Dodaj do ulubionych

wodonercze u nienarodzonego dzidziusia!!!!

09.04.05, 16:54
Witam!
Jest bardzo załamana. Jestem w 37 tyg. ciąży i u mojego nienarodzonego synka
wyryto wodonercze nerki prawej 75x53mm. Nie wiem co mam o tym wszystkim
myśleć. Błagam Was dziewczyny jeżeli miałyście taki sam problem to piszcie.
Nie wiem co dalej będzie czy da sie jego nerke uratować czy jest już
stracona. Pozdrawiam
Lenka1
Edytor zaawansowany
  • grazka8 09.04.05, 18:00
    Wodonercze(hydronephrosis).Przyczyną wodonercza jest utrudniony odplyw moczu z
    miedniczki spowodowany różnego rodzaju przeszkodą:podmiedniczkowym zwężeniem
    moczowodu lub zwęzeniem w innym miejscu,wysokim odejściem moczowodu od
    miedniczki,zagięciem przez naczynia dodatkowe lub upośledzoną drożnością
    wskutek obecności zastawek.Lenko wiem, że jesteś pełna obaw,ale w tym wszystkim
    jest jeden plus mianowicie to że tak szybko lekarze wykryli u Twojego jeszcze
    nie narodzonego dziecka gorzej by było gdybyś urodziła dziecko i dopiero po
    dłuższym okresie wyszło by najaw wtedy faktycznie mogło być za późno na
    uratowanie nerki wodonercze wcale nie oznacza ,iż Twoje maleństwo straci nerkę
    tak szybko wykryli wadę,że lekarze zaraz po urodzeniu będą maleństwo
    odpowiednio leczyć a tylko szybko zdiagnozowana choroba (wada) ma bardzo duże
    szanse na całkowite wyleczenie.Nie możesz się załamywać,bo i Ty nabawisz sie
    jeszcze jakiejś choroby,albo nabawisz się depresji moje dzieecko także miało
    wodonercze i mimo że wykryto je w pierwszm miesiącu życia miąż nerki nie był do
    końca zniszczony mała ma założoną przetokę,która nie dopuszcza do infekcji i
    ułatwia jej swobodny przepływ moczu ma 2 latka jest bardzo szczęśliwym
    dzieckiem nie dopuszczaj do mysli najgorszego scenariusza tu na tym forum jest
    wiele dzieci z wodonerczem i zapewniam Cię,że to najbardziej przekochane dzieci
    na świeciesmile))))))
  • lenka1 09.04.05, 18:40
    Bardzo Ci dziękuję Grazka8 za słowa otuchy. Jestem troszkę spokojniejsza. Czy
    możesz mi powiedzieć na czym polega założenie przetoki. Czy to jest jakaś
    skomplikowana operacja czy może zabieg.
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i Twoją córeczkę.
    Lenka1
  • grazka8 09.04.05, 20:11
    Nie każde dziecko musi mieć przetokę ,bo moje dziecko prócz wodonercza ma
    wysoki reflux trochę mnie interesowało na początku całe wodonercze i wiem, że
    jezeli wodonercze jest jednostronne rokowania są bardzo pomyślne lekarze muszą
    ustalić zaraz po urodzeniu przyczynę i dobrze,że dzieciątko jest jescze w Twoim
    brzuszku bywają przypadki złej postawionej diagnozy i okazuje się ,że na świat
    przychodzi całkiem zdrowe bobo jak i również przypadki(powołuje się na
    literaturę) ,,Choroby nerek " że w 20 % dziecko samo naprawi w Twoim łonie wadę
    więc wszystko przed Wami i pamiętaj,tutaj zawsze znajdziesz słowa otuchy bo są
    tutaj najlepsi ludzie na świecie.
  • grazka8 09.04.05, 20:14
    Lenko to jest nasz forumowy lekarz Boglas może on Cię bardziej uspokoi jest
    super.
  • boglas1 09.04.05, 20:01
    To dziecię po urodzeniu musi być zaopatrzone przez lekarzy z urologii dziecięcej ( proszę dokładnie przepisać opis wykonanego badania USG - oczywiście tę częśc poświęconą nerkom )Skąd jesteście ?
  • lenka1 18.04.05, 21:43
    Witam!
    Przepraszam, że się wcześniej nie odezwałam ale ie miałam możliwości
    skorzystania z internetu.
    Treść USG z dnia 09.03.2005.Nerka lewa o wym. 66x26mm. W obrębie nerki lewej
    UKM poszerzony do 7,6 mm, z uwypukloną miedniczką śr. do 17mm. Nerka prawa
    powiekszona w całości o wym. 63x37mm, zmieniona wodonerczowo, z silnie
    poszerzonymi kileichami; max. szer. kory nerki do 6 mm. Silnie powiększona
    miedniczka z proksymalna częścią moczowodu o wym. 57x40mm.
    O to treść USG z 31.03.2005. Nerka prawa powiększona o wym. 64x55mm (wraz z
    miedniczką), miedniczka 48x37mm.
    Nerka lewa poszerzenie miedniczki do 15 mm (constans)
    Wnioski Eutrophia Hydronephrosis bil. precipue dextri.
    O to treść z ostatniego USG, które było 06.04.2005. Miedniczka nerki lewej -
    15,5 mm (constans)
    Miedniczka nerki prawej 75x53mm
    wnioski: Eutrophia, Vitium foetus
    Leżałam w szpitalu w Matce Polce. Dwukrotnie wykonano mi zabieg odbarczenia
    wodonercza prawego.
    My jesteśmy ze Zgierza i mam zalecenie rodzenia w Matce Polce w Łodzi.
    Bardzo bym prosiła o jakieś informacje i ewentualną pomoc. Z góry bardzo
    dziękuję.
    Luiza
  • boglas1 19.04.05, 20:39
    To dobrze że Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi .
  • slawek9910 27.04.05, 21:19
    nasza mala coreczka rowniez ma rozpoznane wodonercze, jest teraz w brzuchu u
    mamy w 34 tyg. ciazy. Zmiana obserwowana jest od 20 tyg. ciazy. Prosze o
    podanie nazwisk lekarzy w lodzi w Centrum Matki Polki u ktorych mozna zasiegnac
    porady i konsultacji. Mamy wskazania na porod za dwa tygodnie w Mandurowiczu
    lub Matce Polce. Rowniez jestem ze Zgierz
    Pozdrwiam
  • wicherka 27.04.05, 21:43
    Urologiem w Matce Polce w Lodzi sa (pani) dr Krupinska, ktora prowadzi mojego malucha, (pan) dr Samolewicz wiecej nie wiem. Dr Samolewicza nie znam. Dr Krupinska, czasami strasznie zalatana, jest lekarzem z powolania i wydaje mi sie ze dobrze nas prowadzi. Jedyne zastrzezenie mam takie ze po cystoskopii za dlugo chyba czekala na zrobienie operacji, ale w sumie ja tez nie bylam chetna na krojenie dzieciaczka. Chociaz teraz z ta wiedza co mam to powinnam byla wczesniej o to wszytsko prosic. No coz na przyszlosc bede madrzejsza. Dobra rada nie bac sie operacji.
  • slawek9910 27.04.05, 21:53
    czy znacie jakies namiary na lekarzy w szpitalu na Spornej w lodzi? Czy yen
    szpital oddzial urologiczny zajmuje sie takimi przypadkami. Bylem wczoraj na
    konsultacji u Pani doc BAKI - ordynator urologii CZD- prywatnie. Serdecznie
    zaprasza na swoj oddzial
  • mamaifilip 28.04.05, 22:16
    Z tego co napisałeś rozumiem, że poród przewidziany na 36 tydzień. Dlaczego?
    Czy maleństwo ma być pod obserwacją na oddziale perinatologii? My leżeliśmy w
    CZMP. Nie mogę zachwalać, sporym plusem był jedynie fakt, że ginekolog znający
    historią wewnatrzłonową synka, oddał go w dobre ręce chirurgowi urologowi. No
    i, że szpital dziecięcy i ginekologia to jeden kompleks budynków. Ale wcale nie
    jest powiedziane, ze od razu kwalifikujecie se do takiego leczenia. Może być
    tak, że tylko kontrola nefrologiczna, na spokojnie badania. W naszym przypadku
    było ciężko, przyspieszono poród ze względu na stan maleństwa.
    Pozdrawiam.
  • slawek9910 28.04.05, 23:32
    Porod przyspieszaja przede wszystkim ginekolodzy. My staramy sie wszystko
    opozniac. Dziecko poza tym prawidlowo sie rozwija, prawidłowa jest ilość wód
    płodowych wiec nie ma zagrożenia w rozwoju płuc. Na razie nie wiemy co robic
    dalej, gdzie rodzić. Problem w tym że na początku nastawialiśmy się na szpital
    na Przyrodniczej w Łodzi (mały i kameralny). W tej chwili wiemy (po konsultacji
    w Warszawie u lekarza z CZD) że w pierwszej dobie należy wykonać dokładne USG
    a następnie cystografie co jest niezbędnym początkiem. Z informacji na formu
    wiele rodziców z załóżenia lub z doświadczenia innych osób od początku
    przewiduje leczenie w Warszawie. Dla nas nie jest to kłopot ani czasowy ani
    odległości . Jednak zdaje sobie sprawę że nie wszystko da się załatwić tylko w
    Warszawie, pozostaje wiele spraw (dziecko żle się czuje, ma gorączkę) z którymi
    warto mieć kontakt na miejscu(Łódż). Wszystkie informacje na temat choroby,
    leczenia posiadamy albo z internetu, albo pomaga nam zaprzyjażniony lekarz -
    mama pediatra lub jesteśmy w stanie zdobyć na forum. Za wszystko tak naprawdę
    odpowiadami sami. Lekarze nie są w stanie miedzy sobą przekazywać inforamcje
    jak również podejmować decyzje : ginekolog z pediatrą, urologiem itp. Pozdrawiam
  • mamaifilip 29.04.05, 23:27
    W naszum przypadku byliśmy zdani na lekarzy. Po wykryciu wady wszystko
    potoczyło się bardzo szybko. W Radomiu lekarz zbagatelizował sprawę ,a gdy
    dotarłam do Łodzi los własny i synka oddałam w ręce lekarza, bo nic nie
    wiedziałam o wadach wrodzonych (nie zdążyłam dowiedzieć się), bo już
    stwierdzono małowodzie, bo nie mam w rodzinie lekarza. Przykre, prawda...
    Przyznam, że decyzja o zabiegu sprowadziła sę do podpisania dokumentów u
    anestezjologa, nikt nie rozmawiał ze mną o możliwościach. Jednak mam
    świadomość, że życie dziecka zawdzięczam dwu lekarzom z Łodzi. W moim rodzinnym
    mieście pozwolono by udusić się maleństwu we mnie. Nie wiem czy rozumiesz z
    jaką świadomością żyję...
  • ziuta74 29.04.05, 10:25
    slawek a ja zaluje ze nie wywolano mi porodu wczesniej.
    nerka uszkodzona nieodwracalnie (ca. 32% wydolnosci za 100%).
    czlowieku sa 2 sytuacje w ktorych podejmuje sie decyzje o indukcji porodu w 36-
    37 tyg - wodonercze i wodoglowie.
    dziecko w brzuchu wiecej siusia i jest wieksze cisnienie co oczywiscie sprzyja
    wyniszczaniu nerek.
    nie wahalabym sie na twoim miejscu. ja mam do siebie zal ze zabraklo mi tupetu
    w tak waznej chwili, bo po prostu balam sie nieznanego. oczywiscie kazdy
    przypadek trzeba rozwazac indywidulanie i te 3 tygodnie wczesniej moze sie
    okazac za wczesnie dla waszego maluszka, ale ja podjelabym to ryzyko.
    cokolwiek zrobicie bedzie to sluszna decyzja
    z.
  • slawek9910 29.04.05, 21:52
    Po dzisiejszej wizycie u urologa dziecięcego w szpitalu na Spornej w lodzi
    decyzja nasza jest 36 -37 tydzień. Wg opinii lekarza, która została
    potwierdzona w warszawie to jeśli została uszkodzona nerka to już jest po
    fakcie. W tej chwili jaśli nastąpiłby poród cc nie jestem w stanie powiedzieć
    czy lekarze więcej czasu zajmowaliby się zdrowiem córeczki wogóle czy jej
    nerkami. Twoje maleństo to synek czy córeczka? W przypadku dziewxczynek wada ta
    jest żadziej spotykana i dużym stopniu może sama ustąpić po narodzinach. Ja
    również zdaje soboe sprawę że w tej chwili dokładne określenie co jej jest jest
    zbyt mało precyzyjne-lekarze czekaja na poród i dokładne badania. Trochę w tym
    wszystkim brak koordynacji między wszystkimi lekarzami opiekującymi się podczas
    ciąży. Nakładając na to brak informacji na efekty nie należy czekać długo.
  • ziuta74 30.04.05, 09:18
    czesc slawek.
    mam corke. u nas niestety problem sie samoistnie nie rozwiazal. trzeba bylo
    skalpela.
    to jest troche tak, ze ginekolog stwierdza wade i tutaj jego rola sie konczy.
    moze wywolac wczesniej porod i oddac dziecko w rece specjalisty, czyli urologa.
    a urolog bez badan takich jak scyntygrafia, urografia nie moze stwierdzic
    bezposredniej przyczyny wodonercza. no i oczywiscie nie jest w stanie
    stwierdzic co moze byc przyczyna wodonercza u plodu. potrzebuje do tego "zywe"
    dziecko aby moc je przebadac.
    niewatpliwie troche nerwowki przed wami, ale pamietaj ze ta wada moze sama
    ustapic. w pierwszej dobie zycia niech zrobia usg, ale wy to wszystko juz
    wiecie.
    takie sytuacje bardzo jednocza, dlategotez trudny ale piekny okres przed wami.
    zycze powodzenia i jestem pewna ze wszystko dobrze sie skonczy
    z.
  • slawek9910 30.04.05, 22:14
    dzieki za liścik
    we wszystkim sie zgadzam, zawsze w takich sytuacjach trzeba wybierać miedzy
    mniejszym a wiekszym złem. Strach i niepewność narastały od dłuższego czasu
    choć w tej chwili czujemy więcej spokoju i równowagi niż strachu - zdażyło się
    to na skutek konkretnych informacji od konkretnych lekarzy których sam wybrałem
    i wyszukałem. To forum również sprawia że czuje się spokojnieszy., Nie tylko
    moja córeczka wymaga więcej opieki, cierpliwości, bedziemy czekać na każde
    postępy w leczeniu. Cała ciąża nie przebiegała nadzwyczaj dobrze. Zaczęło się
    od wypadku samochodowego w 4 tygodniu i nie układa się do dnia dzisiejszego.
    Lecz dziś mogę w niewielkim stopniu starać się zapanować nad nową sytaucją.
    Wiem że najważniejszy jest początek. Wiem jakie badania należy wykonać, wydaje
    mi się że wiem do kogo należy udac sie po pomoc.Pozdrawiam, czekam na
    informacje o córci.
  • ziuta74 30.04.05, 22:57
    slawek, to raczej ja czekam na informacje o twojej corcismile
    jesli moge cos jeszcze doradzic, to moze upierajcie sie po porodzie na
    przewiezienie dziecka do CZD. nie wiem czy taki miales plan, ale wiem jedno w
    CZD po pierwsze sprawdza sie wydolnosc nerek (scyntygrafia/potocznie izotopy) i
    na tej podstawie podejmuje sie dzialanie. w niektorych przypadkach jest to
    dzialanie natychmiastowe.
    dla takich oseskow jak twoj corcia zawsze znajda miejsce i nawet w takich
    okolicznosciach jak operacja, noworodki sa traktowane priorytetowo
    (najwczesniej ida na zabieg, po zabiegu leza na oiomie zeby miec w 100%
    sytuacje pod kontrola).
    technicznie wyglada to tak, ze szpital polozniczy musi sie z CZD skontaktowac i
    ustalic czy i kiedy dziecko moze zostac przewiezione. Wy (czyli ty) musisz
    zalatwic skierowanie z panstwowej przychodni do poradni urologicznej w CZD.
    oczywiscie sugeruje CZD bo tylko ten szpital znam (najbardziej depresyjne
    miejsce swiata. 10 pieter chorych dzieci...)
    wiem przez co przechodzicie. najlepiej jak teraz sobie wypoczniecie bo potem
    ciezko stwierdzic co bedzie. wlasnie chyba najgorsze jest to ze sytuacja z tak
    malym dzieckiem zmienia sie jak w kalejdoskopie. ale male dzieci sa baaardzo
    silne i bardzo szybko dochodza do siebie.
    cokolowiek bedzie musicie sie nastawic, ze raczej zagoscicie na tym forum, bo
    problemy urologiczne trzeba dluuugo (zawsze?) obserwowac, a szczegolnie u
    dzieci kiedy caly organizm jest w fazie wzrostu.
    no, nie smuce juz. wypoczywajcie i oczywiscie odzywajcie sie do nas.
    z.
  • slawek9910 02.05.05, 22:24
    Dzięki
    Każda informacja jest bardzo cenna. Plany na to co mozemy zrobic są bardzo
    konkretne. Zdecydowanie jetseśmy za CZD. Podjeliśmy już pierwsze koroki
    polegające na konsultacjach u lekarzy z CZD - powoli się logujemy. Odległość
    (jesteśmy z Łódzi) nie jest dla nas problemem. Jest jakaś rodzina która napewno
    pomoże. Jesteśmy już zapisani do poradniu urologicznej w Łodzi mimo że nie ma
    jeszcze dziecka (ONO oczywiście jest ). Teoretycznie wszystko pod kontrolą.
    Choć w tej chwili zastanawiam się i pewnie zwróce się o pomoc w następującej
    sprawie - pierwsze dni i tygodnie życia - pierwsza opieka , czy należy zwrócić
    na coś szczególną uwagę? Co z prozaicznymi rzeczami takimi jak czystość i
    higiena małego dziecka? Być może forumowicze pomogą. Pozdrawiam. Pa
  • ziuta74 03.05.05, 20:14
    polozna srodowiskowa zalecawink

    jestem spokojna. jesli traficie do CZD to dziecko wam zdiagnozuja pod kazdym
    wzgledem. moja mloda miala tam oprocz operacji: punkcje w kregoslup, rtg pluc,
    usg przezciemiaczkowe, usg brzucha, porade neurologiczna, kilka zajec
    rehabilitacyjnych i to wszytsko w 12 dni. pisze to po to zebyscie sie nie
    martwili, bo tam was wszystkiego naucza i zdiagnozuja dziecko tak, ze w
    przyszlosci nie zaskocza was juz zadne niespodzianki.
    w kwestii higieny: mozna dezynfekowac wanienke po kapieli innego dziecka w
    szpitalu. jesli chodzi o higiene waszego, to radze nie ufac bezwzglednie
    wilgotnym chusteczkom. radze zakupic emulsje do kapieli oilatum (jest
    antybakteryjna, do nabycia w aptece) i poczatkowa w niej dziecko kapac. powiem
    wiecej, ja mam taka miseczke z ciepla woda i oilatum wlasnie, maczam w niej
    wilgotna chusteczke i tak przemywalam mloda po kazdej kupie (teraz juz ja
    wrzucam pod kran, ale wczesniej mylam w misce).
    z innych kwestii to nigdy nie lizac smoczka, butelki etc. definitywnie
    ograniczyc wizyty na poczatku i jak ognia unikac hipermarketow i duzych skupisk
    ludzkich. dziecko nie ma jeszcze odpornosci i lepiej nie narazac jej na
    bakterie innych ludzi - szczegolnie na poczatku kiedy to jest duza szansa ze
    sie wyladuje w szpitalu bo lekarze boja sie leczenia takich malenstw na wlasna
    reke.
    jak mi sie jeszcze cos przypomni to dam znac
    pozdrawiam
    z.
  • slawek9910 05.05.05, 23:02
    dzięki
    Właśnie znów wracamy z wizyty u naszych lekarzy. Ustalony poród cc na 18 maja.
    To jest środek 37 tygodnia. Mała nie chce już tak rosnąć, w dwa tygodnie
    przybrała tylko 0,3 kg. Mocno warjuje więc może tak musi być. Wszystko gotowe
    więc niech do nas wpada. Dziekuje za rady, na początku i tak będzie niezłe
    warjactwo - pierwsze dziecko, troszku chore - można sobie pewnie wyobrazić.
    Powoli pojawiają się nowe kontakty, terminy i ludzie do zajęcia się Maciejką.
    Myślę że na pewno CZD poprzez Gastoła lub Bakę. W Łodzi jest jednak za malo
    takich przypadków i teraz do konsultacji przedporodowej potrzeba 4 lekarzy z 3
    szpitali. W każdym coś jest, w każdym czegoś brakuje. Pozdrawiam
  • ziuta74 06.05.05, 10:57
    gastola polecam.
    zoperuje was pieknie. max 2 tygodnie nerwowki i bedziecie w domu.
    trzymam kciuki za zdrowie malej i za was
    z.
  • lenka1 12.05.05, 19:45
    Witam Slawku.
    26 kwietnia urodziłam synka w Matce Polce. Diagnoza obustronne
    wodonercze.
    Proponuję pojechać najpierw do Kliniki "Gameta" ul. Leszczyńskiej
    20 tel. 6457777. Umówcie się na wizytę z dr Kaczmarkiem. To dzięki
    niemu wykryto zmiane w nerkach. Bardzo dobry lekarz. Klinika
    znajduje sie kolo Matki Polki. Najlepiej jakby zona dostala sie na
    oddzial perinatologii i ginekologii gdzie dr Kaczmarek pracuje. W
    34 tyg. Mialam w matce Polce zabieg wewnątrzmaciczny. -
    odbarczanie nerki u plodu. Wykonal ja prof Szaflik. Dr Kaczmarek
    powinien wam wszystko wyjasnic. Bardzo polecam dr Kaczmarka.
    Wspanialy czlowiek. Mozna mu zaufac.
    Bedzie wszystko dobrze.
    Pozdrawiam
  • slawek9910 12.05.05, 22:58
    Dzięki za liścik
    Czekamy z niecierpliwością na dzień 18,05. Mamy umówiony termin na cc w
    szpitalu Mandurowicza. Lekarzem opiekującym jest dr Sieroszewski. Gametę znamy.
    Przez długi czas staraliśmy się o nasze bobo łącznie z inseminacją. Przy braku
    diagnozy i nadzieji z boską pomocą udało się naturalnie. Dr Szaflika polecała
    nam doc BAka z CZD. Jednak po kilku pobytach w Szpitalu CZMP dobrowolnie
    zżekamy się opieki z tym ośrodku. Moja partnerka ma taki uraz że w tej chwili
    wolimy rodzić w szpitalu o równożędnych uprawnieniach referencyjnych (dzieci z
    wodonerczem można rodzić tylko w Matce Polce lub Mandurowiczu) lecz mniejszym.
    Opieka nad dzieckiem to i tak osobna para kaloszy. Można je póżniej leczyć albo
    na Spornej albo w Warszawie. Nie wiem co w SCZMP. Polecano nam dr Szaflika i
    jeszcze dwóch lekarzy ale w tej chwili skłaniamy się bliżej na Warszawę i CZD.
    ZA taką decyzją przemawia tylko fakt zdecydowanie większej ilości dzieci
    leczonych w tym ośrodku. W przypadku Łódzi poród cc w Mandurowiczu musi być
    poprzedzony konsultacjami z lekarzami z dwóch innych szpitali. Wszyscy bardzo
    obawiają sie takich przypadków. Ginekolodzy położnicy jak najszybciej chca się
    pozbyć problemu, nam chcieli zrobić cc już w 33-34 tyg. Dopiero konsultacje na
    własną rękę troche to opóżniły i uspokoiły. Pozdrawiam i czekam na dalsze
    informacje.
  • joan76 09.04.05, 20:27
    Nic nie mogę pomóc, ale mocno trzymam kciuki za zdrowie Maluszka. I Twoje.
    Pozdrawiamy, Asia i Marcel
  • wicherka 27.04.05, 21:37
    Witam,
    U mojego malucha tez odkrto wodonercze po lewej stronie w 38 tygodniu kiedy sobie slodko spal u mnie w brzuchu. Wymiarow miedniczek w tej chwili nie pamietam ale moge sprawdzic jesli bedzie taka koniecznosc. Poki maluch jest w brzuchu u mamy to i tak nic sie nie zrobi i nic mu nie grozi. Zdazaja sie przypadki kiedy po urodzeniu wodonercze zanika.
    U nas bylo tak: urodzilam malucha w 40 tygodniu. Wlasnie w Matce Polce w Lodzi, tam tez od razu zrobili mu USC i cystoskopie i zapisali pod opieke lekarza urologa. Urolog obejrzal malucha i kazal obserwowac oczywiscie badania moczu usg a pozniej urografia gdzies po drodze i renoscyntygrafia ktora nie wyszla zbyt dobrze. No i decyzja o zabiegu, cystoskopii. Czesto u chlopcow pozostaja w chyba w cewce takie blonki ktore tworza zastawki uniemozliwiajace swobodny odplyw moczu. Cystoskopia sprawdza czy cos takiego nie ma i przecina sie te faldki jesli sa. Jest to zabieg w pelnym znieczuleniu, ale nic nie rozcinaja tylko jakos sie dostaja przez sisiaczka no i na drugi dzien bylismy w domu. Podobno w 80% cystoskopia pomaga. Po cystoskopii znow badania moczu, USG ktore nic nie wykazywalo dzieciak rosl sobie zdrowo, rozwija sie wspaniale. W koncu doktorka zlecila renoscyntygrafie i okazalo sie ze wynik gorszy czyli bylismy w tych 20%, niestety. No i operacja wylonienie moczowodu czyli przetoka. Wyglada to tak jakby ktos rozcial kawalek moczowodu, wywinal i wylozyl na skore. Niestety jest to juz dosc skomplikowana operacja w pelnym znieczuleniu i po niej bylismy 14 dni w szpitalu. Dzidzusiowi ta przteoka w niczym nie przeszlkadza tyle tylko ze czasami zmoczy ubranko. Po prostu caly czas mocz sie tamtedy leje wiec czasami obsunie sie pieluszka. Ale mysle ze do operacji to jeszcze troszke. Nie masz sie co denerwowac. Przeciez w najgorszym przypadku dzidzius ma druga nerke, po prostu o te chora musisz powalczyc. Jakbys miala jeszcze pytania to pisz.
  • lenka1 12.05.05, 19:51
    Witam!
    To ja Lenka
    26 kwietnia urodziłam synka w Matce Polce. Diagnoza obustronne
    wodonercze.
    Proponuję pojechać najpierw do Kliniki "Gameta" ul. Leszczyńskiej
    20 tel. 6457777. Umówcie się na wizytę z dr Kaczmarkiem. To dzięki
    niemu wykryto zmiane w nerkach. Bardzo dobry lekarz. Klinika
    znajduje sie kolo Matki Polki. Najlepiej jakby zona dostala sie na
    oddzial perinatologii i ginekologii gdzie dr Kaczmarek pracuje. W
    34 tyg. Mialam w matce Polce zabieg wewnątrzmaciczny. -
    odbarczanie nerki u plodu. Wykonal ja prof Szaflik. Dr Kaczmarek
    powinien wam wszystko wyjasnic. Bardzo polecam dr Kaczmarka.
    Wspanialy czlowiek. Mozna mu zaufac.
    Bedzie wszystko dobrze.
    Pozdrawiam
  • lenka1 12.05.05, 19:59
    Moj synek ma obustronne wodonercze.Nerka prawa jest w gorszym stanie. Ukm
    poszerzone w znaczacym stopniu 78x65mm.Po urodzeniu w 38 tyg. przez cc
    samoistnie oddal mocz. Zrobiono mu usg i cystografie ktora nie powiedziala mi
    nic nowego.Teraz z malym jestem w domu.23 maja mamy jechac na urografie do
    Matki Polki. wykona ja dr Samolewicz.Wtedy sie okarze co dalej. Jestem dobrej
    mysli.I Ty tez Slawku powinienes byc.Powinienes sie cieszyc ze to tylko jedna
    nerka. Moj maluszek ma chore dwie.Ale wierze ze bedzie wszystko dobrze.Teraz
    jak jestem w domu caly czas sprawdzam czy sika.Zdarza sie ze przez dluzszy czas
    nie robi siusiu albo zrobi malutko.Widac golym okiem jak wtedy ma powiekszony
    brzuszek.Wlasnie od dwoch dni tak juz ma.Staram sie go masowac i gimnastykowac
    aby siuski splynely. Ogolnie maluszek jest bardzo dobrej kondycji.
    Pozdrawiam lenka
  • slawek9910 15.05.05, 12:18
    dzieki za liścik
    Nerki powiększone są obie ale prawa znacznie. Nie moge sie odnieść do innych
    dzieci bo w 35 tyg wielkości są 28 mm lewa i 32 prawa. nie ma wyszczególnienia
    czy powiększone są miedniczki, czy kielich również i co z ujściem moczowodów
    ale w obecnej sytuacji nie ma to większego znaczenia. Jak już wspominałem w
    środę 18,05 zostanę tatą. Mam pytanie - czy sugerowano ci jakieś nadzwyczajne
    środki jeśli chodzi o higienę maleństwa? Otrzymałem informacje od forumoowiczów
    o używaniu OILATUM ale to przecież dopiero od 6 miesiąca?! Chyba że jest
    inaczej. Być może u chłopców jest łatwiej? Czekam na informacje. Pozdrawiam
  • ziuta74 15.05.05, 17:26
    oilatum mzona od samego poczatku tylko mocniej rozcienczac woda niz jest podane
    na etykiecie.
    o ile pamietam wlewalam 1/2 zakretki do kapieli albo moze 1/4 - w kazdym razie
    jakas minimalna ilosc. pani w aptece powiedziala, ze jest ok dla takiego
    malucha.
    trzymajcie sie
    z.
  • lenka1 15.05.05, 17:47
    Witam!
    Jeżeli chodzi o higienę malucha to nie dostałam żadnych wytycznych. Mam sie o
    niego troszczyć jak o normalnie zdrowe dziecko. Może zmieni się to dopiero po
    następnym badaniu. Bedzie miał robioną urografie. Jeżeli podejmą decyzje o
    jakimś zabiegu to wydaje mi się, że będę musiała jakoś inaczej o niego dbać.
    Zobaczysz będzie wszystko dobrze. Trzymam za Was kciuki. Pozdrów żonę. Powiedz
    jej, że bedzie wszystko dobrze.
    Pozdrawiam
    Lenka
  • wicherka 13.05.05, 13:55
    Czesc lenka,
    Moj Kamil tez jest z 26 kwietnia tyle ze 2004 r, wlasnie wrocilismy ze szpitala
    (nawrot ZUMa, bakteria pseudomonas). Trzymam kciuki aby wszystko bylo dobrze.
    Dr Samolewicz sprawia wrazenie troche zakreconego (moze to jest cecha urlogow
    bo moja pani doktor tez) ale jest bardzo mily wiec pytaj go o wszystko.
    Urografia to nic strasznego tyle ze dzieciaczek musi byc na czczo. Podanie
    kontrastu i pare rentgenowskich zdjec. Trzymam mocno kciuki za Was i pozdrawiam.
  • agatka1814 08.02.19, 13:18
    Hej. Ja jestem w 27 tygodniu ciazy i tez u mojego maleństwa podejrzewają wodonercze.... Moje nastawienie jest takie że wszystko będzie dobrze. Podpowiedzcie w którym szpitalu mam rodzić żeby maleństwo tuż po porodzie miało jak najlepszą opiekę urologia....
  • izuulka1994 25.02.19, 20:44
    Hej, w którym tyg u Ciebie wykryto wodonercze? Jest jedno czy obustronne? Jakie są u maluszka wymiary nerek? Ja jestem w 22 tyg i prawdopodobnie są już początki obustronnego wodonercza. Co mówi Twój lekarz, czy można coś zrobić przed porodem?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka