Dodaj do ulubionych

półpasiec-jak długo???

14.12.06, 13:05
hej. w pon.lekarz postawił mi diagnozę-półpasiec!! wiem, że minęło raptem
parę dni (bóle zaczęły sie w pt) ale jak długo choruje sie ne tę chorobę?? te
krostki z pleców nie chcą zejść-wręcz przeciwnie jest ich coraz więcej. i te
okrótne bóle pleców - to jest chyba najgorsze. dziś idę do neurologa.. mam
pytanie-czy ktoś z Was mógłby polecić mi jakiś dobry środek na te krosty? ja
mam vratizolin i nic a nic nie pomaga :( dziękuję za wszystkie odp.
Edytor zaawansowany
  • 14.12.06, 13:14
    Półpasiec to zwykle 2 - 3 tygodnie. Ale za to zostaje trwała odporność. Na
    krostki vratizolin nie pomoże. Lepiej jakieś łagodzące toniki do przemywania.
  • 14.12.06, 13:34
    o noł... :( a ja tu gimnastykuje się i nakładem tę maśc.. dziękuję za
    informację. chętnie wypróbuję, tymbardziej ze dotychczas zero efektów, nic! i
    swędzi jeszcze bardziej...
  • 14.12.06, 13:51
    Vratizolin jest lekiem przeciwwirusowym. Nie pomoże na ból, ale działa niszcząc
    wirusy wywołujące chorobę. Nie ma powodu do rezygnacji z Vratizolinu.
  • 14.12.06, 13:54
    Musiała by zjeść tę maść, w wypryskach praktycznie nie ma wirusów, więc maśc
    przeciwwirusowa nie pomoże. To nie opryszczka.
  • 14.12.06, 14:01
    hmm. przyznam szczerze, że byłam pewna że te wypryski to opryszczka - tak mi
    nawet lekarz powiedział.. ojoj... za 1,5 godziny mam wizytę u neurologa, bo te
    bóle aż wykrzywiają mnie!
  • 14.12.06, 14:10
    Powinnaś dostać leczenie przeciwbólowe. Myślę, że neurolog Ci takie zleci.
  • 14.12.06, 14:11
    Opryszczka to coś zupełnie innego niż półpasiec. Też wirusowe, ale powodowane
    przez inne wirusy - wirusy opryszczki pozostają w organiźmie na całe życie i
    ujawniają się w postaci piekących bąbelków wypełniopnych płynem, głównie w
    okolicy ust, powiek, na narządach płciowych - w okresie obniżenia odporności
    organizmu. Opryszczka jest mocno zaraźliwa. Półpasiec to choroba wirusowa
    podobna do ospy wietrznej, a właściwie jej reaktywacja w tej postaci - powodują
    ją te same wirusy, chorują na nią głównie dorośli, odpornosć pozostaje na całe
    życie, półpasiec jest bardzo mało zaraźliwy.
  • 14.12.06, 14:07
    "w wypryskach praktycznie nie ma wirusów"

    W pęcherzykach są wirusy VZV. Ich izolacja w płynie pęcherzykowym jest jednym ze
    sposobów diagnostyki półpaśca, w większości przypadków nie stosowanym ze względu
    na charakterystyczny obraz kliniczny, który rozpoznanie czyni łatwym.

    Vratizolin jest służącym lekiem do zewnętrznego leczenia m.in. półpaśca.
    Leczenie doustne stosuje się w przypadku ciężkiego przebiegu choroby.
  • 14.12.06, 14:15
    Owszem wirusy te znajdują się w wydzielinie, ale nie są bezpośrednią przyczyną
    powstania wyprysków, więc można sobie je smarować czym się chce - choroby się w
    ten sposób nie zwalczy. Można najwyżej łagodzić objawy.
  • 14.12.06, 14:18
    "nie są bezpośrednią przyczyną powstania wyprysków"

    A co, jeśli nie wirusy, jest bezpośrednią przyczyną powstawania wyprysków?
  • 14.12.06, 14:26
    To może podpowiem.

