Dodaj do ulubionych

Szum w jednym uchu...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.03, 20:42
Od dłuższego czasu mam szum w jednym uchu,
gorzej słysze na to ucho.
Moze ktoś moze mi pomóc?
:)
Edytor zaawansowany
  • medka 31.10.03, 20:54
    nie ma wyjscia. trza sie przejsc do lekarza:)
  • annaoke 31.10.03, 21:19
    Jak długo to masz? i jak to sie stało? i czy ten szum jest stały czy masz
    przerwy?
  • Gość: GAJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.03, 17:13
    Stało się , jest to szum o zmiennym nasileniu ciągły,
    ciśnienie mam normalne, chodziłam do wielu specjalistów,
    leki ordynowane niewiele pomagają, sa to leki na rozszerzenie naczyń mózgowych
    i tyle, ucho "czyste".
    pozdrawiam!
  • annaoke 01.11.03, 20:14
    Ja mam to samo od 2 lat. Stało sie to nagle. W szpitalu pojawiłam sie za póżno.
    Podobno licza sie pierwsze godziny. Dostawałam kroplówke na poszerzenie naczyn
    i nic. Słysze fatalnie--mam też uczucie wypychania w uchu, jakies cholerne bóle-
    -a jak jest zimno to bardzo mnie bola.Poza tym tez ucho czyste---a jam takie
    uczucie jak bym miała cały czas stan zapalny. Czuje sie bezradna.
  • Gość: GAJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.03, 08:19
    Na szczęście u mnie jest tylko szum, bez bólu,
    lekarze sugerują, że jest to zwiazane z uszkodzeniem nerwu słuchowego
    pod wpływem stresu, nie wiem co o tym myśleć.
    pozdrawiam
  • Gość: agniecha293 IP: *.wozniaka.bytom.pl 02.11.03, 12:43
    Cześc Wam.
    Również mam taki problem od ponad 10 lat,stało się to nagle,szum,który
    słyszałam jakby w mózgu,przeszkadzał okropnie.Chodziłam do wielu lekarzy ale
    nic ie wykryto,inaczej nic mi nikt nie powiedział co to jest,lub od czego.
    Niestety pod wpływem czasu musiałam się do tego przyzwyczaić i tak się też
    stało.Dodam ,iż na jedno ucho nie słyszę w ponad 90%,a w drugim ten szum,coś
    okropnego.
  • Gość: mariusz IP: *.gdynia.mm.pl 02.11.03, 15:02
    Gaju! Nie jesteś sama. Ten temat już wielokrotnie był poruszany na tym forum.
    Ja mam szum w jednym uchu od roku, odwiedziłem wielu lekarzy i nic. Teraz
    przeszkadza mniej, ponieważ staram się unikać ciszy. Moja przyczyna : bardzo
    silny stres. Nie wiem czy zrobiłaś juz rezonans magnetyczny, czy wybrałaś się
    do neurologa. Warto wykluczyć przyczynę najbardziej groźną, ale i najmniej
    spotykaną : guz nerwu VIII. Broń boże nie chcę Cię straszyć (szczególnie jeśli
    twój szum wynika ze stresu), ale przy Twoich objawach (jednostronny szum i
    niedosłuch) należy zrobić badanie rezonansem (choć zapewne i tak wszystko
    będzie ok!). Pozdrawiam! Unikaj ciszy.
  • Gość: mariusz IP: *.gdynia.mm.pl 02.11.03, 15:04
    Jeszcze jedno : czy słyszysz szum czy pisk?
  • Gość: GAJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.03, 17:57
    bardzo dziekuje za post, sprawdze rezonansem, nikt tego nie proponował,
    mój szum przypomina syczenie.
    pozdrawiam
    Gaja
  • Gość: mariusz IP: *.gdynia.mm.pl 02.11.03, 18:45
    Pytałem o pisk, poniewaz podobno taki rodzaj szumu występuje po silnym stresie.
    Jeszcze jedno : jak długo odczuwasz szum? Podejrzewam że jeśli nie dłużej niż
    miesiąc to na rezonans neurolog Cię nie wyśle, każe przyjść na kontrole za
    jakiś czas. Nie chcę bawić sie w doktora, ale powiedz mi jeszcze z czym wiążesz
    pojawienie się szumu (moze byłaś na dyskotece, moze masz kata, może miałaś
    jakąś infekcje, może nerwicę?.... może może może... przyczyn jest naprawdę
    sporo). PZDR!
  • Gość: GAJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.03, 21:16
    Mariusz właściwie kiedy napisałam o syczeniu, to doszłam do wniosku, że to
    bardziej przypomina pisk. Trwa to około 2 lat i jak pamietam mogło być związane
    ze stresem.
    Sprawy rodzinne, walka o życie bliskiej mi osoby, być może to powód,
    walka trwa nadal, ja pogodziłam sie z nieuchronnoscią pewnych spraw,
    ale jest to we mnie, w srodku, być może w tym uchu.
    Jestem osobą pogodną i optymistycznie nastawioną do świata i tych emocji, które
    we mnie są na zewnątrz nie widać, ale okazuje sie,że może być "słychac".
    pozdrawiam Cie bardzo serdecznie
    GAJA:)
  • Gość: mariusz IP: *.gdynia.mm.pl 02.11.03, 22:23
    Droga Gaju! Jeśli szum jest wynikiem stresu (a jestem głęboko o tym przekonany)
    to mam dla Ciebie dwie wiadomości, dobrą i złą. Dobra to taka, że raczej nic
    nie dolega Twojemu zdrowiu (poza samym faktem szumu). Zła za to jest taka, że
    raczej szum nie przejdzie Ci pomimo rozwiązania stresujacych problemów (tak
    było przynajmniej ze mną). Jest pewna metoda walki z szumem, zakłada sie na
    ucho specjalne generatory szumu... jeśli chcesz to mogę Ci podać linki do odp.
    strony poświęcone temu tematowi. Ja osobiście nie potrzebuje takich
    generatorów, ani za bardzo im nie ufam. Ale ponoć metoda daje b. dobre wyniki
  • Gość: GAJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 00:04
    Mariuszu, bardzo Ci dziekuję za troskę, jestem wzruszona,nie przypuszczałam, ze
    moje posty spowodują takie zainteresowanie, szczególnie Twoje sprawiają ,mi
    radosć, może to dziwnie brzmi,ale tak jest.
    Bardzo proszę o linki być moze zdecyduję sie poddać zbiegom.
    Pozdrawiam serdecznie
    GAJA:)
  • Gość: GAJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 00:18
    Jeśli chciałbyś to możemy przejsć na poczte
    gaja25@op.pl
    Pozdrawiam
    Gaja:)
  • ewencja 02.11.03, 16:21
    A ja tak miałąm przez około trzy dni po koncercie KULTU:-) Ale samo minęło...
    Mimo to pozdrawiam. Aha ja miałam szum. A jak było cicho wokół mnie to
    koszmaar..
  • Gość: agniecha293 IP: *.wozniaka.bytom.pl 02.11.03, 18:46
    Mam szum w uchu,chodż niewiem jaka była przyczyna do dziś,ostatnio byłam u
    neurologa,bo zdarza mi sie zemdlec bez przyczyny.Badania podstawowe niczego nie
    wykryły,ale mam skierowanie na badanie eeg,nie wiem czy coś z tego wyniknie,czy
    w końcu dowiem się czy to można wyleczyć,itd.
  • Gość: Hans IP: *.telia.com 02.11.03, 19:31
    Witajcie w klubie !
    Na wiosne dostalem gwaltowny atak,ktory sie objawil wirowaniem wzroku i
    opadnieciem glowy na jedna strone.Tylko zdazylem zahamowac zjechac wlaczyc
    awaryjne i przejc na okolo wozu i siac na siedzeniu pasazera.Dostalem
    torsji,glowa opadla na jedna strone.Ludzie sie zainteresowali i natychmiast
    zadzwonili do domu,zona przyjechala z synem i mnie zabrali i auto.Lezalem jak
    kloda wlozku.tego wieczoru mialem straszliwe torsje.Nastepnego dnia zglosilem
    sie telefonicznie do naszej vård centrali,pielegniarka kazala pic wode z sola i
    cukrem poto aby sie nie odwodnic.Po trzech dniach zaczelem jesc i myslalem ze
    to zaladek.Nie bylo diare(rozwolnienia).Po tygodniu tyle nie trzeba zwolnienia
    pofatygowalem sie na piechote do lekarza .mam jeden kilometr szedlem
    45minut.Zupelnie bez sil.Dokladnie przebadal i stwierdzil zapalenie nerwu
    blednika,tego co siedzi w uszach.Dokladne badanie ekg swierdzaja chyba jakis
    maly zawal.Ide na specjalistyczne badania do klinki lundzkiej.Sprawdzono sluch
    na aparaturze i stwierdzono zapalenie blednika w obu uszach i przyszly te
    swistawki o ktoryxch mowicie i zawroty glowy.ja czlowiek czynny a tu z lba
    karuzela.Poruszac dosc gwaltownie glowa w lewo w prawo w dol gore,ustepuja
    gwizdy i zawroty slychac jak krysztalki w uszach bebnia."Zwolnienie" caly
    czas ,wracam do sil po 12 tygodniach do pracy na pol etatu.jak sie czuje na
    silachj moge prowadzic auto.Robie to, na siedzaco juz nie wystepujue.
