Zapalenie pochwy - jałowy posiew moczu? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Nasza planowana cystografia nie odbyła się. Córka miała infekcję zewnętrznych
    dróg rodnych i radiolog wstrzymał badanie. Ginekolog zrobił wymaz z pochwy -
    Escherica coli, posiew moczu ciągle jałowy bez bakterii. Od ponad tygodnia
    smaruję jej zewnętrzne narządy rodne maścią Macmirror. Zastanawiam się czy
    można zrobić cystografię czy nie?
  • ja bym nie robila zeby nie rozniesli bakterii do moczu; wtedy to dopiero Wam
    sie odwlecze, termin na pewno mozesz jakos przesunac, powodzenia,Agnieszka
  • Witaj,
    my przechodziłyśmy z córuchną jeden ZUM, miesiac temu. Wtedy e-coli była w
    moczu. To wykazywały posiewy. Wszystko udalo się wyleczyc. Teraz jednak znowu
    są niepokojące objawy, ale tak, jak u Was, posiew jałowy. Srom zaczerwieniony,
    mała czasami łapie, czy 'gmera' w okolicach pupki. Jakie Twoja córa ma objawy?
  • No właśnie jedyne objawy to zaczerwieniony srom i biały nalot. Wymaz u
    ginekologa był brany z przedsionka pochwy i tam siedziała ta bakteria (może
    akurat "zatarta" z odbytu. Cystografia przełożona na kolejny termin, a ja zdaję
    się na lekarza, by podjął decyzję: robimy cystografię, czy trujemy bakterię z
    pochwy.
  • Witam,
    Cystografia po jedum ZUMIe ? Po tym co tu czytam, wiekszosc czeka na to
    badanie, ktore ja 2 lata temu wykluczylam (co moze bylo bledem...)po dwoch
    nawrotach zakazenia ukladu moczowego mojej 2letniej wtedy córeczki. Nefrolog
    uznała zapewne , że jestem wyrodna matka, ale nie chcialam serwowac malej -
    wydawalo mi sie wtedy - dosc inwazyjnego i nieprzyjemnego badania. No i po
    trzecim nawrocie i zmianie kolejnego lekarza, "porzadnie" przeleczylismy mala
    dostawala jakis rodzaj "szczepionki" - chyba UroVaxom. I w koncu pozbylismy sie
    tej opornej bakterii Coli. Jednak teraz po 2 latach mamy powtorke z rozrywki -
    ale chyba ma to inne podloze - dlatego zaiteresowal mnie twoj problem. Corka
    miala niedawno infekcje pochwy - chyba- poniewaz ginekolog dzieciecy pobrala
    wymaz i podobno byl jalowy. Mimo to zapisala jakas masc dopochwowa. Po tej
    kuracji (3 miesiace temu) niby bylo dobrze, chociaz mala czesto miewala
    zaczerwieniony srom - ratowalismy sie wtedy nasiadowkami w rumianku. No i
    teraz kontolnie zrobilam ogolne badanie moczu i posiew - i mimo ze posiew jest
    jalowy, w moczu jest sporo leukocytow (15-20). Prawdopodobnie jest znowu jakas
    bakteria. Zasatnawiam sie czy jest to konsekwencja tego niesczesnego zapalenia
    pochwy?
  • Do ewaimariusz

    Moim zdaniem szkoda czasu na dywagacje. Zrob wymaz z przedsionka pochwy corce.
    Wtedy bedzie wiadomo czy bakteria jest i jaka i na co jest oporna.
    Wiem jakie oporne sa lekarki przed wymazami i jak bardzo wykazuja tendencje do
    leczenia na oko. Moim zdaniem jesli sprawa nie jest pilna tzn mozna poczekac na
    wynik wymazu to nalezy robic wymaz nawet prywatnie i z nim wedrowac do lekarza
    po odpowiedni lek. Jeszcze pomyslalam ze moze przyplatala sie grzybica
    szczegolnie po stosowaniu masci z antybiotykiem. Biorac wymaz w dobrym labie
    powinni dac rowniez podloze na grzyby.
  • Moja historia jest tutaj:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22158&w=53644090&a=53657280
    Dziś przy drugim dziecku gdyby taka sytuacja się powtórzyła nie czekałabym z
    cystografią.
    Co do naszej bakterii z pochwy, byliśmy u nefrologa, Escherici coli nie leczymy
    z pochwy, bo jak podamy antybiotyk, to wytrujemy tą podobno łagodną bakterię, a
    może się przyplątać inne coś bardziej paskudne (a ginekolog dziecięcy już
    wypisał mi receptę na antybiotyk i bądź tu mądry). Zdałam się na nefrologa,
    dalej robimy nasiadówki, smarujemy Rivanolem i "hodujemy" dobre bakterie (2x
    dziennie sypię młodej Lactovaginal) - czekamy na dobry wynik posiewu. Ilość
    bakterii spadła już o dwa rzędy.
  • I jeszcze dowiedziałam się od pani nefrolog, że błędem było smarowanie Młodej
    macmirorem. Podobno wszelkie tego typu maści (Macmiror, Clotrimazolum)
    stosowane u małej dziewczynki zaburzają jej naturalną florę bakteryjnąsad
  • dokładnie tak, też tak powiedziała mi i to pediatra tylko. Nam dała kropelki
    oczne dentamycyna do zapuszczania przez tydzień po kropelce. Poczytajcie posty
    malejdorotki. Mnie tez do nich odeslano, gdy pojawilam sie tu na forum.
  • Dobry wieczor,
    jak na razie postanowilam powtorzyc ogolne badanie moczu i zrobie posiew na
    grzyby i Chlamydie (??) Cos mi sie wydaje , ze to te bakterie sa odpowiedzialne
    za te leukocyty w moczu i chyba powtorne zapalenie pochwy . Wymaz tez
    najchetniej zrobilabym - tylko mam problem ze znalezieniem ginekologa
    dzieciecego...
  • Ginekolog u ktorej bylysmy jakis czas temu zapisala malej - Pimafucin - masc do
    smarowania. Mam wrazenie, ze to pomoglo tylko czesciowo i rzeczywiscie po
    krotkim czasie przyplatala sie grzybica i chyba znowu ZUM - po dwoch latach
    przerwy. mam jedynie nadzieje, ze pozbedziemy sie tego paskudztwa (tajemniczej
    bakterii ktora nie wychodzi w standardowym posiewie) szybko i skutecznie.Bo na
    serwowanie cystografii mojej malej ktora ma teraz skonczone 4 lata , to nadal
    trudno bedzie mnie namowic. swoja droga to leczenie kuracja antubiotykowa to
    bledne kolo. Bakterie szybko wytrujemy, ale przeicez odpornosc oslabiona na
    maksa i kolejne zakazenie moze szybko sie pojawic.
  • A skąd jesteś? Myśmy byli u pani ginekolog, która wprawdzie spaprała sprawę
    maścią, ale wymaz zrobiła od ręki bez proszenia się i była bardzo miła dla
    córki. Jak nie chcesz na forum, napisz na adres gazetowy.
  • Mieszkamy w poznaniu. Dzis ponownie pobralam malej mocz na ogolne badanie +
    posiew + chlamydie. nie mam jeszcze odebranych wynikow ale poinformowano mnie,
    ze ogolne jest ok - leukocytow 2-5. moze przedwczesnie ale ciesze sie, chociaz
    jest to troche dziwne, poniewaz tydzien temu poziom leukocytow byl zdecydowanie
    wyzszy. Moze organizm sam zaczal zwalczac te poskudztwa...smile
  • I jak wyniki?

    My już po cystografii. Córka nie ma refluksu!!!
  • Dobrze slyszec optymistyczne wiesci. bardzo sie ciesze. Bylas na cystografii z
    dzieckiem 6letnim, czy dobrze pamietam ? jak mala przeszla badanie?
    Nasze ostatnie wyniki zdziwily mnie, poniewaz leukocyty 1-3 (chyba norma?) a
    wiec po tygodniu nagle poprawa. Erytrocyty świeże 0-1-2 (hmm???) ale jakieś
    ketony na plusie - nie mam pojecia co to JEST ??
    Chlamydia na szczescie "nie wyrosla". tak czy inaczej spokojna nie jestem, bo
    corka caly czas ma zaczerwienione ujscie cewki moczowej , no i pojawia sie tam
    czasami troche bilaego nalotu. Co wieczor po kąpieli oczyszczam jej krocze jak
    naprawde malemu dziecku i smaruje na razie linomagiem i sama juz nie wiem czy
    ta higiena nie jest przesadna i niszcze "dobra" flore bakteryjna! Chyba
    najwyzszy czas zrobic znowu wymaz z przedsionka pochwy, ale mam problem ze
    znalezieniem dobrego ginekologa dziciecego. Aha - jakie nasiadowki
    stosowalas ??
  • Młoda przeszła badanie zadziwiająco dobrze (wcześniej wszystko jej
    opowiedziałam). Nawet nie wiedziała kiedy i już miała założony cewnik.
    Pielęgniarka tak ją zagadała, że odwróciła uwagę od samej czynności
    cewnikowania. Całe badanie nie wiem czy trwało dłużej niż 10 minut (z kilkoma
    zdjęciami i sikaniem pod siebie)!
    Nasiadówki stosowałyśmy z Azucalenu (rozcieńczony w misce), a potem sypałam jej
    z góry, bez ingerencji wewnątrz pół tabletki Lactovaginalu. Pediatra
    przestrzegał mnie przed zbytnim wycieraniem w środku na codzień, by nie usuwać
    dobrych bakterii. Takie dokładne przecieranie stosowałam tylko dzień wcześniej
    wieczorem i rano w dniu poierania moczu.
    Ketony na plusie pojawiają się często przy wymiotach dziecka i odwodnieniu.
    Młoda tak miała czasami, np. przy infekcji z temperaturą, wtedy lekarz zalecał
    dużo pić, by je wypłukać.
  • Dzieki za rady. Sprobuje z tymi nasiadowkami w tym specyfiku, ktory podalas.
    Dotychczas stosowalysmy sposoby naszych babc - czyli kapiele w rumianku, korze
    debu czy ostrożeniu smile nie masz czasami dosyc tej specyficznej "wrazliwosci"
    naszych dzieci!!? czuje, ze dlas osoby postronnej, ktora nie miala do czynienia
    z tego rodzaju schorzeniami, to co wyczyniam , jest co najmniej dziwne. Basen -
    zakazany (juz nigdy hoteli z basenami - gdzie trudno wyegzekwowac zakaz,
    zwlaszcza przy liberalnym tatusiu), kapiel w morzu z WIELKIM BOLEM z mojej
    strony i po wielkich dyskusjach, obsesyjne obawa aby dziecko bron boze nie
    usiadlo gdzies w przypadkowym miejscu na klape w ubikacji itd. itd.Mam teraz
    4miesieczna druga coreczke, no i oczywiscie moja "schiza" zaczyna przekaladac
    sie na nia. Wiadomo- pampaerdsy, luzne kupki , i ZUM gotowy . BRRRR ,
    odpukac!!!!
  • I jak efekty nasiadówek? Fakt, może nie jest to uciążliwe dla mnie, bo córka
    jest na tyle duża, że sama moczy się w bali, gdy ja w tym czasie kąpię np.
    drugie dziecko lub piorę ręczniesmile
    Ale jest to dla niej przykre gdy cała grupa dzieciaków jeździ na basen, a ona
    nie możesad Natomiast w morzu kąpie się zawsze, nie mam serca jej nie pozwalać,
    po prostu wtedy jesteśmy na Furaginie. Co do ubikacji to jest faktycznie WIELKI
    ból - jak przypilnować dziecko w przedszkolu? Nie mam pomysłusad((

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.