21.09.05, 00:28
mam 34 lata i żyje z cudowną kobietą która jest ode mnie starsza o 11 lat.
Czy możecie się pokusić o ocenę? Czy waszym zdanie taka różnica wiekowa może
być przeszkodą w stanowieniu silnego i trwałgo związku?
Co Wam podpowiada intuicja?
--
GG 5865561
Obserwuj wątek
    • maria73 Re: oceńcie 21.09.05, 00:40
      to zależy tylko od ciebie ,od twojej dojrzałości,
      czy potrafisz stanać twarzą w twarz z otaczajacą cie rzeczywistoscią.

      Gdybym była cyniczna zaptytałabym co tobą powoduje - ale tego nie zrobie
      • hatroha Re: oceńcie 21.09.05, 00:43
        praktycznie wszystcy kłada na nas kreskę - to nawet nie jest smutne... tylko
        zastanawiąjące jak mało ludzie mają w sobie optymizmu..
        --
        GG 5865561
    • basia553 Re: oceńcie 21.09.05, 00:45
      tja, to jest tak: möj Maz byl tylko o 3 lata ode mnie mlodszy a i tak zlosliwcy
      (w tym moja najstarsza stazem przyjaciölka - zazdrosna, bo jej maz byl o 22
      starszy), no wiec zlosliwcy nie zalowali mi uwag typu: teraz to w porzadku, ale
      jak bedziecie starzy, to sobie poszuka...itd. Chodzi o to, na ile jest sie
      silnym czy odpornym, aby takie uwagi zniesc. Reszta to Wasza sprawa.
      Znam naprawde pare zyjaca razem od 20 lat i ona jest 10 lat starsza. Mimo ze
      bardzo atrakcyjna i mlodo wygladajaca, to jednak röznice wieku widac. No i co?
      Kogo to obchodzi? Tylko tych oboje.
      --
      .
      • maria73 Re: oceńcie 21.09.05, 00:49
        ale Basiu - wy to zupełnie inna bajka tutaj mlody czlowiek ma 33 lata ,dwa
        rozwody za soba /zapewne byłe byly w stosownym wieku/,więc albo jest pechowy w
        co wątpię ,albo .....
    • margo.pf Re: oceńcie 21.09.05, 02:05
      hm....... a co to ciebie obchodzi co inni o tym mysla? To twoje zycie wiec nim
      zyj. Twoje zainteresowanie tym co inni mysla moze byc wlasnie ta pierwsza
      przeszkoda.
      --
      On n'oublie rien, de rien / On n'oublie rien du tout /
      On n'oublie rien de rien / On s'habitue, c'est tout.
      Jacques Brel
      • hatroha Re: oceńcie 21.09.05, 07:28
        nigdy nikt nie miał wpływu na moje życie jak ja sam. Juz mając lat 14 rodzice
        uznali ze jestem na tyle odpowiedzialny ze sam sobie organizowałem czas wolny
        wyjeżdzając w Polskę na 2 miesiące sam - nigdy się nie zawiedli.
        Inaczej mówiąc jeśli podejme dezyzję to nikt mnie nie zatrzyma, nawet jeśli
        cały świat sprzymierzy się przeciw mnie.
        Moje słowa zabrzmiały trochę tak jakbym był niepoczytalny...
        Zdaję sobie sprawę z tego ze życie uczy a ja nie jestem mędrcem z siwą brodą ,
        czasami dobrze popatrzeć na swoje przemyslenia z punktu widzenia innych osób.

        *zastanawia mnie dlczego tak wiele osób nie wierzy w nasze intencje

        *zastanawia mnie dlaczego męzczyzna traktowany jest jako najsłabsze ogniwo w
        trwałości związku (moje dwa małzeństwa rozpadły się bo moje kobiety były tymi
        ogniwami, dla którego ciągnięcie związku NIE MIAŁO SENSU - nawet czysto
        ekonomicznego)

        *jestem przekonany iż kazdy mezczyzna powinien przeżyć kilka lat z kobietami
        młodsza od siebie o 10 lat , rówieśniczką i z kobieta o 10 lat starszą.I co
        ciekawe podejzrewam iż po takim doświadczenie męzczyzna zawsze wybierze kobiete
        starszą od siebie bo tylko taka sprota jego ambicjom

