Dodaj do ulubionych

bóle stawow barkowych

26.10.08, 22:39
Witam! Od pewnego czasu mam okropne bóle stawów barkowych. Czasami wykonanie
prostych codziennych czynności sprawia mi ból(szczególnie podczas podnoszenia
i odwodzenia rąk) np. podniesienie kubka z kawą, zapięcie stanika, czesanie
włosów.Pod koniec dnia czuję pulsowanie barków i jakby żar wewnątrz.
Zauważyłam iż ból nasila się w nocy, bardzo często wybudza mnie ze snu. Byłam
już u lekarza reumatologa, stwierdził przeciążenie stawów barkowych, jednakże
po wybraniu serii zastrzyków i leków nic nie pomogło, a wręcz przeciwnie stan
się pogorszył. Jeśli ktoś miał podobny przypadek lub wie gdzie mogę sie udać
po pomoc bardzo proszę o radę. Z góry dziękuję
Edytor zaawansowany
  • 27.10.08, 10:22
    > się pogorszył. Jeśli ktoś miał podobny przypadek lub wie gdzie mogę sie udać
    > po pomoc bardzo proszę o radę.
    Do kogoś kto zna się na biomechanice, kto ma podyplomowe szkolenia i
    doświadczenia z zakresu nowoczesnych metod leczenia dolegliwości układu ruchu.
    Najczęściej są to fizjoterapeuci, rzadko lekarze.
  • 27.10.08, 10:43
    Mam to samo tylko ze z lewym barkiem.Zadne leki nie pomagaja.W pozycji lezacej
    na wznak rwalo mnie tak,ze nad piersia powyskakiwaly mi guzy.Jedyna moja
    nadzieja w fizjoterapii.
  • 29.10.08, 16:27
    kradam napisał
    > Do kogoś kto zna się na biomechanice, kto ma podyplomowe szkolenia
    i
    > doświadczenia z zakresu nowoczesnych metod leczenia dolegliwości
    układu ruchu.
    > Najczęściej są to fizjoterapeuci, rzadko lekarze.
    Gorąco popieram- i polecam sprawdzenie na liście certyfikowanych
    terapeutów manualnych www.terapiamanualna.net.pl
  • 29.10.08, 21:34
    > Gorąco popieram- i polecam sprawdzenie na liście certyfikowanych
    > terapeutów manualnych www.terapiamanualna.net.pl
    Ale po co? Przecież mamy już dietę cud, pojawiły się ćwiczenia. Wiemy już jakie
    badania obrazowe trzeba zrobić. O diagnozie co prawda nie słychać, ale chyba nie
    potrzebna?
    :-)
  • 29.10.08, 21:41
    <> Gorąco popieram- i polecam sprawdzenie na liście certyfikowanych
    > terapeutów manualnych www.terapiamanualna.net.pl
    Ale po co? Przecież mamy już dietę cud, pojawiły się ćwiczenia. Wiemy już jakie
    badania obrazowe trzeba zrobić. O diagnozie co prawda nie słychać, ale chyba nie
    potrzebna? >

    Baaaardzo smieszne, baaaaardzo!

    A nie przyszlo ci do glowy (chyba nie- przypuszczam), ze wiekszosc pytajacych
    juz byla u roznych lekarzy i nie znalazla tam ani pomocy ani zrozumienia?
  • 30.10.08, 14:40
    Właśnie:) Czytanie za zrosumieniem nie jest sprawą powszechną:)
    Nikt z nas tu nie udziela porad udając lekarza tylko pisze o swoich
    doświadczeniach. Ja byłam (co można wyczytac z moich postów ) u
    wielu lekarzy:( .Pierwszemu zawdzięczam dwuletnią rehabilitacje i
    ogromny ból.Pierwszy terapeuta od razu mówił,że te zalecone
    ćwiczenia według niego, nie powinny byc stosowane przy takich
    objawach. Odesłał mnie do lekarza, który ....jednak je zalecił.Po 2
    dniach rekę mi unieruchomiło.
    Więc jesli ktos nie chce to niech nie korzysta naszych
    informacji.Ale osoby które cierpią szukaja różnych sposobów ulżenia
    bólu.
    Ja teraz (ból juz drugiej ręki) jestem mądrzejsza o tamte
    doświadczenia i wiem co mi pomagało a co szkodziło i tylko tym się
    dziele
    Jeżeli Artur 373 pisze o diecie to tez zapewne kidyś ją stosował i
    mu pomogła. Więc ....o co chodzi? Nie utrudniajmy sobie życia.
    trochę wyrozumiałości i życzliwości proponuje.
    Pozdrawiam .
  • 31.10.08, 08:33
    >.Pierwszy terapeuta od razu mówił,że te zalecone
    > ćwiczenia według niego, nie powinny byc stosowane przy takich
    > objawach. Odesłał mnie do lekarza, który ....jednak je zalecił.Po 2
    > dniach rekę mi unieruchomiło.

    Kradam pisał, że większość lekarzy nie ma pojęcia o biomechanice. I z moich
    obserwacji ma całkowitą rację...

    Mam jakie takie pojęcie o leczeniu skoliozy. I widzę jak kolosalne zmiany w jej
    rehabilitacji nastąpiły - właśnie dzięki znajomości biomechaniki i nowoczesnych
    metod terapii i diagnostyki układu ruchu.
    Nie wszyscy mają odpowiednią wiedzę, niektórzy nawet za bardzo nie zauważyli że
    coś się zmieniło... Nie spotkałam jeszcze lekarza, który mógłby z sensem
    doradzić ćwiczenia. Choć bywam już u takich, którzy wskazują jedną z właściwych
    metod :) I słyszałam o takich, którzy mają nowoczesną wiedzę.

    Lekarz jest potrzebny do diagnostyki (może np. zrobić USG), wykluczenia lub
    leczenia chorób współistniejących (typu reumatyzm). Może przypisać leki. No i
    oczywiście lekarz-specjalista jest potrzebny, gdy wymagany jest zabieg...

    Terapię (jeśli stwierdzono zaburzenia natury mechanicznej) prowadzi dobrze
    wykształcony fizjoterapeuta - ale nie każdy. I naprawdę warto przejechać się do
    innego miasta. Ja kiedyś jeździłam prawie 200km i nie żałuję - bo otworzyły mi
    się oczy i zobaczyłam, czego mogę oczekiwać od fizjoterapeuty :)

    Podano już namiary na stronę, gdzie można znaleźć certyfikowanych terapeutów
    jednej z metod. Być może inne też byłyby dobre - nie wiem. Może mulligan? (też
    jest strona z certyfikowanymi terapeutami). Poza tym można wykorzystać wywiad
    środowiskowy. Znajoma dzwoniła do firmy prowadzącej specjalistyczne szkolenia i
    pytała o polecanych terapeutów itp.

    Jeśli tylko są możliwości finansowe - warto pójść prywatną ścieżką. Jeśli nie,
    to z tego co wiem, na NFZ też pracują świetni specjaliści, więc warto zapisać
    się do dalszej przychodni i trochę poczekać.

    Pozdrawiam
    Jola
  • 31.10.08, 09:21
    artur737 >A nie przyszlo ci do glowy (chyba nie- przypuszczam), ze wiekszosc
    pytajacych
    juz byla u roznych lekarzy i nie znalazla tam ani pomocy ani zrozumienia? <

    I wtedy pojawia sie wszystkowiedzacy Artur,ktory nie jest lekarzem ale walczy z
    niewiedza lekarzy.Artur gratuluje wyobrazni i pomyslowosci.Tobie to bez studiow
    powinni dac tytul profesora nauk medycznych:)
  • 02.11.08, 07:59

    lidia_0 napisała:
    <I wtedy pojawia sie wszystkowiedzacy Artur,ktory nie jest lekarzem ale walczy z
    niewiedza lekarzy.Artur gratuluje wyobrazni i pomyslowosci.Tobie to bez studiow
    powinni dac tytul profesora nauk :) >

    Wg mnie z kolei to Artur jest calkiem dobry w te klocki i moze zamiast sie
    buntowac to poczytaj go i sprobuj sie czegos nauczyc.
    Pozdr :)
  • 28.10.08, 20:44
    Niestety, nie mam dla Ciebie dobrych wieści:(ze swojego
    doświadczenia.
    oto link mojej historii
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=24048906&a=24087552
    dodam tylko,że rzeczywiscie trwało to dwa lata :)Ciągła
    rehabilitacja :3 tygodnie ehabilitacji 2 tygodnie przerwa, 3
    rehabilitacja 2 przerwa itd.
    Sprawności pełnej nie ma(Ale prawie) bólu tez nie.
    Teraz za to odzywa sie analogicznie z bólem druga ręka:(. Nauczona
    doświadczeniem podjęłam szybko walke i powiem ci ,że jedynie
    ćwiczenia i mazaże przynosza jakiś skutek. Tylko z ćwiczeniami
    uważaj aby nie pogorszyc stnu. Trzeba po prostu miec dobrego
    rehabilitanta. Jesli masz jeszcze jaies pytania chetnie odpowiem.
    pozdrawiam i głowa do góry, bo to te bóle sa podobno od kregów
    szyjnych:)
  • 29.10.08, 09:24
    Atta czytalam Twoj watek,chcialam go odswiezyc ale juz nie dalo rady.Bol czuje
    przy podnoszeniu reki i odwodzeniu,tez slysze jak w stawie cos przeskakuje.To
    trwa juz chyba ponad 2 lata.Latem mialam straszna rwe,nie moglam lezec nawet na
    wznak - tak bolalo i wychodzily guzy na piersi.Nie moglam spac nawet na fotelu -
    moglam tylko siedziec z reka w zwisie (reka musiala byc w polozeniu pionowym)Nie
    pomagaja zadne tabletki ani zastrzyki.Mam pytanie - jakie badania powinnam zrobic?
  • 29.10.08, 18:19
    Witam. Ja miałam USG stawu barkowego, RTG kręgów szyjnych i badania
    krwi pod kątem chorób reumatoidalnych.RTG wykazało małe zwyrodnienia
    (co chyba normalne). Ale to co boli to podobno przykurcze mięśni.
    Jak zaczyna bolec np. z powodu stanu zapalnego to trzymamy ręke
    inaczej, tak aby nie bolało. Mięśnie podobno od razu to wykorzystują
    i robią się przykurcze, które póżniej tak trudno zlikwidować. Ja np
    zauważyłam,że po bardzo gorącej kąpieli w wannie (prysznic za
    krótko) bez propblemu ruszam ręką bez bółu. Ale trwa to kilka
    chwil,do momentu kiedy mięśnie nie wystygną, ponownie sie kurczą i
    wszystko zaczyna się od początku.
    Teraz walcze z tym masażami i umiarkowaną gimnastyka tzn taką aby
    jak zaczyna boleć chwile potrzymać jeszcze rękę w tej pozycji i
    zwolnic napięcie.
    Cwicze z kijkiem
    1)podnosząc go obórącz do góry przed sobą (ile można troche zdrowa
    reka ciągnie chorą))
    2)trzymam kij w obu rekach wyciągniętych przed sobę równolegle do
    podłogi (ważne łokcie prosto ) i przekręcam kij do pionu. Muszę
    wtedy skrecic ręce co tez powoduje lekki ból. ale chwilę wytrzymuje
    i poziom.
    3) na bloczku mam sznurek i próbuje podnieść rece w bok. Wtedy ta
    zdrowa tez ciącnie chorą.
    Bardzo ważna rzecz abys pilnowałą ŁOPATKI. Ja porzednio pracowałam
    łopatka bo tak było łatwiej , ni ebolało. i póżniej miesiące
    trwałozenim oduczyłam się ją wykorzystywać. Najlepiej stań w lustrze
    i sięgnij po coś raz jedną i raz drugą ręką. Sama zauważysz,że ta
    chora broni sie i podnosisz calą łopatke (cały bark) a nie tylko
    reke.
    Oprócz gimnastyki mam masaże manualne . Jutro ide ponownie do
    ortopedy . Napisze co tym razem usłyszałam .
    Pozdrawiam i pytaj jak moge w czymś pomóc.
  • 30.10.08, 21:06
    witam po raz kolejny! chciałam podziękować wszystkim za cenne rady i wskazówki.
    Atta historia Twojej choroby jest bardzo podobna do mojej, dlatego też
    chciałabym się Ciebie poradzić w paru kwestiach. Po pierwsze szukam bardzo
    dobrego specjalisty, ktory mogłby mi pomóc, jeśli uważasz ze Twój lekarz jest
    godny zaufania prosze daj mi namiary. Wydaje mi się, że stan mojej choroby jest
    bardzo zaawansowany, gdyż bolą mnie już obie ręce, dlatego bardzo martwię się,
    iż w moim przypadku rehabilitacja nie wystarczy. Jak uważasz? Może niepotrzebnie
    się martwie. A i jeszcze jedno czy Twój lekarz mówił Ci czy ta choroba może być
    dziedziczna. Pytam gdyż moja siotra też cierpi na bóle stawów barkowych. Z góry
    dziekuję za odpowiedź
  • 28.10.08, 21:14
    Jest taka dieta, ktora pomaga w przewleklych bolach:
    rezygnacja z wszelkich ziaren i maki z wyjatkiem pelnego brazowego ryzu
    rezygnacja ze slodkich owocow
    dopuszczalne owoce to tylko avocado, orzech kokosowy, jezyny, jagody, czeresnie
    i wisnie, zurawiny i maliny, warzywa bez ograniczen zwlaszcza te zielone.
    Orzechy: migdaly, nasiona sosny, orzech wloski
    proteiny z jaj i ryb

    Powinno ci przyniesc ulge bez wzgledu na to jak jest przyczyna bolu.
  • 30.10.08, 14:48
    Atta dziekuje za bardzo cenne wskazowki!Na razie nie mam pytan,troche czytam o
    chorobach barku.Znalazlam ciekawa stronke z opisem poszczegolnych chorob
    barku,moze przyda sie komus:

    www.sport-klinika.pl/informator.php?page=staw_barkowy
    ponizej - zespol stozka rotatorow,bark zamrozony,niestabilnosc stawu barkowego i
    inne.Serdecznie pozdrawiam.
  • 30.10.08, 14:39
    tez cierpie od dwoch lat na bole stawow barkowych, dopiero niedawno zaczelam
    chodzic na masaze, bo wczesniej po porstu nie było mnie na nie stac :/ do tej
    pory lekarze probowali mnie leczyc roznymi metodami, lacznie naswietlaniem na
    które czekalam na kase chorych prawie pol roku, a przy ktorym okropnie mnie
    poparzono ;/ to podobno wina mojej za cienkiej skóry :/ teraz jest już lepiej,
    chociaz czasem tak boli, ze nie mogę wytrzymac, musze wziac ze trzy, cztery
    ibupromy, dopiero mi troche przechodzi
  • 30.10.08, 15:25
    Dziewczyno po co się faszerować tyloma tabletkami. Zdrowie masz tylko jedno i
    naprawdę warto w nie inwestować. Po pierwsze zamiast brać 4 ibupromy poproś
    lekarza żeby przepisał Ci coś silniejszego, np. refastin, pewnie jedna będzie Ci
    wystarczać. Do tego coś osłonowego na żołądek, bo pewnie już masz zniszczony. A
    po drugie przecież na masaże można chodzić na kasę chorych, więc nie rozumiem
    dlaczego męczyłaś się przez dwa lata "bo nie było Cię stać"...
  • 30.10.08, 15:33
    u nas nie ma dobrego lekarza masazysty to nie moglam chodzic :/ ten co jest to
    juz niejednemu zaszkodzil zamiast pomoc. a zeby gdzies jezdzic do kogos dalej to
    tez niestety trzeba miec kase, tak wiec cierpialam nie interesujac za bardzo
    nikogo ;/
  • 30.10.08, 22:33
    Anijelka " poproś lekarza żeby przepisał Ci coś silniejszego, np. refastin,
    pewnie jedna będzie Ci wystarczać"

    Na mnie nie dzialaja zadne leki.Probowalam Diclofenac,Myolastan,Nimesil,Celebrex
    i kilka innych - bez zadnego skutku,bol nawet sie nie zmniejszyl, za to bylo
    mnostwo objawow ubocznych zawroty glowy,sztywnienie i bol miesni..nie da sie
    opisac.Wie ktos czemu mi nie pomagaja?
  • 31.10.08, 07:50
    mel.la, iwna25 po opisie objawów i zachowaniu lekarzy można podejrzewać, że
    problem to zespół przeciążeniowy często mający swoją pierwotną przyczynę w
    kręgosłupie szyjno-piersiowym. Leki przeciwzapalne pomogą niewiele, bo ból (do
    czasu) nie ma podłoża zapalnego. Poza tym znacznie lepsze efekty dają proste
    ćwiczenia nauczone przez kogoś kompetentnego. Powtarzam, że mało który lekarz ma
    pojęcie o skutecznym leczeniu tego typu zespołów.
    Leczenie operacyjne jest konieczne dopiero po latach nie zaniedbań (czyli
    przyjmowania tabletek itp).
    Zespoły przeciążeniowe nie są uważane za dziedziczne. Ich popularność jest
    spowodowana przez zmiany naszego stylu życia.
    Pozwolę sobie na stwierdzenie, że jestem zażenowany poziomem niektórych rad i
    wypowiedzi. Czytając je osoba posiadająca wiedzę na ten temat traci chęć do
    pomocy. Nie rozumiem, po co ktoś nie mający pojęcia na dany temat w ogóle
    wypowiada się?
  • 30.10.08, 15:56
    Kobieto opanuj się!! Jak to masz za cienką skórę?? Lekarze Ci tak
    powiedzieli???? Poparzenie przy naświetlaniu niestety się zdarza i to
    najczęściej jako wynik karygodnej pomyłki lekarskiej! Albo zbyt duża dawka, albo
    za długi czas naświetlania. Za taki błąd z pewnością musieliby Ci zapłacić
    niemałe odszkodowanie, dlatego taki kit Ci wcisnęli!
  • 30.10.08, 16:21
    i to odszkodowanie by ci prawie na masażystę starczyło hehe
  • 30.10.08, 16:53
    To jest okropne, że przez niekompetencję lekarzy ktoś musi tak cierpieć. Dlatego
    ja trzymam się jak najdalej od lekarzy, jak już muszę to przeważnie wiem po co
    idę, proszę o przepisanie konkretnych leków i dalej radzę sobie sama.
  • 31.10.08, 21:50
    Witam wszystkich
    Bardzo sie ciesze ze nareszcie spotkalam ludzi z tym samym
    problemem.U mnie zaczelo sie rok temu i do tej pory bez
    pomocy lekarzy ratuje sie sama,a zaliczylam ich
    sporo.Najpierw bolaly mnie rece ogolnie,
    nagrzewalam ,pomagalo.Od stycznia nie moglam podniesc reki,przy
    probie podniesienia rwacy bol miedzy ramieniem a
    lokciem.Nie moglam usnoc bo karzda pozycja rak byla
    zla.Dostalam proszki przeciw bolowe ,po nich czulam sie
    wspaniale ,ale reki nie podnosilam.Chodzilam do fizjoterapeuty
    ale to bylo szkoda czasu.Pod prysznicem z goraca woda
    swobodnie podnosze reke ,ale tak jak jedna z nas czuje
    jakby cos przeskakiwalo w obojczyku czy w stawie.W pozycji
    lezacej na plecach swobodnie podnosze reke i swobodnie robie
    orla.Wiele problemow z podstawowymi czynnosciami jak zdejmowanie
    ciasnej bluzki czy robieniem fryzury gdzie trzeba podniesc
    rece.Postanowilam pojechac do senatorium ,nie wierzylam w
    poprawe ale chyba troche pomoglo,przez 2 tygodnie kapiele
    solankowe ,siarkowe i klasyczne masarze i inne.Gdy mnie ramie
    boli przyklejam plastry nagrzewajace zawsze mi pomagaja,jak do
    tej pory ratuje sie sama .Od kilku miesiecy buszuje po
    internecie na jednym z forum pod tytulem''Zapytaj
    Fizjoterapelte''dostalam namiaty do fizjoterapelty terapia
    manualna on jest z Wroclawia ,jesli chcecie podam telefon i
    Emaila,zkontaktowalam sie tez z ortopeda przez internet ktory
    mi dal rady i wskazowki.W poniedzialek to znaczy 3 listopada
    ide do nastepnego lekarza .
    Chcialabym z Wami utrzymac kontakt ,bedziemy sobie wspolnie
    przekazywac doswiadczenia.
    Pozdrawiam Jola
  • 31.10.08, 23:02
    Witaj w klubie Jola:-)Mnie juz zaczyna niestety drugi bark bolec.Wczesniej chyba
    nie zwracalam na to uwagi,bo ten bol to pestka w porownaniu z lewym barkiem a
    jestem leworeczna.Najwiekszy problem sprawia mi sciagniecie bluzki przez glowe(a
    tylko takie mam) i umycie plecow - nawet szczotka na kiju!:-(Stanik obracam
    zapieciem do przodu przy nakladaniu a jak sciagam - najpierw zdejmuje ramiaczka
    i potem obracam zapieciem do przodu - do tylu nie dostaje reka.Teraz pamietam,ze
    mowilam o tym lekarzowi juz kupe lat temu ale zignorowal mnie a to chyba juz byl
    sygnal,ze cos sie dzieje.
  • 01.11.08, 10:49
    Witam ponownie.
    U mnie jest doslownio to samo zdejmowanie bluzki i
    stanika.Ostatnio jest troche lepiej ale doszedl nowy problem,u
    mnie tez jest z lewa reka i jak podnosze reke to tak jakby
    igla mi wchodzila w szyje.
    pozdrawiam jola
  • 01.11.08, 18:09
    Witam serdecznie.To mamy juz duże kółko:)) ja 30.10 Byłam u lekarza
    rehablilitanta, dowiedziałam sie,że te dolegliwości mogą byc
    genetyczne:)) i niewiadomo co jest tego przyczyną. Ale p. doktor
    byla na tyle rozs adna,że powiedział szczerze, tylko ćwiczenia mogą
    temu zaradzic. Leki przeciwbólowe(Olfen, Nimesl)powodowały u mnie
    tak jak wyzej opisywaliscie tylko skutki uboczne. Teraz biore
    Febrofen(bez skutków ubocznych widocznych od razu ale tez bez
    poprawy).Co p. doktor zalecila?No wlasnie cwiczenia,masaze i
    Naklofen do jonoferezy(porzednio tez mialam)ale....na ten rok juz
    limit NFZsie wyczerpał i.....zdecydowałam sie na mazaze prywatnie a
    zreszta czekam:))do Nowego Roku.
    Wykonuje oczywiscie cwiczenia o ktorych pisalam wczesniej (znam je z
    poprzedniej rehabilitacji z CKiR w Konstancinie) Mysle,ze tam tez sa
    najlepsi terapeuci ale... trzeba tam dojechac.W W-wie korzystałm
    tez z bardzo dobrej przychodni na ul. Sieleckie(tam był ten
    pierwszy terapeuta który mi bardzo pomógł)I z CKiR (ich filia na KEN.
    Mnie najwiekszy bol sprawia ruch reki do tyłu.Z bluzkami przez glowe
    masażysta juz sobie poradził:)) pozdrwiam
  • 01.11.08, 18:56
    Attta cyt."Naklofen do jonoferezy"

    No wlasnie...co to znaczy bo ja nie tutejsza :-) Pozdrawiam.
  • 02.11.08, 18:33
    Przepraszam za literówki w poprzednim poście. Pisałam z klawiatury
    francuskiej:).
    Naklofen to zastrzyki domięśniowe, ja mam je przepisane ale podają
    mi je zwilżając nimi bandaze i przykładając elektrody czyli tzw.
    jonoforeza.
    Pozdrawiam
  • 04.11.08, 08:20
    Przyczyna moze tkwic w kregoslupie szyjnym .Najlepiej- rtg
    szyjnego i jeszcze mozna zrobic emg rak ,aby zaczac
    wlasciwe leczenie
  • 04.11.08, 15:04
    lekarz bez konkretnych badań przepisał Ci serię zastrzyków i leki? Powinnaś do
    niego wrócić, może rtg coś wykaże no bo skoro najpierw bolała Cię jedna ręka, a
    teraz już dwie to znaczy, że leczenie było nieskuteczne..
  • 04.11.08, 15:09
    Jakiś czas temu miałam nadwyrężony kark i w ogóle nie mogłam ruszać głową.
    Lekarz w pierwszej kolejności kazał wcierać maści rozgrzewające i dodatkowo
    zażywać przeciwbólowiec – refastin. Z tym że mi to potrwało około tygodnia i ból
    minął. W Twoim przypadku myślę, że konsultacja będzie jeszcze wskazana.
  • 04.11.08, 15:12
    A czasem nie pomyślałaś, ze mozeto być zapalenie albo zwyrodnienia stawow, a nie
    tylko ich przeciążenie. To istotne jak dlugo masz te dolegliwości bo nie piszesz
    dokladnie.
  • 04.11.08, 15:19
    No nie wiem czy masażysta w takiej sytuacji jest wskazany. Rzeczywiście wygląda
    to na coś poważniejszego aniżeli tylko zwykłe nadciągnięcie. Radzę Ci abyś na
    wstępie poradziła się lekarza czy można to rozegrać rehabilitacją ruchową.
  • 04.11.08, 15:40
    ja to nie skupiałabym się tylko na barkach, bo to może być jakiś ból
    promieniujący od kręgosłupa - może dysk a może i co innego chrupnęło – zrób
    sobie prześwietlenie. Pozdrawiam:)
  • 04.11.08, 17:35
    cccykoria napisala o kregoslupie szyjnym jako przyczynie bolu stawow
    i tu akurat bym sie zgodzila, aczkolwiek tyle przyczyn ile chorych.
    Moj maz cierpi od lat na bole stawow i kregoslupa tyle, ze nigdy nie
    narzekal na odcinek szyjny. Robil wszelkie mozliwe badania, mial
    rehabilitacje i wszystko pomoglo na krotko.
    Jeden z lekarzy po obejrzeniu zdjec zalecil wykonanie rtg kregoslupa
    szyjnego i okazalo sie, ze tu wlasnie tkwi caly problem, mimo ze w
    tym odcinku maz nigdy nie odczuwal zadnych dolegliwosci. Sprawa jest
    jednak na tyle powazna, ze byc moze by przywrocic sprawnosc barkow i
    ruchliowsc stawow oraz zminimalizowac bol trzeba bedzie zdecydowac
    sie na operacje, ale to ostatecznosc. Na razie stosuje dorazna,
    czyli zero dzwigania czy ciezkich prac fizycznych, odpowiednie
    ulozenie ciala przy wszelkiego rodzaju ruchach, no i oczywiscie
    cieplo, ktore przynosi ulge.
    Kilka miesiecy temu dostal w jeden bark, ten gorszy, zastrzyk ze
    sterydow, ktory mu bardzo pomogl, ale..na krotko.
    Myslimy o powtorzeniu zastrzyku, poniewaz lekarz powiedzial, ze
    mozna go podac ponownie po 6 miesiacach. Oczywiscie na 6 miesiecy
    nie starczyl, ale jakos chyba wytrzyma, bo bol jest szczegolnie w
    okresie zmiany pogody, niesamowicie uciazliwy.
    Ciekawa jestem, czy ktos z Panstwa ma doswiadczenia z podobnym
    zastrzykiem, mam na mysli sterydy, i jak oceniacie jego dzialanie?
  • 05.11.08, 09:23
    Blokade mialam raz nic nie pomoglo.Mam tak duze
    zmiany ,ze juz zdecydowalam sie na operacje ,ale
    neurochirurg uznal ,ze mam "stare" MR z 2004 r
    Rozmawiajac z ludzmi po operacji szyjnego ,jedni mieli
    spokoj rok i troche dluzej i problem wracal -wiec trzeba
    meczyc sie dalej.
    Autorka watku jest leczona w ciemno ,malo podaje danym
    dotyczacych bolu -pisze ze boli bark ,przyczyn moze byc
    wiele ,ja zasugerowalam jedna z nich.
    Lekarz zaczym zacznie leczyc ,powinin znalesc zrodlo
    bolu ,ale tak jest ,ze nie robia tego ,leczac w ciemno -
    potem dochodzi do takich zmian ,ktore nie mozna juz odwrocic.
  • 10.11.08, 19:28
    Witam. Podnoszę nasz wątek.
  • 10.11.08, 23:37
    Witam rowniez.No to sie zalatwilam na amen.Musialam wymyc okna i wyprac
    firany,powiesic.Boli mnie szyja z boku,ciagnie do klatki piersiowej a przy nawet
    powolnym ruchu ramieniem slychac jak tam wszystko trzeszczy i przeskakuje,jest
    to bardzo bolesne.W piatek wieczorem ide do fizjoterapeuty po raz pierwszy(z tym
    problemem).Pozdrawiam serdecznie.
  • 11.11.08, 16:00
    Mel.la nie żartuj. Po co ci czyste okna jak nie masz sie sily z nich
    cieszyc. Na drugi raz pytaj nas czy wolno ci cos robic:). Napisz co
    powiedział fizjoterapeuta,
    pozdrawiam pa
  • 14.11.08, 21:24
    Atta wiem,ale nierealne i wkrotce czeka mnie malowanie.Dzis bylam u fizjo.Na
    poczatek mam 2 cwiczenia.Pierwsze - stoje,rece w dole,laczeje i podnosze obie
    razem do gory jak najwyzej moge i opuszczam.A drugie - pochylam sie lekko,reka
    wisi pionowo i zataczam nia kregi.Terapeutka wymasowala mi to bolace miejsce -
    sam czubek ramienia,mowila ze w celu pobudzenia krazenia.No i wyglada na to,ze
    jest tak jak mowisz Atta,te wszystkie miesnie bola- szyja i nad piersiami to
    musza byc przykurcze.Ale samo ramie to oprocz tego mnie boli.Terapeutka byla
    zdziwiona,ze jestem leworeczna(lewe ramie mnie boli) a miesnie prawej reki sa
    bardziej rozwiniete.Czy ktoras z Was miala podobnie?Jesli tak,to jak to
    wytlumaczyc?Pozdrawiam.
  • 15.11.08, 16:08
    Mel.la jak bolał mnie lewy bark i lewa reka to własnie ona byla
    mniej umieśniona i mniejsza (jestem praworeczna, póżniej wróciło
    wszystko do normy )Teraz przy bólu ręki i barku prawego, prawa ręka
    jest mniejsza:) Moja terapeutka mówi,ze nieużywane mięśnie bardzo
    szybko zanikają i przy bólu oszczędzam ręke i tak właśnie się dzieje.
    Ale Mel.la z tą pracą to bardzo uważaj.Pozdrawiam
  • 19.11.08, 23:14
    Witam ponownie.
    Napisze wam co stosuje.Czytając forum jestem wdzięczna za każdą
    informacje, ale wiem,że sa i tacy "czepliwi"więc do tych nie pisze,
    i prosze nie piszcie,że Tombak to ......
    Otóż za radą zawarta w ksiązce Tombaka zrobiłam miksture:) 5-6
    strączków papryki czuszki przepuściłam przez maszynke do mięsa(razem
    z ziarenkami) i zalałam 0,5 l. spirytusu.Stało to 10 dni i teraz
    robie z tego kompresy na bark i ramie. Te kompresy BARDZO
    rozgrzewają. Jesli ktoś ma wrażliwą skóre to trzeba uważac, bo po
    takim kompresie może byc silne zaczerwienienie.Efektem jest
    zdecydowanie mniejszy ból i większa ruchomośc ręki.
    Kompres trzymam do czasu kiedy czuje pieczenie ok. 3-4 godzin.
    Pozdrawiam
  • 20.11.08, 08:41
    Atta moja mama (67lat) ma duzo ksiazek Tombaka,czesto stosuje rozne kuracje
    oczyszczajace,o tych okladach nie slyszalam ale wierze,ze sa skuteczne.Zeby nie
    popalic skory moze najpioerw natlusc czyms reke(pamietam,ze tak sie robilo
    niemowlakom,tylko nie pamietam czym sie smarowalo - oliwa?)Ja mam jutro nastepna
    fizjoterapie.Pozdrawiam.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.