jak samemu pozbyc sie kamienia z nerki? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • macie może jakies sposoby na pozbycie się kamienia z nerki? nie mam czasu iść
    do lekarza, czy oni przepisują jakies leki, które naprawdę rozpuszczają te
    kamienie? czy może jakieś inne sposoby są skuteczniejsze???
    • i jeszcze jedno...
      jestem ostatnio jakaś taka zmęczona, ciągle boli mnie głowa, mam często takie
      kurcze łydek, wczoraj mnie tak bolała jedna łydka, że pół nocy nie spałam, poza
      tym jakoś dziwnie ostatnio ciągle się pocę (nigdy nie miałam z tym problemów),
      ręcę mi mdleją jak coś ciężkiego niose, albo długo trzymam w górze...
      robiłam jakieś pół roku temu badania i wszystko było ok, poza badaniem moczu
      (przez ten kamień)

      i jeszcze ta nerka mnie czasem boli i czasem to mam już wszystkiego dość! Czuję
      się jak babcia 80-letnia ...to przez ten kamień, a może brak jakiegoś magnezu,
      żalaza czy co tam jeszcze???
      doradźcie proszę
      • Kilkanaście lat temu moja ciotka pozbyła się kamieni żółciowych pijac miksturę,
        którą przywiozłam jej z Leszna. Kuracja była na tyle skuteczna, że ciocia do
        dzisiaj w wieku 75 lat nie narzeka na kamienie.
        Niestety nie pamiętam adresu, dom mieścił się w odległości ok. 15 minut od
        dworca PKP przy długiej ulicy willowej. Zjeżdżali tam ludzie z całej Polski.Z
        tego co pamiętam, to również sprzedawano inną miksturę na kamienie nerkowe.
        Mikstura robiona była na bazie oleju. Kuracja trwała ok. 3 dni.
        • no właśnie ja też słyszałam o jakichś cudownych ziołam, nie wiem czy w to
          wierzyc...czy ryzykować braniem czegoś takiego? podobno to pomaga ale czy nie
          ma żadnych efektów ubocznych? i skoro to takie skuteczne to czemu takich
          mixtur, ziół nie przepisują lekarze???

          A co wogóle przepisują lekarze? jakieś tabletki czy od razu operacja? jak
          tabletki to jakie? pomogą? drogie? itp.itd
          • "jestem ostatnio jakaś taka zmęczona, ciągle boli mnie głowa, mam często takie
            kurcze łydek, wczoraj mnie tak bolała jedna łydka, że pół nocy nie spałam, poza
            tym jakoś dziwnie ostatnio ciągle się pocę (nigdy nie miałam z tym problemów),
            ręcę mi mdleją jak coś ciężkiego niose, albo długo trzymam w górze.."

            I z takimi objawami nie idziesz do lekarza?? A jeśli np. masz niewydolność
            nerek? Albo ich stan zapalny? Chcesz na własną rękę pić mikstury, które mogą
            nerki jeszcze bardziej uszkodzić? To co najmniej lekkomyślne. Nerki to naprawdę
            bardzo ważny narząd dla człowieka ( można powiedzieć, że najważniejszy) i nie
            wolno go lekceważyć ani wypróbowywac na nim niesprawdzonych metod. Jeśli lekarz
            stwierdzi, że poza kamieniem wszystko jest w porządku, wtedy możesz zapytać go o
            ewentualne sposoby samodzielnego pozbycia się kamienia. Ale wszystko TYLKO po
            konsultacji z lekarzem.
            • To racja, mikstura może byc fantastyczna, ale z Twoimi objawami najlepiej udac
              się pierw do lekarza i zrobic trochę badań.

              Mój ojciec pił jakąś miksturę (chyba tą) na kamienie w woreczku żółciowym. Nie
              pomogła, skończyło się zabiegiem ich usuwania.
            • ale skąd wiadomo, że te objawy są powiązane z nerkami może to zwyczajnie brak
              witaminek
              a poza tym robiłam badania pół roku temu, bo właśnie tak się czułam jak pisałam
              i lekarka powiedziała, że to może anemia ale wszystkie wyniki były dobre,
              wszystko w normie (poza moczanami w moczu i podwyższonym OB)
              • NIE wiadomo i dlatego właśnie powinnaś iść do lekarza, a nie leczyć się na
                własną rękę. Badania były pół roku temu, więc teraz należałoby je powtórzyć.
                Może powodem rzeczywiście jest brak witamin i minerałów, a może nie...
                Poza tym masz przecież ( z tego co rozumiem) stwierdzony kamień w nerce, więc to
                chyba dostateczny powód, by zgłosić się do lekarza? Nikt Cię nie będzie zaraz
                kierował na operację, jest wiele innych sposobów. Tzw. "domowe" metody też
                czasem są dozwolone, ale muszą być skonsultowane z lekarzem. A tak naprawdę to
                większy one skutek odnoszą w zapobieganiu tworzenia się kolejnych kamieni, a nie
                usuwaniu już istniejących. Zresztą nigdy nie wiesz, jaki jest skład preparatu,
                kupionego nie wiadomo gdzie i poleconego nie wiadomo przez kogo.
      • Jagódko, a kaszlu po roweże nie masz? ;)
        • > Jagódko, a kaszlu po roweże nie masz? ;)

          nie, nie mam
          i w życiu u żadnego lekarza nie byłam (tylko u ginekologa przy okazji porodu i
          ciąży), nigdy na nic nie chorowałam, nawet jak mnie coś "łamie" jakaś grypa to
          zawsze jakoś mi przechodzi po kuracjach domowych - "wygrzewanie się", mleko z
          miodem itp.
          Nigdy wczesniej mi nic nie dolegało, nic sobie nie wymyślałam nigdy i teraz też
          nie...
    • trudno pozbyc sie kamienia nerkowego,bo zolciowy to inny temat..zalezy z czego
      jest zbudowany,jesli ze szczawianow,wapieni to raczej nie rozkruszusz laserem
      ani nie rozpuscisz lekami.jesli maly mozna wydalic ,ale zalezy gdzie jest
      umiejscowiony.jesli w miedniczce nerkowej masz szanse.Na pol godz przed piciem
      plynow wez 2 tabl rozkurczowe np nospe/ja wolalam scopolan compositum niestetuy
      na recepte/MOZESZ KUPIC na kamice ROWATINEX tabl ok 20 zl,Ja pilam duze ilosci
      plynow,ale przy olbrzymim kamieniu nie dal sie przepchac i nastapila blokada w
      moczowodzie...powodzenia.Urolog nieiewle wiecej Ci powie,a mozliwosci dwie
      operacja albo wydalenie samoistne...
      • no ale jak mam to wydalić? dużo pić tzn. ile??? a piwo, podobno pomaga?? ja mam
        kamienia moczanowego, podobno mały ale nie wiem, bo na jednym usg lekarz
        określił 4mm a za miesiąc inny lekarz powiedział 20 mm.
        pobolewa mnie ta nerka już tak chyba z rok, pół roku przez dwa tygodnie
        strasznie bolało każdego wieczoru tak po pół godziny, potem przechodziło, to
        wtedy robiłam te badania, ale po jakichś dwóch tygodniach samo przestało boleć
        i nie bolało jakiś czas, a teraz znów raz na jakiś czas pobolewa

        a te leki co napisałaś to na receptę?
        • ROWATINEX KUPISZ bez recepty ,to jakies nowe lekarz urolog mi przepisal,sa
          dobre.jesli masz moczanowe to moze nawet je rozpuscisz..ale potrzeba
          wytrwalosci.Dobrym sposobem sa znamiona kukurydzy,kupisz w zielarskim..,gotuje
          sie je ok pol godz i pije/smak niezly/kilka razy dziennie.Jesli jestes
          niskocisnieniowcem to nie przesadzaj bo obniza cisnienie.POnoc one rozpuszczaja
          moczanowe.Pij duzo ,w kazdej wolnej chwili 2,3 litry dziennie,ale bierz
          rozkurczowe wczesniej ,bo wtedy rokurczaja sie moczowody i szansa na wydalenie
          przy przyjmowaniu plynow.piwo jest dobre ,ale pszeniczne weizen bier,chyba tak
          sie nazywa mozna juz u nas kupic w duzych super marketach.INNEGO nie polecam
          ,wcale nie jest zdrowe.Dobra jest tez woda Jana w aptece na kamice ale koszty ok
          20 zl 5 kitrowy baniak,rewelacyjna...uff.
    • a prawda to, że jak się ma kamienia to nie wskazana jest ciąża?
    • Kamienie nerkowe roznia sie zarowno co do skladu jak i ksztaltu. Moczowod to nie
      rura o nieograniczonej rozciagliwosci dlatego przy gluptactwie polegajacym na
      braniu leku rozkurczajacego i piciu wody wiekszy kamien po prostu zaczopuje sie
      w moczowodzie prowadzac do wodonercza, nastepnie odmiedniczkowego zapalenia
      nerki -> uwierz mi nie zycze tego wrogom.

      Dodatkowo kamienie nie sa zawsze jak te otoczaki w rzece tylko od czasu do czasu
      zdarzaja sie rozgalezione kamienie "odlewowe" ktore nigdy przenigdy nie przejda
      przez moczowod.


      Podsumowujac: bez lekarza to mozna sobie drzazgi wydlubywac a nie ryzykowac
      ciezkie uszkodzenie nerki poprzed "oszczedzanie".

      Przy okazji: zeby tez sama leczysz?
      • przy okazji: zęby to moim zdaniem nie choroba, jak złamię paznokieć czy noge
        nie mówię, że jestem chora, tylko że mam złamaną, "uszkodzoną" nogę, tak samo
        jak mam dziurę w zębie nie mówię, że jestem chora...
        dentysta to dla mnie tak normalna sprawa jak robienie badań ogólnych raz na
        jakiś czas, a nie jakaś tam wielka choroba...

        a zadając pytanie : jak pozbyć się samemu kamienia miałam na myśli naturalne
        metody, czy są jakieś, czy skuteczne itd. bo nie mam czasu chodzić po lekarzach
        i na mnóstwo badań ( a nie ze skąpstwa...bo przecież zioła też kosztują, i te o
        których ja słyszałam są trzy razy droższe niż tabletki o których ktoś wcześniej
        pisał...;))
        • jagoda9939 napisała:

          > przy okazji: zęby to moim zdaniem nie choroba, jak złamię paznokieć czy noge
          > nie mówię, że jestem chora, ...
          > jak mam dziurę w zębie nie mówię, że jestem chora ...
          > dentysta to dla mnie tak normalna sprawa jak robienie badań ogólnych raz na
          > jakiś czas, a nie jakaś tam wielka choroba...

          próchnica, paradentoza czy wrzody żołądka - niby nie choroba ale jak za dużo
          masz bakterii które je powodują to masz poważne problemy niezależnie czy
          nazwiesz to chorobą.

          >
          > a zadając pytanie : jak pozbyć się samemu kamienia miałam na myśli naturalne
          > metody, czy są jakieś, czy skuteczne itd. bo nie mam czasu chodzić po lekarzach
          >
          > i na mnóstwo badań ( a nie ze skąpstwa...

          Pytanie to było na początku a pózniej to juz polemika z licznymi dobrymi radami,
          interesuja Ciebie tylko te wypowiedzi ktorę są zgodne z Twom punktem widzenia a
          nie bierzesz pod uwagę ze prowadzi to do sytuacji że możesz stać sie biorcą
          nerki ...
        • >w życiu u żadnego lekarza nie byłam (tylko u ginekologa przy okazji porodu i
          ciąży)

          I dziwić się, że zagranicznu lekarze przyjeżdżają do Polski oglądać raka szyjki
          macicy...

          > przy okazji: zęby to moim zdaniem nie choroba, jak złamię paznokieć czy noge
          > nie mówię, że jestem chora, tylko że mam złamaną, "uszkodzoną" nogę, tak samo
          > jak mam dziurę w zębie nie mówię, że jestem chora.

          Dentysta to nie lekarz? To czemu ich na akademiach medycznych kształcą?
          A próchnica to nie jest proces patologiczny, prawda? Tylko czemu się mówi o jej
          leczeniu?
          Eh, zabójcza logika.
    • takie wątki przywracają mi wiarę w to, że poczucie humoru w narodzie wzrasta
      wszak dzisiaj 1 kwietnia

      ps. zamykam oczy i po cichu liczę na to gorąco
    • jagoda9939 napisała:

      > macie może jakies sposoby na pozbycie się kamienia z nerki? nie mam czasu iść
      > do lekarza, czy oni przepisują jakies leki, które naprawdę rozpuszczają te
      > kamienie? czy może jakieś inne sposoby są skuteczniejsze???

      Pozbyłem się piasku z nerki. Znajomy, którego cała rodzina od lat także cierpiała na choroby nerek, pozbył się kamieni stosując ten sam preparat ziołowy z którego sam skorzystałem. Co prawda, na pozbycie się piasku są skuteczne i zarazem proste metody polegające na intensywnej produkcji moczu i wypłukiwaniu piasku z nerek, ale już z kamieniami nie jest sprawa tak prosta.
      Kamice wymagają stosowania środków rozkurczowych, odkażających,zwiększonej podaży płynów ( najlepiej wody mineralnej niegazowanej ), a czasem interwencji chirurgicznej. Preparat, z którego skorzystałem i skorzystał znajomy jest preparatem ziołowym rozprowadzanym poza handlem tradycyjnym i z tego powodu budzącym na tym forum, zwłaszcza u kilku forumowiczów, niezrozumiałe emocje. Otóż preparat ten powoduje, że kamień zamieniany jest w błoto (jest rozpuszczany) i w takiej formie jest wydalany razem z moczem. Aby się przekonać, że tak faktycznie się dzieje należy w trakcie kuracji, codziennie oddając poranny mocz, sikać do jakiegoś szklanego naczynia. To pozwala zaobserwować odkładający się na dnie naczynia osad - rozpuszczone kamienie. Preparat nazywa się Alveo i łatwo można znaleźć informacje na jego temat.
      • Preparat
        nazywa się Alveo i łatwo można znaleźć informacje na jego temat.


        taaa, alveo wszystko może
        wyprowadza tez psa i sprząta mieszkanie przed świętami
        • to_jaaa napisała:
          > taaa, alveo wszystko może
          > wyprowadza tez psa i sprząta mieszkanie przed świętami

          Nie wszystko, ale sporo. Także sprząta (organizm)i nie tylko przed świętami. Jednak jest to "bajka" zrozumiała dla ludzi poważnie traktujących siebie i innych, dla dojrzałych emocjonalnie.
          Jak widać dla Ciebie to zbyt skomplikowane zagadnienia.
          • na szczęście jestem chyba w dobrym towarzystwie
            podobnie niedojrzały jest chyba tez cały świat medycny, bo inaczej zalecałby
            picie alveo od dziecka, zamiast tranu, mleka, mineralnej oraz wszystkich innych
            specyfików
            • to_jaaa napisała:

              > na szczęście jestem chyba w dobrym towarzystwie

              Każdy wybiera sobie sam towarzystwo i wg własnego klucza wartości

              > podobnie niedojrzały jest chyba tez cały świat medycny, bo inaczej zalecałby
              > picie alveo od dziecka, zamiast tranu, mleka, mineralnej oraz wszystkich
              > innych specyfików

              I tu się mylisz. Nie nauczyli Cię żeby nigdy nie generalizować?
              Otóż dosyć spora liczba polskich pediatrów,chirurgów ogólnych i naczyniowych, dietetyków, kardiologów, diabetologów a nawet jeden lekarz weterynarii, dermatologów, często z wieloletnim stażem, docenia wartość tego preparatu. Sami stosują i polecają swoim pacjentom, także tym najmłodszym, a nawet kobietom będącym w ciąży. Takich zwolenników ze świata medycyny nie brakuje także w innych krajach. Żeby nie być gołosłownym wymienię: Czechy, Słowację, Ukrainę, W. Brytanię, Niemcy, Węgry, Bułgarię, Włochy, Austrię, Turcję, Kanadę, USA, a nawet Afrykę Płd. To dosyć spora lista krajów, nie uważasz?
              Proponuję Ci zrewidowanie swoich poglądów.
              • Jeżeli ALVEO leczy tyyle schorzeń, to dlaczego nie jest lekiem, tylko
                suplementem diety?
                • koper_wloski napisała:

                  > Jeżeli ALVEO leczy tyyle schorzeń, to dlaczego nie jest lekiem, tylko
                  > suplementem diety?

                  Fakty są takie: w roku 2000, czyli w roku w którym Alveo pojawiło się na rynku, preparat wystawiono na Targach Medycyny Naturalnej ECOMED 2000 w Toruniu. Tam szanowna komisja konkursowa zadecydowała, że jest to nr 1 w kategorii "naturalny preparat leczniczy" wśród 70-ciu innych ubiegających się o ten tytuł.
                  Po uzyskaniu tego wyróżnienia preparat wpisano na polską listę lekarstw mimo, że tak na prawdę jest suplementem. To tylko dowodzi bardzo wysokiej jakości preparatu i jego dużym możliwościom. Kilku znawców przedmiotu nawet euforycznie nazywa ten preparat mercedesem wśród suplementów. To bardzo istotne dla firmy Akuna - producenta preparatu, która swoje istnienie i rozwój uzależniła od rozprowadzania preparatu na wszystkich kontynentach świata w systemie multi level marketingu (MLM), czyli poza siecią tradycyjnego handlu.
        • krawaty wiąże i usuwa ciążę.

          zalecane w duecie z maścią końską.
    • czy ty jesteś JEDNYM WIELKIM TROLLEM?
    • Codzienne jedzenie na czczo 1 jabłko (3o min przed posiłkiem) pomaga rozbić i
      wydalić z nerek kamienie. Poza tym trzeba pić dużo płynów min.2-2,5 l np. wody
      mineralnej niegazowanej. Należy ograniczyć picie czarnych herbat (one
      zmniejszają przepustowość nerek), zrezygnować z kawy.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.