Ja uważam, że ten artykuł jest bardzo "na czasie" i jest w nim zawarte wiele
prawdy na temat polskich kobiet i mężczyzn. Do pana, który zawsze "doprowadza"
żonę powiem od razu, że banialuki opowiada, bo kobieta nie ma zawsze orgazmu i
czasami nawet bardzo długie starania partnera nic tutaj nie poradzą. Orgazmu
kobieta się musi nauczyć i musi nauczyć go męża czy chłopaka. To, że dana
dziewczyna powie ci, że było jej dobrze nie znaczy, że nie kłamie. Sama znam
dziewczyny, które albo udają albo - autentycznie- nie wiedzą co tak naprawdę
orgazmem jest. Kobieta potrzebuje więcej dotyku i stymulacji, żeby przeżyć
orgazm, a większość facetów "kończy" po prostu za szybko. Mój mąż, nawet kiedy
sam ma orgazm, to, że użyję kolokwializmu "jedzie dalej" dla mnie- wtedy bez
pośpiechu i ja mam orgazm. Przemyślcie to panowie- jak się zapędzicie następny
raz z żoną
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.