    Powstawanie pęcherzyków jest powodowane właśnie przez wirusy, które ze zwojów,
    za pośrednictwem nerwów czuciowych, dostają się do skóry.
  • 14.12.06, 14:26
    To miejscowy odczyn zapalny skóry w rejonie, w którym został zaatakowany przez
    wirusy nerw czuciowy - bo wirusy atakują nerw.
  • 14.12.06, 14:59
    Pęcherzyk jest wynikiem gromadzenia się wysięku surowiczo-włóknikowego wokół
    komórek, które ulegają degeneracji i martwicy pod wpływem wirusa. W powstawaniu
    tego wysięku na pewno gra rolę komponenta zapalna, ale jest on specyficzny dla
    działania na skórę konkretnych wirusów, a nie dla zapalenia w ogóle i wynika
    głównie właśnie z bezpośredniego uszkodzenia spowodowanego przez wirus. W ten
    sposób rozumując pęcherzyków opryszczkowych czy grudek w różyczce też nie
    powinniśmy uznać za bezpośredni skutek działania wirusa opryszczki czy różyczki.
  • 14.12.06, 15:17
    Z tym, że skuteczność typowych leków zewnetrznie stosowanych przy opryszczce -
    takich jak vratizolin - jest w przypadku półpaśca minimalna, więc bez sensu
    jest używanie czegoś, co nie będzie działało - i jak w tym przypadku - nie
    działa. O wiele skuteczniejsze są okłady z roztworu melisy lub nagietka
    działające przeciwzapalnie. Pomaga też przemywanie altacetem.
  • 14.12.06, 15:36
    No, nie sugeruję dużej skuteczności miejscowego leczenia przeciwwirusowego, ale
    nie są mi znane żadne doniesienia o skuteczności roztworów z melisy czy
    nagietka. Jeżeli działają przeciwzapalnie, to jest to chyba jednak mniej
    wartościowe leczenie, niż mało skuteczne, ale jednak przyczynowe leczenie
    przeciwwirusowe.
    Dolegliwości bólowe czy świąd w półpaścu i tak nie wynikają przecież z obecności
    stanu zapalnego, tylko właśnie ze zmian w zwojach nerwowych. Nie widzę powodu,
    żeby miejscowe ziołowe leczenie przeciwzapalne miało mieć jakikolwiek wpływ na
    zmiany w zwojach.
  • 14.12.06, 15:49
    Oczywiście, że na zmiany w zwojach nie wpływają, natomiast łagodzą stan skóry.
    Przy łagodnym przebiegu półpaśca nie podaje się żadnych specjalnych leków,
    leczenie jest objawowe. Można podawać doustnie acyklovir dla zapobieżenia
    powikłaniom w postaci neuralgii - czyli bólu utrzymującego się po ustąpieniu
    objawów skórnych i witaminy z grupy B. Zazwyczaj jednak ogranicza się do
    łagodzenia przebiegu wysypki.
  • 17.12.06, 14:47
    Pólpasiec nie daje żadnej odporności. Wirus jest i bedzie do końca życia w
    zwojach i zawsze moze sie uaktywnić przy spadku odporności.
    Leki przeciwwirusowe mają sens jeśli sie zacznie je podawać w 48 godzin od
    zachorowania, potem juz nie wpływaja na chorobę.
    Leki p-bólwe trzeba podawać, gdyż złe leczenie p-bólowe grozi rozwinięciem się
    neuralgii popólpaścowej
  • 17.12.06, 18:46
    Popieram zdanie glabelli i to w 100%.
    Milalam polpascca i powiklania po nim. Wlasnie dlatego, ze zbyt pozno podano
    wlasciwe leki.
    Polecam puder w plynie, ktory dobrze wysusza wysypke i przyjemnie chlodzi.
    Nie smaruj sie bron Boze zadnym alacetem, bo od jest na obrzeki a nie na
    choroby wirusowe.
  • 18.12.06, 09:39
    ja miałam półpaśca i nie miałam żadnych leków przeciwbólowych, tylko puder
    płynny wysuszjący.ŻAdna nauralgia półpaścowa nie rozwinęła się.
  • 18.12.06, 15:18
    hej .małam ten problem w wakacje .chrostki same zejdą .lekarz nie kazał mi
    niczym smarowac .więc nie smarowałam. ale musiałam uważac żeby nikogo nie
    zarazic, a zarażac można wtedy kiedy te chrostki pękają. pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.