Dodaj do ulubionych

Co znaczy " lapisować ranę" ?

19.12.08, 14:42
Witam,
W tkance miękkiej mam dosyć głęboką ranę, która od kilku miesięcy nie chce się
zrosnąć.

Używałam linomagu z nadzieją, że pomoże, ale niestety nieskutecznie.

Wybrałam się do chirurga, który stwierdził, że będzie tę ranę "lapisować"
(lapis 40%) - czy ktoś może mi powiedzieć jak to działa i czy to pomoże w
zrośnięciu się rany czy ma to raczej za zadanie wysuszyć ranę, ale brzegi rany
nigdy się już nie zrosną?

Pytam ponieważ lekarz był bardzo niemiły i nie miał ochoty na udzielanie
dalszych informacji.

Z góry dzięki za pomoc

Edytor zaawansowany
  • misiana 19.12.08, 16:08
    Lapis wypala ranę, jej brzegi nie zrastają się, niestety, ale to zapobiega
    ropieniu i "papraniu się".
  • hascofungin 19.12.08, 23:24
    Orientujecie się może ile takich zabiegów z użyciem lapisu trzeba przeprowadzić
    aby okazały się skuteczne?

    Szczerze mówiąc to wolałabym żeby ta rana się zrosła w naturalny sposób, a nie
    została jakaś wypalona dziura - tak na marginesie to wiem, że lekarz użył lapisu
    o stężeniu 40%, a na skórze obok rany mam czarne ślady - czy da się je czymś
    zmyć bo nawet spirytus nie dał rady?

    Tak w ogóle to czy orientujecie się jakim innym sposobem można leczyć bardzo
    trudno gojące się rany? Ta metoda "lapisowania" wydaje się bardzo archaiczna no
    i efekt jeżeli będzie to chyba nie do końca zadowalający.
  • felinecaline 19.12.08, 23:58
    Czarne slady na skorze powstaly na skutek jej zmoczenia po aplikacji
    azotanu srebra. Zejda po pewnym czasie same.Rana sie zrosnie tez
    sama, chociaz trudno powiedziec po ilu zabiegach - wszystko zalezy
    od jej charakteru i rozleglosci (glebokosci).
    Lapisowanie to dosc brutalna, stara ale wciaz skuteczna metoda.
    Azotan srebra z jednej strony wyjalawia rane z bakterii, z drugiej
    pobudza powstawanie nowej, zdrowej tkanki - absolutnie nie nalezy
    sie obawiac, ze zostanie jakas ziejaca w glab dziura.
    Sama mialam juz dosc dawno temu lapisowane spojowki, kiedy na
    studiach na jakichs cwiczeniach "zaszczepilam" sobie w worek
    spojowkowy jakiegos gronkowca, w dodatku odpornego na wszystkie
    leki, na ktore sama nie bylam uczulona.
    Cierpliwosci, do wesela sie zagoi ;-D
  • hascofungin 20.12.08, 00:04
    a 40% to nie jest zbyt duże stężenie?
    w internecie na wielu stronach znalazłam informacje, że stosuje się zazwyczaj
    maksymalnie stężenie 20%
  • felinecaline 20.12.08, 00:22
    To stezenie tez mnie zastanawia, ale klade na karb "przeslyszenia"
    lub "przejezyczenia" co sie zdarza w 80% przypadkow albo i wiecej.
    No i nie mama pojecia jakie preparaty srebrowe sa w tej chwili
    uzywane w Polsce.
  • hascofungin 21.12.08, 00:54
    Dziękuję wam za dotychczasowe odpowiedzi - czy ktoś jeszcze miał do czynienia z
    tą substancją? Możecie powiedzieć coś więcej na temat odpowiedniego stężenia?
  • felinecaline 21.12.08, 13:11
    "Odpowiednie stezenie" to takie, ktore bedzie skuteczne jednoczesnie
    nie uszkadzajac zdrowych tkanek.
    Lekarz zapewne stosowal gotowy preparat dopuszczony do uzytku w
    Polsce, nikt juz sie nie bawi w "chalupnicze" przygotowywanie
    srodkow farmaceutycznych - i chwala Panu Bozi!!!!!!!!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka