bóle stawow barkowych Dodaj do ulubionych

  • 26.10.08, 22:39
    Witam! Od pewnego czasu mam okropne bóle stawów barkowych. Czasami wykonanie
    prostych codziennych czynności sprawia mi ból(szczególnie podczas podnoszenia
    i odwodzenia rąk) np. podniesienie kubka z kawą, zapięcie stanika, czesanie
    włosów.Pod koniec dnia czuję pulsowanie barków i jakby żar wewnątrz.
    Zauważyłam iż ból nasila się w nocy, bardzo często wybudza mnie ze snu. Byłam
    już u lekarza reumatologa, stwierdził przeciążenie stawów barkowych, jednakże
    po wybraniu serii zastrzyków i leków nic nie pomogło, a wręcz przeciwnie stan
    się pogorszył. Jeśli ktoś miał podobny przypadek lub wie gdzie mogę sie udać
    po pomoc bardzo proszę o radę. Z góry dziękuję
    • > się pogorszył. Jeśli ktoś miał podobny przypadek lub wie gdzie mogę sie udać
      > po pomoc bardzo proszę o radę.
      Do kogoś kto zna się na biomechanice, kto ma podyplomowe szkolenia i
      doświadczenia z zakresu nowoczesnych metod leczenia dolegliwości układu ruchu.
      Najczęściej są to fizjoterapeuci, rzadko lekarze.
      • Mam to samo tylko ze z lewym barkiem.Zadne leki nie pomagaja.W pozycji lezacej
        na wznak rwalo mnie tak,ze nad piersia powyskakiwaly mi guzy.Jedyna moja
        nadzieja w fizjoterapii.
      • kradam napisał
        > Do kogoś kto zna się na biomechanice, kto ma podyplomowe szkolenia
        i
        > doświadczenia z zakresu nowoczesnych metod leczenia dolegliwości
        układu ruchu.
        > Najczęściej są to fizjoterapeuci, rzadko lekarze.
        Gorąco popieram- i polecam sprawdzenie na liście certyfikowanych
        terapeutów manualnych www.terapiamanualna.net.pl
        • > Gorąco popieram- i polecam sprawdzenie na liście certyfikowanych
          > terapeutów manualnych www.terapiamanualna.net.pl
          Ale po co? Przecież mamy już dietę cud, pojawiły się ćwiczenia. Wiemy już jakie
          badania obrazowe trzeba zrobić. O diagnozie co prawda nie słychać, ale chyba nie
          potrzebna?
          :-)
          • <> Gorąco popieram- i polecam sprawdzenie na liście certyfikowanych
            > terapeutów manualnych www.terapiamanualna.net.pl
            Ale po co? Przecież mamy już dietę cud, pojawiły się ćwiczenia. Wiemy już jakie
            badania obrazowe trzeba zrobić. O diagnozie co prawda nie słychać, ale chyba nie
            potrzebna? >

            Baaaardzo smieszne, baaaaardzo!

            A nie przyszlo ci do glowy (chyba nie- przypuszczam), ze wiekszosc pytajacych
            juz byla u roznych lekarzy i nie znalazla tam ani pomocy ani zrozumienia?
            • Właśnie:) Czytanie za zrosumieniem nie jest sprawą powszechną:)
              Nikt z nas tu nie udziela porad udając lekarza tylko pisze o swoich
              doświadczeniach. Ja byłam (co można wyczytac z moich postów ) u
              wielu lekarzy:( .Pierwszemu zawdzięczam dwuletnią rehabilitacje i
              ogromny ból.Pierwszy terapeuta od razu mówił,że te zalecone
              ćwiczenia według niego, nie powinny byc stosowane przy takich
              objawach. Odesłał mnie do lekarza, który ....jednak je zalecił.Po 2
              dniach rekę mi unieruchomiło.
              Więc jesli ktos nie chce to niech nie korzysta naszych
              informacji.Ale osoby które cierpią szukaja różnych sposobów ulżenia
              bólu.
              Ja teraz (ból juz drugiej ręki) jestem mądrzejsza o tamte
              doświadczenia i wiem co mi pomagało a co szkodziło i tylko tym się
              dziele
              Jeżeli Artur 373 pisze o diecie to tez zapewne kidyś ją stosował i
              mu pomogła. Więc ....o co chodzi? Nie utrudniajmy sobie życia.
              trochę wyrozumiałości i życzliwości proponuje.
              Pozdrawiam .
              • >.Pierwszy terapeuta od razu mówił,że te zalecone
                > ćwiczenia według niego, nie powinny byc stosowane przy takich
                > objawach. Odesłał mnie do lekarza, który ....jednak je zalecił.Po 2
                > dniach rekę mi unieruchomiło.

