półpasiec-jak długo??? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • hej. w pon.lekarz postawił mi diagnozę-półpasiec!! wiem, że minęło raptem
    parę dni (bóle zaczęły sie w pt) ale jak długo choruje sie ne tę chorobę?? te
    krostki z pleców nie chcą zejść-wręcz przeciwnie jest ich coraz więcej. i te
    okrótne bóle pleców - to jest chyba najgorsze. dziś idę do neurologa.. mam
    pytanie-czy ktoś z Was mógłby polecić mi jakiś dobry środek na te krosty? ja
    mam vratizolin i nic a nic nie pomaga :( dziękuję za wszystkie odp.
    • Półpasiec to zwykle 2 - 3 tygodnie. Ale za to zostaje trwała odporność. Na
      krostki vratizolin nie pomoże. Lepiej jakieś łagodzące toniki do przemywania.
      • o noł... :( a ja tu gimnastykuje się i nakładem tę maśc.. dziękuję za
        informację. chętnie wypróbuję, tymbardziej ze dotychczas zero efektów, nic! i
        swędzi jeszcze bardziej...
        • Vratizolin jest lekiem przeciwwirusowym. Nie pomoże na ból, ale działa niszcząc
          wirusy wywołujące chorobę. Nie ma powodu do rezygnacji z Vratizolinu.
          • Musiała by zjeść tę maść, w wypryskach praktycznie nie ma wirusów, więc maśc
            przeciwwirusowa nie pomoże. To nie opryszczka.
            • hmm. przyznam szczerze, że byłam pewna że te wypryski to opryszczka - tak mi
              nawet lekarz powiedział.. ojoj... za 1,5 godziny mam wizytę u neurologa, bo te
              bóle aż wykrzywiają mnie!
              • Powinnaś dostać leczenie przeciwbólowe. Myślę, że neurolog Ci takie zleci.
              • Opryszczka to coś zupełnie innego niż półpasiec. Też wirusowe, ale powodowane
                przez inne wirusy - wirusy opryszczki pozostają w organiźmie na całe życie i
                ujawniają się w postaci piekących bąbelków wypełniopnych płynem, głównie w
                okolicy ust, powiek, na narządach płciowych - w okresie obniżenia odporności
                organizmu. Opryszczka jest mocno zaraźliwa. Półpasiec to choroba wirusowa
                podobna do ospy wietrznej, a właściwie jej reaktywacja w tej postaci - powodują
                ją te same wirusy, chorują na nią głównie dorośli, odpornosć pozostaje na całe
                życie, półpasiec jest bardzo mało zaraźliwy.
            • "w wypryskach praktycznie nie ma wirusów"

              W pęcherzykach są wirusy VZV. Ich izolacja w płynie pęcherzykowym jest jednym ze
              sposobów diagnostyki półpaśca, w większości przypadków nie stosowanym ze względu
              na charakterystyczny obraz kliniczny, który rozpoznanie czyni łatwym.

              Vratizolin jest służącym lekiem do zewnętrznego leczenia m.in. półpaśca.
              Leczenie doustne stosuje się w przypadku ciężkiego przebiegu choroby.
              • Owszem wirusy te znajdują się w wydzielinie, ale nie są bezpośrednią przyczyną
                powstania wyprysków, więc można sobie je smarować czym się chce - choroby się w
                ten sposób nie zwalczy. Można najwyżej łagodzić objawy.
                • "nie są bezpośrednią przyczyną powstania wyprysków"

                  A co, jeśli nie wirusy, jest bezpośrednią przyczyną powstawania wyprysków?
                  • To może podpowiem.

                    Powstawanie pęcherzyków jest powodowane właśnie przez wirusy, które ze zwojów,
                    za pośrednictwem nerwów czuciowych, dostają się do skóry.
                  • To miejscowy odczyn zapalny skóry w rejonie, w którym został zaatakowany przez
                    wirusy nerw czuciowy - bo wirusy atakują nerw.
                    • Pęcherzyk jest wynikiem gromadzenia się wysięku surowiczo-włóknikowego wokół
                      komórek, które ulegają degeneracji i martwicy pod wpływem wirusa. W powstawaniu
                      tego wysięku na pewno gra rolę komponenta zapalna, ale jest on specyficzny dla
                      działania na skórę konkretnych wirusów, a nie dla zapalenia w ogóle i wynika
                      głównie właśnie z bezpośredniego uszkodzenia spowodowanego przez wirus. W ten
                      sposób rozumując pęcherzyków opryszczkowych czy grudek w różyczce też nie
                      powinniśmy uznać za bezpośredni skutek działania wirusa opryszczki czy różyczki.
                      • Z tym, że skuteczność typowych leków zewnetrznie stosowanych przy opryszczce -
                        takich jak vratizolin - jest w przypadku półpaśca minimalna, więc bez sensu
                        jest używanie czegoś, co nie będzie działało - i jak w tym przypadku - nie
                        działa. O wiele skuteczniejsze są okłady z roztworu melisy lub nagietka
                        działające przeciwzapalnie. Pomaga też przemywanie altacetem.
                        • No, nie sugeruję dużej skuteczności miejscowego leczenia przeciwwirusowego, ale
                          nie są mi znane żadne doniesienia o skuteczności roztworów z melisy czy
                          nagietka. Jeżeli działają przeciwzapalnie, to jest to chyba jednak mniej
                          wartościowe leczenie, niż mało skuteczne, ale jednak przyczynowe leczenie
                          przeciwwirusowe.
                          Dolegliwości bólowe czy świąd w półpaścu i tak nie wynikają przecież z obecności
                          stanu zapalnego, tylko właśnie ze zmian w zwojach nerwowych. Nie widzę powodu,
                          żeby miejscowe ziołowe leczenie przeciwzapalne miało mieć jakikolwiek wpływ na
                          zmiany w zwojach.
                          • Oczywiście, że na zmiany w zwojach nie wpływają, natomiast łagodzą stan skóry.
                            Przy łagodnym przebiegu półpaśca nie podaje się żadnych specjalnych leków,
                            leczenie jest objawowe. Można podawać doustnie acyklovir dla zapobieżenia
                            powikłaniom w postaci neuralgii - czyli bólu utrzymującego się po ustąpieniu
                            objawów skórnych i witaminy z grupy B. Zazwyczaj jednak ogranicza się do
                            łagodzenia przebiegu wysypki.
                            • Pólpasiec nie daje żadnej odporności. Wirus jest i bedzie do końca życia w
                              zwojach i zawsze moze sie uaktywnić przy spadku odporności.
                              Leki przeciwwirusowe mają sens jeśli sie zacznie je podawać w 48 godzin od
                              zachorowania, potem juz nie wpływaja na chorobę.
                              Leki p-bólwe trzeba podawać, gdyż złe leczenie p-bólowe grozi rozwinięciem się
                              neuralgii popólpaścowej
    • hej .małam ten problem w wakacje .chrostki same zejdą .lekarz nie kazał mi
      niczym smarowac .więc nie smarowałam. ale musiałam uważac żeby nikogo nie
      zarazic, a zarażac można wtedy kiedy te chrostki pękają. pozdrawiam

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.