Jest ona herbatą o leczniczych właściwościach,

    Wysuszone liście ostrokrzewu nie są herbatą.

    S.
    --
    Ciemno w tym państwie, gdzie łotry na świeczniku. S.J.Lec
  • 12.10.06, 19:57
    UPS, masz rację:) Wychodzi na to, że WIKI jak zwykle kłamie. Choć to tylko semantyka
  • 12.10.06, 20:14
    onan_barbazynca napisała:

    > UPS, masz rację:) Wychodzi na to, że WIKI jak zwykle kłamie. Choć to tylko
    > semantyka

    Trzeba po prostu uważać. Ja już kilka razy przejechałem się na "informacjach" z
    Wikipedii. Zwykle jest OK, ale nie zawsze. :)

    S.
    --
    Ciemno w tym państwie, gdzie łotry na świeczniku. S.J.Lec
  • 12.10.06, 19:27
    Nie słyszałem o szkodliwym działaniu herbaty, chociaż bywało, iż wypita bardzo
    mocna na czczo powodowała kichanie. Mam 55 lat. Latami pijałem olbrzymie ilości
    bardzo mocnej herbaty i poza przebarwionymi zębami nie było nic negatywnego. Od
    kilku lat pijam mało herbaty, rano kawa później raczej zimne napoje.
    Herbata nie uzależnia, no może trochę psychicznie. Gdy miałem wybór wybierałem
    raczej herbatę ale nie odgrywała ona w moim życiu takiej roli jak papierosy i
    alkohol. Mam w tej dziedzinie duże doświadczenie.
  • 12.10.06, 20:23
    Mam bardzo niskie ciśnienie (dziedziczne) i od 30 lat piję bardzo mocną herbatę
    (po angielsku - z mlekiem lub śmietaną). Od kawy mam zgagę i jestem senna. Tak
    jak Chińczycy i Anglicy, uważam ją za napój życia - podnosi ciśnienie, szybko
    usuwa zmęczenie (szczególnie, gdy nie mam czasu na sen), - wyniki badań med. mam
    lepsze niż w dzieciństwie, również hemoglobiny (jestem po 50.)Gdy byłam w ciąży,
    lekarz też zalecał mi picie herbaty z mlekiem (wolę śmietanę), ponieważ mdlałam
    z powodu niskiego ciśnienia.
    Uważam, że jest znacznie lepsza od kawy, zwłaszcza przy nauce i
    pracy umysłowej !!
  • 12.10.06, 21:35
    Zawsze piłam mocną, pyszną czarną herbatę. Piłam też kawę. I kawę i herbatę
    bardzo lubię. Jednak przed chyba pięcioma laty zarówno po herbacie, jak i po
    kawie "telepało" mną. Rzuciłam więc i jedno i drugie. Ten wewnętrzny niepokój,
    pewnie związany z podwyższaniem się ciśnienia ustąpił. Przez pięć lat piłam
    wyłącznie wodę lub herbaty owocowe. Teraz powoli wracam do kawy, którą bardzo
    lubię. Niektórzy mówią, że może to być też rodzaj alergii. Herbaty czarnej nie
    piję wcale.
  • 12.10.06, 21:42
    Generalnie jest tak, że to, co jednemu zaszkodzi, drugiemu pójdzie na zdrowie,
    jednak są pewne niepodważalne fakty jak chodzi o picie herbaty. Suchość w
    gardle, (gdyż działa w jakiś szczególny sposób na śluzówki), ciemnienie zębów (w
    przypadku herbaty czarnej), no i ogólnie znajduję się tam nie za fajny
    składnik-teina, czyli odpowiednik tego, co mamy w kawie (kofeina). Ponadto
    herbata wypłukuje żelazo i nie od dziś wiadomo, że jest używką.
    Ja osobiście polecałabym całkowitą rezygnację z czarnej herbaty a przerzucenie
    się na zieloną (koniecznie liściastą) oraz na herbaty typu mięta, lipa,
    rumianek, melisa itp, ale to tylko moje skormne zdanie.
  • 12.10.06, 23:54
    no i ogólnie znajduję się tam nie za fajny
    > składnik-teina, czyli odpowiednik tego, co mamy w kawie (kofeina)

    NIE ZA FAJNY ?? właśnie bardzo fajny :)
  • 13.10.06, 09:49
    > no i ogólnie znajduję się tam nie za fajny
    > składnik-teina, czyli odpowiednik tego, co mamy w kawie (kofeina).
    > Ja osobiście polecałabym całkowitą rezygnację z czarnej herbaty a przerzucenie
    > się na zieloną

