Dodaj do ulubionych

wieku użytkowników

04.08.05, 21:16
Niedawno wypełniłem błyskawiczna sądę na temat wieku użytkowników interbetu.
Ponieważ jestem "zdrowo" po 50-tce kliknąłem na te maksymalna stawkę wiekowa.
Otrzymałem odpowiedź,że tzw "wapniaków" jest nas zaledwie 4 %. Przeraż mnie
to, bo sam jestem super wapniakiem w wieku prawie 61 lat i obawiam sie, że
moge byc najstarszym z uczestników tego forum. Czy jest ktoś bardziej
bliski "setki" do której mnie pozostało jakieś 39 lat ???. A wogóle to
fajnie, że ktos wreszcie pomyslał o tym, aby nasze środowisko mogło się
spotykac na takim forum. Hej !!!
Edytor zaawansowany
  • jednapani 13.08.05, 20:40
    Pod wzgledem wieku przebijam Cie!
    Kosci mam trocje zwapniale, nie poruszam sie juz tak szybko jak kiedys bo
    kilogramow przybylo,
    ale dalej mam "fiolki w glowie" i wiele niezrealizowanych planow na przyszlosc.
  • mr_osjano 13.08.05, 20:48
    No i tak trzymać. Każdy wiek ma swoje ciekawe barwy, jesli tylko potrafimy je
    dostrzec i pogodzić sie z tym, że nie wroci to, co mineło a bylo zwiazane z
    młodościa. Ja codzienie ćwicze na takim przyrządzie, ktory nazywa sie AB-King-
    Pro, abym sie w stawach nie zardzewial.
    Przypomnial mi sie wierszyk, jak kiedys czytalem (chyba w Przekroju) oto jego
    fragment:
    Calkiem inaczej czlek wiekowy - juz sie za niczym nie ugania
    Wszystkie problemy ma juz z glowy - lacznie z problemem uczesania.

    Tak wiec nie istnieje nic co istniec nie powinno i wszystko jest dobre, chociaz
    czasami trudno ten fakt przyjac za mily. Pozdrawiam i zycze ciekawych kontaktow
    na Forum. Andrea Osjano
  • basia553 13.08.05, 20:54
    hehe, i ja jestem rocznik 1944:))))) pozdrawiam
    --
    .
  • jednapani 13.08.05, 21:01
    No prosze jak forum sie rozkrecilo...

    Szczegolnie podoba mi sie, ze wypowiedzi sa najczesciej dlugie,
    utrzymane w kulturalnym tonie i kazda cos wnosi.

    Ciesze sie, ze znalazlam "Seniorow".
    Przestrzegam tylko przed zbytnim rozdrabnianiem tematow, bo prowadzi to do
    trudnosci w odnalezieniu swojej wypowiedzi na interesujacy temat.
    A moze ktos ma na to recepte?
  • pyrlan28 14.08.05, 14:25
    Za niespelna 4 miesiace stuknie 62. Uzytkownikiem internetu jestem od 1995 roku
    a to dzieki pracy w branzy gazetowej (prywatnie od 1997). Uwazam ze pulap
    wiekowy powinnien byc podniesiony do co najmniej 55+. Senior w wieku 50-ciu lat?
  • mr_osjano 14.08.05, 18:13
    No, no. Widze, ze wczesnie zaczynalas (no w tym internecie) - gratuluje!!!
    Sporo osob po 50-tce czuje lek przed tym "nowym". Znam wielu sporo takich
    (moich wiekowo podobnych znajomych), ktorzy boja sie wziac komorke do reki, a
    wyslac sms, to juz nawet dla znajomych posiadaczy komorek, czarna magia. Ja tam
    zawsze mam na uwadze fraszke jaka czytalem (chyba w Karuzeli) za nieboszczki
    PRL: "Stac na czele, to niewiele, wystarczy isc obywatele".
    Jednak jak wynika z badan sondazowych tylko 5% nas nie bio sie "nowego".
    Internet jest doskonalym sposobem na samotnosc, jesli komus doskwiera, albo
    szuka do dyskusji "pokrewnej duszy".
    Pozdrawiam i rad jestem iz znalazlem sie wsrod rowiesnikow. Pozdrawiam Andrea
    Osjano
  • wrobelka2005 15.08.05, 17:40
    Tak, wiek 50+ to moze jeszcze nie senior, ale jak nie ulec magii piecdziesiatki.
    Jeszcze nie senior, juz nie nastolatek, po prostu cudo... i tak trwa dopoty,
    dopoki zechcemy, Siedemdziesiatka, osiemdziesiatka ? Jak dusza mloda to i cialo
    wytrzyma bez chorob. Przynajmniej mam taka nadzieje, nadzieje na druga 50 bez
    chorob, bez niepelnosprawnosci, za to z ciekawoscia swiata i ludzi. Czego i Wam
    zycze :)Wszak nie jestem gorsza od innych nacji.
  • grenka1 15.08.05, 17:55
    No obawiałam się, że ktoś mnie przebije swa datą urodzin, ale nie !!! Ja mam
    dopiero 746 miesięcy (a liczcie sobie ile to jest lat). Kompa i internetu
    używam już 2 lata, a komórki 6 rok i muszę się pochwalić, że nie tam żadnej
    prościutkiej "Nokii", ale czegoś bardziej skomplikowanego.
    Trzymajcie się cieplutko moje kochane "wapniaczki" i oby tak dalej.

    Jeżeli ktoś chce pogadać to będzie mi bardzo miło.
    Gg 4 116 206.
  • basia553 15.08.05, 19:38
    skoro uzywasz compa od dwöch lat to znaczy, ze w pracy nie mialas. Ja mialam to
    szczescie, ze od wielu lat uzywalam w pracy, tak wiec wroslam w temat:)))
    I juz w pracy sie nauczylam, ze wszystko, no prawie wszystko mozna znalezc w
    internecie.
    --
    .
  • grenka1 15.08.05, 19:51
  • grenka1 15.08.05, 19:57
    Sorki !! Klapło mi się nie na ten klawisz.
    Gdy ja zaczynałam pracę, a był to piękny rok 1962 - w pracy nie miałam
    nawet "sumatora", tylko liczyłam na takich drewnianych liczydłach.
    O kompie nikt nie słyszał, a komórka to była dopiero w planach.
  • walderka 16.08.05, 06:28
    Ciekawy temat. Z reguły kobiety, a i męższczyźni w pewnym wieku ukrywają swój
    wiek, a tu.. proszę, licytacja, kto ma więcej :D. Nie będę "lepsza" i też się
    przyznam - jestem rocznik 1947. Pracę zaczynałam na tkzw."kręciołku"a jak się
    nie załapałam to kolumny cyfr musiałam nabijać na liczydle, potem przyszedł
    pierwszy sumator(ale to była technika).Przez ostanie 6 lat pracowałam na
    komputerze, na ustalonym programie, a w tajniki internetu wprowadziły mnie
    dzieci, które z niezwykłą łatwością uruchamiału każde nowe domowe urządzenie.
    Cieszę się, że dane mi jest poznawać najnowszą technikę i jak widać korzystam z
    tego. Jednak w swoim środowisku nie znajduję zrozumienia, nawet gdy chcę
    pokazać jak działa internet, co można zrobić, jak można pogadać sobie za
    darmo.Nic z tego. Tym bardziej doceniam, że tu spotykam rówieśników o podobnej
    orientacji.Pozdrawiam
  • andreas469 15.08.05, 21:21
    Przepraszam bardzo czuję się trochę nieswojo -dopiero ukończone 56.
    Pozdrawiam wszystkich-bez względu na wiek i zainteresowania.
  • danurn 15.08.05, 23:41
    Moi mili, czy wy aby nie przesadzacie z tym wiekiem? Ja wiem na pewno,że tak.
    Jakie to ma znaczenie te kilka lat wte czy wewte? Przecież ktoś kto wchodzi na
    to forum ma świadomość,że znajduje się w gronie osób około + -60-tki.
  • roines 16.08.05, 07:59
    Jestem rocznik 1939. Kto starszy?
  • grenka1 16.08.05, 20:48
    Przebiłeś mnie o cztery lata, a już myślałam, że jestem tutaj najstarsza.
  • basia553 16.08.05, 10:44
    przebiles mnie:))))))
    Co do wspomnien z pracy: i ja zaczynalam przed wiekami, gdzie przeciez -
    szczegölnie za komuny, niczego nie bylo. Pamietacie jakie cyrki byly z
    kserowaniem? Kto by wtedy pomyslal, ze kazdy z nas bedzie mial razem z compem i
    kopiarke w domu? To byly czasy! Ja tez dopiero w ostatnich chyba 18 latach
    mialam w pracy compa: najpier online, bez internetu, potem z internetem. I
    mialam szczescie siedziec w ogromnym biurze kolo maniaka computerowego, chlopca
    20 lat mlodszego, ktöry mnie tym internetem zarazil. O czymkolwiek
    rozmawialismy, möwil "zobacz w internecie". Nauczyl mnie korzystac z ebay.
    Jakie ja piekne rzeczy mam z ebayu! No i ta jego pasje "zanioslam" do domu i
    maz, ktöry w pracy z compa nie korzystal, kupil pierwszy comp. Potem byl drugi,
    trzeci itd. I ja mam znajome - czesto nieco mlodsze, ktöre w pracy owszem,
    korzystaja, ale maja malo zrozumienia dla takiego prywatnego hobby. A juz stale
    uczestnictwo w forum, na ktörym jestem od paru lat, uwaza moja przyjaciölka za
    zrödlo wszelkiego zla: mojego zapominalstwa np. Nie pomaga tlumaczenie, ze ja
    od dziecinstwa stale cos zapominam. Nienienie, to internet jest winien:))))
    No wiec tutaj, wsröd Was tez czuje sie znakomicie. Milego dnia!!! Ide
    prasowac:((((
    --
    .
  • jednapani 16.08.05, 15:19
    Korzystam chyba z latwoscia z komputera, choc "zarazilam sie" nim dopiero
    kilka lat temu.
    Przeszkadza mi jednak brak znajomosci wyrazen komputerowych, bo nie uczylam
    sie z ksiazek tylko sama z siebie, dochodzilam do wszystkiego droga pomylek
    i naprawiania ich.