    Zauwazylem zwiazek tego co sie je a z uszami.Rano jedzcie musli z siadlym
    mlekiem i wyciag z platkow cos podobnego u was robi Dannon reklamuja to
    wtelewizji.Zaczyna pomagac ale nie predzej jak po 1 miesiacu.Zdradzila mi to
    kolezanka ktora pracuje naukowo wklinice wlasnie z tynmi sprawami.To sa nowe
    opracowania.Funkcjonuja cholernie powoli ale do przodu.Dobrym efektem
    poprawiajacym sa spokojne dlugie spacery.glowe trzymac dosc cieplo szczegolnie
    uszy.
    Wracajac do tej choroby staje sie masowa przyczyna jest stres w pracy,zle
    odzywianmie tzn nieregularne i przepracowanie.Choruja osoby w wieku 19lat i
    60lat nie wiadomo na kogo padnie.Lekarze mowia powrot przy szanowaniu sie trwa
    bardzo dlugo niema na to lekarstwa.ja nie dostalem nic.Zrobiono mi probe pracy
    serca.Okazalo sie zdrowe jak dzwon,te wszystkie znaki zapytania byly
    spowodowane zachwianiem balansu.Disiaj dalej cierpie na stereo albo radiostacje
    w uszach(szumy).Niesamowicie uczulony jestem na pole elektromagnetyczne i
    elektryczne.Znajduje sie pod wysokim napieciem to szalu dostaje ucisk na cala
    czaszke.W lecie pomoglem sobie stwarzajac ruch naturalny ciala poprzez
    kotwicznie w lodzi na fali niedaleko brzegu i tak spedzanie calego
    dnia,pomagalo.Teraz zostaly spacery.Pijcie herbate figure dobrze czysci i
    pomaga.Tak to duzo zamozaparcia i trzeba czekac lekarze mowia ze to kazdy
    przypadek zalezy od osobistych predyspozycji.Bardzo wazne nie przemeczac sie
    fizycznie,wtedy to jest taki szum i oddalamy proces zdrowienia,dlatego trzeba
    brac na spokojnie.Zycze wam powrotu do zdrowia i trzymajcie sie .U mnie juz
    jest 60% lepiej ale jeszcze zostalo 40%.Pzdr.Hans
  • Gość: Teresa IP: *.devs.ac-net.pl 03.11.03, 00:24
    Wlasnie mialam napisac co o tym sadzi medycyna chinska i przeczytalam wypowiedz
    Hansa, ktorej clue mowi to samo, co wyraza diagnostyka Wschodu, a mianowicie,
    ze korzeni wszelkich chorob nalezy poszukiwac w jamie brzusznej. Rozne problemy
    zaczna ustepowac, gdy tylko zaprowadzimy porzadek w organach trawienia i
    wydzielania.
    Problemy dotyczace uszu, takie jak zawroty glowy, szumy czy gwizdy medycyna
    Wschodu laczy z kregiem jelita cienkiego. Krag ten odgrywa wazna role w
    odczuwaniu sily i energii. Tam, gdzie brakuje energii, pojawia sie neurastenia
    i slabosc. Bardzo korzystne jest tu leczenie za pomoca diety - mieso i
    ciezkostrawne potrawy bardzo obciazaja jelito. Jedzenia zsiadlego mleka i
    jogurtow zima sie nie poleca, bo maja energie wychladzajaca, tak jak cytrusy.
