Dodaj do ulubionych

ulozenie posladkowe, przekrecenie? cc? itp.

23.02.08, 18:12
Moj Maly jest ciagle w polozeniu miednicowym. Jestem w 32 tygodniu,
wiem ze ma czas do 36 tyg na odwrocenie sie, ale ja jakos watpie we
wspolprace z jego strony...
Tak wiec rozmawialam z ginem co bedzie jesli sie jednak nie obroci.
Powiedziala ze w 37 tyg beda probowac go obrocic zewnetrznie, ze
przy drugiej ciazy jest 70% szans, ze podlaczaja IV, ze odbywa sie
to w szpitalu, ze troche boli.... Czy ktos wie cos na temat
obracania dziecka? Moze ktoras z was to przechodzila?
Powiedziala tez, ze dobre efekty przynosi akupunktura. Slyszalyscie
o tym? Az sie zdziwilam, ze moja gin jest za takimi naturalnymi
metodami. Slyszalyscie o obracaniu przez akupunkture?

Teraz czekam do tego 36 tyg i potem musze cos zdecydowac... Probowac
go obracac? czy moze od razu na cc sie umawiac?
--
Beata i zimowa Zuzanka
Niespodzianka
Edytor zaawansowany
  • 23.02.08, 19:12
    Akupunktura ,oczywiscie robiona przez znajacego sie na rzeczy jak
    najbardziej pomaga. Mam wsrod bliskich znajomych 3 babki,ktorym
    pomogla , z tym,ze ich lekarze wcale w to nie wierza, do razu
    mowili o cesarskim.
    Akupunktura pomaga tez przy IVF, najlepsze osrodki ja stosuja.
    Specjalne ziola i akupunktura pomagaja zajsc w ciaze.Sprawdzone w
    100%. Oczywiscie sa przypadki,ze nie pomoze nic.
  • 23.02.08, 19:18
    bea_mama w zyciu nie zgodzilabym sie na obarcanie dziecka. Moja znajoma to
    przechidzila i tyle sie na tym wycierpiala ze szkoda gadac. Dzieku zaczelo
    spadac tetno i odrazu zrobili cc niestety wczesniej niz planowali, ale wszystko
    skonczylo sie dobrze. Ja zawsze wychodze z zalozenia, ze jesli dziecko tak jest
    ulozone to po co meczyc obracaniem, kiedy mozna zrobic cc bez zadnych stesow dla
    Ciebie i maluszka... Poza tym dla dziecka to szok kiedy go ktos naciska i
    przesuwa z zewnatrz kiedy on sobie siedzi spokojnie w Twoim brzuchu i gdzie
    czuje naprawde bezpieczenie, a tu nagle takie zmiany - nic na sile...
    Oczywiscie to jest moje zdanie na ten temat a co Ty zrobisz to juz Twoja decyzja...
    Zycze powodzenia
    --
    Olenka ma juz...
    Moje Sloneczko
    Czekamy na malenstwo
  • 24.02.08, 01:28
    Poczytaj o cc , to nie jest obojetne tak dla matki ,jak i dziecka.
    Od wiekow dzieci polozne przekrecaly, tyle, ze lekarzy tego nie ucza,nie kazdy
    umie to dobrze robic, dlatego dobrze rodzic z polozna ,nie lekarzem.
  • 23.02.08, 20:05
    Ja bym chyba odrazu umowila sie na cc albo sprobowala z akupunktura, slyszlam ze
    przekrecenie boli i malo kiedy pomaga. Slyszalam tez ze dziecko moze sie
    przekrecic juz przy samym koncu. Trudny wybor. Moj maly jest ulozony juz glowka
    w dol (pierwszy tez byl glowka w dol dosyc szybko) i pewnie tak zostanie,
    chociaz ja prawde mowiac wolalabym cesarke niz naturalny. Macie juz imie dla
    maluszka? U nas chyba bedzie Filip. Pozdrawiam!!!
  • 24.02.08, 00:39
    mam dziecko dzieki akupunkturze, nie ja jedna zreszta :)

    obracac- ja nie zgodzilabym sie, bolesne, niebezpieczne.
    IMO - akupunktura, jesli nie pomoze to CC.

    wszystkiego najlepszego !
    --
    "When people show you who they are, believe them the first time." -
    Maya Angelou
    www.serce-malwiny.pl/index.php
    Zuza i Lukasz
  • 24.02.08, 00:40
    kiedys pewna znajoma wykonywala jakis zestaw cwiczen, ktore mialy
    pomoc obrocic sie dziecku. Ostatecznie zadzialalo. Niestety
    szczegolow nie pamietam, a kontaktu juz z nia nie mam. Niewiele Ci
    tu pomoglam ,ale chcialam CI uswiadomic, ze cos takiego
    istnieje.Poszperaj na necie, moze tam cos znajdziesz.
    Na pewno tez Yoga ma jakies pozy dla ciezarnych, ktore pomagaja
    dziecku sie obrocic.
    --
    NAJSWIEZSZE ZDJECIA...
    LICZYMY...
    *Life should NOT be a journey to the grave with the intention of
    arriving safely in an attractive and well preserved body. But rather
    to skid in sideways, chocolate in hand, body thoroughly used up,
    totally worn out and screaming "Woo-Hoo what a ride".*
  • 24.02.08, 00:44
    do tego co napisaly wyzej dziewczyny dodam tylko, ze masz jeszcze troche czasu i
    dziecko moze sie samo obrocic. moja mala byla ulozona poprzecznie w 32 tygodniu,
    tez panikowalam, a potem sie sama ladnie ulozyla. ja rowniez nie zgodzilabym sie
    na zewnetrzne obracanie ale na akupunkture jak najbardziej.
    powodzenia!
    --
    Life is what happens to you while you're busy making other plans.
    ~John Lennon
  • 24.02.08, 01:48
    Moj maly tez byl posladkowo okolo 32 tyg.
    Ja bylam zdecydowana obracac ale w koncu sam sie obrocil.
  • 24.02.08, 03:17
    bea --

    moje dziaciaki byly glowka w dol ale kiedy urodzilam Maye to Sophia
    sie przekrecila w brzuszku jeszce z nadmiaru miesjca. wraz ze
    skurczami polozna probowala ja zawrocic, dotykajac reka jej
    posladkow i pchajac w bok az do skutku, zas calkym przedramieniem
    jak gdyby zsuwajac w bok. wiem ze to cos innego niz w twoim
    przypadku boja bylam w trakcie porodu itd ..nei mialam zadnego
    znieczulenia ( rodzilam totalnie naturalnie) i nie odczuwalam
    wiekszego bolu niz przy skurczach. mala w ciagu 7 min sie narodzila.
    ja osobiscie mam strasznego stracha przed interwencjami lekarskimi
    tj. cc, epidural itd .. i osobiscie zrobilabym wszystko aby urodzic
    naturalnie. jedynei tylko duzo czasu poswiecilaabym na znalezieie
    doswiadczonego lekarza.

    zycze powodzenia!
    --
    Kocham!
  • 24.02.08, 03:41
    Mloda byla ulozona posladkowo. w 35 tygodniu mialam USG, zeby spradzic czy sie
    obrocila i 4 dni pozniej przyszla na swiat - miesiac za wczesnie. przez kilka
    dni zastanawialam sie nad tym obracaniem, ale w koncu stwierdzilam, ze to nazbyt
    niebezpieczne (a natura w koncu i tak zdecydowala za mnie :)). takie ulozenie
    dziecka czasem jest uwarunkowane jakimis czynnikami fizycznymi na przyklad
    krotka pepowina i wtedy obracanie byloby naprawde niebezpieczne, poza tym czesto
    zdarzaja sie przedwczesne porody przy obracaniu. ja robilam cwiczenia na
    obrocenie zalecane przez babke prowadzaca szkole rodzenia: z kleku podpartego,
    opierasz glowe i ramiona na podlodze, rece ukladasz do tylu. posladki masz wtedy
    wysoko w gorze. super niewygodnie i w sumie nie wiem czy by pomoglo nawet gdybym
    doczekala normalnego terminu.
  • 24.02.08, 04:18
    bea, moja majulka urodzila sie przez cc. gin proponowala mi
    odrwacanie malej przez ucisk brzucha ale nie zgodzilam sie. z
    perspektywy czasu nie zaluje.
    --
    I ty mozesz pomoc:
    Wiktorek
    Gosia
  • 24.02.08, 07:32
    Moj syn obrocil sie sam kilka dni przed porodem. Tez juz bylo
    planowane cc, ale dzieci sie madrzejsze od lekarzy i same sie
    obracaja :)
    Ja bym na 'sile' dziecka nie obracala. Jeszcze ma mnostwo czasu na
    prawidlowe ulozenie. A jesli nie to chyba zdecydowalabym sie na cc.
    Chociaz wiem, ze niektore kobiety rodza posladkowo i nic zlego sie
    nie dzieje.
    Akupunktura pewnie nie zaszkodzi, ale czy pomoze...
    Nie stresuj sie tylko czekaj spokojnie na porod. Mnie z powodu
    stresu odeszly wody i nie mialam kompletnie rozwarcia.
  • 25.02.08, 04:19
    Dzieki za opinie. Na razie czekam cierpliwie, a raczej niecierpliwie
    na to az sie sam obroci....
    Wezme od gina namiary na goscia od akupunktury i jakby co to
    sprobuje. Obracac w szpitalu chyba jednak nie bede.
    --
    Beata i zimowa Zuzanka
    Niespodzianka
  • 26.02.08, 21:03
    Jesli moge dorzucic moje zdanie. Corke rodzilam naturalnie - tyle o ile, bo
    porod byl wywolywany ze wzgledu na saczenie wod plodowych, jednak nie
    zamienilabym go absolutnie na zadna cesarke. Chyba! Ze bylaby w ulozeniu
    miednicowym - wtedy nie byloby dyskusji z mojej strony. Na obracanie nie
    zgodzilabym sie. Z powodow, ktore dziewczyny juz wymienily plus: nikt Ci nie da
    gwarancji, ze np. w kilka godzin po udanym odwroceniu - co sie w sumie rzadko
    zdarza - dziecko nie wroci do pozycji "siedzacej", w ktorej bylo mu wygodnie i
    jakby nie patrzec spedzilo w niej duzo czasu.
    Teraz tez jestem drugi raz w ciazy i choc jest to dopiero koncowka 21-go
    tygodnia to zaczely mi juz chodzic po glowie rozne "niefajne" scenariusze
    czekajacego mnie porodu. M.in. wlasnie polozenie miednicowe i w konsekwencji
    ciecie. Tym bardziej, ze syneczek jest niesamowicie ruchliwy i pozycje bedzie
    zmienial pewnie duuuzo razy. A wlasnie teraz pasowaloby mi urodzic naturalnie,
    zeby szybciutko dojsc do formy, ktorej przy dwojce dzieci potrzeba bedzie
    przeciez podwojne ilosci.
    Na pewno sprobowalabym cwiczen i akupunktury.
    Pozdrawiam serdecznie i zycze wspolpracy ze strony dzieciecia:-)

    --
    Julinka
    Syneczek
  • 27.02.08, 05:01
    Przerobilam te same rozterki ktore teraz Ty przerabiasz. Trzymalam
    sie sn bardzo kurczowo. Moja mala tez sie nie obrocila.
    Gotowa bylam zatluc mojego gina za to, ze nie chce sie zgodzi na
    obrot zewnetrzny. Jednak po jego argumentach doszlam do wniosku, ze
    tak bedzie lepiej. Czytalam na necie, ogladalam filmiku z obrotow
    (straszne). Lekarz z praktyka przyjmujaca porody powiedzial, ze w
    latach gdy praktykowal obrot prawie polowa dzieci fikala z powrotem
    glowa w gore, ponad polowa z wszystkich obrotow (udal sie czy nie)
    konczyula sie emergency cc. Wiec zaprzestal tej praktyki. Mowil, ze
    po pierwsze jezeli nawet rpzystapi sie do obrotu nie znaczy, ze on
    sie uda a gdyby nawet to i tak moze skonczyc sie cc. Przeciez i tak
    czesc orodow konczy sie cc poniewaz skorcze za slabe, szyjka sie nie
    rozwiera, dziecko zle toleruje skorcze itd. Ja od polowy ciazy bylam
    rowniez pod opieka swietne perinataloga ktory jak ulyszal o obrocie
    to tylko znaczaco sie usmiechnal i powiedzial, ze w zadnych
    przypadku. Powiedzial, ze zagrozenie zycia i zdrowia dziecka jest
    wieksze niz przy planowanym cc.
    Obaj powiedzieli, ze jest duzo przypadkow gdzie przy obrocie nagle
    zaczyna sie dziac cos bardzo zlego i trzeba ciac pacjetke emergency
    i po co to robic jezeli mozna na spokojnie i powoli. Obaj rowniez
    powiedzieli, ze udowodnone jest badaniami, iz dzieci ktore sie nie
    obrocily maja do tego powod. U mnie byly to skorcze porodowe od 18
    tyg. i poprostu lepiej dla dziecka bylo siedziec w pizycjo glowka do
    gory. Czesto jest to owiniecie pepowina wokol szyi czy cialka,
    krotka pepowina ktorej dlugosc nie pozwala na obrot itd.
    Juz na pewno nie zgodzilabym sie na obro bez wnikliwego usg,
    podkreslam wnikliwego z dokladniem obejrzeniem gdzie jest pepowina,
    czy nie jest wlasnie owiniete nia dziecko.
    Nie boj sie cc to nic strasznego. Ja po 7h od cc dreptalam juz sama,
    po 8 wzielam prysznic. Sama wszystko robilam przy malej. 2,5 dnia po
    cc nie bralam juz zadnych srodkow przeciwbolowych. Pamietaj tylko na
    tydzien przed cc jest lekkostrawne potrawy i nie pic gazowanych
    rzeczy.
    Powodzenia.
  • 05.03.08, 00:05
    z tego co widze to wciaz masz troche czasu wiec moze maluszek sie
    sam odwroci, ale jesli nie chcesz czekac to idz do szpitala gdzie
    masz rodzic i poradz sie poloznych, one ci zaleca cwiczenia - te
    kobiety sa super i maja doswiadczenie, m.in. przyklada sie woreczki
    z lodem na gore brzucha wtedy dziecko sie ozywia i zmienia pozycje.
    u mnie bylo za pozno na taka pomoc ale wlasnie o wszystkim
    powiedziala mi polozna jak juz czekalam na cc, ze wrazie w nastepnej
    ciazy tak bedzie to zebym przyszla do niej. ale najwazniejsze nie
    zgadzaj sie na odwracanie, powinno sie je wykonywac tylko do 37
    tygodnia i jesli wiadomo ze dziecko jest niewielkie. choc niestety
    lekarze probuja sie uczyc na nas i robic nawet w 40 tygodniu, tak
    chcieli u mnie. zabieg jest w znieczuleniu, dwoch lekarzy obraca po
    zewnetrznej stronie brzucha, a jeden lekarz ma reke w tobie. ja sie
    nie zgodzilam i jak pozniej powiedzala mi lekarka co mnie ciela -
    uratowalam mijej corce zycie , bo miala glowke zablokowana miedzy
    moimi zebrali (slady ma do dzis) i modli jej skrecic kark. dziekuje
    bogu iz mam zdrowa coreczke, choc nie chcialam cesarki i nadal nie
    jestem jej zwolenniczka. ale sa przypadki gdy jest konieczna, gdy
    liczy sie zdrowie mamy lub dzidziusia
    pozdrawiam i zycze pozytywnego rozwiazania

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.