    Ale kiedy czytam: "Jakie piekne rzeczy mam z ebayu", to zaczynam watpic
    w moja wiedze o komputerze i internecie...
  • basia553 16.08.05, 15:29
    mam nadzieje, ze ostatnie zdanie nie bylo ironia?
    eBay, to "instytucja" internetowa, na ktörej mozna licytowac doslownie
    wszystko, poczawszy od srubki, przez meble i bizuterie. Troche jak Allegro. o
    ktörym pewnie slyszalas? Licytowaniem na ebay zarazilam sie w styczniu dopiero
    i myslalam, ze sie to dla mnie zle skonczy:))))) to cholernie wciaga, no i jest
    tyle pieknych rzeczy, ktöre mozna tanio kupic - przy odrobinie szczescia
    oczywiscie, bo sa jeszcze inni zainteresowani, ktörzy podbijaja cene.
    Nie bede wyliczac wszystkiego co kupilam, powiem tylko ze udalo mi sie w pore
    opanowac i teraz juz rzadziej licytuje. Ale np. dwa dni temu weszlam na polski
    ebay, wzielam udzial w licytacji röznych filmöw polskich na DVD i cztery z nich
    wygralam! Ciesze sie, bo wreszcie zobacze rözne kultowe filmy, jak np. Rejs.
    Chcesz jeszcze cos wiedziec o ebay? Teraz wychodze ogladac ogrödek dzialkowy,
    ktöry mi (na spölke ze znajomym) zaproponowano, ale jak wröce, zamelduje sie.
    --
    .
  • terra-magica 16.08.05, 15:36
    Pracujac w Niemczech w kazdym prawie biurze, szpitalu, hotelu, sklepie- w
    latach dziewiedziesiatych konieczne bylo obcowanie z komputerem. Ale to bylo
    wasko profesjonalnie i baardzo nudne. Kiedy sluchalam mlodych rozmawiajacych o
    dziwnych grach i podobnych atrakcjach - zadnego zainteresowania. Dopiero
    artykul o mozliwosciach ebay dal mi impuls i ciekawosc podlaczenia sie do
    internetu. Kiedy to bylo? Chyba 1999 rok. Nalapalam wirusow - ale wowczas nie
    byly jeszcze takie dranskie, komputer ciagle sie zawieszal. Na ebayu zostal moj
    maz ze swoimi filatelistycznymi zakupami - mnie sie przejadlo. No chyba, ze
    chce popatrzec na jakies stare pocztowki. Nic nie kupuje - bo jest to zawsze
    kot w worku. No chyba, ze ksiazki i to nie w ebay a w polskim Allegro. Bylam
    trzy tygodnie poza domem i przyznam, ze sasiad wczasowicz z laptopem na
    balkonie nie robil na mnie wrazenia. Po przyjezdzie - pierwszy tydzien tylko
    konieczne - osobiste i bankowe sprawy. Teraz sie rozkrecam ale z tym
    uzaleznianiem sie to tez nie tak prosto. A moze w pewnym wieku juz nie grozne?
  • basia553 16.08.05, 18:27
    powiedzialas co, o czym ostatnio sporo mysle: uzaleznienie. Chyba jestem w
    jakims stopniu uzalezniona. I mysle, czym to grozi? I wlasnie w moim wieku?
    Chyba tylko strata czasu, ktöry mozna by na pozyteczniejsze zadania poswiecic.
    Czy widzicie inne niebezpieczenstwo wynikajace z tego uzaleznienia?
    --
    .
  • grenka1 16.08.05, 20:57
    Wolę być uzależniona od kompa i netu, aniżeli od alkoholu i papierosów.
    Nadmienię, że palenie rzuciłam definitywnie 10.X.2002 r., a alkohol piłam
    zawsze tylko okazjonalnie.
    Całe życie poświęcałam wolny czas na coś pożytecznego (szycie ciuszków, robótki
    ręczne - dla siebie i dzieci, a teraz powiedziałam sobie: DOŚĆ !!!
    Mnie też należy się jakaś rozrywka. Czy wiadomo ile człowiek będzie jeszcze
    żył? I czy na tamtym świecie będzie komp i net ???
  • basia553 16.08.05, 21:19
    daj spoköj: na tamtym swiecie jest z cala pewnoscia internet, inaczej nie warto
    by bylo umierac:))))))
    --
    .
  • grenka1 17.08.05, 00:03
    A jesteś pewna!!! Tak na 100%, bo ja mam pewne wątpliwości. Za dożo na tamtym
    świecie jest osób, które o necie nie słyszały.
    Dlatego ja wolę posurfować na tym świecie.

    BUZIACZKI.
  • maja882 17.08.05, 00:12
    Ja też wolę być tutaj. Podobno tam dopiero będzie nudno.
  • danurn 17.08.05, 00:17
    Wśród moich znajomych tylko ja i mój kolega surfujemy po internecie, za to
    kolega ma 68 lat, tyle,że po nim tego nie widać. Tak, to w naszym wieku
    unikatowa zabawka. Coraz rzadziej zdarza mi się dzień, bym nie weszła do kom
    putera. Niedawno sąsiadka spytała mnie, czy ja czasem nie choruje, bo w tym
    roku nie widać mnie w ogrodzie. Choroba nazywa się komputer.
  • grenka1 17.08.05, 12:56