    Ucho wewnetrzne, w tym blednik, jest zas kontrolowane przez krag nerek, tak
    wiec klopoty ze sluchem i rownowaga (o ile nie ma uszkodzen mechanicznych)
    swiadcza o slabej energii nerek. Nerkom szkodzi nadmiar soli, chemikaliow,
    cukru, bialek zwierzecych, a wszystko to znajduje sie w nadmiarze w naszym
    pozywieniu. Szkodzi im takze stres. Rowniez czlowiek zle oddychajacy przeciaza
    swoje nerki.
    Zatem odpowiednia dieta, ziola oczyszczajace i wspomagajace trawienie,
    aktywnosc fizyczna, relaks i powinno byc z czasem lepiej, czego zycze. Mysle,
    ze akupunktura/akupresura tez moglaby byc pomocna.
  • Gość: GAJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 12:29
    A to jest bardzo ciekawe, gdyz zdarza się, że mam okresowo problem z nerkami,
    (piasek, drobne kamienie) i wiele osób w tym i lekarze zwracali mi uwagę na
    nerki.
    Czasami mam "podpuchniete" oczy co też wskazywałoby na dysfunkcje tego organu,
    Spróbuję ziółek, oczyscić trochę organizm i obserwować.
    Bardzo dziękuję za ten post.
    Pozdrawiam
    GAJA
  • Gość: Hans IP: *.telia.com 03.11.03, 12:41
    Tereso!
    Jak ja Ci dziekuje za te pare milych i cieplych zdan,czyli wpadlem na to
    poczesci sam.Widze ze jestes zorientowana uloz krotka diete co jesc.Ostanie
    miesiace przed choroba jadlem bardzo duzo marchwi i innych jarzyn,probowalem
    trzymac linie i wage.Widac tez cos przedobrzylem.Bede Ci wdzieczny za ulozenie
    jakiegos jadlospisu.Probuje na wszystkie strony i strasznie jest powolny ten
    proces.chwilami juz mam dosc.Zbilza sie zima narty a tu czlowiek ledwie lazi.
    Zauwazylem poprawe po w znacznym ograniczeniu jedzenia,chcialbym wrocic do
    pracy na pelny etat,kochalem swoja porace.
    Czytajac dokladnie twoj post wyciagam nastepujace wnioski;
    Tam, gdzie brakuje energii, pojawia sie neurastenia
    > i slabosc. Bardzo korzystne jest tu leczenie za pomoca diety - mieso i
    > ciezkostrawne potrawy bardzo obciazaja jelito.
    Czyli oczyscic z zlogow jelita.Bedzie lepsza odbieralnosc pozywienia i
    przekazywania do krwi.
    > Ucho wewnetrzne, w tym blednik, jest zas kontrolowane przez krag nerek, tak
    > wiec klopoty ze sluchem i rownowaga (o ile nie ma uszkodzen mechanicznych)
    > swiadcza o slabej energii nerek. Nerkom szkodzi nadmiar soli, chemikaliow,
    > cukru, bialek zwierzecych, a wszystko to znajduje sie w nadmiarze w naszym
    > pozywieniu. Szkodzi im takze stres. Rowniez czlowiek zle oddychajacy
    przeciaza
    > swoje nerki.
    Czyli trzeba przyjmowac napoje i pokarmy ktore nie zawieraja duzo skladnikow
    jak cukier,sol,chemilaliow czytaj bez srodkow konserwujacych i wiecej wysilku
    na powietrzu,czyli narty jak znalazl.
    Jeszcze raz Serdecznie Ci dziekuje nie dam sie walcze dalej.
    Nadmienie ze lekarz to nazwal wirusowe zapalenie blednika.
    Pzdr.Wszystkich cierpiacych Hans z Szwecji.
  • Gość: Michal IP: *.telia.com 03.11.03, 12:53
    Gaja nie dajemy sie ,pisz jakie zmiany wprowadzilas w jedzeniu i co pomaga ja
    robie to samo,niech inni tez sprobuja to jest jedyna nasza szansa.Lekarz
    powiedzial wyraznie powoli sam odkryjesz wiele rzeczy i dojdziesz do
    siebie,lekarstw na to niema.Teresa jest kochana ze pårzekazala tych pare tak
    waznych zdan.Wiem sie teraz czego trzymac.Kiedys tutaj bylka recepta na
    oczyszczanie przewodu pokarmowego czosnkiem tez chyba trzeba bedzie to
    zrobic,odchudzic sie ,mniej jesc.I spac tylko przy otwartym oknie,i jeszcze
    wiecej przebywac w ruchu na swiezym powietrzu.Pzdr.Hans.
  • Gość: Teresa IP: *.devs.ac-net.pl 04.11.03, 23:31
    Hans ja tez dziekuje za mile slowa i ciesze sie, ze moge choc troche pomoc.
    Jednak przeceniasz moje sily i nie podejme sie opracowania wlasciwej dla Ciebie
    diety. Od kiedy mam dostep do gotowych, swietnie skomponowanych i wysoce
    skutecznych mieszanek ziolowych na bazie medycyny chinskiej, wlasciwie juz nie
    wertuje ksiazek w poszukiwaniu "recept".
    Dla Ciebie jednak sie postaralam i podaje pare wskazowek.
    Skoro to jest zapalenie wirusowe, to musisz wzmocnic krag watroby-->system
    odpornosciowy, krag nerek-->ucho i zoladek.
    Wszystko jest wzajemnie powiazane i wzmocniony krag nerek bedzie wspieral i
    watrobe i jelito cienkie. Z kolei od jakosci przyjmowanego pozywienia oraz od
    pracy jelit zalezy energia nerek.
    Wiec tak- klania sie zdrowe odzywianie:
    - uzywac mozliwie swiezych produktow, nie stosowac mrozonek lub produktow
    konserwowanych energia promienista
    - uzywac oliwy i innych dobrych olejow najlepiej wyciskanych na zimno, a nie
    ekstrahowanych chemicznie i na goraco
    - uzywac soli kamiennej naturalnej, ktora zawiera liczne mikroelementy i
    skl.mineralne
    - unikac produktow rafinowanych i silnie oczyszczonych, takich jak bialy
    cukier, biala maka, polerowany ryz (zawieraja niewiele cennych skladnikow, sa
    niezrownowazone energetycznie i zakwaszaja organizm, przez co spada odpornosc
    na zachorowania)
    - kazdy kes pozywienia nalezy dokladnie i wolno przezuwac do konsystencji papki
    - nie pic zimnych napojow po posilku, ani nie jesc owocow minimum godzine, bo
    inaczej zoladek zle trawi
    - nie uzywac mikrofalowek, naczyn aluminiowych i teflonowych

    Jak juz mowilam inaczej troche trzeba sie odzywiac zima, inaczej wiosna i latem
    ze wzgledu na rodzaj energii, jaka dane pokarmy niosa. Te z ochladzajaca
    energia sa dobre w cieple i upalne dni, te rozgrzewajace -zima.
    Korzystne dla Ciebie: kasza jaglana, jeczmien i owies.
    Zima korzystna jest dla nerek zwlaszcza kasza gryczana, ciemne fasole, a
    szkodza im zawsze nadmierne ilosci zimnego pokarmu.
    Dobra jest kapusta - kazdy rodzaj i sposob przygotowania - odzywia zoladek i
    wspiera serce, sledzione i trzustke, pluca, nerki i watrobe.
    Kielki i produkty naturalnie przefermentowane, takie jak kapusta kiszona,
    kiszone ogorki, zsiadle mleko i jogurty sa dobre dla watroby, ale zima trzeba
    raczej z mlekiem zsiadlym i jogurtami nie przesadzac. Dobry jest takze sok z
    kiszonej kapusty, ale oczywiscie mowimy o kiszeniu naturalnym, bez chemii - nie
    wiem jak w Szwecji, ale w Stanach jest w sprzedazy kapusta kiszona w puszkach,
    ktora smierdzi, smakuje i wyglada obrzydliwie i taka raczej zaszkodzi.

    Krotko: jedz w miare normalnie uwzgledniajac w miare czesto te wmacniajace Cie
    produkty, oszczednie z miesem, cukrem i bialym pieczywem, najlepiej cieple
    posilki - bardzo odzywcze sa zupy- wlasne rzecz jasna, najlepiej nie na wywarze
    kostnym, bez Veget i tym podobnych (glutaminian sodu).
    Cebula, czosnek, marchew i sok marchwiowy, pietruszka, buraczki, w sezonie
    jagody- jak najbardziej, dzialaja odkwaszajaco, odtruwajaco i wspomagaja system
    odpornosciowy.

    Do tego podaje przepis na herbate ziolowa dla mezczyzn, ktora wplywa na
    wydzielanie z organizmu substancji szkodliwych, czysci krew, pomaga przy
    problemach z prostata, harmonizuje trawienie, poprawia dzialanie watroby i
    nerek, krwiobieg oraz ogolna witalnosc i funkcje seksualne:
    15g korzeni perzu, po 14g tataraku, rdestu ptasiego i pokrzywy, 8g skrzypu, po
    7g majeranku, dziurawca i babki.
    Trzy razy dziennie po jednej szklance naparu przed jedzeniem.

    Ja sie napracowalam, zeby Ci te esencje wiedzy podac, teraz Twoja kolej.
    Powodzenia.



  • Gość: Teresa IP: *.devs.ac-net.pl 05.11.03, 10:05
    nie napisalam o szkodliwosci:
    - Coca-coli, ktora ma pH 2-3, czyli jest najbardziej zakwaszajacym napojem na
    swiecie
    - aspartamie - najgorszej truciznie zalegalizowanej do spozycia (juz teraz
    kojarzy sie z nia ok.96 chorob)
    - utwardzonych olejach roslinnych, ktore sa podstawa wszelkich margaryn i
    mazidel maslopodobnych
    - tyton i kawa tez bardzo zakwaszaja
    Ogolnie jestesmy bardzo zakwaszeni i bardzo zanieczyszczeni (w zywnosci sa
    antybiotyki, hormony, sterydy, pestycydy, barwniki i rozne dodatki chemiczne)
    dlatego wlasnie poleca sie warzywa, owoce, ziola, ktore dzialaja zasadotworczo
    i poleca sie oczyszczanie organizmu (ziola, diety, glodowki, aktywnosc
    fizyczna).
    Pozdrawiam
  • Gość: Hans IP: *.telia.com 05.11.03, 20:31
    Tereso jeszcze raz dzieki,masz umnie duzego buziaka.
    Wyobraz sobie juz zaczalem gotowac wiecej jarzyn i zaczelem sie blyskawicznie
    lepiej czuc .Dzisiaj zrobilem eksperyment. Zjadlem troche konserw itego co nie
    trzeba.Odrazu zmiana,gwizdanie w uszach ,karuzela w glowie.Czyli Twoje
    wskazania sa jak najbardziej rzeczywiste.Ciekawe dlaczego lekarze tutaj w
    szpitalu uniwersyteckim jednych zlepszych w Europie na ten temat nic nie
    potrafia powiedziec.Jedyna rada to spaceruj i czas zrobi ze przy dobrych
    checiach moze dojdziesz do siebie.
    Tereso mozna powiedziec pol roku czekalem na Ciebie,teraz biore sie na calego
    za siebie.Juz tak nawet myslalem zeby ze smazonego przejsc na gotowane.Powiem
    Ci ciekawa rzecz,wolowe miesa nawet te najlepsze rostbeef,fransyska juz od
    dawna szkodzilo mnie.Po kazdym spozyciu bule w stawach.Zupelnie wolowine
    wyrzucielem z jadlospisu.Cala choroba wlasnie zaczela sie kiedy na wielkanoc w
    palaszowalem sam zrobilem fantastyczny rosbeef na zimno to tutaj w skandynawi
    popularne z sosem reumoleud tatarskim.Tutaj po prostu organizm sobie juz
    nieporadzil i wysiadl od nadmiaru energi dostarczonej jednorazowo.To byl
    pierwszy dzien po swietach i mialem wolne ,gdybym pracowal pewnie energia
    bylaby spalona i by sie rozeszlo po kosciach.To taka moja teoria.
    Zastanawiam sie nad oczysczeniem organizmu czosnkiem z miodem i cytrynami.Czy
    nie ryzykowac za bardzo intensywna metoda,A raczej sie zastosowac do twoich
    herbatek.Kiedys to zrobilem efekt byl piorunujacy schudlem mniej zaczolenm jesc
    cisnienie opadlo same plusy.
    Tereso serdecznie pozdrawiam i wiecej nie bede Ciebie zanudzal,najwazniejsze ze
    mam sie czego trzymac.Hans.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka