> Nie wiem, jak można uprawiać satysfakcjonujący seks bez orgazmu. Według mnie
> jest to strasznie frustrujące. No chyba że zupełnie na zimno, bez podniecenia,
> ale w takim razie po co.
normalnie;]
czasem ekscytujace i podniecajace jest wlasnieto,ze np pertner jest strasznie
podekscytowany
ja np czasem nie mam ochoty kompletnie przezyc orgazm cielesny..czasem nie moge
z roznych przyczy (np temu,ze jestem mnie czula) ale strasznie kreci mnie cala
otoczka zwiazana z sexem
kobieta zawsze moze urawiac sex..ale mezczyzna potrzebuje do tego odpowiednich
warynkow(klimatu, zdrowego organizmu i relaksu) inaczej poprostu mu "nie
staje"...ale to,ze kobiety zawsze moga nie znaczy,ze zawsze moga osiagnac
orgazm..do tego tez trzeba klimatu...moga jednak uprawiac sex i chciec tego
mimo tego,ze na choroba albo steres w pracy przeszkadzaja w osiagnieciu orgazmu
i w takiej kwestii wywieranie presji,ze kobieta musi miec orgazm jest
bezsensowne bo w takiej stytuacji kobieta bedzie udwac, zeby nie zranic
partnera...to jest pewna formal zaklamania w zwiazku i petajacych przymsow
nalezy zrozumiec,ze nie zawsze kobieta bedzie miala orgazm tak samo jak to,ze
nie zawsze mezczyzna bedzie mial erekcje...zrozumienie tego faktu jest kluczowe
do tego aby nie powiekszac napiec
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.