Szukam pomocy dla swojej mamy Dodaj do ulubionych

  • IP: *.devs.futuro.pl 07.11.03, 20:54
    Jestem zalamana. Od poltora roku szukam dla swojej mamy pomocy i nigdzie jej
    nie moge znalezc.
    W lipcu 2002 roku zabrano ja do szpitala miejskiego. Zostala przyjeta na
    oddzial neurologiczny. Po 2 tygodniach badan zostala wypisana (praktycznie na
    zyczenie rodziny. Na wypisie mozna przeczytac, ze jej choroby to:
    niedokrwienie mozgu (udar niedokrwienny), nerwica wegetatywna oraz zmiany
    zwyrodnieniowe kregoslupa. Minelo poltora roku a z moja mama wcale nie jest
    lepiej a wprost przeciwnie - jest coraz gorzej. Nie chce wychodzic z domu. Ma
    ciagle zawroty glowy. Bola ja oczy, razi swiatlo zarowno sztuczne jak i
    dzienne, ma skoki cisnienia, kolatanie serca, duszenie w piersiach. Nie
    wierzy w zadnych lekarzy. Na wlasny koszt zrobila chyba juz wszystkie badania
    jakie mozna robic: kompleksowe badania krwi i moczu pod katem choroby
    wiencowej, cholesterolu, zawalu, tarczycy, kamicy nerkowej, tomografie
    komputerowa mozgu, rezonans magnetyczny, badania blednika, przeswietlenie
    kregoslupa, RTG obu szczek, badania oczu - dna i cisnienia oka. Bylam z nia
    juz u bioenergoterapeuty, masazysty, neurologow, ortopedy, internisty,
    okulisty, dentysty i gdzie tylko mozna. Wszystkie badania wykluczaja
    jakakolwiek chorobe poza 1 - nerwica. Mama nie chce w to wierzyc. Twierdzi,
    ze na kazde lekarstwo jest uczulona. Nic jej nie pomaga, a wszystkie opisane
    w informacji o leku skutki uboczne pojawiaja sie u niej po 2-3 dniach. Nie
    chce slyszec o psychiatrze, bo twierdzi, ze nie jest glupia. Juz nie wiemy co
    w domu robic. Co jest tego przyczyna. Kobieta jest zalamana, stala sie
    ekspertem w kazdej dziedzinie medycznej. Sama wie najlepiej czego nie moze
    stosowac. Ciagle znajduje nowe przyczyny swojego stanu zdrowia sprzeczne z
    diagnozami lekarzy. Czy jest mozliwe zeby mama przechodzila menopauze? Ma 48
    lat. Byla okazem zdrowia do ubieglego roku. Nagle caly jej swiat runal w
    gruzach. Czy mozna tak ostro przechodzic menopauze? Prosze o jakiekolwiek
    porady.
    Cala nasza rodzina jest zdesperowana
    • Gość: Venus IP: *.vs.shawcable.net 07.11.03, 21:27
      No wiec ja jestem tutaj mocno subiektywna, poniewaz cierpie na migreny i bedac
      czlonkinia forum migrenowego USA spotykam sie z wieloma odmianami migreny.
      (chyba juz wszyscy co czytaja moje watki pukaja sie w glowe, hehe)
      No ale tak:
      >>ciagle zawroty glowy. << -
      mozliwe przy migrenie


      >>Bola ja oczy, razi swiatlo zarowno sztuczne jak i
      dzienne<< -jest to klasyczny objaw aury wzrokowej - wrazliwosc na swiatlo
      wenatrz i na sloneczne, z telewizora, w ogole swiatlo..

      >>ma skoki cisnienia, kolatanie serca, duszenie w piersiach.<<
      hmm ten akurat objaw nie jest typowy przy migrenie.
      Osobiscie mam czesto kolatania serca ale w nocy, jak zasypiam.
      Mialam badania serca ale wykazalo serce zdrowe.. nie mam pojecia czy to moze
      byc zwiazane z migrena.
      Duszenie w piersiach tez mam ale to zdaje sie jest objaw alergii
      (u mnie alergii w kazdym razie, mam na kota a kot jeszcze ma z 10 lat przed
      soba :)..

      Mysle ze warto by pomyslec o migrenie, jako ze migrena wcale nie musi
      objawiac sie bolem glowy.

      Jest to tylka jedna z sugestii.
      Poza tym takie kolatania serca i zawroty glowy moga byc z braku magnezu,
      anemii, a jesli sie am anemie i bierze zelazo to prawdopodobienstwo niedoboru
      magnezu wzrasta.

      Zapraszam na forum MIGRENA..
      Venus
      ps - jeszcze mam takie pytanie - czy mama jest tez wrazliwa na halas, zapach,
      miewa mdlosci lub wymiotuje?

      • Gość: Maria IP: *.flatrate.dk 07.11.03, 22:08
        Ja sie obawiam, ze ten lek o wlasne zdrowie, to ze sie boi wychodzic z domu,
        zawroty glowy, moze byc rodzajem depresji. Moze Twoja Mama powinna pojsc do
        psychologa, przejsc rodzaj psychoterapii, moze wtedy uwolni sie od tych lekow.
        Depresja nie jest oznaka glupoty. Ja wiem, ze w Polsce wizyta u psychologa ,
        czy psychiatry zaraz kojarzy sie zle.
        W Danii jest naturalne, ze jesli masz depresje to konieczna jest wizyta u
        lekarza.
        Bo samemu nie da sie rady pokonac te chorobe.
        Pozdr.
        Maria
      • Gość: Ama IP: 62.233.185.* 08.11.03, 07:16
        Dziekuje wszystkim za odpowiedz. Uve - wyslalam juz maila.
        Wenus - nie, akurat mama nie wymiotuje i nie przeszkadza jej halas.
    • Hm wyglada to na nerwice wegetatywna. Jezeli chcesz mozesz znalezc pomoc u
      mnie. Co prawda leczenie jest dlugie, ale mam sukcesy w leczeniu powyzszych
      problemow. WIecej info mozesz uzyskac via email.
      Pozdrawiam.
    • 08.11.03, 10:08
      Kołatanie serca występuje przy nadczynności tarczycy. Ja miałam wykonywane EKG
      w tym dniu kiedy się serce strasznie trzepało,ale wynik badania był prawidłowy.
      W póżniejszym czasie w nocy w czasie snu zrywałam się z łóżka na równe
      nogi,chyba uciskała tarczyca na krtań i mnie dusiła.Guzki tarczycowe były
      niewielkie,że ludzie się dziwili,gdzie u mnie chora tarczyca.A jednak
      nieodwracalnie zniszczyła mi zdrowie.
      Proponuję,abyś zwróciła się do lekarza o skierowanie na badanie krwi na
      TSH.Pozdrawiam.
      • Gość: Ama IP: 62.233.185.* 08.11.03, 11:20
        TSH jest prawidlowe. Miesci sie w normie. Tak jak napisalam wczesniej -
        wszelkie z mozliwych badan sa w porzadku
      • Gość: lola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 11:42
        Czy objawia sie to takze pobolewaniem okolicy serca? Łacznie z kołataniem?
        • Gość: lola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 11:43
        • 08.11.03, 17:05
          Gość portalu: lola napisał(a):

          > Czy objawia sie to takze pobolewaniem okolicy serca? Łacznie z kołataniem?
          Z nadczynnością tarczycy walczyłam 9 lat temu.Dokładnie nie pamiętam,czy było
          pobolewanie w okolicy serca.Czułam się fatalnie,zlewały mnie poty.Gdy wypiłam
          kawę i przy tym lamkę szampana,to myślałam,że serce mi wyskoczy z klatki
          piersiowej.Gdy weszłam do urzędu,natychmiast musiałam zdejmować
          płaszcz,szalik,bo byłam oblana potem.Do pracy miałam zaledwie pół kilometra i
          pokonanie tego odcinka drogi było gehenną.Strasznie się męczyłam /serce/ jak
          moja mama w wieku 80 lat.Po rozpoczęciu leczenia nadczynności powyższe objawy
          ustępowały.Wyczytałam w jakimś czasopiśmie medycznym,że nie powinno sie jeść
          warzyw kapustnych,bo są chyba wolotwórcze.
    • Gość: Julian IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 08.11.03, 18:22
      Wymieniłaś tak dużą ilość dolegliwości, że jest to mylące. Niektóre z nich jak
      na przykład światłowstręt czy zawroty głowy świadczą o dużym braku witamin
      szczególnie z grupy B.
      Mogą również oznaczać głębokie zatrucie organizmu. Dlatego proponuję Ci przede
      wszystkim przeanalizować dietę mamy i wykluczyć z diety te pokarmy i napoje,
      które spożywa „nałogowo”, przynajmniej na jakiś czas. Pragnę podkreślić, że
      spożywanie witamin i minerałów wcale nie świadczy o tym, że są one przyswajane
      przez organizm. Wiele pokarmów i napojów uniemożliwia to. Powinna powstać w
      tym zakresie nowa gałąź medycyny.
      O bakteriach , które powinny produkować w naszym organizmie witaminy z grupy B
      i K już dwukrotnie pisałem na tym forum.
      • Gość: Ana IP: *.chello.pl 08.11.03, 18:46

        Rozumiem ze to ze dostarczam organizmowi witamin i mikroelementow to jeszcze
        nie znaczy ze on je przyswaja. Jakie sa mozliwosci sprawdzenia co organizm
        faktycznie przyswaja, a czego mu brakuje mimo ze staram sie to dostarczac. Sa
        takie mozliwosci? Jakies badania? Bardzo Cie prosze o rade.

        Przepraszam ze sie wtrace w ten watek ze swoim pytaniem ale to wazne.
    • Gość: fiona IP: *.bgnet.pl / *.pl 08.11.03, 19:45
      Moim zdaniem jest to nerwica.Musisz namowic mame na wizyte u terapeuty. Jak??nie mam pojecia,sama wiem, jak trudno tam pojsc i dopuscic do siebie prawde o nerwicy.ale jak dla mne(nie jestem specjalistka,tylko pacjentka, ale sama mialam wiele objawow, i znam wiele osob z takimi trudnosciami).I wytłumacz mamie,ze do psychiatry nie chodza tylko osoby psychicznie chora, tylko własnie z takimi trudnosciami i lekami, z którymi sami sobie nie radza.Pozdrawiam i zycze powodzenia.
      • Gość: ewcia IP: 213.78.89.* 08.11.03, 20:01
        Mi tez sie wydaje, ze to moze byc jakas nerwica. Zajrzyj na forum depresja
        - ta wbrew temu co mi sie wydawalo jest scisle polaczona z nerwica.
        Ja latami cierpialam na ataki paniki, agorafobie (strach przed wychodzeniem
        z domu, albo na odwrot - przed zostaniem sama w domu). Jak troche poszperalam
        na internecie, to okazalo sie, ze mam klasyczen objawy depresji. No i wreszcie
        wybralam sie do lekarza.
        Dodatkowo fakt, ze Twoja Mama ma 48 lat moze wskazywac na poczatki
        menopauzy i to moze byc tez powodem tych zmian. Powodzenia.
      • Gość: Julian IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 08.11.03, 20:37
        Jestem przeciwnikiem podawania witamin i minerałów w postaci pastylek. Przed
        ich brakiem najlepiej jest chronić się zmiennością diety. Najbardziej
        niebezpieczne jest dla nas spożywanie tego samego dzień po dniu ponieważ
        organizm jest w stanie poradzić sobie z każdą trucizną ale ma ograniczone
        możliwości przerobu. Ponadto proces trawienia trwa około 2 dni. Taka dieta
        zalecana jest przy alergiach pokarmowych.
        Każdy pokarm ma plusy i minusy np. owies odwapnia , a jęczmień dowapnia, ryż
        pozbawia nas witaminy B1, herbata odwapnia pozbawia żelaza, cynku i innych
        minerałów jest bakteriobójcza.
        Dużo też zależy od ph naszego żołądka. Jeśli cierpimy na niedokwaśność soków
        żołądka nie będziemy dobrze trawić białek, a więc brakowało nam będzie żelaza a
        w nadmiarze będziemy przyswajać wapń grożą nam anemia i zaparcia. W przepadku
        nadkwasoty będzie odwrotnie.
        O niedoborze pierwiastków i witamin można się domyślać po objawach. Badania są
        kosztowne i wcale ich wyniki nie są takie pewne.
        Dlatego lepiej skoncentrować się na nałogach żywieniowych. W zasadzie wszystko
        można wyczytać w Internecie.
        • Gość: Venus IP: *.vs.shawcable.net 08.11.03, 22:06
          Do Jadwigi, Loli, Amy..
          dziekuje bardzo za uwagi.
          tarczyce mam zdrowa, w ogole ze wzgledu na moje migreny mialam i mam czesto
          robione rozne badania.
          rezulat - migrena.
          ja osobiscie mam taka teorie ze moje nocne kolatania serca moga byc zwiazane z
          hormonami, dlatego ze pojawiaja sie tuz przed miesiaczka. Ale jest to moja
          prywatna opinia na podstawie obserwacji kiedy to sie dzieje, nie wiem czy
          lekarz by tego nie wysmial.

          tak ze byc moze jest to jeden z objawow menopausy.

          jesli chodzi o swiatlowstret itp objawy o kotych wczesniej wspomnialam to ja
          chcialam tylko zwrocic uwage na fakt ze migreny sa bardzo rozne, skomplikownae
          migreny nie musza w ogole objawiac sie bolami w glowie, moga umijescowic sie w
          uchu, w brzuchu, moga objawiac sie wlasnie zawrotami glowy - wszystko bez bolu.

          Mowie o tym jako o jeszczej jednej mozliwosci do sprawdzenia.
          migreny sa o wiele bardziej powazne niz sie to wydaje.

          Nie dalej jak pare dni temu trafilam na artykul przedrukowany z National
          Institute of Neurological Disorders and Stroke gdzie pdaja ze migrena
          wystepuje na jedna z czterech rodzin amerykanskich.
          czyli bardzo czesto.
          Poza tym pisza ze u ludzi ponizej 50-siatki, migrena jest najccestszym powodem
          wylewu do mozgu “under age 50, migraine is the most common cause of stroke.”

          Polowa migren nie jest prawidlowo diagnozowana poniewaz jest to malo znana
          choroba i czesto identykowana jako inne choroby.
          najczestszym bledem jest przyklad "bol glowy od zatok", ktory faktycznie jest
          po prostu migrena.
          Dla angielskojezycznych podaje link.
          Artykul jest dlugi ale warty przeczytania a powyzsze przytoczone uwagi
          znajduja sie na samym koncu.

          Druga sprawa, lekarze orzekaja "nerwica".
          No trudno zeby czlowiek ktory tak cierpi jej nie mial. A wiec moze to byc
          skutek a nie przyczyna.
          Powinno sie najpierw pomoc na te objawy a dopiero orzekac "nerwica".

          Venus


          • Gość portalu: Venus napisał(a):

            > rezulat - migrena.
            > ja osobiscie mam taka teorie ze moje nocne kolatania serca moga byc zwiazane
            z
            > hormonami, dlatego ze pojawiaja sie tuz przed miesiaczka. Ale jest to moja
            > prywatna opinia na podstawie obserwacji kiedy to sie dzieje, nie wiem czy
            > lekarz by tego nie wysmial.
            >
            > tak ze byc moze jest to jeden z objawow menopausy.
            >
            Od razu zastrzegę, że lekarzem nie jestem, a te wszystkie wyniki Twojej mamy
            powinien zebrać do kupy jakis dobry internista. Natomiast to, co opisujesz,
            bardzo mi pachnie depresją (nerwica?) na tle okołomenopauzalnym. (miałam
            okazję obserwowac w otoczeniu, oj, miałam...). Być moze mama powinna pójść do
            dobrego ginekologa-ENDOKRYNOLOGA, oznaczyc poziom hormonów płciowych, i ew.
            rozpocząc hormonalna terapię (nie wiem, czy na tym etapie, to juz HTZ, czy
            tylko wspomagająca), skojarzoną ew. z leczeniem antydepresyjnym (u
            psychiatry). Wiek 48 lat uprawdopodobnia hipotezę menopauzy (śr. wiek tej
            ostatniej w Polsce to zdaje się 50 lat).
            Depresja na tle menopauzy była opisana w jednym z numerów "Wysokich Obcasow" -
            (we wrześniu?? postaram się poszukac linka)
    • Gość: Magdulka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.03, 22:23
      Czesc Ama . Podaj swoje gadu, albo maila to cos Ci opowiem - znam dobrze te
      objawy....Moj mail to magdulka@poczta.onet.pl
    • Gość: Teresa IP: *.devs.ac-net.pl 09.11.03, 09:52
      A ja jestem ciekawa, jakie sa nawyki zywieniowe Twojej mamy. Troche sie
      interesuje medycyna chinska i objawy, jakie podajesz, sa charakterystyczne do
      zaburzen w kregu nerek i kregu watroby, oba zas wplywaja na prace pary serce-
      jelito cienkie.
      Wiec przychylam sie do zdania Juliana, ze dieta ma pierwszorzedne znaczenie
      tutaj, natomiast nie zgadzam sie, ze niepotrzebna jest suplementacja. Nasze
      pozywienie, nawet ekologiczne, zawiera zbyt malo (skazenie srodowiska)
      potrzebnych skladnikow i wszyscy jestesmy niedozywieni na poziomie komorkowym.
    • Gość: bli IP: *.aster.pl / *.acn.pl 10.11.03, 01:28
      Czegoś tu nie rozumiem. Piszesz, że na wypisie szpitalnym stwierdzono m. in.
      udar mózgu, a dalej, że badania, jakie zaaplikowała sobie Twoja mama, nie
      wykazały żadnej choroby. Udar mózgu jest chorobą b. poważną i zawsze zostawia
      ślad. Tomografia mózgu, którą m.in. zrobiła sobie Twoja mama, musiałaby
      wykazać zmianę. Udar mózgu w zależności od miejsca, w którym powstał daje
      różne następstwa. Najczęściej jest to jakiś niedowład, zaburzenia mowy,
      pamięci, apatia albo wręcz przeciwnie - pobudzenie itd. Pacjent powinien
      pozostawać pod opieką neurologa i permanentnie przyjmować leki. To jak było z
      tym udarem? Był faktycznie, czy lekarzom ze szpitala tylko się zdawało?
    • Gość: Ama IP: 195.117.103.* 12.11.03, 11:18
      Powiem szczerze - niespodziewalam sie wiele po tym forum. Ale w swojej
      desperacji postanowilam tutaj napisac.
      I powiem wiecej - smiac mi sie chce (niestety) jak czytam wszystkie
      porady "pseudofachowcow", ktorym sie wydaje, ze sa specjalistami w dziedzinie
      medycyny.
      Tak wiec kilka informacji i odpowiedzi:
      1. Jesli chodzi o diete - zawsze odzywialismy sie prawidlowo, witaminy, bialka,
      weglowodany - wszystko bylo tak jak trzeba. Przed choroba mama miala prawidlowa
      wage ciala, nigdy nie bylo problemow z brakiem jakichkolwiek witamin.
      2. Migreny sa wykluczone - bo bole glowy nie sa nagminne - pojawiaja sie w
      momencie, gdy zaczyna sie kryzyz. A wyglada to tak: bol kregoslupa w odcinku
      piersiowym, zawroty glowy, skok cisnienia, zaburzenia widzenia, mdlosci i
      duszacy bol w piersiach.
      3. Tarczyca jest wykluczona - tak jak pisalam - TSH bylo centralnie w normie.
      4. Udar mozgu a naczyniowy udar mozgu - to dwie rozne sprawy. Naczyniowy udar
      mozgu - to wg jednej Pani profesor ogniska niedokrwienne w mozgu, ktore u ludzi
      w wieku okolo 50 lat moga byc nawet spowodowane miazdzyca i niektorzy z takimi
      zmianami zyja i nawet nie wiedza o swojej chorobie. Pania doktor w szpitalu
      ponioslo chyba troche, gdy przy wypisie poinformowala mnie - to byl udar. Tak
      jak pisalam - robilismy tomografie komputerowa mozgu, rezonans z kontrastem,
      badanie Dopplera, EEG - wszystkie badania nie wykazaly zadnych powaznych
      uszkodzen mozgu. Tylko male ogniska niedokrwienne mozgu na placie czolowym
      mozgu.
      5. Terapia hormonalna - na skutek tych ognisk niedokrwiennych, nie wolno mojej
      mamie brac hormonow - tak zadecydowala pani neurolog. Poza tym nastawienie
      mojej mamy do hormonow jest takie jak Pana Leppera na Unie Europejska.

      Mozecie sobie pisac co chcecie. Ja i tak wiem, ze nikt z Was nie zdaje sobie
      sprawy co my wszyscy przechodzimy w domu. Ciagle nowe diagnozy i podejrzenia.
      Obecnie jestesmy na etapie kregoslupa. Mama sie uparla - wszystkie dolegliwosci
      sa na pewno na skutek zmian zwyrodnieniowych kregoslupa. Beda masaze, bedzie
      prawdopodobnie tomografia kregoslupa. Ale ja wiem swoje - nic nie wyjdzie. Tak
      jak poradzila mi madra kolezanka Magda - to na pewno nerwica. Tylko nikt mojej
      mamy do tego nie przekona. Ona nie dopuszcza do siebie tej mysli.
      Czekam tylko co dalej - Gdzie znowu pojedziemy, co znowu sobie wymysli, co tym
      razem? jasnowidz? :-(
      • Jeżeli jest tak źle jak mówisz - to kobieto pójdź sama do psychiatry lub
        dobrego lekarza ogólnego i im to opowiedz.
        Moja mama też od kilku lat chodzi do psychiatry i do lekarza ogólnego. Zna
        leki "psychiatryczne" i widzi jak często ludzie, którzy chorują na rozmaite
        choroby ( bo nie moga spać itp) leczeni są przy pomocy tego rodzaju leków a do
        psychiatry by nie poszli.
        Moja mama też często ma różne teorie - nie ma sensu jej przekonywać.

        Może trzeba, przed wizytą mamy u dobrego lekarza ogólnego, poopowiadać mu o
        sytuacji w domu i poprosić o przepisanie leków a następnie namówić mamę na
        wizytę u niego - że to np. dobry lekarz od chorób kręgosłupa - ogólni też tacy
        bywają.
        A może podać mamie jakieś leki, które np. zapisze ten lekarz, w jedzeniu??
        Metoda może straszna ale może to jedyne wyjście??

        Idź sama do lekarza nie licz , że przekonasz mamę!! Nikt nie chce pójść do
        psychiatry, nawet ludzie ciężko chorzy psychicznie - oni przecież są zdrowi-
        zobacz np. film "Piekny umysł".
        Powodzenia
      • 13.11.03, 08:02
        Amo!.
        Przykro mi się zrobiło, gdy piszesz,że śmiać Ci się chce,jak czytasz odpowiedzi
        forumowiczów,ktorzy odpowiedzieli na Twój problem.Nazywasz ich
        pseudofachowcami,którym wydaje się,że są specjalistami w dziedzinie medycyny.
        Ludzie starali się Ci odpowiedzieć,zaangażowali swój czas i wiedzę na temat
        podobnych chorób w rodzinie,naprowadzić na jakiś trop,a Ty z tego się
        śmiejesz.Formuowicze nie są profesorami w dziedzinie medycyny i nie postawią Ci
        prawidłowej diagnozy dla wirtualnej pacjentki.Myślę,że z tym się liczyłaś.
        • 13.11.03, 18:38
          To samo sobie pomyslalam.
          W koncu ktos kto pyta na takim forum, czego sie spodziewa- objawienia?

          jesli chodzi o migreny to moja wiedza na ten temat przekracza nieraz zakres
          przecietnego lekarza domowego. Oczywiscie nie pod wzgledem terminow naukowych
          i od strony technicznej, ale praktycznej.


          Tyle lat na to choruje, od lat jestem na USA forum gdzie jest setki takich jak
          ja, wymieniajacych sie objawami, stosowanym leczeniem, mamy dostep do nowinek
          medycznych, itp a tu pseudofachowiec.
          Moze i tak, w koncu lekarzem nie jestem..
          poza tym zawsze podaje moja sugestie jako tylko - sugestie.
          Venus
    • Gość: hydrogen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 12:22
      >Na wypisie mozna przeczytac, ze jej choroby to:
      >niedokrwienie mozgu (udar niedokrwienny), nerwica wegetatywna oraz zmiany
      >zwyrodnieniowe kregoslupa.

      Te wszystkie choroby wynikają ze złej diety. Mam wrażenie, że Twoja mama jest
      kolejną ofiarą "zdrowego" sposobu odżywiania lansowanego nachalnie ramię w
      ramię przez kolorowe czasopisma i lekarzy (również tych z naszego forum).

      Teraz problem polega na tym czy uda Ci się dostrzec ten związek przyczynowo-
      skutkowy. Nie jest to wcale takie proste bo zawsze za chorobę można
      obwiniać "zrządzenie boskie", geny czy też inne rzeczy na które nie mamy
      wpływu.

      Ze swojego doświadczenia, popartego dość szeroką obserwacją wiem, że prawidłowy
      sposób odżywiania to dieta naszych przodków z okresu zanim wymyślono rolnictwo.
      Jest to dieta oparta na produktach zwierzęcych z niewielką ilością
      węglowodanów. Z badań archeologiczno-antropologiczno-etnograficznych wynika, że
      taki rodzaj odżywiania daje zdrowe życie którego długość w dużym stopniu zależy
      od proporcji między białkiem i tłuszczem w diecie.

      Bardzo ważne jest też zapewnienie organizmowi wszystkich niezbędnych witamin i
      mikroelementów. Wbrew temu co piszą niektórzy przedmówcy nie wystarczy tu
      różnorodna dieta, szczególnie gdy już mamy duże niedobory. Prawda jest taka, że
      obecnie produkowana żywność (nawet produkty pochodzenia zwierzęcego) jest
      bardzo mało wartościowa pod tym względem. Aby się przekonać wystarczy porównać
      choćby ilość tak ważnego biopierwiastka jak magnez w przeciętnej diecie z
      zapotrzebowaniem organizmu.

      Braki rozmaitych mikroelementów dają bardzo różnorodne objawy (włącznie z
      problemami kostno-stawowymi -o czym miałem wąrpliwą przyjemność przekonania się
      na własnej skórze) i niestety mało lekarzy umie powiązać te dwa fakty. To jest
      efekt ich wąskiej specjalizacji (ale to temat na osobny wątek). Problem ten
      sygnalizował już nieżyjący wybitny hematolog prof Julian Aleksandrowicz. W
      swoich książkach pisał m in o silnym związku przyczynowo-skutkowym między
      niedoborem litu a podatnością na depresję.

      Myślę, że dla pełnej oceny stanu zdrowia Twojej mamy bardzo przydatne byłoby
      zrobienie badania włosów, które pozwala określić skład mineralny organizmu.
      Badanie można zrobić w firmie Biomol (www.biomol.pl). Wyniki takiego badania
      warto skonsultować z lekarzem (ale tylko takim który potrafi je zinterpretować,
      najlepiej przeszkolonym w Biomolu). Zaleci on optymalną suplementację
      witaminowo-mineralną i szczegółową dietę (zgodną z tym co pisałem na początku,
      co może być dla niektórych szokujące) biorącą pod uwagę rozmaite indywidualne
      uwarunkowania, w tym grupę krwi.

      Dietę warto oczywiście zmienić od razu. Aby zapoznać się z podstawami
      teoretycznymi żywienia niskowęglowodanowego przeczytaj sobie "Żywienie
      optymalne" dr Jana Kwaśniewskiego i "Życie bez pieczywa" dr Wolfganga Lutza. Ta
      druga książka zawiera szeroką bibliografię oraz krytyczną analizę
      badań "dowodzacych" (o sensowności użycia tego cudzysłowu przekonasz się po
      lekturze książki) szkodliwości tłuszczy zwierzęcych.

      I jeszcze jedno. Nie licz na żadne cuda (choć i takie się zdarzają) czasem
      trzeba kilku lat prawidłowego odżywiania aby wrócić do zdrowia po wieloletnim
      stosowaniu "zdrowej" diety.

      Pozdrawiam
    • Amo droga!
      Mozna wiele pisac i doradzać o objawach Twojej mamy, ale ona przede wszystkim
      potrzebuje osoby , której zaufa , takiego przewodnika po swoim zdrowiu . Czy to
      bedzie mądry lekarz -internista , neurolog , czy psychiatra , pshycholog ,czy
      ktokolwiek inny - wazne ,żeby mama odrobine komus zaufała...
      I to jest klucz do dalszego postepowania.
      Conka
      • Gość: Venus IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 12.11.03, 19:06
        >ɮ. Migreny sa wykluczone - bo bole glowy nie sa nagminne - pojawiaja sie w
        momencie, gdy zaczyna sie kryzyz. A wyglada to tak: bol kregoslupa w odcinku
        piersiowym, zawroty glowy, skok cisnienia, zaburzenia widzenia, mdlosci i
        duszacy bol w piersiach.<<
        Droga Amy, jesli sa wykluczone to wykluczone. Nie bede is upierac.


        Ale zebys wiedziala,
        migrena moze wystepowac raz do roku, dwa razy do roku, raz w miesiacu, albo
        kilka razy w tygodniu. Bol glowy nie musi wystepowac przy kazdym ataku migreny.
        A to ze bol glowy pojawia sie jak nastepuje "kryzys" - hmm. Tez typowe dla
        migreny.
        Przy ataku migreny wlasnie skacze cisnienie i sa zaburzenia wzrokowe.

        W migrenie wystepuja te objawy ktore opisalas, ale skoro lekarz stwierdzil ze
        to nie migrena to widocznie nie.

        jesli wierzycie ze to jest nerwica a mama nie chce isc do lekarza to moze
        porozmawiajcie z psychiatra jak pomoc osobie ktora stracila wiare w lekarzy?

        Venus
    • Gość: MALGORZATA IP: *.tele2.pl 13.11.03, 10:49

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.