Pęknięcie łękotki - Co robić? Dodaj do ulubionych

  • 09.03.08, 14:32
    2 miesiące temu wykręciłem kolano podczas gry w piłkę. Stwierdzono u mnie
    naderwane ścięgna i pęknięcie łękotki wewnątrz z tyłu.
    Po ponad miesiącu dostałem od mojego ortopedy skierowanie na operacje kolana.
    Pierwszy specjalista, do którego się udałem stwierdził, że mimo pęknięcia
    łękotki operacja nie jest konieczna. W tym czasie nie miałem już prawie
    żadnych bóli i mogłem swobodnie ruszać kolanem. Lekarz zalecił mi robienie
    ćwiczeń rehabilitacyjnych mających na celu wzmocnienie kolana.
    Podbudowany taką diagnozą wziąłem się ostro za ćwiczenia. Może zbyt ostro bo
    po krótkim czasie pojawiły się bóle również w okolocy pękniętej łękotki.
    Drugi specjalista – już nie tak renomowany jak ten pierwszy zalecił mi
    operację polegającą na usunięciu około 2/5 wewnętrznej łękotki(!) Powiedział
    też, że bóle, które odczuwam nie pochodzą od łękotki tylko głównie od ścięgien

    Nie wiem za bardzo co robić.

    Czy uszkodzona łękotka choć nie powodująca bólów może na dłuższą metę
    zrujnować kolano?
    Czy może tylko wtedy, gdy odczuwa się bóle?

    Usunięcie części łękotki też nie wzmacnia szczególnie kolana?
    • > Czy uszkodzona łękotka choć nie powodująca bólów może na dłuższą metę
      > zrujnować kolano?
      Jest to możliwe, jednak usunięcie jej części może dać podobny efekt.
      Jeśli to tylko możliwe, to polecałbym ćwiczenia. W Twoim przypadku błąd polega
      na wrobieniu się w ćwiczenia polecane przez lekarza. Od ćwiczeń jest
      fizjoterapeuta, a trening powinien odbywać się pod jego nadzorem. Mało kto o tym
      wie, ale nie jest żadnym wielkim wyczynem doprowadzenie samymi ćwiczeniami do
      stanu "sportowego" kolana, które ledwo chodziło.
      • Dzięki za opinię.
        Trochę mnie martwi możliwość uszkodzenia kolana pękniętą łękotką, nawet jeśli
        nie czuje się bólu ale usunięcie części uszkodzonej łękotki to chyba też nie
        najlepsze rozwiązanie.
        Zaliczyłem już program ćwiczeń u fizjoterapeutki i robię je dalej już sam.
        Niektóre są fajne, z innymi miewam problemy. Te, przy których odczuwałem bóle
        odstawiłem. Problem z uszkodzonym kolanem polega na tym, że trzeba go ruszać,
        obciążać mięśnie ale bez obciążania stawu kolana… Nie jest to łatwe.

        Z piłką nożną dam sobie definitywnie spokój. Jak nieco się rozruszam to wsiąde
        znów na rower. Ponoć niezłe dla kolan są też łyżworolki? Lepsze chyba w każdym
        razie niż bieganie?
        • > Zaliczyłem już program ćwiczeń u fizjoterapeutki i robię je dalej już sam.
          Dobrze że ćwiczysz, ale nie dobrze że sam. Rozumiem, że miałeś jakiś 2
          tygodniowy okres ćwiczeń sponsorowany przez NFZ? Niestety w tygodnie kolana nie
          uzdrowisz. Taki sposób organizacji leczenia jest niestety żenujący, może to się
          kiedyś zmieni.

          > Nie jest to łatwe.
          Nie jest, wyjaśnienie wyżej.

          > Ponoć niezłe dla kolan są też łyżworolki? Lepsze chyba w każdym
          > razie niż biegani
          Nie polecam rolek przy niedoleczonym kolanie. Zresztą sprawdź sam, raz Ci
          wielkiej krzywdy nie zrobi.

    • Drodzy Przyjaciele! Kilka dni temu chodząc po schodach odczuwałem,,zakłucia,, a
      to w lewym a to w prawym kolanie.Jednak gdy niosłem ciężki karton/25 kg/a ważę
      sam ok.100 kilo..zaczęły się bóle w lewym kolanie.Po wizycie u ortopedy
      stwierdzono/wg.zdjęcia RTG/naderwanie łękotki.Lekarz mówił coś o operacji kolana
      tzn.usunięciu łękotki ale na razie zalecił mi żel anty-zapalny a ja również
      dodatkowo zakładam sobie opatrunek na kolano cynkowy/wg.mnie cudowny/Mój
      ortopeda/m.in.lekarz medycyny sportowe/jest bardzo dobry,ufam mu ale trochę się
      boję i nie wiem czy po mam szansę na,,wygojenie,,kolana czy i tak i tak będzie
      konieczna operacja?/Mój ortopeda jest teraz na urlopie 3 tyg./Co mam robić,czy
      wpadać w panikę?
      • Zapomniałem napisać o najważniejszym: Mogę chodzić ale ostrożnie-szanując lewą
        stronę,czasem ,,załamuje,, mi się lewa noga,ze schodami jest gorzej,po prostu
        unoszenie nogi lewej wywołuje ogromny ból w kolanie/jest jeszcze ciągle
        opuchnięte,do punkcji kolana nie doszło/Gdy wsiadam do samochodu muszę lewa nogę
        dosłownie ,,wnieść,,rękami i usadzić na sprzęgło,zginać kolano mogę itd.W
        pozycji siedzącej-nie mogę podnieść lewej nogi-straszny ból na górze kolana a
        przy zginaniu coś chrobocze z lewej strony kolana....czy jest naderwane może
        jakieś ścięgno?

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.