    Daj mam Boże tylko taką chorobę, a innych choróbsk nie...
    Widocznie sąsiadka nie ma najnowszych wiadomości o Tobie, które mogłaby
    przekazać dalej ?
    Ja wolę kompa od sąsiadki, bo przynajmiej nie ma plotek w dzielnicy na mój
    temat.
  • basia553 17.08.05, 13:11
    no wiec ja sobie to tak wyobrazam: raj to miejsce, gdzie jest dostep do
    internetu, a pieklo polega na tym, ze computery stoja za szklana szyba i nie
    mozna do nich dojsc:)))))
    --
    .
  • mr_osjano 17.08.05, 14:46
    Kochani, drodzy "Rowieśnicy"- gdy z drzacym sercem pierwszy raz odwazylem sie
    napisac posta nie sadzilem, ze temat naszego wieku odbije sie tak szerokim i
    pozytywnym echem. Balem sie, ze moze sie ktos obrazi iz nazwalem Go (ale
    przede wszystkim nazwalem tak siebie) WAPNIAKIM. Jest mi szalenie milo, ze
    zlanazlem sie w tym gronie.
    Moja "zabawa" z komputerem byla wynikiem cichej rywalizacji z synem, ktory na
    kompie smigal jak szalony. Prywatnie poszedlem na kurs komputerowy aby nie
    okazac sie glupszym os syna. Teraz, gdy syn i tak jest o wiele, wiele lepszy
    niz ja, mysle sobie, ze chociaz jajko stalo sie madrzejsze od kury, to chwala
    tej kurz, ze takie jajo znisla.
    A co do uzaleznien. Jestesmy uzaleznieni od wielu spraw, ze wspomne: jedzenie,
    oddychani, corac czesciej nie potrafimy funkcjonowac bez lekow etc. Nauczenie
    sie korzystania z dobrodziejstwa komputera to inwestowanie we wlany rozwoj a to
    niech by i stalo sie nalogiem. Komputer i internet to najlepsze lekarstwo
    przeciw depresji zwiazanej z samotnoscia, ktora to samotnosc dotyka coraz
    dotkliwiej "nasz grono".
    Zycie jest piekne, tylko nie kazdy (ci poza komputerami) potrafi to dostrzec.
    Pozdrawiam Andrea Osjano
  • jednapani 17.08.05, 15:56
    O ebayu nigdy nie skyszalam, o Alegrze uslyszalam pierwszy raz w zeszlym roku,
    ale nigdy nie mialam tam ochoty wejsc.
    Uzaleznienie od kompa? Tak, bo cudowana pogoda na dworze a ja siedze w domu...
    Ale juz uciekam!
  • danurn 17.08.05, 22:50
    Jeśli nazywasz się wapniakiem to znaczy ,że tak już się czujesz, niestety, mnie
    nie obrażasz, bo mnie to określenie nie dotyczy, czuję się młoda./57lat/ Sama
    się zastanawiam od kiedy zacznę się czuć staro? Może nigdy?
  • basia553 17.08.05, 23:05
    mam czuc sie staro? a z jakiej racji?:)))))) nikt mnie do tego nie zmusi, o nie!
    --
    .
  • grenka1 17.08.05, 23:56
    Stary to może być pies, a człowiek może być tylko wcześniej urodzony.
  • dankarol 18.08.05, 00:34
    I tak trzymaj, może inni się zarażą optymizmem. Znam ludzi prawie 80, którzy
    mówią, że starość kiedyś przyjdzie, ale wtedy będą się nad tym zastanawiać.
    --
    Dan-ka
  • mr_osjano 18.08.05, 14:02
    Jest w dobrym tonie umiec sie smiac z siebie samego. Okreslenie "wapniak" jest
    oczywiscie zartobliwe i nic nie ma wspolnego ani ze stanem mojego ducha ani
    ciala. Pamietacie jednak, jak bedac dziecmi sami patrzylismy na 40 i 50-cio
    latkow ???
    W firmie w ktorej kiedys pracowalem z chwila ukonczenia 40-tego roku zycia
    nasza "paczka" wreczala solenizantowi dyplom z okazji "Osiagniecia Zaszczytnego
    Tytulu Wapniaka". Ubaw byl jak sie patrzy, ale przeciez nikt doslownie tego do
    siebie nie bral. Sonenizant po wypicu "glebszego forte" musial przy tym zrobic
    iles tam pompek, aby kolezenstwo zechcialo jeszcze miec go w swoim gronie.
    Pozdrawiam wszystkich mlodych duchem, umiejacych sie bawic i smiac. Andrea
  • tangela 18.08.05, 14:20
    57. Ale czuję się dobrze. Miewam doły jak każdy - ale wcale nie częściej od
    młodzieży z którą pracuję. Spoko.
  • maria73 25.08.05, 13:09
    59,5 - ale tak"od środka" - nadal 20-30 ! Dalej mam tak samo szalone marzenia
    choć "...juz szron na głowie,juz nie to zdrowie..."!!
    Przyjmiecie mnie do swojego grona ??
    Pozdrawiam wszystkich ;))
  • jednapani 26.08.05, 11:31
    A skad to "73" ?
  • maria73 26.08.05, 11:37
    aaa...to....to wzrost -100
    a poza tym - zaczęłam na tym forum jako maria 173
    potem zmienilam nick / no i adres, a o to szło glównie/
  • porcja 26.08.05, 19:13
    maria73 napisała:

    > choć "...juz szron na głowie,juz nie to zdrowie..."!!

    "I znaleźliśmy się w wieku, trudna rada,
    że się człowiek przestał dobrze zapowiadać,
    ale z drugiej strony również cieszy się,
    że się również przestał zapowiadać źle."

    :-)

    Pozdrawiam Wszystkich :-)
    p.
  • evwi 28.08.05, 11:00
    ale jak się czujesz i jak myślisz!To chyba najbardziej zależy od nas samych. Mam
    znajomych w podobnym wieku i prawie każdy ma inne zdanie na temat swojego wieku.
    Niestety coraz częściej muszę sięgnąć po jakieś leki, ale robię to tak, żeby
    nikt nie pytał co mi dolega. Była u mnie przyjaciółĸa przez dwa tygodnie i nie
    zauważyła , że dawkuję sobie leki. I tak mi nie pomoże, bo leki muszę przyjmować
    ja, a nie Ona. Wolałam z Nią pogadać na inne, ciekawsze tematy niż co mnie
    boli.Dzieci moje były na urlopie, byłam dojeżdzającą babcią na
    niedzielę.Wieczorem wracałam zmęczona,padałam na bużkę. Rozpakowywałam bagażnik
    i moi sąsiedzi widząc ,moje zmęczenie współczuli mi ubolewając nad moja niedolą
    i radząc mi , że lepiej było odpocząc w domu niż wracać taka zmęczona. A ja
    mimo zmęczenia czułam sie wspaniale!!! Cały dzień nad jeziorem na kajaku, z
    dziećmi i ukochana wnusią.
  • boryska1 29.08.05, 18:57
    to przebijam 65
    2 lata mam internet ,uczylam sie nawet pisac,hihi nie mowiac o poslugiwania sie
    myszka
    juz to mam za soba
    czy czuje sie stara tak jak spojrze w lustro i jak strzyka tu i tam
    ale mam internet poznalam pare wspanialych ludzi,moge szukac dowoli ciekawych
    stron,no i codziennie pogadac z synem....a co najwazniejsze nie czuje sie
    samotna,mam tu rozrywke a wlasciwie wiele rozrywek pozdrowienia dla wszystkich
  • basia553 29.08.05, 19:38
    czesc boryska, a skad piszesz?
    --
    .
  • waldka_zmora 30.08.05, 03:29
    54 a czuje sie jak 76
  • walderka 30.08.05, 06:45
    Witaj Boryska1 i wszyscy którzy tu bywają. Gdzie Wy się podziewacie w
    realu.Przecież tu jest całkiem spora grupa osób po pięćdziesiątce, a ja w swoim
    środowisku wciąż jedna klikam i choć już zauważono moje zainteresowania
    internetem (bynajmniej się tym nie kryję), ale oceniana jestem raczej trochę
    negatywnie (tak to odczuwam, że niby marnuję czas, psuję oczy, a cóż to za
    rozrywka ten komputer, lepiej spędzać wolny czas przy książce, lub przy
    robótkac ręcznych. Takie właśnie słyszę komentarze, a już w żaden sposób nie
    namówię do darmowych rozmów na skype,lub GG (choć przez telefon to by gadały),
    nie wierzą, że internet to znowu nie taki wielki wydatek, w dodatku jeśli się
    ma dostęp z kablówki i stałe łącze.Czy tylko ja tak mam? Moje sąsiadki i
    znajome, czy krewne to osoby z wyższym lub średnim wykształceniem i
    niejednokrotnie miały dostęp do komputera w pracy. Skąd u nich tyle sceptyzmu w
    stosunku do korzystania z internetu jako sposobu na zdobywanie wiedzy,
    rozrywki, czy różnych kontaktów (wcale nie erotycznych- tylko to im się
    kojarzy).Jak to u Was wygląda? Czy macie na forum znajome z reala, czy wszyscy
    znamy się tylko wirtualnie?
    Pozdrawiam
  • basia553 30.08.05, 07:57
    moja przajaciölka uzywajaca compa wylacznie do gier, jest bardzo negatywnie
    nastawiona do mojego klikania. stale mi to powtarza dodajac, ze "wszystkiemu"
    winien jest u mnie computer. blizej nie sprecyzowala co to jest wszystko, ale
    pewnie moje zapominanie terminöw itepe. nie pröbuje jej przekonac, bo i po co
    skoro sama nie odczuwa potrzeby. möj byly szef jeszcze przez rokiem möwil, ze
    jestem w najwyzszym stopniu chora na internet - möwil to nawpöl zartobliwie.
    "W domu" jestem na Polonii2, od 3 lat. W zeszlym roku zaprosilam forumowiczöw
    do Mannheim, w ten sposöb poznalam 2 panie z niemiec, po jednej z paryza i
    szwecji oraz wyobrazcie sobie, ze nawet przylecial na 3 dni forumowicz ze
    stanöw! poza tym byla na kongresie w zeszlym roku dziewczyna z warszawy, tak
    wiec znam kilka osöb takze w realu, bardzo sobie to chweale. ta szwedka byla
    potem jesienia jeszcze raz u mnie, pojechalysmy w görki i odwiedzilysmy inna
    forumowiczke, ktöra z nami troche po okolicy pojezdzila - jednym slowem
    forumowe znajomosci jak najbardziej sprawdzily sie. mamy dalej kontakt,
    mailujemy do siebie, skypujemy itd. jestem pewna, ze i tutaj z czasem poglebia
    sie rözne znajomosci. jestesmy jeszcze mlodym forum, ale to sie rozwinie.
    --
    .
  • boryska1 30.08.05, 08:20
    witam
    mam tez klopoty z moimi znajomymi by zalozyli internet,mowie o
    znajomych"rowiesnikach" niestety jak groch o sciane,wola ze mna rozmawiac pol h
    przez telefon....rowniez chyba w okolicy jest malo osob ktore by mialy
    internet,jak opowiadam to troche sie dziwia.raz jedynie moj 85 letni sasiad
    przyszedl zobaczyc czy by nie mogl grac w szachy,po obejrzeniu stwierdzil ze za
    malo czasu na myslenie....draze powoli powoli i moze namowie moja przyjaciolke
    bo przeciez ma komp w domu niestety maz go uzywa,spotkania narazie w realu mnie
    nie interesuja pozdrawiam
  • walderka 30.08.05, 08:46
    Basiu, próbowałam Ci wysłać prywatną wiadomość, ale wyszedł jakiś błąd i
    otrzymałam wiadomość,że z nieustalonych przyczyn list nie dotarł do adresata,
    ale również nie wrócił do mnie, czy może jest to jakieś przekłamanie komp. i
    masz moją wiadomość na skrzynce?Odpowiedz proszę.
  • basia553 30.08.05, 10:45
    nie, nic nie mam:((((( spröbuj jeszcze raz, basia553 funkcjonuje normalnie,
    dostaje inne listy.
    --
    .
  • teresa_55 30.08.05, 21:59
    Już się zaczęłam martwić,że odstaję od innych swoich rówieśników pod względem
    zainteresowań i poglądów. Ale nic to. Dzisiaj odkryłam,że są jeszcze
    osoby ,które myślą podobnie jak ja. Są ciekawe świata i ludzi mają otwarty
    umysł,mają łatwość wyrażania swoich myśli i uczuć. Pozdrawiam wszystkich.
  • maria73 30.08.05, 22:40
    amicula - czy ja dobrze zrozumiałam ??Masz dzisiaj urodziny??

    Wszystkiego najlepszego
    radości szczęścia moc......
    dobrych słonecznych dni,
    wielu lat klikania i ciekawych znajomości !! Maria
  • amicula 30.08.05, 23:20
    maria73 napisała:

    > amicula - czy ja dobrze zrozumiałam ??Masz dzisiaj urodziny??
    >
    > Wszystkiego najlepszego
    > radości szczęścia moc......
    > dobrych słonecznych dni,
    > wielu lat klikania i ciekawych znajomości !! Maria
    ...tak, witaj, nareszcie ktoś zauważył, choc jeszcze dzień sie nie skończył...
  • amicula 30.08.05, 23:20
    maria73 napisała:

    > amicula - czy ja dobrze zrozumiałam ??Masz dzisiaj urodziny??
    >
    > Wszystkiego najlepszego
    > radości szczęścia moc......
    > dobrych słonecznych dni,
    > wielu lat klikania i ciekawych znajomości !! Maria
    dzieki, maria73 bużka!
  • dankarol 30.08.05, 23:36
    Amicula wszystkiego naj naj naj !!! zdrowia i wielu marzeń i samych ciekawych
    tematów do klikania. Przepraszam, że dopiero teraz tu dotarłam, ale jeszcze
    przed północą.
    --
    Dan-ka
  • jakte 31.08.05, 00:04
    U mnie na ratuszu bije północ właśnie, ale też się dolączam do życzeń, dużo ,
    dużo optymizmu i szczęśliwych chwil - łap je.
  • amicula 31.08.05, 09:10
    jakte napisała:

    > U mnie na ratuszu bije północ właśnie, ale też się dolączam do życzeń, dużo ,
    > dużo optymizmu i szczęśliwych chwil - łap je.

    Witaj,
    dziekuję, cały czas taką taktyte stosuję, w myśl pow."carpe diem", miłego dnia życzę
  • amicula 31.08.05, 09:08
    dankarol napisała:

    > Amicula wszystkiego naj naj naj !!! zdrowia i wielu marzeń i samych ciekawych
    > tematów do klikania. Przepraszam, że dopiero teraz tu dotarłam, ale jeszcze
    > przed północą.
    Witaj,
    dziekuję juz dzisiaj, czyli +1 dzień, pozdrawiam
  • porcja 30.08.05, 12:19
    walderka napisała:

    > Witaj Boryska1 i wszyscy którzy tu bywają. Gdzie Wy się podziewacie w
    > realu.Przecież tu jest całkiem spora grupa osób po pięćdziesiątce, a ja w
    swoim
    >
    > środowisku wciąż jedna klikam

    Ja jestem może trochę nietypowa tutaj, bo moje życie zawodowe od poczatku
    związane było z komputerami, gdy rozpoczynałam pracę na poczatku lat
    70-tych, jeden komputer zajmował dużą klimatyzowaną halę :-), przechodziłam w
    sposób naturalny przez kolejne etapy komputerowego wtajemniczenia, od
    wielkich komputerów do mikrokomputerów, a zatem i internet przyjęłam gładko,
    nawet nie za bardzo pamietam moje pierwsze w nim początki.
    Siłą rzeczy moje środowisko zawodowe jest takie jak ja.

