Dodaj do ulubionych

Moje "Od jutra nie palę!"

12.09.08, 11:54
Witam. Nowiutka jestem, na tym forum od godziny. Z myślą o rzucaniu,
graniczącą z obsesją od dłuższego czasu.
Palę prawie 12 lat. Paczka to norma, przy piwku więcej.
Dwa lata temu pojawiły się pierwsze myśli o rzucaniu...
I nic. Każda fajka napiętnowana myśleniem o tym, jakie to obrzydliwe
i jakie szkodliwe.
W końcu przyszedł taki krysys, że z dnia na dzień postanowiłam
rzucić (to było w lutym).
Z Tabexem. Dałam radę 5 tygodni. Reszta....większość z Was zna te
wyrzuty sumienia, poczucia, że jest się małym, mizernym, bez silenj
woli.
Miałam rzucić w urodziny, minęły początkiem lipca. Potrem trafiłam
na książkę Allena Carra. Skończyłam w zeszłą niedzielę. W
poniedziałek miał nastapić "dzień zero" - nastąpił kawą i dwoma
papieroskami do niej...
I dół. I znowu ten cholerny dół. Pzez cały ten tydzień staram się
ograniczać ilość - w najlepszy dzień wypaliłam 10. Kupiłam Tabex...

Zacznę go zażywać od poniedziałku.
Niech się dobrze dzieje! :))
Pozdrawiam:))
Edytor zaawansowany
  • asica74 12.09.08, 23:52
    Anulku, uda sie:) Moze nie jutro, moze nie za tydzien, ale przyjdzie
    dzien, kiedy poczujesz sie na tyle silna, ze rzucisz:)
    A tu cos do poczytania
    www.charaktery.eu/artykuly/JA-w-niewoli/252/Cel-nie-pal/
    --
    Z tego życia nie wyjdziemy żywi...
  • ka24 14.09.08, 13:19
    Anulek, trzymaj się! Spróbuj znaleźć do tego odpowiednią motywację:-)


    Ja popalam też od 12 lat, przez ostatnie trzy lata to co najmniej
    paczka dziennie, od 1,5 roku zdarza się, że wypalam prawie 2 paczki,
    z czego jedną od godziny 17.00 do późna w nocy.
    Ostatnio stwierdziłam, że obecny czas to chyba najrozsądniejszy na
    rzucenie palenia, bo z jednej strony dociągam do olbrzymiej ilości
    fajek dziennie, z drugiej zaś - nie zapalę na czczo, pierwszy
    papieros po śniadaniu- jakieś 2 godziny po wstaniu. I zdarzają mi
    się od czasu do czasu dni, kiedy nie palę - bez żadnych postanowień-
    ot tak...

    Ciężko będzie, bo w mojej pracy parę koleżanek pali i pewnie będzie
    mi brakować ich towarzystwa podczas przerwy. Do tego moi znajomi też
    palą, również pali się u nich w domu (u mnie tylko na tarasie lub na
    zewnątrz) i obawiam się, że trudno mi będzie siedzieć w kłębach dymu.

    Ale jest znacznie więcej plusów- 2 lata temu nie paliłam przez pół
    roku, czułam się naprawdę świetnie i wyglądałam o wiele lepiej.
    Tabex przepisała mi lekarka jakieś 2 miesiące temu, ale jakoś nie
    mogłam zacząć kuracji. W końcu wczoraj, siedząc u znajomych i paląc
    kolejnego papierosa stwierdziłam, że to chyba jedna z głupszych
    rzeczy, które robię;-) Kiedy wróciłam do domu, zażyłam 1 tabletkę
    Tabexu, dzisiaj od rana kolejne i mam nadzieję, że wytrwam...
  • anulek773 14.09.08, 20:04
    Aż mi się raźniej zrobiło, kiedy Was poczytałam :)
    Przez ostatnie dwa dni odcięta od netu za to z fajkami bez ograniczeń...aż zgagę
    dzisiaj mam.

    Od jutra Tabex!! Nawet sobie w komórce przypomnienia zapisałam, żeby mi
    dzwoniło, że na tabletę czas;))

    Dziewczyny, spróbujmy:) W kupie raźniej ;-))
  • asica74 14.09.08, 23:40
    Anulek, trzymam kciuki wiec!:))))
    Ja nie pale juz 3 miesiace i mialam nbardzo podobne podejscie do
    twojego: ze sobie nie poradze, ze to, ze siamto. Ale poszlo!:) Czego
    i tobie zycze:)
    --
    There are no skeletons in my wardrobe. Just black leather dildo
    suit - Mocking the Week
  • anulek773 15.09.08, 17:11
    Tabex w ruchu.
    Do tej pory wypaliłam 8, normalnie byłoby dwa razy tyle ...

    Ale żeby tak powiedzieć "Tak! Właśnie tego chcę, zrobię i mi się uda!" to nie
    mogę ...

    ;-)
  • ka24 15.09.08, 19:25
    A ja nie paliłam całą niedzielę i pewnie poniedziałek minie też bez
    papieroska... Trochę mnie ciągnie do palenia, ale bronię się rękami
    i nogami. Najgorzej było w pracy, musiałam sobie odmówić spotkania
    towarzystkiego w przerwie, bałam się, że się skuszę.
    Chyba kupię świnkę i będę wrzucać 8 zł dziennie za każdą paczkę, a
    po miesiącu zaszaleję... ;-)
    Anulek- zdaj relację jak Ci idzie...
  • anulek773 15.09.08, 20:28
    to pierwszy dzien na Tabexie, więc jeszcze mogę popalać - ograniczyłam o połowę
    normalnej dawki;)

    Trochę ciągnęło, momentami bardzo ....

    Jutro muszę zejść do jeszcze mniejszej liczby ...
  • anulek773 16.09.08, 08:48
    Wczoraj na innym forum przeczytałam takie coś (odnośnie "Tabexu")"

    "Tabex bedzie nieskuteczny dla wszystkich ktorzy tak naprawde chca
    palic.Polecam przeczytanie ksiazki autora Allen Carr Latwy Sposob Na
    Rzucenie Palenia, jest naprawde rewelacyjna.Zapewniam ze po
    przeczytaniu nie bedziecie chcieli palic."

    I powiem Wam, że w pierwszej chwili szlag mnie trafił, bo nie
    cierpię takich porad w stylu "tylko w ten i nie żaden inny sposób
    Wam się uda!!!!"

    A potem przyszła taka reflekscja, że może ze mną coś jest nie tak.
    Przeczytałam tę książkę od deski do deski. I nic. Nadal mogłabym
    palić jak ciuchcia...

    Echhh...
  • ka24 16.09.08, 17:44
    Ja mam tę książkę w pdf na komputerze, ale nie mam czasu czytać ;-)

    Tak naprawdę to nie pomogą żadne lekarstwa, książki, plastry itd,
    jeżeli sami nie będziemy chcieli zwyciężyć z nałogiem... Mogą
    ewentualnie pomóc.
    Mi Tabex pomaga, dalej nie palę. Dzisiaj mnie już kusi, szczególnie,
    że na pewno spędzę parę godzin pracując przed komputerem i zwykle co
    jakiś czas chodziłam dawniej na papieroska, dzisiaj będzie pierwsze
    siedzenie bez.

    Może wypisz sobie osobiste argumenty za paleniem i przeciw, niby
    banalne, ale pomaga:-)) Moich "za" było wprawdzie więcej, ale
    te "przeciw" za to bardziej przekonywujące i racjonalne.
    Trzymaj się!

  • anulek773 17.09.08, 12:11
    wczoraj szło mi wspaniale - rano lekkie ssanie, ale odpuściło ok 10
    rano i miałam totalny liz do końca dnia
    dzisiaj jest gorzej ...:(
  • ka24 18.09.08, 18:10
    Kurcze, ciężko mi bardzo dzisiaj...
    Parę zmartwień na głowie, normalnie to siadłabym na tarasie,
    zapaliła i byłoby przez parę minut lżej, a tak... walczę i z
    papierosem, i z czekoladą i z własnymi myślami...
  • anulek773 19.09.08, 08:20
    no zobaczymy
    pierwszy mały sukces za mną bo zawsze papieros do pierwszej porannej
    kawy musiał być...
  • ka24 19.09.08, 16:10
    I jak tam mija dzień zero?

    U mnie był mały kryzys wczoraj w nocy - pracowałam przy komputerze
    do 02.00 i strasznie mnie ciągnęło, zeby chociaż parę razy się
    zaciągnąć.
    Jakoś wytrwałam, za zaoszczędzone (teoretycznie ;-) pieniądze idę
    jutro do kosmetyczki :-)))
    Widzę, że zaczyna się ten okres, gdy strasznie mnie drażni, że ktoś
    pali i wszystko śmierdzi dymem papierosa...

  • anulek773 19.09.08, 20:01
    a ja bym powiedziała, że gdyby każdy dzien odwyku wygladał tak jak
    dzisiaj to już bym była wolna :)
    naprawdę, świetnie sie czułam, nie ciągnęło - no może troszkę ale
    bardziej były to nawykowe mysli, że czas na fajkę ... no ale
    przecież nie palę ;))

    ciekawe kiedy dopadnie mnie kryzys ... ?
  • anulek773 19.09.08, 20:04
    aha, i oczywiście już samo to, że od poniedziałku prawie nie paliłam
    stanęła mi przemiana materii (standard!!) i trochę mam większy
    apetyt (choć to może równie dobrze wynikać z wszechpanującego zimna,
    brrr...;-)

    odkryłam na nowo marchewkę ;-)))
  • ka24 21.09.08, 13:44
    ... niepalenia. Wczoraj pierwsza impreza od dawna bez papierosa- da
    się jakoś przeżyć- tylko teraz w gronie palaczy czuję się jakoś
    dziwnie- no i ten dym :P Na szczęście znajomi mocno mi kibicują w
    niepaleniu (ale sami nie rzucą).
  • anulek773 21.09.08, 22:38
    mi przeleciały trzy dni, spokojnie :)
  • ka24 23.09.08, 17:29
    Anulek- suwaczek jest świetny- zaraz sobie też zrobię:-)

    Ja dalej nie palę- co więcej- wciągnęłam w niepalenie jedną
    koleżankę z pracy- we dwie raźniej i się wzajemnie pilnujemy...

    www.suwaczek.pl/cache/fbeb029b79.png" border="0" alt="www.suwaczek.pl/cache/fbeb029b79.png">
  • anulek773 23.09.08, 18:55
    Twój suwczek też jest boski :)
    Mnie takie gadżety jakoś mobilizują; zresztą sympatyczne są bardzo.

    A lubię też zerkać na ten licznik:
    Nie palę już 4 dni (+ 12g23m44s).
    Ilość niewypalonych papierosów: 90.
    Będę żyć dłużej o 0 dni (+ 16g33m37s)!
    Zaoszczędzone pieniądze: 33,87 zł!

    Jeśli chcesz to mieć to programik jest do ściągnięcia stąd:
    www.mooqoo.com/pl/nasze-programy/rzuc -palenie/

    :)
    --
    www.suwaczek.pl/cache/523baea76c.png[/img][/url]
  • anulek773 23.09.08, 18:56
    a co do palenia to ja już chyba zaczynam się przyzwyczajać do myśli
    o mnie samej jako o osobie niepalącej ;-))
    w kazdym razie dzisiaj miałam straszne stresy i nic, zero myśli o
    śmierdzielu! hurra!! :))
    --
    www.suwaczek.pl/cache/523baea76c.png[/img][/url]
  • ka24 28.09.08, 21:45
    Jak tam, anulek? :-))

    Ja już przyzwyczaiłam się do mówienia "Dziękuję, nie palę" i
    zadziwiam tym niektórych znajomych :-)

    Nie biorę Tabexu chyba od tygodnia, coś wątroba dawała mi we znaki,
    ale nie czuję różnicy. Wydaje mi się, że Tabex jest szczególnie
    dobry na sam początek rzucania-pozwala przetrwać pierwsze najgorsze
    dni...

    A teraz to ja się boję zważyć... :-)))
  • anulek773 29.09.08, 08:33
    No nareszcie jesteś! Martwiłam się:)
    Rozpoczęłam 11 dzień:)
    o i widzisz - coś jest z związku między tabexem a wątrobą (mnie kuła
    pierwszy raz w życiu jakiś miesiąc po skończeniu kuracji).
    Ale co tam - ważny efekt; fakt bardzo pomaga w tych pierwszych
    dniach.
    Ja dzisiaj właśnie mam doła ( i troszkę się cieszę, bo nie myślę o
    fajkach) - wczoraj weszłam na wagę. No nie są to jeszcze kilogramy
    wielkie, ale - zważywszy na to, że bardzo się pilnuję i chyba dzięki
    Tabexowi nie mam ataków głodu ani ssania na słodycze - waga poszła w
    górę.
    Echhh, teraz trzeba strategię dietki jakieś młej opracować ;-)
    --
    www.suwaczek.pl/cache/523baea76c.png[/img][/url]
  • ryba-1977 29.09.08, 17:16
    Anulek podlacze sie do was bo widze ze na biezaca opisujecie
    rzucanie. JA tak jak pisalas wczesniej w innym watku chyba sprobuje
    z tym chromem jesli to pomaga w tym odruchu ssania. Dzisiaj juz jest
    3 dzien jak nie pale i jestem z siebie na prawde dumny.

    Dzisiaj w nocy poraz pierwszy miałem sen ze otwieram paczke i sobie
    puszczam dymka. Jakie to bylo przyjemne :) ale troche sie w snie
    zdolowalem ze jednak nie dalem rady.

    Najbardziej obawialem sie wlasnie dzisiejszego dnia, bo w pracy w
    samochodzie (jestem przedstawicielem farmaceutycznym) juz mam takie
    miejsca gdzie zawsze odruchowo zapalam fajke z samych nudow ale sie
    udało i to odziwo bardzo latwo. Dobrze sie trzymam i jak narazie
    mysle ze sie uda, chociaz od rzucia tych gum morda mnie juz boli :)

    W moim przypadku gumy pomagaja ale mysle ze jest to skutek tego ze
    sie zaparlem, nastawilem psychicznie, ze nie chce juz palic. Za
    kazdym razem jak pszychodzi mi mysl, ze chce zapalic albo cos zjesc
    gdy mnie ssie z glodu nikotynowego, to jem gume. Dziennie idzie mi
    tak 7-9 gum to i tak jest dobry wynik.
  • ryba-1977 29.09.08, 17:23
    A i dla innych zainteresowanych, ktorzy wlasnie obawiaja sie tego
    ssania, a w zwiazku z tym siegniecia po slodycze czy inne jedzenie
    powiem ze mi odrazu po gumach mija ochota na jedzenie i palenie. W
    moim przypadku to dziala. Przy pierwszej gumie 4mg. troche dziwnie
    sie czulem. to byl taki ucisk na gardlo i tchawice przez ta nikotyne
    (cos jak pierwszy mach po dniu nie palenia) ale dziala i nie
    potrzebuje tabexu.
  • anulek773 29.09.08, 19:38
    Upsss Rybko, myślałam żeś dziewczę ;-))
    Super, że sie przyłączas bo mały ruch na tym forum, a zawsze to
    motywujące tak się podzielić wszystki, co nas podczas rzucania
    spotyka.
    Wiesz, ja akurat wspomagam się Tabexem (dzisiaj 15-ty dzień); jakis
    rok temu kupiłam gumy, nosiłam je dwa miesiące w torebce, kiedy w
    końcu wzięłam pierwszą do ust myślałam, że ducha wyzionę - piekła w
    ustach, zrobiło mi się gorąco, kolana miękkie, bałam sie że
    zemdleję... nigdy więcej nie próbowałam ;-)
    Tabex mi pomaga, ale też wiele dała książka Allena Carra.
    Każdy ma swój sposób; ważne aby do celu prowadził:-)
    Się zmotywuję raporcikiem:
    Nie palę już 10 dni (+ 13g08m08s).
    Ilość niewypalonych papierosów: 232.
    Będę żyć dłużej o 1 dzień (+ 18g32m27s)!
    Zaoszczędzone pieniądze: 81,21 zł!

    ech no rewelka! :-)
    --
    www.suwaczek.pl/cache/523baea76c.png[/img][/url]
  • ryba-1977 29.09.08, 20:02
    Powiem wam ze pomaga mi takie czytanie jak ktos przechodzi palenie i
    uswiadamiam sobie jakie to gowno.

    Bede wpisywal sie codziennie jak mi idzie to tez jakis rodzaj terapi
    jak dla mnie.

    Co do gum to faktycznie pierwszy kontakt z nimi nie jest przyjemny.
    Ja akurat jechalem samochodem jak pierwszy wzialem. Nie bylo az tak
    tragicznie jak opisalas ale przyjemne tez nie bylo, musialem nawet
    sporo zwolnic zanim szok przeszedl. Teraz w trakcie rzucania mam
    jeszcze jeden cel.

    Rzucic fajki i nie przytyc przy tym a nawet schudnac. Jak narazie
    trzymam sie niezle z jednym i drugim i nawet nie ciagnie mnie do
    zarcia. Pije sporo wody niegazowanej i staram sie nie jesc kolacji.
    Mam zamiar zrobic test swojej woli w czwartek jak bedzie puchar UEFA
    i kupic sobie pare browarow :)
  • anulek773 30.09.08, 09:05
    masz ambitny plan - to rzucanie i dietka przy okazji...
    ja dzisiaj czuję się jak napuchnięty balon, choć wczoraj wieczorem
    nic nie jdałam...
    :(
    ale nie palę :))
    --
    www.suwaczek.pl/cache/523baea76c.png[/img][/url]
  • ryba-1977 30.09.08, 17:41
    Dzisiaj 4 dzien. Bylo gorzej niz wczoraj ale nie tak zle. Na dodatek
    wczoraj wieczorem zaczal mnie bolec zoladek i trzyma juz dobe ale
    pewnie przejdzie. Przynajmniej o fajkach mniej mysle.

    Co do mojego plan z rzuceniem i dieta to zobacze jak to wyjdzie.
    Wczoraj nie jadlem kolacji i w ogole nie ciagnelo mnie do lodowki
  • ryba-1977 30.09.08, 19:07
    Wlasnie zauwazylem ze te bole rzoladka mam po gumach. Kurcze bede
    musial zastanowic sie nad zmiana na Tabex
  • anulek773 30.09.08, 19:31
    a ja bym pożarła konia z kopytami ...:(

    najsmieszniejsze, że nie myślę o fajkach, bo teraz jedzenie stało
    sie obsesją ...
    :(
    --
    www.suwaczek.pl/cache/523baea76c.png[/img][/url]
  • joanna_polaska 01.10.08, 13:44
    Czytałam Wasze wątki i chciałabym się pochwalić że już od paru dni nie palę.
    Może to zabrzmi jak reklama ale byłam na terapii biorezonansowej i muszę
    potwierdzić skuteczność tej metody. Ich strona www.odczulanie.pl

    O tej metodzie dowiedziałam się z forum www.rzucajpalenie.pl

    Powodzenia
  • ryba-1977 01.10.08, 19:24
    Wiesz co slyszalem od kumpla o tym pomagalo mu to rzucic na jakis
    czas ale jemu chodzilo tylko zeby zmniejszyc ilosc.

    No ja juz 5 dzien walcze. Dzisiaj wlaczyl mi sie apetyt i sporo
    wciagnalem po powrocie z pracy ale kolacji juz nie rusze
  • ka24 01.10.08, 23:08
    U mnie już 17 dni...
    Podobno wydłużyłam swoje życie o 4 dni, zaoszczędziłam 212 zł (za
    które zresztą już zamówiłam moją ukochaną wodę perfumowaną ;-) i nie
    wypaliłam 530 papierosów...

    A na wagę nie stanę- nie ma szans - nie jem dużo więcej, ale już
    czuję, że trochę przytyłam.
  • anulek773 02.10.08, 08:54
    Ka, ja też na wagę nie staję - oszukuję się gumami miętowymi,
    jakbłkami...a i tak nawet bez wagi czuję buzię jak księżyc w pełni...
    No nic, trzeba to przejść; odrzucimy całkiem fajki to się dietkę
    cudowną zastosuje i będzie ok :))
    --
    www.suwaczek.pl/cache/523baea76c.png[/img][/url]
  • ryba-1977 02.10.08, 15:33
    Oj dziewczyny pewnie przesadzacie z ta waga. Wy jak na siebie
    patrzycie to zawsze uwazacie sie za grube chociaz to w wiekszosci
    przypadkow mija sie z prawda :) Moze przez takie zachowanie chcecie
    zeby was chwalic ze jednak jestescie szczuple :)

    Ja juz 6 dzien sie trzymam. Dzisiaj nawet sobie piwka na mecze
    kupilem i to bedzie dla mnie test wytrzymalosci. A co do tycia to
    narazie trzymam swoja i tak nie mala wage ale zaczalem brzuszki
    robic. Jesli nawet nie uda mi sie schudnac to przynajmniej chcialbym
    utrzymac wage a pozniej zrzucic pare kilo.
  • anulek773 02.10.08, 19:02
    Rybka, jak ja Ciebie czytam to aż mi sie jeść nie che:)) taki
    mobilizujący jesteś;-)
    A dzisiaj jakoś spokojnie mam - nie targają mną żadne obsesje, piję
    herbatkę i czytam książkę:)
    To mój 14-ty dzień BP :)))
    --
    www.suwaczek.pl/cache/523baea76c.png[/img][/url]
  • ryba-1977 02.10.08, 19:14
    To nie jest takie latwe ale spoko mozna dac rade. Nie wiem moze ja
    mam akurat takie podejscie teraz ze uwazam ze nic nie jest
    niemozliwe.

    Kurde tylko ze akurat pije 4 piwko i ogladam mecz (Brawo LECH !!!)
    juz 2 i powiem szczerze przy tylu emocjach i piwku ciezko jest nie
    zapalic. Dobrze ze nie mam nawet 1 fajki w domu.

    Anulka nie przejmuj sie waga zawsze mozna zrzucic. Mi sie ostatnio
    udalo 5kg. w chyba 5-6 tygodni zrzucic, a tylko sie nie obrzeralem i
    albo kolacji nie jadlem albo niewielka ilosc. No ale ja wazylem
    wtedy 114 kg. Pomysl jak ciezko jest rzucic nie palac i maja taki
    brzuch rozepchany przy tej wadze. Teraz waze 111, bo 2 kg mi sie
    przytylo (niestety pare razy w pracy podajadlem jakies scierwo
    (gyros itp.) ale jak sie chce to mozna wszystko.

    Nie chce mi sie czytac co napisalem bo zaraz 2 polowa meczu i piwko
    ide nalac :)
  • ka24 02.10.08, 20:32
    No mi to się udało zrzucić swojego czasu ponad 20 kg, ale 20 już
    wróciło....

    Uwielbiam (niestety) zjeść coś dobrego, dlatego pewnie nigdy się nie
    wcisnę w rozmiar 38 ;-)))

    Ale stwierdzam, że trzeba coś z życia mieć, nie??

  • anulek773 02.10.08, 20:57
    np tp jak już wszyscy tacy szczerzy jestesmy - to ja też straciłam
    20 kg
    fakt, że nie podczas jakieś jednej cudnej diety, tylko przez lata
    pracy i zwracania uwagi na to co wrzucam do brzucha, ale jednak
    i udało mi się wbić w 38 ;-)
    ale te spodnie w tej chwili pekają w szwach...

    pożarłam właśnie ogromną marchewę - pokroiłam w plasterki i
    chrupałam jak chipsy ;-)

    Rybka, dasz radę ten mecz obalić bez śmierdziucha, wierzę w Ciebie :)
    --
    www.suwaczek.pl/cache/523baea76c.png[/img][/url]
  • ryba-1977 03.10.08, 15:02
    Oj gdybym wczoraj w domu mial fajke to bym zapalil. Koszmar wczoraj
    byl ale sie udalo.

    Dzisiaj juz 7 dzien bez fajki leci
  • anulek773 03.10.08, 20:14
    Ważne, że do przodu! wiedziałam, że dasz radę :))

    Ja byłam dzisiaj u dentysty - pierwszy raz od lat (wielu) mialam
    komfort, że nie śmierdzę, że pachnę identycznie jak ta dentystka.
    Boskie uczucie:))
    --
    www.suwaczek.pl/cache/523baea76c.png[/img][/url]
  • ryba-1977 04.10.08, 17:16
    JA wlasnie zaczalem 2 tydzien. Coraz mniej mysle o fajkach. Dzisiaj
    jak dotad tylko 2 gumy wzialem. JAk widze ze ludzie pala to mysle
    sobie ze pociagnalbym sobie ale pozniej jak przypomni mi sie ze to
    juz 2 tydzien to odrazu ochota odchodzi. Tyle wytrzymalem to nie ma
    sensu sie juz truc.

    Slyszalem ze pozniej podobno jest kryzys ale nie wiem czy to prawda
  • ka24 05.10.08, 21:38
    Witajcie!

    Wygląda na to, że u mnie rzucenie palenia może się nagle okazać
    początkiem wielkich zmian w życiu, wyjaśni się pewnie za parę dni...
    (nie ciąża jakby ktoś pytał ;-)))

    Właśnie teraz mam pierwszy raz od 3 tygodni NAPRAWDĘ WIELKĄ OCHOTĘ
    zapalić, więc postanowiłam w ramach walki z pokusą napisać tutaj i
    przypomnieć sobie wszystkie plusy niepalenia od 3 tygodni:

    - (nie jestem materialistką no i to dość mała kwota, ale)
    zaoszczędzone według programiku 260 zł
    - nie śmierdzę papierosami
    - odzyskałam smak (i podobno lepiej gotuję ;-)
    - naprawdę o wiele lepiej się czuję, szczególnie po pracy
    - poprawił się wygląd cery dość wyraźnie

    No chyba tyle... Sama się przekonałam trochę, zeby jednak nie iść
    zapalić...
  • anulek773 06.10.08, 08:36
    Ka, mnie jakoś wczoraj, zwłaszcza rano przy kawie ciągnęło do fajki.
    Ale dałam radę, szkoda by było znowu w to wszystko wchodzić....
    --
    www.suwaczek.pl/cache/523baea76c.png[/img][/url]
  • ryba-1977 06.10.08, 18:30
    O co chodzi z tym suwaczkiem. Nie wnikalem w to wczesniej.
    Moglbyscie krotko wyjasnic i daj jakis link.

    10 dzien i jest dobrze. Ciagnie nadal ale glownie przy piwku ale
    narazie daje sobie rade
  • anulek773 06.10.08, 18:43
    pierwszego suwaczka zobaczyłam u koleżanki forowej - ona liczyla na
    nim wiek swojego synka
    potem, gdzieś chyba na tym forum zobaczyłam czyjść suwaczek o
    niepaleniu i bardzo mi sie spodobał - jak czasem patrzę na mój i
    widze ile dni za mną to mnie to bardzo motywuje

    generalnie suwaczki zakłada się na stronie www.suwaczek.pl
    (znajdziesz tam różne tematy: slub, wakcje, (nie-)palenie :-)
    --
    www.suwaczek.pl/cache/523baea76c.png[/img][/url]
  • anulek773 08.10.08, 11:55
    ja dzisiaj jechałam na rozmowę o pracę (stres) i mąż miał stłuczkę
    (tym bardziej stres!) i nie tęskniłam za śmierdziuchami !! :))))
    --
    www.suwaczek.pl/cache/523baea76c.png[/img][/url]
  • ka24 08.10.08, 19:33
    Z paleniem już nie ma większego problemu - dziwnie szybko się
    odzwyczaiłam... hmmm:-))

    Ale zaczyna się problem z jedzeniem, coraz częściej nachodzi mnie na
    słodkości i chipsy do piwa (zamiast papierosów pewnie).
  • anulek773 08.10.08, 19:46
    no ja już ten problem mam od tamtego tygodnia
    jedzonko jak obsesja ;) (z drugiej strony nie myslę o fajkach, więc
    moze ma to swój ukryty cel ;))
    --
    www.suwaczek.pl/cache/523baea76c.png[/img][/url]
  • ryba-1977 09.10.08, 06:38
    Dziewczyny zinwestujcie w gumy czy pastylki. I gdy was tak mocno
    ciagnie to wezcie sobie jedna. Ja teraz zjadam tak do 3 dziennie i
    pomaga. Odchodzi ten ciag do jedzenia.

    href="www.suwaczek.pl/cache/bc958aa88f.png[/image][/link]"
    target="_blank">www.suwaczek.pl/cache/bc958aa88f.png[/image][/link]
    </a>
  • anulek773 10.10.08, 08:44
    nie chcę inwestować w nic, co zawiera w sobie nikotynę (chyba mam
    wrodzoną lekkość popadania w nałogi, więc nie będę ryzykować
    kolejnym nałogiem)
    póki co ratuję się wszelkimi gumami orbit (wypuścił na rynek
    ostatnio tak dużo różnych smaków owocowych, że głowa pęka;-) i jak
    mnie wieczorem ssie to obieram sobie marchewkę i chrupię
    (przynajmniej nie będę blada na zimę ;-)

    dziś 22-gi dzień BP !! :-)
    --
    www.suwaczek.pl/cache/523baea76c.png[/img][/url]
  • anulek773 13.10.08, 08:39
    już nie potrzebujecie wsparcia?
    bo ja owszem - normalnie szlag mnie trafia, że znowu zamiast być
    coraz lepiej to jest coraz gorzej

    --
    www.suwaczek.pl/cache/523baea76c.png[/img][/url]
  • ka24 13.10.08, 21:03
    Ja mam wewnętrzne wsparcie od siebie- wczoraj minął miesiąc jak nie
    palę!!!
    Anulek- dlaczego gorzej?
    U mnie jedynym minusem jest walka z nadmiernym apetytem, ale cała
    reszta to wielki plus!

  • ryba-1977 13.10.08, 22:04
    Mnie ostatnio ciagnie zebym sobie chociaz jednego zapalil ale sie
    jakos trzymam. Juz prawie 2,5 tyg i ani jednej fajki. Koncze te gumy
    nicoret i przerzucam sie na zwykle, bo chcialbym uwolnic sie od
    nikotyny w gumach.

    Co do jedzenia to tez jest ciezko. Przytylem kg ale teraz zamierzam
    sie kontrolowac z zarciem. Narazie najwazniejsze bylo
    przezwyciezenie checi zapalenia.
    --
    www.suwaczek.pl/cache/bc958aa88f.png[/image][/link]
  • asica74 13.10.08, 23:41
    Hej, ciesze sie, ze wam sie udaje:)
    Na poczatku sa takie mini i maxi kryzysy, ale da je sie przezyc,
    jezeli ma sie zaciecie i jakis punkt zaczepienia, cel.
    Co do gum, etc (ja rzucalam na plastrach) - jezeli czujecie
    potrzebe, bo siegnijcie po nie, bo to oznacza, ze organizm wciaz sie
    odzwyczaja. I naprawde owe zastepcze gumy, plastry ratuja w takich
    krytycznych momentach "oby zapalic tylko jednego". Przynajmniej u
    mnie tak bylo. Zycze dalszej wytrwalosci:)
    Asia - co nie pali juz 5 miesiac! I ma sie dobrze:)

    --
    I watched the Nigella show last night and I picked up a few usefull
    tips how to bake a perfect bread, in processes of which I almost
    ripped my cock off - Mocking the Week.
  • anulek773 15.10.08, 13:13
    jakoś leci, dzień za dniem, choć ja dziwnie miewałam takie chwile,
    długie chwile w ciągu dnia kiedy papieros nie istniał w mojej głowie
    (tak było w drugim tygodniu niepalenia) a teraz mniej lub bardziej
    się ze mną snuje...
    nawet nie o to chodzi, że muszę z nim walczyć...raczej, że mam jego
    świadmość, że ciągle przy mnie jest...
    no nic, nie jest najgorzej ... gdyby jeszcze waga spadła to co
    przybrała ...;-)
    --
    www.suwaczek.pl/cache/523baea76c.png[/img][/url]
  • ryba-1977 15.10.08, 19:47
    Dzisiaj sie dowiedzialem ze moje zony ciotka bedzie miala operacje
    wycinania krtani, bo ma raka i odrazu odechcialo mi sie palic.

    Patrzylem tez na jedna babke jak sie dzialem w samochodzie i tak
    sobie pomyslalem co w tym takiego bylo ze mnie ciagnelo. To tylko
    jakies 3-5 min pociagania i to wszystko. Nie warto sie truc.
    Widzialem tez zdiecie i opis co wciagamy razem z dymem i troche
    podzialalo. Teraz nawet pije sobie piwko przed meczem i nawet nie
    chce mi sie palic.

    Nie ma co sie oszukiwac, ze sie nie da rady. Jak sie chce to mozna
    nawet przy piciu nie palic.
    --
    www.suwaczek.pl/cache/bc958aa88f.png[/image][/link]
  • anulek773 16.10.08, 08:35
    JAK SIĘ CHCE TO W OGÓLE MOŻNA WSZYSTKO :)

    ja się otrząsnęłam, pogoniłam w las tęsknotę za śmierdziuchem! ;-)
    dziś pełne 4 tygodnie od kiedy nie palę !! HURRAA!!! :-)
    --
    www.suwaczek.pl/cache/523baea76c.png[/img][/url]
  • martola80 16.10.08, 10:42
    duze wsparcie dajecie, mam nadzieje ze do was dalacze. Ja zaczelam
    na serio palic w chwili zalamania psychicznego. To było złe i teraz
    juz nie moge sie uwolnic, działam ze szkoda dla siebie a to czym sie
    z ajmujemy wzrasta. Tak wiec paląc rozwijam tylka siłę
    autodestrukcyjna we mnie.nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Ja
    tak nie chce. Udaje ze to przeciez nic, tylko papierosek, a to
    przeciez truciana!!!!!
    ech, od jutra sie do was dołączam!!!
  • ryba-1977 17.10.08, 08:22
    Martola nie podchdz do palenia w ten sposob, bo szkoda sie katowac
    psychicznie.

    Znajdz sobie jakis powod cel dla ktorego warto rzucic.

    Dla mnie to byl moj synek. Poza tym zonka jest wciazy z 2 dzieckiem
    ale to narazie, jak pewnie dla zdecydowanie wiekszosci facetow,
    abstrakcja. Dopiero po urodzeniu facet zalapuje co i jak z uczuciami
    ( to tak w duzym uogulnieniu, a i dodam, gdyby trafila sie jakas
    feministka czy cos podobnego, ze zajmowalem sie moim Maciusiem od 5
    miesiaca do roku, takze wiem jak kobiety maja ciezko wychowujac
    dziecko- chwala wam za to)

    Drugim powodem to byl ten smord po pajkach. Jesli juz jestes pewna
    siebie i swoich powodow to rzucaj. Nie boj sie kg, bo to jest duzo
    latwiej zrzucic niz nie palic. Ja narazie tylko kilogram przybralem

    Dasz rade powem Ci ze kiedys pare razy rzucalem ale nie bylem do
    konca przekonany ze robie dobrze. Poprostu nie mialem ochoty rzucic
    i sie oszukiwalem ze chce. Nie powiem fajnie jest sobie do piwka
    zapalic ale jeszcze lepiej jest rano wstac bez kaszlu, flegmy i moc
    sie mocno zaciagnac powietrzem. Kiedys nie moglem bo mie zatykalo
    jak probowalem i kaszlalem.
    --
    www.suwaczek.pl/cache/bc958aa88f.png[/image][/link]
  • anulek773 20.10.08, 09:04
    jestem 2,5 kg do przodu i to mnie depresjonuje wszystko inne
    sprawia, że jestem szczęśliwa (cera, kasa w portfelu, mój własny
    zapach:-)
    --
    www.suwaczek.pl/cache/523baea76c.png[/img][/url]
  • aldafryc 20.10.08, 20:46
    Gratuluję serdecznie! Też się chwalę: trzy tygodnie za mną!!!!
  • ryba-1977 21.10.08, 22:26
    Anulek co to jest 2,5 kg. JA tez juz tyle przybralem. Niby uwazalem
    ale jednak ciagnelo do lodowki. Teraz tylko znowu zalapac dryg do
    odchudzania. Mnie ostro mobulizuje jak zerkne na zdiecia z wakacji
    jak wygladalem. Malo esteczyny widok ale podkreca do odchudzania.

    Niedawno przez 4 tyg. shudlem 5 kg. Tylko sie nie najadalem do pelna
    i ograniczylem kolacje albo prawie w ogole jej nie jadlem.

    A wracajac do palenia dzisiaj jak wzialem gume nicoret to poraz
    pierwszy zrobilo mi sie niedobrze. Moze to znak ze sie odzwyczajam
    od nikotyny. Przez ostatnie pare dni prawie w ogole jej nie uzywalem
    tylko zwykle gumy. Moze odzwyczajam sie juz od nikotyny a wlasciwie
    moj organizm?

    /www.suwaczek.pl/cache/bc958aa88f.png[/image][/link]"
    target="_blank">www.suwaczek.pl/cache/bc958aa88f.png[/image][/link]
    </a>
  • martola80 22.10.08, 09:07
    Wiecie, ja rzucilam w piatek, byłam na zabiegu, po nim wypaliłam 2 i
    juz przez cały weekend i pon. nie palilam bez problemu. Wczoraj cos
    si epodziało w moim związku i kupiłam. Wypaliłam chyba z pół paczki.
    I wiecie co. Jak posmakowałam jak to jest bez palenia, i poczułam
    smak tej satysfakcji ze jest sie wolnym, juz nie sięgne po
    papierosy.Wywaliłam to co mi zostało z tej paczki.Nie pale bo lubie:)
  • anulek773 22.10.08, 10:24
    ładne to zdanie "Nie palę bo lubię".

    Ja mam właśnie od dwóch godzin porządny życiowy kryzys (otrzymałam
    pewną złą wiadmość; nieważne) - i się jakoś trzymam bez fajki, choć
    łapie mnie dół okrutny; a jak mam doła to jest mi wszystko
    obojętne ...

    --
    www.suwaczek.pl/cache/523baea76c.png[/img][/url]
  • anulek773 22.10.08, 10:26
    Rybka, ja próbuję tak bez kolacji ale kończy się na zwykłym
    podjadaniu - zamiast jednego jogurtu wyjadam trzy...Nie umiem
    opanować chcęci na słodkie - jak już sięgnę to też nie kończy się na
    cukierku tylko garści cukierków....

    Puchnę i mi z tym źle, bardzo źle:(((

    DZISIAJ MI W OGÓLE ŹLE :(((


    --
    www.suwaczek.pl/cache/523baea76c.png[/img][/url]
  • martola80 23.10.08, 10:19
    Trzymaj sie anulek!
  • ka24 25.10.08, 13:07
    Dzisiaj minęło 41 dni... Praktycznie nie ma już momentów, żeby mnie
    kusiło na papierosa, dzisiaj zajrzałam do torebki, której nie
    nosiłam od bodajże maja i znalazłam paczkę fajek- przekazałam
    szwagrowi ;-))
    Staram się kontrolować jedzenie, wagowo tyle samo, ale jednak czuję
    się jakaś pełniejsza, szczególnie po obiedzie.
    A teraz właśnie się pakuję, biorę aparat i wyjeżdżam w góry- w końcu
    zaoszczędzone 500 zł na papierosach:-)!
    Miłego weekendu!
  • aldafryc 31.10.08, 23:41
    Witam serdecznie - ja juz mam miesiąc niepalenia za sobą i szczerze
    przyznam - na poczatku niby trudniej - ale teraz motywacja spada i
    juz coraz mniej się pamięta, że papierosy to nic dobrego (zabieraja
    pieniądze, zdrowie i urodę)
    Ale chciałam się pochwalić - bo w ostatnim tygodniu wszystkie znaki
    na niebie i ziemi wskazywały, że nie wytrwam... - przezyłam wielki
    stres - rozmowa kwalifikacyjna do nowej pracy i otrzymanie tej
    pracy - a jednk wytrzymałam - chociaż blisko było... ale jestem
    teraz w dwójnasób szczęśliwa...
    Da się - NAPRAWDĘ!!!! - a to, że nie palę, jakoś tak dodaje mi
    pewnosci siebie i siły (bo rzuciłam- tak przynajmniej siebie
    odbieram) - że jakos tak mi wszystko wychodzi... Czego sobie, Tobie
    i Nam wszystkim życzę!
    Niech zdarzenia jakie nas spotykaja - nijak nie usprawiedliwiają
    słabości (papierosa)...
  • anulek773 03.11.08, 08:36
    Super, że to napisałaś, bo ja właśnie przechodzę jakiś wewnętrzyn
    kryzys - już nie ta motywacja, już się nie pamięta smrodku na
    dłoniach, ubraniach, włosach... wywalonych w błoto pieniędzy i tych
    wszystkich spraw związanych z fajkami.
    Mam doła totalnego z powodu wagi i mojego wyglądu i łapię się na
    tym, że po co to wszystko...
    No ale jak przeczytałam Twój post to mnie jakoś do pionu postawiło:)
    Dzięki! :)
    --
    www.suwaczek.pl/cache/523baea76c.png[/img][/url]
  • anulek773 07.11.08, 08:14
    jakąś małą nagrodę sobie dzisiaj zrobię :)
  • aniab28 09.11.08, 00:07
    G R A T U L U J Ę !!!
    ja również nie palę ;) dziś 68 dzień BP :)
    --
  • ka24 07.12.08, 17:33
    Nie palę już 84 dni (+ 10g28m09s).
    Ilość niewypalonych papierosów: 2533.
    Będę żyć dłużej o 19 dni (+ 08g23m57s)! (teoretycznie)...
    Zaoszczędzone pieniądze: 1 013,23 zł!

    A jak u Was?
    W czwartek o mało co nie zapaliłam - zostałam poczęstowana na
    imieninach papieroskiem wraz z komentarzem: w ogóle nie palisz? No
    co ty, zapal jednego przy imieninach... O mało co się nie dałam
    skusić, aż mi teraz wstyd :-) pomyślałam sobie, że jeden przecież
    nie zaszkodzi. Ale po takim "jednym" zrobiło się parę lat temu 10
    sztuk i tak wróciłam do palenia po 6 miesiącach.

    A tym razem asertywnie powiedziałam NIE! :-))
    Trzymajcie kciuki:-))

  • w.o.d.z.i.r.e.j 07.12.08, 23:51
    Super! Gratuluję asertywności :)
    Ja nie paliłem pół roku od stycznia do lipca br. Poległem na weselu kuzyna.
    Teraz znowu nie palę... na razie dopiero 5 dni ale dla mnie to aż 5 dni :-)
    Drugi raz nie polegnę w taki sposób :-)
    --
    Rok 1945 z uśmiechem ;)
    - Co słychać?
    - Wojna :)
    - Cholera, byłbym przespał...
  • anulek773 08.12.08, 08:46
    Ka, GRATULACJE:)

    ja też jestem z tych, których do nałogu prowadzi tylko ten jeden
    papieros .... więc nie chcę nawet próbować ...

    dzisiaj chyba mój 81 dzień BP (chyba, bo już tak nie liczę
    zawzięcie ;-)
  • anulek773 27.12.08, 17:44
    Dziś mój 100-tny dzień BP :)
    są powody do świętowania ;-))
  • ka24 29.12.08, 18:40
    Gratulacje!!! Ja swój 100. dzień przegapiłam, dzisiaj mam 106. :-))


    ======================================
    Nie palę już 106 dni (+ 11g39m57s).
    Ilość niewypalonych papierosów: 3194.
    Będę żyć dłużej o 24 dni (+ 09g40m24s)!
    Zaoszczędzone pieniądze: 1 277,83 zł!
  • anulek773 29.12.08, 19:29
    Fajnie, że sie odezwałaś:) a najważniesze, że trwasz BP :)) Ja na to
    konto otworzyłam winko:) ZDRÓWKO !! :))
  • aldafryc 31.12.08, 14:40
    A ja dzisiaj równiutkie trzy miesiące!!!!!
    Ale się cieszę! A najbardziej z tego, że tegoroczne postanowienia noworoczne nie
    będą już musiały się zaczynać od "i rzucę w tym roku palenie"...
    Pozdrawiam serdecznie! Życzę miłego Nowego Roku bez papierosów!
    Aldona
  • szajka83 03.01.09, 17:55
    ja raptem 29h bez fajka
    ale dumna jak paw jestem
    nigdy mi sie to nie udalo...
    i co najwazniejsze bez stresu wiekszego....
    poki co przeczytalam książke Allana Carra... skonczylam wczoraj o 15 no i juz
    29h nie pale
    matko jak cudownie wąchac swoje ręce ktore nie śmierdzą :-)
  • anulek773 06.01.09, 08:31
    Szajka, no i jak Ci idzie? :)
  • margotka28 07.01.09, 15:59
    więc i ja się przyłączę. Nie palę 7 dzień. Łatwo nie jest. Cały czas
    staram się motywować. Najgorzej jest w pracy, dużo ludzi pali.
    To nie jest moja pierwsza próba rzucania palenia, ale gdzieś z 10.
    Najdłużej nie palilam półtora roku, najkrócej miesiąc. Zobaczymy jak
    będzie tym razem. Ja najbardziej boję się utraty motywacji. Coś w
    tej materii u mnie szwankuje. Może macie jakieś rady?
    I jakie macie rady na zaparcia? To moja największa bolączka.
    --
    ---
    Trzeba napisać, że wpuszczamy tylko w krawatach. Klient w krawacie
    jest mniej awanturujący się.
  • anulek773 16.01.09, 08:30
    Kup w aptece syrop "Lactulosum" - mi poleciła lekarka, kiedy miałam
    problemy z jelitami (właśnie po rzucaniu fajek). Jest bez recepty,
    kosztuje ok 8 zł, nie uzależnia.
    Ja do tej pory używam :)
  • ka24 04.02.09, 20:03
    U mnie już 144 dni bez palenia... Jakoś minęły problemy z gardłem,
    kaszleniem itd. Waga trochę wzrosła niestety,za to energia życiowa
    też :-)) I wcale mnie nie ciągnie do powrotu do nałogu, chociaż mam
    mnóstwo palących znajomych. A do tego wrednie nie pozwalam palić
    gościom w moim mieszkaniu :P
  • anulek773 05.02.09, 08:44
    Mi dzisiaj leci 140 dzień bez papierosa (nawet nie wiedziałam).
    Też przytyłam, jakieś w sumie 3 kg, ale ciasno mi we wszystkich
    ciuchach... i w żaden sposób nie umiem tego zrzucić. Po prostu jak
    nigdy zakochałam się w słodyczach ...;)
    Jest mi czysćiutko, pachnąco i odczuwam większe ilości kasy w
    portfelu.
    Ale żeby nie było tak różowo uczciwie przynam, że czasem tęsknię za
    papierosem - wracam myślami do leniwych kawek w kawiarniach, wyjść
    na piwko z przyjaciółmi, wszystkich tych chwil, w których się
    relaksowałam... i wtedy zawsze w głowie mam fajkę ...
    No ale radzę sobie bez niej! :)
  • aldafryc 04.03.09, 18:30
    Minęło pięć miesięcy i powiem tak: coraz trudniej:-(
    Jakoś przestałam demonizować fajki a szukam pozytywów...
    Chyba muszę sięgnąć po książkę - może coś pomoże?
    Może to jakiś kryzys?
    Żebym tylko wytrwała... A miałam nadzieję, że z czasem będzie lepiej...
  • peg-gy 05.03.09, 03:05
    A u mnie dopiero dwa dni i tez ciezko.Ale mam nadzieje,ze tym razem wytrwam bo
    to juz moje piate podejscie(chyba),nawet nie wiem tyle razy probowalam juz to
    rzucic.
  • ryba_1977 22.03.09, 11:54
    Witam po dluzszym czasie. Nie chcialem tu pisac, bo wrocilem przez
    pewnien czas do fajek ale teraz znowu rzucam i jestem przekonany ze
    juz na stale. Wczesniej wytrzymalem miesiac teraz jest to juz 9 dni.
    Urodzila mi sie juz coreczka i teraz to ona byla pretekstem do
    rzucenia. zreszta zona mi juz tak jeczala ze wolalem sprobowac
    jeszcze rac niz sluchac jej marudzenia, ze ode mnie smierdzi :)

    Zainwestowalem tym razem w plastry i powiem wam ze jest latwiej niz
    z gumami. W 2 dzien mialem kryzys ale minal i raczej nie byla to
    chec zapalenia tylko siedzialem ciagle przy lodowce, bo mnie ssalo.

    Kupuje Plastry Nicoret te najmocniejsze, dziele je na pol i staracza
    mi na 2 dni.

    A i bym zapomnial wzialem sie tez za odchudzanie. Po 9 dniach
    niepalenia schudlem 1,5 kg :) Teraz bardziej mysle o tym zeby mniej
    jesc niz o fajkach.
  • ka24 12.06.09, 11:09
    Piszę tu znowu, bo właśnie minęło 270 dni, odkąd rzuciłam palenie.
    I dalej mnie nie ciągnie do powrotu, nawet przy trzecim piwku ;-)

    Jedyny minus to parę kilo, absolutnie nie zwalam tego na palenie czy
    też jego brak, po prostu dawniej w stresie paliłam, teraz wcinam
    słodycze- a w sumie to wcinałam, bo od tygodnia staram się
    racjonalnie odżywiać, a w rocznicę rzucenia palenia chciałabym ważyć
    mniej niż rok temu.

  • anulek773 16.06.09, 10:49
    Helloł:)
    ja za kilka dni będę mieć równe 9 miesięcy bez fajki
    www.suwaczek.pl/cache/523baea76c.png[/img][/url]
    Też mnie czasem ciągnie (miesiąc temu to normalnie po ścianie
    chodziłam, teraz chcica zelżała).
    Kilogramy dodatkowe mam, a jakże! Dokładnie z tych samych powodów -
    wcześniej się fajką i kawą zamulałam, teraz pożeram słodycze i nie
    tylko.
    Z wagą walczę, na razie bez efektów ... ale się nie poddaję :-)

  • edzia400 17.06.09, 20:31
    Witam forumowiczów własnie pale ostatniego papierosa Z myslą rzucenia bije sie
    juz ponad 5 lat ale ciagle miałam jakies głupie tłumaczenie to stres zwiazany z
    choroba mojej mamy [*] ciagle to odkładałam. tak na mocno o rzuceniu fajek
    pomyslałam po śmierci mojej mamy. Wiem że by chciała, trudno u mnie o silną
    motywacje tymbardziej ze moj partner tez pali chociaz to on byl tym zapalnikiem
    azeby przestac. I tak juz z palenia całej paczki zeszliśmy do 10 dziennie traz
    nie wiem czy schodzic niżej czy zaprzestać całkowicie co wy o tym myslicie co
    do wagi nie boje sie przytyć ponieważ waże jedynie 49 kg :( ostatnie czasy
    były bardzo stresujące i niestety waga leciała w dól ogólnie zawsze chudzielec
    byłam bo max to 55 kg :P .Na zaparcie siemie lniane dodawane do jogurtu :).
    Ciekawostką u mnie jest to , że kiedy przebywam z osobami niepalącymi lub z
    malenkimi dziecmi potrafie bez papierosa wytrzymac i 8 godz ale potem szybko to
    nadrabiałam :(. teraz juz przy tych 10 papierosach dziennie zaczynam siegac
    czesciej do lodówki lub po jakies jak to mówi mój facet "maszkiety" hihi ale
    niestety one szybko mi sie nudza buuu. jutro spróbuje odwiedzic apteke i tu znów
    problem co lepsze plasterki czy gumy ?? . no to chyba wszystko co chciałam
    napisać <mysli> pozdrawiam i trzymam za wszystkich kciuki a najbardziej za
    sama siebie :*
    --
    Dla mnie to nic. Nowe milenium, nowy wiek czy nowy rok. Dla mnie to jeszcze
    kolejny dzień, kolejna noc. Słońce, księżyc, gwiazdy pozostaną te same. ~Dalajlama
  • ka24 21.06.09, 16:42
    Edzia, nie myśl nawet o tyciu i podjadaniu :-)
    Co do zakupów: nie doradzam za bardzo, bo plastrów nie próbowałam,
    któreś z tabletek działały dość dobrze (tych bez recepty- nie wiem,
    czy Niquitin czy inne, ale były duże jak 50 groszy:-)

    Ja osobiście polecam Tabex, bo nie zawiera nikotyny. No i działa.
    Ale możesz zacząć od środków dostępnych bez recepty. Może razem z
    partnerem spróbujecie rzucić palenie, kupcie skarbonkę i wrzucajcie
    pieniądze, które wydalibyście na papierosy (np, raz na tydzień) z
    przeznaczeniem np. na Sylwestra - trochę by się nazbierało,
    prawda? :-))
    Trzymam kciuki-powodzenia!
    K

  • dudi136 26.11.10, 10:23
    Witam, nie palę od roku i czterech misięcy, od niedawna piszę bloga o rzucaniu palenia. Nie mam doświadczenia w pisaniu bloga za to w rzucaniu - ogromne :). Zapraszam wszystkich do wizyt oraz do wymiany spostrzeżeń z przebiegu rzucania: papierosy-rzucpalenie.blogspot.com/. Wszystkim zaczynającym rzucanie życzę sukcesu w wytrwaniu w postanowieniu. Im dłużej - tym łatwiej :).
  • edzia400 22.06.09, 20:28
    No wreszcie sie ktos odezwał myslałam że jestem tu sama anulek773 trzymaj sie
    dasz rade ja Nie palę już 4 dni (+
    22g42m22s).
    Ilość niewypalonych papierosów: 98.
    Będę żyć dłużej o 0 dni (+ 18g08m08s)!
    Zaoszczędzone pieniądze: 39,56 zł!
    :) i po przeczytaniu polowy ksiazki Allena Carra, wcale mnie nie ciagnie do
    fajek :) a naprawde miałam juz 1 dnia pokuse bo piwko bylo osoby które
    paliły a ja sie uparłam powiedziałam nie i koniec i tak mineło prawie 5 dni :)
    mam nadzije ze załamanie nigdy nie nastapi. czuje w sobie wiecej energi inaczej
    wszystko pachnie a jesli juz mnie jakas ochotka wezmie to sobie tłumacze
    przeciez niedawno paliłas sama siebie oszukuje :D narazie pomaga i mam nadzieje
    ze tak juz bedzie do konca :) a o to ze przybiore sie nie martwie jest mase
    pomysłow by kalorie w pozytywny sposób zgubić :) TRzymam kciuki za tych co
    zaczeli za tych co dopiero zaczna oraz za tych krórzy juz dawno nie palą ale
    czasem ich jeszcze kusi :)

    --
    Dla mnie to nic. Nowe milenium, nowy wiek czy nowy rok. Dla mnie to jeszcze
    kolejny dzień, kolejna noc. Słońce, księżyc, gwiazdy pozostaną te same. ~Dalajlama
  • edzia400 22.06.09, 20:32
    K24 narazie zadnych wspomagaczy nie potrzebuje myslałam ze bedzie gorzej :|
    chyba ze to dopiero nastapi pieniadze odkładam i juz do nich mam plany hihihi
    wiec nie ma szans nie pale i koniec musze byc twarda a nie mietka hihihihih.
    utyc sie nie boje jak juz pisałam nawet bym sie ucieszyła gdyby mi pare kg
    przyszło bo wiesz teraz wietrzna pogoda a ja z cegłówkami w kieszeni musze
    chodzic zeby mnie nie zwiało hihihih<zart>
    --
    Dla mnie to nic. Nowe milenium, nowy wiek czy nowy rok. Dla mnie to jeszcze
    kolejny dzień, kolejna noc. Słońce, księżyc, gwiazdy pozostaną te same. ~Dalajlama
  • edzia400 29.06.09, 23:23
    Coś tu cicho ale informuje że dalej nie pale :)
    --
    Dla mnie to nic. Nowe milenium, nowy wiek czy nowy rok. Dla mnie to jeszcze
    kolejny dzień, kolejna noc. Słońce, księżyc, gwiazdy pozostaną te same. ~Dalajlama
  • isabelle105 30.06.09, 21:35
    Heh no własnie cisza straszna:) zagladam tu co jakis czas ale ciągle
    cicho:) Ja nie pale od dwóch miesięcy:D Nie ciągnie mnie do
    papierosów wcale ale od początku wspomagam sie gumami Nicorette i
    hmmm jakby to powiedzieć czuje że to teraz od nich sie uzależniam:/
    Gdy nie żuje dłuższy czas czegoś mi brakuje-ale nie zwykłej
    gumy,zwykła nic nie daje..a jak Nicoretki sie skończą to prawie tak
    samo jak leciałam do sklepu po kolejną paczkę papierosów,teraz lece
    do apteki po gumy:P Nie żuje ich dużo-jeden listek na ok 3-4 dni,ale
    jednak...Cóż z dwojga złego chyba lepiej gumy niż papierosy:) A jak
    u Was wygląda ze wspomagaczami/bez nich?
  • edzia400 01.07.09, 00:47
    no ja narazie w połowie tej drogi Isabelle co ty ale ja bez wspomagaczy teraz
    ostatnio jakoś mnie na słodkie bierze wtedy lece do sklepu i kupuje mentosy
    halls itp. Wiesz czytałam juz duzo postow na temat gum i tam napisali że gumy i
    plastry to to samo co papieros tylko w innej postaci spróbuj organiczac powoli
    nicoretki i jak najmniej mysl o papierosie zycze duzo wytrwałosci pozdrawiam
    --
    Dla mnie to nic. Nowe milenium, nowy wiek czy nowy rok. Dla mnie to jeszcze
    kolejny dzień, kolejna noc. Słońce, księżyc, gwiazdy pozostaną te same. ~Dalajlama
  • dziesiatkakaro 01.07.09, 12:11
    ja od 22 maja nie pale.jak tak czytam rózne fora to widzę ze ludzie
    często po roku i po półtora niepalenia wracaja do nałogu.hmm,to
    trochę ponad miesiac to żadne osiągniecie.
  • dziesiatkakaro 01.07.09, 12:14
    co do wspomagaczy to nie uzywałam nic opócz wody.chciało mi sie
    zapalic -szklanka wody.przechodziła cheć i tez się nie denerwowałam
    jak wczesniej.juz pare razy rzucalam.ale dawniej było mi jakby
    latwiej podjać decyzję o rzuceniu.teraz bałam sie samej decyzji.
  • edzia400 04.07.09, 17:24
    Powiem wam jak to u mnie wyglada ja poprostu niepalenie biore na luz czyli
    zadne nerwy kiedy mnie ktos zdenerwuje próbuje sie sama powstrzymywać licze do
    10 i mówie w myslach i co ci ten papieros da nic to tylko twoja wyobraznia i to
    działa teraz inaczej patrze na pewne sprawy moze nawet mniej sie denerwuje
    naprawde kiedys wszystko krzykiem robiłam teraz spokojem wszystko jest teraz
    łatwiejsze nie wiem moze to moje odczucie i niech mi tak zostanie ale bez fajek
    czuje sie wolniejsza i jest mi lzej . Jedna z was napisała ze miesiac to jest
    pikus nieprawda samo to ze sie rzuci i potem wytrzyma bez papierosa jeden
    dzien potem nastepny i nastepny to jest powód do dumy jak sobie wspomnisz ile
    to juz jest pomyslisz o bosze to tak szybko mineło ja czuje jakbym przestała
    wczoraj a Nie palę już 16 dni (+ 19g43m11s).
    Ilość niewypalonych papierosów: 302.
    Będę żyć dłużej o 2 dni (+ 07g30m41s)!
    Zaoszczędzone pieniądze: 101,43 zł!
    o :) i to jest powód do dumy że dalej nie pale :)
    --
    Dla mnie to nic. Nowe milenium, nowy wiek czy nowy rok. Dla mnie to jeszcze
    kolejny dzień, kolejna noc. Słońce, księżyc, gwiazdy pozostaną te same. ~Dalajlama
  • ka24 19.07.09, 14:43
    Muszę się do czegoś przyznać:
    tydzien temu wypaliłam jednego papierosa, przez ostatnie dni też
    parę, w sumie będzie około 10.
    Trafiłam na problemy, które ciężko mi przeskoczyć, ktos zaproponował
    papierosa, ja wzięłam.
    Jestem wściekła na siebie, że się tak "dałam" łatwo podejść, wczoraj
    obiecałam sobie, że to ostatni wypalony przy piwie... Dzisiaj już
    nie paliłam, nawet mnie nie ciągnie, wręcz przeciwnie.
    Ale jestem zła, że się złamałam po tak długim czasie. Spróbuję to
    potraktować jako epizod w długiej walce i walczyć dalej.
    Trzymajcie kciuki!
  • kovalek2 22.07.09, 11:31
    Zapraszam na www.bez-papierosa.pl

    Też tam rzucam :) Powodzenia
  • aldafryc 14.11.10, 22:22
    Witam serdecznie!
    2 lata temu zaczynałam z Wami rzucanie palenia! W tym poście jakoś się motywowałyśmy i chwaliłyśmy swoimi postępami.
    Wytrwałam 9 miesięcy!!!! Ale przyszedł dzień, gdy sięgnęłam po tego "jednego, jedynego" - tak mi się wtedy wydawało... No i sypnęło się wszystko... Kto rzucał i wracał wie jak to jest z tym jednym papierosem. Niby wiedziałam, ale chciałam sprawdzić. Wydawało mi się, że już jestem ponad, bo tyle czasu wytrzymałam - nie byłam ponad (i chyba nigdy się nie jest). Na początku się udawało, tylko 1 papieros dziennie, potem 2, potem jakieś piwo, impreza - i tak się potoczyło, że znów palę paczkę (z porywami do dwóch) - dojście do takiego stanu ilościowego - to była kwestia miesiąca.
    Teraz jestem mądrzejsza o to doświadczenie i wiem, że przychodzi taki moment, gdy wydaje się, że już wygrałam i traci się czujność. W pewnym momencie zaczyna się patrzeć na fajki - że w sumie nie są takie złe i że to taki luz i fajnie się fajki kojarzą (np. wakacje) - przestałam fajki "demonizować' - i to był mój największy błąd...
    Mam książkę A. Carra -i zawsze ją pożyczałam znajomym którzy chcieli rzucić, teraz postanowiłam (i zrobię to dzisiaj), że już jej nie pożyczę i wypiszę sobie w książce co palenie mi zabiera, co niszczy, jak się czuje paląc i to, że słyszę od mojego dziecka, że śmierdzę papierosami - wszystko to zapiszę, żeby za 3 miesiące, gdy przyjdzie mi do głowy myśl: "że fajki nie są takie złe" - odczytam to co napisałam paląc - jako przestrogę.
    Trzymajcie kciuki - OD JUTRA NIE PALĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • elfkabezhaltera 15.11.10, 09:27
    aldafryc napisała:

    > Wytrwałam 9 miesięcy!!!! Ale przyszedł dzień, gdy sięgnęłam po tego "jednego, j
    > edynego" - tak mi się wtedy wydawało...
    Teraz już wiesz ...

    > - i tak się potoczyło, ż
    > e znów palę paczkę (z porywami do dwóch) - dojście do takiego stanu ilościowego
    > - to była kwestia miesiąca.
    Zazwyczaj wraca się do poziomu conajmniej równego w chwili odstawienia. A najczęsciej więcej - choroba nadrabia "stracony czas"

    > W pewnym momencie zaczyna
    > się patrzeć na fajki - że w sumie nie są takie złe i że to taki luz i fajnie si
    > ę fajki kojarzą (np. wakacje) - przestałam fajki "demonizować' - i to był mój n
    > ajwiększy błąd...
    Nie nauczyłaś się życ bez papierosów, nie znalazłaś "czegoś" zamiast.

    > Trzymajcie kciuki - OD JUTRA NIE PALĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    A dlaczego nie od dziś?
  • aldafryc 15.11.10, 18:24
    Pierwszy dzień zaliczony - jakoś tak bez problemu (wspomagam się Tabexem)
  • aldafryc 18.11.10, 17:34
    O dziwo idzie całkiem dobrze! Wczoraj miałam mały kryzys - ale nie ma jakiegoś wielkiego problemu.
    Pozdrawiam
  • dudi136 26.11.10, 10:25
    Witam, nie palę od roku i czterech misięcy, od niedawna piszę bloga o rzucaniu palenia. Nie mam doświadczenia w pisaniu bloga za to w rzucaniu - ogromne :). Zapraszam wszystkich do wizyt oraz do wymiany spostrzeżeń z przebiegu rzucania: papierosy-rzucpalenie.blogspot.com/. Wszystkim zaczynającym rzucanie życzę sukcesu w wytrwaniu w postanowieniu. Im dłużej - tym łatwiej :).
  • aldafryc 29.12.10, 22:46
    1,5 miesiąca minęło nie najgorzej na nie paleniu. Przytyłam jakieś 2 kilogramy za które już się biorę:-)))
    Nie jest najgorzej, ale czasem napada taka jedna mała myśl: "teraz to byś zapaliła"...
    Trzymam za Was i za siebie kciuki!
  • aldafryc 15.01.11, 00:43
    Witam!
    No i nawet nie wiem kiedy minęły dwa miesiące odkąd nie palę! Nie ciągnie mnie zupełnie, nie stałam się "zajadłą" zwolenniczką nie palenia - i nie tępię palących znajomych...
    Tak dalej trzymać! Jestem z siebie dumna! A zaoszczędziłam jakieś 600 zł!
    Pozdrawiam
  • aldafryc 09.09.11, 23:10
    Po pól roku nie palenia, znowu wróciłam do nałogu... Palę, wyrzucam pieniądze w błoto itd..... szkoda gadać. W przyszłym roku (około marca) znowu się spotkamy i napiszę, że znowu rzuciłam....Oby... bo to wk.... nałóg i bardzo drogi....
  • pani_kazia 10.09.11, 01:49
    ja codziennie nie palę od jutra od kilku lat
  • patrykosak 09.10.11, 19:58
    Zapraszam do zapoznania się z super kursem dotyczącym palenia
    rzuc-palenie-na-dobre.interkursy.pl/p/7542/lub
    jak-skutecznie-rzucic-palenie-.interkursy.pl/p/7542/
    Pozbądź się paskudnego nałogu już dziś!!!!
  • patrykosak 09.10.11, 20:02
    Zapraszam do zapoznania się z super kursem dotyczącym palenia
    rzuc-palenie-na-dobre.interkursy.pl/p/7542/lub
    jak-skutecznie-rzucic-palenie-.interkursy.pl/p/7542/
    Pozbądź się paskudnego nałogu już dziś!!!!


    www.interkursy.pl/p/7542/
  • bambboo 30.11.12, 15:37
    Ja nie palę już od trzech dni. Znalazłem znakomitą stronkę z programem jak skutecznie rzucić palenie i po przeczytaniu wiem ze już nigdy w życiu nie zapalę. Link poniżej. Polecam :)

    cotyrobisz.pl
  • bambboo 04.04.13, 23:10
    Witam, Ja palilem od 10 lat i próbowałem rzucić wiele razy lecz bezskutecznie.
    Ale ostatnio udało mi sié pozbyć nałogu dzięki znakomitemu programowi.
    Ten program to nowa bardzo skuteczna metoda warunkowania skojarzonego,
    Serdecznie polecam i podaje link do strony z programem poniżej.
    Powodzenia

    www.cotyrobisz.pl

    Pozdrawiam
    Mario

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka