Dodaj do ulubionych

Odporność!!! Jak ją wzmocnić???

21.09.07, 08:52
Witajcie,
zimne poranki, zimne wieczory, zimne kaloryfery.....wrrrrrrrr
i moja zerowa odporność!!!!!
Mam dosyć tych przeziębień. Nie pomogła Echinacea (biorę od sierpnia),
rutinoscorbin. W tamtym roku chorowałam od grudnia co miesiąc. Teraz dopiero
wrzesień a ja już chora. Może macie jakieś sposoby na wzmocnienie odporności???
K.
Edytor zaawansowany
  • 23.09.07, 10:32
    Ja pożeram grejfruty w ilosciach hurtowych. Infekcja raz na 15 lat.
  • 24.09.07, 23:49
    Trzeba pamietac, ze grejfrutow nalezy unikac biorąc leki..

    --
    UPR
  • 07.02.08, 10:46
    soodoku napisała:

    > Trzeba pamietac, ze grejfrutow nalezy unikac biorąc leki..

    O jakie leki chodzi? Na przeziębienie?
  • 24.11.10, 10:03
    Ja biorę citrosept i nie mam problemów, ale rzeczywiscie słyszałem że zaburza przyswajanie leków no i ten smak...
  • 09.12.14, 22:35
    polecam TRAN! mówią, że nie działa ale widzę po sobie że jest O NIEBO lepiej z moją odpornością :) + CZĘSTE MYCIE RĄK! najwięcej paskudztw tam siedzi
  • 22.05.11, 17:28
    zależy co kto nazywa lekami. Ja leki mam na tależu, a w aptece i innych punktach dla mnie to są tylko szkodliwą chemią.
  • 01.11.12, 12:29
    wszystkie. grejfruty powoduja zle wchlonienie lekow.
  • 04.11.12, 10:36
    Więc trzeba organizm doprowadzić do równowagi biologicznej aby zminimalizować branie leków a grapefruit jest naturalny i nadmiar organizm wydali , syntetyczne witaminy osiadają w organach.
  • 13.03.13, 22:07
    Hej, przez wiele lat miałam problemy z odpornością, a właściwie można powiedzieć że jej nie miałam, łapałąm wszystko po kolei. Znajoma poleciła mi wtedy świetnego lekarza, który zajmuje się medycyną naturalną. Lekarz zaproponował mi pare specyfików, które miały by wzmocnić moją odporność i oczyścić organizm, no i ścisłą diete której musiałąm się trzymać. Fakt wydałam troche pieniędzy,ale moge z uśmiechem na twarzy powiedzieć ze nie choruje na nic od 4 miesięcy co jest moim rekordem od niewiem ilu lat. Brałam takie specyfiki jak: Colostrum koniecznie liofilizowane (tzw krowią siarę) anty-parasite , i alkala n do tego dieta którą dla chętnych moge opisać, polecam, mi naprawde pomogło po wielu latach zmagania sie z chorobami
  • 20.08.10, 12:27
    Moim zdaniem nie i to stwierdzili ci, którzy doświadczyli. Pod
    warunkiem, że każde owoce będą dojrzałe nie w sztucznych
    dojrzewalniach a na drzewie i podane w cyklu żywieniowym -
    oczyszczanie. tj na pierwsze śniadanie. Wtedy nie tworzą w
    organiźmie bimbru, a spełniają składnik oczyszczający układ
    pokarmowy z pozostałości zalegających starych kwasów i resztek
    starego podgniłego, a nawet często zgniłego pokarmu. Zabezpieczają
    nam nasz organizm w prawdziwą wodę, sole mineralne, cukry proste,
    tłuszcze roślinne, witaminy i tak mniej więcek bardzo krótko by nie
    zanudzić.
  • 13.12.13, 22:13
    wlasnie nastala pora zimowa co prawda nie ma duzych mrozow ale mam juz klopoty z odpornoscia ciagle cos mnie atakuje to katar ,to gardlo jak sie odpornic na te deledliwosci
  • 22.05.11, 17:25
    Jeszce w odpowiednim połączeniu pożeraj i dojżałe naturalnie a napewno Ci zaowocuje. Zachowaj dalsze cykle żywieniowe, a choroby żadnej miał nie będziesz.
  • 05.09.11, 15:36
    Polecam olej z wątroby rekina tasmańskiego w tabletkach. Stosuję od dłuższego czasu, nie jest drogi i jest dobry w stymulowaniu uk. immunologicznego.
  • 23.09.07, 10:35
    Syntetykami sobie odporności nie wzmocnisz
  • 24.09.07, 19:27
    Dzięki za Wasze rady.
    Teraz infekcja na szczęście mija, ale martwię się bólem mięśni nóg i rąk. Nie
    wiem czy to nie pozostałości po chorobie. Może powinna zrobić jakieś badania???
    K.
  • 26.09.07, 22:31
    Nie pocieszę cię. Mam prawie 40 lat i całe zycie ten problem. Słaba
    odporność, przeziebienia, bóle mięsni. Brałam wszystko, tez
    bioterapeuta etc. Po prostu raz lepiej raz gorzej. Na szczescie
    dzieci mam zdrowe a i mąż zdrowy.... A ja odmieniec...Własnie jestem
    po zapaleniu zatok (brałam antybiotyk)... Ale próbuj wszystkiego!
  • 08.08.08, 21:20
    doris65 napisała:

    > Nie pocieszę cię. Mam prawie 40 lat i całe zycie ten problem. Słaba
    > odporność, przeziebienia, bóle mięsni. Brałam wszystko, tez
    > bioterapeuta etc. Po prostu raz lepiej raz gorzej. Na szczescie
    > dzieci mam zdrowe a i mąż zdrowy.... A ja odmieniec...Własnie jestem
    > po zapaleniu zatok (brałam antybiotyk)... Ale próbuj wszystkiego!

    A może tak u Was w domu jest, że mąż zdrowy, dzieci zdrowe a Ty i tak harujesz
    na całego: sprzątanie: mama, pranie: mama, gotowanie:jw, zakupy: mama najlepiej
    wie, spakować rodzinkę na wakacje: też ona. No to organizm sam sobie winszuje
    wypoczynek. Tak po swojemu - jak potrafi najlepiej.
    Tak sobie pomyślałam, bo znam parę takich rodzin.
    Pozdrawiam,
    Żyra

    Czasem chorują dzieci, gdy źle im w szkole lub przedszkolu.

    --
    Najgorszym nieszczęściem w kuchni jestem ja sama.
  • 04.11.12, 22:20
    cobaka napisała:

    > Dzięki za Wasze rady.
    > Teraz infekcja na szczęście mija, ale martwię się bólem mięśni nóg i rąk. Nie
    > wiem czy to nie pozostałości po chorobie. Może powinna zrobić jakieś badania???
    > K.
    Może to być zakwaszenie organizmu.
  • 20.08.10, 12:29
    Zgadza się. Popieram. Wypowiedzi, że to tylko syntetyki i odporności
    się nie wzmocni, a tylko stan zdrowia ogorszy.
  • 22.05.11, 17:30
    zupełna prawda. To tylko syntetyki i zysk tylko maja farmaceuci.
  • 26.09.07, 22:45
    Piję tran, jem rutinoscorbin, a przede wszystkim - dużo owoców, warzyw (świeżych
    lub w postaci świeżo wyciskanych soków) - wydaje mi się, że to najlepsze, bo
    naturalne źródło witamin i minerałów, podnoszących odporność organizmu! A poza
    tym - dużo ruchu, choćby codzienny spacer z psem, jeśli nie mam czasu na nic
    innego :)
  • 27.09.07, 20:55
    Jeszcze raz dziękuję za Wasze rady, na pewno z nich skorzystam. Łykam już
    ecomer, owoce i warzywa uwielbiam więc je często jem (nie jem mięsa). Spacery
    koniecznie muszę wprowadzić, wprawdzie psa nie mam, ale synek zadeklarował, że
    będzie ze mną chodził na wieczorne przechadzki, myślę, że obojgu nam wyjdzie to
    na dobre.
    Pozdrawiam
    K.
  • 28.09.07, 00:40
    a tarczyce masz zdrowa?
    z naturalanych substancji jedz duzo swiezego czosnku, reszt ato
    mit,a wiesz co biora chorzy na hiv na odpornosc? interferon np i to
    dziala:),polecam diete niskokaloryczna, zero cukru, duzo protein i
    tluszczy,malo weglowodananow,sport, zimne prysznice
  • 30.09.07, 19:50
    ja też co chwile choruje, spotkam chorą osobę , chwila moment i ja
    tez chora..., domyślam sie jednak że to kwestia słabego
    zacharotwania organizmu, musze mieć ciepło, bo juz lekki chłodek i
    odrazu przeziebienie
  • 01.10.07, 20:10
    Dzięki, dzięki , dzięki.
    Skorzystam z Waszych rad.
  • 01.11.12, 12:33
    interferon to zazywaja chorzy na zoltaczke. na dodatek bardzo zle sie po nim czuja, rany po zastrzykach im sie paskudza... to lek ktory zabija wirusa ale tez i niezle spustoszenie w organizmie robi.
  • 08.12.08, 02:33
    a jak niejesz mięa, to skąd bieresz żelazo? bo z waryw się źle
    przswaja. niedobór żalazabywa przyczyą baku odporności.
  • 16.11.09, 15:32
    skąd w ogóle przekonanie, że rutinoscorbin wzmacia odporność? mam
    nadzieję, że nie z TV. Już dawno udowodniono, że tak nie jest.
    Podobnie jak actimel i jego durne reklamy w tv, które nijak się mają
    do rzeczywistości.
  • 02.10.07, 23:24
    Ja od dwóch lata cały czas łapałam jakieś "coś" głównie sprawy gardłowe, ale o
    dziwno od zeszłego roku nic, chyba to sprawa lepszego ubierania się, nie za
    ciepło nie za zimno;) Ale tak serio to stary dobry syrop z cebuli popijałam i
    pomogło, witaminka c też była w użyciu. Nie szczepiłam się ,bo ta wszelkie
    wirusy mutują jak szalone, ale bardzo wielu moim znajomym pomogło. Z probiotyków
    to lacibios femina, ale to cię od kataru nie uchroni, choć od zapalenia pęcherza
    i grzybicy zapewne. Zastanawiałam się nad podjęciem wyzwania Martyny i
    jogurcików, ale sama nie wiem:)
  • 07.10.07, 23:00
    Co do jogurtów i przetworów mlecznych, to co niektórzy odradzają, bo
    przez nie wytwarza się śluz w organizmie min. w drogach oddechowych.
    W zimne dni polecane są gorące zupy (rosół, krupnik), bigos i gorące
    napoje (kompot, herbatka) zamiast zimnego jedzenia i soków.
  • 12.10.07, 10:44
    Witam, ja rowniez bardzo czesto lapalam rozne infekcje, chocby przez
    to, ze ktos w drugim koncu tramwaju czy autobusu kichnal :( Ostatnio
    uslyszalam, ze odpornosc wzmacnia kilkuminutowa sesja w saunie, a
    nastepnie zimny (letni) prysznic lub chwila plywania i od nowa -->
    sauna, prysznic lub basen itd. Jestem obecnie narazona na znaczne
    hustawki pogodowe (Irlandia), zaczelam chodzic na saune i (odpukac)
    jest dobrze. Powodzenia :)
  • 12.10.07, 22:25
    domipe napisała:

    > Witam, ja rowniez bardzo czesto lapalam rozne infekcje,


    Bo to jest właściwa droga.
    Hartowanie termiczne, hartowanie poprzez intensywny krótkotrwały ruch -z
    przerwami rozlużniającymi, krótkie rozlużnianie psychiczne, hartowanie poprzez
    różnorodność w jadłospisie. Praca monotonna lub siedząca przerywana kilkoma
    ruchami pobudzającymi i rozlużniającymi

    Osoby o niskiej odporności powinny zapomnieć o gorących kąpielach w wannie.
    Pod prysznicem zimny tusz należy brać wraz z intensywnym masażem całego ciała,
    sauna tak jak piszesz na zmianę z zimną kąpielą pływając. Ubierać się trochę
    chłodniej ale mocniej się ruszać


  • 24.10.07, 13:18
    Mam to samo. Przychodzi jesień i koniec. Zaraz zawalone gardło.
    Przeziębienie, gorączka i parę dni z głowy. Co ciekawe: regularnie
    ćwiczę, odżywiam się jak trzeba, może trochę za mało śpię ( 7 godzin
    na dobę). W moim przypadku żaden z w/w środków nie pomagał. Sam nie
    wiem co z tym zrobić...
  • 18.11.09, 17:18
    Na mnie dziala codzienna kromka chleba z miodem.Raz mialam grype kiedy mialam
    przerwe w jedzeniu miodu i to dosc dawno .
  • 29.10.07, 12:57
    Ja żeby wzmocnić swoją odporność piję rano i wieczorem miód rozpuszczony w
    ciepłej wodzie!!!! Naprawdę pomaga!!!
  • 18.11.09, 09:44
    > Ja żeby wzmocnić swoją odporność piję rano i wieczorem miód
    rozpuszczony w
    > ciepłej wodzie!!!! Naprawdę pomaga!!!

    Działanie antybakteryjne miodu wzrasta właśnie wtedy, gdy jest on
    rozpuszczony. Tylko zbyt gorąca woda niszczy te właściwości. Gdzieś
    to kiedyś wyczytałam, tylko teraz nie mogę znaleźć.

  • 07.02.10, 14:43
    Tak, miod traci swe wlasciwosci w 40st. Wiec trzeba go rozpuszczac w
    letnio-cieplej wodzie.
    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • 09.06.11, 10:48
    Co do miodu to faktycznie super sprawa! Nie dość że smaczne to jeszcze zdrowe. Rano i wieczorem piję po szklance wody z łyżką rozpuszczonego miodu. Dodatkowo przyjmuje Propolis 7% w cyklach 3 mce przyjmowania-3 tyg przerwy i od nowa. Działa:D Polecam!
  • 25.10.11, 08:48
    Wg najlepszy zestaw na okres jesienno-zimowy to tran lub omega3 i rutinacol skuteczne, niedrogie i w pełni sprawdzone. Szczerze polecam!!!
  • 29.10.07, 16:40
    zastanow się, co jesz. czy dostarcza to wystarczająco naturalnych witamin i
    mikroelementów kluczowych dla odporności. Najważniejszy jest cynk (mięso,
    pestki, orzechy, produkty nieoczyszczone typu kasza gryczana). zaraz potem
    przeciwutleniacze - wit A, C, E, Beta caroten itd.
    Ogólnie im więcej produktów nieoczyszczonych typu ciemna kasza, ciemny ryż - tym
    lepiej dla odporności. im więcej białej mąki i białego cukru tym gorzej.
    Szczegolnie duze dawki cukru, cukierkow, słodyczy dramatycznie obniżają
    odporność, bo raz zabierają witaminy potrzebne do ich trawienia, a dwa organizm
    musi sie namęczyć zeby obnizyc poziom cukru we krwi i na ten czas zapomina o
    odpornosci, bo jest to sprawa drugorzędna. i wtedy łapie się różne infekcje i
    przeziębiania
  • 29.10.07, 16:42
    aha hartowanie zimną wodą/prysznicami tez duzo daje. ale tylko jeśli nie ma sie
    niedoborów zywieniowych. najlepiej połączyc jedno z drugim (dobre odzywiane z
    hartowaniem)
  • 21.11.07, 16:49
    Ktoś już tu wspominał o grejfrutach - świetnie wspomagają. Dodatkowo ja aktywnie
    uprawiam sport - piłkę, codziennie (nawet teraz w listopadzie i zimą też
    zamierzam) dojeżdżam WSZĘDZIE rowerem. Taniej i zdrowiej.

    Oczywiście oby było to całkowicie zdrowe trzeba się odpowiednio ubrać i...
    oświetlić. :P
    --
    www.autoflesz.pl - niezależny portal motoryzacyjny
  • 22.11.07, 11:08
    Ja od jakiś 5 lat, miałam co chwilę jakieś zaziębienia, wirusy. Po
    ostatniej grypie pani doktor się wkurzyła. Przepiała mi tran,
    czosnek i Lymphozil. Jestem zadowolona :) Bardzo, nic mnie nie
    łapie, zero kataru, kaszlu. Polecam
  • 24.11.07, 15:52
    skąd ja to znam..ehhh
    mam swoje sposoby teraz choruje dwa razy w roku max ale potrzebna wytrwałosc bo efekty nie pojawia sie od razu, przedewszystkim zaczełam stosowac citrosept codziennie po 2-3 miesiace 2 razy w roku jesien/wiosna-wtedy kiedy najczesciej choruje, do tego propolis w kapsułkach to jest kapitalny naturalny antybiotyk bez skutkow ubocznych(kit pszczeli)no i najtrudniejsze...to co sie je. duzo oliwy z oliwek, wysokoodzywcze bogate w witaminki jedzenie, ale oliwa z oliwek do wszystkiego!
    niestety regularnosc i cierpliowsc potrzebna ale warto.
  • 25.11.07, 14:43
    Zdrowe odżywianie przede wszystkim - owoce, warzywa + wysypiać
    się ;), nie zaszkodzi brać witamin MagnezB6, mltivitamina, BComplex
    --
    <a href="HTTP://www.zdroweforum.pl">Zdrowe Forum Member ;)</a>
  • 08.12.07, 01:36
    dobra zbalansowana dieta i probiotyki - ja zazywam biogaię
    poza tym trochę ruchu, snu, optymizmu, smiechu
    pozdrawiam
  • 02.02.08, 22:14
    Od trzech lat robię sobie nalewkę i nie choruję jedynie jakieś tam drobne
    przeziębienie, z tym że nie każdy może taką nalewkę pić.
    2 główki czosnku - przecisnąć wyciskaczem
    2 cytryny - pokroić w cienkie plasterki
    1 słoiczek miodu
    wszystko razem wymieszać w litrowym słoju ,dopełnić słoik przegotowaną
    wystudzoną wodą, zostawić w chłodnym miejscu (lodówka) 10 dni, następnie
    przecedzić przez gęste płótno. Trzymać w lodówce. Osobiście piję codzienne po 1
    łyżce stołowej wieczorem (zapach)
    Naprawdę działa.
  • 02.02.08, 22:16
    i jeszcze po przelaniu przez płótno dopełnić w słoju przegotowaną schłodzoną
    wodą , do pełnego słoja.
  • 03.02.08, 03:03
    to napiszewam co mój brat robi i od 15 lat na nic nie choruje a ma
    32 teraz
    po stosuje diete niskokloryczna , je tylko 2 posilki dziennie, je
    duzo bialka, maloweglowodanow,srednia ilosc tłuszczy, pije 10 litrow
    wody dziennie,,myje sie tylko w lodowatej wodzie, biega codziennie
    po 20 km,chodzi 3 razy w tyg na silownie,zima chodzi tylko w
    koszulce i kurtce po dworzu,to extremalne ale w jego wypadku skutkuje
  • 12.02.08, 23:02
    polecam immunofort-jest naprawdę skuteczny.słaba odporność organizmu
    wynika też ze stresu ,należy też nauczyć się radzic sobie ze
    stresem.pozdrawiam.
  • 02.12.08, 16:20
    Tylko zapomniałaś dodać że taki tryb życia i żywienia sprawdza się dla mężczyzn.
    Kobieta nie powinna biegać tygodniowo więcej niż 20 km, a posiłki powinna
    spożywać częściej, za to w mniejszych porcjach. A mycie w lodowatej wodzie - to
    chyba dla morsów, kobiety dostają od tego takiego zapalenia pęcherza, że
    klękajcie narody...
  • 09.06.09, 18:27
    Tak naprawdę, to nie istnieje żadne cudowne panaceum na wzmocnienie odporności. Konieczna jest zmiana stylu życia. Codziennie uprawiam
    sport, ruszam się na świeżym powietrzu, stosuję średniokaloryczną dietę, unikam żywności przetworzonej i zawierającej konserwanty,
    mięso (z wyjątkiem morskich ryb) kompletnie wykluczyłam ze swojego
    jadłospisu, kompletnie odstawiłam antybiotyki. Dodatkowo w okresie
    jesiennym i zimowym wspomagam organizm olejem z wątroby rekina,
    sokiem z aronii oraz czosnkiem i cebulą. Jako dziecko i nastolatka
    praktycznie non stop łapałam grypę i byłam przeziębiona. Cierpiałam
    też na migreny. Odkąd zmieniłam dietę i zaczęłam uprawiać sport,
    praktycznie wszystkie moje problemy zdrowotne związane z niskim
    poziomem odporności zniknęły, chociaż oczywiście nie od razu,
    pierwsze efekty przyszły dopiero po kilku miesiącach. Przeziębiona
    byłam ostatni raz dwa lata temu (lekki katarek i ból gardła trwał
    zaledwie 2 dni), zapomniałam także co to ból głowy, także wszelkie
    zatrucia pokarmowe trzymają się ode mnie z daleka, tak więc szczerze
    was zachęcam do większej aktywności ruchowej i zmiany nawyków
    żywieniowych. To naprawdę skutkuje.
  • 08.02.08, 21:06
    Ja słyszałam o tabletkach ziołowych Esberitrox N, podobno pomocne i
    nieszkodliwe...
  • 09.02.08, 04:13
    ta a ja slyszalem ze towszystko jest gowno warte
  • 18.02.08, 14:58
    Ja polecam kapuste ma bardzo duzo witamin i mineralow.

    Kapust kiszone lub sok z niej oraz sok ze swiezej ma troche
    specyficzny zapach ;-)

    I oczywiscie czosnek i amol.
  • 19.02.08, 01:31
    Choroby nie biorą się z brudu ;-).Wystarczy,ze ktoś 2 metry dalej,na przykład w autobusie kaszlnie,czy nie używa chusteczki.Z tego co zauważam,są miejsca,gdzie chodzi mało chorych i więcej chorych,należy być w tym zakresie zdecydowanym,zrobić sobie zapasy wszystkiego,w tym leków i żywności na miesiąc i dostosowywać się do pogody.Na przykłąd po okresie chłodu przychodzi temperatura + kilka stopni dżdżysta i w tv mówią "teraz będziemy chorować".Z reguły w okresie wielostopniowego dłuższego mrozu jest mało chorób.Przy pierwszych objawach po zażyciu aspiryny,syropu, neoanginu i gorąca herbatka,ciepłe łóżko i wiele przeziębień może się skończyć od razu.
  • 25.02.08, 10:58
    chodze na sport, odzywiam sie zdrowo , codziennie owoce..i nic..5 raz w tej zimy
    zlapalem przeziebienie..a co gorsza..temperatura sa takie jakie sa czyli wiosenne..
    dziwne.

    --
    BERLIN BERLIN!!!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
  • 04.03.08, 19:35
    ja tez ciagle choruje matko ile mozna sredian to raz na tydzian na 2
  • 19.03.08, 13:28
    Niestety leki na odporność to nie wszystko. Przeczytaj artykuł na
    homeopatiaok.pl o odporności. Ciekawe porady.
  • 21.03.08, 15:58
    Ja często chorowałam szczególnie późną zima i wiosną ,gdy się wcześniej zaszczepiałam na grypę i zrezygnowałam z tych szczepionek bo co z tego gdy się nie chorowałam zimą ale latem w nadmiarze. Przez kilka miesięcy brałam echinace ale to też nie przyniosło większego rezultatu. Efekty pojawiły się dopiero, gdy zmieniłam swoje przyzwyczajenia: więcej ruchu - mam blisko do pracy więc nie jeżdżę już autem tylko chodzę spacerkiem, zdrowo się odżywiam jadam dużo owoców i warzyw - zimą raczej mrożonych – unikam tych pryskanych i codziennie piję aktimel.
  • 28.03.08, 23:39
    nie wiem czy to tu padlo,ale skuteczne jest picie na czczo przegotowanej wody z
    miodem i cytryna.Wazne by nie wlozyc miodu do zbyt goracej wody, musi byc
    letnia, bo inaczej wszystkie witaminy zgina i wtedy wszystko "psu na
    bude".Pozdrawiam i zycze duzo odpornosci.
  • 05.04.08, 10:05
    Ja nie przeziębiam się prawie wcale. Jedyną bolączką są u mnie nawracające
    opryszczki na wargach. To też brak odporności. Średnio raz w miesiącu i tak już
    od 1986 roku. Nie wiem, jak to jest z zarażaniem ludzi z otoczenia. Staram się
    unikać wtedy kontaktu z wnukami. Czy samo przebywanie z nimi już je naraża na
    infekcję, czy tylko bardzo bliski kontakt, np. całus, przytulenie. Akurat teraz
    mi to świństwo wyskoczyło, a muszę zajmować się przez kilka dni 3-letnim wnukiem.
  • 10.04.08, 13:02
    Może Engystolem... To lek homeopatyczny. Wógle jest mnóstwo dobrych,
    homeopatycznych leków na wzmocnienie organizmu... Homeopatia podobno w tym
    przoduje...
  • 15.07.08, 16:36
    Homeopatia to bzdura!

    Rozpuszczanie

    Homeopata uzyskuje podstawowy produkt poprzez namoczenie w wodzie na
    przykład ziaren kawy. Następnie jedną kroplę zawiesiny miesza z 99
    kroplami rozpuszczalnika (wody lub rzadziej alkoholu). W ten sposób
    uzyskuje rozcieńczenie określane jako 1D.

    Następnie, aby otrzymać 2D, jedna kropla produktu mieszana jest
    znowu z 99 kroplami rozpuszczalnika. Tak się postępuje dalej aż do
    30D, co jest obecnie granicą rozpuszczania preparatów
    homeopatycznych. W przypadku 30D rozcieńczenie jest rzędu 10-60.
    Odpowiada to rozpuszczeniu jednej łyżeczki danej substancji w
    objętości odpowiadającej mniej więcej pojemnikowi o wysokości 100-
    metrowej wieży kościelnej. Z substancji pierwotnej przy 18
    rozcieńczeniu nie zostaje zatem nic!

  • 05.05.08, 08:37
    Codziennie: jeść świeże owoce, wietrzyć mieszkanie, hartować się w chłodnej (nie zimnej) wodzie, unikać kłótni z ludźmi :)
    --
    Żyjmy zdrowo
  • 20.05.08, 16:13
    Ja proponuje odżywianie się według własnej grupy krwi. Sam tak robię od paru lat
    i muszę przyznać, że to działa...Oczywiście trzeba najpierw poznać swoją grupę
    krwi...Polecam!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.