    Ale przecież zielona herbata też zawiera teinę! Dlaczego to niby teina jest taka
    niefajna? Poprawia ukrwienie, podnosi ciśnienie, co dla niskociśniniowców jest
    zbawieniem (wysokociśnienioowcy mogą dłużej parzyć niż 3-4 minuty), poprawia
    koncentrację itp. Ja wolę herbatę od kawy, bo po kawie mam nieraz telepawkę
    (staram się pić tylko z ekspresu), no i ten smaaaak:-)
    --
    "Gdy się urodziłeś to skąd przyszedłeś? Gdy umrzesz, dokąd pójdziesz?"
  • 12.10.06, 22:12
    Zielonej herbaty nie powinny pic kobiety w ciazy bo uposledza synteze kwasu
    foliowego. Przy niedoborach kwasu foliowego tez nie powinno jej sie pic.
  • 12.10.06, 22:52
    Witaj, M.Malone!!

    Wikipedia nic tu nie sklamala, herbata prawdziwa to roslina Camelia Sinesis,
    rozne inne herbaty typu czerwona herbata Rooibos ktora jest z afrykanskiego
    krzaka Aspalathus linearis nie majacego z gatunkiem Camelia nic wspolnego,
    albo ta Yerba Mate - gatunek z rodziny Aquifoliaceae do ktorej nalezy to:

    www.roslynnursery.com/GeneratedItems/pictures/shrubs/ilex-aq-silvary.jpg
    herba.msu.ru/shipunov/e-album/original/ilex-k10.jpg

    to sa nie herbaty a napoje nazywane herbata tak samo jak na popularne torebki
    z mieta lub rumiankiem czy glogiem mowi sie "herbata" mietowa, rumiankowa,
    glogowa itd.


    Ogolnie herbata (Camelia Sinensis) uwazana jest za zdrowy napoj i tak jest.

    jest tyle sposobow robienia herbaty (tej prawdziwej) poczawszy od regionu gdzie
    ona rosnie, pory zbierania lisci, sposobu ich krojenia, fermentacji i szeregu
    innych procesow po sposob parzenia ze trudno to spamietac.
    oprocz herbat chinskich sa jeszcze inne- np. indyjska, ceylonska, a byla i
    bodajze tez gruzinska.

    Jedno jest pewne- nie warto jej pic w ogole jak maja to byc siki.
    (no chyba ze to zielona)


    herbata jasminowa jest nagminnie mylona z Earl Grey.
    tymczasem Earl Grey jest z olejkiem bergamotowym, nie z jasminem.

    Earl Grey jest aromatyzowana olejkiem z owocu cytrusowego Bergamot:
    www.hodnik.com/catalog/images/CITRUS_BERGAMIA.jpg

    podobno olejek ten rzeczywscie moze uposledzac lub wrecz blokowac wchlanianie
    potasu - jesli spozywa sie go wielkie ilosci

    www.medterms.com/script/main/art.asp?articlekey=20522
    Venus


  • 13.10.06, 01:08
    czy aby napewno? ja ekspertem nie jestem, ale wiem że Azjaci bez opamiętania od wieków piją zieloną i szczerze mówiąc nie słyszałam by kobiety w ciązy na 9 miechów z niej rezygnowały (oczywiście mam na myśli Azjatki).
  • 13.10.06, 01:43
    Jest o tym sporo w internecie (ale na stronach po angielsku)
  • 12.10.06, 22:49
    Od wielu lat pije duzo mocnej herbaty, ku mej radosci w ostatnich latach coraz
    czesciej czytam o zaletach herbaty. Miedzy innymi zarowno w czarnej jak i w
    zielonej herbacie jest kwertycyna, ktora ma dzialanie przeciwzapalne,
    przeciwnowotworowe, chroni przed katarakta i wyzwala wydzielanie insuliny.
    Zapobiega uwalnianiu histaminy, hamujac dzieki temu reakcje alergiczne.
  • 12.10.06, 22:52
    Powinno byc kwercetyna, nie kwertycyna.
    Pozdrawiam.
  • 12.10.06, 23:40
    witam

    ja osobiście piję wyłącznie herbaty zielone, czerwone (pu-erh) i owocowe - ale z
    prawdziwych owoców - nie ekspress w torebkach - nie piję zupełnie kawy ani
    czegoś takiego jak napoje kolorowe (czasem zdarza się cola - ale bardzo rzadko)

    i czuję się wyśmienicie - natomiast muszę dodać, że do picia korzystam wyłącznie
    z wody, która została przefiltrowana przez filtr odwróconej osmozy - nawet do
    pracy musze zabierac już herbatę w termosie, bo po prostu nie jestem w stanie
    przełknąć herbaty zaparzonej na wodzie z kranu...

    mojej babci, odkąd pije wodę wyłącznie przefiltrowaną (jakieś 7 lat) zeszły
    wszystkie kamienie nerkowe (dość bolesne :) ale przez te kilka lat już nie miała
    problemów z nerkami - do póki wykorzystywała do picia wodę z kranu miała wizytę
    w szpitalu związaną z usuwaniem/rozbijaniem kamieni na nerkach średnio raz na 5
    lat...
  • 13.10.06, 02:29
    >>herbaty zielone<<

    jesli to zielona Camelia Sinensis to nadal zawiera kofeine co moze powodowac
    bezsennosc.

    a TEINA to nic innego tylko inna nazwa KOFEINY.

    Teina = kofeina

    Venus
  • 13.10.06, 09:34
    Z tego co mi wiadomo, to teina z herbaty jest w postaci nieprzyswajalnej. Poza tym najlepsza herbata jest parzona z tej liściastej. Herbata granulowana oraz torebkowa zawiera najwiekszy brud - odpady z produkcji lepszych, liściastych gatunków. Dlatego najlepiej i najzdrowiej pić herbatę liściastą.
  • 13.10.06, 11:08
    Venus, jesli chcesz byc purystka to teina nie = sie kofeina -rozni je jedna
    grupa OH ;)
  • 13.10.06, 20:34
    jesli nawet jest taka mala roznica, to w wiekszosci ang. zrodel pisze ze to
    jest to samo..
    po prostu w kawie nazywa sie kofeina w herbacie nazywano to teina (theina) ale
    jest to to samo, dziala tak samo.


    Venus
  • 13.10.06, 21:25
    Może ta grupa OH nie odgrywa żadnej roli w pobudzaniu człeka?
    Może nie jest istotna i teina działa na nas identycznie jak kofeina?
    Jeśli tak jest to można uznać, że dla przeciętnego człowieka i herbata i kawa
    zawierają kofeinę.
  • 13.10.06, 22:04
    masz poczytaj sobie,

    Definitions of Theine on the Web:

    Another name for the caffeine contained in tea.
    www28.iwebcenters.com/culturedcup4/teaterms.ivnu

    Caffeine, also known as trimethylxanthine, coffeine, theine, mateine,
    guaranine, and methyltheobromine, is an alkaloid found naturally in such foods
    as coffee beans, tea, kola nuts, Yerba maté, guarana, and (in small amounts)
    cacao beans. Plants create caffeine as a pesticide, to paralyze and kill the
    insects feeding on them. While caffeine in its pure form is the chemical
    standard for bitterness, it is added to some soft drinks such as colas, Irn-Bru
    and Mountain Dew ostensibly for its taste.
    en.wikipedia.org/wiki/Theine

    Find definitions of Theine in: English

    pewnie wikipedia jak zwykle klamie..


    wiec zerknijmy tu:
    History of Caffeine in Tea
    Caffeine was first discovered in tea in 1827, and was named theine. It was
    later found in mate and various other plants. Eventually it was shown that the
    theine of tea was identical with the caffeine of coffee, and the term theine
    was then dropped. (Ref.: All About Tea by William H. Ukers)

    www.stashtea.com/caffeine.htm#HISTORY

    I komu to wierzyc??

    Venus
  • 13.10.06, 09:31
    Na temat herbaty krąża różne pogłoski - mniej lub bardziej prawdziwe.
    W mojej rodzinie, rytuał picia herbaty jest mocno zakożeniony.
    Osobiście piję ok.8-10 filiżanek naprawdę mocnej herbaty.
    Mam zdrowe(podobno herbata zawiera fluor) i białe zęby(po prostu szoruję je
    trzy razy dziennie).
    Na nerki oni ja, oni nikt z mojej rodziny nigdy nie chorowaliśmy.
    Herbatę powinno się pić bez żadnych dodatków - cukru, cytryny, mleka.
    Goszka herbata jest najsmaczniejsza i najzdrowsza!!
    Nie stwierdzam u siebie bezsenności, a piję herbatę przed snem.
    pozdrawiam
  • 13.10.06, 09:51
    Jeżeli wypijasz 8-10 szlanek dziennie to Twój organizm na tyle się przyzwyczaił,
    że nie reagujesz tak, jak większość ludzi. Zdecydowanie niewskazane jest picie
    czarnej, mocnej herbaty przed snem i z tego co piszesz, to widać że zarówno Ty,
    jak i Twoja rodzina jest od herbaty uzależniona. Możesz mówić co chcesz, jednak
    sorry, ale 8-10 szklanek to przesada. I nie gadaj o białych zębach, bo od takiej
    ilości to musiałbyś być nadczłowiekiem aby były one nieskazitelnie białe (jest
    to po prostu niemożliwe).

    I co to za bzdura, że herbata jest najzdrowsza bez cytryny? Bez cukru owszem i
    tu się zgodzę, ale cytryna jest jak najbardziej wskazana.
    Pozdrawiam.
  • 13.10.06, 11:21
    wszystko już zostało powiedziane - nie mniej jednak ja uważam że picie mocnej
    herbaty jak i kawy nie jest do końca zdrowe - lepiej pić wode mineralną
    pozdrawiam
  • 13.10.06, 12:31
    W moim przypadku szkodliwe działanie herbaty, zwłaszcza czarnej polega na tym,
    ze wywołuje refluks, czyli w uproszczeniu zgagę, zwłaszcza po posiłku.
    Odstawiłem, przestawiłem sie na wodę mineralną i pomogło. Polecam.
    Jak popijasz obiad herbatą, zwłaszcza z cytryną i cukrem, ale i bez też, a
    potem masz zgagę i tym podobne, to to moze byc wlasnie powód.
  • 13.10.06, 12:34
    o matko, ale zwłaszczyłem wypowiedź... ;]
  • 13.10.06, 12:51
    jeżeli mogłabym dodać coś od siebie...
    od trzech lat pracuję w herbaciarni, w której mam ponad 150 rodzajów herbat...
    gatunków jest około 50. Posiadamy herbaty czarne, czarne mieszane, zielone,
    czerwone, żółte i białe. Białe herbaty to tylko herbaty pochodzące z Chin.
    Podobnie jak niektóre zielone i żółte zawierają dużo tipsów czyli najmłodszych
    listków z samych wierzchołków krzewów herbacianych. Im herbata jest mniej
    przetworzona (wysuszanie, fermentacja) tym zawiera więcej właściwości
    pobudzających i leczniczych. Herbaty zielone, białe i żółte działają przeciw
    rakotwórczo.Ale są bardzo pobudzające. niekoniecznie dla kobiet w ciąży czy
    ludzi z nadciśnieniem. Herbaty czerwoen, w sczególności pu-erh fantastycznie
    działają na przemianę materii. Zawsze gdy boli mnie brzuch piję pu-erha i zaraz
    przechodzi. Jedna wskazówka, nie wolno ich słodzić gdyż po zetknięciu z cukrem
    tracą swoje właściwości. Yerba Mate, można traktować jako ekwiwalent kawy. Jest
    bardzo pobudzająca, ale trzeba jej dużo nasypać. ok 9/10 łyżek na małą szklanke.
    Nie jest herbatą, to ostrokrzew paragwajski, ale polecam każdemu kto chce się
    pobudzić. Jest jeszczeo coś: rooibosy. To czerwonokrzew afrykański. Też nie jest
    herbatą chociaż w Polsce uchodzi za nią. Jest bardzo dobry bo nie zawiera teiny
    dlatego można go pić tuż przed snem. I co ważne, jest dobry dla anemików, bo
    zawiera żelazo... oczywiście mało, ale to zawsze coś....
    wszystkim, którzy chcą odkryć lecznicze właściwości herbaty proponuję
    odstawienie torebkowanych badziewi i kupno herbat sypanych w specjalistycznych
    sklepach. najlepiej na wagę. I pamiętajcie, herbat zielonych nie zalewa
    sięwrzątkiem!!!! W ten sposób zabija się w niej wszystko...
  • 13.10.06, 13:46
    Naucz się pisać analfabetko,ta herbata napewno Ci zaszkodziła na głowę.
  • 13.10.06, 16:25
    pewnego pieknego, slonecznego dnia siedzialem sobie z kolezankami w beach barze
    w debkach. dziewczyny codzień przychodziły tam pare razy na zielona herbate z
    mieta... zawsze prosily sypana... kiedy tak siedzielismy a dziewczyny zapalily
    juz swoje papierosy (!) zapytałem się, dlaczego zawsze sypana. Odpowiedziały że
    herbaty z torebek wpływają na rozwój raka:P
    hehe... rozmowy przy papierosku: "a wiecie, że picie herabty z torebek powoduje
    raka?" ;p
    (podobno dowiedziały się tego od chińczyków)
    --
    "Antek umarł" - Bóg, "Umarłem" - Antek
  • 13.10.06, 20:39
    Ide sobie zrobic herbatke- Ahmad Earl Grey. oczywiscie sypana.

    Lipton z puszki, sypany, - za bardzo aromatyzowany ale moze byc.
    lipton z papierowych paczek, sypany- Imperial i Earl Grey- ohydne perfumy.

    najlepsza herbata Earl Grey to puszka, Twinings.

    Venus

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.