pobranie płynu mózgowo-rdzeniowego Dodaj do ulubionych

  • 12.04.09, 02:38
    Czy to badanie boli, czy jest bezpieczne, jak długo muszę po nim leżeć (mam
    sprzeczne informacje od ...lekarzy, jeden powiedział ,że 12 h drugi że 8h).
    Pani doktor stwierdziła, że mam być w szpitalu ok tygodnia, bo potem często u
    młodych ludzi występują bóle głowy. Dla mnie najgorsze (najbardziej kłopotliwe
    i krępujące) jest, że nie można korzystać z toalety.
    Czy to badanie to jedyna możliwość by wykluczyć SM? (rezonans i EEG juz
    wykonane- drobne ogniska hiperintensywne).
    • Znowu ja się wypowiem bo miałam robione już kilka razy :) Albo
      jestem mało wrażliwa na ból albo trafiałam na dobrych lekarzy bo nie
      bolało mnie nic a nic. Były osoby na sali, które mówiły, że ich
      bolało. Po badaniu najlepiej leżeć całkowicie na płasko przez 24 h i
      korzystać tylko z toalety. Żadne 8h czy 12h nie wystarcza. 24h
      powinno zapobiec wystąpieniu bólu głowy, który często pojawia się po
      badaniu w wyniku wahania ciśnienia śródczaszkowego. 2 lata temu moja
      wizyta w szpitalu przedłużyła się, bo miałam taki straszny ból głowy
      i wymioty, że nie mogłam podnieść głowy z poduszki i musiałam
      przyjmować kroplówki. No i jeszcze z tego co pamiętam to trzeba dużo
      pić płynów. Przy wykrywaniu SM robi sie jeszcze wywołane potencjały
      wzrokowe. Płyn mózgowo-rdzeniowy miałam robiony dopiero przy rzucie.
      • czas lezenia nie ma wplywu na czestotliwosc wystapienia
        popunkcyjnych bolow glowy. po 24 godzinnym lezeniu plasko moga co
        najwyzej rozbolec plecy. Wystepowanie popunkcyjnych bolow gowy
        zalezy od wieku, plci, indywidualnych predyspozycji, grubosci uzytej
        igly oraz techniki wykonania naklucia. lezenie zalecane jest jedynie
        jesli juz zespol popunkcyjny wystapi bo poprostu powoduje ustapienie
        dolegliwosci. inaczej zecz ujmojac jesli zespol popunkcyjny ma
        wystapic to wystapi niezaleznie od dlugosci lezenia co najwyzej
        odsunie sie w czasie o czas spedzony w pozycji umarlaka :)
        • czyli nie trzeba mieć basenu? można iść samemu do toalety? ta sprawa mnie okropnie stresuje :/ takie to krępujące
          samego badania aż tak się nie boję, cóż jak trzeba to trzeba (zresztą są gorsze badania)
          • Ja nie spotkałam się z tym, żeby pacjentowi po punkcji na
            siłę "aplikowali" basen. Spokojnie, spacerkiem do WC i z powrotem do
            łózka.
            • po punkcji masz prowadzic normalne zycie. to nie jest przeszczep
              serca. samo pobranie bedzie trwalo kilka minut.
              popunkcyjne bole glowy daja sie latwo leczyc trwaja srednio od 3
              dzni o tygodnia czasu. im wczesniej sie je rozpozna tym wczesniej
              wdraza sie leczenia. wiec lezenie na sile w lozku mija sie z celem.
              • W wieli szpitalach w Polsce nadal praktykuje się leżenie płasko przez 24 godz po
                punkcji. Jest to całkowicie nieuzasadnione i pozbawione sensu. Nie ma żadnego
                wplywu na popunkcyjne bole glowy.
                Nie musisz korzystać z basenu, możesz normalnie chodzić do ubikacji.
    • Kleoo,
      Zerknij na stronę internetową:
      www.pozytywnyimpuls.pl/forum/viewtopic.php?t=39&start=15

      Tam jest moja dość burzliwa dyskusja z chorymi na SM. Dowiesz się
      jak zapobiegać SM, jak leczyć SM przez unikanie środowiskowych
      haptenów i jak badałem dwóch studentów. To jest nowa teoria o
      przyczynie SM. Trzech autorów publikowało o tym w naukowych pismach
      medycznych. Tylko nieliczni lekarze o tym wiedzą, więc dobrze będzie
      jeśli powiesz o tym dla swoich lekarzy.
      Jerzy Grzeszczuk
    • Witaj!

      Mnie osobiście badanie bolało, ale lekarz wkłuwał się cztery razy bo taki
      doświadczony, że trafić nie mógł. Nie leżałam po punkcji w ogóle... No może
      godzinkę, bo dali mi od razu kroplówkę, z lekiem przeciwbólowym. Poza tum
      normalnie chodziłam większość czasu, choć na mnie krzyczeli, że nie powinnam.
      Jedyne z czym miałam problem to z tym, że bolał mnie kręgosłup i nogi a później
      bardzo bolał mnie pośladek, jakby mi się dysk delikatnie przesunął i uciskało na
      nerw, ale lekarze twierdzili, że to nie od punkcji. Ból ten utrzymywał się
      prawie dwa tygodnie, dopiero Febrofen mi pomógł, choć co jakiś czas ból w
      pośladku powraca. Mi robiono także angio rezonans i badanie EEG; potencjałów nie
      zrobiono bo pani wykonująca badanie była na urlopie :/

      Nie ma się czego bać. Znam bardziej przyjemne uczucia, ale da się przeżyć ;)

      Trzymam kciuki i pozdrawiam!
      • martwi mnie ta rozbieżność w zdaniach odnośnie bólu, leżenia po pobraniu płynu,
        wychodzi na to że wszystko zależy od placówki- szpitala :/ i że będę musiała się
        przekonać się na własnej skórze jak to będzie :(
        czytałam, że leżeć trzeba by wyrównał się poziom płynu, swoją drogą bóle głowy.
        Najchętniej uniknęłabym tego badania, ale z tego co wiem, to jego wynik da mi
        odpowiedź czy mam SM czy nie, bo rezonans tylko pokazał ogniska :/ A może jest
        inny sposób by zdiagnozować (wykluczyć) SM...wizyta u wróżki raczej odpada :)
        dziękuję wszystkim za odpowiedzi i za wsparcie :-)
        • Wynik badania płynu m-r nie da Ci odpowiedzi na pytanie czy masz SM czy boreliozę.

          Wyniki wszystkich badań płynu w kierunku SM i boreliozy są identyczne.
          Różnicujące jest znalezienie bakterii Borrelia lub przeciwciał. A to nie jest
          takie proste, bo nie ma w 100% wiarygodnego testu. I to właśnie jeszt powód, że
          sporo ludzi z SM tak naprawdę ma boreliozę i nie dostają właściwego leczenia.

          W szpitalu aby rozstrzygnąć czy to SM, czy borelioza zrobią z płynu test Elisa,
          który bardzo często wychodzi fałszywie ujemny. W takiej sytuacji lekarze
          stwierdzają SM i na końcu tej drogi stoi wózek inwalidzki.

          Możesz równie dobrze na własną rękę przebadać krew na boreliozę, tyle że nie
          testem Elisa, tylko lepszym testem Western Blott. Możesz to badanie zrobić w
          Diagnostyce, która to firma ma oddziały w wiekszych miastach. Koszt około 200 zł.

          Ten test też może również wyjść fałszywie ujemny i dlatego aby wykluczyć
          boreliozę trzeba go powtarzać nawet 5 razy. Poczytaj tutaj

          docs.google.com/Doc?id=dfs9jh96_2dtvkm7ff
          Więcej dowiesz się na forum BORELIOZA
          • Mi pobrano płyn i na jego podstawie nic nie stwierdzono - tzn stwierdzono, że
            boreliozy nie mam, SM także, choć w wyniku rezonansu sugeruje się chorobę
            demielinizacyjną... Ostatnio mój neurolog mnie bardzo pocieszył - poza tym, że
            mam zrobić jeszcze dopplera tętnic szyjnych to powiedział mi, że są niestety
            jeszcze inne choroby demielinizacyjne... W zasadzie po wyjściu ze szpitala
            wiedziałam tyle co idąc do niego, może poza tym, że ognisko nie jedno w głowie
            siedzi jak wskazała tomografia a siedem jak wyszło na rezonansie... W chwili
            obecnej czekam na dopplera i staram się nie martwić na zapas. Tobie radzę to
            samo. Bądź jednak gotowa na to, że badanie płynu niewiele wiedzy przyniesie...
            Konieczne są moim zdaniem inne badania - ja np chciałam by zrobili mi
            potencjały, ale olali sprawę. Pozdrawiam i trzymam kciuki!

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.