Komentarze do artykułu
Orgazm przy okazji
Żeby nie wiem jak się starał, kobieta sama musi do tego dojść. I musi faceta tego nauczyć. Powiedzieć, pokazać, poprowadzić jego rękę
jotka42 napisała:
> AAneta, ile ty masz lat i jakie doświadczenia za sobą?
Jeśli koniecznie chcesz wiedzieć, a cyferki w Twoim nicku oznaczają Twój wiek,
to powiem Ci, że jesteśmy rówieśniczkami. A co do doświadczeń, to nie narzekam,
ani na brak, ani na jakość. Wręcz przeciwnie nawet. Zwłaszcza jeśli chodzi o
życie erotyczne :)
Ale przyznaję, że trochę przesadziłam (celowo, nie ukrywam) ze stwierdzeniem, że
nie ma mowy o satysfakcji z seksu bez orgazmu, bo to nie jest tak do końca,
rzeczywiście sama świadomość, że sprawiasz rozkosz ukochanemu może być
satysfakcjonująca, plus poczucie bliskości i inne uczucia :) Ale jednak będę się
upierać przy zdaniu, że tak może (powinno?) być tylko w szczególnych sytuacjach.
Zastanowiłam się przy "powinno", bo nie chciałabym, żeby wyglądało to na jakiś
przymus, ale nie sądzę, żeby można było odczuwać satysfakcję ze swojego życia
seksualnego w ogóle, jeśli się z reguły uprawia seks nie mając orgazmu, a tylko
satysfakcję z tego, że się zrobiło dobrze partnerowi. Uczucia uczuciami, a
fizjologia fizjologią: podniecenie wiąże się z pewnymi zmianami w organizmie i
orgazm jest niezbędny, żeby wrócić do normy, po prostu :)
--
Wykształciuchy, jak mają trochę pieniędzy, to węszą wśród książek, od razu
widać, że nienormalni. (Smecz w "Rz")