Jak skuteczna jest metoda kalendarzykowa? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Należy zadać sobie jeszcze jedno pytanie. Co rozumiesz przez
    określenie metody kalendarzykowej. Może mówiąc metoda
    kalendarzykowa chodzi tu o Naturalną Metodę Regulacji Poczęć
    (NPR). Już dawno nie słyszałam, aby ktoś wspominał o metodzie
    tyko kalendarzykowej. Od dwóch lat stosuję metodę NPR i jak na
    razie nie spodziewam się potomstwa. Planujemy, że dzieciątko
    pojawi się za dwa lata i wiem, że jest to realne. Czy wiele mnie
    to kosztuje? Nie. Mam 24 lata, rano wstaje na uczelnię, prowadzę
    intensywny tryb życia, ostatnio często choruje. To wszystko nie
    przeszkadza mi juz teraz po tych dwóch latach w ustaleniu dni
    płodnych i bezpłodnych. Rano przez 5 minut mierzę temperaturę,
    zapisuję albo po zmierzeniu, albo w ciągu dnia. Obserwuje
    wysikaniu się czy wydzielił sie jakiś śluz, czy jest zupełnie
    sucho. To wszystko zapisuję na specjalnych kartach i wszystko
    jasne. Oboje z mężem przeżywamy za każdym razem, ten moment
    oczekiwania na siebie i kiedy on przychodzi jest najwspanialszym
    przeżyciem dla nas obojga. Po każdym współżyciu mam całkowitą
    pewność, że dzieciątko będzie wtedy, kiedy będziemy gotowi je
    przyjąć. Więcej o metodzie moznażć wpisując w przeglądarce NPR.
    Sama jako osoba stosująca tą metodę mogę też o niej napisać
    więcej. Oto mój adres: ulcia2@go2.pl Zachęcam do spróbowania.
    • Gość: Lila IP: *.crowley.pl 29.05.03, 20:32
      Takrze jestem ciekawa co rozumiesz przez termin: metoda
      kalenarzykowa. Ja od 4 lat stosuję naturalna metodę
      zabezpieczenia przed ciążą: objawowo-termiczną. Po prostu
      codziennie mierzę sobie temperaturę. I skuteczność = 100%.
      Polecam. Wymaga może trochę wysiłku, ale tylko trochę i
      eliminuje wyrzuty sumienia związane z branie prochów i całą
      resztą. Pozdrawiam.
    • Gość: basia59 IP: *.biaman.pl 04.06.03, 20:15
      Aneto - metody naturalne nie są metodami skutecznymi. Na temp. ciała wpływa
      wiele różnnych czynników, dlatego może być ona podwyższona nie tylko w czasie
      owulacji. Jeżeli chodzi o śluz to najmniejsza infekcja może również dać
      fałszywe wyniki. Osoba, która ponoć przez dwa lata nie zachodzi w ciążę w
      wyniku stosowania tej metody antykoncepcji albo 1.bardzo rzadko uprawia seks
      2.albo ma wiecej szczęścia niż rozumu 3.albo po prostu nie może mieć więcej
      dzieci (ona lub jej partner). Jeżeli decyduje sie na stosowanie metod
      naturalnych radzę jednocześnie używać prezerwatywy.
      • Gość: free like an eagle IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 10.07.03, 21:04
        A fe.. prezerwatywy. Lepiej jest bez sztywnej gumki.
        • Gra w 'ruska ruletke' przychodzi mi na mysl bo efekty, mniej wiecej takie
          same.
          • Gość: Iwona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.03, 10:31
            Jeżeli ktoś boi się dziecka to niech uzywa prezerwatywy i życzę
            poczucia swobody podczas przeżywania tych najpiękniejszych
            chwil...
            Druga sprawa to to, że Pan Profesor niestety chyba się wypowiada
            na temat na który nic nie wie... Mogę się założyć, że nigdy w
            ten sposób nie planował rodziny... Więc czemu wypowiada się na
            temat metody, której nie wypróbował...
            Trzecia sprawa. Znam mnóstwo małżeństw, które metodę tę stosują
            z powodzeniem od kilku, kilkunastu lat. A jeżeli ktoś począł
            nieoczekiwane dziecko to widocznie współżył w nieodpowiednim
            momencie...Powinien troszeczkę jeszcze na ten temat poczytać..
            A nagonka na naturalne metody będzie zawsze bo biznes
            antykoncepcyjny przynosi bardzo dużo kasy!!! A wiadomo że dla
            pieniędzy ludzie nawet wmówią innym że coś jest dla nich
            dobre.Tylko dziwi mnie ze ludzie wierzą. Przecież tabletki
            bardzo rozwalają politykę hormonalną kobiety...A wrócić do normy
            jest później trudno...Duzo by na ten temat...
            • Gość portalu: Iwona napisał(a):

              > Jeżeli ktoś boi się dziecka to niech uzywa prezerwatywy i życzę
              > poczucia swobody podczas przeżywania tych najpiękniejszych
              > chwil...
              > Druga sprawa to to, że Pan Profesor niestety chyba się wypowiada
              > na temat na który nic nie wie... Mogę się założyć, że nigdy w
              > ten sposób nie planował rodziny... Więc czemu wypowiada się na
              > temat metody, której nie wypróbował...

              rozumiem, że skoro nie jestem kucharzem to nie mam prawa powiedzieć, czy mi
              zupa smakowała.

              > Trzecia sprawa. Znam mnóstwo małżeństw, które metodę tę stosują
              > z powodzeniem od kilku, kilkunastu lat. A jeżeli ktoś począł
              > nieoczekiwane dziecko to widocznie współżył w nieodpowiednim
              > momencie...Powinien troszeczkę jeszcze na ten temat poczytać..
              > A nagonka na naturalne metody będzie zawsze bo biznes
              > antykoncepcyjny przynosi bardzo dużo kasy!!! A wiadomo że dla
              > pieniędzy ludzie nawet wmówią innym że coś jest dla nich
              > dobre.Tylko dziwi mnie ze ludzie wierzą. Przecież tabletki
              > bardzo rozwalają politykę hormonalną kobiety...A wrócić do normy
              > jest później trudno...Duzo by na ten temat...

              a przed chwilą pisałaś, że nie nalezy się wypowiadać na tematy, o których się
              nic nie wie. sobie wyobraź, że są osoby (takie jak ja), którym tabletki
              antykoncepcyjne bardzo pomogły w normalnym funkcjonowaniu. nie powiesz mi
              chyba, że naturalne sa cykle trwające raz kilka dni, a raz trzy miesiące, i że
              miesiączka trwająca przez trzy tygodnie z tym samym natężeniem jest naturalna?
              chyba nie skoro potem musiałam sie leczyć na anemię.
              • tzw. metod naturlnych .... kraje trzeciego swiata!!!!
                Ja se vasektomie zainstalowalem po trzech dzieciskach - ani jedno planowane.
                Skonczylo sie latanie z termometrem i sprawdzanie gestosci wydzielin .... nie
                o sobie mowie jesli o te termometry i wydzieliny chodzi, to dla tych co
                nieuwaznie czytaja.
                OK ludziska. Swiat poczynil postepy od czasow epoki po-lodowcowej. Pigolki,
                vasektomie, gumy (roznosmakowe zreszta)) sa zupelnie normalnym zjawiskiem.
                Caly ten pic zapobiega nieplanowanej ciazy.
                A dla tych co ta tzw. metode naturalna strecza, to polecam wsadzenie glowy do
                piecyka i odkrecenie gazu ...... Ciekawe czy by cos takiego uczynili?
    • Metod naturalnych jest wiele, jedne bardziej inne mniej skuteczne. Musza być
      nauczone z własciwego źrodła i stosowane we własciwy sposób. Warto zapoznac sie
      z "metodą angielską" www.npr lub www.lmm.
    • Gość: żółwik IP: *.ciechanow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.03, 19:19
      NIE WYOBRAŻAM SOBIE STOSOWANIE TAKICH ZACOFANYCH METOD. PRZY DZISIEJSZYM ROZOJU
      CYWILIZACJI MOŻNA ZNALEŹĆ PEWNIEJSZE ŚRODKI. PREZERWATYWY SA OK. NIE MOGLABYM
      ŻYC Z CIĄGŁĄ NIEPEWNOŚCIĄ, A GUMKI DAJĄ MI KOMFORT.
      • Mylicie różne metody. Co innego met. objawowo-termiczna, a co innego
        kalendarzyk ( to po prostu unikanie zbliżeń przed i po owulacji, tyle, że
        termin owulacji wyznacza się nie po objawach, a wg "kalendarza" - współżyć
        można np. 7 dni od początku cyklu, potem zakaz przez 10, potem znów wolno.
        Zakłada się na podstawie statystyki dot. długości cyklu, że owulacja występuje
        u danej kobiety zawsze w określanym dniu cyklu, zapominając, że różne sytuacje
        (np. choroba, stres, napięcie, silne bodźce, zmiana klimatu, itp.)mogą
        powodować przesunięcie owulacji. A wtedy wg "kalendarza" wyznaczonego ze
        średniej wypadną dni bezpieczne, chociaż w rzeczywistości może to być
        najbardziej płodny dzień. Stąd brak gwarancji. W met. termicznej dzień owulacji
        wyznacza się precyzyjnie w każdym miesiącu, wobec tego dni po.. są zawsze
        bezpieczne.
        • Gość: skoczek IP: *.telia.com 23.07.03, 21:31
          Dzisiaj przy tak zanieczyszczonym srodowisku,zaczynaja te metody nie
          funkcjonowac jak nalezy.U nas w rodzinie jeden z braci cale zycie stosowal te
          metode na skonczyl na 6-gu dzieciach.Dobrze ze to sie dzialo za wielko woda i
          nie bylo problemow finansowych.ja skoleji rowniez stosowalem te metode i
          skonczylem na pieciorgu.Dzisiaj juz odchowani, do czego zmierzam no najbardziej
          pewna metoda jest pewna ilosc dni przed i po ale ograniczona.Pozniej niestey
          wyskok,albo srodki antykoncepcyjne co mnie osobiscie przyprawiaja o mdlosci.
          Obecnie kobiety juz po urodzeniu dzieci po 40-stce masowo zakladaja spirale z
          hormonami.Daje to swietne efekty,kobiety przestaly chorowac na raka ,zachowuja
          dlugo mlodosc no i dla nas chociaz na starosc troche uciechy zostalo.Nie wiem
          jak w Polsce jest to widziane.Tutaj kosciol do tego wogole sie nie wtraca.
    • Gość: amlutka IP: armagedon:* 24.07.03, 11:17
      W poniedziałkowym Newsweeku jest ciekawostka - na grupie ok. 60 kobiet
      przeprowadzono badania w celu sprawdzenia ile razy w ciągu jednego cyklu
      występuje owulacja. Wyniki okazały się zaskakujące - tylko połowa kobiet
      jajeczkowała jeden raz w ciągu cyklu, natomiast druga połowa nawet kilka
      razy... Stawia to pod znakiem zapytania skuteczność naturalnych metod
      antykoncepcyjnych.
      • Kobieta jajeczkuje w cyklu tyle razy ile chce, skądże brałyby się bliźniaki
        dwujajowe, trojaczki itp. Ale czy jedno, czy wiele tych owulacji, zawsze są one
        uwarunkowane odpoiednim poziomem LH, taki "PIK LH" utrzymuje sie około 40-48
        godzin, wtedy może dojść nawet do wysypu jajeczek i wielorakiej ciąży, gdy
        poziom LH we krwi (moczu) spadnie, już żadne jajeczkowanie nie może się
        zdarzyć, az do miesiączki tj. 12-16 dni później. Fakt ten jest znany od póxnych
        lat pięćdziesiatych, po prostu ktos to znowu badał. Prawdopodobnie zjawisko
        tego wieloraczego jajeczkowania narasta, rodzą się duzo częściej bliźniaki,
        trojaczki itp.
    • Sam kalendarzyk przy dzisiejszym trybie życia jest do kitu. Ale inne naturalne
      metody regulacji poczęć są naprawdę dobre i skuteczne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.