• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Pałeczka ROPY BŁĘKITNEJ - POMOCY !!!!! Dodaj do ulubionych

  • 25.05.03, 23:34
    HELP, HELP, HELP !!!!!!!!!!!!!

    Prosze o jakiekolwiek informacje, czy doświadczenia z walką z pałeczką tej
    cholernej ropy błękitnej !!!!!!

    Mam to cholerstwo prawdopodobnie od 4 lat:(((
    Umiejscowiło mi się w uchu :((( Wywołuje u mnie regularnie co pół roku
    zapalenie ....Początkowo mnie nie zbadali bakteriologicznie, tylko leczyli na
    zapalenie ucha(także szpotalnie) ok. 4-5 razy...2,5 roku temu wykryto
    pałeczki ropy błękitnej. Wzięłam dawkę Pseudovagu i po nim przez 14 miesięcy
    miałam spokój ...potem kolejne zapalenie kolejny Pseidovag i znów tylko 0,5
    roku spokoju. Nie mam już do tego siły :(((( Zapalenia są bardzo bolesne,
    pojawiają się niezależnie id pory roku i pogody. Za każdym razem mam
    sperforowaną blonę bębenkową i wydziela się mnostwo ropy. Leczenie trwa 3-4
    tygodnie:(( Biorę bardzo silne antybiotyki (doustnie) i Tobrex do ucha.
    Ludzie!!!!! moze ktoś "wygrał" z tym cholerstwem ?????
    Proszę o info !!!

    Pozdro
    Korcia
    Zaawansowany formularz
    • Gość: Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 26.05.03, 08:44
      Na moj rozum to tu nie ma co za kazdym razem kurowac sie
      antybiotykami- widac, ze po takiej kuracji problem wraca,
      a wiec przyczyna nie zostala usunieta.
      Tu czas na konsultacje u laryngologa i byc moze leczenie
      chirurgiczne. Na pierwszy ogien powinien pojsc trzeci
      migdal, potem byc moze takze migdalki podniebienne.
      • 26.05.03, 18:44

        Witaj Doki !!! dzięki za odpowiedź :)) Może ja trochę chaotycznie
        napisałam ...Stąd być moze nieporozumienie, bo piszesz mi:

        Gość portalu: Doki napisał(a):

        > Na moj rozum to tu nie ma co za kazdym razem kurowac sie
        > antybiotykami- widac, ze po takiej kuracji problem wraca,
        > a wiec przyczyna nie zostala usunieta.

        Oczywiście, ze nie została :(( Ale moze trochę uściśle. Jestem leczona w
        specjalistycznej przyszpitalnej przychodni laryngologicznej. Antybiotyki są
        stosowane w czasie ostrego zapalenia ropnego z wyciekiem, podobno aby zahamowac
        stan zapalny- sądzę, że lekarz jest świadomy, ze nie usuwa to przyczyny,
        dlatego po wyleczeniu (ustąpieniu objawów: ból, głuchota, ropa) ordynuje mi
        szczepionke Pseudovag.

        > Tu czas na konsultacje u laryngologa i byc moze leczenie
        > chirurgiczne. Na pierwszy ogien powinien pojsc trzeci
        > migdal, potem byc moze takze migdalki podniebienne.

        hmmmm możliwe ....chociaż gardło mam niezatakowane, ale wymazu nie miałam ...
        Nie wiem, czy ropa błękitna bytuje tam też ..na dobrą sprawę nie wiem też , jak
        się tym czymś zaraziłam ...Moja lekarka twierdzi, ze zaraziłam sie
        prawdopodobnie podczas pierwszego zapalenia, kiedy to w rejonowej przychodni
        bylam badana, być moze przy użyciu brudnego wziernika lub ssaka :( Możliwe .....
        Moze masz rację ..zapytam o te migdaly ...
        Dzięki raz jeszcze za odpowiedź

        Pozdro
        Korcia
        • Gość: Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 26.05.03, 19:29
          Ja wcale nie twierdze, ze masz tego Pseudomonasa takze w
          gardle. Po prostu podejrzewam, ze z powrotu przerostu
          trzeciego migdalka mozesz miec zatkana trabke
          Eustachiusza i stad nawracajace infekcje ucha.
          • 26.05.03, 19:33
            Gość portalu: Doki napisał(a):

            > Ja wcale nie twierdze, ze masz tego Pseudomonasa takze w
            > gardle. Po prostu podejrzewam, ze z powrotu przerostu
            > trzeciego migdalka mozesz miec zatkana trabke
            > Eustachiusza i stad nawracajace infekcje ucha.

            Możliwe :))) Źle Cię zrozumiałam po prostu ....
            Czyli, ze mozliwe, ze w moim uchu są po prostu sprzyjające warunki do rozwiju
            zapalenia ???? Tak ???
            A jaki to ma związek z tą bakterią ??? Nie gniewaj się, ze tak pytam , ale
            wnioskuję, ze chyba masz medyczne wykształcenie ..ja nie :)
            Dzięki
            Korcia
            • Gość: Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 26.05.03, 20:17
              kora3 napisała:

              > Czyli, ze mozliwe, ze w moim uchu są po prostu
              sprzyjające warunki do rozwiju
              > zapalenia ???? Tak ???

              Tak.

              > A jaki to ma związek z tą bakterią ???

              A ta bakteria sie tam wdala, nigdy nie zostala
              wytluczona, wiec kazda kuracje antybiotykowa przeczekuje,
              a potem odbija, jak chwast.
              Czy Ty dobrze slyszysz? Moze warto sprawdzic sluch, moze
              zrobic tympanogram... Jesli ucho srodkowe jest powaznie i
              nieodwracalnie uszkodzone, to je po prostu chirurgicznie
              wywalic. Bez paniki, to dopiero przypuszczenia.
              • 26.05.03, 21:12
                Gość portalu: Doki napisał(a):

                > A ta bakteria sie tam wdala, nigdy nie zostala
                > wytluczona, wiec kazda kuracje antybiotykowa przeczekuje,
                > a potem odbija, jak chwast.
                > Czy Ty dobrze slyszysz? Moze warto sprawdzic sluch, moze
                > zrobic tympanogram... Jesli ucho srodkowe jest powaznie i
                > nieodwracalnie uszkodzone, to je po prostu chirurgicznie
                > wywalic. Bez paniki, to dopiero przypuszczenia.

                Ojej ..nie panikuję ..ale .....

                Słuch miałam badany (audiometria i jeszcze jakieś jedno badanie nie pamiętam
                nazwy) klkanaście razy z reguły w tarkcie zapalenia - wtedy słuch mam znacznie
                gorszy od przeciętnego i zawsze po wyleczeniu wrtdy mam w normie i słysz
                całkiem normalnie. Ucho mi poza tymi powtarzającymi się co pół roku zapaleniami
                nie dokucza- nie boli i nie słyszę gorzej. Zapalenie pojawia się nagle - bez
                przyczyny typu zmarznięcie, czy zawianie, czy zalanie wodą. Dodam,z e
                przestałam się kąpać w jakich kolwiek zbiornikach wody w tym basenie, ucho
                cidziennie zatykam watą bardzo szczelnie myjąc włosy, potem natychmiast wyjmuje
                tamponik ....
                Początek to zawsze strzykamnie i swędzenie wewnątrz ucha, potem ból i niemal
                zaraz pojawia się mn stwo ropy :((

                Bardzo mnie przestraszyło to co napisałaś :(((( Lecze sie u ordynatorki
                oddziału szpitala, w którym byłam leczona na to ucho. To dobry szpital i Ona
                uchodzi za specjalistę :(( Ale jakoś nie umie mi pomóc....byłam jeszcze u 3
                innych lekarezy prywatnie ..tadzą brać dalej Pseudovag i rozkładają ręce, a ja
                boję się, ze w końcu mogę ogłuchnąć :(((
                Poza tym lekarze mówią mi,z e to bardzo agresywna bakteria, czy może
                rozprzestrzeniać si/ę dalej po moim organiźmie i zaatakować inne narządy ....???
                Sorry za być może naiwne pytania ....Jestem zrozpaczona :(((

                Korcia
                • Gość: Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 27.05.03, 07:48
                  Pseudomonas to wlasciwie malo zjadliwa bakteria, rzadko
                  atakuje zdrowych ludzi. Musi miec przygotowane podloze:
                  oslabiona odpornosc, wczesniejsze zapalenia. Pseudomonas
                  jest oporny na wiele antybiotykow, dlatego czesto wchodzi
                  na miejsce innych bakterii, ktore akurat antybiotykiem
                  zlikwidowano.
                  Pseudomonas moze dawac uogolnione zakazenia o ciezkim
                  przebiegu. W wypadku zapalenia ucha najgorszy do
                  pomyslenia scenariusz to taki, ze uodpornione na
                  antybiotyk bakterie maja czas rozwinac sie, przebic do
                  jamy czaszki i spowodowac zapalenie opon mozgowych lub
                  ropien mozgu.
                  Dlatego nie mozna sobie tego wazyc lekce i dlatego
                  popytalbym o leczenie chirurgiczne, np mikrochirurgiczne
                  oproznienie wyrostka sutkowatego- najpewniej tam sobie te
                  Twoje bakterie mieszkaja. Ewentualnie dluzsza kuracja
                  antybiotykowa, byc moze za wczesnie przerywasz leczenie.
                  Na razie slyszysz dobrze- poza okresami zaostrzen. Jest
                  tylko kwestia czasu kiedy i kosteczki sluchowe ulegna
                  uszkodzeniu przez powtarzajace sie zapalenia. Tylko ze
                  nie wiadomo jak dlugi to czas.
    • Gość: Doki IP: *.12-200-80.adsl.skynet.be 29.05.03, 19:43
      Jeszcze sprawdzilem u przyjaciela- laryngologa. Jego
      zdaniem, na 90% masz perlaka. Malo kto w Polsce umie
      rozpoznac perlaka. Leczenie jest chirurgiczne.
      • 03.06.03, 22:49
        O Boże a co to takiego ????
        teraz już nie mam ropnego zapalenia tylko "zwykłe" :( i jakis płyn w uchu
        srodkowym ..nie mam już siły ..wierz mi

        Pozdro i dzięki
        Korcia
    • 10.02.15, 10:59
      ja z tym żyję już od 3 lat, pierwsze 2 lata leczyłam różnymi antybiotykami w końskich dawkach.... ten ostatni rok odpuściłam,,,, nie mam juz siły.... po prostu nie dopuszczam by w uszach zbierała sie wilgoć, bo choćby kropelka wody powoduje u mnie nawrót zapalenia. uszy swędzą niemiłosiernie, ratuję się przy tym patyczkami do uszu ;-/ w dodatku planuję ciaże za jakieś 5 miesięcy,,,, mam nadzieję ze nie zaszkodzi to dziecku
    • 26.11.15, 14:27
      stary wątek, ale napiszę jak to u mnie jest, może komuś pomogę. Nie jestem specjalistą, więc przekazuję tylko to czego dotychczas się dowiedziałam od specjalisty i moje doświadczenie- czego nie można traktować jak diagnozę.
      na początku choroby,miesiąc temu- miałam zatkane uszy, ropa była jasno zółta, czasem jakby biaława mleczna, jakby to był złuszczony naskórek- niewiem....nie miałam gorączki, ani bólów...diagnoza lekarza internisty- zapalenie ucha środkowego..dał mi skierowanie do layngologa... szybko sprawdziłam w necie, gdzie nie ma kolejek i tam się udałam. Miesiąc trwało leczenie u Pseudolaryngologa na Nfz- 3 wizyty. Za każdym razem ten sam schemat: najperw patrzył do uszu, stwierdzał, że jest woskowina, więc czyścił mi uszy strzykawą z wodą, nie badając mnie ani razu, nie pytając jak się czuję. Jak zadawałam jakieś pytanie to mnie zbywał i się wkurzał.Nie był w stanie powiedzieć mi czy mam całe błony będenkowe- choć pytanie ponawiałam 3 razy. Za to co i raz przepisywał nowy antybiotyk- najpierw Azimicyn- zero poprawy; potem Augmentin- po nim spuchła mi twarz i węzły chłonne na szyji, silnie bolały zęby, uszy, szczęka, spuchły uszy- prawdopodobnie reakcja alergiczna. Ropa jaka mi teraz wypływa z uszu jest jaskrawo żółto- zielona- jednym słowem fluorestencyjna.Wziełam Ibuprofen, bo nie mogłam zasnąć i płakałm z bólu- pomogło, nie bolało i trochę opuchlizna zeszła. Odstawiłam ten antybiotyk i tego "lekarza" i poszłam nastepnego dnia prywatnie, bo już nie chciałam ryzykować.
      Lekarz laryngolog umył mi uszy z ropy sprytusem i zagencjanował. Rozpoznał, że jest to pałeczka ropy blękitnej w obu uszach- charakterystyczna dla tej pałeczki jest właśnie fluorescencyjny kolor ropy. Jak się dowiedziałam-jest to bardzo zatwardziała bakteria odporna na większość antybiotyków. Ja dostałam antybiotyk Cipronex + krople do uszu (oczu) z tym antybiotykiem. Lekarz powiedział, że nie widać uszkodzenia błony bębenkowej w lewym uchu, a w prawym nie widać błony bębenkowej, bo ucho jest za bardzo spuchnięte. Do tego mam zażywać lek antygrzybiczny Flucofast, calcium, i lek przeciwbólowy z ibuprofenem. I nie myć uszu wodą!
      I tu cenna uwaga!! Jeśli widzisz, że z Twoim zdrowiem jest coś nie tak jak do tej pory, że może być to coś bardziej skomplikowanego- idż od razu do płatnego specjalisty! Więcej kosztowało mnie zdrowia i pieniędzy leczenie z NFZtu niż jednorazowa diagnoza prywatna (prywatnie-140zł plus leki po części refundowane 50 zł= 200zł, państwowo: wizyta gratis, dojazd:50zł, leki 150zł= 200zł + w gratisie pałeczka ropy blękitnej!!!!!!!!!! tak, tak to właśnie smutna prawda: Mam podejrzenie, że tą baterią zaraziłam się właśnie u tego Pseudolaryngologa, bo na początku ropa z ucha miała kompletnie inną barwę i objawy były też inne). Koniec końców cieszę się, żeteraz trafiłam na rzetelnego lekarz i mam nadzieje, że pomoże mi to wyzdrowieć. Wszystkim zdrowia życzę! sylwia
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.