Dodaj do ulubionych

Wyleczyłeś gruźlicę? pogadaj ze mną-boję się

10.07.08, 20:11
Obawiam się, że utracę pracę. Za kilka dni mam termin przyjęcia do
szpitala. Żadnych objawów, tylko przypadkiem wykryte świeże zmiany w
rtg - zachciało mi się pojechać raz w życiu do sanatorium...
U domownika nie wykryto tej choroby-prześwietlenie jest ok.
Jak wygląda leczenie - czas hospitalizacji, L-4, itp?
Jak ja wytrzymam bez pracy, internetu, własnego domu? Od wielu lat
nie ruszałam się z chałupy na dłużej jak 2 dni.
Edytor zaawansowany
  • 10.07.08, 20:59
    Oczywiście chodzi o zmiany w płucach - pojedyncze zagęszczenie
    plamkowe w polu podszczytowym prawym, poza tym pola płucne i cień
    środkowy w granicach normy (dopisek: świeży naciek tbc?).

  • 11.07.08, 00:51


    Czy gruźlicę trudno się leczy?

    Gruźlica jest chorobą w zasadzie w stu procentach wyleczalną, choć
    leczenie jej jest uznane za uciążliwe, ponieważ jest długotrwałe.

    W pierwszej fazie leczenia, w przypadku prątkowania są jednocześnie
    podawane trzy lub cztery leki. Współczesny program leczenia gruźlicy
    trwa od 6 do 9 miesięcy, natomiast warunkiem powodzenia jest
    prowadzenie go w warunkach bezpośredniego nadzoru leczenia, czyli
    dopilnowania, aby pacjent zażywał leki w sposób regularny.

    Chorym podawane są leki od dawna znane i skuteczne. Są to sprawdzone
    reżimy 4-lub 3-lekowe. Jest to hydrazyd, streptomycyna, rifampicyna,
    pirazynamid. Ważne jest, żeby leki były stosowane zgodnie z
    wrażliwością prątków określonych bakteriologicznie.

    Jeśli bowiem po ustąpieniu pierwszych dolegliwości, stresu
    związanego z rozpoznaniem chory przestaje brać leki lub bierze tylko
    niektóre z nich i to w dowolnych dawkach, doprowadza do rozwoju
    lekooporności.

    Stosowane środki przestają być wówczas aktywne. W takich przypadkach
    muszą być używane leki z drugiej grupy leków przeciwgruźliczych, do
    których należą kapreomycyna, kwas para-aminosalicylowy, cykloseryna,
    amikacyna, chinolony, kanamycyna, etionamid. W tym przypadku
    leczenie jest o wiele bardziej skomplikowane, kosztowne i znacznie
    mniej efektywne.

    W przypadku oporności na dwa podstawowe leki - amikacynę i etionamid
    - leczenie kończy się sukcesem jedynie w 60%.

    Czy chorzy na gruźlicę wymagają izolowania?

    Chory na gruźlicę prątkującą wymagają izolowania i leczenia w
    szpitalu. Zbadano jednak, że po okresie 2 tygodni leczenia pacjent
    już nie prątkuje, choć uważa się, że 4-6 tygodni to najlepszy czas
    pozostawania w szpitalu pod opieką lekarzy. Dopiero po jego upływie
    chory może być leczony w warunkach ambulatoryjnych.
  • 11.07.08, 14:15
    Ja bym co najmniej powtórzyla zdjęcie rtg, a najlepiej zrobila tomografię.
    W szpitalu pewnie jeśli toto nie zacznie się cofac po antybiotykach, to zaczną
    badac też pod innym kątem. Nigdy na podstawie samego zdjęcia nie da się
    powiedzieć że to na 100% gruźlica.
  • 11.07.08, 00:59
    W jezyku polskim jest (jak zwykle) b. malo informacji.
    Ponizsza strona (wiktorianskiego min. zdrowia) daje, m.in.
    informacje na temat skutkow ubocznych lekow stosowanych w leczeniu
    gruzlicy.

    www.health.vic.gov.au/ideas/diseases/tb_treatment
    W kazdym razie leczenie trwa min. 6 miesiecy przy zalozeniu, ze
    pacjent bedzie religijnie przyjmowal wszystkie przepisane leki
    (pratkowanie ustaje po okolo 2 tyg).

    pzdr

  • 11.07.08, 10:40
    Źle spałam tej nocy. Strach paraliżuje. Powiadasz 6 miesięcy?
    Litości... Jak funkcjonować? Mam tyle rzeczy do uszycia (to mój
    nieszkodliwy konik), a poza tym jak zrobię przelewy, jak się
    dowiem "co tam panie w polityce"?
    Jak wcześniej wspomniałam, nie mam żadnych objawów choroby, poza
    zdjęciem rtg. Nie chudnę, jem normalnie, nie pocę się, nie mam
    gorączki. Owszem, jestem zmęczona ale to wynik ciężko
    przepracowanych lat (za biurkiem rano, a po południu dodatkowo
    fizycznie-dla podratowania budżetu). Dzieci usamodzielniły się i
    postanowiłam pojechać do sanatorium...odpocząć i pomyśleć "co
    dalej"...Za 5,5 roku emerytura...
    Bez przerwy kombinuję jak i kiedy do tego doszło. Ostatni rtg klatki
    robiłam przed przyjęciem do pracy 1,5 roku temu. Wcześniejsze zdjęcia
    (2004-2006) również były ok. Obecnie jestem administratorem mieszkań
    komunalnych, codziennie przyjmuję dziesiątki osób. Czasem śniadanie
    jem "w biegu" albo wcale.
    W pracy bezskutecznie walczyłam(prośbami)z koleżanką, która pali
    papierosy w pokoju obok. Drzwi stale są otwierane, często sama
    musiałam wejść lub przejść przez jej pokój, zatem paliłam biernie
    razem z nią. Oczywiście postrzegana jestem jako męcząca dziwaczka...
    Koleżankę z mojego pokoju uczciwie powiadomiłam o sytuacji(ma małe
    dziecko) i poprosiłam, żeby zrobiła badania. Wyśmiała mnie. Ona na
    szczęście pali papierosy na zewnątrz ale kaszle.
    Może ja wcale nie prątkuję? Jakie jest rokowanie w takim przypadku?
    Mam też inną teorię na temat tych zmian w płucach?
    Od wielu lat cierpię na zatoki. Czy mogła w płucach osadzić sie
    wydzielina ropna z zatok? Podejrzewam, że tło jest grzybicze. Żaden
    laryngolog nie podjął tego pomysłu ale kilka razy, po zażyciu leków
    antygrzybiczych(przepisanych przez innego lekarza), odczuwałam
    kapitalna poprawę w zatokach.
    Druga teoria spiskowa jest taka, że nałykałam się gładzi i to siedzi
    w płucach. Muszę przyznać, że kilka lat temu położyłam gładź w
    dwóch pokojach. Taka byłam dumna z efektów, szczególnie szlifowania
    ale dzisiaj uczucia są mieszane...
    To takie małe teorie spiskowe...Najbardziej przeraża mnie, że stracę
    pracę.


  • 11.07.08, 11:40
    Czy mialas jakiekolwiek objawy, ktore wystepuja wszystkie razem lub
    pojedynczo przy gruzlicy pluc ?
    -Kaszel trwajacy dluzej niz 3 tyg.
    -ciagle zmeczenie
    -nocne poty
    -utrata apetytu
    - podwyzzszona temperatura
    - niewyjasniona utrata wagi (piszesz, ze to ciebie nie dotyczy)
    Oczywiscie nie plulas tez krwia.

    What are the sign of TB?
    TB can attack any part of the body, but the lungs are the most
    common site. People with TB may
    have some or all of the following symptoms:
     A cough that lasts for more than 3 weeks
     Unexplained weight loss
     Always feeling tired
     Fevers
     Night sweats
     Loss of appetite
    W jaki sposob wykrywa sie TB :
    1. Test Mantoux (proba tuberkulinowa) - w naszym pokoleniu zapewne
    wszyscy maja ten test dodatni
    2. Przeswietlenie pluc - Twoje wykazalo jakis zmiany, pytanie jakie?
    3.
    3. Badanie plwociny na okolicznosc wystepowania pratkow gruzlicy.
    Tego badania nie robilas, jak rozumiem. Dlaczego? Jezeli
    podejrzewaja gruzlice dlaczego pozwalaja ci chodzic po ulicy bez
    wdrozenia leczenia.
    U nas (Australia) po 2 tygodniach od rozpoczecia leczenia wiekszosc
    pacjentow (po sprawdzeniu czy rzeczywiscie nie pratkuja) powraca do
    normalnego trybu zycia. Czyzby w Polsce zamykano pacjentow w
    szpitalu na dluzej?

    A moze rzeczywiscie osiadly Ci w plucach jakies pyly z prac
    budowlanych (pracowalas bez maski?)
    Nie desperuj na zapas i donies jaka byla ostateczna diagnoza.
    pzdr



  • 11.07.08, 13:46
    Opis zdjęcia zacytowałam w poprzedniej wypowiedzi. Objawów brak, ani
    razem, ani osobno. Nie było jeszcze próby na plwocinę - żadnego
    badania poza zdjęciem. Siedzę w domu, unikam ludzi, czekam na
    przyjęcie na oddział we wtorek. W Polsce hospitalizacja trwa 6-9
    miesięcy-po 2 tygodniach chory przestaje prątkować.
    Remont ścian robiłam bez maski.Rzeczywiście wtedy bardzo schudłam (
    to była ciężka praca fizyczna) ale wróciłam do normalnej wagi,
    apetyt znakomity.
    Mam w pracy niepoprawnych "papierośników". Palą w swoich pokojach
    ale stałe otwieranie drzwi i koniecznośc wejścia do ich pomieszczeń
    powoduje, że palę biernie.
    Pozdrawiam. Jak tylko dorwę się do komputera w tym odosobnieniu, to
    napiszę.
    Powalczę z tym problemem, nie pierwszy raz w życiu dopada mnie
    kłopot. Tylko czy ludzie nie będą się bać i czy lekarz dopuści mnie
    do pracy...
  • 11.07.08, 14:19
    W Polsce przymusowa hospitalizacja ( o ile się nie mylę) trwa tylko w okresie
    prątkowania. Potem możesz wypisac się ze szpitala i leczyć dalej ambulatoryjnie.
  • 11.07.08, 14:22
    Tylko czy ludzie nie będą się bać i czy lekarz dopuści mnie
    > do pracy...

    Nie musisz informować ludzi na co chorowaleś. A poza tym, zacznij się o to
    martwić dopiero jak już na 100% bedziesz wiedzial co Ci naprawdę jest.
  • 11.07.08, 23:49
    Jakimcudem, czy przyda Ci się, jesli jakaś żyrafa życzliwie sie do Ciebie
    uśmiechnie i pozdrowi?
    No to proszę :-))))))))
    Żyra
    --
    Najgorszym nieszczęściem w kuchni jestem ja sama.
  • 12.07.08, 04:57
    hej ja mam pare z tych objawów ale nikogo nie zarazilem wiec chyba
    to nie gruzlica
    a mam
    Czy mialas jakiekolwiek objawy, ktore wystepuja wszystkie razem lub
    pojedynczo przy gruzlicy pluc ?
    -Kaszel trwajacy dluzej niz 3 tyg.
    -ciagle pobudzenie
    -nocne poty
    -utrata apetytu
    - podwyzzszona temperatura
    - tyje
  • 13.07.08, 10:35
    Nie mam żadnych objawów poza ogólnym zmęczeniem, które chciałam
    zwalczyć w sanatorium. To miał być mój powrót do samej siebie. To
    jest jakaś ironia losu...Mam nadzieję na szczęśliwy koniec tej
    przygody.
    Pozdrawiam.
  • 13.07.08, 10:29
    Bardzo dziękuję. Ja również uśmiecham się ciepło. We wtorek rano dam
    się "aresztować"...i odezwę się "potem".
  • 15.07.08, 15:59
    Jakimcudem do zobaczenia :-)))).
    Trzymaj sie i odpoczywaj (przy okazji :-))
    --
    Najgorszym nieszczęściem w kuchni jestem ja sama.
  • 19.07.08, 00:21
    Witam!
    Mam 2 dniową przepustkę. W poniedziałek odbieram wypis i wracam do
    domu. Pierwsze badanie laboratoryjne(badanie plwociny na obecność
    prątków) jest ujemne, prawdopodobnie 3-warstwowe zdjęcie płuca
    również w porządku. Dzisiaj wstępnie dowiedziałam się, że
    prawdopodobnie miałam w przeszłości kontakt z chorobą ale obecnie
    jestem zdrowa...
    Jeśli jesteście lekarzemi, to proszę o odpowiedź na kilka pytań:
    - czy to normalne i bezpieczne,żeby z jednego inhalatora korzystały
    osoby prątkujące, po 2-tyg.terapii i osoby niezdiagnozowane-
    każdy dostaje tylko osobisty ustnik
    - czy personel ( pielęgniarki, salowe, kuchenne) winien nosić
    maseczki, czepki, fartuchy z długimi rękawami? czy foliowe
    fartuszki o kroju kuchennym są wystarczającym zabezpieczeniem
    pielęgniarki?
    - czy wykrycie legionelli w instalacji wodnej nie jest wskazaniem do
    natychmiastowej ewakuacji oddziału lub przynajmniej wstrzymaniem
    przyjęć nowych pacjentów? (dobra dusza odradziła mi mycie)
    - czy chorzy prątkujący nie powinni być bezwzględnie izolowani od
    już podleczonych i osób przyjętych tylko do zdiagnozowania?
    ( tam gdzie byłam chorzy z tej pierwszej grupy swobodnie
    przemieszczają się po wszystkich piętrach, pokojach, toaletach,
    łazienkach i sądzę , że również robią spacery do miasteczka...),
    - czy niepalący pacjent w takim szpitalu ma prawo do oddychania
    czystym powietrzem (chorzy bezkarnie palą na balkonach, w
    łazienkach, toaletach)
    - czy to normalne, że teren wokół szpitala zawalony jest pustymi
    puszkami po piwie, butelkami po alkoholu, a pacjenci bywają podpici?
    - czy to normalne, że umywalki w salach są myte co kilka dni,
    zamiast codziennie, nikt nie dezynfekuje klamek, "koty" fruwaja po
    podłogach?
    - czy oosoba z gorączką nie powinna być izolowana od innych?
    (zakwaterowano mnie do takiej osoby...).

    Reasumując: trzy dni nie myłam się bieżącą wodą, wdychałam nikotynę,
    godzinami spacerowałam po parku, żeby ograniczyć niebezpieczeństwo
    zarażenia się, słowem nerwy, nerwy, nerwy.
    Żal mi tylko personelu - fajni, sympatyczni ludzie, którym przyszło
    pracować w ekstremalnych warunkach. Trzeci świat. Żadnego komputera,
    stary, zardzewiały sprzęt, zniszczone wykładziny(dziury, pęknięcia),
    pamiętajęce czasy Gomułki, brak kieliszków do podawania leków
    (personel robi papierowe tutki...).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.