> Mówiąc krótko, to stary lek w nowym opakowaniu; patent wygasa i na
rynek
> wprowadzono nowy specyfik, żeby czerpać profity z nowego patentu.
Elementem
> nowości jest system OROS, przedłużający działanie leku, natomiast
mechanizm
> działania jest identyczny jak dla Risperidonu.
Ale to dokładnie zostało opisane w artykule nie wydaje mi się, że
należy zaraz stosować teorię spiskową wielkich korporacji. Pierwsze
publikacje na temat tej metody pojawiły się dopiero 2005, więc dwa
lata na wprowadzenie na rynek to nie tak źle. Podobnie robi się z
witaminami i innymi lekami. Marzeniem farmaceutów jest jednostajne dozowanie wszystkich leków co wcale nie jest takie proste, więc Risperidon dołączył do tej grupy.
W usprawnianie takich metod wykorzystuje się naprawdę najróżniejsze
wyrafinowane techniki włączając w to nanotechnologię. Jako przykład,
ostatnio czytałem publikacje gdzie lek wstrzeliwano z metalowej
płytki która ulegała gwałtownej deformacji pod wpływem silnego
impulsu laserowego. Dzięki temu drobne cząsteczki leku były
wstrzeliwane w skórę gdzie mogły powoli docierać do całego organizmu. Innych publikacji tego typu można znaleźć od groma
lepszych i gorszych, choćby wcześniej słynny nieudany pomysł
stosowania fulerenów do podawania leków.
Więc proszę nie bagatelizować problemu, chyba, że są na to dowody.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.