        *...
        --
        GG 5865561
    • walderka Re: oceńcie 21.09.05, 07:50
      Moim zdaniem, różnica wg metryki nie jest żadną przeszkodą w związku, dlatego
      że często wiek wg metryki bywa złudny. W swojej pracy załatwiałam klientów,
      którzy po pewnym czasie musieli podać mi swój dowód osobisty, zanim to
      następowało, próbowałam po cichu odgadnąć rocznik petenta. Proszę mi wierzyć,
      że rzadko trafiałam, pozatym też znam udane małżeństwa o dużej różnicy
      wiekowej, uważam więc że z tego faktu nie należy robić problemu
    • dama-kanaliowa Re: dorzuce 21.09.05, 10:54
      swoje trzy grosze i dam zyciowy przyklad. W mlodosci mialam znajomych, gdzie
      roznica wieku na niekorzysc kobiety 5 lat. Facet prawie malolat, kiedy sobie
      slubowali. Dziewczyna atrakcyjna i temperamentna i madra. Dwoje dzieci
      wychowali,wyemigrowali z Polski. Rok temu pantoflowa poczta, bo kontakt sie
      urwal dowiedzialam sie o rozwodzie. Pani zostawila pana, znalazla nowa milosc i
      mam nadzieje szczescie. Mimo roznicy wieku w pierwszym zwiazku pani nigdy nie
      matkowala a wrecz przeciwnie w Polsce byla przyzwyczajona do prawie luksusu, o
      co bardzo staral sie partner. Na emigracji sie nie sprawdzil wiec kiedy
      dzieciaki sie usamodzielnily pani zrobila ciecie. W jakim wieku jest nowy
      partner nie wiem, ale z pewnoscia zgrzybialym staruszkiem nie jest, bo poczta
      pantoflowa by o takiej sensacji doniosla. Nie ma rady, nie ma madrych.
    • dankarol Re: oceńcie 21.09.05, 13:29
      Wg mnie to ty sam powinienieś się zastanowić, czy masz jakieś przeszkody, bo
      jeśli masz to ... a jeśli jesteś zdecydowany w 100 % to niewidzę potrzeby
      słuchania przytakiwania innych.
      --
      Dan-ut-ka
      • jednapani Re: oceńcie 21.09.05, 13:49
        Zwiazek zwiazkowi nierowny.
        Czy chcesz pobyc z nia kilka lat, po prostu dluzsza znajomosc,
        czy myslisz o zwiazaniu sie nia cale zycie?

        A jak bedzie z dziecmi, moze ona juz nie chce/nie moze ich miec?
        Jesli jednak masz dzieci z poprzednich malzenastw (albo rodzicielstwo Cie
        nie interesuje), ta uwazam ze wszystko jest ok.
        Nie licz sie ze zdaniem innych.
    • jowitta17 Re: oceńcie 21.09.05, 21:11
      mnie się wydaje że nie mamy prawa Ciebie oceniać ,ale pokuszę się o refleksję:
      i tak czy aby nie szukasz najbardziej "mamuśki" która ma Ciebie
      przytulać ,pieścić i użalać się nad Tobą ,a to świadczyłoby o Twojej
      niedojrzałości emocjonalnej?
      Czy kobieta w wieku 45lat będzie chciała jeszcze rodzić dla Ciebie dzieci?
      czy ma być tylko dla Ciebie mamusią?bo jeśli Ci o to chodzi i tylko to się to
      liczy do wedłg mnie dobrze wybrałeś.Pozdrawiam! i życzę dużo szczęścia.
      • hatroha Re: oceńcie 21.09.05, 23:06
        na 100% - mam juz syna i wystarczy mi.
        mamusiowanie mi ...to wbrew mojej naturze.
        Ostatnio niańczyłem teściów i tatuśkowałem swej żonie (młodszej o 10 lat ode
        mnie)
        Związałem się z kobieta starszą ode mnie bo mam już dość podcierania tyłka
        innym - chcę żyć z kobieta która jest niezależna i samowystarczalna jak ja.
        --
        GG 5865561
        • hatroha Re: oceńcie 21.09.05, 23:10
          choć musze się przyznać do czegoś...ta kobieta sprawiła, że poczułem się w
          pewnym sensie uzależniony od niej - strasznie za nią tesknię i ten stan
          paraliżuje mnie.
          --
          GG 5865561
              • gunnera Re: oceńcie 22.09.05, 10:11
                Zgodnie z tytułem wątku - oceniam.
                Jest Pan niezrównoważonym młodym człowiekiem, który nie wiwadomo po co wszedł
                na to forum. W pierwszym swoim poście napisał Pan, że ma Pan 34 lata, a Pana
                wybranka jest o 11 lat starsza, tak więc obojgu Wam daleko jest do seniorów.
                Jeżeli oczekiwał Pan tutaj poklasku i podziwu w stylu "jesteś cudowny, ja też
                bym tak chciała, wybierz mnie!!" to raczej gruba pomyłka. Osoby bywające na tym
                forum niejedno w życiu przeszły i nie takie cuda widziały.
                Prawdziwy Pana charakter wychodzi na jaw w wątku "a może zdrada". Nie
                chciałabym być złym prorokiem, ale czuję, że i ten Pana związek długo nie
                potrwa. Jest Pan po prostu osobnikiem jeszcze niedojrzałym i należy tylko
                współczuć kobietom, które mają w życiu tego pecha, że znalazły się na Pana
                drodze.
                Radzę więc przenieść swoje wynurzenia na inne forum, choćby to o zdradzie,
                gdzie spotka się Pan na pewno z większym podziwem, zrozumieniem i powszechną
                aprobata.

                • hatroha Re: oceńcie 22.09.05, 23:52
                  dziękuje za ..może nie za ocenę bo jest nietrafiona ale za szczerość.
                  Cenię sobie ludzi którzy potrafią zdobyć się na odwagę i powiedzieć co myślą.
                  Oczywiście wiem, ze moja postawa na tym forum budzi niesmak, doskonale to
                  rozumiem. Masz rację istnieje duże niebezpieczeństwo ze wszystko trafi szlag.
                  ALe mam nadzieję ze będziesz trzymać za mnie ...w każdym razie chce sprostać
                  wyzwaniu.
                  Masz rację , skrzywdziłem w sowoim życiu o 2 osoby za dużo- ale nie potrafiłbym
                  żyć w związkach w których umieram.
                  a co do bycia na tym forum...nie szukam poklasku, podziwu.
                  Nie musze nikomu nic udowadniac.
                  Chce szzcerze porozmawiać...
                  --
                  GG 5865561
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka