Dodaj do ulubionych

pobranie płynu mózgowo-rdzeniowego

12.04.09, 02:38
Czy to badanie boli, czy jest bezpieczne, jak długo muszę po nim leżeć (mam
sprzeczne informacje od ...lekarzy, jeden powiedział ,że 12 h drugi że 8h).
Pani doktor stwierdziła, że mam być w szpitalu ok tygodnia, bo potem często u
młodych ludzi występują bóle głowy. Dla mnie najgorsze (najbardziej kłopotliwe
i krępujące) jest, że nie można korzystać z toalety.
Czy to badanie to jedyna możliwość by wykluczyć SM? (rezonans i EEG juz
wykonane- drobne ogniska hiperintensywne).
Edytor zaawansowany
  • 12.04.09, 21:29
    Znowu ja się wypowiem bo miałam robione już kilka razy :) Albo
    jestem mało wrażliwa na ból albo trafiałam na dobrych lekarzy bo nie
    bolało mnie nic a nic. Były osoby na sali, które mówiły, że ich
    bolało. Po badaniu najlepiej leżeć całkowicie na płasko przez 24 h i
    korzystać tylko z toalety. Żadne 8h czy 12h nie wystarcza. 24h
    powinno zapobiec wystąpieniu bólu głowy, który często pojawia się po
    badaniu w wyniku wahania ciśnienia śródczaszkowego. 2 lata temu moja
    wizyta w szpitalu przedłużyła się, bo miałam taki straszny ból głowy
    i wymioty, że nie mogłam podnieść głowy z poduszki i musiałam
    przyjmować kroplówki. No i jeszcze z tego co pamiętam to trzeba dużo
    pić płynów. Przy wykrywaniu SM robi sie jeszcze wywołane potencjały
    wzrokowe. Płyn mózgowo-rdzeniowy miałam robiony dopiero przy rzucie.
  • 12.04.09, 22:31
    czas lezenia nie ma wplywu na czestotliwosc wystapienia
    popunkcyjnych bolow glowy. po 24 godzinnym lezeniu plasko moga co
    najwyzej rozbolec plecy. Wystepowanie popunkcyjnych bolow gowy
    zalezy od wieku, plci, indywidualnych predyspozycji, grubosci uzytej
    igly oraz techniki wykonania naklucia. lezenie zalecane jest jedynie
    jesli juz zespol popunkcyjny wystapi bo poprostu powoduje ustapienie
    dolegliwosci. inaczej zecz ujmojac jesli zespol popunkcyjny ma
    wystapic to wystapi niezaleznie od dlugosci lezenia co najwyzej
    odsunie sie w czasie o czas spedzony w pozycji umarlaka :)
  • 13.04.09, 02:21
    czyli nie trzeba mieć basenu? można iść samemu do toalety? ta sprawa mnie okropnie stresuje :/ takie to krępujące
    samego badania aż tak się nie boję, cóż jak trzeba to trzeba (zresztą są gorsze badania)
  • 13.04.09, 02:31
    Ja nie spotkałam się z tym, żeby pacjentowi po punkcji na
    siłę "aplikowali" basen. Spokojnie, spacerkiem do WC i z powrotem do
    łózka.
  • 13.04.09, 02:46
    po punkcji masz prowadzic normalne zycie. to nie jest przeszczep
    serca. samo pobranie bedzie trwalo kilka minut.
    popunkcyjne bole glowy daja sie latwo leczyc trwaja srednio od 3
    dzni o tygodnia czasu. im wczesniej sie je rozpozna tym wczesniej
    wdraza sie leczenia. wiec lezenie na sile w lozku mija sie z celem.
  • 13.04.09, 10:41
    W wieli szpitalach w Polsce nadal praktykuje się leżenie płasko przez 24 godz po
    punkcji. Jest to całkowicie nieuzasadnione i pozbawione sensu. Nie ma żadnego
    wplywu na popunkcyjne bole glowy.
    Nie musisz korzystać z basenu, możesz normalnie chodzić do ubikacji.
  • 13.04.09, 12:34
    Kleoo,
    Zerknij na stronę internetową:
    www.pozytywnyimpuls.pl/forum/viewtopic.php?t=39&start=15

    Tam jest moja dość burzliwa dyskusja z chorymi na SM. Dowiesz się
    jak zapobiegać SM, jak leczyć SM przez unikanie środowiskowych
    haptenów i jak badałem dwóch studentów. To jest nowa teoria o
    przyczynie SM. Trzech autorów publikowało o tym w naukowych pismach
    medycznych. Tylko nieliczni lekarze o tym wiedzą, więc dobrze będzie
    jeśli powiesz o tym dla swoich lekarzy.
    Jerzy Grzeszczuk
  • 13.04.09, 14:52
    Witaj!

    Mnie osobiście badanie bolało, ale lekarz wkłuwał się cztery razy bo taki
    doświadczony, że trafić nie mógł. Nie leżałam po punkcji w ogóle... No może
    godzinkę, bo dali mi od razu kroplówkę, z lekiem przeciwbólowym. Poza tum
    normalnie chodziłam większość czasu, choć na mnie krzyczeli, że nie powinnam.
    Jedyne z czym miałam problem to z tym, że bolał mnie kręgosłup i nogi a później
    bardzo bolał mnie pośladek, jakby mi się dysk delikatnie przesunął i uciskało na
    nerw, ale lekarze twierdzili, że to nie od punkcji. Ból ten utrzymywał się
    prawie dwa tygodnie, dopiero Febrofen mi pomógł, choć co jakiś czas ból w
    pośladku powraca. Mi robiono także angio rezonans i badanie EEG; potencjałów nie
    zrobiono bo pani wykonująca badanie była na urlopie :/

    Nie ma się czego bać. Znam bardziej przyjemne uczucia, ale da się przeżyć ;)

    Trzymam kciuki i pozdrawiam!
  • 13.04.09, 20:35
    martwi mnie ta rozbieżność w zdaniach odnośnie bólu, leżenia po pobraniu płynu,
    wychodzi na to że wszystko zależy od placówki- szpitala :/ i że będę musiała się
    przekonać się na własnej skórze jak to będzie :(
    czytałam, że leżeć trzeba by wyrównał się poziom płynu, swoją drogą bóle głowy.
    Najchętniej uniknęłabym tego badania, ale z tego co wiem, to jego wynik da mi
    odpowiedź czy mam SM czy nie, bo rezonans tylko pokazał ogniska :/ A może jest
    inny sposób by zdiagnozować (wykluczyć) SM...wizyta u wróżki raczej odpada :)
    dziękuję wszystkim za odpowiedzi i za wsparcie :-)
  • 13.04.09, 21:02
    Wynik badania płynu m-r nie da Ci odpowiedzi na pytanie czy masz SM czy boreliozę.

    Wyniki wszystkich badań płynu w kierunku SM i boreliozy są identyczne.
    Różnicujące jest znalezienie bakterii Borrelia lub przeciwciał. A to nie jest
    takie proste, bo nie ma w 100% wiarygodnego testu. I to właśnie jeszt powód, że
    sporo ludzi z SM tak naprawdę ma boreliozę i nie dostają właściwego leczenia.

    W szpitalu aby rozstrzygnąć czy to SM, czy borelioza zrobią z płynu test Elisa,
    który bardzo często wychodzi fałszywie ujemny. W takiej sytuacji lekarze
    stwierdzają SM i na końcu tej drogi stoi wózek inwalidzki.

    Możesz równie dobrze na własną rękę przebadać krew na boreliozę, tyle że nie
    testem Elisa, tylko lepszym testem Western Blott. Możesz to badanie zrobić w
    Diagnostyce, która to firma ma oddziały w wiekszych miastach. Koszt około 200 zł.

    Ten test też może również wyjść fałszywie ujemny i dlatego aby wykluczyć
    boreliozę trzeba go powtarzać nawet 5 razy. Poczytaj tutaj

    docs.google.com/Doc?id=dfs9jh96_2dtvkm7ff
    Więcej dowiesz się na forum BORELIOZA
  • 14.04.09, 11:43
    Mi pobrano płyn i na jego podstawie nic nie stwierdzono - tzn stwierdzono, że
    boreliozy nie mam, SM także, choć w wyniku rezonansu sugeruje się chorobę
    demielinizacyjną... Ostatnio mój neurolog mnie bardzo pocieszył - poza tym, że
    mam zrobić jeszcze dopplera tętnic szyjnych to powiedział mi, że są niestety
    jeszcze inne choroby demielinizacyjne... W zasadzie po wyjściu ze szpitala
    wiedziałam tyle co idąc do niego, może poza tym, że ognisko nie jedno w głowie
    siedzi jak wskazała tomografia a siedem jak wyszło na rezonansie... W chwili
    obecnej czekam na dopplera i staram się nie martwić na zapas. Tobie radzę to
    samo. Bądź jednak gotowa na to, że badanie płynu niewiele wiedzy przyniesie...
    Konieczne są moim zdaniem inne badania - ja np chciałam by zrobili mi
    potencjały, ale olali sprawę. Pozdrawiam i trzymam kciuki!

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.