Dodaj do ulubionych

Patryk+Mami7

01.09.05, 13:46
Nie rozpiszę naszej, a raczej dziecka historii choroby, bo teraz nie mam
czasu, ale musze się Wam pochwalić. Tradycyjnie dla mnie nie na temat, ale tak
Was lubię wink)))
Patryk od dzisiaj chodzi do przedszkola. Po godzinie powiedział: "kiedy sobie
w końcu pójdziesz?". No to poszłam winkOczywiście nie chciał wrócić do domu i
zjadł podwójny obiad w przedszkolu. Wiem, że to początki, ale on tak bardzo
już chciał iść do przedszkola wink

A z refluksowych wieści, najnowszy mocz idelnie czysty. Powiedzcie mi tylko,
dlaczego gośc ma ostatnio tak srednio kwaśny mocz? Nie wiem co z tym zrobić,
bo Furaginujemy co drugi dzień. Wtoczyć mu vitabutin?
Edytor zaawansowany
  • madziulec 01.09.05, 13:49
    Narazie dalabym Vitabutin.. A niedlugo to wiesz.. zurawinka sie pojawi..
    Czekamy na wieczorne wiesci po pierwszym dniu wink)
    To dla nas tez wazne wink))
    --
    Forum Reflux moczowy, ZUM, wady dróg moczowych
  • ziuta74 02.09.05, 21:40
    mami, jak drugi dzien w przedszkolu? czy patryk przeszedl statystyczne
    zalamanie? czeka mnie to samo za rok tudziez poltora. i jakos czuje ze moje
    wredne dziecko przepadnie w przedszkolu bez pamieciwink
    z.
  • mami7 03.09.05, 09:58
    W pierwszy dzien zamiast do 12 siedziałam i czekałam, aż raczy w koncu wyjśc do 14.
    A drugi dzień...Na dzień dobry "idź już sobie". Po południu, "o babcia już
    jest...to jeszcze chwileczkę".
    Ziuta, Patryk jest nadzwyczaj towarzyskim dzieckiem. Bardzo potrzebował kontaktu
    z innymi, z rówieśnikami w szczególności. Nudziło mu sie okrutnie i szalał nie
    do zniesienia.
    Mam nadzieję, że zapał mu nie osłabnie. Jak na razie jest jedynym początkujacym
    dzieckiem pozostającym w przedszkolu na własne życzenie sam wink
    Przedszkole wybieralismy długo i starannie, bo Młody jest "nadżywiołowy" i nie
    chciałam żeby trafił do jakiejś masówki, gdzie dostanie jakąś niemiłą
    etykietkęod początku. A my jestesmy raczej rodzicami trudnymi i wymagającymi,
    wobec powyższego myslę, że będzie wolał siedzieć z miłymi paniami i szalejącymi
    dzieciakami niż nudzić się z matką wink))
  • agatkar1 05.09.05, 14:41
    Boziu, jak masz dobrze, że Twój synek nie płacze w przedszkolu, moja niestety
    żle wszystko znosi, ale poczekamy jeszcze z tydzień dwa zanim podejmiemy
    jakąkolwiek decyzję...
    Pozdrawiam
  • ziuta74 05.09.05, 14:57
    mami, a gdzie wreszcie poszedl patryk do przedszkola? na ursynowie?
  • mami7 05.09.05, 16:34
    Ziuta, tak na Kabatach, prywatne.
    Chcemy jednka tutaj kupić jakies mieszkanie. Chociaz jak ostatnio zwiedzaliśmy,
    to zakochałam się w tych Twoich Zawadach wink
  • mami7 05.09.05, 16:35
    Mam nadzieję, że to nie sa miłe...początki. Ale jak pisalam przedszkole uwaznie
    wybierałam, z racji tego tez, że prywatne wink
  • ziuta74 05.09.05, 17:10
    a ja ostatnio bylam u fryzjera na kabatach i znalazlam swietny lumpex z
    rzeczami dla dzieci i tez sie w nim zakochalamwink

    ja planuje poslac mloda do tego przedszkola na bruzdowej, ale musze sie
    wreszcie kiedys zmobilizowac i pojsc je obejrzec bo poki co znam je tylko z
    internetu
  • mami7 03.10.05, 11:35
    Dzieczyny, mam prośbe, lekarzowa jak zwykle.
    Pilnie poszukuję laryngologa dla dziecka, może być prywatnie.
    Bardzo proszę, może coś wiecie.
  • ziuta74 03.10.05, 11:44
    moja znajoma poleca krajmed w landzie na walbrzyskiej. tylko nie idz do shmidta
    bo nie delikatny i bez podejscia do dzieci
    to chyba najlepsze miejsce w warszawie
    z.
  • mami7 03.10.05, 11:51
    Ziuta, byłam, nie u Schmidta.
    Ale od razu, zakwalifikował dziecko do zabiegu wycięcia migdała i drenażu uszu. Szczególnie to drugie chciałabym skonsultować z kimś innym.
    No i zapisał steryd bez poinformowania nas i to tez mi się nie podoba.
    Ale dzięki wink)))

  • ziuta74 03.10.05, 11:57
    slabosad((
    sorry za mizerna rekomendacje, ale slyszalam same superlatywy.
    czytalam jeszcze o pewnym laryngologu, ktorego znam ze swojego dziecinstwa. byl
    wojskowym lekarzem w przychodni do ktorej nalezalam. nazywa sie dr
    nieweglowski. nie wiem gdzie przyjmuje ale mam telefon (672 21 44) - wyglada
    jak praga poludnie...
    moze callnij tam i zobacz czy da sie zapisac. ale najpierw przeszukaj forum czy
    aby nie jest przeklety - choc nie sadze, bo o ile sie nie myle jest teraz
    szefem przychodni w rembertowie.
  • mami7 03.10.05, 12:11
    Dlaczego słabo, ja jestem już nauczona sparwdzać, taki niewierny Tomasz, przez ten refluks. Co lekarz to diagnoza...
    Dzięki Ziuta wink
  • co-jest-grane 03.10.05, 19:01
    Fajnie sie czyta o zadowolonych przedszkolakach smile! U nas było podobnie -
    pierwszy dzień siedziałam w przedszkolu, z przerażeniem oczekując najgorszego,
    na drugi dzień usłyszałam: "idziemy do przedszkola ale BEZ mamusi!". A
    przedszkole takie najzwyklejsze - albo głód towarzystwa robi jednak swoje, albo
    faktycznie ta "stara" w domu taka nudna wapniaczka wink.
    --
    Pozdrawiam,
    Agnieszka
  • mami7 24.10.05, 15:29
    Strasznie tutaj ostnio poważnie, więc opowiem Wam coś z mojego podwórka, zabawniejszego wink

    Idziemy na spacer. Zimno, wieje, jakieś 9 C.
    Przed wyjsciem Patryk siusia. Po 15 minutach biegania: "mama siku".
    Mama: "Pati jest z zimno, przeciez przed wyjściem siusiałeś, a nic nie piłeś. Coś sie dzieje?".
    Patryk: "hm...dziwne. Musimy w takim razie zbadać mocz".

    Wiecie, czym skorupka za młodu wink
  • mrozbasia 24.10.05, 16:57
    a może on miał już pojemniczek wyjałowiony w kiszeni smile))
  • mami7 03.11.05, 11:58
    A ja mam czasami dość wink)))
    Młody po jakiejś delikatnej infekcji w przedszkolu spawiał wrażenien głuchego, przerażające. I laryngolog zawyrokował: trzeci migdał do wycięcia, płyn w uszach do drenażu. Kurcze, jak uderzenie młotem, bo dzieciak nie chorował. Tzn. jak dziecko, czasami przeziębienie leczone objawowo. Zero problemów z uszami, itd., nie chrapał, itp.

    I teraz się leczymy u inneo laryngologa, tzn próbujemy. 21.11 mamy badanie słuchu. Zobaczymy, wybierzemy się wtedy jeszcze najwyżej na kosnultacje do 3 laryngologa.

    I taka refleksja, jest wszystko niby ok.
    Raz do roku łazimy do ortopedy-koślawe stopy.
    Raz na pół roku-profilaktyka stomatologiczna.
    Co kilka miesięcy-nefrolog.
    Co kilka miesięcy-endokrynolog.
    Teraz-całkiem często laryngolog.
    Teraz-laryngolog skierował do alergologa, chyba w końcu.
    Powinnam zabrać gościa do ortodonty i logopedy, bo w przedszkolu zaczął seplenić, ale... Biegam ze zdrowym dzieckiem ciągle po lekarzach.
    O co chodzi? Tez tak macie?
    Wszystkie terminy teraz się nawaliły i zaczynam odwoływać i przekładać, bo Młody ma dość, zresztą ja też wink

    To tak w chwili słabości wink Ogólnie, należę do ludzi chwalących to co się ma, nie lubie narzekać wink

    A robiliśmy też usg układu moczowego i wyszło bz. Jednak cystografię chcę odwlec na długie zaś. Zobaczymy za miesiąc, jak się uda, nefrolog zadecyduje.
  • co-jest-grane 03.11.05, 12:06
    A może sepleni, bo jakiś kolega w przedszkolu też tak ma? To czasami zaraźliwe
    wink))
    --
    Pozdrawiam,
    Agnieszka
  • aagulek 03.10.05, 23:10
    Kochana ja tam sie nie dziwie, jak u mnie nie wiadomo skad byl krwinkomocz to
    sie konsultowalam u 3 lekarzy wiec sie nie dziwie, zapodalam temat na czerwcu
    mam nadzieje ze dziewczyny kogos poleca, wpisze na maj to moze podwojne sie
    odezwa i z doswiadczenia kogos podadza, a szukalas na forach regionalnych?
    pozdrowka,Aga
    --
    tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10716;28/st/20050621/n/Magdalena/dt/6/k/bc14/age.png
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26099205&v=2&s=0
  • mami7 04.10.05, 09:57
    Szukałam, ale wybór jest ograniczony powiedzmy. napisałam tez na warszawę, zobaczymy.
    Dzięki wielkie wink)))
  • aagulek 04.10.05, 14:29
    no to Kochana cytat z postu: "Dr Ireneusz Kantor, przyjmuje w Hit Medica na
    Marszałkowskiej (nad Al. Armii
    Ludowej). Wycinał mogdał mojemu Karolowi i drenował uszy (w Szpitalu na
    Szaserów), super specjalista, polecam gorąco, zresztą mnie go poleciła
    koleżanka, której operował dziecko.
    Telefon do Hit-a 625 27 63"

    mam nadzieje ze to jakos pomoze, pozdrowionka,Agnieszka

    --
    tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10716;28/st/20050621/n/Magdalena/dt/6/k/bc14/age.png
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26099205&v=2&s=0
  • mami7 04.10.05, 18:08
    Czy Szpital Dziecięcy w Dziekanowie Lesnym to Centrum Zdrowia Dziecka?
    jesli tak, to zapisałam tam włąsnie synka, na listopad.

    Dziekuje Ci bardzo za pomoc wink
  • mami7 04.10.05, 18:22
    mami7 napisała:

    > Czy Szpital Dziecięcy w Dziekanowie Lesnym to Centrum Zdrowia Dziecka?
    > jesli tak, to zapisałam tam włąsnie synka, na listopad.
    >
    > Dziekuje Ci bardzo za pomoc wink

    No nie, juz widze, że CZD jest w Miedzylesiu. To dzwonie jutro do Dziekanowa wink
  • mami7 06.10.05, 10:18
    Moje Drogie, kończę dzisiaj 32 lata wink)))
    Patrzę w lustro i nie widze zmian, ciekawe kiedy zaczne czuć, że się starzeję... jak przestanę nadążać za moim żywiołowym dzieckiem?????

    Miłego dnia, bo zapowiada się złotopolsko wink))))
  • madziulec 06.10.05, 10:20
    E, to Ty stara d.. jestessmile))

    Iwonka. Wirtualnie, ale sciskam Cie tak mocno jak sie tylko da wink)) Usmiechu,
    szczescia i zadowolenia z obu facetow wink)))
    No i zdrowka wink
    --
    Forum Reflux moczowy, ZUM, wady dróg moczowych
  • dorkapoz 06.10.05, 10:22
    to najlepszego... młode będziemy już zawsze

    życzę ci żebyś zawsze nadążała za swoim dzieckiem i marzyła bo marzenia się
    spełniają
  • aagulek 06.10.05, 10:58
    wszak nie kalendarz a dusza czyni nas młodymi smile, wszystiego naj co tylko
    sobie wymarzysz niech się spełnia a nade wszystko zdrówka, Agnieszka
  • ziuta74 06.10.05, 11:18
    iwona wszystkiego najlepszego!!! kolejnego bobasa bez refluxow, mieszkania
    pieknego, roboty bez upierdliwcow, i pociechy ze staregosmile
    z.
  • edie28 06.10.05, 12:14
    Wszystkiego Naj... zdrówka, szczęścia, forsy i samych pogodnych dni -smile)

    Ps: mnie się kiedyś wydawało, że jak wkroczę w 30-tkę (w lipcu skończyłam 30
    lat) to będę juz taaka stara -wink) a tu w zasadzie nic się nie zmieniło -wink)
  • mrozbasia 06.10.05, 13:05
    Wszystkiego naj...naj. Spełnienia najskrytszych marzeń. Ja to jestem już
    całkiem stara bo mam 33 lata smile)).
  • azosiolek 06.10.05, 11:29
    No to Ci życzę tego samego widoku w lustrze przez następne 68 lat co najmniej!
    Pozdrowienia!
  • mami7 06.10.05, 18:50
    Pięknie dziękuję wink)))
  • mami7 05.11.05, 14:39
    No i wściekła jestem. Wczoraj odbieram Patryka z przedszkola, wszystko go boli, xle sie czuję. OKi, niefart pewnie przedszkolna infekcja...
    Młody wysoko goraczkuje, boli go głowa. A dzisiaj przez przypadek powiedział, że biegał na spacerze bez czapki. No potem mu pani doniosła.
    Nie wiem, chyba nie wymagam zbyt wiele, bo jak na dworze jest 5 stopni i solidnie wieje w listopadzie, to dzieciak wychodzący na spacer bez czapki powinien zainteresowac panią. Tymbardziej, że w grupie było jakies 12 dzieci góra.

    Jestem wściekła na przedszkole (SŁUSZNIE??????) i przerażona. Za niedługo ma przyjechac lekarz.
  • madziulaw 05.11.05, 15:45
    Pewnie, że masz rację. Też bym się wsciekła.
    Jak szybko przyszło, tak, miejmy nadzieję, szybko przejdzie.
    Wracajcie do zdrowia.

    PS. A z pomocy jakiego lekarza w końcu korzystasz?

  • mami7 06.11.05, 15:39
    Lekarz nie ten, którego polecałaś, bo w międzyczasie skorzystałam z porady innej pani doktor i nam się "spodobała" wink
    Ale namiary mam, na wszelki wypadek.
  • madziulaw 06.11.05, 16:02
    Najważniejsze żeby lekarz odpowiadał Tobie i dziecku. Jak minęła noc i pół
    niedzieli? Jak się ma teraz Patryk?
  • mami7 06.11.05, 16:08
    Noc jak dla mnie, kolejna nieprzespana. Nie zbijamy gorączki na siłe i jak jest u niższa niż 38,5-39. A wczoraj było czasami w uchu 41.
    Dzisiaj maksymalnie 38, mam nadzieję, że do jutra upora się z gorączką.
    Mocz ogólny wygląda oki.

    Pozdrawiam
  • edie28 06.11.05, 20:22
    A lekarz co powiedział ? Może się przeziębił tylko i nic się mocniejszego nie
    rozwinie ??
    Co do biegania bez czapki, to też bym się wkurzyła !!
  • mami7 06.11.05, 21:09
    Lekarz stwierdził, że przeziębienie, albo infekcja wirusowa i Patryk powinien sobie poradzic z tym sam, bo gardło oki, uszy oki, osłuchowo oki, brzuch oki. Na szczęscie głowa go przestala bolec już wczoraj bo tego sie okrutnie bałam. Czekamy do poniedziałku co z goraczką.

    Jednym zdaniem: tak to jest jak dziecko biega bez czapki!

  • mrozbasia 07.11.05, 08:02
    Po to zostawiasz dziecko pod opieką , żeby ktoś zwracał na nie uwagę. Ale tak
    jest w większości przypadków. Mój syn raz był na dworze bez kurtki późną
    jesienią.
    Mam nadzieję, że sobie poradzi. U nas dla Werki lekarz dał eurespal , ponieważ
    ona mimo wszystko jeszcze jest malutka i przy takim katarku zaraz mogłyby być
    uszy albo oskrzela.(gardełko było różowe)
    Ja starszego syna zawsze później starałam się leczyć naturalnie np. na mokry
    kaszel syrop z cebuli, przeziębienie maliny , czosnek, gardło płukanie szałwią
    lub solą. Oczywiście nie zawsze się dało uniknąć czegoś mocniejszego.
    Pozdrawiam
    Basia
  • edie28 07.11.05, 10:44
    Wiesz jak jest jedno pobiega bez czapki i się przeziębi a drugiemu nic nie
    jest .. -wink)

    Dwoma słowami: ach dzieci -smile)
  • mami7 07.11.05, 11:30
    Wygląda na to, że Patryk wraca do normy, az się boję pisać...
    Edi, jasne, jednemu szkodzi to, innemu mleko wink Ale bieganie przy silnym wietrze w listopadzie, przy 5 C nie wyjdzie chyba dziecku na dobre. A bez kurtki, to juz w ogóle bałabym się myślec.
  • edie28 07.11.05, 12:18
    To superowo, że Patryk ma się już dobrze -smile)

    Mami, jasne, że przy takiej pogodzie małemu dziecku nie wyjdzie na dobre
    bieganie bez czapki !! Dobrze, że nie rozchorował się bardziej ...

    Mam nadzieję, że u nas w pikolu panie patrzą na dzieci dokładniej -wink U Ciebie
    na pewno to był jednorazowy incydent -smile Nasze szkraby też muszą wiedzieć, że
    bez czapki ani rusz w taką pogodę -wink)

    Ps: już kiedyś chciałam Cię zapytać, gdzie mieszkaliście w Krakowie ??
  • mami7 07.11.05, 12:36
    W Podgórzu, okolice Dekerta, jesli cos Ci to mówi wink
  • mami7 07.11.05, 12:39
    Nie mam pojęcia, dlaczego włąsnie Patryk nie pamietał o czapce...On wie takie rzeczy, ciekawe co sie tam działo, że tak się zdarzyło. No mam nadzieje, że to incydentalne!!!
  • edie28 07.11.05, 12:47
    Oj zagadali się z chłopakami i wyszedł bez -wink)
  • edie28 07.11.05, 12:46
    Podgórze mi dużo mówi -smile Dekerta już trochę mniej -smile)
  • mami7 02.12.05, 17:21
    Moje dziecko ma zapalenie płuc. Uparłam się, że nie podoba mi sie ten ciągły
    kaszel. Wyszło w RTG, osłuchowo jak zwykle bz.
    Jesli ktoś przechodził poproszę o wszelkie rady i własne doświadczenia.
  • co-jest-grane 02.12.05, 17:44
    Ojej, ale się narobiło, współczuję!!
    --
    Pozdrawiam,
    Agnieszka
  • co-jest-grane 02.12.05, 18:48
    My przechodziliśmy już dawno, ale z tego, co pamiętam, oprócz antybiotyków i
    wziewów było intensywne nawilżanie powietrza, kilka razy dziennie inhalacje
    solą fizjologiczną, wysoka pozycja do spania i oklepywanie - dość mocne -
    dłonią ułożoną w "budkę" w pozycji głową w dół, a potem posadzić, żeby
    sprowokować dziecko do kaszlu.
    --
    Pozdrawiam,
    Agnieszka
  • mami7 03.12.05, 10:38
    Aga, dzięki wink))) Przechodziliśmy juz przez to, ale jak Młody miał 9 miesięcy i
    w szpitalu, inna to jednak perspektywa...
  • co-jest-grane 03.12.05, 11:12
    A jak się Patryk czuje?
    --
    Pozdrawiam,
    Agnieszka
  • mami7 03.12.05, 11:18
    Świetnie, to jego słowa i odpowiadają prawdzie.
    Aguś, nic mu nie jest na oko. Tylko, ten rentgen. Szkoda gadać, moja wiara w
    lekarzy upada, oj upada.
  • co-jest-grane 03.12.05, 11:29
    > Szkoda gadać, moja wiara w
    > lekarzy upada, oj upada.

    Hehehe! Wiesz, jak było z moją Myszą? Przyjechaliśmy ze zdrowiusieńką na
    rutynową kontrolę. Cóś tam się p. doktor dosłuchała i na "wsjakoj słuczaj" dała
    jej mucosolvan, co by "nie zostawić tego tak bez leczenia".
    Tak jej pomógł, że za kilka dni wylądowała w szpitalu z zachłystowym zapaleniem
    płuc (przed czym ostrzegali zresztą w ulotce wink ). A mieliśmy zdrowe dziecko...

    Buziaki dla Patryka!
    --
    Pozdrawiam,
    Agnieszka
  • mrozbasia 05.12.05, 08:39
    Oj Mami ty to się masz smile)) (pewnie już za długo mam się nudziła , więc trzeba
    było ja jakoś zająć)

    Mój syn miał takie zapalenie ja na to mówię bezobjawowe jak miał 8 lat.
    Niestety miał do tego uszy, gardło, i poszerzone miedniczki. Nie wiem co to
    było za dziadostwo. Wylądowaliśmy w szpitalu. Ale po przeleczeniu antybiotykiem
    szybko wyzdrowiał.

    Życzymy dużo zdrówka i szybkiego powrotu do zdrowia.
    Oczywiście mamusi dużo siły.
  • edie28 04.12.05, 18:02
    Mami, to jest chyba to śródmiąższowe zapalenie płuc, którego właśnie nie
    słychać, tylko widać dopiero na RTG.
    Kaja miała zapalenie płuc 2 lata temu, z tym, że u nas było słychać, a zaczęło
    się temperaturą i kaszlem, w zasadzie takim niewinnym. Po osłuchaniu, ale
    dopiero za 2 dni było wiadomo (na początku lekarz stwierdził, że infekcja
    grypowa), że to zapalenie płuc. Miała przez te 2 dni temp, którą nie mogłam
    porządnie zbić no i lekarz znowu przyszedł i wtedy już były zmiany osłuchowo w
    płucach. Antybiotyk, syrop, oklepywanie, wietrzenie, układanie do snu w pozycji
    prawie pionowej i przeszło.

    Świetnie, że Patryk dobrze się czuje, na pewno mu szybko przejdzie. Trzymajcie
    się ciepło -smile))

  • mami7 05.12.05, 10:03
    Jakie to zapalenie jest nie wiem, bo lekarz obejrzał Patryka, zostawił receptę, na wszelki wypadek i po RTG kazał podawać. Ja na zdjęciu widze zmiany, bo trochę tych prześwietleń już oglądnęłamm wink)))
    Z Młodym to było tak: we wrzesniu złapal katar i on sie ciągnął i ciągnął. Jak Młody miał problem ze słuchem, diagnoza migdał???? Skąd? Oczywiście doszedł do tego kaszel, ale taki w nocy i po nocy, moze czasami po bieganiu.
    I tak się ciągnęło do teraz. Biegałam z nim po pediatrach, alergologach, laryngologach. A Młody kaszlał i nic ponadto. Świetna forma, świetny apetytt.
    Jak ostatnio poszłam do pediatry do przychocani, żeby gościa osłuchała, bo popodałamm już w paranoję, nie odrużniam rodzajów kaszlu, to zjechała mnie, że przewlekłe sprawy, tj. migdał, leczy laryngolog.
    No to się podenerwowałam wezwałam taką fajną prywatna panią pediatrę i ona się ze mną zgodziła: za długo to trwa i nie są to objawy migdałkowe!!!
    Mielismy najpierw zrobic RTG, bo podejrzewała atypowe zapalenie płuc, ponoć mnóstwo teraz tego. Potem wymazy, testy alergiczne.

    Wkurzona jestem i tyle. Kurcze, toż ja wiem, że nie wszystko da się wysłuchać.
    Ale bez przesaday, nie będę wzywać do każdego pokasływania lekarza za 120 zł.
    A lekarze w przychodni są tacy zawaleni robotą, biedni!!!!!

    Młody po piewrszej dawce antybiotyku przestał kaszleć. A, że wcześniej to był jedyny niepokojący objaw, to teraz wymiękamy razem siedząc w domu, bo się niemiłosiernie nudzi, ale musi póki co to przesiedzieć wink)))

  • mrozbasia 05.12.05, 10:11
    Jeżeli chodzi o kaszel i zapalenie płuc to powiem tyle, że mój syn nie kaszlał
    a miał. Więc nie sugeruj się kaszlem.Ja po tym jego zapaleniu płuc bez kaszlu
    popadłam w paranoje i co tydzień byłam u lekarza minęło jakię 5 lat i "jestem
    zdrowa".
    Dobrze syna ma mamę, która wie co robi, bo w przeciwnym razie mogłoby byc
    bardzo źle.
    A tak nawiasem to pamiętam, że jak Werka miała katarek i takie tam to właśnie
    twój mały też był podziębiony , moja dostała zapalenia oskrzeli. Już jest po
    leczeniu. Dobrze, że zrobiłaś prześwietlneie i przynajmnie wiesz co jest .
    Jeszcze raz zdrówka
    Ps. A ja się cieszyłam , że jak się przeprowadzę do warszawy to przynajmniej
    będą dobrzy lekarze...ale to chyba nie tak. Dobrze, że mamy forum i znamy i
    takie przypadki od rodziców.


  • mami7 05.12.05, 11:36
    Wiesz z tymi lekarzami to jest tak, że trzeba im zaufać. Póki co jeden lekarz, polecony mi dzieki forum, niestety prywatny, sprawdza się.
  • edie28 05.12.05, 10:28
    Mami, doskonale Cię rozumiem ! Dlatego ja 1,5 roku temu zmieniłam przychodnię
    bo, wcześniejsza pediatra bagatelizowała sprawy i mówiła, że jestem
    przewrażliwiona. No może w kilku przypadkach byłam -wink) ale bez jaj ... No i na
    każde czerwone gardło dawała nam antybiotyk a tak na wyrost, brrr.

    Teraz chodzę z Kają do prywatnej przychodni i wcale nie płacę za wizyty bo,
    mają umowę z NFZ. Pediatra nasza nie bagatelizuje spraw, sprawdza wszystko itd.
    Bez gadania dała mi skierowanie do laryngologa bo, chcę sprawdzić dziecko czy
    wszystko ok ..
    Mam też lekarza, którego wzywam prywatnie do domu jak już nie mam jak pójść do
    przychodni a jest dobry, to mi dziecko przebada dokładnie i powie co i jak.

    Najważniejsze, że sprawdziłaś Patryka bo, jeszcze coś gorszego mogło by się
    podziać ..

    U nas też wtedy kaszel skończył się po 1 dawce antybiotyku, a w zasadzie nie
    był jakiś straszny tylko było słychać, że rzęzi jak się rękę przyłożyło do
    pleców.

    Życzę pomysłów na zabawę -wink)
  • mami7 05.12.05, 11:37
    Co do przychodni, to tutaj jest włąsnie prywatna przychodnia z umową z NFZ. Ale chyba przerosla ich ilośc pacjentów. Wozyta trwa 10 minut i kropka. Nie ma dyskusji, dodatkowych pytań.
    W Krakowie jeździlismy na plac Sikorskiego.
  • edie28 05.12.05, 12:00
    U nas też jest dużo pacjentów i wizyta tez przewidziana jest na 10 min, ale ta
    nasza lekarka nie przestrzega tego specjalnie, dlatego są straszne obsuwy przez
    to -smile)
  • madziulaw 05.12.05, 23:53
    Ciarki mnie przeszły. Zapalenie płuc bez kaszlu (a jakie inne objawy, jak
    rany?), albo osłuchowo nie do wyłapania. Szlag może trafić.
    Dołozyłyście mi dodatkowa chorobę, kt należy brać pod uwage w razie co.

    A i unas wszystko zaczęło sie od kataru trwającego 3 tyg, kt nagle zniknął, ale
    za to pojawiła się gorączka bez innych objawów. Dostaliśmy zinnat, bo tutaj to
    już wszystko wyglądało na infekcję bakteryjną, wtórną.Po tym antybiotyku
    Mikołajkowi trochę siadł żołądek, ale pomógł błyskawicznie. No dobra, antybiotyk
    podawaliśmy tydzień, po tygodniu od odstawienia go - buch - wysypka (ak jakby
    skóra była zaczerwieniona)kt poszła sobie w nocy z pleców w dól i w ogóle na
    całe ciało za wyjątkiem twarzy. Do tego doszedł dziwny język też jakby z wysypką
    i kompletnie wiśniowy. Ale szkarlatyna to nie była bo ASo wyszło wnormie . ASO
    wykluczyło generalnie jakiekolwiek problemy stawowe (pamiętasz Mami nasza
    dyskusję a propos bólu nóżek) i sam paciorkowiec w ogóle (wywołuje szkarlatynę).
    Zyrtec tez nam nie pomógł. Przeszło samo po tygodniu od pojawienia się wysypki
    (aha --nie swędziła).
    Wyglądało jak różyczka.Ale czy napewno? Mały był ze 2 miesiące temy szczpiony na
    nią, i moze stąd łagodne objawy (Mały mial się z tą wysypką świetnie).

    Same zagadki. Zielone kupy (zresztą od dawna), wysypka, czasami ostatnio mówi,
    ze boli go brzuszek (ale nie wygląda na cierpiącego) - moze ma jakieś skurcze.
    Nie wiem Dziewczyny. Badanie kału sprzed 2 miesięcy (bo wtedy mial 2krotnie
    krótkotrwałe biegunki) - w porzo, ale chyba je powtórzę, moze to jakieś
    pasożyty, cholera. W krwi wyszła mu lekko mętna surowica (zaburzenie gospodarki
    lipidowej, ale nie byl na czczo) --moze coś się niedobrego dziej? Oj, mam ja
    ostatnio zagwostki.

    Mami - widzisz więc jestem z Tobą, choć u nas nie o zapalenie płuc chodzi... Na
    razie nie wiem. Jakoś tak mi się smętnie zrobiło.


    Ściskam, wracajcie do zdrowia
  • mami7 06.12.05, 09:23
    O Zinacie to ostatnio bardzo nieciekawie słyszę. Dzieci nie chcą tego pić, źle znoszą, ale ja nie mam doświadczenia.

    Posłuchaj, a może podchodował się Mikołajowi jakiś grzybek po tym antybiotyku? Pewnie podawałas coś osłonowo, ale może mało?
    A sprawdzałaś mu kiedyś IgE?

    Zrób może za jakiś czas morfologię z rozmazem, OB i CRP. Da Wam to jakis pogląd czy coś ewentualnie się może dziać. No chyba, że się będzie pogarszać.

    Co do zapalenia płuc, Młody kaszlał. PO nocy i jak sie rozgrzał. Osłuchowo bz.
    Wiesz Madziulaw, jak Patryk miał ten swój ZUM w wieku 9 miesięcy to przy okazji jakoś przypałętało się zapalenie płuc. I właśnie pamiętam od tamtej pory, że nie było najmniejszej przesłanki do zapalenia płuc, za wyjątkiem wysokiej gorączki, którą usprawiedliwiał zum. Osłuchowo było bz, na RTG wyszło zapalenie płuc. Młody sporadycznie zakaszlał. A Dzieczynka, która z nami leżała ledwo zipiała.
    Zależy, nie wiem od czego?
    Ostatnio czytalam o atypowych zapaleniach płuc i lekarz potwierdził mi wszystko.
    Potrafi przebiegac niemal bezobjawowo paskudztwo, ale coraz więcej jest takich przypadków. Cóz dzieci nie uważają, kaszlą, biorą wszystko do buźki, przenoszą i zarażają sie szybko. A bakterie...uodpraniają się. To co teraz atypowe, może kiedys stać się normą.

    POzdrawiam

    Pewie po jakimś czasie, byloby widać, że coś się zlego dziej, ale nie chcę myślec, w jakim stanie wtedy jest juz dziecko.
    A najbardziej wkurzające jest to, że trzeba kurcze samemu główkować.
  • madziulaw 06.12.05, 09:53
    Mami dzieki za długą odpowiedź.
    OB i CRP były sprawdzane - oki. IgE nigdy, ale lekarze uważaja, że to nie jest
    miarodajne badanie (???). Nie kazali robić, bo generalnie przejawów uczulenia -
    brak

    Pewnie masz rację z tym piciem + do tego dochodzą owoce, i jest sporo
    zamieszania w brzuszku + do tego furagin i od okazji inny antybiotyk, i troszkę
    rozregulowuje się.

    Zastosujemy rumianek i zobaczymy.

    Buziaki

    Wracajcie do siebie

  • mami7 07.12.05, 09:40
    Dzieci są...niesamowite.
    Wczoraj jak byłam na 2 minuty w łazience, Patryk dziubnął sobie nożem do oka. Szpikulcem. Na "oko" nic nie było widać. Pojechaliśmy wieczorem na ostry dyżur do szpitala bródnowskiego (fatalne wrażenie) i w swoim szczęsciu miał draśnięcie powierzchowne bardzo, ale jest to tzw. erozja i mamy podawać antybiotyki z serii krople i maści do oczka. Ktoś kto próbował podawać takie coś dziecku 3 razy dziennie wie co to znaczy.
  • stasiomama 07.12.05, 09:51
    mami7, a skąd on miał w łapkach nóż???!!!
    --
    Karola
    Staś
    Staś ma …
  • mami7 07.12.05, 11:10
    Wiesz, on ma już prawie 4,5 roku. Gdybym chciała cos przed nim schowac to jedyne wyjście w szafce na zamek, albo gdzies wysoko na szafkach. Nie będę sztućców przecież tak przechowywać, bo gośc niemal wszędzie wlezie. Mam gdzieś tak pochowane leki i pare innych takich zdecydowanie na nie, ale bez przesady.
    On wie, że pewnych rzeczy się nie robi, ale jak widać...
    Pisze, ku przestrodze, wyobraźnia dziecka nie zna granic, niestety, bo nasza za nią nie nadąża.
  • edie28 07.12.05, 09:59
    Rany, ale macie przygody ostatnio .....
    Dawałam kiedyś Kai krople i maść do oczu, ale krótko chyba 3 dni. U nas nie
    było problemu z podawaniem. Wpadło jej coś do oka i zaczęło strasznie łzawić,
    pojechaliśmy na ostry dyżur okulistyczny na Kopernika, wysiedziałam się chyba z
    godzinę i nikt nie raczył mnie wpuścić bez kolejki choć byłam z małym
    dzieckiem, a nie było żadnych innych dzieci wtedy ...

    Są dni, że dzieci potrafią strasznie nakombinować ... -wink
  • mami7 07.12.05, 11:11
    Patryk mial kiedyś gradówkę na oku, 10 dni 3 razy dziennie krople i maści, piekło go to, koszmar. Jak miał ospę, miał tez zmiany na oczku i znowu, 10 dni 3 razy dziennie maść. Oczywiście piekło, itd. Różnych rzeczy próbuje, proźbą, groźba i przekupstwem, ale kurcze nie da się na siłę, 4 latkowi włożyć coś do oka i koniec.
  • edie28 07.12.05, 11:15
    Rozumiem -smile U nas jak Kaja czegoś za chiny nie zrobi, nie zażyje itd, zawsze
    działa na nią nagroda (przeważnie są to jakieś słodycze). Z tym, że dawaj tak 3
    razy dziennie cukierka przez 10 dni .... byłaby niezła jazda -smile)))))))
  • mami7 07.12.05, 11:31
    Jak miał ospę i się naczytałam o tym wszystkim, to w akcie desperacji dostawał kawałek czekolady niestety. Albo puszczałam mu bajkę, tez skutkowało.
    Wiesz, gdyby się dało na siłę, to bym zrobiła, wredna jestem, ale czasami trezba, przeciez to dla jego dobra. Ale nie otworzę sama na siłę oczka, nawet jakby udało mi się gościa jakoś spacyfikować. Zresztą bałabym się, że zrobię mu krzwdę.
  • edie28 07.12.05, 11:49
    Właśnie tu jest problem, że oka na siłę nie otworzysz. Ja też czasem używam
    siły jak trzeba bo, to w końcu (jak napisałaś) jest dla ich dobra -wink

    Pamiętam, że wtedy jak byłyśmy na tym ostrym dyżurze to nie dało jej się
    powieki odwrócić, żeby mogła lekarka popatrzeć na oko przez ten aparat i w
    okularkach musiała. Trzeba było Kaję we 3 osoby trzymać, żeby mogła dokładnie
    oko oglądnąć, tak się wyrywała i krzyczała ..

    Podziałaj bajkami i jakimiś nagrodami w końcu się przekona -wink
  • mrozbasia 07.12.05, 18:19
    oj Wy to macie przeboje .
  • dorkapoz 07.12.05, 10:13
    moja Ala za to wsadziła łapę mojej mamie do oka i to z mamą jechaliśmy na
    pogotowie, he, he
  • co-jest-grane 12.12.05, 23:45
    A co słychać u Patryka ??? smile
    --
    Pozdrawiam,
    Agnieszka
  • mami7 13.12.05, 10:26
    Jest zdrowy, ale antybiotyk musi byc do końca, czyli jutro rano ostatnia dawka i
    dopiero wtedy możemy zacząc go stopniowo zacząć wietrzyć.
    Zatem, zdrowy, w pełni sił, apetyt ponad przeciętny-skąd????...
    jednym zdaniem-chodzimy juz po ścianach.

    Pozdrawiam
  • co-jest-grane 14.12.05, 22:29
    Ekstra! Dzielny chłopak, biedne ściany!
    Trzymajcie się zdrowo!
    --
    Pozdrawiam,
    Agnieszka
  • edie28 16.12.05, 08:47
    Mami jak podawanie kropli do oczu ? Udawało się, czy stosowałaś "przemoc" -wink))?

    U nas fatalne okazały się te krople do nosa, które przepisał laryngolog -sad W
    składzie jest menthol, no i Kaja zareagowała wrzaskiem po podaniu, że ją
    szczypie itp. Spróbowałam sama i rzeczywiście niemiłe uczucie -sad 27 zł poszło
    do kosza niestety ... Następnym razem muszę przypilnować, żeby nie było tego w
    składzie. W sumie to nie wiedziałam, że może być problem, pismo pana doktora
    było typowo lekarskie, czyli nie do odczytania, dopiero na wypisie z apteki
    przeczytałam co tam jest w składzie -smile
  • mami7 16.12.05, 09:48
    Wiesz co, jakoś tak się udało. Za którymś razem zauważył, że to nie boli i jakos poszło. Na szczęście podawanie trwało tylko tydzień.
  • edie28 16.12.05, 09:59
    To elegancko -smile
  • mami7 28.12.05, 10:52
    Dzisiaj Patryk miał pobieranie krwi...Po raz pierwszy nie było spazmów, wrzasków, płaczu, histerii i wyrywania. Nawet po badaniu powiedział, że nie bolało, a igła jest taka malutka.
    Ale mi ulżyło wink)))) Chłopaki nie płaczą... od pewnego wieku, wygląda na to.
  • edie28 28.12.05, 12:06
    Wiadomo -wink w końcu i ciebie musiało to czekać -wink)
  • co-jest-grane 28.12.05, 13:37
    Nooooo, brawo!!!! Zuch! smile
    --
    Pozdrawiam,
    Agnieszka
  • mami7 04.01.06, 11:58
    Patryk ma średni wykres z badania słuchu, ale polepszyło się w tej kwestii.
    Zatem na razie odroczony zabieg usuwania migdała i drenazu uszu. A ja się i tak boję wink
  • edie28 04.01.06, 22:23
    Spokojnie, może do znacznej poprawy potrzeba więcej czasu ??? Nie znam się
    kompletnie w kwestii usznej -wink
    Dobrze, że nie trzeba jeszcze (może wcale nie trzeba będzie) usuwać 3 migdała
    -smile))

    Trzymajcie się ciepło -wink)
  • mami7 05.01.06, 16:30
    Tak czas jest potrzebny i profilaktyka przeciwinfekcyjna. A jak wiadomo przy obecnej aurze w przedszkolu jest z tym problem. Pożyjemy, zobaczymy wink
  • madziulaw 05.01.06, 00:09
    Słuchaj Iwona, ale to pogorszenie słuchu nastąpiło przy ostatniej infekcji, nie?
    Cofnie się, cofnie Kochana. Nie takie rzeczy się cofają np. refluxy, ze nie
    wspomnę o nowotworach, a Ty tu z takimi błahostkami.....
    jaki drenaż? daj spokój. jeśli już to nie u Patryka...

  • mami7 05.01.06, 16:32
    Nie pogorszenia słuchu było i minęło. Patryk słyszy doskonale, ale ciągle ma płyn w uszach. Zmniejszyła sie jego ilosć, ale generalnie jest niebezpieczny, bo powoduje w konsekwencji jakieś zrosty, a co za tym mozliwe kłopoty ze słuchem w przyszłości.
    Dzięki wink))
  • co-jest-grane 05.01.06, 10:00
    A miał uszka czyszczone przez laryngologa przed badaniem?
    Bo synek znajomej miał fatalny audiogram i podejrzewali niedosłuch, a po takim
    prostym zabiegu wszystko wróciło do normy! wink
    --
    Pozdrawiam,
    Agnieszka
  • mami7 05.01.06, 16:33
    Tak do końca to nie wink Nie robiliśmy audiogramu. Słyszy bardzo dobrze, te badania wychodzą oki. Ale utrzymuje się płyn w uszach i w tym sęk, a w sęku dziura wink))
  • mami7 12.01.06, 11:29
    Mam dość. Młody miał katar i znowu wszystko wróciło. Bywa, no nie wink)))
    Ale powaliło mnie znowu...Od dwóch tygodni siedze jak na szpilkach, czekając na wyniki z hormonów tarczycyc i co???? Wczoraj paniusia odesłała mnie na dzisiaj, a dzisiaj powiedziała "Torba" (sorry, ale już siły nie mam!), "wyniki są złe, nie jestem kompetentna, zeby je pani podać, zatem skonsultuję to z lekarzem co dalej i powiem pani jutro". Jak można tak zrobić?????
    sorry, ale tez jestem matka histeryczka, a Patryk jeszcze w domu siedzi...
  • madziulaw 12.01.06, 11:38
    Mami jestem na etapie szukania endokrynologa, dobrego. mam 2 namiary w razie
    co, gdybys potrzebowała.
    Spoko, od tarczycy się nie umiera...
    Potrzbne jest pewnie dobrze poprowadzone leczenie i wszystko wróci do normy.

    Oj Mami, co za czas jakiś ciężki dla wszystkich.

    Ja w końcu zapisałam się na jogę, zeby okiełznać emocje/ napięcie, bo nie daję
    rady.
  • mami7 12.01.06, 11:40
    Proszę o namiary wink
  • madziulaw 12.01.06, 11:42
    Ta tarczyca to Twoja czy Patryka?
  • mami7 12.01.06, 11:46
    Niestety Patryka
  • co-jest-grane 12.01.06, 11:48
    "wyniki są złe,
    > nie jestem kompetentna, zeby je pani podać, zatem skonsultuję to z lekarzem co
    > dalej i powiem pani jutro".

    Głupia "Torba"! Jak trzeba być prymitywnym, żeby w ten sposób załatwiać sprawę!
    Trzymaj się, Iwonka!
    --
    Pozdrawiam,
    Agnieszka
  • mami7 12.01.06, 12:01
    TORBA< zgadza się

    jak ochłonęłam, zadzwoniłam i porpsiłam o podanie chociaz tego na czym ja się znam i niestety jest gorzej, włąśćiwei to najgorszy wynik od początku badania sprawy. A ja nie wiem dlaczego.

    NIc... wysiedzę może do jutra...muszę
  • edie28 12.01.06, 12:09
    To rzeczywiście Pani zaszalała, albo się mówi, albo się nie mówi jakie są
    wyniki.... Skoro nie jest kompetentna do podawania to po co mówiła, że są
    złe ?????!!!!! Teraz Ty siedzisz jak na szpilkach bo, dla niej mogą być złe a
    dla lekarza, który zna dziecko wcale tak nie musi być.
    Boże, co za ludzie .........

    Zadzwoń do Waszego lekarza no chyba, że robiłaś mu badania gdzieindziej i
    musisz mieć ten wynik, żeby z nim iść dopiero do lekarza.

    Spoko Mami, tylko spokój nas uratuje -wink) (ja bym też świrowała po takim
    tekście kobiety -smile)
  • madziulaw 12.01.06, 11:52
    Iwona, mam 2 namiary, bardzo dobra jest dr Stefanowska (poleciło mi ją już
    kilku lekarzy i kilka kobiet) . Jest ordynatorem endokrynologii w Szpitalu
    Wolskim.
    Ja zapisuję się do Multi Medu na Okopowej (tel. 636 47 73), z tym że najszybszy
    termin to 27 marca (nie ma terminów, ale i mi się nie spieszy. Idę 1wszy raz do
    tej kobitki).
    Ale w wyjątkowych wypadkach ja dzwoniłabym na oddział i prosiła o szybką
    konsultację.

    Drugi namiar to profesor Stopińska, pracuje w Szpitalu Bielańskim tel.
    846.76.99 (nie wiem czy to tel do szpitala czy do domu).Poleciła mi ją znajoma
    z poważnymi problemami.Nie byłam, nie znam, nie mam własnego zdania, niestety.

    Część. Trzymaj się
  • madziulaw 12.01.06, 11:58
    Aha, nie wiem jak z przyjmowaniem dzieci, ale albo lekarki same przejma sprawę
    albo polecą ci endokr dziecięcego (z reguły się dobrze znają). Ja zadzwoniłabym
    na Oddział i poprosiłabym o pomoc.
  • mami7 12.01.06, 11:59
    Ale to "zwykłe endo", choć dzięki wielkie wink Może się przyda jakby co wink
    Juz kiedyś na szybko konsultowałam się z endo dla dorosłych i nic dobrego z tego nie wyszło, to musi być pediatra.
    Ta lekarka teraz jest oki, mam porównanie do 3 lekarzy, ale przepływ informacji jest skandaliczny.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka