• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Jestem 2 lata w remisji po ziarnicy zlosliwej. Od 3 tygodni mam kaszel (czasem suchy to znow mokry). Właśnie zrobiono mi zdjecie RTG. Mój wynik: "okołożebrowe zagęszczenia zapalne u podstaw płuc. Spłycenie lewego zachyłka żebrowo- przeponowego- płyn? Sylewtka serca w normie.". Rodzinna porównała z poprzednim zdjeciem i nie widzi nic niepokojącego, natomiast dała kolejny antybiotyk, bo "coś tam jednak jest". Dopiero w poniedziałek mogę się skontaktować sie z hemetologiem.Może ktoś z Was potrafi powiedzieć coś więcej na temat tego wyniku...?
    • Czy miałaś robiony RTG w jednej czy w 2 projekcjach? (tzn. PA-tylno przedniej i
      bocznej)?To raz, a dwa-myślę, że hematolog powinien skierować Ciebie na TK
      kl.piersiowej.
      Wystąpiły 2 niepokojące zmiany-płyn w jamie opłucnej i objawy śródmiąższowe.
      Jeśli chodzi o płyn (a raczej jego podejrzenie)-standardowe rtg w 2 projekcjach
      pozwala na określenie ilości i umiejscowienia płyniu oraz ocenę, czy jest wolny
      czy otorbiony. Nie można jednak zróżnicować jego charakteru, gdyż zarówno
      wysięk, przesięk, krew, ropa i chłonka pochłaniają promienie rtg w podobnym
      stopniu. Małe ilości płynu gromadzą się w tylnej części kąta (zachyłka)
      przeponowo-żebrowego i na zdjęciu tylno przednim mogą być niewidoczne, a
      ujawniają się dopiero na zdjęciu bocznym. W miarę zwiększania się objętości
      płyniu pojawia się on we wspomnianym kącie przep-żebrowym, który ulega
      zacienieniu i nie rozwiera się mw trakcie oddechu, a następnie wypełnia dolną
      część jamy opłucnej, przesłaniając zarys przepony i dolne partie płuca. Duża
      ilość płynu przemieszcza śódpiersie na stronę zdrową, obniża przeponę i uciska
      płuco.
      Jeśli chodzi o zmiany śródmiąższowe-rozróżnia się ok.150 chorób śródmiąższowych
      płuc. Zmiany rozsiane najczęściej spotyka się na tle infekcji bakteryjnych,
      wirusowych, chlamydiowych, grzybiczych, pylic, na tle sarkoidozy, zapalenia
      alergicznego, obrzęku i zastoju płuc, kolagenoz, samoistnego zwłóknienia płuc,
      histiocytozy, przewlekłego zapalenia oskrzeli itd.
      • Bardzo dziękuje za odpowiedź. Zdjęcie mialam robione w jednej pozycji, w poniedzialek skontaktuje sie z lekarzem, mam nadzieję, ze skieruje mnie na dalsze badania. Czym może grozić płyn w jamie oplucnej? Dodam, ze od wielu lat mam alergię. czy te zmiany moga być z nią związane?
        • I jeszcze jedno: czy zasadne jest podanie teraz antybiotyku .Zapisano mi unidokx, wczesniej klamax (chyba, wyrzucilam juz podełko).
          • Byłabym ostrożna z sugerowaniem wykonywania TK. Na jakiej podstawie?
            Radiogram i obraz kliniczny wskazuje na odoskrzelowe zapalenie płuc,
            kóre trzeba wyleczyć i skontrolować radiologicznie - tak też
            postąpił lekarz.
            Tymczasem mamy dość kuriozalną sytuację, kiedy technik radiologii
            zajmujący się obecnie księgowością (o ile się nie mylę) sugeruje
            wykonanie badania u pacjentki, której nie widział na oczy, a ona go
            pyta o zasadność stosowania antybiotyków, które zlecił lekarz.
            • Bo niestety tigerness nie nauczono w jakimś tam studium (?), że tomografia wiaże
              się z narazeniem pacjenta na bardzo dużą dawkę promieniowania i ze to jest
              szkodliwe. Na tyle szkodliwe, że bez uzasadnienia ( a także przy możliwości
              wykorzystania innych badań, mniej szkodliwych)nie kieruje się nikogo na TK.
              Tigerness myli chyba tomografię z USG albo nie wiem czym jeszcze. Poza tym
              tigerness zapomina, że istnieje jeszcze coś takiego jak badanie podmiotowe i
              przedmiotowe, ktore to w wielu przypadkach są najważniejsze. TK pelni tylko
              funkcję pomocniczą.
              • Dziękuję za odpowiedzi. Ja nie leczę się sama, tylko wynik odebralam dopiero wczoraj po poludniu i udalo mi sie byc przyjętym przez lekarza rodzinnego, tyle, że nie mojego, tylko pracującego w tej samej przychodni co moja pani doktor. Bardzo się denerwuję, stąd moje pytanie na forum. Tak się składa, że bylam chora na ziarnicę zlośliwą i jakiś czas chodzilam z tą chorobą, będąc już pod kontrolą lekarzy, ba leczono mnie nawet w szpitalu (właściwie to nie wiadomo na co- na infekcję, ktorej nie bylo), a to, ze w końcu udało mi się być zdiagnozowaną zawdzięczam swojej dociekliwości. a jeżeli chodzi o wczorajszy wynik, to lekarz powiedział, ze to nie jest zapalenie płuc. Od dziś biorę flumucil i właśnie zastanawiam się nad tym unidoksem, bo bralam go nie tak dawno, bo w kwietniu, no i w zeszlym tygodniu skonczylam poprzedni antybiotyk.. Niestety, rodzinna "moja" przyjmie mnie dopiero w poniedzialek, wtedy też mam nadzieję, że uda mi sie skontaktować z hematologiem. Ale to jeszcze całe dwa dni. Tak naprawdę to szukam potwierdzenia, ze nic mi nie będzie....we wtorek mam wyjeżdżać na upragnioną, dawno zaplanowaną wycieczkę do Francji.... z tym też nie wiem, co robić.... bo nie wiem co mi jest....
                Każda odpowiedź jest dla mnie ważna, ja naprawdę jestem świadoma, co może mnie czekać w związku z ewentualnym nawrotem.
              • Może i kończyłam jakieś tam studium, a butterffly jest jakimś tam lekarzem,
                który tak jak większość lekarzy współpracujących z niższym personelem medycznym
                traktuje jak niedouczonych półgłówków (vide: "Tigerness myli chyba tomografię z
                USG albo nie wiem czym jeszcze") i uważa, że tomografię komputerową, będącą
                najdokładniejszym badaniem płuc można zastąpić z badaniem podmiotowym i
                przedmiotowym pacjenta. Myślę, że zbyteczne są dywagacje nad wielkością
                promieniowania w przypadku pacjenta onkologicznego, który w dodatku niedawno (bo
                zaledwie 2 lata temu) miał remisję. To jest forum dyskusyjne, więc wiele
                aspektów uczestnicy sugerują, a tylko lekarz prowadzący będzie miał rację.
              • forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=81137039
                Prawda szanowne Panie Lekarki, że łatwiej atakować osobę, która pracowała kiedyś
                tam w szpitalu a zupełnie pomija się osoby (które są np. księgowymi od zawsze),
                które na wejściu proponują leczenie antybiotykiem?
            • "Tymczasem mamy dość kuriozalną sytuację, kiedy technik radiologii
              zajmujący się obecnie księgowością (o ile się nie mylę) sugeruje
              wykonanie badania u pacjentki, której nie widział na oczy, a ona go
              pyta o zasadność stosowania antybiotyków, które zlecił lekarz."

              Z jakąż kuriozalną sytuacją mamy do czynienia? Czyż forumowiczka zapytała się
              konkretnie mnie w stylu-hej tigerness, napisz tutaj cvzy mam brać antybiotyk czy
              nie? Powtarzam-to jest forum dyskusyjne, nie eksperckie i nie mylmy sugestii z
              poradą lekarską, którą i tak alfa36 otrzyma od lekarza prowadzącego.
              • Forumowiczka zapytała konkretnie: "czy zasadne jest podanie teraz
                antybiotyku". I, tak, uważam to za sytuację kuriozalną. Podobnie jak
                np pytania o interpretację badań na forum. I nie ma w tym żadnej
                intencji dotykania Cię osobiście.
    • Wiele padło słów w tym wątku....Chciałabym napisać, jak różne moze być podejście lekarzy do podanie antybiotyku. Zlecił mi go lekarz rodzinny (ale nie mój rodzinny) w piątek po obejrzeniu wyniku RTG. Ja tego leku nie wziełam, bo zwyczajnie ten sam bralam w kwietniu i chciaam się skontaktować w tej sprawie z moją doktor rodzinną. No i dziś moja rodzinna stwierdzila, ze antybiotyk jest niepotrzebny, natomiast potrzebna jest wizyta u pulmonologa. Pulmonolog póki co zlecił spirometrię, żadnych leków. Właściwie to sama nie wiem, czy dobrze mną ci lekarze kierują. Wiele czytam o ziarnicy, wiem, ze w niektórych ośrodkach TK przez pierwsze lata po leczeniu jest standardem raz w roku. W moim małym ośrodku takiej kontroli się nie stosuje. Hematolog, z ktorym też sie kontaktowałam potraktował mnie jak panikarę, ktora zawraca jej glowę przeziębieniem. Musze zdac sie na kogoś i mu zaufac, choć uwierzcie to, przychodzi mi to z trudem, pamiętam bawiem, jak chodziłam z ziarnicą przez 3 miesiące, ale lekarze podawali antybiotyk i kazali czekać (zrobiono tylko biopsję cienkoiglową, ktora w chłniakach rzadko kiedy wychodzi). Jeszcze raz dzięki za odpowiedzi. Nie naskakujcie, proszę, tak na siebie. Ja wiele dowiedziałam się dzieki forum, wiem, że lekarze nie lubią pacjentów, którzy "zaśmiecają sobie glowę internetem", tylko że to nie mój problem, tylko ich...

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.