DOKI Pęknięty termometr - ryzyko zatrucia rtęcią Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Bardzo proszę o radę - mam w domu 1,5 roczne dziecko. Kilka dni temu stłukłam
    termometr, wydawało mi się, że całą rtęć usunęłam, jednak okazało się
    następnego dnia, że rtęć niestety pozostała w postaci kilku średnich kulek i
    kilkunastu malutkich - niestety w miejscu zasięgu dziecka. Dziecka nie było
    cały dzień w domu, jednak wieczorem i rano było w tym pomieszczeniu (w nocy
    nie), gdzie znajdowała się rtęć. Mam obawy, że mogło mieć styczność z tą
    sustancją, ale nie mogę tego stwierdzić. Co mam robić? Czy mam iść do
    lekarza, jeśli tak, to jakiego, co mam zrobić? Doki lub inny lekarz - bardzo
    proszę o poradę, bo bardzo się martwię.
    • szkodliwe sa opary rteci wiec sie nie martw.To inna postac niz w termometrze.M
      • Gość: Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 22.06.03, 17:41
        Nie bardzo moge sie zgodzic z marina2. Pary rteci to wlasnie taka ciekla rtec, jak w termometrze, tylko, wlasnie, odparowana. Metaliczna rtec przenika tez przez skore, natomiast dosc slabo wchlania sie z jelit (dlatego rozgryzienie termometru w ustach to nie katastrofa i dlatego amalgamatowe plomby nadal sa stosowane).
        Wdychanie par rteci powoduje bardzo szybko objawy (dusznosc, kaszel), zatem jesli dziecko wyglada zdrowo, to mozna twierdzic, ze do istotnego zatrucia nie doszlo. Rtec jet tez toksyna ukladu nerwowego i powoduje objawy takie, jak drzenie, niezbornosc ruchow, apatia lub wlasnie nieadekwatne pobudzenie i drazliwosc. Jesli dziecko zachowuje sie normalnie, to tez jest uspokajajace. Jesli nie ma zadnych uszkodzen skory, najpewniej nie doszlo tez do istotnego skazenia ta droga. Rtec uszkadza tez nerki.
        Leczenie wdraza sie tylko w objawowych postaciach zatrucia, bo same leki sa dosc toksyczne.
        Mysle, ze w tej chwili nie musisz nic robic, poza obserwacja i poza usunieciem rteci. Jesli np rozlalas rtec na dywan albo na parkiet, to jest ona prawie nie do usuniecia i zadzwonilbym np do Sanepidu, zeby cos doradzili. NIE WOLNO USUWAC PLYNNEJ (METALICZNEJ) RTECI ODKURZACZEM!!! to tak, jak produkowac toksyczne opary. Mozna probowac posypac miejsce, gdzie rtec sie rozlala, sproszkowana siarka, a potem ja ostroznie zebrac zmiotka. Zmiotke wyrzucic. Dywan zreszta najlepiej tez. Pomieszczenie dlugo i dokladnie wietrzyc.
        Mozna oznaczyc poziom rteci we krwi, krwinkach i w moczu. Norma jest blisko zera, zwykle we krwi mamy ok 2 mikrogramy rteci na 100 ml, zaleznie od diety (duzo ryb=>wiecej rteci) i miejsca zamieszkania (duzo wegla kamiennego spalanego w okolicy=>wiecej rteci). Kwestia jak zdobyc mozliwosc przeprowadzenia takiej analizy, bo nie jest to rutynowe badanie, no i sam wynik wiele nie zmieni, jesli chodzi o postepowanie. Generalnie chce Cie uspokoic- rtecia z termometru trudno jest zatruc sie przypadkowo. Postaraj sie, zeby usunac ja z otoczenia i badz dobrej mysli.

        PZDR
        • Gość: Artur IP: *.ss.shawcable.net 23.06.03, 17:18
          Ja bym tez raczej traktowal wypadek powaznie i dobrze wentylowal mieszkanie przez wiele nastepnych miesiecy. U nas w Kanadzie jak dziecko stluklo termometr w piaskownicy to od razu piaskownice zamknieto a za kilka dni przyjechala ekipa i wymienila caly piasek na nowy.
          Siarka wiaze rtec ale musi to byc to tzw sublimowana siarka z bardzo duzym stopniem rozdrobnienia - nie wiem gdzie taka kupic.
          A co z termometrem? Od kilku lat uzywamy cyfrowego, bo nie ma w nim rteci (choc jest pewnie mniej dokladny, ale trudno).



    • Gość: mika IP: *.acn.waw.pl 22.06.03, 18:33
      Doki, bardzo, bardzo dziękuję za tak szybką odpowiedź, mam nadzieję, że
      wszystko będzie w porządku, dziecko zachowuje się normalnie, choć teraz już
      wszystko zaczyna mi sie wydawać odchyleniem od jego "normy" - to że dłuzej śpi,
      czy że zapłacze... Będę bacznie go obserwowała, problem w tym, że nie można go
      zapytać, czy coś mu dolega, bo jest jeszcze za malutki, ale wierzę, że nie
      zbliżył się do miejsca, gdzie były resztki rtęci. Pozdrawiam bardzo serdecznie,
      miałam nadzieję, że szybko się odezwiesz :-).
    • Gość: Anna IP: *.dip.t-dialin.net 22.06.03, 23:36
      Dawno temu, bo przed ok.10-cioma laty moje dziecko rozgryzlo termometr.
      Przezylam wtedy szok - oczywiscie pogotowie, klinika dziecieca, centrala
      zatruc itd. Jej w zasadzie nic nie bylo - bo wlasnie polkniecie jest mniej
      szkodliwe niz opary. Ja natomiast tej nocy wymiotowalam.
      Ze zgroza mysle o czasach naszego dziecinstwa, kiedy to zabawa tymi "slicznymi,
      zywymi sreberkami" nie nalezala wcale do rzadkosci!
      Ciekawe, czy rtec zostaje na zawsze w organizmie? Badanie elektroakupunkturowe
      wykazalo u mnie zatrucie rtecia, ale ja myslalam, ze to amalgamat -i nie mam
      juz zadnych plomb.
      Ten watek przypomnial mi o tym.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.