Wzdęcia - co mam jeść, czego unikać - pomocy Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam
    Mam 26 lat, należę do osób raczej szczupłych, waga 55 kg przy wzroście 164 cm.
    Przyznam jednak że mało się ruszam: jeżdżę samochodem a w bloku mam windę
    (mieszkam na 6 piętrze). Uprawiam sport, ale jest ona bardzo statyczny, wymaga
    ruchu tylko górnej części ciała.
    Od ok 6 miesięcy męczą mnie niemal codziennie wzdęcia (wcześniej się też
    zdarzało, ale nie tak często). Ja już w zasadzie nie wiem co mam jeść. Wzdyma
    mnie po wędlinie, pasztetach, ogórkach świeżych, serach żółtych, pizzach i
    tego typu jedzeniach. Po kawie (pitej z mlekiem bo inaczej mi nie smakuje)
    skutek jest natychmiastowy. Skutkiem wzdęcia jest natomiast zaparcie, a czasem
    bólem na wysokości pachwiny z prawej strony.

    Jak do tej pory najlepszym lekiem by pozbyć się wzdęcia była dla mnie herbata
    miętowa (nie chcę łykać leków jeśli mogę poradzić sobie w bardziej zdrowy
    sposób), ale przecież nie mogę się tak męczyć wiecznie.

    Doradźcie mi co powinnam jeść a czego unikać, albo w jakich ilościach jeść
    żeby nie zaszkodzić sobie.

    Bardzo lubię jedzenie typu pizza, zapiekanki, tosty - oczywiście wszystko to
    co najbardziej szkodliwe :) no i oczywiście chipsy.

    Piję dużo herbat przeróżnych: zwykłych, miętowych, owocowych, elgrey (ostatnio
    ulubiona). A także wodę gazowaną lub nie, soki no i czasem pepsi. Moje
    odżywianie polega na kanapkach w pracy popitych zwykle herbatą. Obiad prosty i
    szybki - rzadko korzystam z produktów gotowych. Kolacja zazwyczaj nie
    istnieje, a jeśli już to albo coś w stylu pizza, tosty lub słodycze.
    • Bylo tysiac postow na ten temat, mozesz tez poczytac na forum Zespol Jelita
      Nadwrazliwego - nie diagnozuje Ci tej choroby!!!, ale sa tam informacje, co
      robic przy takich dolegliwosciach. A tak pokrotce:

      > Przyznam jednak że mało się ruszam: jeżdżę samochodem a w bloku mam windę
      > (mieszkam na 6 piętrze). Uprawiam sport, ale jest ona bardzo statyczny, wymaga
      > ruchu tylko górnej części ciała.
      ruszaj sie wiecej

      > mnie po wędlinie, pasztetach, ogórkach świeżych, serach żółtych, pizzach i
      > tego typu jedzeniach. Po kawie (pitej z mlekiem bo inaczej mi nie smakuje)
      zwykle przetworzone rzeczy i naladowane chemia powoduja wzdecia, dlatego tez
      pasztet np, oraz swieze warzywa i owoce, takze kawa, mocna herbata.

      > Bardzo lubię jedzenie typu pizza, zapiekanki, tosty - oczywiście wszystko to
      > co najbardziej szkodliwe :) no i oczywiście chipsy.
      Odstaw to

      >A także wodę gazowaną lub nie, soki no i czasem pepsi. Moje
      wszystko co gazowane, powoduje wzdecia! pij wode niegazowana
      > odżywianie polega na kanapkach w pracy popitych zwykle herbatą.
      Zle sie odzywiasz, nieracjonalnie, nie dziw sie, ze zoladek i jelita wariuja

      >Kolacja zazwyczaj nie istnieje, a jeśli już to albo coś w stylu pizza, tosty
      lub słodycze.
      Nie mozna sie obzerac na wieczor, tym bardziej, ze np w slodyczach jest
      gazotworczy sorbitol.

      mam nadzieje, ze Ci pomoglam:)
      powodzenia
    • Mialem podobne objawy,męczyłem sie 2 lata w końcu doszlo do tego że rano
      napilem się herbaty i już miałem wzdęcia .w końcu zrobilem gastoskropie i
      okazalo się ze miałem nadżerki na żołądku.Brałem przez kilka dni antybiotk już
      nie pamiętam jaki i do dzis mam spokój.Może spróbujesz tak było u
      mnie .Pozdrawiam.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.