    Natomiast wśród znajomych 50+ niezwiązanych z moją branżą różnie bywa. Zależy
    to głównie od tego kto ma jaką profesję. Jesli musi uzywać komputera w pracy,
    a większość moich znajomych musi, to towarzyszy temu zainteresowanie
    internetem i korzystanie z niego.
    Myślę zatem, że zainteresowanie "klikaniem" lub brak zainteresowania
    niekoniecznie związane są z wiekiem, inne czynniki odgrywają sporą rolę.
    p.
  • margo.pf 30.08.05, 14:12
    Zaczelam klikac 12 lat temu,bo nie mialam wyboru. Wtedy i we Francji ni
    internet ni posiadanie compa nie bylo zbyt rozpowszechnione. Musialam jednak
    zaistniec zawodowo, bo kazdy z potencjalnych klientow mowil: prosze mi przyslac
    przetlumaczony tekst przez internet".Wzielam kolege zee studiow (ja wtedy 40,
    on siusmajtek 19-letni) i poszlismy kupowac z mezem compa. W domu zainstalowal,
    poklikal z szybkoscia swiatla, stwierdzil ze dziala i ulotnil sie. Po 2
    tygodniach wyslalam pierwszy tekst :)) i tak zaczelo sie. Mam teraz znajomych
    na calym swiecie. Byla u mnie cala rodzina ze Szwecji, byla kolezanka z Polski
    (o 9 lat starsza i klikajaca), ja bylam w Niemczech. A dzis, na drugim koncu
    swiata, net jest dla mnie jedynym kontaktem z krajem i Europa. Bardzo sobie to
    chwale, rozmawiam przez Skype z rodzina i przyjaciolmi na calym swiecie. A moja
    prawie 80-letnia tesciowa klika do nas namietnie i Skype'uje zajadle z dziecmi
    rozsianymi po swiecie :))
    Nie zwracajcie wiec uwagi na to co mysla rowiesnicy. To nasze zycie, nasze
    przyjemnosci.
    pozdrawiam :))

    --
    On n'oublie rien, de rien / On n'oublie rien du tout /
    On n'oublie rien de rien / On s'habitue, c'est tout.
    Jacques Brel
  • mr_osjano 30.08.05, 16:04
    Drodzy i Kochani. Wpisując nieśmiało pierwszy wpis do tematu naszego wieku nie
    spodziewałem sie, że będzie miał on (ten temat) najwieksze powodzenie - 57
    wpisow poki co - no, no!!!. Ciesze sie, ze jestesmy dumni ze swojego wieku i,
    jakby nie bylo, dumni z odwagi poslugiwania sie nowoczesna technologia.
    Mam kuzyna, kaleke bez nogi, mlodszego o kilka lat, pasjonata georgafii i
    zwiedzania swiata. Chcialem mu juz podarowac jeden z moich komputerow aby mogl
    servowac po stronach i realizowac swoje marzenia, ale on nie chce. A wiecie
    dlaczego? bo po prostu boi sie NOWOCZESNOSCI. On juz za mlodu byl STARCEM. W
    tym wlasnie tkwi sedno iz wielu z seniorow czuje sie osamotnionych przez
    przyjaciol, bo przyjaciele ich po prostu wyprzedzili, bowiem mimo "prawdy" jaka
    wynika z daty urodzenia, mamy ciagle mlode umysly i dusze. No i jak tu nie
    wierzyc w niesmiertelnosc. Pozdrawiam
  • jednapani 31.08.05, 10:58
    Zniknales z naszego forum na prawie 2 tygodnie!

    Napisalam do Ciebie zapytanie w sprawie wycieczki do Norwegii,
    na ktora ja i moja znajoma z internetu chcialysmy pojechac samochodem,
    ale widocznie to przeoczyles, a i ja nie moge w tej chwili znalezc
    gdzie to zamiescilam ...

    Pytalam sie, czy jesli nie mamy mozliwosci jechac daleko,
    do "prawdziwych" fiordow, to czy znajdziemy cos w okolicach Oslo co da ich
    przedsmak ???

    Przy fiordach chcialybysmy sie zatrzymac, wiec chodzi o niedrogie mozliwosci
    noclegu.
    Pozdrawiam
  • amicula 30.08.05, 19:07
    margo.pf napisała:

    > Zaczelam klikac 12 lat temu,bo nie mialam wyboru. Wtedy i we Francji ni
    > internet ni posiadanie compa nie bylo zbyt rozpowszechnione. Musialam jednak
    > zaistniec zawodowo, bo kazdy z potencjalnych klientow mowil: prosze mi przyslac
    >
    > przetlumaczony tekst przez internet".Wzielam kolege zee studiow (ja wtedy 40,
    > on siusmajtek 19-letni) i poszlismy kupowac z mezem compa. W domu zainstalowal,
    >
    > poklikal z szybkoscia swiatla, stwierdzil ze dziala i ulotnil sie. Po 2
    > tygodniach wyslalam pierwszy tekst :)) i tak zaczelo sie. Mam teraz znajomych
    > na calym swiecie. Byla u mnie cala rodzina ze Szwecji, byla kolezanka z Polski
    >
    > (o 9 lat starsza i klikajaca), ja bylam w Niemczech. A dzis, na drugim koncu
    > swiata, net jest dla mnie jedynym kontaktem z krajem i Europa. Bardzo sobie to
    > chwale, rozmawiam przez Skype z rodzina i przyjaciolmi na calym swiecie. A moja
    >
    > prawie 80-letnia tesciowa klika do nas namietnie i Skype'uje zajadle z dziecmi
    > rozsianymi po swiecie :))
    > Nie zwracajcie wiec uwagi na to co mysla rowiesnicy. To nasze zycie, nasze
    > przyjemnosci.
    > pozdrawiam :))
    >

    margo, fajnie piszesz, wiem, że chyba z b.daleka, Australia, czy gdzieśindziej,
    jeszcze, ale, my tutaj w Polsce też mamy b.ok, /oprócz dni/miesięcy, kiedy nie
    jest ok./ja np. dzisiaj cieszę się, autentycznie z tego, że mam swoje urodziny,
    że jest to dzień "Porozumień sierpniowych" i nie jest ważne, że mój rocznik to
    grupa 50+, najważniejsze jest to, że mam nadzieję na to iż za rok, będę mogła po
    raz kolejny powiedzieć to samo, cieszę się, że jestem. Ciągle, w tym tak ważnym
    dla mnie dniu, wierzę, że ta tylko dla mnie przeznaczona
    przyjazna/pokrewna/możeukochana, dusza, czeka na mnie...dlatego też, nie tylko
    Twoje Antypody są ważne...Pozdrawiam, jubilatka
  • amicula 30.08.05, 19:08
    PS.
    Jeśli cytujesz J.Brela, to go przetłumacz, nie wszyscy muszą znać francuski, ja
    akurat, nie znam...
  • basia553 31.08.05, 08:21
    ja tez zauwazylam i wyslalam Ci zyczenia na skype! Dostalas? Bo przestalas sie
    odzywac:(((
    Ja w sobote jade na urlop, ale po powrocie mam nadzieje czesciej skypowac:)))
    --
    .
  • amicula 31.08.05, 09:15
    basia553 napisała:

    > ja tez zauwazylam i wyslalam Ci zyczenia na skype! Dostalas? Bo przestalas sie
    > odzywac:(((
    > Ja w sobote jade na urlop, ale po powrocie mam nadzieje czesciej skypowac:)))

    dziękuję evo,
    nie zaglądałam na skype`a, poprawię się w przyszłości; dziękuję i życzę udanego
    urlopu Tobie również, zdjęcia wspaniałe, widoki przecudne, nie chodziłam tak
    wysoko w góry, uważaj na siebie, :-) :-) :-)
  • boryska1 31.08.05, 10:02
    nie mam skyp e czy to jest ok
    a czym i jak to zrobic by bylo
    wasz optymizm mnie urzeka...
    wspaniale wycieczki robie sobie tu w kompie...
    a i samotnosc gdzies tez znika
    pozdrawiam
  • amicula 31.08.05, 14:53
    boryska1 napisała:

    > nie mam skyp e czy to jest ok
    > a czym i jak to zrobic by bylo
    > wasz optymizm mnie urzeka...
    > wspaniale wycieczki robie sobie tu w kompie...
    > a i samotnosc gdzies tez znika
    > pozdrawiam
    do Ciebie:boryska1
    ...podziele sie tym optymizmem, bo...tak jest lepiej, radosniej i w ogóle, a
    jako że jestem jubilatka/dnia wczorajszego+1dzień/, to ciesze sie, że chcesz
    rozmawiać, to b.ważna cecha, przełamać ten wewnętrzny stan:nie chce nikogo
    widzieć i z nikim rozmawiać, właśnie wróciłam z rowerowej wycieczki, sama,
    przejechałam prawie 13km, troche sie poopalałam, poczytałam. Do skype`a
    wystarczy dokupić mikrofo/0o.15zł/ściągnąć program z:www.nowe.pl podłączyć i już
    rozmawiamy, na żywo, skąd Jesteś?, pozdrawiam
  • augora 31.08.05, 11:13
    skoro forum dla "seniorów", to i dla mnie zdaje się:-)
    Stałe łącze mam od ok 6 lat, a bliskie kontakty z kompem od 10 chyba, więc nie
    jestem nowicjuszką. Ale wśród moich znajomych równolatków niewiele jest osób, a
    którymi mogę się kontaktowac tą drogą, a ja już nie umiem chyba pisać ręcznie,
    więc te kontakty zaczynaja byc trochę ograniczone... Natomiast ze zdziwieniem
    się zorientowałam, ze przekrój wiekowy moich "kontaktów" jest bardzo
    zróżnicowany, od 25 do 62 roku życia :-)))
  • dankarol 31.08.05, 12:28
    Witaj Augoro na tym seniorskim forum.
    --
    Dan-ka
  • augora 31.08.05, 13:51
    chyba będę tu zaglądać :-)
  • jednapani 31.08.05, 12:48
    Augora napisala:

    "... ze zdziwieniem
    się zorientowałam, ze przekrój wiekowy moich "kontaktów" jest bardzo
    zróżnicowany, od 25 do 62 roku życia :-)))


    A dlaczego sie "zdziwilas"? Przeciez chyba sama te kontakty wbieralas...
  • augora 31.08.05, 13:50
    praca mnie zmusza do korzystania z internetu, zajmuję się rzeczami będącymi
    domenami raczej młodych ludzi, więc kontakty są siłą rzeczy z nimi, ale niejako
    przy okazji nawiązały się przyjaźnie. Przeważnie nie wiem, ile lat ma człowiek,
    z którym zaczynam rozmawiać przecież.
  • margo.pf 31.08.05, 14:33
    Odpowiedzi kilka :

    Do augory
    – witam serdecznie i zycze milej rozrywki i ciekawych spotkan :))

    Do boryski1
    – Skype sciaga sie z netu. Nalezy isc na strone www.skype.com . Po jej
    otwarciu spojrz w prawy gorny rog ekranu, zauwazysz maluskie flagi, kliknij i
    otworzy sie lista z ktorej mozesz wybrac jezyk w ktorym chcesz zainstalowac
    Skype. Kliknij na polish i otworzy sie strona w jezyku polskim, wybierz rodzaj
    instalacji tzn. jesli masz windows to sciagniesz Skype dostosowanego do
    windows. Zreszta, po przeczytaniu strony bedziesz dowiesz sie wszystkiego.
    Radze kupienie sluchawek z mikrofonem. Oczywiscie mozna skypa sluchac z
    glosnikow i rozmawiac przez osobny mikrofon ale powoduje to sprzezenia (echo) u
    twojego rozmowcy. Jesli nie czujesz sie na silach popros o zainstalowanie kogos
    kto zna sie troche. Jakas mlodke lub mlodzika :)

    Do amiculi
    - bardzo dowolne tlumaczenie Brela z podkresleniem faktu, ze nie jestem poetka
    i wielka prosba o wyrozumialosc:
    On n'oublie rien, de rien
    On n'oublie rien du tout
    On n'oublie rien de rien
    On s'habitue, c'est tout.
    Nigdy niczego do konca nie zapominamy,
    My sie do tego przyzwyczajamy. I tyle. (to wszystko)

    No nie powiem zebym byla wsciekle zadowolona z tego tlumaczenia. Kwiatow
    Polskich to ja z pewnoscia nie napisze! Ogolny sens calosci tekstu piosenki
    jest nastepujacy: Do konca zycia bedziemy nosili w sobie wszystko to co
    przezylismy i nawet najwieksze uniesienia czy porazki przezyjemy, poupychamy w
    zakamarkach naszej duszy i….. przyzwyczaimy sie do nich , bo i tak
    pozostana z nami cale zycie. Czyli ….. nie umkniemy przed nami samymi.

    I to tyle co do tlumaczen. Jesli ktos sobie zyczy jakosciowo lepsze to moge
    wrzucic cos o systemach odprowadzania produktow spalania albo o odlewaniu
    czesci do traktorow. Tez pasjonujace :) szczegolnie dla pan.


    A teraz kolej na przemyslenia

    O necie
    Wielka zaleta internetu jest to, ze w kontaktach z innymi nie sugerujemy sie
    tymi samymi kryteriami jakimi, zaleznie i niezaleznie od naszej woli, kierujemy
    sie w zyciu codziennym.
    Naleza do nich m.in. wiek, grupa zawodowa, glos, aparycja, kolor oczu, tusza i
    wiele innych. W netowych kontaktach skupiamy sie wylacznie na tym kto co i jak
    powiedzial. W ten sposob zawiazuja sie znajomosci i przyjaznie ktorym w ralu
    trudno byloby zaistniec. Pod tym wzgledem nasze forum jest wyjatkiem, bowiem
    znamy jedno z podstawowych kryteriow ktorym jest nasz wiek. Pozwolilo to
    wielu “niesmialym” na przepoczwarzenie sie z czytelnika w autora wpisow :)
    Odnalezli na forum wspolne dla nas wszystkich punkty odniesienia. Taka jest,
    bowiem natura ludzka, ze bardzo ich potrzebuje. Szczegolnie zas w swiecie w
    ktorym panuje ogolnoswiatowy popyt na “mlodych”. Nikt z owych trendowcow nie
    dojrzal jednak, ze to wlasnie naszemu pokoleniu, zawdzieczaja dzisiejszy
    rozkwit technologii.
    Nie widze wiec zadnego powodu ku temu abysmy czuli sie w tym swiecie
    wyobcowani. Przypomnijcie sobie nasze hulajnogi, nakrecane kluczykiem zabki,
    drewniane samochodziki i drabiniaste wozeczki, i spojrzcie czym bawia sie wasze
    wnuki. I to dzieki komu? Dzieki naszym rowiesnikom!!!


    O tym czy wypada
    W wielu watkach przewija sie pytanie “czy wypada ?” Tak czesto, ze zaczelo to
    mi chodzic po kosmatej glowie i wyszlo mi na to, ze owszem, wypada. Wypada
    wszystko na co macie chec i ochote do chwili gdy nie przekraczacie ogolnie
    przyjetych norm zycia spolecznego oraz podstawowych zasad dobrego wychowania.
    Wychodzac z powyzszych zalozen cale dotychczasowe zycie przezylam wg
    zasady “jesli chcecie mnie zaakceptowac to taka jaka mnie matka natura
    stworzyla albo wcale”. Stwierdzenie na pierwszy rzut oka bardzo bezczelne i nie
    rokujace zadnych nadziei na mozliwosc adaptacji w naszym skatalogowanym
    spoleczenstwie. A wlasnie, ze nie! Wrecz odwrotnie :))
    Ludzie! Wiekszosc z was nie pracuje. Oznacza to, ze juz najwyzszy czas wyjsc
    spod presji srodowiska i takich tam innych. Z drzewa dojrzalosci juz dawno
    spadliscie, wszystkie szczepionki zaliczyliscie, egzaminy pozdawane, dzieci
    odchowane wiec czas juz skonczyc z pytaniami co i jak, i czy innym to sie
    podoba. To niech inni zaczna sobie stawiac pytanie czy wam sie podobaja.
    A my tymczasem, jesli mamy na to chec, jedzmy zupe pomidorowa z miodem, bo taka
    nasza seniorska wola!!!

    I to by bylo na tyle jak mawial slynny professor mniemanologii stosowanej
    J.T.Stanislawski

    PS. Jesli ktos znajduje, ze stawiam przecinki w dziwnych miejscach, to ma
    racje :) Od zawsze stawiam je w dziwnych miejscach i dziwi mnie fakt jak z tym
    kalectwem udalo mi sie przejsc przez “pisana” strone mego zycia :)

    Pozdrawiam
    margo

    --
    On n'oublie rien, de rien / On n'oublie rien du tout /
    On n'oublie rien de rien / On s'habitue, c'est tout.
    Jacques Brel
  • amicula 31.08.05, 15:08
    Dziękuje,...niestety i stety...zgadzam się z treścią tych słów, w podzięce za
    odpowiedź, przesyłam to co mnie urzekło, wręcz przed chwilą, bo czytane w
    książce dla nasto-a może niekoniecznie tylko, nastolatków:

    ...PATRZĘ NA ŁÓDKI TWOICH MŁODYCH POWIEK,
    NA WARGI POCHMURNE JAK OWOCE LEŚNE,
    NA WŁOSY PRZESIANE ZŁOTYM BLASKIEM RANA.

    NIE WIEM DOPRAWDY, CO CIEBIE PRZEJEDNA,
    MOJA ŚLICZNA BIEDNA...
    Stanisław Grochowiak

    PS
    ...i wyobrażam sobie, że otrzymałam to od Men-a, który sprawił mi przykrość
    i przyzwyczajam sie do zapominania o tym, że się to stało...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka