Dodaj do ulubionych

wybrór odpowiedniego miejsca do porodu

28.04.05, 08:43
Mam pytanie - czym kierowalyscie / kierowalisci esie wybierajac szpital, w
ktorym przyjdzie na swiat Wasze dziecko?
Renoma? Dostepnoscia do szprzetu???
A moze wczesniej prowadzona diagnostyka (np. wodonercze?)??

Jak wyszlo? Czy rzeczywiscie szpital spelnil wasze oczekiwania?
Czy juz w szpitalu wykryto jakies nieprawidlowosci???? Zdiagnozowano je?

Opiszcie prosze...
--
Co u mnie???
Forum Reflux moczowy,ZUM, wady dróg moczowych
Obserwuj wątek
    • edie28 Re: wybrór odpowiedniego miejsca do porodu 28.04.05, 10:16
      Przede wszystkim chciałam rodzić w szpitalu, ponieważ zaplecze szpitalne jest o
      wiele większe niż prywatnych klinik, które kuszą tylko ładnym wyglądem, a jak
      się nie daj Boże coś z dzieckiem dzieje to i tak muszą przewieść do szpitala, a
      tu czasami liczą się minuty.
      Rodziłam w szpitalu Narutowicza w Krakowie. Wybrałam, ten szpital bo, mieliśmy
      znajomą położną, która specjalnie dla mnie przyjęła jak zaczęłam rodzić.
      Ciążę miałam prawidłową bez żadnych komplikacji. Kaja dostała 10 pkt po
      urodzeniu.
      Bardzo kontretnie się nam i nie tylko nami zajęli. Położne już na oddziale,
      były bardzo pomocne, wyjaśniały wszystko, lekarze nie wypuścili żadnego dziecka
      dopóki nie było zbadane i wszelkie wątpliwości wyjaśnione !!

      W zasadzie to tyle -smile
      • muress Re: wybrór odpowiedniego miejsca do porodu 28.04.05, 10:51
        a ja i Łukasz jesteśmy przykładem, że nie ma co się bać klinik prywatnych i że
        najważniejszy w tym wszystkim jest (jak zwykle) lekarz.

        Pierwsze dziecko rodziłam w Damianie i poprzysięgłam sobie, że nigdy wiecej -
        po prostu świadomość zagrożeń była zbyt duża. Zastrzeżeń do kliniki i oopieki
        nie miałam (no, poza ceną wink ), zdecydowałam się na poród tam, bo miałam mieć
        cc ze względu na rozmiary dziecka (wychodził na USG na 5 kg, urodził się 4.200)
        i dysproporcję, a w tym czasie były remonty w szpitalach i ogólny brak miejsc.
        W IMiD gdzie chciałam rodzić, kobiety leżały na korytarzach.

        Gdy byłam teraz w ciązy chciałam rodzić na Czerniakowskiej. Lekarz prowadzący
        uprzedzał mnie, że jeśli dziecko będzie duże, to powinno być cc, bo ryzyko
        rozejścia się blizny. Lekarz robił mi udg prawie przy każdej wizycie, miałam
        też robione USG standardowe przez innego lekarza, wszystko szło dobrze, lekarz
        prowadzący twierdzil, że dziecko niewielkie, pod koniec ciąży wyliczał na 3.400-
        3.600 i szykował mnie na poród naturalny.

        Mąż namówił mnie jednak na wizytę u lekarza, który mnie ciął za pierwszym razem
        (dr.Kucharski, polecam, kochany lekarz - jako lekarz i jako człowiek) i na
        rozważenie porodu w Damianie. Poszłam do niego i rzeczywiście zastanawiałam
        się nad Damianem, ale "szykowałam się" na Czerniakowską. Pod koniec ciąży dr
        Kucharski zrobił mi USG, na podstawie którego stwierdził, że dziecko jest duże,
        ponad 4 kg i zauważył powiększenie UKM. Wobec sprzecznych wyników USG
        zdecydowałam się na trzecie badani (u dr Osóbki-Morawskiego), które
        potwierdziło duża wagę dziecka (poszerzenia UKM dr nie widział mimo, że
        specjalnie o to pytałam, mówiąc mu o poprzednim USG. W tej sytuacji
        zdecydowałam się na Damiana, bo nie chciałam ryzykować porodu naturalnego przy
        dużym dziecku - na co szykował się mój lekarz z Czerniakowskiej. (co do
        kosztów - gdy podliczyłam koszty Czerniakowskiej przy probie zapewnienia
        podobnego standardu co w Damianie, wychodziło ok 4tys! - a i tak nie dałoby to
        zapewnienia takiej opieki położnych po porodzie jak w Damianie.

        Łukasz urodził się więc przez cc i ważył 4.750 - więc decyzja o cc chyba była
        słuszna wink.

        Na moją prośbę czekaliśmy z cięciem do rozpoczęcia akcji porodowej, co
        wprawdzie utrudniło życie zespołowi, który mnie ciął (byli ściągani w piątek
        wieczorem), ale dało mi poczucie, że wszystko się dzieje we właściwym czasie.

        Tak to przewrotnie się czasem dzieje wink Nie oceniam źle ani mojego lekarza
        prowadzącego z Czerniakowskiej (choć zdecydowanie jego badaniom USG nie
        dowierzałabym wink, ani dr Osóbki-Morawskiego - nie wszystko daje się zauważyć,
        to, co robią nie jest łatwe, ale gratuluję sobie, że nie poprzestałam na jednej
        opinii - zwlaszcza, ze ze to UKM tez wyszlo. I nie namawiam na kliniki prywatne!
        • edie28 Re: wybrór odpowiedniego miejsca do porodu 28.04.05, 11:02
          Dlatego mój lekarz nigdy nie "ważył" dziecka na USG bo, właśnie prawie nigdy
          nie wychodzi tak jak w rzeczywistości -smile)

          Co do klinik prywatnych to w Krakowie są 2 takie, które mają podpisaną umowę z
          NFZ i poród jest bezpłatny, ale jednak zaplecze nie takie jak w szpitalu.
          • muress Re: wybrór odpowiedniego miejsca do porodu 28.04.05, 12:28
            rzeczywiście, ja też mam mieszane uczucia, cod o tego "ważenia" wink)

            Za pierwszym razem został taki lekki żal, że można było naturalnie, że decyzja
            o cc była zbyt pochopna. Dlatego wcale się nie upierałam przy rodzeniu przez cc
            za drugim razem - ale z drugiej strony nie chciałam ryzykować dla samej idei,
            żeby naturalnie urodzić. I tu "ważenie" się sprawdziło, o tyle, że pomogło mi
            podjąć właściwą decyzję. Teraz za drugim razem nie mam tego żalu, że nie dało
            się naturalnie, bo rzeczywiście dziecko było duże, ja już nie taka znowu
            młodziutka, a poza tym dziecko się nie wstawiało w kanał rodny mimo rozpoczęcia
            akcji - więc wszystko wskazuje na to, że mogłoby wyjść sporo problemów z
            porodem naturalnym. Ostatecznie więc nie mogę jednoznacznie powiedzieć, czy to
            ma sens, czy nie. W moim przypadku, za drugim razem, miało, za pierwszym -
            chyba nie.
    • refluksdorsad Re: wybrór odpowiedniego miejsca do porodu 28.04.05, 11:25
      My jesteśmy z Krakowa.
      Podzcas pierwszej ciązy słyszałam wiele dobrego o szpitalu Żeromskiego. Mamy,
      które tam rodziły były bardzo zadowolone z opiekim nad nimi i dziećmi, co
      najważniejsze.
      Pod rozwagę brałam tylko szpitale, właśnie ze względu na zaplecze medyczne. W
      razie gdyby coś się działo z dzidzią, żeby nie trzeba było gonić przez całe
      miasto.
      Dobrzy lekarze, położne, sprzęt medyczny, sala operacyjna dla noworodków tuż
      obok porodówki itp. To wszystko było dla mnie kluczowe przy wyborze.
      Ciąża przebiegała prawidłowo bez jakichkolwiek komplikacji.
      Pojechałam zobaczyć porodówkę - bocianówkę i wtedy ostatecznie zdecydowałam.
      Byłam naprawdę zadowolon, choć rodziłam 12 godzin, w okropnych bólach. Ale
      udało się w końcu i wszystko było ok.
      Dobra opieka położnych, które wszystko tłumaczyły i prowadziły poród.
      Lekarz to właściwie nie był potrzebny. Przydał się pod koniec i do zabiegów
      okołoporodowych.
      Polecam.
      Dobra opieka nad noworodkami i co bardzo ważne całkowite nastawienie na
      karmienie naturalne...
      Drugie dziecko oczywiście też tam rodziłam, nawet nie zastanawiałam się nad
      innym miejscem. Poza tym drugą ciążę prowadziła mi lekarka z tego właśnie
      szpitala.
      Michał urodził się szybciuteńko bez większego bólu. Poród był w wodzie. Gorąco
      polecam, naprawdę ulga ogromna a poród szedł jak burza.
      Wiedziałam, że prowadzą tam porody w wodzie, a bardzo chciałam tak ropdzić już
      pierwsze dziecko - nie pozwolono mi bo wody odeszły wcześniej.
      W Żeromskim bardzo dobrze prowadzą porody w wodzie, mają wyspecjalizowaną
      kadrę. W dodatku bezpłatnie!
      Polecam.
      W skrócie co najważniejsze przy wyborze lekarza (dla mnie):
      1. Personel medyczny.
      2. Zaplecze i sprzęt medyczny.
      3. Dobra opieka na oddziale noworodkowym.
      4. Możliwość wykonania badań przed porodem w szpitalu tj. kontrolne wizyty na
      KTG, ginekolog.
      5. Poród w wodzie (subiektywne)
      • madziulaw Re: wybrór odpowiedniego miejsca do porodu 28.04.05, 13:16
        A ja uparłam się na Szpital Dzieciątka Jezus na starynkiewicza (warszawa), bo
        tutaj ordynatorem patologii ciąży był moj ukochana pani profesor Janczewska,
        mój ulubiony ginekolog.
        w połowie mojej ciąży okazało się, ze Janczewska przeszła na emeryturę. Ja mimo
        to nadal uparłam się na starynkiewicza i do dzić załuję.

        Po 1. nie mialam swojego lekarza, do którego mogłabym się zwrócić w razie
        kłopotów, a takowe się pojawiły, po 2. personel nie przejmuje się pacjentką ani
        za specjalnie w trakcie porodu, ani po, 3. opieka nad noworodkiem tez średnia.

        Zaczęłam rodzić w nocy o 22. Od razu silne bóle, szybko duże rozwarcie, ---i na
        tym postęp akcji porodowej się skończył. Mikołaj ułożył się poprzecznie główką -
        i od razu wiadomo było, ze "zakleszczył" się w ten sposób na amen. ... I
        lekarze mając te wiedzę, trzymali mnie przez 8 godzin (bo był środek nocy i kto
        by tam odpalał salę operacyjną do cesarki dla jednej osoby), oszczędnie podając
        środek znieczulający. Tak więc umęczyłam się nieźle. O 8 rano na obchodzie,
        ordynator zdecydowała o natychmiastowym cięciu,bo i zaczęło spadać tętno
        dziecka.

        Cesarkę uznaję za cud medycyny i napewno nie będę już więcej rodzic naturalnie.

        W trakcie ciąży usg nigdy nie wykazało poszerzenia miedniczek u dziecka. Robił
        je Osóbka - Morawski, do którego ja osobiście mam zaufanie. Ale usg robiłam też
        i w innych miejscach, np. Św. Zofii -- i nic w nerkach dziecka nie wykazało.

        Podsumowując - nie polecam Szpitala Dzieciątka Jezus w W-wie. Postaram się
        nigdy tam już nie trafić.
    • madziulec Re: wybrór odpowiedniego miejsca do porodu 28.04.05, 12:42
      U nas bylo troche inaczej. Od samego poczatku ciazy wybralam sobie renomowany
      szpital, gdzie urodze. I dlatego oplacalismy nieszczesna karte Medicover, ktora
      dawala nam gwarancje porodu wlasnie tam, szkole rodzenia i takie tam duperele.
      Nie jestem najmlodsza (mam 37 lat), ale dobrze sie czulam. Zadnych mdlosci, nic.
      Tak do... grudnia, czyli poczatku gdzies 4 miesiaca. Wtedy sie zac zelo. Brzuch
      sie napinal i trzeba bylo brac isoptin i fenoterol. To byl dokladnie 18 tydzien..
      W 26 tygodniu trafilam do szpitala. Plamienie. Oczywiscie musial to byc szpital
      z oddzialem neonatologii. Karowa. Poelzalam tydzien. Wyszalm.
      Potem w 30 tygodniu znow szpital. W szpitalach z neonatologia - pelno. Trafiam
      na Inflancka. Leze 2 dni, przenmosza mnie na Kasprzaka, gdzie spedzam prawie 1,5
      miesiaca...
      Postanawiaja w pewnym momencie odstawic leki (no bo jest dobrze). Dostaje
      skurczy... Malo brakowalo, a bylby wczesniak (nie powiem, bym nabrala szacunku
      dla lekarzy stamtad...).
      Pomyslalam, ze wybrany szpital odchodzi w niepamiec.
      Jednak wychodze do domu, leze prawei plackiem. W 37 tygodniu odchodza wody i
      jade do wybranego szpitala wink)))
      Po indywidualnej szkole rodzenia, bez treningu parcia... Ale rodze tam gdzie
      chce, bez koniecznosci inkubatora.
      Myszol... niestety wymaga dogrzewania... 2 noce.. Jest wczesniakiem, ale
      wpisuja, ze urodzil sie w 38 tygodniu.. Nikt nie lubi zanizac statystyk.
      Ma przedluzajaca sie zoltaczke, zostajemy tydzien w szpitalu, ale warunki prawie
      jak w domu, sala rodzinna, ojciec nocuje z nami, nawet ma pelne wyzywienie wink))

      Gdybym teraz znow sie decydowala na dziecko nie wiem gdzie bym rodzila. Zaden
      szpital mi sie nie podoba....
      --
      Co u mnie???
      Forum Reflux moczowy,ZUM, wady dróg moczowych
    • mami7 Re: wybrór odpowiedniego miejsca do porodu 28.04.05, 13:43
      Ja wybralam szpital przez lekarza ginekologa, do którego biegałam w ciąży.
      Od zawsze myslałam, że wybiorę prywatną klinikę, bo szpitale to dla mnie koszmar.
      Ale jak przyszlo co do czego, to jednak zależalo mi na tym, żeby był oddział noworodkowy.
      Padło na szpital MSWiA w Krakowie. Zwiedzałam inne po drodze, na wszelki wypadek, ale sala do porodu rodzinnego jakos najbardziej nas powaliła właśnie tam.
      Szkoła rodzenia w Narutowiczu.
      Zrobiłam też wywiad u znajomej kontrolującej szpitale z racji Sanepidu i utwierdziłam sie w wyborze wink

      Cała ciąża książkowo. NO za wyjątkiem tego, że Patryk urodził się planowo, ale już niby w 41 tyg.
      Poród powiedzmy naturalny. Po 14 godzinach miałam już dość i wzięłam znieczulenie, dostałam oxytocynę.

      Patryk urodził się z rączką, ale cały i zdrowy dostał 10 punktów.

      Mam niski próg bólu. Położne z lekarzem zasugerowały znieczulenie, bo sama okrutnie bałam się tego kłucia w plecy. I żalłuję, że tak późno.
      Nie mogłam oddychać, co tam ledwo żyłam, bo właśćiwie przez to całe 14 godzin rozsadzało mi krzyż, zapominając o szyjce wink))

      Nie planuję drugiego dziecka. Nie przez poród jednak, ale
      późniejsze problemy i konflikt serologiczny wink
      Wybrałabym jednak szpital, dobry szpital. Zreszta kto wie, życie lubi niespodzianki wink))

      Pierwszym problemem zdrwotnym u Patryka był zum w 9 miesiącu.
    • azosiolek Re: wybrór odpowiedniego miejsca do porodu 28.04.05, 14:29
      Ja od początku wiedziałam, że chcę rodzić w św. Zofii - głównie ze względu na
      opinie znajomych, które rodziły tam - i w innych szpitalach w Warszawie. Za
      poradą maojej pani ginekolog znalazłam lekarza prowadzącego z przychodni
      przyszpitalnej. Cała ciąża przeszła idealnie, żadnych problemów, prawie do
      końca 8 miesiąca chodziłam do pracy. Wszystkie USG (w tym jedno robione u dra
      Roszkowskiego) w porządku.
      Poród w 42 tygodniu, wywoływany, ale siłami natury. 8,5 godziny - maluch ważył
      4200, trochę wysiłku mnie to kosztowało. 10 punktów - ideał.
      Duży był, w pierwszych dniach ssał prawie 24 godziny na dobę a i tak mu było
      mało, dużo spadł na wadze i żółtaczka wyszła, ale na szczęście szybko zeszła.
      Wszystkie badania poza tym - książkowo. Żadnych podejrzeń co do układu
      moczowego.
      Jeśli chodzi o opiekę i warunki - nie mam żadnych zastrzeżeń. Jeślibym miała
      rodzić znowu, to w tym samym szpitalu.
      A wada wyszła przy okazji pierwszego ZUM - w wieku 5 miesięcy, z bardzo wysoką
      gorączką.
      • madziulaw Re: wybrór odpowiedniego miejsca do porodu 28.04.05, 15:44
        Aniu, a jaki lekarz Cie prowadził ze św. Zofii.

        A propos Roszkowskiego - uśmiałam się, bo ostatnio zobaczyłam jego opis usg 3
        miesięcznej ciąży ------3 zdania-------za 250 zł....Powiedział mojej siostrze,
        ze więcej się nie dało....W tym samym czasie ja robilam usg u Osóbki, i opis
        zajął mu 10 razy tyle..

        Ale to drobna dygresja

        • azosiolek Re: wybrór odpowiedniego miejsca do porodu 28.04.05, 15:51
          Dr Kukulski, przesympatyczny. Ponoć też dobry fachowiec, aczkolwiek nie
          musiałam się o tym przekonywać na własnej skórze, bo przecież fachowość lekarza
          poznaje się "w biedzie", a u mnie wszystko w porządku było, doktor śmiał się
          nawet, że życzyłby sobie, żeby wszystkie pacjentki miały się tak dobrze.
          Ja robiłam u Roszkowskiego USG połówkowe i opis był znacznie dłuższy, a cena
          (wtedy)sporo niższa, pokazywał też wszystko na monitorze i tłumaczył, nie
          miałam żadnych zastrzeżeń.
        • ziuta74 Re: wybrór odpowiedniego miejsca do porodu 28.04.05, 16:42
          sorry u mnie osobka nie zauwazyl duzego wodonercza.
          jak czytam wasze opowiesci to nie okazuje sie ze nie bylam odosobnionym
          przypadkiem.
          znam tez przeciwne historie, ze osobka wykryl a roszkowski przeoczyl.
          jesli sie jeszcze kiedys zdecyduje na ciaze to nie poprzestane na jednej opinii.
          ale same rozumiecie ze chcac nie chcac polecilabym kolezance roszkowskiego
          • ziuta74 Re: wybrór odpowiedniego miejsca do porodu 28.04.05, 16:59
            ja rodzilam w czerniakowskim. wybor padl ze wzgledu na roszkowskiego. bo
            uznalam ze skoro on tam przyjmuje to opieka lekarska musi byc na poziomie.
            w sumie porod 5,5h. jak na pierworodke to krotko, ale i tak darlam sie jakby
            mnie zywcem ze skory obdzierali. goopia bylam. bardziej przejeta soba niz
            dzieckiem.
            oplacona polozna i dzieki temu mialam caly czas podlaczone ktg. okazalo sie ze
            przy zmianie pozycji mlodej spada tetno. wiec kazali mi lezec i przec na
            lezaco. poza tym odpuscilam sobie szkole rodzenia i nie umialam przec. mloda
            sie zakleszczyla, ja sie darlam. skonczylo sie na vaccum.
            opieka na noworodkach to istny skandal. warunki sanitarne tez do bani (2
            prysznice, 2 klozety na 20-25 babek). dziecko do badania i do kapieli jest
            zabierane do rzezni, gdzie panie wrzucaja je pod kran.
            spedzialm tam 6 dni ryczac, bo najpierw mialam paranoje ze nie siusia, potem
            zżółkła i ja naswietlali - oczywiscie w rzezni (nie widzialam jej przez cale
            noce i dnie poza karmieniami). przez te naswietlania zrobila sie apatyczne i
            przestala jest. schudla i powiedzieli ze nas nie wypuszcza.
            eh nie chce mi sie juz tego wspominac. dzieci to klopotywink

            muress, nie balas sie cesarki. ja nastepnym razem chyba sie potne. kuciapy mi
            szkodawink patrzac na to jak wyglada moj brzuch, mysle sobie ze miesnie kuciapki
            tez musialy mi tak sflaczec i az mi wstyd.
            co do szpitala - ujdzie jak sie tam przebywa 3 dni. wada jest taka ze zabieraja
            dziecko na naswietlania, oczywiscie dokarmiaja bez zgody i niesympatyczne
            piguły na nowordkach. lekarze bardzo ok, poza tym ktory przyjmowal moj porod i
            powiedzial ze nigdy nie wybaczy mi mojego zachowania...(goopi jakis, niech sam
            zrobi kiedys 3,5 kilowa kupe to pogadamy).
            tyle ja.
            pa
    • grazka8 Re: wybrór odpowiedniego miejsca do porodu 28.04.05, 22:30
      A ja urodziłam wszystkie 3 córki w tym samym szpitalu jak rodziłam
      Natalkę,która kończy dzisiaj 17 lat pani polożna powiedziała mi że mam się nie
      drzeć jak krowa.Przy Hani już się nie darłam ,bo się bałam,a przy Amelce
      leżałam cały czas w wannie i było super.Warunki jako takie (beznadziejne)ja tak
      prawdę mówiąc nie zwracałam na to uwagi patrzyłam żeby tylko wrócić do domu
      dziecko nawet jak naświetlają jest czały czas przy matce taki jest właśnie nasz
      Gliwicki szpital.W skali 1-10 duża 2.
    • maniakow Re: wybrór odpowiedniego miejsca do porodu 29.04.05, 08:25
      A ja rodziłam w jedynym szpitalu w Zielonej Górze, który w dodatku w rankingu
      szpitali (szpital z sercem) dostał czarne serce. Wszyscy mi odradzali ten
      szpital - chodzi mi głównie o mamy, które nie rodziły w tym szpitalu! Nigdy tam
      nie były i nie wiedzą nawet jak tam jest smile, a opierają sie na "wymyślonych"
      opiniach.
      Zdecydowałam się na ten szpital ze względu na sprzęt jaki posiada i opiekę jaką
      może zapewnić dziecku zaraz po porodzie. Na szczęście nie był potrzebny, bo
      Emilka dostała 10 pkt. Opieka wspaniała, pielęgniarki na każde zawołanie (mąż
      był ze mną cały czas)- salę miałam płatną (pojedyńczą), więc nie wiem jak jest
      na "niepłatnej" wieloosobowej.
      Mogłam jechać do Sulechowa - szpital położniczy na 1 czy 2 miejscu w
      rankingu "Szpital z sercem", ale nie ma "zaplecza" dla noworodków - brak
      specjalistycznego sprzętu. A dziecko wg mnie jest najważniejsze, ja sobie jakoś
      poradzę a dziecko nie. No i dziękuję Bogu, że nie zdecydowałam się na Sulechów -
      leżąc na patologii napatrzyłam się jak wozili z Sulechowa do ZG (20 km)
      noworodki walczące o życie i niektórych nie dało już się uratować sad. [akurat
      naprzeciwko patologii znajduje się intensywna terapia noworodków].
      Jeśli będę rodzic po raz drugi to na pewno w Zielonej Górze smile)).
      --
      Magda, mama Emilki.
      • maniakow Re: wybrór odpowiedniego miejsca do porodu 29.04.05, 08:31
        Dodam jeszcze:
        Emilka miała przedłużającą się żółtaczkę, która pojawiła się jak już byłyśmy w
        domu, dzięki mojej intuicji (czy jak to nazwać inaczej) po tygodniu pojechałam
        z nią do szpitala (bo położna środowiskowa nawet nie zauważyła, że dziecko jest
        strasznie żółte). Okazało się, że poziom bilirubiny przekracza 24 i że w
        najgorszym przypadku czeka ją transfuzja krwi - brrr. Na szczęście trafiła w
        dobre ręce lekarzy i po tygodniu naświetlań byłyśmy już w domu - do tego była
        przebadana od A do Z. I tutuaj też na opiekę nie mam co narzekać.
        --
        Magda, mama Emilki.
    • joln Re: wybrór odpowiedniego miejsca do porodu 04.05.05, 17:49
      ja rodzilam w "kontrowersyjnym" Ujastkusaddziewczyny z Krakowa wiedza, o co
      chodzi). Pisze kontrowersyjnym, bo to prywatna klinika, bez tzw zaplecza (jak
      wiekszosc szpitali w Krakowie, poza Prokocimiem oraz Kopernika)
      Zdecydowaly wzgledy estetyczne oraz lekarz prowadzacy.
      Urodzilam przez cc, zaczynalam jednak "normalnie" ale po 12 h, bez postepu
      akcji moja polozna, ktora widziala, ze nic juz ze mnie nie bedzie, zdecydowala
      o cc. I nie wyobrazam sobie inaczej, dla mnie porod naturalny to jakis koszmar,
      a po cc doszlam do siebie b, szybko, blizny nie ma, same zalety...
      Gdybym jednak wiedziala wczesniej, ze z Iga jest cokoliwek niedobrze,
      wybralabym Klinike na Kopernika, bo tylko tam w Krakowie mogliby nam pomoc.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka