Dodaj do ulubionych

Jakie są objawy i skutki zażywania takich narko...

  • Gość: ja IP: *.master.pl / *.master.pl 01.02.05, 18:46
    Ja na ten temat mam takie zdanie, kazdy to wie ze trawa jest mniej szkodliwa
    niz alkolhol ale to nikogu nieusprawiedliwa aby bez przery zazywal ten srodek.
    Jesli ktos ja zazywa od czasu do czasu to nic sie nie stanie, tak samo jak
    alhokol.
  • Gość: dydy IP: *.238.99.3.adsl.inetia.pl 02.02.05, 00:31
    co dla Ciebie znaczy od czasu do czasu?
  • 02.02.05, 15:29
    dydy skoncz juz z tymi swoimi moralizatorskimi tekstami bo smiech pusty ogarnia
    jak czytam Twe wyznania.
    Myslisz ze jestes jedyna ktora palila 15 lat ? Rzucilas - Twoja sprawa.Namawiaj
    tez znajomych do rzucania fajek i alkoholu.O dzialaniach wszystkich tych
    specyfikow nie bede Ci pisal bo pewnie je znasz.
    Dobrze wiesz jakie w naszej kochanej Polsce sa statystyki dotyczace alkoholu i
    co on powoduje.Tymczasem za skreta w kieszeni zgarnia sie lebka z ulicy i w
    najlepszym razie dostaje zawiasy mimo ze nic nikomu nie zrobil.Po co to pisze ?
    Bo wiem,ze Ci ktorzy beda chcieli cos brac (alkohol,fajki,marihuana,amfeta mina
    i pochodne) to i tak to wezma - Ci ktorzy nie biora nic nie beda brali.To ja
    juz wole jako facet po 30,zeby z tego wszystkiego "zlego" palili ziolo.Pale lat
    17 - kiedys czesciej,teraz raz na tydzien w sobote gdy mam wolne zamiast piwa
    czy drinkow siegam po bibulke,roluje jointa i pale.To mnie odstresowuje po
    tygodniu pracy.W tym samym czasie zapewne wiekszosc moich znajomych pije
    alkohol na spotkaniach towarzysko-rodzinnych.To odstresowuje ich.A czy ja sie
    wpieprzam w ich zycie ? Nie.Kazdego sprawa co robi.
    A artykul komentowany jest tak debilny,ze zastanawiam sie czy autorka sama nie
    spalila tego cracka przed pisaniem - wyglada na to ze wkrecila sobie jakis film
    i tym zabawia czytelnikow.
  • Gość: dydy IP: *.238.101.188.adsl.inetia.pl 03.02.05, 17:56
    Dlaczego żeby się odstresować po całym tygodniu pracy sięgasz po jointa?Czy
    widzisz w tym zależność?Czy potrzebne jest Ci coś żeby się odstresować?Jak
    wyglądają Twoje relacje z najbliższymi(mam na myśli te osoby z Twojego
    otoczenia,które nie przypalają)?skoro jesteś po 30-tce to prawdopodobnie masz
    już własną rodzinę.Szczęśliwy w pożyciu?
  • 07.02.05, 12:30
    Gość portalu: dydy napisał(a):

    > Dlaczego żeby się odstresować po całym tygodniu pracy sięgasz po jointa?

    Dlatego ze moglbym jak cala reszta siegnac po kieliszek wodki,piwko,drinka,kawe
    i palic fajke przed telewizorem.Nie pije alkoholu i nie pale papierosow.Pale
    jointa.Starczy ?

    Czy
    > widzisz w tym zależność?Czy potrzebne jest Ci coś żeby się odstresować?

    Moja praca jest bardzo stresujaca jak mysle.Wiem ,ze inni odstresowuja sie w
    inny sposob.Ja palac jointa w sobotni wieczor.

    Jak
    > wyglądają Twoje relacje z najbliższymi(mam na myśli te osoby z Twojego
    > otoczenia,które nie przypalają)?skoro jesteś po 30-tce to prawdopodobnie masz
    > już własną rodzinę.Szczęśliwy w pożyciu?

    Relacje z najblizszymi? Ja nie zauwazylem zmian.Oni tez,mam z nimi kontakt jak
    zawsze.Malo tego.Moja zona czasem ze mna tez zapali.Mamy male dziecko,przy nim
    nie pale.Ze swojego pozycia jestem bardzo szczesliwy.W naszym malzenstwie nie
    ma klotni,zarzucania sobie czegokolwiek.To nie malzenstwo w ktorym kroluje
    legalna uzywka - alkohol.Wiesz co robi alkohol z malzenstwem?
  • Gość: dydy IP: 213.238.100.* 11.02.05, 01:45
    Wiem co może robić alkohol z małżeństwem(moi rodzice).Wiem co może robić
    marihuana z małżeństwem(moje własne i moich znajomych ).Tak po prawdzie to nie
    są już małżeństwa.Moje własne ledwie zipie.Od kiedy przestałam palić mój mąż
    stanął przed dylematem-spędzać wieczory ze mną,czy z marihuaną.Nie muszę Ci
    chyba mówić,którą z nas wybiera.Czuję,że nie umie przyjąć mojej
    choroby(depresja),bo wtedy byłby zmuszony do tego żeby zweryfikować pewne dane,a
    te wciąż stanowią treść Jego życia.On wciąż pali i sprawia mu to
    przyjemność,więc niby dlaczego mnie prowadzi w stany lękowe i myśli
    samobójcze?Tak się składa,że ja chcę z nim być.To On tego nie wie.
  • Gość: ja IP: *.access.telenet.be 08.05.05, 17:13
    zgadzam sie z tym co jest tu napisane czasami chlopacy wola marichuane niz
    dziewczyne!! moj kolega bardzo czesto pali i to po kilka razy dziennie i
    jeszcze mi w wmawja ze jaky chcial to by pzrestal ta jasne nie mozna tego
    rzucic z dnia na dzien to brednie. moze i do konca nie wiem co to marichuana
    ale nie chciala bym mniec chlopaka ktory to pali i bardziej zalezy mu wyjsc
    zapalic z kolegami niz pobyc z dziewczyna a jak np. by sie zjaral i niewiedzial
    by co robi nawyzywal by wlasa dziewczyne widzilam juz taki przypadek nie raz a
    nastepnego dnia "kochanie ja nie chcialem" :] lepiej sie zastanowic nad swoim
    zyciem!!
  • Gość: pobre diablo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 23:43
    zgadzam sie z toba na calej linii.Skrecic lufke raz na jakis czas dobrze
    czlowiekowi robi i nie ma takiej trzody jak po alkoholu. Trzba tylko wiedziec z
    kim. Brentakurdwium?
  • Gość: mgr harwardu ulicz IP: 213.199.218.* 02.02.05, 23:44
    po przeczytaniu tych bzdur zostaje mi tylko nawrzucać autorowi tego
    badziewia. "bardzo rozszerzone źrenice"-no co za idiota.pozdrawiam wszystkich
    kumatych palaczy
  • Gość: mgr harwardu ulicz IP: 213.199.218.* 02.02.05, 23:59
    Przepraszam,idiotka.
  • Gość: kolo IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 03.02.05, 00:37
    ale kłamstwa jak czytam to padam kto tak napisał jestem przeciw narkotykom ale
    pisanie ze klams jest stosowane tylko przez tych ktorzy niemają argumentów
    zapraszam na www.hyperreal.info w zakladce kanaba moza przeczytac wszystko o
    mariuhuanie prawde udokumentowaną a nie takie brednie oj ludziska kto to pisał
  • Gość: D E M A G O G I A IP: 80.51.194.* 03.02.05, 01:56
    Niestety bardzo sie zawiodlem czytajac to cos,
    Podszedlem do trego artykulu z mysla ze sie czegos dowiem ( O B I E K T Y W N E
    G O ) niestety bardzo sie rozczarowalem, jest to belkot demagogiczny i proba
    moralizatorstwa osob ktore biora sie za cos o czym maja pojecie iluzoryczne, to
    tak jak by zakonnica alboksiadz uczyl robic dzieci, bzdura! uwagi w stylu
    przejscia z marycski na brown sugar to juz paranoja, ilosc osob ktora tak
    zrobila to promil w stosunku d calosci palacych {tak jak nieuczciwi kwestujacy
    na orkiestrze swiatecznej pomocy, czasami sie zdarzało), moglbym tak jeszcze
    dlugo pisac ale mi sie nie chce bo kto to przeczyta, a nawet to przeciwikow nie
    przekonam a przekonanych nie musze, dodam tylko ze bardzo wiele dobrze znanych
    w polsce i zagranicznych ludzi pali, bardzo duzo wyksztalconych ludzi pali,
    wielu lekarzy , jest to jednak tabu, w naszym znarwicowanym i zachlanym woda
    kraju, bo lepiej przeciez chlać non stop i gnojom sprzedawac alkohol, zeby sie
    po wodzie wnerwiali i zadymy robili, niz zalegalizowac trawke dzieki ktorej
    ludzie byli by mniej znarwicowani, bardziej zadowoleni z rzeczywistosci ktora
    za kolorowa nie jest, nahlanym (znieczulonym) narodem latwiej starowac ;(
    jak by ktos chcial to moj meil solaris29@o2.pl
  • Gość: Gandzior IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.05, 19:09
    Ale napisaliscie dzieciochy i oszołomy niedługo lekarze będa pisać recepty na
    maryche ale się zdziwicie niedawno pisali na morfinę i opium wszyscy zapomnieli?
  • Gość: Gandzior IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.05, 19:20
    Jeszcze jedno niech żyje POlski Monopol spirytusowy i Tytoniowy,Niech żyja
    drogowcy nie odsnieżający dróg,niech żyją politycy za 15ooo zł miesięcznie i
    emeryci za 350zł miesięcznie wszystko jest cacy i pod kontrolą hurra.Śląskie
    powietrze jest najlepsze na cerę ,woda z wodociunga lepsza od Periere.Dioxymy
    dla każdego.Pirdoły, co wy piszecie.Można przecież na papierosach z marychą
    napisać MARYCHA ZABIJA i jest ok mozna kasować legalnie szmal dla elity
    rządzącej.
  • Gość: paulina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 10:57
    witam! co do szkodliwości to nie mogę się zdecydować! palę już długo a od 2 lat
    codziennie razem z moim narzeczonym, z którym spodziewamy się dziecka. Ale
    przestać palić nie potrafię.Jak się nie najaram to zasnąć nie mogę, i ciągle mam
    depresję, ale palić mogę nawet i 5g dziennie. Jeżeli nie potrafię zrobić tego
    dla mojego dziecka to coś ze mną nie tak! Jestem w 5 miesiącu ciąży już 2 razy
    byłam na podtrzymaniu w szpitalu ale to nie przeszkodziło w paleniu bo mój
    kochany kręcił mi lolki... Jestem załamana ale blanty uwielbiam i tylko to
    poprawia mi humor (albo mi się tak wydaje). Nie wspomnę że jestem po 5 próbach
    leczenia w monarze ale tylko ze speeda i tego świństwa nigdy w życiu już...
    pozdrawiam
  • Gość: PALACZ! IP: *.net / 80.51.191.* 07.02.05, 22:03
    Oczywiscie niekture informacje podane tutaj sa prawdziwe,te o zawartosci THC w
    marichuanie czy haszyszu.Bo reszta to szczera nieprawda!!
  • Gość: pobre diablo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 23:48
    chodzmy lepiej cos skroic zamiast gadac o pirdolach.Brentakurdwium?
  • Gość: katemorgen IP: 5.5.* / 80.58.32.* 11.04.05, 14:29
    przeczytalam wszystkie posty na ten temat i jak zwykle - prawda lezy posrodku.
    Zapalilam kilka razy w swoim zyciu - marihuane i haszysz. I co? Glownie lipa -
    w sensie zadnych wizji, odprezenia i tym podobnych bzdur. Zas ostatnie palenie
    prawie skonczylo sie w szpitalu - 3 godziny tak wyokiego ciesnienia, szalencze
    tetno, walace serce, oglupiony mozg. Nie, dziekuje. Wszak przyznaje, ze
    marihuana nie smierdzi tak jak papierosy (ba, niestety ladnie pachnie)... Co do
    opinii, ze jest dobrym lekarstwem na niektore dolegliwosci - coz, cos co pomaga
    jednym niekoniecznie musi pomagac innym. Sa tacy co moga palic i palic i nic im
    nie bedzie, inni nie. Jako lek - owszem, ale aplikowany nie w postaci dymu
    (wybaczcie, ale mowienie, ze dym nie zawiera subsatncji szkodliwych to mydlenie
    oczu - smola i tlenek wegla to pewnik - "dopieszczanie" nimi pluc napewno jest
    dla nich wskazane, co?) tylko jakis wyciagow, tabletek czy czegos w tym
    rodzaju. Ze niby nie uzaleznia...Bzdura totalna. Przez to paskudztwo trace
    wlasnie najlepsza przyjaciolke - ona nie wyobraza juz sobie dobrej zabawy bez
    palenia, jak nie zapali to zaczyna miec zly humor, jak zapali odplywa daleko
    myslami...Wczoraj mialam okazje patrzec co sie dzieje z czlowiekiem, ktory pali
    haszysz - coraz bardziej nieprzytomne spojrzenie, przymykajace sie oczy, belkot
    (caly czas usilowal mi opowiedziec jakas historie i nieustannie gubil watek),
    rechot z najdrobniejszych glupot, ktore wcale nie byly zabawne... I
    tlumaczenie - "to nie szkodzi". Jasne...
  • 02.03.07, 02:03
    Gość portalu: katemorgen napisał(a):

    > Zapalilam kilka razy w swoim zyciu - marihuane i haszysz. I co? Glownie lipa -
    > w sensie zadnych wizji, odprezenia i tym podobnych bzdur. Zas ostatnie palenie
    > prawie skonczylo sie w szpitalu - 3 godziny tak wyokiego ciesnienia, szalencze
    > tetno, walace serce, oglupiony mozg.

    Czego Ty oczekujesz po MJ? Wizji? To nie pejotl, szałwia czy LSD. Konopia nie
    jest rośliną wizyjną. I nie przesadzaj ze szpitalem - dokładnie wiem jak się
    czułaś, ale wynikało to bardziej z wewnętrznego, podświadomego lęku przed
    zapaleniem. Twój mózg "bał się" objawów, które wywołują kannabinole (i zaczęły
    wywoływać u Ciebie), więc skorzystał z naturalnego mechanizmu obronnego Twojego
    organizmu, którym jest wyzwolenie potężnych ilości adrenaliny i stąd walenie
    serca etc. Piszę to w ramach sprostowania - nie chcę żeby później ktoś użył
    Twojej wypowiedzi jako argumentu, że od palenia marihuany można się przekręcić ;]

    >Wczoraj mialam okazje patrzec co sie dzieje z czlowiekiem, ktory pali
    >
    > haszysz - coraz bardziej nieprzytomne spojrzenie, przymykajace sie oczy, belkot
    >
    > (caly czas usilowal mi opowiedziec jakas historie i nieustannie gubil watek),
    > rechot z najdrobniejszych glupot, ktore wcale nie byly zabawne... I
    > tlumaczenie - "to nie szkodzi". Jasne...


    A co ma szkodzić, śmiech?
  • Gość: box123 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 23:32
  • Gość: dydy IP: 213.238.100.* 17.02.05, 23:39
    To Ty nie palisz tytoniu i nie pijesz alkoholu jak jesteś upalony?
  • Gość: wasyl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 15:44
    to jest to człowieku to jest to co czujesz arihuana jest najlepsza FUL WYPAS
  • Gość: murowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 17:25
    > to jest to człowieku to jest to co czujesz arihuana jest najlepsza FUL WYPAS

    Już sama treść wypowiedzi świadczy o twoim poziomie intelektualnym.
  • Gość: Koniu i Beny IP: *.elk.mm.pl 18.03.05, 17:52
    Coto wogule za pierdoły wy tu opowiadacie tumany. Faza to faza_\|/_
  • 02.03.07, 02:07
    Gość portalu: Koniu i Beny napisał(a):

    > Coto wogule za pierdoły wy tu opowiadacie tumany. Faza to faza_\|/_


    Zamknij(cie) mordę(y), przez takich jak ty(wy) społeczeństwo ma taki a nie inny
    obraz palaczy.
  • Gość: Tomasz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.05, 23:44
    Narkotyki to zaraza tego okresu. Mój poprzednik TWITER to napewno poważny
    diler narkotykowy, bo nie wyobrazam sobie pisać takie brednie. Mój syn bierze
    narkotyki ( Marihuanę ) Mam w rodzinie " niewinnego narkomana" to tragedia jego
    zachowanie w stosunku do rodziców, którzy chcą mu pomóc z tego wyjść jest
    beznadziejne. Ze wspaniałego dobrego dziecka przeobraził się w diabła w
    ludzkiej skórze, ale to tylko efekt " Marychy" Takich którzy propagują te
    brednie w internecie powinni zamykać w kryminałach, ale tak sie dzieje że tacy
    nie ida do więzienia, tylko ćpunki
  • 18.04.05, 04:53
    Człowieku, jeśli nie możesz sobie poradzić z wychowaniem syna to nie miej o to
    pretensji do Marihuany, a tym bardziej do ludzi, którzy piszą prawde o niej. Ja
    palę od dawna i nie przerodziłam sie w żadnego diabła. Najwyraźniej sam nigdy
    nie palileś i wogle nie wiesz o czym mowa.

    Pozdrowienia dla wszystkich lubiących naturę :)
  • 02.03.07, 02:20
    Daj sobie spokój. Może poszukasz winy w sobie? Stosunek do rodziców - moim
    skromnym zdaniem to nie wina MJ tylko wina tzw. okresu buntu (z Twojej
    wypowiedzi wynika, że Twój syn ma około 15-16 lat), który każdy w swoim życiu
    przechodzi, czasami łagodniej, czasami nie. MJ może być tylko jego wyrazem.
    Mówisz, że zmienił się w diabła w ludzkiej skórze, nie wydaje Ci się, że to jest
    naturalna reakcja obronna na Twoje zachowania, które, jak przypuszczam (biorąc
    pod uwagę Twoje podejście do MJ właśnie) mogły być zbyt ofensywne i uderzające w
    jego sposób życia, bycia, ideologii? Pomyśl nad sobą. Wiem, że najłatwiej jest
    zrzucić wszystko na narkotyki, ale to do niczego nie doprowadzi.

    Peace
  • Gość: someone IP: *.sytes.net / *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.05, 14:40
    hehehehe ludzie to potrafia walic sciemy,, a rodzice w domach dostaja nerwicy
    po przeczytaniu podobnych opisow...
  • Gość: ktos IP: *.artvox.pl / *.artvox.pl 26.03.05, 15:48
    jestescie popie..ni z tego wynika ze robicie na maxa hujowe badania
    przeczytajcie sobie inne artykuly lekarzy z innych panstw naprzyklad holandi
    czy jamajki czy belgi tam jest to legalne wiec nic sie nie stanie z placymi
    mariuchany nie pierdulcie i nie zamydlajcie oczu innym ludzia tylko
    przeczytajcie prawde o marichuanie i nie wku..ajcie mnie takimi
    wypowiedzeniami
  • Gość: Drzoni Brawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 18:49
    vandermesis napisałeś prawdę, którą wszyscy palący poznają za parę lat. Tak
    właśnie jest.
    W całej tej dyskusji dziwi mnie, że nikt nie poruszył jednej bardzo ważnej
    kwestii, która łączy się doskonale z argumentami "ZA" typu gandzia jest od
    zawsze, towarzyszy wielu kulturom, nikt nie umarł, nie przedawkował, ma liczne
    własności lecznicze itp itd i wszystko to jest szczera prawda, dotyczy natomist
    czegoś co się zwie full natura. 99% palących nie ma zielonego pojęcia czym się
    zaciąga! Palą to co jest, bo zbytniego wyboru nie mają, a sprzedającym, a
    przede wszystkim producentom, zależy tylko na tym żeby jak najlepiej się
    sprzedawało. Więc stuff musi być jak najlepszy. Co to oznacza wyjaśniać nie
    trzeba.
    Kiedyś można było dbać tylko i wyłącznie o warunki hodowli, dobry moment
    ścinania i przygotowanie itd. A teraz? Farmakologia stoi otworem, pomijając już
    nawet genetykę... a może nawet przede wszystkim. Zielsko nasącza się wszystkim
    co tylko można sobie wymarzyć, a jazdę póżniej równierz można mieć taką jak się
    zapragnie... ale co tam, przecierz to tylko trawa. Naiwniaki.
    Te światłe 1% ma porównanie, bo wykazało się odrobiną chęci spróbowania
    PRAWDZIWEJ full natury - "prosto z krzaka" palonej kulturalnie jako skręt, a
    najlepiej z faji wodnej, a nie skrzętnie ubitej na chama lufki. Taką trawę w
    Polsce mają tylko najwięksi hobbyści, a reszta zaciąga się chłamem, w którym
    dobry toksykolog znajdzie wszystko. Ktoś kto raz spróbuje, nigdy więcej nie
    kupi wora od pierwszego lepszego frajera z ulicy ani innego "dobrego znajomego"!
  • 02.03.07, 02:36
    Poczytaj trochę na temat chemizowania MJ czy to w celu wzmocniemia efektów, czy
    w celu zyskania na objętości, poczytaj także o MJ jako nośniku dla innych
    dragów, a zrozumiesz, że to wszystko jest mitem. Jeżeli kupujesz od jakichś
    gramowych dilerków, szmatławych półgłówków spod bramy, którzy tak samo jak i Ty
    wierzą w takie mity to się nie zdziw, jeżeli Twój stafik będzie namoczony w
    jakimś denacie, płynie do czyszczenia kibli etc. A hodując samemu - jasne, że
    lepiej i jasne, że będziesz czuł róznicę, a to dla tego, że powszechnie do
    kupienia u dilerów są odmiany, które rosna najszybciej i są najłatwiejsze w
    hodowli, czyli niekoniecznie odmiany najlepsze. Po więcej informacji zapraszam
    na maila: pogoking@wp.pl

    Peace
  • Gość: Palacz IP: *.compower.pl 11.04.05, 10:52
    Ten artykuł jest wrecz smieszny. Sa dowody ze marihuana pomaga przy astmie.
    Przejscie na narkotyki ciezkie z marihuanay to juz calkowita sciema!!! Wiadomo
    wszystko zalezy od woli czlowieka. To nie prawda ze sie przechodzi na ciezkie
    narkotyki. Marihuana a wlasciewie zawarty w niej delta 9 TetraHydroCannabinol
    (THC)jest doskonalym srodkiem przeciwymiotnym i obniza cisnienie we krwi. THC
    leczy sie duzo chorob nowotworowych i neurologicznych.Artykul jest napisany
    przez osobe ktora nie ma bladego pojecia o Marihuanie lub ma jakis w tym
    interes zeby odwrocic ludzia do gory nogami w glowach. Wrecz palenie od czasu
    do czasu marihuany jest zdrowe !!! Co lepsze Od marihuany nikt nie umarl !!!
  • Gość: luna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 12:50
    Od marihuany nigdy nikt nie umarł????
    Może od razu się nie umiera, ale powoli.... Bob Marley zmarła na raka płóc i
    mózgu....
    Więc sami pomyślcie co piszecie....
  • 04.05.06, 19:19
    co ciekawe u Boba zaczeło się od raka skóry, ale były przerzuty na płuca i inne...
    co ciekawe rak skóry od palenia to nie za bardzo powstaje...
  • 02.03.07, 02:41
    Bob Marley palił MJ tonami.
  • 02.03.07, 02:39
    Heh, kilka lat temu mój pulmonolog stwierdził u mnie astmę oskrzelową, później
    zacząłem popalać, pół roku temu wyszedł mi wynik spirometrii wysiłkowej jak u
    zdrowego człowieka ;]
  • 18.04.05, 05:04
    Na początek wspomnę tylko o jednym bardzo ważnym fakcie, narkotyki nie są dla
    dzieci i to jest sprawa oczywista. Natomiast są dla ludzi, a takie artykuły
    tylko wzbudzają niechęć w społeczeństwie, nie tylko do samych narkotyków, ale
    także do palących (czyli między innymi i mnie). Palę marihuanę od wielu lat i
    nie sięgam po cięższe narkotyki (nawet nie mam zamiaru). Pozatym nie występuje
    u mnie większość negatywnych objawów opisanych w tym artykule. Marihuana jest
    jak najbardziej pozytywna..
    Pozdrowienia dla wszystkich lubiących naturę .. ;)
  • Gość: JamTo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 13:29
    Chcialbym podzielic sie moimi doswiadczeniami z marycha. Zaczynalo sie bardzo
    niewinnie, w wieku 15 lat. Na poczatku z rzadka raz na kilka miesiecy, czasami
    czesciej. Okres szkoly sredniej przebiegal sobie spokojnie na rzadkim
    popalaniu. Zaczelo mi sie po maturze, w czasie wakacji bylem za granica w
    pracy, wrocilem zarobiony i wtedy zaczelo sie na "dobre". Jaralem duzo, nawet
    bardzo tak przez rok, codziennie. Wtedy to zobaczylem, ze cos jest nie tak.
    Postanowilem kontrolowac i palic tylko w weekendy, raz z lepszym raz z gorszym
    skutkiem. Po jakims czasie chcialem rzucic calkowicie i ... wytrzymalem.
    3 miesiace, wrocilem do jarania i bylo "fajowo". Potem znowu przerwa i znowu
    powrot. Tak ze 2-3 razy. Zawziolem sie i nie palilem 6 miesiecy, to co po tym
    czasie dzialo sie ze mna, bylo straszne. To nie bylem ja , klamalem rodzinie,
    kolezkom i calemu otoczeniu, zachowywalem sie jak rasowy narkus, w ciagu 3
    tygodni przejaralem okolo 5000 zlotych, ktore mialem z kradziezy. Palilem 2-3
    sztuki dziennie, nie dawalem sobie z tym rady. I mam krzywe akcje z pamiecia,
    dziwne jazdy i wogle jestem wykrecony jak jakis dzikus. Jak wypije troche
    wiecej to wlaczaja mi sie jazdy ala Las Vegas Parano(krzyczenie, buczenie, i
    takie tam). Po co to napisalem? Sam juz nie wiem, ale jezeli ktos zauwazy takie
    objawy u siebie, to znaczy, ze cos z nim jest nie tak. Wtedy potrzeba fachowej
    pomocy, ktora znajdziecie w poradniach. Ja uwazam siebie za narkusa i chcialbym
    przestrzec kadego przed takimi akcjami... Sa malo pozytywne, ciesze sie tylko,
    ze to byla "tylko" marycha
  • 29.04.08, 14:42
    wydaje mi sie ze jesze wszystko przed toba a na negatywne skutki
    poczegaj pare lat czasami inteligecja przegrywa walke z narkotykiem
    i wtedy powstaje cos w rodzaju inteligetnego narkomana co jest
    tragiczne grozne nie tylko dla ciebie ale zwlaszcza dla twojego
    otoczenia a piszac ze marihuana jest pozytywna publicznie ja
    promujesz co dla mnie osobiscie jest bledem pozdrawiam
  • Gość: Flis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.05, 23:54
    He he, fajnie różni ludzie różne opinie, ciekawy temat. To czy trafka jest dobra
    czy zła tego na pewno nie wiem. Paliłem fajnie było nie pale - fajnie jest:)
    Może jak bym nie palił było by fajniej- a może nie("Efekt motyla"). Wiem jedno
    ,że palić trafkę powinny osoby pełnoletnie - dojrzałe. Powinnien być to ŚWIADOMY
    wybór jednostki , a nie wpływ środowiskowo-społeczny otoczenia. Nie oszukujmy
    się więszość z nas zaczęła zbyt wcześnie. Pozdrawiam wszystkich palących jak i
    nie palących.
  • Gość: 8-ball IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 20:57
    "Jakie są objawy i skutki zażywania takich narkotyków jak marihuana i haszysz?"
    O fu*k w rzyciu nie czytałem więkrzych bredni - uczucie prędkości- co to jest
    jeśli chcecie się dowiedzieć czegoś o canabis zapraszan na:

    legalize.narkus.pl/dlaczego.htm
  • 16.02.07, 10:32
    Mój chłopak też czasami pali i co?
    Jakoś mnie nie zostawił tak jak tu jedna dziewczyna napisała.Wręcz przeciwnie
    mamy po 16 lat i jesteśmy szczęśliwą parą od roku.Bardzo się kochamy,a ponieważ
    mój chłopak zaczął palić wczęsniej niż ja nigdy nie widziałam jakiś negatywnych
    skutków w jego zachowaniu i nigdy mnie do tego nie namawaiał,nawet mówił,żebym
    nie paliła.Ale każdy odpowiada za to co robi,więc gdy pierwszy raz spróbowałam
    nie potępił mnie.Jesli chcesz się dowiedzieć prawdy o marihuanie to zapraszam
    ma stronę:
    www.maria.prv.pl
  • 13.10.05, 20:00
    Głupia baba sie nie zna.Napewno nigdy nie paliła bo jest konfidentem.Gdyby
    spróbowała napewno mówiła by inaczej.Dopóki nie spali tyle gibonów co ja ,nie ma
    prawa głosu, bo opisywać marihuane nie paląc jej ani razu, to tak jakby
    próbowałoby sie opisać kolor zielony osobie niewidomej.A tak wogóle co ją to
    obchodzi jakie są objawi i skutki?Jak powiedział Abradab "...to moje życie i sam
    za to odpowiem..."
  • 12.11.05, 21:38
    paliłam sporo, rzuciłam wiele lat temu ale do dzis wiem, ze to nałóg i nie wolno
    mi ani jednego zapalić.
    Traktuję źle rodziców którzy pala i pokazuja dzieciom, że nie mogą rzucić a
    narkotyki by umieli rzucić?
    Wiem jak się źle czuje kiedy pije za dużo kawy - to jest też nałóg i nie ma sie
    co oszukiwać, jesli czasem popadamy w jakąś skrajność to to jest nasza wada i
    łatwo sobie będziemy poprawiać -nastrój- czy ja wiem co.
    Pamiętajcie, ze alkoholicy to często bardzo wrażliwi ludzie nie pasujący do
    bezlitosnego świata. Nie kombinujcie czy tylko wóda zła czy czekolada w
    nadmiarze czy anoreksja czy narkotyki. Jeśli coś Cie ciagnie to daj sobie siana
    idż na spacer najlepiej w góry i pomyśl nad sobą dlaczego potrzebne ci jakieś
    badziewka. I czy bedziesz umiał bez tego źyć. A w górach jak zaczniesz
    kombinować i okarze sie, ze potrzebna ci nadmierna adrenalina i ryzyko to też
    warto popatrzeć co sie z toba dzieje. Może nie mam racji? Dobrze wiesz, ze mam
    ludzie, którzy nie mają ze soba problemów bawią się i śmieją bez dodatków i
    warto sobie zdawać sprawę z tego. Życie po narkotykach to jak sex po wódce,
    lepiej żaden niż taki marny. Więc nie zastanawiajcie się czy warto sięgać po pól
    narkotyki czy nie bo będziecie mieli półżycie w najlepszym razie.
  • 04.12.05, 23:22
    uwazam ze ten artykul jest, nie prawdziwy, sama palilam marihuane i wiem
    doskonale jakie sa po niej skutki, nigdy nie odczuwalam, zimna dreszczy, a tym
    bardziej objawow tak dziwnych jak strach, wrecz przeciwnie czlowiek ktory pali
    marihuane jest szczesliwy, czasami niektorzy maja tgz. ,,dola''.Ale ja moglabym
    podac n´jedynie moj sbosob do tego narkotyku, po drugie cztalam na jego temat
    bardzo duzo artykolw i wiem takze ze byl on uzywany w chorobach typu anoreksja
    czy rak. a jesli jest to tak ciezki narkotyk jak o nim mowicie w tym artykule
    to wlasnie czemu jest on uzywany w medycynie, a co powiecie na temat,,morfiny´´?
  • 04.05.06, 15:56
    He tak jednym słowem to tesz zalezy od rodzaju czy skunk czy indic albo sativa
    te co śa w spszedaży w Polsce to są podrasowane jakąś hemią i ndlatego skadzą ja
    akurat paliłem se swoih roślin i miałem odpręzająco faze i brały mnie śmiechawki
    a tą co paliłem od delira to jakoś mnie mułiło spać mi się hciało głowa mnie
    bolała itp. wiec jestem za leggalizą tego cudownego zielska a na jlepiej za
    naturalną bez hemi pozdro dla polskich uhahańców i niech sobie sami sadzoą nisz
    sie trują od dilera ;) :D
  • 07.05.06, 09:54
    ale jestes poje..y chyba zapomniales ze to szkodzi na psychike ciekawe skad u
    mnie jakies poje..e psychozy???
  • 05.02.07, 18:59
    bardzo prosze o podanie mi większej ilosci pozytywow co negatywow palenia
    trawki...oki? wtedy moze uwierze... bo poki co na to:podczas jazdy samochodem
    z szybkością 40 km na godzinę, wydaje się im, jakby poruszali
    się z szybkością znacznie przewyższającą 80-100 km na godzinę. Są to objawy
    występujące
    juz nawet po przyjęciu niewielkiej dawki THC, tj. 10-15 mg (2-3 papierosy).
    Po większych dawkach (25-30 mg) pojawia się uczucie zimna, drżenie mięśni,
    zaburzenia
    koordynacji ruchowej, nudności, wymioty, zawroty głowy.występuje uczucie lęku,
    nawet paniki, brak motywacji do działania, zaburzenia samooceny, a także stany
    depresyjne.
    W skrajnych przypadkach u osób głęboko uzależnionych pojawiają się ruchy
    pląsawiczne,
    niezborne tiki, halucynacje, oczopląs i zaburzenia widzenia.
    w dymie spalonych konopi, podobnie jak w papierosowym, znajdują się substancje
    smoliste
    w przypadku palenia również tytoniu dochodzi do uszkodzenia górnych dróg
    oddechowych i
    płuc (również astmy); permanentnego kataru. Uszkodzeniu ulega także wątroba i
    mięsień
    sercowy. Obniża się odporność immunologiczna.Najnowsze badania amerykańskie
    wykazały
    toksyczne działanie THC na jądra (zmniejszona ilość plemników, gorsza jakosc
    potomstwa)
    oraz na płód (uszkodzenie narządów wewnętrznych);
    Zażywanie marihuany i haszyszu objawia się poprzez wzrost ciśnienia krwi,
    przyspieszone
    tętno, wysuszenie śluzówek jamy ustnej, czasami ataki kaszlu, przekrwienie
    gałek ocznych,
    spojówek, niekiedy obrzęk powiek, pocenie się, zwiększenie apetytu, bóle i
    zawroty głowy,
    zaburzenia koordynacji ruchowej, uwagi i możliwości uczenia się, zaburzenia
    pamięci i
    ogólnie gorszą sprawność psychofizyczną (wzrost urazowości). Przy dłuższym ich
    używaniu
    obserwuje się tendencję do przechodzenia "palacza" na używanie środków o dużym
    potencjale
    uzależnienia.
    Przyjmowany przez lata, nawet sporadycznie THC odkłada się w tkance nerwowej i
    tłuszczowej.
    Osoba, która przerwała palenie, jeszcze przez dłuższy czas powoli wydala tę
    substancję.
    Jeżeli wkrótce po zaprzestaniu zażywania uzależniony znów wróci do nałogu - to
    objawy
    toksyczne i psychotyczne szybko się nasilą.


    A to co zawsze zdradza palącego to: słodkawą woń oddechu, włosów i ubrania,
    chichot,
    euforię, przekrwione oczy, kaszel, długotrwały katar, zwiększone łaknienie,
    apetyt na
    słodycze, zaburzenia koordynacji ruchowej, często blade palce.


    ZADEN Z WAS NIE ZNALAZŁ KONTRARGUMENTU
  • 02.03.07, 03:02
    Jesteś upośledzona czy tylko głupia? Jak mam znaleźć kontrargument na argumenty,
    które są stekiem bzur? A uwierz mi, że są. A z innej beczki - poszukaj sobie
    materiałów na temat tego co może powodować i powoduje oglądanie telewizji,
    korzystanie z komputera(+ internet), życie w mieście, smażenie na maśle czy
    margarynie, picie herbaty, jedzenie czegokolwiek, ha! - przeczytaj sobie skutki
    uboczne wszystkich leków, chociażby zwykłego ibupromu. Co więcej powinnaś
    przestać używać klawiatury, nie wiem czy rozumisz po angielsku, ale na każdej
    klawiaturze widnieje napis: "WARNING: Some experts believe that the use of any
    keybord may cause serious injury. Consult statement on the back of this
    keyboard." Więc proszę Cię...
  • 05.02.07, 19:10
    czy marihuany. Tak, piszę to z całą świadomością tego słowa! Ten wszechobecny
    smród dymu tytoniowego, wymiotować się chce :/, i nikt z tym prawie nic nie
    robi. Powinien być w Polsce dla palaczy tytoniu taki sam zakaz, jak dla
    narkomanów! Bo jaka różnica? Albo zalegalizować może inne narkotyki, bo po co
    wybiórczość?

    Poza tym, po dragach są podobno przynajmniej jakieś odlotowe odczucia, a po
    tytoniu co?? - chyba choroby niepalących! Jaką macie, palacze, z tego
    przyjemność? Że niszczycie sami siebie na własne życzenie?

    Pozdrawiam, i palących, i niepalących.
  • 16.02.07, 10:22
    Ludzie zastanówcie się poważnie...
    przecież gdyby marihuana i haszysz były zalegalizowane w Polsce od wielu lat
    (tak jak ma to miejsce w Holandii) to nie byłoby żadnego głupiego gadania i
    kazdy uważałby,ze to coś normalnego,a do narkotyków zaliczałoby się np.tytoń od
    którego można się silnie uzależnić!
    alkohol i papierosy to ogólnie dostępne środki,które niszczą nasze zdrowie,ale
    dlaczego oprócz tego,ze jest to nie zdrowe nie mówi się ile osób rocznie umiera
    własnie z powodu palenia lub nadmiernego picia? a poza tym kiedy zobaczyłam
    statystyki na jednej ze stron internetowych co jest
    zalegalizowane,a co nie i ile osób rocznie przez to umiera,to stwierdziłam,ze
    lepiej by było żeby trawka była ogólnie dostępna,a nie papierosy,bo od palenia
    marihuany nie umarł nikt!
    ilość wypalonych papierosów wzrasta z każdym kolejnym miesiącem lub rokiem
    palenia,a marihuany? - nie! Zawsze pali się tyle samo,aby osiągnać efekt
    (tzw.fazę)
    aby się wypowiadać na temat marihuany trzeba tak jak ja dużo o tym poczytać i
    się nad tym zastanowić,a tu widać,ze Pani Doktor zapomniała(lub nie chciała)
    napisać o wielu ważnych informacjach dotyczących tego narkotyku.
    Ja osobiście palę marihuanę raz na jakiś czas,a jak mam wolne od szkoły to
    cześciej,ale to zalezy od tego ile mam pieniędzy.Nie palę nigdy sama,zawsze w
    większym gronie,zeby sie pośmiac i mile spędzić czas.Wolę to niż bezsensowne
    palenie papierosów i picie.Na pewno to bardziej niszczy organizm młodego
    człowieka.Nigdy nie mogłabym kraść pieniedzy tylko po to by mieć na ziele i nie
    uważam się za narkomana!
    a to czy dana osoba po marihuanie sięgnie za silniejsze środki zalęzy tylko od
    jej grupy społecznej,osobowosci i nie powinno być utożsamiane z innym ludźmi
    palącymi haszysz i marihuanę.
    mam tylko albo aż 16 lat,ale za nim sięgnełam po trawę wiele czytałam na ten
    temat i byłam w pełni świadoma tego co robię.Uważam,że każdy ma prawo do
    osobistego wyboru!
    legalizacja to już temat ogromnej kontrowersji.
    czytałam,ze w Holandii mimo,ze jest legalizacja tego narkotyku wcale nie
    wzrosła ilośc narkomanów i ćpunów,a w porównaniu z innym krajami Europy to
    nawet zmalała.Ja jestem oczywiscie za legalizacją w Polsce,ale zdaję sobie
    sprawę,ze nasz kraj i społeczeństwo jest trochę "dziwne" i nie wiem jak tutaj
    to by wyglądało.Pierwsza podstawowa rzecz to taka,że w Polsce nigdy nie będzie
    legalizacji tego narkotyku.nie wierzę w to,chociaż tego chciałabym.
    tak czy inaczej cała machina kupców i sprzedawców istnieje w każdym większym i
    mniejszym mieście,więc zdobyć marihuanę nie jest trudno,a nasze psy
    (czytaj:policja)za wiele tu nie zrobią.
    jak to w jednej z piosenek raper śpiewa zaprzeczając sam sobie :)
    ,,Ja nie namawiam lecz powtarzam w kółko, pal ziółko,pal ziółko!"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.