Oczywiście nie zalecam tego,bo to rozwiązanie siłowe,całkowicie oderwane od życia,podobne do forsowanych przez kościół.Ta wiedza jest odnawialna.Na przykład duża różnica w stymulacji kobiet i mężczyzn-mężczyzn podniecają bodźce wzrokowe,kobiety bodźce sytuacyjne.Nie słyszałem też,aby mężczyźni nie mieli orgazmu.Pewne sprawy to błądzenie "na ślepo".Mężczyżni stoją przed tak wysokimi wymaganiami i presją,że często ich aktywność wynika z lęku przed impotencją,lub lęk przed impotencją towarzyszy aktywności seksualnej.Trzeba wiedzieć,że dla każdego człowieka przeżycie orgazmu to sprawa indywidualna i ważna,oczyszczająca.W każdym momencie zespół bodźców potrzebnych do przeżycia pełnego orgazmu może być trochę inny,to sprawa indywidualna i nie tylko chwilowego poziomu libido.Orgazm powinien spełniać prawdopodobnie ważną funkcję,chba pozazmysłową też.Ciekawy jest też wpływ inteligencji na stan aktywności seksualnej oraz wychowania konserwatywno-religijnego szczególnie u kobiet na opóźnienie (problemowość) aktywności seksualnej.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.