Dodaj do ulubionych

co sadzicie o bioenergoterapii?

04.07.07, 21:30
czy rzeczywiscie mozna dzieki tej metodzie wyleczyc depresje,
nerwice,ozieblosc sexualna, rzucic palenie, fobie, itp? czy wystarczy 1
seans? jak dlugo utrzymuje sie efekt? czy trzeba powtarzac? a moze wogule to
poprostu kit? jakie sa wasze doswiadczenia z bioenergoreapeutami?
Edytor zaawansowany
  • tango45 04.07.07, 21:57
    jola291 napisał:

    > czy rzeczywiscie mozna dzieki tej metodzie wyleczyc depresje,
    > nerwice,ozieblosc sexualna, rzucic palenie, fobie, itp? czy wystarczy 1
    > seans? jak dlugo utrzymuje sie efekt? czy trzeba powtarzac? a moze wogule to
    > poprostu kit? jakie sa wasze doswiadczenia z bioenergoreapeutami?



    Jest to jedno wielkie oszustwo. Zobacz ile namnozylo sie cudotwurcow. Latwy
    zarobek. Ci co zeznaja ze ktorys ich uzdrowil sa oplacani przez takiego typka.
    Znam wiele przypadkow wsrod znajomych ktorzy jezdzili do "uzdrowicieli" ale nie
    znam ani jednego przypadku uzdrowienia lub ulgi wsrod tych ludzi. Czul sie
    dobrze tylko oszust bo zarobil ez wysilku.
  • tetlian 08.07.07, 10:37
    Ja sądzę, że takie terapie, to pic na wodę.
    --
    Jak premier spoliczkował brata
  • a7721 08.07.07, 20:25
    Szukają głupich i naiwnych - ot co! Gdyby był jakiś, choćby najmniejszy
    powtarzalny i mierzalny efekt, już dawno by paru ludzi na tym doktoraty zrobiło
    i rzecz byłaby znana. A tak - do dla głupich, naiwnych i niedouczonych.
  • karo369 08.07.07, 18:10
    To grzech brać udział w takim leczeniu, z tego należy się spowiadać i
    oczywiście nie wierzyć w takie "cuda".
  • ananael 04.07.07, 22:07
    To ja odpowiem tak:
    moj mocz ma wlasciwosci uzdrawiajace, ale ostatnio nim przestalem leczyc bo mam
    zapalenie pecherza ;)

    Pozdrawiam.
  • mmagda12 04.07.07, 22:19
    Wielka SCIEMA
  • xanaxy 06.07.07, 18:08
    Sciama. Fakt.Piatka dla "Gazety", ze ta droga sprawdza, jak bardzo
    jestesmy ...ciemni
  • wcyrku1 06.07.07, 12:44
    ananael napisał:

    > To ja odpowiem tak:
    > moj mocz ma wlasciwosci uzdrawiajace, ale ostatnio nim przestalem leczyc bo mam
    > zapalenie pecherza ;)
    >
    > Pozdrawiam.

    Z pęcherzem leć na f.med. naturalna tam pomogą wyleczyć Ci chory pęcherz
    Odzyskasz moc uzdrawiającą
  • jeanne72 04.07.07, 22:22
    Dokładnie - oszustwo, wyłudzanie ogromnych pieniędzy, a przede wszystkim -
    odbieranie ludziom szans na wyleczenie...
  • darsana 05.07.07, 07:29
    Nie wiem dlaczego moje poprzedniczki twierdzą, że to oszustwo, jeżeli
    doświadczyły oszustwa przez jakiś pseudo bioenergeterapeutów to nie znaczy, że
    wszyscy tacy są.Jeżeli ktoś się nie zna to niech nie pisze głupot.Dobry
    bioenergoterapeuta potrafi zdiagnozować człowieka i na podstawie jego aury
    powiedzieć o jego chorobach oraz przebytych chorobach lub operacjach.Znam osoby,
    które dzięki bioenergoterapeucie ( profesjonaliście )zostały wyleczone z chorób,
    gdzie lekarze nie dawali szans na wyleczenie. Kiedyś sama potrzebowałam pomocy i
    dzięki bioenergoterapeucie wyszłam z tego, a jakie było moje żdziwenie jak mówił
    mi o moich dolegliwościach, chorobach. nie chciało mi się wierzyć dopóki nie
    poszłam na badania i okazało się prawdą. Jeżeli ktoś się nie zna na
    bioenergoterapii i naczytał się jakiś głupot z różnych książek, to twierdzi, że
    to jakieś cuda, oszustwa itp.- Osobiście nie wierzę w zabiegi zbiorowe
    bioenergoterapeutów, to jest oszustwo. Dobry bioenergoterapeuta nie leczy
    zbiorowo, bo to nie jest leczenie.
  • tango45 05.07.07, 08:17
    darsana napisała:

    > Nie wiem dlaczego moje poprzedniczki twierdzą, że to oszustwo, jeżeli
    > doświadczyły oszustwa przez jakiś pseudo bioenergeterapeutów to nie znaczy,
    że
    > wszyscy tacy są.Jeżeli ktoś się nie zna to niech nie pisze głupot.Dobry
    > bioenergoterapeuta potrafi zdiagnozować człowieka i na podstawie jego aury
    > powiedzieć o jego chorobach oraz przebytych chorobach lub operacjach.Znam
    osoby
    > ,
    > które dzięki bioenergoterapeucie ( profesjonaliście )zostały wyleczone z
    chorób
    > ,
    > gdzie lekarze nie dawali szans na wyleczenie. Kiedyś sama potrzebowałam
    pomocy
    > i
    > dzięki bioenergoterapeucie wyszłam z tego, a jakie było moje żdziwenie jak
    mówi
    > ł
    > mi o moich dolegliwościach, chorobach. nie chciało mi się wierzyć dopóki nie
    > poszłam na badania i okazało się prawdą. Jeżeli ktoś się nie zna na
    > bioenergoterapii i naczytał się jakiś głupot z różnych książek, to twierdzi,
    że
    > to jakieś cuda, oszustwa itp.- Osobiście nie wierzę w zabiegi zbiorowe
    > bioenergoterapeutów, to jest oszustwo. Dobry bioenergoterapeuta nie leczy
    > zbiorowo, bo to nie jest leczenie.



    Sredniowiecze!
  • sun_of_the_beach 06.07.07, 13:09
    tango45 napisała:

    > Sredniowiecze!

    A dlaczego niby średniowiecze??? Wiara w magię i gusła jest dużo starsza. Akurat w śerdiowieczu zaczęto próbować ją zwalczać - nie przeczę, że w kontrowersyjny dość sposób... ale właściwy dla świadomości tych czasów
  • snajper55 06.07.07, 14:07
    sun_of_the_beach napisał:

    > w śerdiowieczu zaczęto próbować ją zwalczać - nie przeczę, że w kontrowersyjny
    > dość sposób... ale właściwy dla świadomości tych czasów

    Właściwy dla tych, którzy chorych ludzi oszukują. Ja tam nie jestem zwolennikiem
    palenia na stosie, ale takie wytarzanie w smole i pierzu...

    S.
    --
    Najpierw przyszli po komunistów, ale nie protestowałem bo nie byłem komunistą.
    Potem przyszli po Żydów, ale nie protestowałem bo nie byłem Żydem. Potem
    przyszli po związkowców, ale nie protestowałem bo nie byłem związkowcem. Potem
    przyszli po katolików, ale nie protestowałem bo byłem protestantem. Potem
    przyszli po mnie i nie było już komu protestować. Pastor Martin Niemoeller.
  • snajper55 05.07.07, 11:09
    darsana napisała:

    > Nie wiem dlaczego moje poprzedniczki twierdzą, że to oszustwo, jeżeli
    > doświadczyły oszustwa przez jakiś pseudo bioenergeterapeutów to nie znaczy,
    > że wszyscy tacy są.

    Jeśli kogoś jedzenie kozich bobków nie wyleczyło z zapalenia płuc, to wcale nie
    znaczy, że kozie bobki nie leczą zapalenia płuc.

    S.
    --
    Najpierw przyszli po komunistów, ale nie protestowałem bo nie byłem komunistą.
    Potem przyszli po Żydów, ale nie protestowałem bo nie byłem Żydem. Potem
    przyszli po związkowców, ale nie protestowałem bo nie byłem związkowcem. Potem
    przyszli po katolików, ale nie protestowałem bo byłem protestantem. Potem
    przyszli po mnie i nie było już komu protestować. Pastor Martin Niemoeller.
  • wcyrku1 06.07.07, 12:17
    snajper55 napisał:


    >
    > >
    >
    > Jeśli kogoś jedzenie kozich bobków nie wyleczyło z zapalenia płuc, to wcale nie
    > znaczy, że kozie bobki nie leczą zapalenia płuc.
    >

    Mylisz się zapalenie płuc nie leczą kozie bobki, polecam bańki :D
  • sun_of_the_beach 06.07.07, 13:01
    darsana napisała:

    > Dobry
    > bioenergoterapeuta potrafi zdiagnozować człowieka i na podstawie jego aury

    A dobry psychiatra potrafi zdiagnozować ludzi wierzących w te brednie na pierwszy rzut oka
  • xanaxy 06.07.07, 18:13
    sun_of_the_beach napisał:
    tak....POTRAFI W CIAGU 10 MINUT. tYLE, ZE oni DO ....BIO COS TAM. cIEMNY,
    KATOLICKI NROD. bYL, JEST. wOLE EWANGIELIKOW. uCZA SIE I PASTORZY MAJA ZONY!!!!
    > darsana napisała:
    >
    > > Dobry
    > > bioenergoterapeuta potrafi zdiagnozować człowieka i na podstawie jego aur
    > y
    >
    > A dobry psychiatra potrafi zdiagnozować ludzi wierzących w te brednie na
    pierws
    > zy rzut oka
  • xanaxy 06.07.07, 18:10
    darsana napisała:
    Kolejna ....bzdura, ze ktos wyleczyl. Mial czas i skupial sie na osobie. To
    Zawsze POMAGA I TYLE...
    > Nie wiem dlaczego moje poprzedniczki twierdzą, że to oszustwo, jeżeli
    > doświadczyły oszustwa przez jakiś pseudo bioenergeterapeutów to nie znaczy,
    że
    > wszyscy tacy są.Jeżeli ktoś się nie zna to niech nie pisze głupot.Dobry
    > bioenergoterapeuta potrafi zdiagnozować człowieka i na podstawie jego aury
    > powiedzieć o jego chorobach oraz przebytych chorobach lub operacjach.Znam
    osoby
    > ,
    > które dzięki bioenergoterapeucie ( profesjonaliście )zostały wyleczone z
    chorób
    > ,
    > gdzie lekarze nie dawali szans na wyleczenie. Kiedyś sama potrzebowałam
    pomocy
    > i
    > dzięki bioenergoterapeucie wyszłam z tego, a jakie było moje żdziwenie jak
    mówi
    > ł
    > mi o moich dolegliwościach, chorobach. nie chciało mi się wierzyć dopóki nie
    > poszłam na badania i okazało się prawdą. Jeżeli ktoś się nie zna na
    > bioenergoterapii i naczytał się jakiś głupot z różnych książek, to twierdzi,
    że
    > to jakieś cuda, oszustwa itp.- Osobiście nie wierzę w zabiegi zbiorowe
    > bioenergoterapeutów, to jest oszustwo. Dobry bioenergoterapeuta nie leczy
    > zbiorowo, bo to nie jest leczenie.
  • ciumcia 09.07.07, 13:08
    Buahahah..!1!!1
  • ciumcia 09.07.07, 13:13
    Nie wiem czy wiesz, ale od 1964 roku istnieje nagroda (obecnie w wysokości 1
    miliona dolarów) dla każdego, komu uda się w naukowy sposób udowodnić
    posiadanie dowolnego, nadnaturalnego talentu (również bioenergoterapeutycznego).

    Od 43 lat pieniądze leżą nie ruszone, chociaż były setki prób (wszystkie
    okazały się mniej lub bardziej wymyślnymi oszustwami).
  • wcyrku1 06.07.07, 13:14
    jeanne72 napisała:

    > Dokładnie - oszustwo, ...
    >

    Młoda jesteś więc nie formułuj tak stanowczych opinii w oparciu o jedynie
    słuszne w medycynie rozumienie skuteczności leczenia farmakologicznego

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=55207875&a=55216500
    Poucz się trochę fizyki i zastanów się czy to możliwe by takie promieniowanie
    elektromagnetyczne nie niosło żadnej informacji o stanie tkanki z której
    wypromieniowało
    Zamiast twierdzić - oszustwo - zastanów się że , może po prostu nie wiesz.
    Czy nie ciekawi Ciebie częstotliwość tego promieniowania, fotony itd.
    Czyżbyś była na wagarach gdy uczyli o neuroprzekażnikach i mentalnego wpływu na nie
  • snajper55 06.07.07, 14:16
    wcyrku1 napisał:


    > Młoda jesteś więc nie formułuj tak stanowczych opinii w oparciu o jedynie
    > słuszne w medycynie rozumienie skuteczności leczenia farmakologicznego

    Takie sądy oparte są na twierdzeniach nauki. Na wynikach badań tych wszystkich
    aur i innych cudownych zjawisk, wykazujących prawdziwe ich właściwości i cechy,
    lub ich nieistnienie (telekineza, leczenie dotykiem, odczytywanie myśli,
    diagnozowanie na podstawie aury itp).

    S.
    --
    Najpierw przyszli po komunistów, ale nie protestowałem bo nie byłem komunistą.
    Potem przyszli po Żydów, ale nie protestowałem bo nie byłem Żydem. Potem
    przyszli po związkowców, ale nie protestowałem bo nie byłem związkowcem. Potem
    przyszli po katolików, ale nie protestowałem bo byłem protestantem. Potem
    przyszli po mnie i nie było już komu protestować. Pastor Martin Niemoeller.
  • wcyrku1 06.07.07, 16:13
    snajper55 napisał:

    > wcyrku1 napisał:
    >
    >
    > > Młoda jesteś więc nie formułuj tak stanowczych opinii w oparciu o jedynie
    > > słuszne w medycynie rozumienie skuteczności leczenia farmakologicznego
    >
    > Takie sądy oparte są na twierdzeniach nauki.

    A taką wiedzę mają fizycy czyli wg Ciebie nie naukowcy, bo nie wypisują piguł?

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=55207875&a=55216500

    > .
    >

    Nie wciskaj kitu nigdy nie pisalem o wpływie energii kosmicznej, cudownych
    zjawiskach, że jedna medycyna jest lepsza od drugiej czy tak jak Ty o
    leczniczych farmakologicznych właściwościach kozich bobków

    Jeżeli fizycy stwierdzają że ciało jest żródłem promieniowania
    elektromagnetycznego z zakresie dalekiej podczerwieni oraz długich fal radiowych
    to nie zgrywaj pseudo oświeconego
  • titta 06.07.07, 17:01
    To ze cos jest zrodlem promieniowania, a jest bo promiemiowanie podczerwone to
    promieniowanie cieplne (proces zapalny wiarze sie z podniesieniem metabolizmu a
    wiec i temperatury) to nieznaczy jeszcze, ze da sie to cos wyleczyc, twierdzac,
    ze zamemu sie promieniuje. Bioenergoterapelte latwo zauwazyc, bo uzywa
    terminologi ktorej sam nie rozumie: co do tego maja neuroprzekaznii (ktore sa
    zwiazkami chemicznymi np. adrenalina, noradrenalina? ) Zapodajesz takiemu
    pacientowi cene, adrenalina mu skacze i od razu sie lepiej czuje?
  • wcyrku1 06.07.07, 20:17
    titta napisała:

    > To ze cos jest zrodlem promieniowania, a jest bo promiemiowanie podczerwone to
    > promieniowanie cieplne (proces zapalny wiarze sie z podniesieniem metabolizmu a
    >
    > wiec i temperatury)

    Proces zapalny nie zawsze daje podwyższenie temp a nawet OB nie zawsze jest
    wiarygodne, mimo że do niedawna medycy tak uważali a np Snajper do dzisiaj
    przekonuje nas o skuteczności farmakologicznej kozich bobków :D

    >to nieznaczy jeszcze, ze da sie to cos wyleczyc, twierdzac,
    >
    > ze zamemu sie promieniuje.

    mówisz o promieniowaniu jak moja koza w domku letniskowym gdy dorzucę jej parę
    kawałków drewna i zapałkę


    Bioenergoterapelte latwo zauwazyc, bo uzywa
    > terminologi ktorej sam nie rozumie:

    Najczęściej każdy ma wyćwiczoną własną indywidualną ścieżkę
    uruchamiania/stymulowania więc mówi jak czuje w związku z tym bywa że
    przekonany jest o prawdzie w każdym przypadku. Poczytaj Snajpera :D


    > co do tego maja neuroprzekaznii (ktore sa
    > zwiazkami chemicznymi np. adrenalina, noradrenalina? )

    To niby jak można oddziaływać mentalnie/stres/nastrój na różne funkcje org?

    Prawidłowo wykonana mentalna celowana blokada p.bólowa w przeciwieństwie do
    piguł i kozich bobków nie ma negatywnych działań, wręcz przeciwnie może
    jednocześnie mieć działanie p.zapalne, poprawiające ukrwienie, aktywujące limfę


    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=50362563&v=2&s=0

    Ponadto cokolwiek więcej napiszę, nie jesteś w stanie tego zrozumieć,
    bynajmniej nie dlatego że jestem niegrzeczny
  • titta 07.07.07, 18:42
    Nie ma to jak przekonanie o swojej wlasnej "madrosci" ;)
  • snajper55 07.07.07, 00:48
    wcyrku1 napisał:

    > A taką wiedzę mają fizycy czyli wg Ciebie nie naukowcy, bo nie wypisują piguł?

    No mają. I co z tego ? O czym to niby ma świadczyć ? O tym, że człowiek ma
    temperaturę 36,6 i wypromieniowuje ciepło ? To ma być jakaś nowość ? Dlaczego
    mam ich nie uważać za naukowców ???

    > Nie wciskaj kitu nigdy nie pisalem o wpływie energii kosmicznej, cudownych
    > zjawiskach, że jedna medycyna jest lepsza od drugiej czy tak jak Ty o
    > leczniczych farmakologicznych właściwościach kozich bobków

    A gdzie ja twierdzę, że o tym pisałeś ???

    > Jeżeli fizycy stwierdzają że ciało jest żródłem promieniowania
    > elektromagnetycznego z zakresie dalekiej podczerwieni oraz długich fal
    > radiowych to nie zgrywaj pseudo oświeconego

    W zakresie długich falach radiowych ? Nie słyszałem. Daj link. A co do
    elektromagnetycznego to oczywiście jest i nikt temu nie przeczy. Nie za bardzo
    rozumiem o co Ci chodzi.

    S.
    --
    Najpierw przyszli po komunistów, ale nie protestowałem bo nie byłem komunistą.
    Potem przyszli po Żydów, ale nie protestowałem bo nie byłem Żydem. Potem
    przyszli po związkowców, ale nie protestowałem bo nie byłem związkowcem. Potem
    przyszli po katolików, ale nie protestowałem bo byłem protestantem. Potem
    przyszli po mnie i nie było już komu protestować. Pastor Martin Niemoeller.
  • ila251 05.07.07, 08:07
    Oszustwo? A czy wy wszyscy tu przypadkiem nie jestescie lekarzami? Jak wiadomo
    lekarze bardzo boja sie konkurencji bioenergoterapeutow i innych uzdrowicieli
    metodami naturalnymi, bo ci drudzy takze sa skuteczni.

    Oczywiscie zawsze znajdzie sie jakis szarlatan, jak wsrod lekarzy akademickich
    konowal, ktory zaszyje np brzuch pacjenta po operacji ze skalpelem w jego
    wnetrzu. No i do tego miliony bledow lekarskich, do ktorych zaden lekarz nigdy
    sie nie przyzna i nie poczuje skruchy.

    W kazdej grupie sa fachowcy i partacze. Wazne aby trafic na dobrego specjaliste.
  • to_jaaa 05.07.07, 08:36
    Oszustwo? A czy wy wszyscy tu przypadkiem nie jestescie lekarzami? Jak wiadomo
    lekarze bardzo boja sie konkurencji bioenergoterapeutow i innych uzdrowicieli
    metodami naturalnymi, bo ci drudzy takze sa skuteczni.



    ty na serio?
    dla ułatwienia - lekarzy na tym forum jak na lekarstwo
  • snajper55 05.07.07, 11:13
    ila251 napisała:

    > Oszustwo? A czy wy wszyscy tu przypadkiem nie jestescie lekarzami? Jak wiadomo
    > lekarze bardzo boja sie konkurencji bioenergoterapeutow i innych uzdrowicieli
    > metodami naturalnymi, bo ci drudzy takze sa skuteczni.

    Nie, nie wiadomo. Lekarze nie boją się konkurencji szarlatanów. Boją się o
    ludzi, którzy szarlatanom wierzą i przez to pozbawiani są możliwości leczenia.

    Lekarzem nie jestem.

    S.
    --
    Najpierw przyszli po komunistów, ale nie protestowałem bo nie byłem komunistą.
    Potem przyszli po Żydów, ale nie protestowałem bo nie byłem Żydem. Potem
    przyszli po związkowców, ale nie protestowałem bo nie byłem związkowcem. Potem
    przyszli po katolików, ale nie protestowałem bo byłem protestantem. Potem
    przyszli po mnie i nie było już komu protestować. Pastor Martin Niemoeller.
  • anka.z.kontem 05.07.07, 12:33
    jola291 napisał:
    > czy rzeczywiscie mozna dzieki tej metodzie wyleczyc depresje,
    > nerwice,ozieblosc sexualna, rzucic palenie, fobie, itp?

    nie można

    czy wystarczy 1
    > seans? jak dlugo utrzymuje sie efekt? czy trzeba powtarzac?

    oni powiedzą ci, że trzeba
    do skutku, czyli aż do porządnego napełnienia ich kieszeni

    "jakie sa wasze doswiadczenia z bioenergoreapeutami?"

    grupa ludzi wywołująca za ciężką kasę nadzieje u tych, którzy jej szukają

    a słynne "piramidy", które wyłudzają pieniądze i dają też niektórym nadzieję
    zostały uznane za działalność przestępczą

    w tym pseudoleczeniu jest większe draństwo - bo oprócz wyłudzania pieniędzy jest
    akceptacja lub czasem wręcz namowa do zaniechania leczenia konwencjonalnego
    jaki może być finał takich eksperymentów -wiadomo




  • tango45 05.07.07, 17:51
    Oszust z Tych niejaki Ceglinski wybudowal za pieniadze frajerow gigantyczna
    piramide. Ten to dopiero drze pieniadze i strajkowac nie musi. To jest wlasnie
    poziom polskiego spoleczenstwa.
  • wcyrku1 06.07.07, 12:38
    tango45 napisała:

    > Oszust z Tych niejaki Ceglinski wybudowal za pieniadze frajerow gigantyczna
    > piramide. Ten to dopiero drze pieniadze i strajkowac nie musi.

    Twoja wypowiedz jest b. jednostronna, pan dr G chirurg to miał cały pokój
    wypełniony prezentami i tysiącami PLN

    > i strajkować nie musi.
    >

    Najbardziej radykalny strajk jest w Bełchatowie prym w stawianiu warunków wiodą
    chirurdzy
    Każdy mieszkaniec pokaże Ci palcem jak mieszkają sfrustrowani biedni lekarze
    Trochę więcej umiaru w wypowiedziach bo z Bełchatowa zaden z nich nie wyjedzie
    za granicę


    >To jest wlasnie
    > poziom polskiego spoleczenstwa.

    Wyjedz jak ten poziom Ci nie odpowiada
  • tango45 07.07.07, 23:58
    wcyrku1 napisał:

    > tango45 napisała:
    >
    > > Oszust z Tych niejaki Ceglinski wybudowal za pieniadze frajerow gigantycz
    > na
    > > piramide. Ten to dopiero drze pieniadze i strajkowac nie musi.
    >
    > Twoja wypowiedz jest b. jednostronna, pan dr G chirurg to miał cały pokój
    > wypełniony prezentami i tysiącami PLN
    >
    > > i strajkować nie musi.
    > >
    >
    > Najbardziej radykalny strajk jest w Bełchatowie prym w stawianiu warunków
    wiodą
    > chirurdzy
    > Każdy mieszkaniec pokaże Ci palcem jak mieszkają sfrustrowani biedni lekarze
    > Trochę więcej umiaru w wypowiedziach bo z Bełchatowa zaden z nich nie wyjedzie
    > za granicę
    >
    >
    > >To jest wlasnie
    > > poziom polskiego spoleczenstwa.
    >
    > Wyjedz jak ten poziom Ci nie odpowiada



    Piszesz zupelnie nie na temat. Ja pisze o oszuscie Ceglinskim a ty o lekarzach
    z Belchatowa. Trzeba bylo sie uczyc nie musialbys zazdroscic.

    Ja juz dawno wyjechalam z kraju ale niemoge patrzec i sluchac co sie wyrabia w
    Polsce a mam tam Rodzine.
    Ciemnota, glupota, pijanstwo, lenistwo i takim glupim zapijaczonym
    spoleczenstwem jest latwo rzadzic wszelkiej masci oszustom i dorobkiewiczom.
  • porta2 05.07.07, 17:51
    Pewnie taniej będzie zamówić sesyjkę u szamana. Tylko wycieczka bedzie
    droższa... ale za to ile zwiedzisz...
  • ananael 05.07.07, 18:45
    haha, juz Cie lubie :D
  • marzeka1 05.07.07, 18:55
    W zeszłym miesiącu był pogrzeb 36-letniej znajomej, chorowała na raka mózgu, miała szansę wyleczenia, lecz najpierw leczyła się u różnych bioenergoterapeutów, szarlatanów zalecających głodówkę, by "nie karmić raka"(sic!) itp. Gdy w końcu trafiła do onkologa, było za późno na cokolwiek, tylko opieka paliatywna.
    Żaden z tych konowałów-szamanów nie zadowoli się 1 seansem, będzie wmawiał ,że to musi być seria itp.a durni ludzie wierzą w takie czary-mary...
  • goniatara 05.07.07, 20:25
    marzeka1 napisała:

    > W zeszłym miesiącu był pogrzeb 36-letniej znajomej, chorowała na raka mózgu, mi
    > ała szansę wyleczenia, lecz najpierw leczyła się u różnych bioenergoterapeutów,
    > szarlatanów zalecających głodówkę, by "nie karmić raka"(sic!) itp. Gdy w końcu
    > trafiła do onkologa, było za późno na cokolwiek, tylko opieka paliatywna.
    > Żaden z tych konowałów-szamanów nie zadowoli się 1 seansem, będzie wmawiał ,że
    > to musi być seria itp.a durni ludzie wierzą w takie czary-mary...


    Czy mozesz napisac konkretniej jakich "terapii" podejmowala sie ta twoja znajoma
    zanim trafila do onkologa? Jest dla mnie bardzo wazne. Mozesz napisac do mnie na
    priv., jesli nie chcesz upubliczniac nazw i nazwisk.

    Z gory dziekuje
    Malgorzata
  • marzeka1 06.07.07, 10:17
    Jak napisałam, to była znajoma, więc tak blisko z tymi ludźmi nie byłam.Wiem, że miała szansę na uratowanie (w końcu teraz rak nie oznacza wcale wyroku śmierci), gdyby w odpowiedniem czasie trafiła do onkologa, ale ona bała się chemii(stracę włsoy, będę brzydka), leczono ją jakimiś prądami, głodówkami, zapisywano jakieś magiczne specyfiki do picia itp, oczywiście słono płacili, wierząc w wyleczenie, a stan tylko się pogorszył.Więc moje zdanie o uzdrowicielach jest jak najbardziej negatywne, to szarlatani, wyzyskujący ludką tragedię.
  • wcyrku1 06.07.07, 11:46
    marzeka1 napisała:

    > W zeszłym miesiącu był pogrzeb 36-letniej znajomej, chorowała na raka mózgu, mi
    > ała szansę wyleczenia, lecz najpierw leczyła się u różnych bioenergoterapeutów,
    >
    mylisz się - najpierw była u lekarzy, i nie mając jasnej nadzieji trafiła do
    szarlatanów

    > szarlatanów zalecających głodówkę, by "nie karmić raka"(sic!) itp. Gdy w końcu
    > trafiła do onkologa, było za późno na cokolwiek, tylko opieka paliatywna.
    >
  • jeanne72 06.07.07, 13:25
    > mylisz się - najpierw była u lekarzy, i nie mając jasnej nadziei trafiła do
    > szarlatanów

    Oczywiście. Bo żaden człowiek mający wykształcenie medyczne nie da nikomu z
    chorobą nowotworową jasnej nadziei.Bo jest to po prostu niemożliwe. Co nie
    znaczy, że należy odrzucić 80-procentowe szanse na wyleczenie i oddać się w ręce
    szarlatanów.
  • wcyrku1 06.07.07, 15:17
    jeanne72 napisała:

    >
    >
    > Oczywiście. Bo żaden człowiek mający wykształcenie medyczne nie da nikomu z
    > chorobą nowotworową jasnej nadziei.Bo jest to po prostu niemożliwe. ....

    Autorka tematu JOLA nie poruszała " bioterapia-nowotwory" ale jest tak zawsze że
    dyskusja schodzi na tak trudny też, temat dla med konwencjonalnej -bo nie zawsze
    to jest 80%szans.

    Napisałaś: Bo żaden człowiek mający wykształcenie medyczne ...
    to mi powiedz dlaczego okuliści nie leczą ludzi tylko przepisuja protezę
    -okulary i w ten sposób utrwalają wady, przepisują kropelki"łzowe" a przecież
    choćby aktorzy mogą sobie "wyciskać łzy" wg potrzeb, więc kto jest oszustem?
    Najczęściej młodym ludziom mówią - wszystko w porządku w oku tylko
    zmęczenie/osłabienie i bęc okulary. Temat rzeka pisałem już kilkakrotnie

    Wcale nie trzeba być szamanem by skutecznie regenerować swoje oczy- siatkówka
    ż.plamka, akomodacja, itd wystarczy umieć i wiedzieć jak posługiwać się techniką
    stymulacji mięśni w okół oka i wewnątrz. Chodzi o uruchomienie w mięsniach
    mechanizmu ZBLIżONEGO w swojej istocie do tego co wywołuje stawianie baniek na
    plecach. Choć brzmi to dziwnie to sądzę że przynajmniej medycy znają procesy
    zachodzące w komórkach "w malince" po bańce

    Są sposoby by uzyskiwać takie miejscowe przekrwienia tam gdzie nie ma mięśni
    -krtań dziąsła podniebienie, podnosi to tak radykalnie odporność w tych
    miejscach że nie imają się żadne bakterie i wirusy

    Niestety musi być wyćwiczona łatwośc /nawet w ciągu 1sek/ uruchamiania
    powstawania limfocytów odpowiednich enzymów w komórce /miejscu/. Podobnie jak u
    sportowców - procesy przemiany materii/oksydacja komorkowa, mobilizacja
    neuroprzekażników jest na zupełnie innym poziomie adaptacyjnym -jako przykład.

    Dlatego u jednych coś będzie działało u innych nie, bądż słabo
    >
  • ya_basta 07.07.07, 20:47
    klamiesz bezczelnie poslugujac sie pseudofachowym belkotem!
    > Niestety musi być wyćwiczona łatwośc /nawet w ciągu 1sek/ uruchamiania
    > powstawania limfocytów odpowiednich enzymów w komórce /miejscu/.
    Jesli ktos wie co to limfocyt i co to enzym to wie ze to zdanie to paranoidalna bzdura i nie wogole sensu.
    Jestes dzieciakiem czy jakims pseudouzdrowicielem zbijajacym kase?
  • wcyrku1 07.07.07, 23:48
    ya_basta napisał:

    > klamiesz bezczelnie poslugujac sie pseudofachowym belkotem!
    >
    > Jesli ktos wie co to limfocyt i co to enzym to wie ze to zdanie to paranoidalna
    > bzdura i nie wogole sensu.
    >

    Rozumiem Twoje św. oburzenie gdy czytasz o innych możliwościach niż
    farmakologicznego oddziaływania na rózne funkcje organizmu
    To ze czegoś nie doczytaleś w swoich ksiązkach to jest Twój problem a nie mój

    Ja to sprawdziłem wielokrotnie - mentalnie można oddziaływać na ból, limfocyty i
    wiele innych. Joga daje podobne możliwości tylko że w łagodny sposób i rozłożony
    w czasie i miejscu. ASC jest metodą szybką i celowaną np w kilka sekund
    przywrócenie sprawności mięśni rzęskowych we WNĘTRZU oka!!! -akomodacja- teraz
    mogę ponownie po kilku latach, czytać nawet stosunkowo drobny druk bez zmiany
    okularów
    długo szukałem takiego opisu oka by zadziałało!
    O moich blokadach bólowych możesz poczytać wyżej

    Mnie nie interesuje czy sie zgadzasz ze mną czy nie a co nazywasz paranoidalną
    bzdurą. Mnie interesuje szukanie takich tekstów/opisów funkcjonowania np
    neuroprzekażników że gdy się odpowiednio przygotuję to zadziała natychmiast lub
    nie -gdy opis niewłaściwy

    Jestem antyhipochondrykiem lub inaczej hiperchondrykiem / nie wiem czy jest
    takie słowo/ tak to wyćwiczyłem. Dla Ciebie mogę być szamanem :DDD
  • ya_basta 08.07.07, 12:12
    > Rozumiem Twoje św. oburzenie gdy czytasz o innych możliwościach niż
    > farmakologicznego oddziaływania na rózne funkcje organizmu
    Oczywiscie nie raczyles zauwazyc ze nie o tym pisze.

    > To ze czegoś nie doczytaleś w swoich ksiązkach to jest Twój problem a nie mój
    Uwazam ze czytanie ksiazek to glupotaa i bezczelnosc z mojej strony najlepiej przeciez zaufac mocy.

    > Ja to sprawdziłem wielokrotnie - mentalnie można oddziaływać na ból, limfocyty
    > i
    > wiele innych

    Nic nie sprawdziles albo klamiesz albo pisze co ci sie wydaje ze umiesz na podstawie lektury broszurki michała tombaka. Ty nawet nie wiesz co to jest limfocyt na boga!

    > ASC jest metodą szybką i celowaną np w kilka sekund
    > przywrócenie sprawności mięśni rzęskowych we WNĘTRZU oka!!! -akomodacja- tera
    > z
    > mogę ponownie po kilku latach, czytać nawet stosunkowo drobny druk bez zmiany
    > okularów
    > długo szukałem takiego opisu oka by zadziałało!

    No a niestety potezne loby farmaceutyczne blokuje, morduje i ucisza tych ktorzy za poldarmo chca niesc ludzkosci wyzwolenie od chorob i nieszczesc. Wszystko przez ich brudne interesy ich i tak zwanych konwencjonalnych lekarzy...

    > Mnie nie interesuje czy sie zgadzasz ze mną czy nie a co nazywasz paranoidalną
    > bzdurą. Mnie interesuje szukanie takich tekstów/opisów funkcjonowania np
    > neuroprzekażników że gdy się odpowiednio przygotuję to zadziała natychmiast

    mnie tez to nie interesuje, mnie nie oszukasz, ale mozesz oszukac innych dlatego bede tepil twoj pseudonaukowy belkot.

    > dla Ciebie mogę być szamanem :DDD

    Zeby byc szamanem trzeba dysponowac pewna wiedza i poziomem, narazie masz na to male szanse.
  • wcyrku1 06.07.07, 12:11
    jola291 napisał:

    > czy rzeczywiscie mozna dzieki tej metodzie wyleczyc depresje,
    > nerwice,ozieblosc sexualna, rzucic palenie, fobie, itp? czy wystarczy 1
    > seans? jak dlugo utrzymuje sie efekt? czy trzeba powtarzac? a moze wogule to
    > poprostu kit? jakie sa wasze doswiadczenia z bioenergoreapeutami?

    Moze byc b. pomocna w wyleczeniu tzn przedewszystkim trzeba SAMEMU chciec
    Trwały efekt - to zależy czy problem z przewodzeniem wlókien nerw. jest natury
    biochemicznej czy wynika z np wad kręgosłupa
    \
    Cuda nie są powszechne, Chrystus też nie przywracał do życia wszystkich
    umarlaków i chorych
  • olgucha5 06.07.07, 13:32
    A teraz z innej strony-kto może zostać energoterapeutą/bioenergoterapeutą?
    Wygląda na to że każdy. Moja babcia przeszła jakieś kursy, jest "wtajemniczona"
    itp. Tylko, że sama potrzebuje pomocy LEKARZY bo niektóre zmiany w organizmie
    można wyleczyć/zatrzymać farmakologicznie! Uważa, że jest w stanie leczyć się
    sama za pomocą energii, tylko każdy kto stoi z boku widzi, że jej stan się nie
    polepsza, wręcz przeciwnie.
    Może i energoterapie są tak naprawdę rodzajem psychologicznej terapii, człowiek
    wierzy, że mu to pomaga, ale w tym nic nadzwyczajnego nie ma. I nie każdemu
    wiara zdrowie przywróci.
    Weźcie więc pod uwagę, że -terapeuci to często ludzie którzy uwierzyli w to, że
    mają moc, wystarczyło tylko, że wpakują masę kasy w zdobycie "uprawnień"
  • snajper55 06.07.07, 14:21
    wcyrku1 napisał:

    > Cuda nie są powszechne, Chrystus też nie przywracał do życia wszystkich
    > umarlaków i chorych

    No to nie chodź do lekarzy, tylko czekaj na cud. Czy do boskiego cudu potrzebny
    jest oszust udający, że leczy ?

    S.
    --
    Najpierw przyszli po komunistów, ale nie protestowałem bo nie byłem komunistą.
    Potem przyszli po Żydów, ale nie protestowałem bo nie byłem Żydem. Potem
    przyszli po związkowców, ale nie protestowałem bo nie byłem związkowcem. Potem
    przyszli po katolików, ale nie protestowałem bo byłem protestantem. Potem
    przyszli po mnie i nie było już komu protestować. Pastor Martin Niemoeller.
  • wcyrku1 06.07.07, 15:49
    snajper55 napisał:


    >
    >
    >
    > Czy do boskiego cudu potrzebny
    > jest oszust udający, że leczy ?
    >

    Jak zwykle przekręcasz lub nie rozumiesz o czym piszę - Nigdzie nie napisałem
    że bioenergoteraupeci są cudotwórcami i leczą wszystko
    Policz do dziesięciu zanim coś odpiszesz! ;D
  • snajper55 07.07.07, 00:55
    wcyrku1 napisał:

    > Jak zwykle przekręcasz lub nie rozumiesz o czym piszę - Nigdzie nie napisałem
    > że bioenergoteraupeci są cudotwórcami i leczą wszystko

    Napisałeś "Cuda nie są powszechne, Chrystus też nie przywracał do życia
    wszystkich umarlaków i chorych"

    No to ja się zapytałem, czy do tego aby Bóg uczynił cud potrzebny jest ktoś taki
    jak bioenergoteraputa udający, że leczy.

    Bo cud nie jest efektem przykładania rąk czy picia mikstur, tylko efektem
    działania Boga. Bo tym są cuda.

    A Ty nie potrafisz odpowiedzieć, więc się wykręcasz.

    S.
    --
    Najpierw przyszli po komunistów, ale nie protestowałem bo nie byłem komunistą.
    Potem przyszli po Żydów, ale nie protestowałem bo nie byłem Żydem. Potem
    przyszli po związkowców, ale nie protestowałem bo nie byłem związkowcem. Potem
    przyszli po katolików, ale nie protestowałem bo byłem protestantem. Potem
    przyszli po mnie i nie było już komu protestować. Pastor Martin Niemoeller.
  • wcyrku1 07.07.07, 22:17
    snajper55 napisał:

    > wcyrku1 napisał:
    >
    > > Jak zwykle przekręcasz lub nie rozumiesz o czym piszę - Nigdzie nie napi
    > sałem
    > > że bioenergoteraupeci są cudotwórcami i leczą wszystko
    >
    >
    > Bo cud nie jest efektem przykładania rąk

    Kpisz z przykładania rąk a jest to naturalny odruch który prawie kazdemu
    przynosi ulgę w bólu. Jeżeli w Twoim przypadku jest inaczej to jest to Twój
    problem psychologiczny że nie umiesz sam sobie poradzić. Wykonując różne ćw
    mentalne i określone ćw fiz można doskonalić własną technikę autostymulacji
    By zdarzył się cud najpierw trzeba sobie samemu zapracować na cud by można
    prosić o łaskę


    >czy picia mikstur, tylko efektem
    > działania Boga. Bo tym są cuda.
    >
    > A Ty nie potrafisz odpowiedzieć, więc się wykręcasz.
    >
    >

    Wcale się nie wykręcam tylko kolejny raz wyrażnie piszę że bioenergoterapia nie
    polega na czynieniu cudów posiłkując się tzw energią kosmiczną. To ty
    czytającym Twoje komentarze, sugerujesz dziwnymi przykładami że wypowiadałem się
    o nadprzyrodzonych możliwościach bioenergoterapii. Stale wykrzykujesz o
    oszustach bioenergo. a jakoś nigdy nie wspominałeś dla rzetelności że ludzie
    medycyny też wyłudzają PLN od pacjentów ,z NFZ i bywają to kwoty wielokrotnie
    większe. Takiej prawdy o swojej firmie nie podasz bo byś stracił pracę!

    Nigdy też nie określałem siebie jako bioenergoteraupety bo zbyt krytycznie
    podchodzę do swoich umiejętności, przyznaję że wielokrotnie zartobliwie
    określałem siebie jako szamana i udzielałem wskazówek jak można SOBIE SAMEMU
    pomóc stosując techniki mentalne a konkretnie ASC

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15954&w=38638255&a=39403518
  • sun_of_the_beach 06.07.07, 13:28
    Tzw bioenergioterapia może być "skuteczna" w niektórych przypadkach dolegliwości psychosomatycznych zwłaszcza o podłożu histerycznym. Udział w "seansach" może być też pomocny w wypracowaniu u pacjenta wiary w wyleczenie, ażnej dla powodzenia terapii, ale pod warunkiem, że "cudotwórca" nie zażąda porzucenia leczenia standardowego - ten sam efekt powinien osiągnąć psychoterapeuta, ale bez ściem o energiach kosmicznych i innych bredni.
  • snajper55 06.07.07, 14:28
    Tygodniowe kursy po których zostajesz bioteraputą. Tylko siedem dni lub 4
    kolejne weekendy. Skorzystaj z szansy i po ukończeniu kursu bierz się za
    leczenie. Nie będzie dla Ciebie straszny ani rak, ani stwardnienie rozsiane.
    Będziesz uzdrawiał ludzi i zarabiał ogromne pieniądze. Bo któż nie zapłaci za
    uzdrowienie za śmiertelnej choroby ?
    www.energoterapia.pl/index.html

    S.
    --
    Najpierw przyszli po komunistów, ale nie protestowałem bo nie byłem komunistą.
    Potem przyszli po Żydów, ale nie protestowałem bo nie byłem Żydem. Potem
    przyszli po związkowców, ale nie protestowałem bo nie byłem związkowcem. Potem
    przyszli po katolików, ale nie protestowałem bo byłem protestantem. Potem
    przyszli po mnie i nie było już komu protestować. Pastor Martin Niemoeller.
  • olgucha5 06.07.07, 14:33
    i o tym właśnie mówię..
    tylko szkoda ludzi którzy w tym widzą jedyną szansę NIE PRóBUJąC tego co może
    być skuteczne i wypróbowane..
    --
    The lunatic is on the grass
  • sun_of_the_beach 06.07.07, 14:38
    Nie przeczę, że taka myśl przeszła mi przez głowę... Ale jest jeszcze coś takiego jak sumienie, uczciwość i poczucie przywoitości. Inna sprawa, że wśród tych szarlatanów nie brakuje paranoików wierzących w swe "nadprzyrodzone" moce...
  • takajedna_ja 06.07.07, 14:57

    Głupoty tutaj piszecie i tyle. Ciemnogród i zabobon to wtedy, gdy zamyka się
    oczy na coś co jest choć tego nie widać. W ten sam sposób można powiedzieć, że
    wszelka wiara to ciemnogród i zabobon bo czy ktokolwiek udowodnił istnienie Boga ?
    Bioenergoterapeuta potrafi opowiedzieć o stanie naszego ciała i duszy, o
    chorobach, o zagrożeniach nimi. Ale dobry, uczciwy bioenergoterapeuta nigdy nie
    powie, że jego zabiegi zastąpią wizytę u lekarza, badania i leczenie
    konwencjonalne.
    Byłam u bioenergoterapeuty , powiedział mi na co cierpiałam kiedyś, powiedział
    co mam zbadać teraz.
    Od lat usiłowałam znaleźć radę na bóle głowy, które nękały mnie od zawsze. Po
    wizycie u pana Jana przez około 3-4 miesiące migreny ustały, gdy kiedyś tabletki
    przeciwbólowe łykałam niemal co dzień. Teraz bóle powracają- więc widać
    jednorazowa wizyta nie zwalcza ich całkowicie. Może trzeba co jakiś czas
    powtarzać, a może wziąć kilka sesji. Pewnie zawsze zależy to od indywidualnych
    cech osoby.
    Ktoś mi powie, że to autosugestia, że ta głowa przestała boleć ? Przez 40 lat
    jakoś żaden lekarz nie potrafił tej autosugestii uruchomić, więc jeśli udało się
    to Panu Janowi- to cześć i chwała mu za to.Zresztą - bioenergoterapeuta działa
    właśnie w ten sposób- uruchamia siły tkwiące w nas samych. Można to nazwać
    autosugestią jak kto chce.
    I jeszcze jedno : denerwuje mnie, że jak idę do lekarza i mówię, że boli mnie
    głowa, to lekarze patrzą na mnie jak na symulanta, jak na wariatkę i
    hipochondryczkę. Jak już w końcu przekonam, że mój ból jest prawdziwy to lekarz
    ogólny wysyła do laryngologa, laryngolog patrzy w ucho i nos i wysyła do
    neurologa, neurolog obejrzy kręgi szyjne i mówi, że nic nie widzi, wypisze
    prochy przeciwbólowe i wyśle ( jak wyśle) ew. na konsultacje do psychiatry, bo
    to pewnie nerwica. Nie spotkałam lakarza , który by naprawdę pojął mnie
    człowieka- pacjenta jako całość. Jak boli noga to nikomu z nich nie przyjdzie
    szukać przyczyny gdzie indziej...
    Może kiedyś dojdzie do tego, że lekarze przestaną uważać bioenergoterapeutów za
    szarlatanów i zaczną korzystać z ich pomocy. Ot, choćby po to, by zaoszczędzić
    na badaniach profilaktycznych, bo doprosić się dziś o skierowanie na coś więcej
    niż morfologia jest naprawdę trudno...
    A co do oszustów- ktoś tu napisał, że i wśród dyplomowanych lekarzy trafiają się
    partacze. Każdy prawdziwy bioenergoterapeuta, taki co nie ma nic do ukrycia ma
    świadectwo Towarzystwo Psychotronicznego, ma certyfikaty swoich umiejętności i
    np. pan Jan zaczął swą pracę od tego, że mi takie dokumenty pokazał.
    Zatem, moi mili nim nakrzyczycie, że coś się głupie, to się zastanówcie czy na
    pewno jest głupie czy może wy zbyt maluczcy bo to pojąć. Trochę pokory nie
    zaszkodzi.
  • jeanne72 06.07.07, 15:10
    > Bioenergoterapeuta potrafi opowiedzieć o stanie naszego ciała i duszy, o
    > chorobach, o zagrożeniach nimi

    Jasne że potrafi. Bo wie doskonale, na jakie choroby w jakim wieku ludzie
    cierpią najczęściej. I jeśli przychodzi do niego np. 60-letnia kobieta ze sporą
    nadwagą, to nie trzeba być cudotwórcą, by wiedzieć, że pewnie cierpi na
    cukrzycę, miażdżycę, niewydolność krążenia i żylaki. A pewnie jeszcze doskwiera
    jej pęcherzyk żółciowy, próchnica, łatwo się męczy i ma stany lękowe. A i
    wątroba pobolewa...
  • takajedna_ja 06.07.07, 15:52
    A jak przychodzi do niego osoba wyglądająca na lat 30 , bez nadwagi to skąd
    wie, że jej urodzeniu towarzyszyły komplikacje ?
  • scept89 06.07.07, 16:43
    takajedna_ja napisała:

    > A jak przychodzi do niego osoba wyglądająca na lat 30 , bez nadwagi to skąd
    > wie, że jej urodzeniu towarzyszyły komplikacje ?

    noworodek z wodoglowiem? Splaszczenie czaszki w wyniki upuszczenia dziecka na
    podloge? Ogolnie niskie IQ zwiadane z niedotlenieniem okoloporodowym?

  • wcyrku1 06.07.07, 17:18
    scept89 napisał:

    >
    >
    > noworodek z wodoglowiem? Splaszczenie czaszki w wyniki upuszczenia dziecka na
    > podloge? Ogolnie niskie IQ zwiadane z niedotlenieniem okoloporodowym?
    >

    Trafiłeś jak snajper w płot

    Powiem Ci jak to było - nad ranem odeszły wody ale nie było rozwarcia
    lekarze orzekli pierworodka niech leży co się tam zna na wodach
    Zajeli się o 13.oo jak skończyli pokera
    Tylko dziecko było zielone jak cholera
  • ya_basta 07.07.07, 20:50
    chyba pomyliles nicki. W tym watku miales udawac swojego pacjenta.
  • titta 06.07.07, 17:10
    Mysle ze kazdemu mozna to powiedziec. Raz sie trafi bardziej raz mniej. Ale
    zawsze cos bylo: a to mama sie dlugo meczyla, a to cesarka, a to petla z
    pempowiny. A jak wszystko bylo idealnie to "pacjent" i tak pewnie tego nie wie.
  • unhappy 06.07.07, 23:12
    takajedna_ja napisała:

    > A jak przychodzi do niego osoba wyglądająca na lat 30 , bez nadwagi to skąd
    > wie, że jej urodzeniu towarzyszyły komplikacje ?

    Jeżeli WIE na podstawie oglądu pacjenta rzeczy, których mu ten nie powiedział to
    faktycznie jest to BARDZO zastanawiające. Ale w czasie dobrze pokierowanej
    rozmowy pacjent nieświadomie zezna historię całej swojej choroby (tak robią
    oszuści od oberona). Kiedyś bardzo wierzono w różdżkarzy i ich zdolności
    wykrywania ukrytej wody. I różne można było usłyszeć opowieści o ich wyjątkowych
    zdolnościach. Aż pewnego razu ogłoszono konkurs z wykrywaniem przesuwanej rury z
    płynącą wodą. Żadnemu z pewnych swoich mocy nie udało się trafić więcej niż
    wynikałoby to z przypadku. Tak jak z kartami Zenera. Niestety - telepatów nie
    ma. Różdżkarzy też nie. Bioenergoterapeuci leczą tak samo skutecznie co dobry
    psychiatra.
  • titta 06.07.07, 17:07
    Zapewniam, ze powroca i to gorsze. CZesc schorzen ma przyczyne psychiczna. I na
    te bioenergoterapelta czesciowo pomoze. Tak jak lekaz moze na bol kregoslupa
    przepisac wit C (oczywiscie pacjent musi wiedziec, ze to niezwykle skuteczny
    lek nowej generacji) i pomoze i to jak skutecznie! Tyle, ze chorego kregoslupa
    to nie wyleczy.
  • zibi63 06.07.07, 14:59
    Myślę, że za mało wiemy na temat możliwości ludzkiego organizmu, funkcjonowania
    i możliwości naszego mózgu. Podobno przeciętny człowiek wykorzystuje tylko ok
    10% jego możliwości. Ja wierzę, że możliwe jest takie oddziaływanie innej osoby
    aby pobudzić mój orfaganizm do samoleczenia. Nie bardzo wierzę, że ktoś swoją
    energią jest w stnie mnie wyleczyć. Ewentualnie może nią pobudzić mój organizm.
    Zgadzam się natomiast z twierdzeniem, że wiarę ludzi w tą metodę leczenia
    wykorzystują oszuści do wyłudzania pieniędzy,
  • unhappy 06.07.07, 23:15
    zibi63 napisał:

    > Podobno przeciętny człowiek wykorzystuje tylko ok
    > 10% jego możliwości.

    I nigdy cię nie zastanowiło KTO tak twierdził i na jakiej podstawie? Po prostu
    "podobno człowiek wykorzystuje 10% swojego mózgu" i to ci wystarczy? To jak
    usłyszysz, że podobno dzięki magnetycznym wkładkom ROMI człowiek może latać to
    będziesz mocno zmartwiony po zakupie :D

    www.milosierdzie-boze.com/wkladki.php
  • gontcha 06.07.07, 23:53
    <lol> - oprócz tych super wkładek ROMI jest jeszcze magiczne prześcieradełko...

    Śmiech to zdrowie :)))

    --
    Mieux vaut tuer le diable
    que le diable no vous tue.
    Aequam memento rebus in arduis servare mentem !
  • lindow1 06.07.07, 17:36
    I Ty możesz zostać bioenergoterapetą....
  • wlodekbar 07.07.07, 20:22
    Radiestezja jest stosowana od tysięcy lat przez ludzi "z ludu" choćby celem
    lokalizacji m.in. studzien wodnych. Różka reaguje, tu trzeba kopać. I to w
    różnych kulturach. Oczywiście lepiej tu pasuje słowo "różdzkarstwo".
    --
    www.barchacz.com (strona
    w budowie, teksty o książkach surowe, obrazki niewyselekcjonowane, i przez czas
    jakiś jeszcze tak będzie)
  • marinko5 07.07.07, 00:22
    i to jest w bioenergoterapii najpiekniejsze

    kant i robienie ludziom wody z mozgu
    --
    Kontrowersyjne fotki politykow
  • seniorita15 07.07.07, 14:26
    Najczesciej na forum wypowiadaja sie ludzie,ktorzy sami z bioenergioterapia albo
    jej pozytywnym skutkiem nigdy sie nie zetkneli.To jest tak jak z Niewiernym
    Tomaszem-nie uwierzysz jesli sam nie dotkniesz ,w tym wypadku nie doswiadczysz
    na sobie.I nie wierze w jakies certyfikaty albo zaswiadczenia Towarzystw takich
    czy owakich.Albo sie te zdolnosci ma ,albo nie ma.Ja mam kolege-lekarza ,ktory
    ma takie zdolnosci.Nigdzie ich nie badal ani nie sprawdzal,ale to
    dziala.Najczesciej pomagal swoim kolegom w oddziale na roznego rodzaju
    napieciowe bole(glowy,kregoslupa),zwiazane ze stresem.A jesli idzie o oszustow
    ,to w kazdej dziedzinie ich nie brak.Niewiele wiemy na jakiej zasadzie dziala
    bioenergoterapia ,ale to nie powod ,zeby udawac ,ze nie istnieje.A to ,ze ludzie
    wola isc do jakis oszustow to jest ich wybor.Kazdy jest kowalem swojego losu.Sa
    ludzie ,ktorzy nie chca sie operowac pomimo duzych szans na wyleczenie.Ich
    zycie,ich decyzja.Religa nie chce sie poddac chemii ,tez jego wybor. Ktos
    napisal,ze telepatia nie istnieje.Napisal tak ,bo nigdy jej nie doswiadczyl.Z
    jakiegos powodu pewni ludzie sa bardziej niz inni podatni na pewne
    zjawiska,ktore nie sa udzialem ogolu.A czy ogol ma zawsze racje? Najczesciej
    nie.Ktos tu sie nabijal z szamanow.A zetkneliscie sie kiedys z jakims?I skad sie
    bral szacunek plemion indianskich do szamanow?I dlaczego do ksiedza Zielinskiego
    w Peru(ktory wiele sie nauczyl od Indian) pielgrzymowalo mnostwo ludzi?Osobiscie
    poznalam kiedys Amerykanow,ktorzy tam jezdzili?Czyzby Amerykanie mieli kiepsko
    zaopatrzone apteki?
  • snajper55 07.07.07, 17:58
    seniorita15 napisała:

    > Najczesciej na forum wypowiadaja sie ludzie,ktorzy sami z bioenergioterapia
    > albo jej pozytywnym skutkiem nigdy sie nie zetkneli.

    Tak jak nie spotkali się z pozytywnym skutkiem jedzenia kozich bobków.

    > To jest tak jak z Niewiernym Tomaszem-nie uwierzysz jesli sam nie dotkniesz ,w
    > tym wypadku nie doswiadczysz na sobie.

    No popatrz, elektronu nie dotknąłem, a wierzę. Więc chyba nie chodzi o
    dotknięcie, tylko o to, że żadne obiektywne BET nie potwierdziły. Wprost
    przeciwnie, wykazały, że jej efekt jest na poziomie placebo.

    > I nie wierze w jakies certyfikaty albo zaswiadczenia Towarzystw takich
    > czy owakich.Albo sie te zdolnosci ma ,albo nie ma.

    Masz rację. Albo się potrafi glinę w złoto zmieniać, albo się nie potrafi.

    > Ja mam kolege-lekarza ,ktory ma takie zdolnosci.Nigdzie ich nie badal ani nie
    > sprawdzal,ale to dziala.

    No proszę. Nie sprawdzał, a ma. :))) No to ja potrafię fruwać. Też nie
    sprawdzałem, ale potrafię. Słowo.


    > Najczesciej pomagal swoim kolegom w oddziale na roznego rodzaju
    > napieciowe bole(glowy,kregoslupa),zwiazane ze stresem.

    Czyli sprawdzął, czy nie sprawdzał ? Zdecyduj się.

    > A jesli idzie o oszustow,to w kazdej dziedzinie ich nie brak.

    W niektórych są sami oszuści. Na przykład w telekinezie, wywoływaniu duchów,
    BET, wyciąganiu monet z uszu, czy wielu innych.

    > Niewiele wiemy na jakiej zasadzie dziala bioenergoterapia ,ale to nie powod
    > ,zeby udawac ,ze nie istnieje.

    Nie wiemy też skąd się biorą monety w uszach, które wyciąga magik. Ale to nie
    powód, aby udawać, że ich nie wyciąga.

    > A to ,ze ludzie wola isc do jakis oszustow to jest ich wybor.Kazdy jest
    > kowalem swojego losu.Sa ludzie ,ktorzy nie chca sie operowac pomimo duzych
    > szans na wyleczenie.Ich zycie,ich decyzja.

    Oczywiście. Najwyżej mniej będzie naiwnych i średnia inteligencja populacji
    wzrośnie. To pozytywne efekty BET. Gorzej, gdy taki inteligentny inaczej
    prowadzi do oszusta dziecko lub ciężko chorego krewnego. Gdy swoich najbliższych
    poi uryną lub karmi wnętrznościami żab.

    > Religa nie chce sie poddac chemii ,tez jego wybor. Ktos
    > napisal,ze telepatia nie istnieje.Napisal tak ,bo nigdy jej nie doswiadczyl.Z
    > jakiegos powodu pewni ludzie sa bardziej niz inni podatni na pewne
    > zjawiska,ktore nie sa udzialem ogolu.

    Niektórzy na przykład potrafią fruwać. Inni - zamieniać się w wilka.

    > A czy ogol ma zawsze racje? Najczesciej nie.

    Ogół uważa, że Ziemia jest kulista, a nie płaska. Ogół uważa, że Księżyc jest
    bliżej Ziemi niż Słońce. Pewnie też się mylą.

    >Ktos tu sie nabijal z szamanow.A zetkneliscie sie kiedys z jakims?I skad sie
    > bral szacunek plemion indianskich do szamanow?

    Z wiary w jego zdolności. Zwykle niebezpodstawnej.

    > I dlaczego do ksiedza Zielinskiego w Peru(ktory wiele sie nauczyl od Indian)
    > pielgrzymowalo mnostwo ludzi?Osobiscie poznalam kiedys Amerykanow,ktorzy tam
    > jezdzili?Czyzby Amerykanie mieli kiepsko zaopatrzone apteki?

    A Ty myślisz, że wśród Amerykanów nie ma ludzi naiwnych ? Niewykształconych ?
    Mało inteligentnych ? Wierzących w zabobony i czary ?

    S.
    --
    Najpierw przyszli po komunistów, ale nie protestowałem bo nie byłem komunistą.
    Potem przyszli po Żydów, ale nie protestowałem bo nie byłem Żydem. Potem
    przyszli po związkowców, ale nie protestowałem bo nie byłem związkowcem. Potem
    przyszli po katolików, ale nie protestowałem bo byłem protestantem. Potem
    przyszli po mnie i nie było już komu protestować. Pastor Martin Niemoeller.
  • ya_basta 07.07.07, 20:55
    jestes swietny
  • kgsz 09.07.07, 16:07
    snajper55 napisał:

    > seniorita15 napisała:
    >> Najczesciej na forum wypowiadaja sie ludzie,ktorzy sami z bioenergioterapia
    >> albo jej pozytywnym skutkiem nigdy sie nie zetkneli.
    > Tak jak nie spotkali się z pozytywnym skutkiem jedzenia kozich bobków.

    Coś masz z tymi kozimi bobkami. Nie dalej jaki kilka dni temu inny oświecony próbował przyrównać usuwanie kurzajek przy pomocy soku z glistnika ze zgniłą wodą w dziupli i wypowiadaniem tajemnych formuł.

    Reductio ad absurdum jest cienkim chwytem.

    >> To jest tak jak z Niewiernym Tomaszem-nie uwierzysz jesli sam nie dotkniesz
    >> w tym wypadku nie doswiadczysz na sobie.
    > No popatrz, elektronu nie dotknąłem, a wierzę.

    A w Bozon Higgsa wierzysz? A w tachiony? A w superstruny? Co się dzieje wewnątrz czarnej dziury? Jaki jest wiek Ziemi?

    Więc chyba nie chodzi o
    > dotknięcie, tylko o to, że żadne obiektywne BET nie potwierdziły. Wprost
    > przeciwnie, wykazały, że jej efekt jest na poziomie placebo.

    Żeby się nie powtarzać: "Kärin Olson przeprowadziła badania wpływu Reiki na zmniejszenie odczuwania bólu w trakcie jednoczesnego podawania opioidów. Znaczący odsetek badanych doznał odczucia zmniejszenia bądź znacznego zmniejszenia bólu bezpośrednio po terapii (podkreślono jednocześnie brak związku między skalą zmniejszenia bólu, a ilością podawanych środków przeciwbólowych)[3]. Dostępne są dane liczbowe[4]." -- pl.wikipedia.org/wiki/Reiki#Stanowisko_nauki

    W co najmniej jednym przypadku badania na ochotnikach dowiodły, że jedna z przedstawicielek tej pogradliwie traktowanej kategorii wykazuje skuteczność dalece wykraczającą poza błąd statystyczny.

    Strona www.reikiinhospitals.org/ (bezpłatna, automatyczna rejestracja) podaje listę szpitali, w których Reiki jest elementem terapii (cytat z WWW jednego ze szpitali: "Reiki (pronounced ray-key), a complementary therapy in use at Yale-New Haven for some time, has been known to ease anxiety, soothe nausea and even lower blood pressure." -- www.ynhh.org/adcare/adcare0502.html )
    Cytat z eksperymentu przeprowadzonego w Szpitalu Instytutu Nauk Neurologicznych w Glasgow: ,,Heart rate and diastolic blood pressure decreased significantly in the Reiki group compared to both placebo and control groups.'' www.liebertonline.com/doi/abs/10.1089/acm.2004.10.1077 -- ah, zapomniałem, tym razem to będzie oszust-fanatyk w białych szatach nauki.

    ...i inne. Fanatyków nie zamierzam przekonywać bo szkoda mojej energii, zaś dla sceptyków, wątpiących dla samej zasady zwątpienia w Prawdy to wystarczy by spróbowali sobie wyrobić własny pogląd.

    >> I nie wierze w jakies certyfikaty albo zaswiadczenia Towarzystw
    >> takich czy owakich.Albo sie te zdolnosci ma ,albo nie ma.

    Są - mają zmniejszyć liczbę naciągaczy właśnie.

    > Masz rację. Albo się potrafi glinę w złoto zmieniać, albo się nie potrafi.

    Albo to trudno ołów w złoto przemienić? Nie potrafisz?

    >> Ja mam kolege-lekarza ,ktory ma takie zdolnosci.
    >> Nigdzie ich nie badal ani
    >> nie sprawdzal,ale to dziala.
    > No proszę. Nie sprawdzał, a ma. :))) No to ja potrafię fruwać. Też nie
    > sprawdzałem, ale potrafię. Słowo.

    A ja myślą mogę zlikwidować u siebie ból zęba. Nie sprawdzałeś, ale działa.

    >> Najczesciej pomagal swoim kolegom w oddziale na roznego rodzaju
    >> napieciowe bole(glowy,kregoslupa),zwiazane ze stresem.
    > Czyli sprawdzął, czy nie sprawdzał ? Zdecyduj się.

    Nie sprawdzał - taki mądry, a udaje, że nie wie o czym mówi przedmówca. Przedmówca mówi o testach laboratorynych, ale nie są one dla niego istotne, ważniejsze było to, że ludzie się zgłaszali bo pomagał (kontekst, k...urde, kontekst)

    >> A jesli idzie o oszustow,to w kazdej dziedzinie ich nie brak.
    > W niektórych są sami oszuści. Na przykład w telekinezie, wywoływaniu
    > duchów, BET, wyciąganiu monet z uszu, czy wielu innych.

    Mhm, i w polityce tego w cholerę, w religii też sami tacy, o fizyce (Łągiewka) i chemii (zimna fuzja) nawet nie wspomnę. Niektórzy, pożal się boże "naukowcy" posuwają się nawet do tego by fałszować wyniki badań po to tylko by odpowiadały z góry założonej tezie.

    >> Niewiele wiemy na jakiej zasadzie dziala bioenergoterapia ,
    >> ale to nie powod,zeby udawac ,ze nie istnieje.

    Dopóki nie będzie jednoznacznie niepodważalnych dowodów nie można dowodzić, że siłą sprawczą jest bioenergia czy tam sam bioenergo- bądź innoenergoterapeuta.

    > Nie wiemy też skąd się biorą monety w uszach, które wyciąga magik.
    > Ale to nie powód, aby udawać, że ich nie wyciąga.

    Słabiutko. "W naszej klasie uczniowie niscy kłamią znacznie częściej co jest dowodem na to, że kurduple są kłamcami" (przepraszam osoby niewysokie) -- musisz popracować nad warsztatem.

    >> A to ,ze ludzie wola isc do jakis oszustow to jest ich wybor.Kazdy jest
    >> kowalem swojego losu.Sa ludzie ,ktorzy nie chca sie operowac pomimo duzych
    >> szans na wyleczenie.Ich zycie,ich decyzja.

    Trzeba podkreślić, że szanowany ,,terapeuta'', ,,healer'' NIGDY nie powie potrzebującemu, żeby ten zrezygnował z usług lekarzy. Nie pozwoli mu na to zwykła ETYKA. Ludzka.

    Należy się raczej zastanowić jak taka plaga oszustów, chamów i łasych na pieniądze i różne inne łapówki konowałów, tych łapiduchów co to na zwykłe przeziębienie u małego dziecka przepisują dawkę antybiotyków mogących wyczyścić organizm zombie mogła tak mocno zakorzenić w świadomości naiwnych ludzi, że tzw. "medycyna zachodnia" jest jedynie słusznym panaceum na wszelkie zło. Jak to się dzieje, że niemoc, nieufność i brak wiary pchają zdesperowanych ludzi w ramiona, jak ich łaskawie wszystkich nazywasz, szarlatanów?

    No i jak to się dzieje, że nie zaatakowałeś przy okazji modlitw do świętych obrazków i kawałków trupków, pielgrzymek do miejsc kultu, cudów opartych o dominująca religię? Przecież to wyciąganie kasy na jakieś msze w intencji, na jakieś okadzanie, świece, szaty ze złotogłowiu, celebrę i przepych? A gdzie weryfikowalne szkiełkiem i okiem efekty?

    Tak na mój gust to ty po prostu starannie unikasz pojęcia "uzdrownienie spontaniczne".

    > Oczywiście. Najwyżej mniej będzie naiwnych i średnia inteligencja
    > populacji wzrośnie. To pozytywne efekty BET. Gorzej, gdy taki
    > inteligentny inaczej prowadzi do oszusta dziecko lub ciężko chorego
    > krewnego. Gdy swoich najbliższych poi uryną lub karmi wnętrznościami
    > żab.

    Najmocniej przepraszam - czy jeśli naiwny przegrywa w trzy karty/trzy kubki to jest to winą oszusta czy naiwnego? Czy jeśli naiwny bierze popularny lek przeciwbólowy i bierze, bo taki dobry i mocny, i znów bierze, bo głowa pobolewa po tej popijawie i bierze bo i żołądek po obiedzie u teściowej nie taki i nagle okazuje się, że trzeba mu robić natychmiast przeszczep to jest to wina naiwnego, przemysłu farmaceutycznego, aptekarza, telewizora, Goździkowej czy chemika?

    (cdn)
  • kgsz 09.07.07, 16:08
    (cd)

    snajper55 napisał:
    > seniorita15 napisała:
    [...]


    >> Religa nie chce sie poddac chemii ,tez jego wybor. Ktos
    >> napisal,ze telepatia nie istnieje.Napisal tak ,bo nigdy jej nie
    >> doswiadczyl. Z jakiegos powodu pewni ludzie sa bardziej
    >> niz inni podatni na pewne zjawiska,ktore nie sa udzialem ogolu.
    > Niektórzy na przykład potrafią fruwać. Inni - zamieniać się w wilka.

    Zazdroszczę ci. Gdzie da się kupić chociaż gram tego co wypaliłeś?

    >> A czy ogol ma zawsze racje? Najczesciej nie.
    > Ogół uważa, że Ziemia jest kulista, a nie płaska.

    Niemniej jednak do XVI w. nie była to opinia dominująca, z czym zapewne się zgodzisz: pl.wikipedia.org/wiki/Mikołaj_Kopernik i pl.wikipedia.org/wiki/Galileusz i (historycznie) pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_geocentryczna

    > Ogół uważa, że Księżyc jest
    > bliżej Ziemi niż Słońce. Pewnie też się mylą.

    Dopiero w XX wieku wykazano, że eter nie istnieje; wcześniej nawet Maxwell twierdził, że istnieje, a jemu chyba wiedzy ni geniuszu nie odmówisz: pl.wikipedia.org/wiki/Eter_kosmiczny

    "nie ma najmniejszego powodu sądzić, że kiedykolwiek będzie możliwe uzyskanie energii z atomu" - z kogo cytat? www.dannen.com/ae-fdr.html

    Chcesz powiedzieć, że "wszystkie podstawowe prawa fizyki zostały już odkryte i nie zdarzy się już nic, co mogłoby zrewolucjonizować nauki ścisłe"? :)

    ...a aparaty cięższe od powietrza nie mają prawa latać. Podobnie jak trzmiel.

    Nieźle zmiany w spojrzeniu na materię obrazuje historia atomu (wiesz co znaczy "atomos" i skąd się to wzięło?): pl.wikipedia.org/wiki/Atom

    >> Ktos tu sie nabijal z szamanow.A zetkneliscie sie kiedys z jakims?
    >> I skad sie bral szacunek plemion indianskich do szamanow?

    Z Księżniczką na ziarnku grochu też się nie zetknął, więc rozumiem, że stąd się bierze jego sceptycyzm...

    > Z wiary w jego zdolności. Zwykle niebezpodstawnej.

    Nie wierzę - czyżbyś przyznał, że indiańscy szamani dysponowali zwykle jakimiś Zdolnościami?

    [ciach resztę...]

    Po prostu nie mieści ci się w głowie, że ktoś może nie mieć tak ograniczonego dogmatami umysłu jak ty czy nie staje ci wyobraźni by zachwycić się nieprzewidywalnością nauki i tym, że dzisiejszy dogmat może okazać się jutrzejszą wpadką stulecia? Wiesz jaki wpływ na szacowany wiek wszechświata wywarły badania promieniowania tła? Czy ty w ogóle wiesz czym jest "naukowe" zwątpienie, poddawanie w wątpliwość dla dociekania prawdy, czy po prostu potępiasz w czambuł wszystko co nie przystaje do twojej wizji rzeczywistości?

    Generalnie szkoda mi czasu na dyskusje z indywiduuami podobnego autoramentu - odpisałem tylko dlatego by zaglądający nie myśleli, że zjadacze kozich bobków to jakaś reprezentacja tego forum.

    > S.

    K., który żeby nie sięgac po cudze przykłady powie, że sam się po dziesięcioletnim trwaniu w nałogu wyleczył (świadomie użyte słowo) z nikotynizmu dzięki pomocy Reiki.
  • rezurekcja 07.07.07, 18:44
    seniorita15 napisała:

    > Najczesciej na forum wypowiadaja sie ludzie,ktorzy sami z bioenergioterapia
    > albo jej pozytywnym skutkiem nigdy sie nie zetkneli.

    Ja sie zetknelam. Chodzilam do dwojga bioenergo. Zaden mi nie powiedzial, co mi
    jest. Kolejki do nich byly spore. Zapisy jak do cenionych specjalistow.
    Przyznaje, ze milo bylo. Nie spieszyli sie nadmiernie, spokojna muzyka,
    kadzidelko - taka dluzsza chwila relaksu.
    Ale na nic mi tez nie pomogli. Lecze sie konwecjonalnie.

    > Albo sie te zdolnosci ma ,albo nie ma.

    Skad sie ma. Od kogo ta moc uzdrawiania.


    --
    Za darmo lub za grosze

    Dwóch jest prawdziwych lustratorów w IV Rzeczypospolitej, Macierewicz w Koronie
    i Braun na Dolnym Śląsku.
  • szczurekpb1 07.07.07, 21:55
    A ja wam powiem, że nie wszyscy uzdrowiciele to oszuści.
    Miałem pewną chorobe/przypadłość (nie powiem co), lekarze nie wiedzieli z
    jakiego powodu mi się to pojawiło i jak to wyleczyć. Jeden z lekarzy nawet sam
    zaproponował żeby się wybrać do jakiegoś uzdrowiciela. Przeczytałem w lokalnej
    prasie o seansach naturoterapii, były wypowiedzi klientów, wszyscy zadowoleni.
    Więc poszedłem się zapisać (wizyta 50 zl). Przed rozpoczęciem seansu Pani która
    go prowadziła powiedziała, że nie obiecuje, że choroba minie ale może spróbować
    (oczywiście najpierw sie pytała czy leczyłem sie u lekarzy, i zalecała dalsze
    kontrole u lekarzy). Po pierwszym seansie oczywiście żadnych efektów, po drugim
    coś się poprawiło, a po 4 zniknęło to całkowicie. W sumie byłem na 6 seansach.
    Po chorobie ani śladu :)
    A najlepsze jest to, że ta Pani nie naciąga nikogo - jeśli ktoś jest w
    beznadziejnym stanie (np. nowotwór) to nie obiecuje tak jak większość
    szarlatanów, że wyleczy raka tylko poprostu odmawia przyjęcia na seans, bo to
    strata pieniędzy.

    To tyle, ta Pani przyjmuje na Śląsku. Nie bede robił reklamy :)
  • mmagda12 08.07.07, 12:19
    No powiedz co to za choroba ,ktora wyleczyles,przeciez nikt Cie nie zna:D
  • kgsz 09.07.07, 13:47
    ....ale trudno uwierzyć w słowa kogoś kto tak aż humorystycznie nie ma pojęcia o czym pisze:

    > ,,Bóg okultystów.
    > Czy ta osobowa relacja z Istotą Najwyższą wypełnia się
    > np. w różdżkarstwie oraz w innych tzw. naukach tajemnych,
    > jak astrologia, bioenergoterapia, jasnowidzenie, różne metody
    > Silvy, Reiki poszerzania umysłu itd.? Otóż w tych wszystkich
    > "naukach tajemnych" mówi się o kontakcie, powiązaniu z jakąś
    > tajemniczą, nieokreśloną mocą czy energią.''

    Astrologia - jasno mówią, że mówią gwiazdy/liczby, a nie jakieś "moce"
    Bioenergoterapia - żadnych kontaktów sił czy tajemniczych mocy - własna energia "terapeuty"
    Metoda Silvy - przyznam, że nieźle brzmi wplecione w taką bluźnierczą listę jakieś obcobrzmiące nazwisko, ale akurat wrzucenie tego to..... a gimnastyka ciała jest zła, bo niektórzy mają artretyzm więc nikt nie może poruszać się z gracją, o! A autohipnoza i stan alfa to wynalazki szatana!
    Reiki - jakie obce moce czy tajemnicze energie? Jakie nauki tajemne? Wszelkie materiały są dostępne w tej chwili za darmo w Internecie, można uzyskać bezpłatne szkolenia, a wielu spośród praktyków twierdzi, że kieruje nimi sam Bóg (i są wierzącymi katolikami), zatem występuje osobowa relacja, a powiązanie występuje z jasno określoną energią, "chi" (wzgl. "qi", "ki").
    Poszerzanie umysłu? A cóż to za mętne stwierdzenie, którego nikt poza wtajemniczonym autorem artykułu nie rozumie?

    Resztę sobie odpuściłem koncentrując się na wykazaniu, że autor nie ma pojęcia o czym pisze, więc brednie tryskające z zaślinionych ust mudżahedina można sobie swobodnie, bez straty, darować.
  • wlodekbar 07.07.07, 20:19
    ... ale bioenergoterapia naturalnie istnieje.
    Ja teraz siedzę pzred starym dość monitorem komputera, i włosy mi się zaczynają
    jeżyć na głowie, jestem naelektryzowany, i to odczuwam.
    Jeśli chodzi o bioenergoteraoię, to wiadomo, że wspływa na samopoczucie między
    innymi, i wiadomo, że niektóre osoby mogą tą drogą się uleczyć z różnych
    depresji.
    Taką autobioenergoterapią jest medytacja - ćwiczenia oddechowe, które zmieniają
    bieżacy stan mózgu. Widziałem osoby cierpiące na ciężkie nawet depresje, które
    drogą prostych ćwiczeń oddechowych po... kilku nawet dniach tych depresji nie
    miały. Nie brały żadnych leków antydepresyjnych.
    Taka jest prawda, i nic na to nie poradzę:)
    --
    www.barchacz.com (strona
    w budowie, teksty o książkach surowe, obrazki niewyselekcjonowane, i przez czas
    jakiś jeszcze tak będzie)
  • chris30 07.07.07, 23:00
    Jest wiele schorzeń na tle nerwowym, które można wyleczyć przekonując chorego,
    że mu się pomaga. Ale żadnych leczeń "promieniowaniem" po prostu nie ma, bo
    fizycy zbadali to z czułością lepszą niż trzeba. Jeśli więc masz raka, wrzody
    albo sklerozę naczyń wieńcowych, to chodzenie do bioenergoterapeuty jest męczącą
    formą samobójstwa.
  • wcyrku1 08.07.07, 00:04
    chris30 napisał:
    >
    > Jeśli więc masz raka, wrzody
    > albo sklerozę naczyń wieńcowych, to chodzenie do bioenergoterapeuty jest męcząc
    > ą
    > formą samobójstwa.

    Farmakologiczne metody ZACHOWANIA dobrego zdrowia sa kosztowne i niepewne z
    powodu efektów ubocznych zw chem. Metody naturalne - ruch fiz oraz odpowiednie
    ćwiczenia mentalne są bardziej właściwe i raczej mało prawdopodobne że
    kiedykolwiek będziesz miał wrzody. Prawdopodobieństwo raka lub sklerozy też
    będzie mniejsze
  • wlodekbar 08.07.07, 01:46

    --
    www.barchacz.com (strona
    w budowie, teksty o książkach surowe, obrazki niewyselekcjonowane, i przez czas
    jakiś jeszcze tak będzie)
  • ya_basta 08.07.07, 12:13
    wow! pierwsza w miare sensowna wypowiedz.
  • wlodekbar 08.07.07, 01:44
    ...ja napisałem o tym, że jestem naelektryzowany od monitora:).
    Zaś bioenergoterapia, ta "właściwa", istnieje, i nauka to bardzo dawno temu
    stwierdziła, zas empiria sięga tysięcy lat.
    NIe ma to nic wspólnego z czarną, ni inną, magią:)
    Cwiczenia oddechowe, medytacje: zmieniają pracę mózgu, i to często w znaczącym
    stopniu, i to też jest od dawna wiadome, mówię o stwierdzeniu przez naukę.
    Nasz myślenie gmatwaja różni oszuści, którzy biorą "kasę" za rzekome leczenie.
    --
    www.barchacz.com (strona
    w budowie, teksty o książkach surowe, obrazki niewyselekcjonowane, i przez czas
    jakiś jeszcze tak będzie)
  • klein4400 08.07.07, 11:13
    Ja sądzę, że to z naukowego punktu widzenia to wielkie bzdury; w dodatku bardzo
    niebezpieczne, destrukcyjne dla zdrowia psychicznego i duszy jakkolwiek ją
    rozumieć; W przypadku tej ostatniej to gdzieś czytałem, że wiele ludzi,którzy
    leczyli się u takich bioenergoterapeutów, musiało potem "leczyć" się u
    egzorcystów. Pozd.
  • ya_basta 08.07.07, 12:41
    > wiele ludzi,którzy
    > leczyli się u takich bioenergoterapeutów, musiało potem "leczyć" się u
    > egzorcystów.

    hahaha jaka choroba takie leczenie. wart pac pałaca
  • kgsz 09.07.07, 16:16
    > Ja sądzę, że to z naukowego punktu widzenia to wielkie bzdury;

    Ty sądzisz czy jakiś naukowy punkt widzenia?

    > w dodatku bardzo niebezpieczne, destrukcyjne dla zdrowia
    > psychicznego i duszy jakkolwiek ją rozumieć;

    Według ciebie czy owego naukowego punktu widzenia? Mógłbym zobaczyć jakiś artykuł naukowy mówiący o duszy? Ale tak naukowo, wiesz, a nie jak biedna energoterapia, tak z mikroskopem i artykułem w "Science".

    Dla tak delikatnej duszy jak twoja obawiam się, że szkodliwe może być także czytanie takich forów, więc czym prędzej zamknij przeglądarkę i zamów mszę za swoje życie wieczne.

    > [...] gdzieś czytałem, że wiele ludzi,którzy
    > leczyli się u takich bioenergoterapeutów, musiało potem "leczyć" się u
    > egzorcystów.

    Jakimś cudem wszystko pakujesz do jednego worka (nie zapominaj o niewzywaniu karetki bo nigdy nie wiadomo czy nie trafisz na łódzkie pogotowie) - mam wrażenie, że pod wpływem Sił owych ciemnych....

    ....nie uderzyło cię to, że egzorcyzmy odprawiają funkcjonariusze porządku żywotnie zainteresowanego rządem dusz i monopolem na Jedynie Słuszną Prawdę?

    Pozdrowienia.
    --
    Równiejsi wobec prawa, purpuraci: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=56274372&a=56284629
  • szyszkasosny 08.07.07, 12:18
    Mam ambiwalentne odczucia co do bioenergoterapii. Z jednej strony widziałam na
    własne oczy, jak taki spec przez dotyk zdiagnozował choroby ludzi, których
    widział po raz pierwszy w życiu.Rozpoznał guza mózgu, powiedział, że nie jest
    złośliwy, rozpoznał cukrzycę. Wszystko to były zdiagnozowane przez lekarzy
    przypadki. Znam osobiście jednego bioenergo, był swego czasu bardzo znany,
    przyjeżdżali do niego ludzie z drugiego krańca Polski. Na mnie działał przez
    chwilę - jak miałam migrenę, przykładał ręce do głowy, migrena przechodziła, by
    po godzinie wrócić ze zdwojoną siłą. Równocześnie wiem, że jest doskonałym
    psychologiem i mówi ludziom to, co chcą usłyszeć, w lot rozpoznając ich intencje
    i korygując do nich wypowiedzi. Jestem uważną obserwatorką i rozpoznałam kilka
    razy psychomanipulację. Poznałam też kiedyś rosyjskiego bioterapeutę, on przez
    dotyk rozpoznał, że mam spiralkę. Dotyk- nie dosłowny, tylko badanie aury. Tak
    więc nie wiem, ile w tym prawdy a ile hochsztaplerstwa. Myślę, że można
    spróbować, jeśli nie przerwie się normalnego leczenia i pilnuje wizyt u lekarzy.
    Może nie pomóc, ale chyba nie zaszkodzi. Choć - pamiętam jak znajomy bioenergo
    mówił, że boi się leczyć przez dotyk chorych na serce. Mogą zasłabnąć.
  • mmagda12 08.07.07, 12:32
    Wielokrotnie pisalam o tym ,jak moj maz lazil po tych oszustach i zaliczyl 3
    zawaly i jeden stan przedzawalowy,a ile kasy stracil.W domu bylo kilku z
    wachadelkami i kazdy w innym miejscu zyle wskazywal ,a odpromiennikow to mialam
    kila i kazdy biadolil na drugiego.Teraz wreszcie mam spokoj ,do meza
    dotarlo ,ze to WIELKA SCIEMA,ale kazdy sam decyduje o swoim zyciu ,mozna gadac
    i tak polezie i jeszcze wychwala pod niebiosy.Aha jeden leczyl mu
    przetoke ,tak "wyleczyl",ze zaliczyl 3 operacje.I jeszcze jedno ,kazdy
    mowil ,ze trzeba wierzyc w to ,ze mu pomoze ,ja nigdy w takie bzdety nie
    wierzylam ,ale towarzyszylam mojej polowce ,dopoki sam sie nie przekonal.A
    takich ludzi jest mase i dziady zarabiaja kupe kasy.A pamietacie
    Kaszpirowskiego ,albo Nowaka(ten jak go widzialam w TV ,to we mnie sie
    gotowalo.Maz tez byl osobiscie "na jego seansie",tylko teraz nie pamietam ile
    kasy placil.Ludzie zejdzcie na ziemie.
  • kgsz 09.07.07, 16:18
    I mąż tak łaził do oszustów, kasę dawał, a od lekarzy stronił? No jakże to tak, to winą oszusta jest, że strzyże jeleni?
  • mmagda12 09.07.07, 17:50
    kgsz napisał:

    > I mąż tak łaził do oszustów, kasę dawał, a od lekarzy stronił? No jakże to
    tak,
    > to winą oszusta jest, że strzyże jeleni?

    Od lekarzy zaczal stronic,jak Szaman ,kazal mu leki odstawic,bo ponoc sa
    szkodliwe("tak powiedzialo wahadelko")
    Co przeszlam ,to rozdzial zamkniety,ale juz mam spokoj ,zero wizyt u
    takich"lekarzy".A myslisz ,ze maz byl jedyna ofiara,takich ludzi jest
    miliony.Tylko bez wywodow z Twojej strony
  • rockawy 08.07.07, 17:25
    Mialem podobnie. W wieku 13 lat u corki przypadkowo wykryto nadcisnienie
    tetnicze.Kilka lat leczenia ,badan bez liku,najlepsi polscy specjalisci i
    nic/brak diagnozy/Przez nastepne lata regurarne mierzenie cisnienia i leki na
    obnizenie.Przypadkowa informacjia o bioenergoterapeucie/normalny facet w
    przychodni o takim profilu/,ktory znajomej pomagal wyjsc z depresi po smierci
    ojca/skuteczna/jednoczesnie pomogl jej/dzialanie" uboczne" terapii/w
    zlikwidowaniu zmiany skornej/znamie/,ktora od zawsze lekarze zalecali usunac
    operacyjnie.Znamie sie wykruszylo,zniklo.Doszlismy do wniosku,ze nie zaszkodzi
    spobowac.Koszty male,szansa tez, ale...Ojciec po seansie wyszedl z kpiacym
    usmiechem, corka natomiast ,ze odczuwala cieplo,wrecz lekko sie
    zachwiala .Powiedziala rowniez ,ze cisnienie zostalo wyregorowane dzis a z
    jajnikiem /stan zapalny/winna zglosic sie na jeszcze jeden seans.Zartow w
    drodze powrotnej bylo sporo.Mierzenie cisnienia po powrocie do domu/wnormie/-
    przypadek.nastepny dzien w normie-przypadek.Po tygodniu lekkie zdziwienie,po
    miesiacu - nadzieja.Po 3m-cach pewnosc.Bylo to 14 lat temu i do dzis nie ma
    problemow z nadcisnieniem.Urodzila dzieci.Co myslec?Zaznaczam ,ze ja z tego
    typu pomocy nie korzystam,ale planuje w najblizszym czasie na zasadzie a moze
    pomoze.
  • asgardsreia 08.07.07, 12:41
    jedno wielkie OSZUSTWO!!!
    nie ma co wierzyć w takie głupoty
  • szczurekpb1 08.07.07, 13:23
    nie wszyscy są oszustami i naciągaczami, co już napisałem wyżej. Ale niestety
    tych oszustów jest o wiele więcej. A i ta Pani do której chodziłem, ona mówiła,
    że "nie leczy, tylko przekazuje energię organizmowi żeby sam zwalczył chorobę"
  • victorec 08.07.07, 14:08
    To wszystko to kompletna ściema. Bioenergoterapeuci są tak naprawdę dobrymi
    psychologami, którzy oddziałują tylko na Twoją psychikę a nie na faktyczny, stan
    Twojego ciała. Proste.
    Pzdr, v
  • darsana 08.07.07, 15:26
    Tylko ciekawe dlaczego niektórzy potrafią wyleczyć malutkie dzieci z ciężkiej
    choroby i zwierzęta.
  • basia8.93 08.07.07, 15:40
    w jakims momencie swojego zycia skorzystałam z ich pomocy - załuję i
    zdecydowanie odradzam. mozna drogo zaplacic (oczywiscie nie chodzi mi o
    pieniadze)
  • darsana 08.07.07, 16:14
    Niektóre osoby na tym forum piszą głupoty, nie wiedzą na czym polega leczenie
    bioenergoterapią. Wcale się nie dziwię, że dla niektórych to zabobony,
    magia,bajki itp. Jak mają wiedzieć cokolwiek na ten temat jeżeli nie uczyły się,
    nie sprawdziły na sobie, nie miały żadnego doświadczenia z energią, nie poczuły
    jej na sobie,nie wiedzą, że można zobaczyć swoją aurę, innych ludzi, chore
    narządy itp. Dla osoby, która tego nie doświadczyła jest to magią - a tylko
    dlatego, ze tego nie widzi i myśli, że tego nie ma. Nie trzeba wcale wierzyć,
    jak ktoś napisał.żeby zostać wyleczonym.Malutkie dzieci i zwierzęta są szybciej
    leczone - jak mają wierzyć. Wiele osób jest negatywnie nastawionych na leczenie
    bioenergoterapią, dlatego, że trafiło na osobę,która niewiele miała wspólnego z
    tym co robi, ale to nie znaczy, że to nie daje efektu. Ile razy ktoś z was
    zmieniał jakiegoś lekarza, tylko dlatego, że był nieodpowiedni. Ze swojego
    doświadczenia wiem, że bioenergoterapia może pomóc, tylko trzeba trafić na
    odpowiedniego bioenergoterapeutę, który poświęci nam trochę czasu a nie 10 minut
    jak niektórzy, doradzi, spojrzy na aurę, dokładnie odblokuje czakry zablokowane,
    oczyści aurę i zajmie się leczeniem.
  • mmagda12 08.07.07, 17:46
    A bylam ,,jako osoba towarzyszaca mezowi i kolezance.To bylo dawno temu i nie
    trwalo to 10min.Takie gluposci mi naopowiadala kobieta i oczywiscie zajela siee
    leczeniem.Teraz nie pamietam(moze te czakry mi zablokowala:D)i podjela
    leczenie ,sprzedala Nam ,jakies male buteleczki z zawartoscia plynu(licho wie
    co tam bylo) i za jakis czas kazala sie zglosic po nastepne.Maz lykam po iles
    ktopli do konca,ja natomiast wywalilam to do kosza.Mam rowniez kolezanke,ktora
    objezdzila cala Polske ,kupe kasy i zaden Szaman ,nie powiedzial jej ,ze ma
    cukkrzyce.Zeby nie corka ,to juz bylaby na "drugim swiecie".Teraz strzela sobie
    insulinke ,kilka razy dziennie i trafia ja ,ze tak dala sie "nabic w butelke"
    itd I nie pisz ,ze wypowiadaja sie osoby ,ktore nie byly itd
  • vinogradoff 08.07.07, 17:53
    Jedno wielkie oszustwo obliczone na ludzka naiwnosc i sklonnosc do chwytania sie
    brzytwy w przypadku toniecia. Cos podobnego jak wrozbiarstwo i stawianie kart a
    w wiekach srednich zamawianie, odczynianie i szarlatanskie sztuczki typu czary i
    czarowanie oraz odczarowywanie. Jesli komus przypadkiem dopomogl seans tzw.
    bioenergoterapeuty to wynika to z zupelnie innych zasad opisanych przez nauke a
    nie z szarlatanstwa. np. w medycynie mowi sie, ze w 90% za stan sil obronnych
    organizmu czlowieka odpowiedzialna jest psychika, wola, motywacja i wartosc
    innych parametrow osobowosci a tylko w 10% supernowoczesna medycyna to wystarczy
    jesli te sily uruchomi podczas rozmowy z pacjentem madry, doswiadczony lekarz ,
    ktory szczerze , w przyjaznej , rzeczowej rozmowie dostarczy klientowi niezbedna
    dawke wiedzy a ten ja przyjmie i postara sie pomoc sobie sam. Jak powszechnie
    wiadomo, najwiecej zla na swiecie wynika z niewiedzy a szarlatani tylko na tej
    niewiedzy bazuja i zyc dobrze beda do konca swiata , gdyz naiwnych nigdy nie
    zabraknie.
  • hewaa 09.07.07, 06:16
    a znasz takiego lekarza??? bo ja nie trafiłam w swoim zyciu na takiego ... a
    bioenegroteraputa pomaga mi te siły uruchomić i chyba robi jeszcze coś , skoro
    funkcjonuje normalnie...
  • karo369 08.07.07, 18:59
    Jeżeli korzystasz z "cudownej mocy" leczenia bioenergią to jest to grzech i
    należy z tego się spowiadać...takich "cudów" nie ma...!!!
  • marinko5 08.07.07, 22:08
    nic tego nie zmieni
    bioe. podobnie jak homeopatia to gignatyczny kant &pic na wode fotomontaz

    podziwiam wszystkich bioe i homeopatow bo trzeba miec niezly leb zeby taki kant
    wciskac ludziom i aby ci to lykali i jeszcze prosili o jeszcze

    duzy respect za przedsiebiorczosc i agreywny marketing !!!

    a to ze bioe. + homeop. to kant udowadniano juz tyle razy i w tak wielu akcjach
    programach i analizach ze glowa mala.

    chetnie zobacze jakis dowod ze bioenergoterapia istnieje
    a homeopatia leczy

    moze ktos podrzuci jakis link ?
    --
    Kontrowersyjne fotki politykow
  • dorotaniejest 09.07.07, 11:46
    a może byc zamiast linku mój przykład?
    od lat leczę dzieci i siebie (a ostatnio nawet kota!)lekami homeopatycznymi
    nie ZAMIAST wizyt lekarskich, ale często juz się bez nich obywało albo
    niepotrzebny okazywał się antybiotyk.
    nikogo nie przekonuję do wiary w ten rodzaj leczenia, wystarczy, ze wielekroć
    sprawdziłam jego skutecznośc w rodzinie.
    na zachodzie ta forma terapii jest normalnym przedmiotem nauczania w akademiach
    medycznych, a u nas traktuje sie ją jak znachorstwo
    fiolka granulek, starczająca na długo, kosztuje ok. 7 zł - doprawdy, jesli
    choremu na na anginę dziecku mam podać homeopatyczne granulki za tę cenę albo
    abtybiotyk za 50zl, to który producent będzie mnie bardziej przekonywac do
    zakupu?
    arnika w płynie w wersji homeopatycznej (bo arnika jest roslina stosowana
    również w medycynie alopatycznej, czyli "zwykłej"), od lat "robi" u nas w domu
    za podręczny srodek w przypadku wszystkich urazów - pamiętam ciągle, jak uzyłam
    jej po raz pirewszy dziecku na wielkiego guza,którego nabił sobie uderzając w
    kaloryfer - nigdy jeszcze nie widziałam środka, który działalby tak
    rewelacyjnie szybko i skutecznie.
    ale, naturalnie, kazdy wybiera to, co woli. albo o czym słyszał.
    pozdrawiam :-)
  • unhappy 09.07.07, 18:58
    dorotaniejest napisała:

    > a może byc zamiast linku mój przykład?

    No i cały dowcip polega na tym, że nie może. Twój przykład nie jest żadnym
    dowodem. Medycyna ZNA tzw. cudowne uleczenia, których nie da się wyjaśnić ale
    nie poddają się badaniu - są jednostkowe i niepowtarzalne. Przed medycyną
    jeszcze ocean wiedzy do poznania. Ale nie da się w żaden sposób wybiec w
    przyszłość. A jakiekolwiek próby zbadania tzw. zjawisk paranormalnych kończyły
    się zawsze w jeden sposób - domyślasz się jaki. Nie pamiętam kto mówił, że
    cudowne zjawiska wymagają cudownych dowodów. Nie są nim anonimowe oświadczenia
    udzielane via Internet. A jestem przekonany, że samoregulacyjne zdolności
    ludzkiego organizmu oraz wpływ psyche na somę jest jeszcze bardzo niedoceniony i
    niezbadany. W tym układzie nieważne czy bioenergoterapeuta LECZY czy NIE,
    emituje "fale" czy nie - ważne, że TOBIE pomogło. Nauka chce wiedzieć JAK a
    człowiekowi wystarczy, że zadziałało. Bioenergoterapeuta przypisze wyleczenie
    sobie co mu się przekłada na kasę a być może wystarczy mocno wierzyć w
    uzdrawiającą moc drugiego człowieka, żeby organizm sam raźno przystąpił do
    roboty i uporządkował to i owo.

    Niestety jest druga - ciemna strona medalu. Medycyna potrafi pomagać w przypadku
    chorób jeszcze kilkadziesiąt lat temu uważanych za beznadziejne. Dzisiejsze
    metody diagnostyczne to science fiction lat ubiegłych. Ale świadomość ludzka
    zmienia się wolno. Niepokojące objawy rzadko prowadzą nas do lekarza. A często
    nie ufając medycynie ludzie zgłaszają się właśnie do różnej maści cudotwórców. I
    często przypłacają to życiem :(
  • gastovski 09.07.07, 22:50
    >Nie pamiętam kto mówił, że
    > cudowne zjawiska wymagają cudownych dowodów.

    Carl Sagan tak mówił. Bystry facet.
  • darsana 09.07.07, 14:33
    Nie wierzysz bo nie wiesz na czym polega bioenergoterapia i w jaki sposób
    oddziałuje na organizm, ciało człowieka. Wiele jest książek, w których piszą
    głupoty i dlatego rozumiem osoby które twierdzą, ze to oszustwo. Kiedyś też tak
    myślałam, dopóki jak już wcześniej napisałam, skorzystałam z pomocy
    bioenergoterapeuty i mi pomógł, lekarze jak zwykle przepisują worki leków, które
    nic nie dają, a w dodatku szkodzą. Każdy ma prawo wyboru leczenia - i dobrze,
    tylko szkoda, że u nas tak niema jak w innych krajach, lekarze współpracują z
    bioenergoterapeutami i są wspaniałe efekty. Jeżeli chcesz dowiedzieć się na czym
    polega bioenergoterapia, jakie jest jej działanie, jak wygląda energia, która
    działa, zobaczyć zmiany energetyczne, itd. to idż na szkolenie z bioenergoterapi
    i, tylko do profesjonalisty a wtedy zobaczysz, twoje zdanie zmieni się.
    Osobiście skończyłam szkolenie z bioenergoterapii i jestem zadowolona. Pozdrawiam.
  • unhappy 09.07.07, 23:59
    darsana napisała:

    > Nie wierzysz bo nie wiesz na czym polega bioenergoterapia i w jaki sposób
    > oddziałuje na organizm, ciało człowieka.

    Nikt tego nie wie niestety. Ba! Wiadomo, że bioenergoterapia nie oddziałuje w
    żaden sposób na nic.

    > Wiele jest książek, w których piszą
    > głupoty i dlatego rozumiem osoby które twierdzą, ze to oszustwo. Kiedyś też tak
    > myślałam, dopóki jak już wcześniej napisałam, skorzystałam z pomocy
    > bioenergoterapeuty i mi pomógł,

    Równie dobrze mógł ci pomóc dobry psychoterapeuta. Równie dobrze medycyna
    klasyczna korzystająca z pomocy powyższego.

    > lekarze jak zwykle przepisują worki leków, któr
    > e
    > nic nie dają, a w dodatku szkodzą.

    To jest cienki jak d* węża stereotyp rozpowszechniany przez współczesnych
    szamanów i powtarzany bez miligrama refleksji przez fanów New Age :D

    > Każdy ma prawo wyboru leczenia - i dobrze,
    > tylko szkoda, że u nas tak niema jak w innych krajach, lekarze współpracują z
    > bioenergoterapeutami i są wspaniałe efekty.

    W sumie to bardzo ciekawe gdzie tak współpracują? Ma to sens nawet zważywszy, że
    z medycznego punktu widzenia bioenergoterapeuci to po prostu prestidigitatorzy.
    Ale dla niektórych pacjentów bioenergoterapeuta to wyrocznia - warto więc
    lekarzowi z nim współpracować bo i tak per saldo ważniejsze od zawodowego
    rozsądku jest dobro pacjenta.

    > Jeżeli chcesz dowiedzieć się na czy
    > m
    > polega bioenergoterapia, jakie jest jej działanie, jak wygląda energia, która
    > działa, zobaczyć zmiany energetyczne, itd. to idż na szkolenie z bioenergoterap
    > i
    > i, tylko do profesjonalisty a wtedy zobaczysz, twoje zdanie zmieni się.
    > Osobiście skończyłam szkolenie z bioenergoterapii i jestem zadowolona. Pozdrawi
    > am.

    I co? Leczysz?
  • hewaa 09.07.07, 06:11
    początek styczenia 2007- lekarze wrecz mi nakazują szybka powazna operację-
    implant zamiast 3 dysków !!! ( mam zryty kręgosłup, cierpie okrutnie, nie spie,
    nie podnosze palców nóg!!)
    koniec stycznia- 1 wizyta bioenergoteraputy.
    1 tydzien lutego- sama odrzucam leki przeciwbólowe ( bo ich nie potrzebuje)
    koniec marca - podnosze palce nóg
    koniec kwietnia- ćwiczę wg wskazan fizjoteraputki, zaczyam siadac
    koniec czerwca- w koncu siedzę normalnie i nieskrępowanie
    początek lipca- szykuję sie na powrót do pracy...

    Mi bioenergoteraputa pomógl, jedna wizyta kosztuje 70 zł, miałam 2 w mesiącu,
    polecił mi łykac: magical, tran i artresan

    oczywiście, trzeba uwazac na oszóstów
    najlepiej udać się kogoś poleconego, mi go poleciła moja serdeczna kolezanka

    aaaa i uświadomil mi jak ważna jest psychika w walce i zapobieganiem chorób,
    takze nie oddzielacjcie umysłu od ciala...

    pozdrawaim
    zdrowa Hewaa
  • gobi03 09.07.07, 09:07
    żerują na ludzkiej rozpaczy i zabierają pieniądze
    zdając sobie sprawę z własnej podłości

    Moje doświadczenia z bioenergoterapeutami
    z Towarzystwa Psychotronicznego (o ile jeszcze
    istnieje) są zdecydowanie negatywne. Obiecywali
    i dawali nadzieję i doili bezlitośnie.
    To są dranie.

    --
    Szanujmy się sami, bo jeśli nie, to któż nas będzie szanował?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka