JAK WYGLADA RAK PLUC??? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czy ktos zna moze jakis link do strony, na ktorej moglabym zobaczyc jak
    wyglada rak pluc? Jestem palaczka i potrzebuje terapii wstrzasowej.
    • Gość: Castanea IP: 150.254.81.* 27.11.03, 12:58
      mogę ci tylko powiedzieć, że rak opłuc bardzo często daje przezuty na mózg i
      inne arządy tez oczywiści. zbiera się płyn i strasznie puchnie głowa, widok
      jest przerażający
    • moniorek1 napisała:

      > Czy ktos zna moze jakis link do strony, na ktorej moglabym zobaczyc jak
      > wyglada rak pluc? Jestem palaczka i potrzebuje terapii wstrzasowej.

      Ja swojego wuja-palacza, ktory raka wlasnymi plucami nakarmil, ostatni raz rok przed smiercia widzialam, wygladal na chorego, ale wtedy, nie wiedizeilismy, ze to
      rak.
      Natomiast palacze moga tez wykarmic raka wlasnym gardlem. Kolezanki znajoma tak miala. Podobno niezwykle malowniczy widok. Przyznaje, ze z trudem
      dotrwalam do konca opowiesci o umieraniu pani Teresy. Jezyk obrzmialy, fioletowy, nie miescil sie w ustach, wiec musial pozostawac na zewnatrz. Stad
      koniecznosc stalego zwilzania. Problemy z oodychaniem. Jesli chcesz, poprosze kolezanke , to Ci opisze z detalami, jak to bylo.

      Nie czekaj, przestan juz dzis. Na forum Uzalezenienia jest sporo porad na ten temat, poczytaj stare watki.
      Powodzenia
    • Gość: a. IP: 213.25.26.* 27.11.03, 13:33
      Moj dziadek w kwietniu umarl na raka pluc w wieku 60 lat. Palil sporo. Zaczelo
      sie od klopotow z oddychaniem w czaise wchodzenia po schodach, poza tym nic go
      nie bolalo. pOszedl do lekarza, zrobil RTG i okazalo sie ze na plucach ma okolo
      100 malych guzkow. Zrobili mu inne badania okazalo sie ze sa przerzuty do
      jelita grubego i watroby. To bylo jakies pol roku przed smiercia.

      Potem poszlo szybko. Wychudl, bole brzucha byly nie do zniesienia, w kale mial
      pelno krwi, przestal wychodzic z domu bo nie byl w stanie oddychac w czasie
      zadnego wysilku (nawet chodzenia). Nie wiem dlaczego, ale miesiac przed
      smiercia zrobil sie caly żółty, no i praktycznie nawet nie mogl mowic, bo w
      zasadzie caly czas sapal i dyszal zamiast normalnie oddychac.

      To bylo naprawde straszne. Agonia trwala 2 dni (szczegolow wam oszczedze)

      Papierosy naprawde zabijaja.

      a.
    • Gość: Ewa IP: 80.51.250.* 27.11.03, 14:31
      Jesli nie chcesz przechodzic koszmaru to prosze-nie pal.To jest straszne.Gdyby
      kazdy palacy widzial to na wlasne oczy ja umiera czlowiek na raka pluc to z
      pewnosciaby nie palil.Wdzialam to na wlasne oczy,jak ciarpial moj Tata-odszedl
      6 m-cy temu.Chorowal 9 m-cy.Poczatkowo nie bylo objawow.Troche kaszlal,ale w
      sposob,że sie zaksztuszal,nie mogl zlapac oddechu.Potem jak dostal skierowanie
      na rtg to cos tam bylo,jeszcze nie wiadomo co.Potem szczegolowe
      badania.Nastepnie tak kaszlal,że sie dusil i nie mozna bylo mu pomoc.Mial
      okropne bole w plecach,zazywal co 2-3 godz leki przeciwbolowe,cierpial,nie
      mogl oddychac,lezal tylko na wznak,chudl.Musielismy zgodzic sie choc to bylo
      trudne oddac go do takiego szpitala gdzie odchodzili ludzie chorzy na raka
      pluc,ale tylko dlatego,że nie mozna bylo zapewnic opieki w domu/pomoc w
      oddychaniu,srodki przeciwbolowe/To jest po prostu koszmar.Nie rozmawialismy o
      tym żeby go nie pograzac,zalamywac.On tez dusil to w sobie,nie wyrazajac
      ochoty na rozmowe o tym bo wszyscy wiedzielismy co nas czeka.Ten czas byl
      czyms co trudno opisac .To byl najgorszy czas w moim zyciu,do tej pory nie
      moge dojsc do siebie i nie wiem czy to kiedys nastapi.Nie lezal w agoni do
      konca byl przytomny i odszedl we snie.Gdy byl w tym szpitalu to na jego oczach
      umierali ludzi codziennie,mysle że może jego psychika,moze serce dluzej tego
      nie moglo wytrzymac i to chyba skrocilo Jego cierpienia.Nie zyczylabym tego
      najgorszemu wrogowi.Czy to wystarczy?Pozdrawiam i zycze wszystkim palaczom
      zerwania z tym potwornym nalogiem
      • Bardzo mi przykro z powodu smierci waszych bliskich. Oczywiscie kazdy palacz
        wie ,ze palenie szkodzi ale zawsze mysli "mnie to nie dotyczy".
        W zasadzie nie pale juz tydzien ,ale palaczka bede do konca zycia to tak jak z
        alkoholikiem. Chcialam terapi wstrzasowej bo nadal chce mi sie palic a nie
        powinnam.
        Mysle ,ze ci co ogladaja swoich bliskich umierajacych na raka z powodu
        papierosow ,jesli pala maja bardzo silna motywacje zeby rzucic. U mnie w
        rodzinie na szczescie nikt nie umarl na raka chociaz wszyscy byli palaczami i
        dlatego tak sobie wtedy czlowiek mysli mnie to tez nie spotka.
        Dziekuje wszystkim i pozdrawiam.
        • Gość: bartek IP: *.icpnet.pl 27.11.03, 19:03
          www.mp.pl/bazy/atlasy.php?c=59 - tu znajdziesz zdjęcia rtg pluc z
          rakiem,

          Pozdrawiam
        • Gość: Artur IP: *.sdh.sk.ca 27.11.03, 19:38
          A ja znam kogos kto palil i ciagle zyje i ma sie dobrze. Zmarla natomiast na
          chorobe palacza jego matka z ktora mieszkal i ktora regularnie dowedzal.
          • to i ja dorzucę.Mama mojego przyjaciela leczona była na raka krtani.Lekarze
            nie odkryli ,ze i w płucach się raczydło rozpanoszyło.Nawet nie zdążyła
            schudnąć .Była chronicznie zmęczona. Trafiła do szpitala , a był to jej
            pierwszy pobyt i trwał trzy dni celem rzetelnego zdiagnozowania tego trzeciego
            dnia po prostu sie udusiła .Sen ,który przesładował latami jej męża kiedy
            slabła i pokazywała na okno ,ruchem warg prosila ,zeby otworzył to okno.Cała
            choroba trwała nie dłużej niz 4 miesiące.M
      • Rzeczywiście tak jak w opisanych tu przypadkach na początku rak płuc nie
        wygląda WCALE. Ot lekki kaszelek, ból w plecach...Takie zwykłe przypadłości
        palacza :-( A kiedy już wiadomo, że to raczek zżera, nie można za bardzo nic
        zrobić. Człowiek zwija się w parę tygodni/miesięcy. Rak w końcowym stadium
        rozwija się szybko, ale straszliwie. To właściwie koszmarnie bolesna, świadoma
        agonia. Tak było z moim ojcem :-(
        Pozdrawiam i życzę wytrwałości. Dbaj o siebie :-)
        Natasza
    • Gość: gamencik@poczta.on IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.04, 15:54
      rak pluc-wykrywanie i skutecznosc leczenia
      • A moze wystarczy Ci swiadomosc, ze jesli bedziesz miala dzieci, to nie dosc
        ze zatrujesz je jako niemowlata ( dym siedzi w firankach, kanapie, Twoim
        ubraniu), to jeszcze beda same palic, na swoja reke szerzyc spustoszenie w
        swoim organizmie i wsrod otoczenia.
        Moze nawet umra wczesniej niz Ty na raka pluc i bedziesz swiadkiem meczarni
        wlasnych dzieci?
        Dnia 31 maja jest SWIATOWY DZIEN DO WALKI Z RAKIEM, wlaczcie sie do niego
        poprzez bojkotowanie palenia!

        W osmiomilionowej Szwecji, ze swietna slizba zdrowia i z najnizszą w Europie
        iloscią palaczy, tylko 18% (w Polsce 34%), rocznie na raka pluc umiera 5000
        osob.

        W Stanach RAK PLUC u kobiet zbiera wiecej smiertelnych ofiar niz rak piersi i
        rak narzadow kobiecych RAZEM wziete!

        Ile osob UMIERA na raka pluc w POLSCE, czy ktos moze podac!

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.