Zaczynając od końca - jaka psychoterapia? Skuteczność samej psychoterapii
(jakiejkolwiek) w leczeniu schizofrenii jest bliska zeru. Podstawą jest
połączenie farmakoterapii i terapii społecznej (wzmacnianie kompetencji
jednostki(psychoedukacja) oraz poszerzanie oparcia społecznego(case manager, ACT)).
Psychoterapia głównie podtrzymująca. Pojedyńcze próby ze zmodyfikowaną terapią
psychodynamiczną nastawioną na kontakt. Kilka prac wskazujących, że nadmierny
wgląd w tej chorobie u sporej grupy pacjentów może przyczyniać się do depresji i
nasilenia tendencji samobójczych. Ostatnio próby z rehabilitacją poznawczą -
teoretycznie najbardziej przyczynowe działanie.
Tajemniczy nowy lek to neuroleptyk najbliższy profilem działania do rispeidonu.
W zasadzie jest jego metabolitem. Uboczne działania- hiperprolaktynemia czasem
znaczna, dyskinezy b. rzadko, hiperglikemia b.rzadko, napady padaczkowe b.rzadko.
Raczej ma działania aktywizujące niż tłumiące. Sporo prac na temat działania
stabilizującego w chorobie afektywnej dwubiegunowej.
Żaden lek p/psychotyczny nie działa nozolitycznie (nie leczy choroby), działają
syndromolitycznie (czyli usuwają objawy).
Schizofrenie to coś innego niż same urojenia i omamy. Przede wszystkim to
dysfuncja poznawcza. Zmiany w obrębie struktur mózgu powstające na etapie
(migracji neuronów u płodu / dorosłości) i masa innych hipotez... na szczęście
większość przestała oskarżać rodziny o spowodowanie choroby.
Neuroleptyki atypowe (głownie nowe) poprawiają funkcje poznawcze i zmniejszają
objawy negatywne choroby - to ich podstawowa przewaga. Jeśli chodzi o siłę
działania p/wytwórczego są słabsze od klasycznych (wyjątkiem jest klozapina)
Na marginesie; ciekawe są wyniki badania NIMH (amerykański instytut zdrowia ;-))
Badanie Catie wykazało, że jeden z klasyków (perfenazyna) jest równie skuteczny
i tak samo dobrze tolerowany jak nowe leki. No ale to było badanie niezależne i
na naprawdę dużej grupie pacjentów. Jednak nawet tak potężna organizacja jak
NIMH z niejasnych powodów w drugiej fazie testów wycofała się z badanie
perfenazyny - ech ekonomia!!!
Co do unikania stygmatyzującego stwierdzenia "schizofrenicy" to się w pełni zgadzam.
Tak w ogóle artykuł w Gazecie jest kryptoreklamą leku w sytuacji gdy wiele
nowych neuroleptyków dostało się na listy refundacyjne. Czyli jak zmobilizować
pacjentów by domagali się od swoich lekarzy najlepszych specyfików.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.