Dodaj do ulubionych

Dlaczego najbardziej chce mi się jeść wieczorem...

20.10.06, 00:17
własnie sie nad tym zastanawiam - co skończe diete to znów zaczynam.
Zauważyłam jednak u siebie taką prawidłowość
że najbardziej chce mi się jeść wieczorem. Między godz 19 a 23 kiedy już sie
nie powinno jeść ja mam końsku apetyt.

Oczywiście ktoś powie - zmien nawyki zywieniowe - jedz śniadania i nie jedz
po 18. Tak też próbowałam :(((( ale im wcześniej zaczynam jeść tym więcej
jem. To, że zjem coś rano nie znaczy że wieczorem jestem mniej głodna,

Wkurza mnie to bo wiem że źle robię, a jednocześnie nie wiem czemu wieczorem
tak chce mi się jeść !!!!!!!!!! Co więcej jak jem to nie czuję sytości.

Czy jestem na coś chora? Myślałam że to może bulimia, ale nie wymiotuję więc
chyba odpada :) sama już nie wiem. Może ktoś mi coś doradzi albo wytłumaczy
czemu tak się dzieje !

Bardzo z góry dziękuje
Edytor zaawansowany
  • yellow15 20.10.06, 20:09
    Bez przesady, to nie choroba, po prostu tak już jest. Ja też tak mam. Gdy
    jestem w domu, po pracy, gdy oddaję się błogiemu lenistwu i przyjemnościom typu
    fajny film, chce mi się jeść, żeby... było jeszcze fajniej:) Nie oznacza to, że
    zjadłabym byle co, nawet to, czego nie lubię; zazwyczaj sa to różne ulubione
    przekąseczki, niekoniecznie zdrowe, albo kieliszek wina, czy nalewki. Gdy jest
    się w ruchu, ma się absorbujace zajęcie, gdy myślenie koncentruje się na innych
    sprawach, jeść za bardzo się nie chce. Wtedy jest raczej czas na "odżywianie
    się", nie "wcinanie".Czyli-wg mnie-receptą jest zajęta głowa, albo ciało
    (sport).
  • rafal318 12.07.19, 22:56
    Po Twojej wypowiedzi przypomniało mi się wytłumaczenie "pewnej" Mamy która gdy jechałem kiedyś pociągiem tłumaczyła dziecku czemu pociąg się długo zatrzymuje i długo startuje. Dziecko zapytało... Mamo a czemu pociąg nie zatrzyma się od razu tylko tak długo a potem trzeba długo czekać aż się rozpędzi... Na co Matka odpowiedziała... "ON TAK MA SYNUŚ... to normalne jest... On tak ma ten pociąg"... Masakra za takie tłumaczenie powinno się ludzi do więzienia wsadzać a tą matkę to szczególnie bo krzywdę dziecku robiła... i ty swoją wypowiedzią też robisz krzywdę. NIE WIESZ CZEMU SIĘ CHCE JEŚĆ WIECZOREM to NIE WIESZ nie udzielasz się w tym temacie w typie "to nie choroba, po prostu tak już jest" bo robisz krzywdę ludziom... Wszystko da się "merytorycznie" wytłumaczyć bądź przejść do merytorycznych analiz... Najpierw za nim kolejny raz stwierdzisz w jakiejś kwestii "Że coś tak ma i jest normalne" to sprawdź dobrze w google czy czasem jednak nie stoją za tym jakieś procesy i zjawiska.... BO NIC SIĘ NA ŚWIECIE NIE DZIEJE BO TAK MA I TO JEST NORMALNE.
  • majenkir 13.07.19, 00:42
    Rany, wez cos na uspokojenie, jak pragne zdrowia...
    tylko po to chcialo Ci sie wyciagac watek sprzed 13 lat?? :D:D

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • snajper55 13.07.19, 02:34
    rafal318 napisał:

    > BO NIC SIĘ NA ŚWIECIE NIE DZIEJE BO TAK MA I TO JEST NORMALNE.

    No nie wiem. Człowiek ma wyrostek robaczkowy bo tak ma i to jest normalne.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • sanis 22.10.06, 16:29
    Ze mna jest podobnie. Najlepiej przygotowc sobie na wieczor niskokaloryczne
    przekaski. Muesli z mlekiem, owoce (grapefruity, jabłka itp.),ugotowane
    warzywka (mieszanka mrozonek) polane odrobina podgrzanego oleju z bulka tarta.
    Jeśli ciagnie cie do słodyczy to najlepiej wybierac te z mala zawartoscia
    tluszczu (biszkopty). Staraj sie pic duzo wody mineralnej i zielonej herbaty
    (przynajmniej 2 szkl. dziennie). Ostatecznie kup sobie chrom organiczny
    z "Naturell'a". Jeden listek kosztuje ok.4,50. Zanim skonczysz to opakowanie
    zaczniesz odczuwac niechec do slodyczy a z czasem nawet do jedzenia.
  • patina3 22.10.06, 22:22
    O bardzo dziękuje za informacje o chromie !
    Na pewno kupię ! Ciekawa jestem jak on działa że nie chce sie po nim słodyczy :)

    Z tym moim jedzeniem jest niedobrze, bp potrafię do południa nic nie jeść -
    pisałam już że nie jestem głodna - a po pracy dopada mnie żarłoczność !
    Wreszcie mam spokój, mogę jeść a uwieeeeeeelbiam jeść !
    No i niestety jak sie tak człowiek nafutruje na noc to sie nie ma co dziwic ze
    sie tluzczyk odkłada. Z kolei po pracy jestem tak glodna ze nie umiem soboie
    odmowic pysznych kanapek :)))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka