Dodaj do ulubionych

Problem ze zdrowiem mamy :-(

02.01.09, 21:29
Moja mama kilka lat temu ukłuła się w paznokieć na kciuku kością. Zrobiła jej
się dziura, paznokieć zszedł i było ok. Rok temu ni z tego ni z owego zrobiła
jej się rana. Nic na to nie pomaga. Była chyba u wszystkich możliwych lekarzy,
badania nic nie wykazują. Brała mnóstwo leków - zero poprawy. Ok. 2 miesięcy
temu doszedł niesamowity ból w stawach. Lewą ręką może jeszcze normalnie
ruszać (mimo bólu), ale prawą dłonią nie może utrzymać nawet filiżanki z
herbatą. Dłoń ustawiona jest w jednej pozycji, zgięcie jej powoduje
niesamowity ból, musi odginać ją lewą ręką. Co robić, co to może być, gdzie
szukać pomocy? Mama ma 54 lata..
--
Producentka hormonu szczęścia :-)
Edytor zaawansowany
  • 1memorka 03.01.09, 09:37
    Czy ten ból jest tylko w okolicach nadgarstka??? czy w innych
    stawach także. Odpisz

  • thank_you 03.01.09, 19:47
    Nie, inne stawy nie bolą. Trochę biodro, ale po prostu nadwyrężyła.
    Najgorzej jest z kciukami. Prawie nie może nimi ruszać. Na lewym rok temu
    pojawiła się żółta plama na paznokciu, potem zrobiło się gorzej i powstała rana.
    Ale żadnej ropy ani nic w tym stylu nie było. I teraz druga ręka..
    Miała już wszystkie możliwe lekarstwa przepisane, była u różnych specjalistów i
    wszyscy rozkładają ręce.. Nie wiem co robić, nie mam pojęcia jak jej pomóc.
    Teraz przepisują jej jakieś silne środki przeciwbólowe, ale one też nie pomagają..
    My chcemy to wyleczyć, a nie uśmierzać ból :-(
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • magd-a50 03.01.09, 14:25
    Tzn. u jakich lekarzy byla? Miala jakieś badania wykonywane? Napewno
    objawy są podstawą do szybkiej wizyty u specjalisty. Nie powinno się
    sprawy zaniedbywać, bo widać, że dzieje się coś niepokojacego...
  • thank_you 03.01.09, 19:50
    Ale do jakiego specjalisty się udać?
    Jakie badania? Prześwietlenia, tomograf, badania krwi, moczu wymazy...
    Nikt sprawy nie zaniedbuje, mama rok czasu próbuje dojść do ładu z lewą ręką, a
    teraz doszła jeszcze prawa. Ma już dosyć lekarstw, żołądek na tym cierpi,
    ciągle coś nowego przepisują, a nic nie pomaga. Tzn. już nie przepisują, bo po
    roku wyczerpały się im pomysły...

    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • 1memorka 03.01.09, 20:10
    Thank, chyba wiem co to może być, ale zanim napisze to mam prośbę.
    Podejdź teraz do mamy i zróbcie taki test: niech mama wystawi rękę
    jakby do witania (kciukiem do góry) i niech odgina ten kciuk na
    maksa przekręcając dłoń jakby chciała kciukiem doknąć przedramienia.
    Czy to ją bardzo boli? Test drugi: chwyć mamę delikatnie całą dłonią
    w nadgarstku tak, aby twój kciuk znajdował się w jej nadgarstku na
    przedłużeniu jej kciuka, ale jakies 1 cm powyżej w stronę kciuka,
    naciśnij tak jakbyś chciał jej tam wbić swój kciuk (ale bez
    przesady). Boli ją? Ostatni test: niech mama złapie swoją lub Twoją
    wyprostowaną dłoń (w poprzek) lub coś innego np. cytrynę i zagnie
    palce jakby chciała ścisnąć i niech ściska. Boli ją?

  • thank_you 04.01.09, 13:06
    Test pierwszy - nie dała rady odgiąć, b. bolało.
    Test drugi - bolało
    Test trzeci - nie daje mocno ścisnąć, boli.
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • 1memorka 04.01.09, 13:44
    Tak myślałam, odpowiedz Twoja jest zgodna z tym co przypuszczam. Ja
    twierdze, ze mama cierpi na chorobę De Quervaina.
    Oczywiscie moja diagnoza nie jest pewna, bo nie wiem czy poprawnie
    wykonałes testy.
    Moja rada:
    Skierowanie od rodzinnego do chirurga, najlepiej do
    poradni "Chirurgii ręki" jeśli takowa jest w Twoim mieście (w
    Krakowie "Scanmed" ul. Armii Krajowej 5, tel 637 21 00)
    Jesli to bedzie chirurg ogólny to niech mama dyskretnie zasugeruje
    tą nazwe De Quervaina, bo choroba jest dosyć trudna do
    zdiagnozowania. Chirurg da mamie zastrzyk sterydowy w nadgarstek
    (bolesny - ale szybko ulga) i wsadzi rękę w gips na ok 2-3 tygodnie.
    Po zdjeciu gipsu potrzebna rehabilitacja ręki typu laser... (lekarz
    zleci odpowiednie zabiegi) Jeśli po serii zabiegów nie nastąpi
    CAŁKOWITA poprawa należy je powtórzyć. Przypilnuj aby mama
    wykonywała polecenia lekarza. Jeśli tak zrobi zapomni o chorobie
    prawdopodobnie już na całe życie, a jeśli nie to choroba powróci w
    najmniej oczekiwanym momencie. To baaaaardzo bolesna choroba i nie
    warto cierpieć, a złe leczenie moze skonczyc się opracją.
  • 1memorka 04.01.09, 13:53
    acha, ta wbita kość nie ma zwiazku z chorobą, to przypadek
  • thank_you 04.01.09, 21:48
    Dziękuję Ci pięknie. Nawet nie wiesz, ile to dla mnie znaczy... Właśnie
    skończyłam grzebanie w internecie i faktycznie pozostaje nam Kraków ew. Warszawa
    (Szp. Dzieciątka Jezus lub MSWiA). Jutro tam dzwonię :-)))))
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • osmanthus 05.01.09, 04:46
    1. Zartujesz, chirurg ogolny nie bedzie wiedzial od kopa o co
    chodzi ? Nasz GP mojemu mezowi z punktu powiedzial, ze to de
    Quevrain (ale moze dlatego, ze on studia medyczne konczyl w
    Szwajcarii;)
    2.Dlaczego zaraz w gips?
    3.Ta choroba jest okreslana jako "idiopatic" (bo w zasadzie nie
    znamy przyczyny) oraz "self limiting" (czy cos robisz czy nie to
    ona bedzie trwala tyle ile zabierze (nawet do roku). Tyle, ze jest
    b. bolesna :(

    4.Literatura mowi, ze po ustapieniu objawow choroba de Quevrain nie
    wraca.

    pzdr

    PS moj maz ma to od 3 miesiecy, ale wydaje sie, ze jego dolegliwosci
    sa zdecydowanie mniejsze niz Mamy thank-you
    PPS do kompletu ja mam Dupuytrena (bez przykurczow, so far :).
    Tez zdiagnozowany przez GP (tutaj nie lata sie po specjalistach z
    byle czym)
  • 1memorka 05.01.09, 07:34
    Thank: Jesli jesteś z mniejszego miasta i nie masz blisko chirurgii
    ręki to niech mama idzie do ogólnego chirurga. Pewnie juz tam była
    więc nawet skierowania nie potzebuje (bo to w ramach tej samej
    choroby). Zadzwon tam i spytaj.

    osmanthus: ona już była u wielu i nie rozpoznali choroby. W Krakowie
    wsadzają w gips i szybko zapomninasz o chorobie.
  • osmanthus 05.01.09, 09:04
    Ale Mamie thankyou musieliby obydwie rece wsadzic w gips...
  • thank_you 05.01.09, 16:51
    Najpierw jedną, potem drugą. Tak też można. Ona i tak nic kciukami nie może
    utrzymać...a wiadomo czym jest dla człowieka kciuk, najważniejszy palec.
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • thank_you 05.01.09, 16:41
    Mama mieszka w Łomży, była u wielu lekarzy, nie tylko tutaj. Dlatego wolę umówić
    ją do kogoś sprawdzonego, choćby 500 km od jej miasta :-)
    Nie dość, że nie rozpoznali żadnej choroby, to dawali jej po kolei różne
    lekarstwa, ona brała, nic nie pomagało...Szkoda tylko żołądka i wątroby na
    takich lekarzy, ech :-( Jutro wracam do Warszawy, pójdę do tych dwóch szpitali,
    o których wcześniej pisałam, dowiem się, kto przyjmuje, poczytam opinie. W
    Krakowie mamy dwa typy :-)
    Od wczoraj myślę tylko o tym, żeby ktoś potwierdził ZdC.
    Będę informowała na bieżąco o postępach :-)
    A wobec Ciebie jestem dłużniczką..
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • jolaijo 05.01.09, 17:30
    witam
    pisze w tej chwili lewa reka dzisiaj mialam operacje prawego
    kciuka.dwa miesiace temu mialam operacje lewego
    kciuka.szukali mi choroby przez caly rok i z tego powodu
    lewy kciuk byl w oplakanym stanie za dl+ugo czekal na
    interwencje,rozni lekarze rozne tabletki nikt nie wiedzial co
    to jest ,w koncu dostalam skierowanie do chirurga
    plastycznego ,jak tylko zobaczyl powiedzial ze jeszcze dzisiaj
    moze operowac,tam gdzie dotarlam zajmuja sie tylko
    dlonmi.mieszkam w holandi ale bylam rowniez w polsce zeby
    szukac ratunki .robilam usg dostalam caly opis wniosek zapalenie
    sciegien.po operacji lewego kciuka mialam ciecie w ksztalcie
    litery z , operacja trwala 20 minut ,sciegno uwiezlo w pochewce
    chirurg przecinal ale ja byc moze nie umiem dobrze
    wytlumaczyc.moje dolegliwosci byly takie.. zaczal bolec jeden
    kciuk trodnosci z niekturymi czynnosciami jak otwieranie zamka
    kluczem czla dlonlekko napuchnieta szybko nastapil przykurcz
    kciuka za niesiac nastepny kciuk .teraz chodze na
    rechabilitacje . muj maz widzial ta operacje powiedzial ze
    sciegno bylo w ksztalcie petelki bylo zablokowane nie
    poruszalo sie w pochewce.tak jak twoja mama cierpialam i
    zaliczylam wielu lekarzy byc moze ortopeda bedzie cos
    wiedzial.
    pozdrawiam
  • thank_you 06.01.09, 01:17
    Dziękuję pięknie, wszystkie informacje są dla mnie bardzo ważne.
    Ortopeda wysłał moją mamę do... szpitala zakaźnego! :-) USG, RTG, itp. nic nie
    wykazały :-(
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • jolaijo 06.01.09, 11:43
    witam
    u twojej mamy jest dziena ta rana,w poprzednim liscie ci
    opisalam moj przypadek ja tez mam 54 lata ,u mnie pierwsze
    usg w holandi nic nie wykazalo rtg rowniez pojechalam do polski
    bylam w busku zdroju i tam zrobilam dokladniejsze usg
    wykazalo napuchniete sciegna u ortopedy wlasnie tam dostalam
    do smarowania i jeszcze cos heomopatycznego ale to wszystko
    bylo na nic ,a moze u twojej mamy zespol cisnien
    nadgarstka,ja tez szukalam pomocy w internecie,i tylko chirurg
    plastyczny sie poznal,chodze na rechabilitacje i widze na
    scianie mnustwo roznych rysonkow dloni wiec wniosek zajmuja
    sie tylko dlonmi.jeszcze dodam ze przez caly rok robilam
    rozne badania krwi wszystko dobrze szukali reumatyzmu .
    wlasnie pisze lewa reka ,ona btla dwa miesiace operowana i
    jeszcze nie jest dobrze .
    pozdrawiam
  • thank_you 06.01.09, 23:05
    Wracaj szybko do zdrowia!
    U mamy żadne badania nic nie wykazywały, nic, po prostu nic. A miała
    najróżniejsze wykonane. Będziemy sugerować chirurgom, a nuż coś się potwierdzi :-)
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • jolaijo 08.01.09, 10:59
    zapomnialam Ci powiedziec ze lekarz ortopeda proponowal mi
    zastrzyk sterydowy DIPHROPOS,
  • thank_you 08.01.09, 11:28
    Zastrzyk sterydowy zamiast czy dodatkowo?
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • 1memorka 09.01.09, 07:38

    Zastrzyk sterydowy w bolące miejsce pomaga. Przynosi ogromną ulgę.
  • jolaijo 08.01.09, 10:52
    Witam
    Napisz jak bedzie cos wiadomo ,co jest z reka Twojej mamy.
    Zycze powrotu zdrowia Twojej mamie.
  • thank_you 08.01.09, 11:26
    Witaj,
    Dopiero wczoraj późnym wieczorem dotarłam do Warszawy(ech, ta pogoda). Zaraz
    wychodzę z domu - jadę do dwóch szpitali, rozejrzę się i popytam o lekarzy. A
    także postaram się umówić mamę na wizytę. Później ewentualnie Kraków.

    Wczoraj trochę się mamie pogorszyło - kciuk zaczął puchnąć. Ale już działam.
    Będzie dobrze, musi być.
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • thank_you 08.01.09, 11:27
    A jak Ty się czujesz??
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • jolaijo 08.01.09, 18:57
    Witam
    Musisz szybko dzialac,u mnie z powodu caly rok szukania choroby
    mam na lewej dloni szrame w ksztalcie litery Z 9 szwow juz sie
    zagoila to jest przy nasadzie kciuka od strony spodniej i tam
    mnie bolalo , ale terz czesto mialam napuchniete cale
    dlonie ,wszystko sie nasilalo jak cos wiecej robilam,dlonie
    w spoczynku nic nie bolalo .chirurg powiedzial ostatni dzwonek
    na robienie operaci ,tak bylo juz wszystko zniszczone,drugi
    kciuk jest lepiej mniejsza rana w ksztalcie litery V,i operacja
    krutsza .U twojej mamy byc moze cos innego .W google pisza ze
    choroba Quervaina operacja mala dziurka i nie potrzebna
    rechabilitacja u mnie odwrotnie .Polski lekarz ortopeda
    powiedzial o tym zastrzyku sterydowym ,czytalam w internecie jak
    ktos pisal ze zastrzyk nic nei pomogl i ma skutki uboczne .
    pozdrawiam
  • jolaijo 08.01.09, 19:07
    jeszcze raz
    juz ci chyba pisalam ,mam raczej mialam przykurcze kciukow ,teraz
    pzrez rechabilitacje likwidowane sa przykurcze,lewa dlon naprawde
    potrzebuje recgbilitaci jest nie taka jak poinna byc,i na
    dodatek uszkodzoy nerw,polowe kciuka nie ma czucia,podobno wroci.
    U twojej mamy chyba nie ma przykurczow ?
    najlepszy bylby chirurg rak ,nie ogolny
    pozdrawiam
  • thank_you 08.01.09, 21:26
    Tak, pisałaś. Ale chodziło mi o Twoje samopoczucie :-)

    Dzisiaj byłam w szpitalu MSWiA (spisałam nazwiska, sprawdziłam wszystko w necie
    ) i w Szpitalu Dzieciątka Jezus (tu jest chirurgia ręki), ale przychodnia była
    już zamknięta, więc pojadę jutro i mama zdecyduje, gdzie jechać. Ewentualnie
    zostanie Kraków.
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • jolaijo 08.01.09, 19:48
    tam napewno pomoga
    Klinika Chirurgi Endoskopowej
    ul. Bankowa 2 44 240 Zory
    tl 032 475 93 10 12
    info@sport-klinika.pl
    zobacz na google
    oni zajmuja sie rekami
    pozdrawiam
  • thank_you 08.01.09, 21:27
    Dziękuję. Tutaj też zadzwonimy.
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • jolaijo 08.01.09, 22:20
    witam
    jesli chodzi o dlonie no to oczywiscie na razie nie
    wiele co moge robic. Jeszcze mam problem z ramieniem ,ale
    nie wiem co bedzie niedawno dostalam zastrzyk w ramie jesli
    nie pomoze to podobno jakis zabieg,tego jeszcze malo to
    pokazal sie guzek na tarczycy ,mam czekac ale zamierzam do
    specjalisty jakos nie ufam lekarzom przez ta chorobe dloni.
    Chyba mieszkacie w Warszawie ale nie wiem.
    Moje miasto to Warszawa tam mam dwoje dzieci oczywiscie
    doroslych .
    Pozdrawiam
    Dzialajcie
    Daj znac jak cos sie wyjasni.
  • thank_you 15.01.09, 17:54
    Dzięki, moja mama kontaktowała się z ordynatorem chirurgii ręki. Wieczorem do niej zadzwonię i dopytam się o szczegóły, bo nie mogła za bardzo rozmawiac.

    Przekaze jej adres strony.

    Jeszcze raz dziekuje.
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • jolaijo 19.01.09, 21:54
    Witam
    Jak Twoja mama,ja caly czas czekam .
    Napisz
    Pozdrawiam
  • thank_you 20.01.09, 02:35
    Nie uwierzysz... Podejrzewają boleriozę ;-/ A chirurg ręki przyjmie mamę w następnym tygodniu.

    Jak Ty się czujesz?

    Mama powoli się załamuje, dzisiaj bardzo płakała. Zachorowała na grypę i oprócz rąk wszystko ją boli, prawie zemdlała dzisiaj. Jakiś pech :-( Chętnie przejęłabym te jej choroby :-(
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • jolaijo 20.01.09, 11:19
    Witam
    dziekuje za odpowiedrz
    Bolerioza to podobno straszna choroba, ukaszenie od kleszcza.
    Ja nawet czuje sie dobrze,rany sie goja,chodze na
    rechabilitacje.
    Jak bedziesz wiedziala co z ta reka ,napisz.
    Zycze powrotu do zdrowia
  • thank_you 20.01.09, 23:25
    Mam kolegę z boreliozą, teraz czuje się całkiem nieźle.

    Rehabilitacja pomaga? Dobrze, że mama ma nas, bo nie może robic nic w domu. Na szczęście nie pracuje.

    Mama ma lepszy nastrój, sprawdziła dzisiaj kupon lotto i okazało się, że ma "5" z sobotniego losowania :-)))

    Pozdrawiam ciepło :-)
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • thank_you 22.01.09, 15:26
    W sobotę po południu mama ma wizytę u profesora, chirurga ręki ze Szpitala
    Dzieciątka Jezus. Jestem dobrej myśli :-)
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • 1memorka 20.01.09, 18:06
    thank, jeśli testy potwierdza boleriozę to moja rada jest taka:
    dowiedz się który lekarz specjalizuje się w tej chorobie i TYLKO do
    takiego wyślij mamę. Za leczenie tej choroby bierze się wielu ale
    tylko co 100 udaje się. Leczenie jest długie i kosztowne.
  • thank_you 20.01.09, 23:26
    Dobrze :-)

    Nawet nie wiecie, jak nam pomagacie :-) Dziękujemy :-)
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • fionka21 20.01.09, 20:02
    Pamiętaj, że na podstawie testu Elisa (który jest standardowo wykonywany) nie
    można wykluczyć BORELIOZY (bo tak ta choroba się nazywa ;). W ogóle bardzo
    trudno tą chorobę wykluczyć, bo nie ma w 100% wiarygodnego testu. Jeżeli nie
    zrobią mamie Western Blota w ramach NFZ to zróbcie prywatnie. Jeśli wyjdzie
    ujemny to trzebaby zrobić (wysyłkowo) w Poznaniu PCR rt.

    Więcej na forum boreliozowym. Tam ostatnio pojawiło się kilka osób z Łomży.
    jakiś lekarz odrobił lekcje ;)
  • thank_you 20.01.09, 23:22
    No tak, źle napisałam. Mea culpa ;-)

    Wątpię, żeby to była borelioza. Mama nigdy nie miała kleszcza. Ale nie zaszkodzi sprawdzic. Lekarz kazał przysłac tatę na badania (zapalony grzybiarz), bo mama powiedziala, że tata mial 5 lat temu kleszcza, byl rumien, a lekarz przepisal antybiotyk tylko na 7 dni ;-/

    Czekamy na wizytę u chirurga ręki, to chyba jest teraz najważniejsze :-)
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • fionka21 21.01.09, 15:06
    "Wątpię, żeby to była borelioza. Mama nigdy nie miała kleszcza"
    To nie jest dowód. Ja też kleszcza nie spotkałam a jestem chora od wielu lat.
  • thank_you 21.01.09, 18:59
    No tak, ale te objawy bardziej pasują do ZdQ a nie do boreliozy. Chociaż pod
    boreliozę można podciągnąć większość objawów.
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • thank_you 22.01.09, 14:59
    Mama ma takie wyniki:

    IgG - 49,1 dodatni

    IgM - 19,7 wątpliwy

    Czy to oznacza, że została kiedyś zarażona, a teraz wszystko jest ok?
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • thank_you 22.01.09, 15:25
    Kurdę, najgorsze jest to, że tata ma na 100% boreliozę. Dopiero dzisiaj się
    przyznał, że od jakiegoś czasu bierze leki przeciwbólowe, bo bolą go stawy,
    kości, nie może się schylać. Jest zapalonym grzybiarzem i kilka lat temu ugryzł
    go kleszcz, wystąpił rumień, a lekarz przepisał antybiotyk na...tydzień ;-/ W
    tyg. ma mieć zrobione badania.
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • fionka21 22.01.09, 17:49
    No to jeśli chcesz pomóc rodzicom to zainteresuj się tematem, który pewnie
    będzie za parę lat skandalem stulecia!

    Standardowe leczenie przewlekłej boreliozy jest nieporozumieniem, bo jest za
    słabe i za krótkie. Takie leczenie nie wyleczy, chociaż może na krótko pomóc.
    Leczenie niestandardowe polega na długotrwałej antybiotykoterapii skojarzonej
    (kilka antybiotyków na raz). Tak leczy kilku lekarzy w Polsce. Niestety jest to
    leczenie trudne i kosztowne.

    Poczytaj forum borelioza, a zwłaszcza jego FAQ. Wiele ciekawych artykułów i
    historii znajdziesz na www.borelioza.org

    Ja choruję od bardzo dawna. Leczę się 18 miesięcy i wreszcie czuję się na swoje
    lata, a nie na 90 lat, jak to było przed leczeniem ;)
  • thank_you 22.01.09, 19:15
    A możesz zinterpretować wyniki mamy, które podałam wyżej?

    Zaraz zapiszę się do tego forum, ech...Nie chce mi się wierzyć, że mamy kolejny
    problem ;-///

    Chorujesz od dawna, a leczysz się od 18 miesięcy? A co wcześniej?

    Jeśli byś mogła, to ja proszę o nazwiska tych lekarzy, chciałabym jak
    najszybciej zapisać tatę. Czemu leczenie jest trudne i kosztowne? Jak reaguje
    organizm na długotrwałe stosowanie antybiotyków?
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • 1memorka 23.01.09, 09:34
    tak sie jakos dzieje w Polsce, że większość osób jest nieleczona lub
    źle leczona na borelioze. Jeśli nie wystąpi paraliż twarzy to ludzie
    ci są leczeni na wszystko inne tylko nie na boreliozę. Niestety.
    Znam 3 osoby, które od dawna są chore i przez kilka lat były
    tylko "zaleczane". U jednej z nich dobiero jak sparaliżowało twarz
    podjeto się leczenia (wczesniej leczona była na dyskopatię).
    Czemu jest trudne i kosztowne leczenie? bo to trwa bardzo długo i
    podaje się kilka antybiotyków równoczesnie (w tym w formie
    kroplówki). Takie leczenie to koszt ok 400 zł/mies.. Moge sie
    dowiedziec o namiary do krakowskiego specialisty od boreliozy, ale
    radzę szukaj bliżej domu rodziców.

    Napisz co chirurg ręki powiedział mamie. Chorób nadgarstka jest
    kilka...więc może to nie borelioza a np. zespół cieśni lub jak
    pisałam wyżej choroba De Quervaina.
  • thank_you 23.01.09, 12:17
    Już mogę pisać na forum boreliozy, to spytam tam może o lekarzy bliżej domu
    rodziców. Nie chce mi się wierzyć, że jeszcze to dochodzi.
    Faktycznie, drogo. Mój tata i tak jest faszerowany lekami po złamaniu nogi - na
    zakrzepicę itp. ;-/ Jak organizmy wytrzymują takie obciążenie?

    Jutro napiszę, koło 11, będziemy już po wizycie.

    Dziękuję Wam, za wszystko :-)
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • fionka21 23.01.09, 10:45
    Podane przez Ciebie wyniki to wyniki testu Elisa. Dodatni wynik w klasie IgG
    świadczy teoretycznie o przebytej infencji. W praktyce świadczy o tym, że Twoja
    mama ma przeciwciała, tzn. że kiedyś została zarażona. jeśli o tym nie wiedziała
    i nie leczyła się, to prawdopodobnie oznacza, że jest chora.

    Jeśli nie dowierzasz to zróbcie Western Blotta, który nie może wyjść fałszywie
    dodatnio (natomiast może wyjść fałszywie ujemny;) Taka to jest zabawa z boreliozą.

    Pytasz o mnie. Otóż miałam rumień 10 lat temu (kleszcza nigdy nie spotkałam!).
    Od tego czasu przez 8 lat byłam pod opiek~ą zakaźników we Wrocławiu. Przeszłam 4
    standardowe kuracje. Czułam się coraz gorzej, ale zakaźnicy pytali wyłącznie o
    stawy, które dawały mi żyć. Przybywało mi natomiast objawów z innych dyscyplin
    medycyny i z nimi chodziłam po innych lekarzach.

    Jak już całkiem rozsypałam się - zainteresowałam się tematem. zaczęłam drążyć
    sprawę i leczyć się niestandardowo. Wtedy zrozumiałam, że choruję o wiele wiele
    dłużej...

    Poczytaj trochę, bo to wszystko jest bardzo zawiłe.

    jeśli chcesz namiary na lekarzy to pisz na maila gazetowego:)

    Pozdrawiam, Anka

  • thank_you 23.01.09, 12:11
    Och nie ;-(((((((((( No a ten IgM wątpliwy? Przecież to daje cień nadziei ;-/
    Gdzie można zrobić badanie WB?

    A ile masz lat, fionka? Nie będę się sugerowała liczbą w nicku ;-)
    Nieciekawie z tą Twoją chorobą :-( Współczuję.

    Zaraz napiszę na gazetowego.
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • rezurekcja 23.01.09, 19:32
    fionka21 napisała:

    > Otóż miałam rumień 10 lat temu (kleszcza nigdy nie spotkałam!).

    Przypuszczam, ze spotkalas, tylko odpadl, zanim sie zoreintowalas.

    --
    Odłączono mi tlen

    Wy nam mówicie: Europa. A tu, co postawimy mleko na kwaśne, to skądś
    wyłażą karzełki i szczają nam do garnków. (S.Mrożek "Z ciemności")
  • thank_you 23.01.09, 19:45
    Mama przed jutrzejszą wizyta u chirurga ręki ponownie zrobiła RTG rąk i w opisie ma takie zdanie : ubytek kostny ;-/ Nie było tego kilka miesięcy temu :-(
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • 1memorka 23.01.09, 20:39
    Dziwne hmmm, a może upadła tylko nie pamieta?
    Zabierzcie wszystkie badania, te sprzed roku także.
  • thank_you 24.01.09, 00:19
    Tak jest w opisie RTG:

    Uogólniony zanik kostny w zakresie obu rąk.
    Zmiany zwyrodnieniowe w stawie M-paliczkowym bliższym palca II r prawej ze zwężeniem szpary stawowej oraz deformacja przyległych powierzchni stawowych.
    Torbielki zwyrodnieniowe w partiach okołostawowych stawów M-paliczkowych dalszych obu rąk

    ;-/
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • 1memorka 24.01.09, 09:37
    taki wynik Rtg zupełnie zmienia diagnozę, bo na początku postu
    napisałaś: "Była chyba u wszystkich możliwych lekarzy,badania nic
    nie wykazują." Dlaczego tych zwyrodnień nie opisano wczesniej?
    jejku, kto robił wówczas opis? chyba jakiś konował. Zwyrodnienia nie
    powstają z dnia na dzień, a przeciez mama wczesniej robiła
    prześwietlenia.
  • thank_you 24.01.09, 09:49
    Tak napisałam i tak właśnie było. USG, RTG i żadne inne badania nic nie wykazały.

    Właśnie wróciłyśmy od lekarza. ZdQ. I coś tam jeszcze. Operacja. Pewnie w następnym tygodniu położą ją na stół.

    Profesor nie chciał nawet oglądac zdjęc z Łomży.

    Uff, już prawie po wszystkim..
    --

    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • 1memorka 24.01.09, 19:58
    uuuufff :)))) widocznie ten opis rtg był kogoś innego oooj. Całe
    szczęscie ze byłyście dzisiaj u fachowca. Bo ZdQ rozpoznaje się bez
    rtg.
    Bardzo, bardzo się cieszę, że pomogłam mamie. Szkoda ze starciła
    tyle czasu i tak bardzo się nacierpiała. Szkoda, ze wczesniej nie
    napisałas tego na forum, jak bym przeczytała (a zaglądam tu) to
    obeszło by się bez operacji. Ale to tez nie problem. Poluzują mamie
    ścięgna i będzie OK. Będzie miała małą bliznę w nadgarstku i za 2
    dni w domu. Ważna jest rehabilitacja. Przypilnuj tego. Jeszcze
    bedzie nosiła wnuczęta na rękach !! :) Super.
    Odezwij się za tydzień, prosze.
  • thank_you 24.01.09, 20:08
    Raczej jej, bo stwierdził coś jeszcze, czego nazwy mama nie potrafi powtórzyc, bo taka zdenerwowana była :-)

    Lekarz był bardzo przyjemny (zawołał mnie pod koniec wizyty), żartował, "Niech Pani nie wygina dłoni, przecież to boli! :-)".
    Najpierw zoperują jedną rękę, potem drugą.

    Nie wiem jak Ci się odwdzięczyc! Mama tyle czasu się nie skarżyła, chodziła swoimi ścieżkami, leczyła się u konowałów. A droga do wyleczenia była taka prosta..

    Swoją drogą mama nawet teraz nosi wnuki na rękach, to dzielna kobieta, chociaż momentami taka nieodpowiedzialna :-)

    ---
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • thank_you 24.01.09, 20:11
    Zerknij na gazetowego
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • 2pass 26.01.09, 23:06
    Czytam i nabieram nadziei że trafiłem na watek gdzie są ludzie z
    potrzebną mi wiedzą. Otóż brykam się od kilkunastu tygodni z
    potwornymi bólami wszystkich ścięgien - dłoni, palcy, kolan, stóp.
    Każde zgięcie jak palenie ogniem. Do tego zewnętrzne krawędzie dłoni
    parzą przy zgięciu. Dusi także w klatce piersiowej - bol nie
    wieńcowy. Przeguby rąk i nóg opuchnięte. Ponieważ choruję ciężko na
    serce - po zawałach biorę wiele leków.Odwadniające nie kasują
    opuchlizny. Lekarz rdzinny zaleca mi przeciwbolowe - działa nieco
    aulin. Inne wzmagają arytmię.Proszę o radę - namiar na lekarza.
    Dzięki.
  • 1memorka 27.01.09, 17:18
    Objawy na wiele różnych chorób, zbyt ogólne aby coś zdiagnozować.
    Byłeś u pulmonologa? może masz astmę -stąd duszenie. Opuchlizna
    (zwłaszcza nóg) najczęściej jest od choroby wieńcowej na którą
    cierpisz. Nie mówił Ci tego kardiolog? Tutaj najbardziej pomogą Ci
    spacery, bo może masz mało ruchu. Zrób taki test przez 2 dni- dużo
    chodź.

    Co do ścięgien to ból może być wywołany jakimś lekiem lub jakąś
    chorobą. Zażywasz moze Areplex (lub Plavix lub Zyllt)? U jakiego
    lekarza byłeś z tymi bólami? jakie badania miałeś?

    A arytmię masz dużą? miałeś robiony kiedyś zabieg o nazwie ablacja?
    baaaardzo pomaga. Jaki lek zazywasz na arymię?
    Unikaj przeciwbólowych pastylek. Nie tędy droga.
  • 2pass 27.01.09, 17:49
    do 1memorka.Jestem mocno uszkodzony. Wszystkom opisałem jako
    nissan10 na forum wady serca. Swietnie ze zainteresowal Cię moj
    post. Faktycznie biorę Zyllt lub Plavix. Ale kardiolodzy nie widzą w
    tym przyczyny bolu scięgien. Co więcej pulmunolog nie widzi nic w
    plucach.Był rentgen 2x. laryngolog - nic bylem x2 Slabe serce
    slysze wszedzie, do przeszczepu. A EF ok 26% Spacer - niemozliwy
    gniecie po kilkunastu krokach. Na nitro nie reaguje. Lista lekow
    jakie biorę jest imponująca: opacorden, mononit,vivacor kalipoz,
    spironol, nimesil, zyllt, polopiryna, vasilip.Doraznie furosemid,
    metocard, captopril,duomox, nitro, milurit, controloc. Chyba jest
    jakiś konflikt między lekami bo dusi ciągle - nie wieńcówka, nie
    astma. Może uda Ci się wyciągnąć jakiś wniosek, za wszystkie rady i
    tezy z gory dzięki. Pozdr.
  • 1memorka 27.01.09, 17:57
    To poważna sprawa i nie na forum
    napisz do mnie na adres kazmierh@interia.pl
  • thank_you 27.01.09, 21:38
    Jesteś wspaniała :-)
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • thank_you 21.02.09, 11:14
    Jeśli jeszcze kogoś to interesuje, to spieszę donieśc, że mama jest już po operacji. Poszło dobrze, mama trochę cierpi, ale jest dzielna. Wypisała się dzisiaj ze szpitala, w poniedziałek zmiana opatrunku, za 12 dni zdjęcie szwów. Za 3 miesiące operacja drugiej ręki :-)

    Muszę przyznac, że nigdy w życiu nie spotkałam się z tak wspaniałą opieką i fachowością ze strony lekarzyi pielęgniarek, jak w Szpitalu Dzieciątka Jezus. Przemiłe i pomocne pielęgniarki, kompetentni lekarze, rewelacyjne salowe:-) Widac, że wykonują swój zawód z powołania :-)

    Jeszcze raz dziękuję wszystkim za pomoc. Mama również :-)


    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • jolaijo 21.02.09, 20:05
    Witam
    I tak naprawde co to za choroba i z kad sie wziela jaka
    przyczyna czytalam ze ubytek kostny , zwyrodnienia , co
    wlasciwie operowali bo nic nie rozumiem ,
    Pozdrawiam Jola
  • thank_you 22.02.09, 11:07
    Zespół De Quervaina. A ubytkiem kostnym zajmą się po tych dwóch operacjach.
    Nie wiem skąd to się wzięło. Tak naprawdę nie spytałam o to lekarza. Ale jutro się dowiem to napiszę.
    A ubytkiem kostnym zajmą się później, po operacjach.

    Jak się czujesz? Jak Twoja ręka?

    Pozdrawiam :-)
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • jolaijo 22.02.09, 14:41
    Witam
    No to ja mialam zakleszczajace zapalenie sciegien, ale
    slyszalam ze zespol Qu...ina to jest gorsza choroba ,u mnie
    pech ze w dwoch kciukach i u twojej mamy tez obydwie
    dlonie to pech.W przypadku mojej choroby tez nie wiedza z
    kad sie to wzielo.Nie wiem co to jest ten ubytek kostny ,
    napisz cos o tym .
    No wlasnie na poczatku twojego postu ktos juz postawil
    diagnoze zespol Qu...ina
    Pozdrawiam , ja chodze nadal na rechabilitacje
  • thank_you 25.02.09, 20:29
    Witaj,

    Byłyśmy na zmianie opatrunku, ale nie było czasu na rozmowę z lekarzem. W środku było kilka pielęgniarek, pacjenci itp.
    Tak, memorka napisała o ZdQ i tak naprawdę nakreśliła nam dalszą drogę.
    O ubytku kostnym napiszę po wizycie u lekarza. Może to po prostu osteoporoza? Sama nie wiem.
    Powiedz mi, czy istnieje u Ciebie ryzyko nawrotu choroby?
    Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do sprawności!
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • 1memorka 24.02.09, 14:50
    Będzie dobrze. Pozdrów mamę :) Odezwij sie za jakiś czas.
  • thank_you 25.02.09, 20:22
    Pozdrowię :-)
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)
  • thank_you 27.02.09, 23:18
    Dziękuję pięknie :-) O dziwo rana się zagoiła, paznokiec jest w miarę normalny. Zobaczymy co będzie dalej :-)
    --
    Producentka hormonu szczęścia :-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.