Dodaj do ulubionych

coś na uspokojenie

27.01.09, 12:58
Czy może mi ktoś polecic jakiś lek na uspokojenie? Mam na myśli jakiś ziołowy-od takich chcę zacząć. Brał może ktoś valerin czy deprim? Czy to pomaga?
Edytor zaawansowany
  • 27.01.09, 13:44
    ja biore validol ,albo neospasmine (ale ona leciutko obniża ciśnienie),albo
    kropelki milokardin
  • 27.01.09, 14:36
    deprim byl dla mnie jak apap na bol glowy- nic nie pomagal...
    ale kazdy reaguje inacze...
  • 27.01.09, 16:23
    Tabletki "Kalms"
  • 27.01.09, 16:45
    Deprim forte, validol, neospasmina.
  • 27.01.09, 19:13
    Nerwosol. Ziołowy, też b. dobry.
  • 30.01.09, 09:58
    Deprim forte jest ziołowym lekiem antydepresyjnym/poprawiającym
    nastrój.
    Efekty po dłuższym czasie zażywania. U siebie skutek zauważyłempo
    ok. miesiącu.
    --
    "Nie pożądaj żony bliźniego swego ..... nadaremno" (J. Tuwim)
  • 28.01.09, 11:49
    Nervomix w kapsułkach. Deprim to lek na bazie dziurawca działający
    przeciwdepresyjnie.
  • 20.04.09, 20:28
    Ja też stosuję Nervomix. Naprawdę jest skuteczny aż jestem zdziwiona bo kupując
    nie spodziewałam się, że ziołowe kapsułki są w stanie mi pomóc. Kapsułki trochę
    duże ale pakowane po kilka w listku więc wrzucam do torebki i mam zawsze pod
    ręką jak czuję,że sytuacja zaczyna byś stresująca - szczególnie w pracy
  • 28.01.09, 16:11
    deprim chyba działa, jeśli się go bierze regularnie przez jakiś czas, a valerin
    forte działa doraźnie. Na każdego działa co innego, ja akurat w czasie pms
    wypróbowałam kalmsy (zero poprawy) i właśnie valerin - działa nawet, nie powiem,
    troszkę wycisza. No i zależy co się chce uspokoić - czy to objawy lękowe typu
    przyspieszone bicie serca, duszności (wtedy np. validol pod język lub
    hydroxyzyna) czy uogólnione objawy stresu - wtedy faktycznie coś w rodzaju
    valerinu, jak nie zadziała to zostaje paro- i fluoksetyna ;-) spokojnego dnia!
  • 28.01.09, 18:24
    no właśnie to jest chyba stresowa sprawa. Serce bije normalnie i duszności tez brak ale czasem ogarniaja mnie takie nerwy,ze przeszkadza mi wszystko i wszyscy. Krzyczę na wszystkich i czasem to az zęby zaciskam ,zeby nie powiedziec albo nie zrobic czegos.Mam wtedy ochotę wyjśc i pujsc daleko gdzies.Jak złosc minie to chce mi sie z tego powodu płakac,że znowu okazałam słabośc.
  • 29.01.09, 23:49
    polskie tabletki na uspokojenie labolfarmu - tańsze a lepsze
  • 30.01.09, 10:01
    mathias_sammer napisał:
    > najlepszy bedzie spacer na swiezym powietrzu
    Mam identyczną opinię, Z zastrzeżeniem: DŁUGI spacer, średnio
    intensywny i trwający do wywołania zmęczenia "2. stopnia" :)
    --
    "Nie pożądaj żony bliźniego swego ..... nadaremno" (J. Tuwim)
  • 30.01.09, 14:57
    ja polecam EFT, nie trzeba brać żadnych leków, kilka ćwiczeń i jest lepiej. Ja robie codziennie wieczorem po całym dniu i śpie jak suseł do rana i budzę się wyspana i wypoczęta. Czasami robie eft w pracy, jak mnie szef wpieni i tez jest lepiej

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.