Zapalenie ślinianki podżuchwowej Dodaj do ulubionych

  • 30.12.08, 09:05
    Mam zapalenie ślinianki podżuchwowej i podzielę się z Wami moim doświadczeniem
    - sam też szukałem, między innymi na tym forum, wskazówek i miałem problem a
    że ból jest paskudny chętnie komuś pomogę. Jakiś czas temu ok. pół roku, może
    dłużej, zaobserwowałem u siebie powiększającą się okresowo (max. 2 dni)gulę
    pod prawą żuchwą. Gula była mała, wielkości wiśni. Ponieważ znikała ja
    zapominałem o sprawie aż do grudnia br. Wtedy powiększyła się znowu ale tym
    razem postanowiłem zaatakować - poruszałem nią na wszystkie możliwe strony; od
    zewnątrz i wewnątrz. W efekcie nazajutrz obudziłem się z gulą wielkości
    orzecha włoskiego a ponadto w ekspresowym tempie powiększyły mnie się
    ślinianki podjęzykowe!
    Mowa stała się niewyraźna - spuchnięty język, dziąsła, ogólny ból i
    rozdrażnienie. Jak unikam szpitali tak pośpieszyłem czym prędzej do lekarza
    pierwszego kontaktu (konował), który dał się jednak przekonać, że to zapalenie
    ślinianki a nie węzły chłonne i dał skierowanie do specjalisty. I tu uwaga -
    nie piszę tego wszystkiego, żeby ktoś leczył się sam, bo to bzdura ale
    żebyście mieli świadomość i mniej więcej określony kierunek, w którym trzeba
    zmierzać aby wyzdrowieć - dostałem no-spę, jako środek rozkurczowy,
    metronidazol jako środek antybakteryjny na beztlenowce, które powodują
    większość zakażeń w jamie ustnej i lek osłonowy.
    Leczenie jest dobre, bo sprawdzałem u innego specjalisty.
    Ekstra od siebie robię usg ślinianek aby mieć pewność, że nie mam kamyka.
    Moje rady: nie lekceważcie tych pierwszych sygnałów czyli zgrubień pod żuchwą,
    starajcie się o szybki kontakt ze specjalistą, nie wkładajcie rąk do buzi
    próbując ulżyć cierpieniu, zapytajcie lekarza specjalisty czy macie drożne
    ujście ślinianek czy też jest zaczopowane, zróbcie usg ślinianek i życzę zdrowia.
    • Dobrze, że napisałeś ten post - wielu się przyda.
      Mam od kilkunastu lat powiększone trwale ślinianki podżuchwowe. Kilku lekarzy je
      widziało i zwyczajnie olało:) Ale ze mnie nie bolą, jedynie czasami jakby były
      ciutkę większe, to zbytnio się nimi nie przejmuję. Tylko trochę wkurza mnie, bo
      profil mam nieciekawy:P
      Mam nadzieję, że nie będę miała takich szopek, jak Ty. Ale w razie czego, już
      wiem, jak się do tego zabrać:)
      Pozdrawiam serdecznie:)
      • Mam nowe informacje z frontu: zrobiłem USG ślinianek podżuchwowych aby przekonać
        się w czym tkwi problem. Mimo stanu zapalnego lekarz bez trudu wykrył trzy złogi
        wapienne jak w slangu medycznym nazywa się kamyki. Oczywiście nie da się
        dokładnie określić położenia bo jest zaburzony odczyt (wspomniany stan zapalny)
        ale ja i tak byłem usatysfakcjonowany, bo znów dowiedziałem się więcej. Ponad to
        lekarz zachęcił mnie abym mimo nieprzyjemności żuł plasterek cytryny lub/oraz
        gumę (na pobudzanie pracy ślinianek co przyspieszy proces leczenia). Dwa razy
        nie trzeba powtarzać; po powrocie do domu wyciskałem sok z cytryny na łyżeczkę i
        podlewałem obrzęknięte ślinianki, grzecznie połykałem przypisane lekarstwa i
        starałem się wepchnąć od czasu do czasu coś do jedzenia aby organizm miał siłe
        do walki. Po dwóch godzinach kuracji cytrynowej zrobił się na śliniance
        podjęzykowej (też opuchniętej niewiarygodnie) ropny czop.
        Z początku, kiedy wyczułem to językiem przestraszyłem się, że nabrzmiewam ale
        kiedy zobaczyłem w lustrze co to chciałem aż krzyknąć ze szczęścia. Patyczkiem
        do czyszczenia uszu nacisnąłem i przez dobre 2 godziny zbierałem wypływającą ropę.
        Opuchlizna zmalała, poczułem się lepiej i zajadając nadal leki, dużo pijąc (
        bardzo ważne! - pić cały czas dużo napojów ) czekam na kontrolną wizytę u
        laryngologa. Gdy minie stan zapalny mam odczekać 2-3 tyg. i zrobić badanie tzw.
        kontrast na dokładne wykrycie moich kamyków ( nie są to diamenty, jeśli ktoś
        oglądał ostatnio Bonda - Diamonds are forever) i umówić się na zabieg ich
        usunięcia.
        Zatem jeszcze raz - jeśli poczuliście, że coś wam rośnie pod żuchwą, zwykle po
        posiłku i utrzymuje się przez jakiś czas, że intensywnie poruszając szczęką to
        coś się zmniejsza to znak, że trzeba się tym zająć. Już a nie czekać, bo uczucie
        przyduszania jakie towarzyszy zapaleniu ślinianek, nie wspominając o ich
        usuwaniu to na pewno rzeczy, których wam w Nowym Roku nie życzę, ani nigdy!
        • Bardzo dziekuje:)

          szukalam po necie i nieczego sensownego nie moglam znalezc. Borykam
          sie z tym samym problem, bez kamieni wszak, ale bol pewnie jest
          podobny. Od trzech dni leczono mnie na zapalenie ucha i angine,wiec
          diagnoza potwierdzona usg jest juz sukcesem. Ide sporbowac z
          cytryna, gume zuje nieustannie i mam juz jej dosyc.

          pozdrawiam

          dobranoc
          • Dziękuję za ten wątek. Jestem w trakcie robienia badań. Mam nadzieję, że to w
            najgorszym wypadku tylko kamyk/ki/. Bo ja od razu do lekarza z grubej rury: "a
            może to nowotwór?". Dziś robiłam badanie krwi. Zobaczymy, jakie wyniki będą,
            potem chyba usg.
            • Witam ślinianki:)
              tak sobie poczytałem jakie macie doświadczenia na temat ślinianek,
              interesujące ale miałem nadzieje ze znajde kogos z wycieta
              slinianka, wtedy popytalbym jak to jest bez niej, czy problemy
              powracaja po wycieciu tej "fabryczki" sliny?
              Teraz jestem na tydz. przed zabiegiem wyciecia, bo jak twierdza
              fachowcy nie ma juz innej rady, za duzo kamienia, za bardzo zatkana,
              jak pamietam od lat mnie bolalo raz do roku, czy raz na dwa lata,
              lecz niestety olewalem sprawe, a teraz bede musial sobie dac podciac
              gardlo na wlasne zyczenie, najbardziej obawiam sie uszkodzenia
              nerwow twarzy i szukam kogos kto jest po takiej operacji, aby mi
              powiedzial ze jest calkiem zdrowy, no chyba ze nie :)
              pozdrawiam szystkich

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.