                Kradam pisał, że większość lekarzy nie ma pojęcia o biomechanice. I z moich
                obserwacji ma całkowitą rację...

                Mam jakie takie pojęcie o leczeniu skoliozy. I widzę jak kolosalne zmiany w jej
                rehabilitacji nastąpiły - właśnie dzięki znajomości biomechaniki i nowoczesnych
                metod terapii i diagnostyki układu ruchu.
                Nie wszyscy mają odpowiednią wiedzę, niektórzy nawet za bardzo nie zauważyli że
                coś się zmieniło... Nie spotkałam jeszcze lekarza, który mógłby z sensem
                doradzić ćwiczenia. Choć bywam już u takich, którzy wskazują jedną z właściwych
                metod :) I słyszałam o takich, którzy mają nowoczesną wiedzę.

                Lekarz jest potrzebny do diagnostyki (może np. zrobić USG), wykluczenia lub
                leczenia chorób współistniejących (typu reumatyzm). Może przypisać leki. No i
                oczywiście lekarz-specjalista jest potrzebny, gdy wymagany jest zabieg...

                Terapię (jeśli stwierdzono zaburzenia natury mechanicznej) prowadzi dobrze
                wykształcony fizjoterapeuta - ale nie każdy. I naprawdę warto przejechać się do
                innego miasta. Ja kiedyś jeździłam prawie 200km i nie żałuję - bo otworzyły mi
                się oczy i zobaczyłam, czego mogę oczekiwać od fizjoterapeuty :)

                Podano już namiary na stronę, gdzie można znaleźć certyfikowanych terapeutów
                jednej z metod. Być może inne też byłyby dobre - nie wiem. Może mulligan? (też
                jest strona z certyfikowanymi terapeutami). Poza tym można wykorzystać wywiad
                środowiskowy. Znajoma dzwoniła do firmy prowadzącej specjalistyczne szkolenia i
                pytała o polecanych terapeutów itp.

                Jeśli tylko są możliwości finansowe - warto pójść prywatną ścieżką. Jeśli nie,
                to z tego co wiem, na NFZ też pracują świetni specjaliści, więc warto zapisać
                się do dalszej przychodni i trochę poczekać.

                Pozdrawiam
                Jola
            • artur737 >A nie przyszlo ci do glowy (chyba nie- przypuszczam), ze wiekszosc
              pytajacych
              juz byla u roznych lekarzy i nie znalazla tam ani pomocy ani zrozumienia? <

              I wtedy pojawia sie wszystkowiedzacy Artur,ktory nie jest lekarzem ale walczy z
              niewiedza lekarzy.Artur gratuluje wyobrazni i pomyslowosci.Tobie to bez studiow
              powinni dac tytul profesora nauk medycznych:)

              • lidia_0 napisała:
                <I wtedy pojawia sie wszystkowiedzacy Artur,ktory nie jest lekarzem ale walczy z
                niewiedza lekarzy.Artur gratuluje wyobrazni i pomyslowosci.Tobie to bez studiow
                powinni dac tytul profesora nauk :) >

                Wg mnie z kolei to Artur jest calkiem dobry w te klocki i moze zamiast sie
                buntowac to poczytaj go i sprobuj sie czegos nauczyc.
                Pozdr :)
    • Niestety, nie mam dla Ciebie dobrych wieści:(ze swojego
      doświadczenia.
      oto link mojej historii
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=24048906&a=24087552
      dodam tylko,że rzeczywiscie trwało to dwa lata :)Ciągła
      rehabilitacja :3 tygodnie ehabilitacji 2 tygodnie przerwa, 3
      rehabilitacja 2 przerwa itd.
      Sprawności pełnej nie ma(Ale prawie) bólu tez nie.
      Teraz za to odzywa sie analogicznie z bólem druga ręka:(. Nauczona
      doświadczeniem podjęłam szybko walke i powiem ci ,że jedynie
      ćwiczenia i mazaże przynosza jakiś skutek. Tylko z ćwiczeniami
      uważaj aby nie pogorszyc stnu. Trzeba po prostu miec dobrego
      rehabilitanta. Jesli masz jeszcze jaies pytania chetnie odpowiem.
      pozdrawiam i głowa do góry, bo to te bóle sa podobno od kregów
      szyjnych:)
      • Atta czytalam Twoj watek,chcialam go odswiezyc ale juz nie dalo rady.Bol czuje
        przy podnoszeniu reki i odwodzeniu,tez slysze jak w stawie cos przeskakuje.To
        trwa juz chyba ponad 2 lata.Latem mialam straszna rwe,nie moglam lezec nawet na
        wznak - tak bolalo i wychodzily guzy na piersi.Nie moglam spac nawet na fotelu -
        moglam tylko siedziec z reka w zwisie (reka musiala byc w polozeniu pionowym)Nie
        pomagaja zadne tabletki ani zastrzyki.Mam pytanie - jakie badania powinnam zrobic?
        • Witam. Ja miałam USG stawu barkowego, RTG kręgów szyjnych i badania
          krwi pod kątem chorób reumatoidalnych.RTG wykazało małe zwyrodnienia
          (co chyba normalne). Ale to co boli to podobno przykurcze mięśni.
          Jak zaczyna bolec np. z powodu stanu zapalnego to trzymamy ręke
          inaczej, tak aby nie bolało. Mięśnie podobno od razu to wykorzystują
          i robią się przykurcze, które póżniej tak trudno zlikwidować. Ja np
          zauważyłam,że po bardzo gorącej kąpieli w wannie (prysznic za
          krótko) bez propblemu ruszam ręką bez bółu. Ale trwa to kilka
          chwil,do momentu kiedy mięśnie nie wystygną, ponownie sie kurczą i
          wszystko zaczyna się od początku.
          Teraz walcze z tym masażami i umiarkowaną gimnastyka tzn taką aby
          jak zaczyna boleć chwile potrzymać jeszcze rękę w tej pozycji i
          zwolnic napięcie.
          Cwicze z kijkiem
          1)podnosząc go obórącz do góry przed sobą (ile można troche zdrowa
          reka ciągnie chorą))
          2)trzymam kij w obu rekach wyciągniętych przed sobę równolegle do
          podłogi (ważne łokcie prosto ) i przekręcam kij do pionu. Muszę
          wtedy skrecic ręce co tez powoduje lekki ból. ale chwilę wytrzymuje
          i poziom.
          3) na bloczku mam sznurek i próbuje podnieść rece w bok. Wtedy ta
          zdrowa tez ciącnie chorą.
          Bardzo ważna rzecz abys pilnowałą ŁOPATKI. Ja porzednio pracowałam
          łopatka bo tak było łatwiej , ni ebolało. i póżniej miesiące
          trwałozenim oduczyłam się ją wykorzystywać. Najlepiej stań w lustrze
          i sięgnij po coś raz jedną i raz drugą ręką. Sama zauważysz,że ta
          chora broni sie i podnosisz calą łopatke (cały bark) a nie tylko
          reke.
          Oprócz gimnastyki mam masaże manualne . Jutro ide ponownie do
          ortopedy . Napisze co tym razem usłyszałam .
          Pozdrawiam i pytaj jak moge w czymś pomóc.
          • witam po raz kolejny! chciałam podziękować wszystkim za cenne rady i wskazówki.
            Atta historia Twojej choroby jest bardzo podobna do mojej, dlatego też
            chciałabym się Ciebie poradzić w paru kwestiach. Po pierwsze szukam bardzo
            dobrego specjalisty, ktory mogłby mi pomóc, jeśli uważasz ze Twój lekarz jest
            godny zaufania prosze daj mi namiary. Wydaje mi się, że stan mojej choroby jest
            bardzo zaawansowany, gdyż bolą mnie już obie ręce, dlatego bardzo martwię się,
            iż w moim przypadku rehabilitacja nie wystarczy. Jak uważasz? Może niepotrzebnie
            się martwie. A i jeszcze jedno czy Twój lekarz mówił Ci czy ta choroba może być
            dziedziczna. Pytam gdyż moja siotra też cierpi na bóle stawów barkowych. Z góry
            dziekuję za odpowiedź
    • Jest taka dieta, ktora pomaga w przewleklych bolach:
      rezygnacja z wszelkich ziaren i maki z wyjatkiem pelnego brazowego ryzu
      rezygnacja ze slodkich owocow
      dopuszczalne owoce to tylko avocado, orzech kokosowy, jezyny, jagody, czeresnie
      i wisnie, zurawiny i maliny, warzywa bez ograniczen zwlaszcza te zielone.
      Orzechy: migdaly, nasiona sosny, orzech wloski
      proteiny z jaj i ryb

      Powinno ci przyniesc ulge bez wzgledu na to jak jest przyczyna bolu.
    • tez cierpie od dwoch lat na bole stawow barkowych, dopiero niedawno zaczelam
      chodzic na masaze, bo wczesniej po porstu nie było mnie na nie stac :/ do tej
      pory lekarze probowali mnie leczyc roznymi metodami, lacznie naswietlaniem na
      które czekalam na kase chorych prawie pol roku, a przy ktorym okropnie mnie
      poparzono ;/ to podobno wina mojej za cienkiej skóry :/ teraz jest już lepiej,
      chociaz czasem tak boli, ze nie mogę wytrzymac, musze wziac ze trzy, cztery
      ibupromy, dopiero mi troche przechodzi
      • Dziewczyno po co się faszerować tyloma tabletkami. Zdrowie masz tylko jedno i
        naprawdę warto w nie inwestować. Po pierwsze zamiast brać 4 ibupromy poproś
        lekarza żeby przepisał Ci coś silniejszego, np. refastin, pewnie jedna będzie Ci
        wystarczać. Do tego coś osłonowego na żołądek, bo pewnie już masz zniszczony. A
        po drugie przecież na masaże można chodzić na kasę chorych, więc nie rozumiem
        dlaczego męczyłaś się przez dwa lata "bo nie było Cię stać"...
        • u nas nie ma dobrego lekarza masazysty to nie moglam chodzic :/ ten co jest to
          juz niejednemu zaszkodzil zamiast pomoc. a zeby gdzies jezdzic do kogos dalej to
          tez niestety trzeba miec kase, tak wiec cierpialam nie interesujac za bardzo
          nikogo ;/
        • Anijelka " poproś lekarza żeby przepisał Ci coś silniejszego, np. refastin,
          pewnie jedna będzie Ci wystarczać"

          Na mnie nie dzialaja zadne leki.Probowalam Diclofenac,Myolastan,Nimesil,Celebrex
          i kilka innych - bez zadnego skutku,bol nawet sie nie zmniejszyl, za to bylo
          mnostwo objawow ubocznych zawroty glowy,sztywnienie i bol miesni..nie da sie
          opisac.Wie ktos czemu mi nie pomagaja?
          • mel.la, iwna25 po opisie objawów i zachowaniu lekarzy można podejrzewać, że
            problem to zespół przeciążeniowy często mający swoją pierwotną przyczynę w
            kręgosłupie szyjno-piersiowym. Leki przeciwzapalne pomogą niewiele, bo ból (do
            czasu) nie ma podłoża zapalnego. Poza tym znacznie lepsze efekty dają proste
            ćwiczenia nauczone przez kogoś kompetentnego. Powtarzam, że mało który lekarz ma
            pojęcie o skutecznym leczeniu tego typu zespołów.
            Leczenie operacyjne jest konieczne dopiero po latach nie zaniedbań (czyli
            przyjmowania tabletek itp).
            Zespoły przeciążeniowe nie są uważane za dziedziczne. Ich popularność jest
            spowodowana przez zmiany naszego stylu życia.
            Pozwolę sobie na stwierdzenie, że jestem zażenowany poziomem niektórych rad i
            wypowiedzi. Czytając je osoba posiadająca wiedzę na ten temat traci chęć do
            pomocy. Nie rozumiem, po co ktoś nie mający pojęcia na dany temat w ogóle
            wypowiada się?
      • Kobieto opanuj się!! Jak to masz za cienką skórę?? Lekarze Ci tak
        powiedzieli???? Poparzenie przy naświetlaniu niestety się zdarza i to
        najczęściej jako wynik karygodnej pomyłki lekarskiej! Albo zbyt duża dawka, albo
        za długi czas naświetlania. Za taki błąd z pewnością musieliby Ci zapłacić
        niemałe odszkodowanie, dlatego taki kit Ci wcisnęli!
    • Witam wszystkich
      Bardzo sie ciesze ze nareszcie spotkalam ludzi z tym samym
      problemem.U mnie zaczelo sie rok temu i do tej pory bez
      pomocy lekarzy ratuje sie sama,a zaliczylam ich
      sporo.Najpierw bolaly mnie rece ogolnie,
      nagrzewalam ,pomagalo.Od stycznia nie moglam podniesc reki,przy
      probie podniesienia rwacy bol miedzy ramieniem a
      lokciem.Nie moglam usnoc bo karzda pozycja rak byla
      zla.Dostalam proszki przeciw bolowe ,po nich czulam sie
      wspaniale ,ale reki nie podnosilam.Chodzilam do fizjoterapeuty
      ale to bylo szkoda czasu.Pod prysznicem z goraca woda
      swobodnie podnosze reke ,ale tak jak jedna z nas czuje
      jakby cos przeskakiwalo w obojczyku czy w stawie.W pozycji
      lezacej na plecach swobodnie podnosze reke i swobodnie robie
      orla.Wiele problemow z podstawowymi czynnosciami jak zdejmowanie
      ciasnej bluzki czy robieniem fryzury gdzie trzeba podniesc
      rece.Postanowilam pojechac do senatorium ,nie wierzylam w
      poprawe ale chyba troche pomoglo,przez 2 tygodnie kapiele
      solankowe ,siarkowe i klasyczne masarze i inne.Gdy mnie ramie
      boli przyklejam plastry nagrzewajace zawsze mi pomagaja,jak do
      tej pory ratuje sie sama .Od kilku miesiecy buszuje po
      internecie na jednym z forum pod tytulem''Zapytaj
      Fizjoterapelte''dostalam namiaty do fizjoterapelty terapia
      manualna on jest z Wroclawia ,jesli chcecie podam telefon i
      Emaila,zkontaktowalam sie tez z ortopeda przez internet ktory
      mi dal rady i wskazowki.W poniedzialek to znaczy 3 listopada
      ide do nastepnego lekarza .
      Chcialabym z Wami utrzymac kontakt ,bedziemy sobie wspolnie
      przekazywac doswiadczenia.
      Pozdrawiam Jola
      • Witaj w klubie Jola:-)Mnie juz zaczyna niestety drugi bark bolec.Wczesniej chyba
        nie zwracalam na to uwagi,bo ten bol to pestka w porownaniu z lewym barkiem a
        jestem leworeczna.Najwiekszy problem sprawia mi sciagniecie bluzki przez glowe(a
        tylko takie mam) i umycie plecow - nawet szczotka na kiju!:-(Stanik obracam
        zapieciem do przodu przy nakladaniu a jak sciagam - najpierw zdejmuje ramiaczka
        i potem obracam zapieciem do przodu - do tylu nie dostaje reka.Teraz pamietam,ze
        mowilam o tym lekarzowi juz kupe lat temu ale zignorowal mnie a to chyba juz byl
        sygnal,ze cos sie dzieje.
    • Witam ponownie.
      U mnie jest doslownio to samo zdejmowanie bluzki i
      stanika.Ostatnio jest troche lepiej ale doszedl nowy problem,u
      mnie tez jest z lewa reka i jak podnosze reke to tak jakby
      igla mi wchodzila w szyje.
      pozdrawiam jola
      • Witam serdecznie.To mamy juz duże kółko:)) ja 30.10 Byłam u lekarza
        rehablilitanta, dowiedziałam sie,że te dolegliwości mogą byc
        genetyczne:)) i niewiadomo co jest tego przyczyną. Ale p. doktor
        byla na tyle rozs adna,że powiedział szczerze, tylko ćwiczenia mogą
        temu zaradzic. Leki przeciwbólowe(Olfen, Nimesl)powodowały u mnie
        tak jak wyzej opisywaliscie tylko skutki uboczne. Teraz biore
        Febrofen(bez skutków ubocznych widocznych od razu ale tez bez
        poprawy).Co p. doktor zalecila?No wlasnie cwiczenia,masaze i
        Naklofen do jonoferezy(porzednio tez mialam)ale....na ten rok juz
        limit NFZsie wyczerpał i.....zdecydowałam sie na mazaze prywatnie a
        zreszta czekam:))do Nowego Roku.
        Wykonuje oczywiscie cwiczenia o ktorych pisalam wczesniej (znam je z
        poprzedniej rehabilitacji z CKiR w Konstancinie) Mysle,ze tam tez sa
        najlepsi terapeuci ale... trzeba tam dojechac.W W-wie korzystałm
        tez z bardzo dobrej przychodni na ul. Sieleckie(tam był ten
        pierwszy terapeuta który mi bardzo pomógł)I z CKiR (ich filia na KEN.
        Mnie najwiekszy bol sprawia ruch reki do tyłu.Z bluzkami przez glowe
        masażysta juz sobie poradził:)) pozdrwiam
    • lekarz bez konkretnych badań przepisał Ci serię zastrzyków i leki? Powinnaś do
      niego wrócić, może rtg coś wykaże no bo skoro najpierw bolała Cię jedna ręka, a
      teraz już dwie to znaczy, że leczenie było nieskuteczne..
    • Jakiś czas temu miałam nadwyrężony kark i w ogóle nie mogłam ruszać głową.
      Lekarz w pierwszej kolejności kazał wcierać maści rozgrzewające i dodatkowo
      zażywać przeciwbólowiec – refastin. Z tym że mi to potrwało około tygodnia i ból
      minął. W Twoim przypadku myślę, że konsultacja będzie jeszcze wskazana.
    • A czasem nie pomyślałaś, ze mozeto być zapalenie albo zwyrodnienia stawow, a nie
      tylko ich przeciążenie. To istotne jak dlugo masz te dolegliwości bo nie piszesz
      dokladnie.
    • No nie wiem czy masażysta w takiej sytuacji jest wskazany. Rzeczywiście wygląda
      to na coś poważniejszego aniżeli tylko zwykłe nadciągnięcie. Radzę Ci abyś na
      wstępie poradziła się lekarza czy można to rozegrać rehabilitacją ruchową.
    • ja to nie skupiałabym się tylko na barkach, bo to może być jakiś ból
      promieniujący od kręgosłupa - może dysk a może i co innego chrupnęło – zrób
      sobie prześwietlenie. Pozdrawiam:)
    • cccykoria napisala o kregoslupie szyjnym jako przyczynie bolu stawow
      i tu akurat bym sie zgodzila, aczkolwiek tyle przyczyn ile chorych.
      Moj maz cierpi od lat na bole stawow i kregoslupa tyle, ze nigdy nie
      narzekal na odcinek szyjny. Robil wszelkie mozliwe badania, mial
      rehabilitacje i wszystko pomoglo na krotko.
      Jeden z lekarzy po obejrzeniu zdjec zalecil wykonanie rtg kregoslupa
      szyjnego i okazalo sie, ze tu wlasnie tkwi caly problem, mimo ze w
      tym odcinku maz nigdy nie odczuwal zadnych dolegliwosci. Sprawa jest
      jednak na tyle powazna, ze byc moze by przywrocic sprawnosc barkow i
      ruchliowsc stawow oraz zminimalizowac bol trzeba bedzie zdecydowac
      sie na operacje, ale to ostatecznosc. Na razie stosuje dorazna,
      czyli zero dzwigania czy ciezkich prac fizycznych, odpowiednie
      ulozenie ciala przy wszelkiego rodzaju ruchach, no i oczywiscie
      cieplo, ktore przynosi ulge.
      Kilka miesiecy temu dostal w jeden bark, ten gorszy, zastrzyk ze
      sterydow, ktory mu bardzo pomogl, ale..na krotko.
      Myslimy o powtorzeniu zastrzyku, poniewaz lekarz powiedzial, ze
      mozna go podac ponownie po 6 miesiacach. Oczywiscie na 6 miesiecy
      nie starczyl, ale jakos chyba wytrzyma, bo bol jest szczegolnie w
      okresie zmiany pogody, niesamowicie uciazliwy.
      Ciekawa jestem, czy ktos z Panstwa ma doswiadczenia z podobnym
      zastrzykiem, mam na mysli sterydy, i jak oceniacie jego dzialanie?
      • Blokade mialam raz nic nie pomoglo.Mam tak duze
        zmiany ,ze juz zdecydowalam sie na operacje ,ale
        neurochirurg uznal ,ze mam "stare" MR z 2004 r
        Rozmawiajac z ludzmi po operacji szyjnego ,jedni mieli
        spokoj rok i troche dluzej i problem wracal -wiec trzeba
        meczyc sie dalej.
        Autorka watku jest leczona w ciemno ,malo podaje danym
        dotyczacych bolu -pisze ze boli bark ,przyczyn moze byc
        wiele ,ja zasugerowalam jedna z nich.
        Lekarz zaczym zacznie leczyc ,powinin znalesc zrodlo
        bolu ,ale tak jest ,ze nie robia tego ,leczac w ciemno -
        potem dochodzi do takich zmian ,ktore nie mozna juz odwrocic.
    • Witam. Podnoszę nasz wątek.
      • Witam rowniez.No to sie zalatwilam na amen.Musialam wymyc okna i wyprac
        firany,powiesic.Boli mnie szyja z boku,ciagnie do klatki piersiowej a przy nawet
        powolnym ruchu ramieniem slychac jak tam wszystko trzeszczy i przeskakuje,jest
        to bardzo bolesne.W piatek wieczorem ide do fizjoterapeuty po raz pierwszy(z tym
        problemem).Pozdrawiam serdecznie.
        • Mel.la nie żartuj. Po co ci czyste okna jak nie masz sie sily z nich
          cieszyc. Na drugi raz pytaj nas czy wolno ci cos robic:). Napisz co
          powiedział fizjoterapeuta,
          pozdrawiam pa
          • Atta wiem,ale nierealne i wkrotce czeka mnie malowanie.Dzis bylam u fizjo.Na
            poczatek mam 2 cwiczenia.Pierwsze - stoje,rece w dole,laczeje i podnosze obie
            razem do gory jak najwyzej moge i opuszczam.A drugie - pochylam sie lekko,reka
            wisi pionowo i zataczam nia kregi.Terapeutka wymasowala mi to bolace miejsce -
            sam czubek ramienia,mowila ze w celu pobudzenia krazenia.No i wyglada na to,ze
            jest tak jak mowisz Atta,te wszystkie miesnie bola- szyja i nad piersiami to
            musza byc przykurcze.Ale samo ramie to oprocz tego mnie boli.Terapeutka byla
            zdziwiona,ze jestem leworeczna(lewe ramie mnie boli) a miesnie prawej reki sa
            bardziej rozwiniete.Czy ktoras z Was miala podobnie?Jesli tak,to jak to
            wytlumaczyc?Pozdrawiam.
            • Mel.la jak bolał mnie lewy bark i lewa reka to własnie ona byla
              mniej umieśniona i mniejsza (jestem praworeczna, póżniej wróciło
              wszystko do normy )Teraz przy bólu ręki i barku prawego, prawa ręka
              jest mniejsza:) Moja terapeutka mówi,ze nieużywane mięśnie bardzo
              szybko zanikają i przy bólu oszczędzam ręke i tak właśnie się dzieje.
              Ale Mel.la z tą pracą to bardzo uważaj.Pozdrawiam
    • Witam ponownie.
      Napisze wam co stosuje.Czytając forum jestem wdzięczna za każdą
      informacje, ale wiem,że sa i tacy "czepliwi"więc do tych nie pisze,
      i prosze nie piszcie,że Tombak to ......
      Otóż za radą zawarta w ksiązce Tombaka zrobiłam miksture:) 5-6
      strączków papryki czuszki przepuściłam przez maszynke do mięsa(razem
      z ziarenkami) i zalałam 0,5 l. spirytusu.Stało to 10 dni i teraz
      robie z tego kompresy na bark i ramie. Te kompresy BARDZO
      rozgrzewają. Jesli ktoś ma wrażliwą skóre to trzeba uważac, bo po
      takim kompresie może byc silne zaczerwienienie.Efektem jest
      zdecydowanie mniejszy ból i większa ruchomośc ręki.
      Kompres trzymam do czasu kiedy czuje pieczenie ok. 3-4 godzin.
      Pozdrawiam
      • Atta moja mama (67lat) ma duzo ksiazek Tombaka,czesto stosuje rozne kuracje
        oczyszczajace,o tych okladach nie slyszalam ale wierze,ze sa skuteczne.Zeby nie
        popalic skory moze najpioerw natlusc czyms reke(pamietam,ze tak sie robilo
        niemowlakom,tylko nie pamietam czym sie smarowalo - oliwa?)Ja mam jutro nastepna
        fizjoterapie.Pozdrawiam.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.